Dodaj do ulubionych

uff wygraliśmy 3:2

14.10.04, 07:08
Ale jak padła druga bramka dla walijczyków w doliczonym czasie gry i zostało
100 sek. do końca to z nerw usiedzieć nie mogłem. Po co ja tą antenę
naprawiłem, by taką nerwówkę przechodzić. 3:1 brzmiało świetnie, to 3:2
średnio, najważniejsze, że mamy punkty. Tylko czy ten styl gry nam pozwoli
zajść dalej.
w.
Edytor zaawansowany
  • wojtek_kosynier 14.10.04, 08:26
    Wygrali, ale czy zasłużyli na zwycięstwo? Byli skuteczniejsi; w końcu w piłce
    liczy się to, co wpadnie do siatki, a nie optyczna przewaga – w tym przypadku
    Walijczyków.
    Stylu faktycznie nie było, a raczej objawił się dopiero po 70 minucie. Co by
    nie mówić, bramki Polaków były przedniej marki. Z kolei Walijczycy - tu Engel
    miał rację – stwarzali groźne sytuacje po naszych błędach. Rząsa znów zwalił
    bramkę! Ile można!
    Może z czasem dojdzie do tego, że Polacy całe mecze będą grali tak, jak wczoraj
    przez 15 minut (70 – 85 min). Pamiętajmy, że ani Żurawski (na początku meczu
    irytował tym, że odskakiwała mu daleko piłka), ani Krzynówek nie mieli wczoraj
    dobrego dnia, a mimo to strzelili piękne bramki.
    Ja się nie podniecam i ze spokojem czekam na wiosnę.
    A, Walijczycy jak zwykle zachowywali się jak chamy. Nasi nie są aniołkami, ale
    taki Savege powinien wylecieć z boiska!
  • woy 14.10.04, 08:47
    Tak bramki były piękne.
    Tylko czy takim 15 - 20 minutowym dobrym okresem gry damy rade anglikom? Trzeba
    tym stylem grać dłużej, nie odpuszczać, mnie denerwowało oddawanie pola
    przeciwnikowi,tu walijczycy byli lepsi atakowali już przy naszym polu karnym a
    dalekie podania Dudka były niecelne.
    w
  • pierdutow 14.10.04, 18:47
    generalnie nic się nie zmieniło. Poziom polskiej reprezentacji jest równy czyli
    do kitu . Trafili na słabszych od siebie i taki finał.
  • wojtek_kosynier 15.10.04, 08:17
    Jakby trafili na silniejszych to by przegrali :-)
    Z drugiej strony, jakaś wielka postać polskiego sportu (w tej chwili nie
    przypomnę sobie kto) miała powiedzieć, że nie sztuka wygrać ze słabszym, sztuką
    jest ograć silniejszego od siebie...
  • jasama 15.10.04, 19:30
    cóż, opanowaliśmy również sztukę przegrywania ze słabszymi :-)
    to już wolę, jak nasi z tymi słabszymi jednak wygrywaja
    przynajmniej obciachu nie ma
  • ulcia78 15.10.04, 20:41
    no czasem cuda się zdarzają :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka