Dodaj do ulubionych

Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywlanach

IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.03.05, 01:10
a nie lepiej od razu zbudowac pełnomorski port Viabalticki?????
Obserwuj wątek
    • Gość: prawnik Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.csk.pl 03.03.05, 09:43
      Przecież jasne jest o co Pileckiemu chodzi. Najpierw powstanie projekt
      lotniska, potem wytnie się 30 ha lasu, potem okaże się, że nastapiła zmiana
      koncepcji i zamiast lotniska powstaną nowe bloki, bo cos przeciez trzeba zrobić
      z tak ogromnym terenem w okolicach Ciołkowskiego i Mickiewicza. Zgadnijcie kto
      te bloki wybuduje - Śródmieście czyli Biruk i Pilecki w kompanii lub inni
      członkowie Podlaskiego Klubu Biznesu. Proste prawda. Jak można u nas mówic o
      budowie lotniska, kiedy to nie można od 20 lat wyremontować dworca PKP i
      zbudować żadnego hipermrketu oprócz brudnego bazaru w centrum miasta. WSTYD. Im
      szybciej zmieni się Prezydent i Rada miasta tym lepiej. W sumie wszystko jedno
      na kogo byleby trochę mądrzejszego.
    • Gość: adass Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl 03.03.05, 09:48
      lotnisko jest potrzebne, ale nie na Krywlanach i nie w Topolanach. na Krywlanach
      nie opłaca się budować pasa bo jest praktycznie w mieście i tylko dla małych
      samolotów, a gdzie się buduje lotniska tak blisko miasta i jego centrum jak w
      małym powierzchniowo Białymstoku?! w Topolanach też nie bardzo, bo trochę za
      daleko jak na taką mieścinę, nie ma infrastruktury i podchodzące do lądowania
      samoloty nad Puszczą Knyszyńską to dodatkowa atrakcja dla odpoczywających tam
      ludzi :) niezła byłaby lokalizacja gdzieś w okolicach Zaścianek, bo można byłoby
      wykorzystać tory kolejowe do dojazdów do lotniska, ale jak znam życie nie da się
      wykupić ziemi- a zresztą po co ja to piszę :) popatrzcie jakich mamy
      prezydentów...Sawicki ....życzę sukcesów:)
    • Gość: Dariusz R. Sawicki Kto przyleci? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 03.03.05, 11:48
      Jak osoba pochodząca z Białegstoku i z całego sterca sympatyzująca z tym
      miastem, a jedocześnie zawodowo zajmująca sie planowaniem lotnisk i transportem
      lotniczym postanowiłem wypowiedzieć się w bardzo interesującej i jednocześnie
      bliskiej mi sprawiem, jaką jest lotnisko w Białymstoku.
      Na pierwszy rzut oka lotnisko w Białymstoku wydaje się świetnym pomysłem.
      Przemawia za tym wiele czynników, chociażby to że wschodnia część Polski, pod
      względem infrastruktury przeznaczonej dla lotnictwa cywilnego (z wyjątkiem
      Rzeszowa) stanowi biała plamę. Transport lotniczy należy do jednych z
      najbardziej dynamicznie rozwijajacych się dziedzin transportu i jak wskazują
      prognozy IATA (International Air Trasnoport Association) Polska w najbliższym
      okresie powinna mieć jeden z najwyższch wzrostów ruch lotniczego w świecie
      (drugie miejsce z 11% przyrostem ruchu w latach 2004 - 2008, zaraz Chinami).
      Wymienione wyżej czynniki sprawiają, że każdy region, lub prawie każe miasto w
      Polsce chce posiadać własne lotnisko. Jest to jak najbardziej zrozumiałem,
      jeżeli do wymienionych wyżej czynników doliczy się bardzo dobrze odbierane
      przez wszystkich i pozytywnie brzmiące argumenty, takie jak: własne okno na
      świat, wpływ lotniska na rozwój regionu, zmniejszenie bezrobocia, rozwój
      turystyki itp. W tym aspekcie nie dziwi, pośpiech z jakim Urząd Marszałkowski
      planuje tą inwestycję. Z jednej strony takie dynamiczne podejście do sprawy
      wydaje się bardzo budujące, z drugiej strony, szczgólnie w przypadku stosunkowo
      złożonej inwestycji, jaką jest lotnisko wydaje sie, że nie wszystkie kwestie
      zostały do końca przemyślane. Jak wskazuje wiele przekładów z Europy i Świata,
      w przypadku budowy lub rozbudowy lotnisk pośpiech zazwyczaj jest złym doradcą i
      skutkuje podjęciem bardzo kosztownych decyzji, które później trudno jest
      zmienić. Obserwując od pewnego czasu toczące sie dyskusje na temat lotniska w
      Białymstoku i dążenie do jak najszybszego wbicia łopaty w ziemie i wylania
      betonowegp pasa 1420x30 metrów mam nieodparte wrażenie, że Białystok może stać
      się kolejnym przykładem złej i bardzo kosztownej inwestycji w infrastrukturę
      lotniczą. W całej debacie na temat lotniska w Białymstoku, pominięto moim
      zdaniem kilka zasadniczych kwestji, takich jak: cel powstania lotniska i
      studium wykonalności tego projektu, opowiednią do wymagań infastrukturę,
      kwestie ekologiczne, wpisanie lotniska w system transportowy na Podlasiu oraz
      długookresowy plan rozwoju. To wszysko powinno zawrzeć sie tzw. Planie
      Genaralnym Lotniska (Master Plan'ie) determinujcym rozwój lotniska w okresie
      kolejnych 15 - 20 lat. Taki dokument powinien być podstawą do rozpoczęcia
      jakiejkolwiek inwestycji.

      Rozważanie wariantów długości pasów, położenia dróg kołowania, płyt postojowych
      na Krywlanach, bez przygotowania dokładnej analizy ruchu wydaje sie zbyt
      szybkim i pochopnym podejściem do sprawy. Krywlany i pas 1420x30, można zadać
      pytanie, a po co? Dla ruchu GA (genaral aviation) nie jest to konieczne i
      inwestycja w betowowy pas startowy wydaje sie dużą przesadą. Dla lotnictwa
      komunikacyjnego, jak najbardziej, ale kto będzie latał? „Tradycyjni”
      przewoznicy? Malo prawdopodobne, chyba ze w uda sie podpiac Bialystok pod tzw.
      ruch PSO (Public Service Obligation) – ale czy ktos na ten temat rozmawial?.
      Tanie linie? Może, ale czy potencjał ruchu na Podlasiu jest wystrczający? W
      chwili obecnej pewnie nie, ale za parę lat, kto wie? Może ruch czarterowy,
      głównie latem. Podlasie z Puszczą Białowieską, Biebrzą, Narwią, bliskim
      położeniem Augustowa, jezior, Kanału Augustowskiego wydaje się być swietne
      jeżeli chodzi o aspekty turystyczne, a lotnisko w Białymstoku może stanowic
      bramę dla szerokiej rzeszy turystów. Swietny pomysł, ale...? Jaki rodzaj
      samolotów używają tanie linie lotnicze oraz linie czarterowe i czy te samoloty
      wylądują na 1420m? Raczej nie. Linie te operujące samolotami kodu C i D,
      wymagają około 2000m długości pasa (na przykład Ryanair ma wymaganie dla
      samolotów Boeing 737-800 - 2200m długości pasa). Oczywiście można ograniczyć
      ich ładowność i da sie wystartować z 1420m, ale wprzypadku lini czarterowych
      oraz tanich przewoźników, takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę. Można
      argumentować, że to jest sytuacja dalekiej przyszłości? Oczywiście, ale czy w
      przypadku lotniska na Krywlanch da sie wydłużyć pas startowy do 2000 - 2200m?
      Mało prwadopodobne. Co więc za parę lat? Nowa inwestycja w kolejne lotnisko,
      czy też niewykorzystanie szansy na rozwój ruchu? Czy potencjał ruchu jest
      wstarczający na dwa lotniska? Czy zamknąć rozbudowane lotnisko na Krywlanch,
      którgo koszty budowy nigdy sie nie zwrócą? Czy Podlasie stać na tego typu
      inwestycje?
      Te i podobne pytania dotyczące: wpisania lotniska w sieć trasportową na
      Podlasiu, aspektami związanymi z ochroną środowiska, długookresowym planem
      rozwoju, kosztami utrzymania, itp., powinny stanowić podstawę studium
      wykonalności, a następnie Planu Generalnego lotniska. Inwestycja w lotnisko
      jest inwestycją długookresową (minimum 15 - 25 lat, a w przypadku lotnisk
      regionalnych znacznie dłuższą), inwestycją trudną,kosztowna i wymagającą
      starannego planowania. Znacznie lepiej zamiast, jak najszybciej wbijać łopatę w
      ziemie i lać kosztowny beton poświecić więcej czasu na dokładne planowanie.
      Strata pół roku, czy nawet roku na przygotowanie studium wykonalności i Planu
      Generalnego jest niczym w porównaniu do straty kilkunastu lub kilkudziesięciu
      milionów złotych w przypadku nieudanej inwestycji.
      Osobiście jestem gorącym zwolennikiem powstania lotniska w Białymstoku, sądzę
      że jest to jedna z potrzebniejszych inwestycji. Łącznie z rozwojem innych
      dziedzin transportu (kolei oraz dróg) powinna przyczynić się do znacznie
      szybszego rozwoju miasta i regionu. Jednak uważm, że pośpiech w rozbudowie
      Krywlan i krótkowzroczność z jaką sie to robi spowodują poniesienie
      niepotrzebnych i wysokich kosztów i nie przyczynią się - niestety - do pełnego
      wykorzystania możliwości jakie daje transport lotniczy. Jezeli chodzi o sprawy
      ekologii, to niezaleznie w jakim miejscu powstanie lotnisko, zwsze przy tego
      radzaju inwestycji pojawia sie sprawy zwiazane z wycinka drzew, przesiledlniem
      ludzi, niwelacja terenu, halasem itp.. Minimalizacja tego typu negtywnych
      skutkow jest koniecznoscia. Niebagatelna kwestia jest rowniez rozwazenie
      aspektow ekonomicznych jakie daje lotnisko (rozwoj gospodarki, miejsca pracy
      itp.) vs. espekty ekologiczne. W przypadku lotniska na Krywlanach, jako
      inwstycji w mojej ocenie nie do konca przemyslanej ta wymiana zyskow
      ekonomicznych na straty po stronie ekologicznej jest w chwili obecnej trudna do
      uzasadnienia.

      Pozdarwiam,
      Dariusz R. Sawicki
      • Gość: Dariusz Ciszewski Re: Kto przyleci? IP: *.cdbs.pl 03.03.05, 13:28
        Pozwalam sobie na lekkie uzupełnienie interesującej analizy p. Dariusza Sawickiego
        KRYWLANY
        Po pierwsze - ekonomiczne:
        Cena gruntu na Krywlanach wstępnie oszacowana jest na poziomie 200 mln zł. Jest
        to koszt lotniska. Ostateczne nakłady na gruncie należy oszacować w wysokości 25
        mln zł. Razem daje nam to 225 mln zł. – Jak na tymczasową lokalizację lotniska,
        to dużo.
        Po drugie - ekologiczne:
        Nie jesteśmy w stanie oszacować kosztów wycinki ponad 20 ha lasu. Natomiast
        strata ekologiczna dla Białegostoku będzie ogromna.
        Po trzecie - czasowe:
        Zmiana Planu Zagospodarowania Przestrzennego trwa około 1 roku. Pozwolenie na
        wycinkę lasu (jeżeli w ogóle jest to możliwe) trwa około jednego roku. Okres
        realizacji budowy, wykończenia i wyposażenia będzie trwało około jednego roku.
        Oczywiście niektóre etapy można prowadzić równolegle, ale według mojej oceny nie
        nastąpi pierwsze lądowanie samolotu na Krywlanach wcześniej jak na przełomie lat
        2007/2008.
        TOPOLANY
        Po pierwsze - ekonomiczne:
        Grunt jest własnością Skarbu Państwa, jest to grunt rolny o niskiej klasie wart
        około jednego miliona złotych. Nakłady związane z budową infrastruktury lotniska
        w granicach 75 mln zł. (oczywiście, docelowo w trzecim etapie jako lotnisko z
        lotami międzynarodowymi). Lotnisko trwale ulokowane w odległości od centrum
        Białegostoku około 25 km. Z bardzo dobrą drogą dojazdową.
        Po drugie - ekologiczne:
        Jest to grunt (pole) w zasobach Agencji Rolnej Skarbu Państwa. Nie ma
        drzewostanu, siedlisk i innych zabudowań.
        Po trzecie - czasowe:
        Już dziś można ogłaszać przetarg na opracowanie dokumentacji technicznej
        lotniska. Opracowana została koncepcja i analiza dokonana przez stosowną Agencję
        w roku 2002 (trzy lata temu). Topolany są ujęte w Wojewódzkim i Miejscowym
        Planie Zagospodarowania Przestrzennego. Inwestycja może być uruchomiona wczesną
        jesienią tego roku a pierwszy etap lotniska oddany do użytku jesienią 2006 roku.

        Na zakończenie pragnę tylko poinformować, że obecne władze samorządu
        wojewódzkiego dopuściły się grzech zaniechania. Poprzedni Zarząd Województwa
        pozostawił obecnemu Zarządowi opracowaną koncepcję lotniska w Topolanach. Był to
        rok 2002. Były wówczas pieniądze z przeznaczeniem na opracowanie dokumentacji
        technicznej w Kontrakcie Wojewódzkim. Z przyczyn politycznych zaniechano
        jakichkolwiek dalszych prac nad tą koncepcją a pieniądze z Kontraktu przekazano
        na Domy Pomocy Społecznej w Bielsku Podlaskim i Hajnówce. Te dane można z
        łatwością potwierdzić w Urzędzie Marszałkowskim, bezpośrednio w dokumentach.
        Gdyby obecny Zarząd kontynuował działania poprzedniego Zarządu, dziś już
        inwestycja lotniska w Topolanach byłaby na ukończeniu. Równolegle przygotowany
        byłby cały obszar 280 ha na Krywlanach z przeznaczeniem pod Park Technologiczny,
        który mógłby skutkować utworzeniem w Białymstoku ponad 3 tys. miejsc pracy.
        Dziwię się tylko, że niektórzy przedsiębiorcy wolą ulokować lotnisko na
        Krywlanach (mając alternatywę w Topolanach) niż przeznaczyć te tereny do
        tworzenia nowych przedsiębiorstw w obszarze Parku Technologicznego lub
        Przemysłowego. Dziwne.
      • Gość: Kuba Re: Kto przyleci? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.03.05, 16:57
        Ja osobiście nie jestem już ani za Krywlanymi, ani tym bardziej za
        Topolanami... Jeszcze do nie dawna byłem zwolennikiem powstania lotniska na
        Krywlanach, ale zmieniłem zdanie nakłoniło mnie do tego kilka powodów...
        Lotnisko powinno służyć przede wszystkim mieszkańcom (a nie dla kilku awionetek
        pana Strzałkowskiego i innych biznesmenów) a co za tym idzie powinny być jakieś
        REGULARNE połączenia (nie tylko z Warszawą) obsługiwane przez linie lotnicze. A
        na Krywlanach nie ma w planie nawet terminalu, więc chyba nie byłoby to
        lotnisko nastawione na ruch pasażerski. Na pewno kluczem byłyby tanie linie,
        które latają Boeingami lub Airbusami, a one potrzebują pasa dwa razy dłuższego
        niż ten co ma powstać na Krywlanach. A więc już dwóćh podstawowych warunków nie
        mogłyby spełnić Krywlany, czyli lotnisko bez perspektyw. A po co nam lotnisko
        a'la Szczytno, które po dwóch latach padnie ???
        To jest wstyd, że w Białymstoku o porcie lotniczym (który w dzisiejszych
        czasach żadnym luksusem w mieście nie jest, tylko podstawą) słyszy się już
        kawał czasu, a ciągle nie widać żadnych rezultatów, ciągle jak byliśmy zadupiem
        tak i nim jesteśmy. Władze powinni brać przykład z miasta Rzeszów, które jak
        tak dalej będzie się rozwijać, wcześniej czy później to właśnie stolica
        Podkarpacia zostanie tym pierwszym miastem Polski wschodniej, a nie Białystok.
        Jeżeli w mieście gdzie jest prawie dwa razy mniej mieszkańców i większy procent
        bezrobocia, da się wybudować prawdziwy port lotniczy, Ba ! Nawet jednego z
        większych w Polsce to u nas chyba tymbardziej tylko trzeba przedewszystkim
        dążyć do tego !!! Moim zdaniem nie ma sensu budować lotniska na wschód od
        Białegostoku, mi osobiście to najlepiej odpowiadałaby Choroszcz albo coś w
        pobliżu jest dobra trasa na Warszawę no i bliżej do cywilizacji w
        przeciwieśnstwie do Topolan gdzie "diabeł mówi dobranoc". Jedno wiem na pewno
        dosyć już tych obiecanek i czas na działania, bo naprawdę lata lecą i do
        udupienia Białegostoku przez pana Tura i spółki coraz bliżej. W przeciwnym
        razie to nie tylko stracimy status metropolii, czy będziemy największym miastem
        po tej stronie Wisły, które ma najmniej do powiedzenia, ale może i nam grozić
        połączenie województw np. z Mazowieckim...
        • Gość: jerzy jamiołkowski Re: Kto przyleci? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.03.05, 18:21
          Na wstępie kilka pytań.
          1.Czy jest uczciwe wyliczanie kosztów gruntu na Krywlanach, a pomijanie tego w
          Topolanach (mimo, że to grunt skarbu państwa, to jednak kosztuje) czy
          jakimkolwiek innym miejscu?
          2.Czy modernizacja dróg dojazdowych do Topolan (abstrahując od "błahostki"
          czyli tego ile, czy i skąd wziąc pieniadze) nic nie będzie kosztować?
          Ja tego nie wiem. Ale pewnie sporo. Były wicemarszałek województwa powinien to
          wiedzieć dokładnie. To oczywiście pewna złośliwość ale adekwatna do jego
          argumentiu o cenie gruntów na Krywlanach.
          Mnie ekonomistę uczono, że w rozliczeniu przedsięwzięcia trzeba liczyć
          wszystkie koszty, a nie jedynie dowolnie wybrane.
          3.Czy jeśli mamy wątpliwości (to wahanie daje sie zauwazyc nawet w eksperckim
          tekscie pana Sawickiego)co do okreslenia skali pojemności popytowej
          białostockiego lotniska. Na tym forum padały juz oceny "a kto tu przyleci poza
          Strzałkowskim i kiku biznesmenami"po opinie , że trzeba budować port lotniczy
          miiędzynarodowy "z prawdziwego zdarzenia", to która opcja jest bezpieczniejsza,
          czy ta, aby budować "cieniej", a potem nawet taki lotnisko zlikwidować, czy
          maksymalna i w efekcie zbankrutować!.
          Ja tam wolę skakać do basenu kiedy wiem, że choc mało, ale woda w nim jest ( a
          i to czynić skacząc na nogi) niż "walić na główkę" nie wiedząc czy woda w tym
          basenie wogóle jest. Bo jakie są skutki, kiedy sie okaże , że Krywlany okażą
          sie za za małe w stosunku do potrzeb.
          Po prostu trzeba będzie je zamknąć dla ruchu pasażerskiego i jeśli tak się
          stanie budować lotnisko z prawdziwego zdarzenia gdzie indziej.
          4. Czy przejściowa koncepcja lotniaka musi być stratą? Przede wszystkim musimy
          przyzwyczajać się, że świat przyspiesza a wyburzenia w cennych lokalizacyjnie
          pod inwestycje miejscach są cywilizacyjna normą. Tereny na Krywlanach są cenne
          ale jestem (o wszystko) gotów się załozyć,że za kilkanaście czy kilkadziesiąt
          lat będą jeszce bardziej cenne. Zatem tymczasowośc lotniska na Krywlanach można
          uznać za cenny sposób kapitalizacji.
          Park Technologiczny (przywoływany przez D. Ciszewskiego)jest bezsprzecznie
          wyzwaniem, ale na miarę teraźniejszości. Lecz trzeba wierzyć , że za
          kilkanaście lat będzie już w naszym kraju normalnie i Park Technologiczny
          nikomu nie będzie potrzebny. Czy wyburzać park czy likwidować lotnisko? -
          dylemat jest identyczny.Lotnisko i łatwiej i taniej.
          Z tym , ze z lotniskiem może być tak, że jakiemuś inwestorowi będzie
          bezcenne. Ja juz jestem życiowo "passe" ale wszystkim młodym i ekspansywnym
          radziłbym szuakac takich branż, w którycvh bezpośrednia bliskość własnego pasa
          startowego do lotów pasażersko 0 towarowych noze byc własnie potrzebna. zatem
          argument, że planowane lotnisko obniży przyszła wartośc inwestycyjna Krywlan
          jest co najmnie watpliwa.
          Pan Dariusz Sawicki słusznie zauważa, że przed podjęciem każdej decyzji
          inwestycyjnej trzeba odpowiedzieć na pytanie "po co"?
          Zatem odpowiadam:
          Małe lotnisko na Krywlanach jest po to,że :
          1.Jest realne a wszystkie inne koncepcje są zwykłym biciem piany;
          2.Można to zrobic w miarę szybko;
          3.Pozwalają na rozpoznanie problemu i lotniczego rynku przewozowego,
          4.Stanowią najlepsze zabezpieczenie przed głupim przeznaczeniem ich na jeszcze
          głupszy i mało perspektywiczny cel, zatem lotnisko jest doskonałą lokatą dla
          rzeczywistych efektywnych przyszłościowych celów miasta Przejsciowość lotniska
          to nie katastrofa ale szansa. Ewentualna wpadka będzie najmniej kosztowna.
          Jeśli Krywlany mają być obciążone ryzykiem ekonomicznej wpadki to czym
          obciążone jest ewentualne jest wielkie lotnisko? Wielkiej katastrofy!. Jedyną
          piękną katastrofą inwestycyjną , która mi się spodobała była katsatrofa z
          filmu "Grek Zorba".W życiu społecznym to ja już wolę małe wpadki.
          • Gość: jerzy jamiołkowski Re: Kto przyleci? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.03.05, 19:14
            W pospiechu zgubiłem dwa istotne dla sprawy wątki.
            Pierwszy adresuję do Pana Sawickiego. Podejrzewam (pisze Pan o Boeingach 737 w
            kontekście tanich przewoźników), że Pan słusznie i sceptycznie ocenia koncepcję
            i celowośc utworzenia lotniska dla takich przewoźników. Ale przecież nie o tę
            skalę lotniska tu chodzi (nie wykluczam, że bedzie potrzebne, ale najpierw
            trzeba to wysondować). Małe Krywlany dla samolotów klasy ATR - mogą być dobrym
            testem.
            Drugi adresuję do Pana Ciszewskiego. Z tego co wiem koncepcja lotniska w
            Topolanach padła z uwagi na bliskość granicy z Białorusia i wynikłe stąd
            kolizje dla ruchu dużych samolotów. Prawda li to czy nie? Bo jeśli prawda to o
            czym my rozmawiamy?.
            • Gość: Dariusz R. Sawicki Re: Kto przyleci? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 03.03.05, 23:40
              W mojej bardzo krotkiej i pobieznej analizie staralem sie zwrocic uwage na
              kilka podstawowych kwestii. Oczywiscie mozna zgodzic sie z Panem Jerzym i
              powiedziec, ze wszystkie inne koncepcje sa tylko biciem piany, a Krywlany maja
              szanse zaistniec w miare szybko na lotniczej mapie Polski. Jednak w mojej
              glowie nadal powstaje pytanie: w jakim celu? Po to zeby zbadac rynek lotniczy w
              Bialymstoku i regionie? Jezeli przyjelibysmy takie zalozenie to byly by to
              chyba jedne z najdrozszych, o ile nie najdrozsze badania rynku. Sa znacznie
              lepsze metody do wykonania tego typu analiz, tansze, nie angazujace tylu sil i
              srodkow. Takie analizy powinny byc jedna z podstaw do podjecia decyzji o
              rozpoczeciu tego typu inwestycji. Oczywiscie mozna uzyc argumentu, ze kazda
              analiza i prognoza odbiega od rzeczywistosci. Zgadzam sie, szczegolnie jezeli
              wezmie sie pod uwage prognoze robiona dla ruchu lotniczego w perspektywnie 15 –
              20, a czasami i wiecej lat. Kazda z takich prognoz, ktore widzialem i
              przygotowywalem „rozjezdzala” sie pozniej z rzeczywistoscia od kilka do
              kilkudziesieciu procent. Takie sa realia i niezaleznie od tego jak zaawansowane
              metody sie przyjmie do tego typu badan, zawsze sa one obciazone bledem. Ale czy
              to oznacza zeby ich nie robic? Nie. Pomimo bledu przyblizaja one do
              rzeczywistosci i daja pewny zarys tego, co moze sie zdarzyc i jakiego ruchu
              mozna sie spodziewac. Po drugie nazwijmy ja „stara szkola” podejscia do
              planowania lotnisk mowila (w duzym uproszczeniu), zeby 1) zrobic prognozy ruchu
              na 15 -20 lat; 2) zaplanowac infrastrukture odpowiednia do potrzeb; 3)
              sprawdzic warunki techniczne; 4) budowac. Niestety okazlo sie, ze takie
              podejscie skutkowalo tym, ze zazwyczaj powstawala infrastruktura nieadekwatna
              do potrzeb. W warunkach kiedy lotniska przestaly byc dobrami uzytecznosci
              publicznej, a co raz wieksza uwage zwraca sie na to zeby przynajmniej nie
              generowaly zbyt duzych strat, zaczeto stosowac inne podejscie, nazywane
              dynamicznym. Roznica polega na tym, ze prognoze ruchu (wstepna) robi sie jak
              poprzednio na okolo 15-20 lat, ale dzieli sie to na okresy 5 letnie jezeli
              chodzi o planowanie infrastruktury. Infrastrtukture planuje sie rowniez w
              sposob umozliwiajacy jej modulowe rozbudowywanie. Dodatkowo lotnisko, poprzez
              planowanie i dzialania marketingowe stara sie przyciagnac odpwiedni rodzaj
              ruchu i przewoznikow.
              To tyle teorii (w duzym skrocie), wrocmy na nasze podworko. Troche spekulacji
              na temat ruchu: pierwsze 5 – 10 lat (na podstawie mojej wiedzy i bardzo
              ogolnych statystyk) kto przyleci? Samoloty general aviation, pogotowie, straz
              graniczna, straz pozarna, moze od czasu do czasu jakis czarter samolotami: ATR
              42, Dash 8, itp., ruch rozkladowy bardzo malo prawdopodobne, chyba ze powstanie
              w Polsce jakis przewoznik lokalny operujacy malymi samolotami, moze jakis maly
              ruch towarowy. Zalozenie: lotnisko otwarte od wschodu do zachodu slonca,
              operacje przy dobrej pogodzie. Potrzebna infrastruktura: pas (max. 1400m/30m),
              jedna droga kolowania, plyta postojowa, kontener jako terminal pasazerski,
              droga dojazdowa do terminalu + przejscie graniczne i celne otwierane na zadanie
              oraz urzadzenie do kontroli bezpieczenstwa. W uproszczniu wystarczy do
              wykonywania operacji nawet miedzynarodowych. Koszt powstania (nie liczac ziemi,
              strat w srodowisku), powinno sie to zamknac w okolicach 10 - 15 milionow PLN,
              jezeli nie wystapia jakies niespodziewane trudnosci. W przypadku operacji
              rozkladowych dodatkowo dochodza pomoce nawigacyjne oraz air traffic control
              (AFIS lub kosztowniejszy TWR). Koszty utrzymania na pewno nie beda pokrywane
              przez wplywy z ruchu – lonisko przynosi straty. Kto bedzie pokrywal te straty –
              to pytanie pozostawiam bez odpowiedzi. Przy takim scenariuszu na 5 – 10 lat
              Krywlany sa wystarczajace. Jednak co dalej, co w przypadku bardziej aktywnej
              dzilalnosci w swerze przyciagania przewoznikow i ruchu. Oczywiscie kwestia
              ladowania B737, A319/20/21, to daleka, a nawet bardzo daleka przyszlosc, ale w
              przypaku budowy lotnisk i rezerwowania terenu o takiej przyszlosci trzeba
              mowic. W podejsciu dynamicznym nie od razu sie buduje, ale na wstepie sie
              planuje i zostawia miejsce, tak aby w przypadku powstania koniecznosci, wzrostu
              ruchu, nowych mozliwosci szybko mozna bylo na te wyzwania odpowiedziec.
              Krywlany moim zdaniem takiej mozliwosci nie daja. Jezeli chodzi o ich likwiacje
              w przyszlosci to jak wskazuje praktyka, likwidacja dzialajacego lotniska jest
              bardzo trudna, czasami praktycznie niemozliwa. Poza tym przewoznicy nie zawsze
              akceptuja nowa lokalizacje, teren jest co raz bardziej zurbanizowany, dochodza
              kwestie ekologiczne, kolizji z drogami powietrznymi itd, itp,. Jezeli
              mowilibysmy o nowym lotnisku w Bialymstoku w perspektywie kolejnych 10-15 lat
              to juz trzeba planowac na nie miejsce i zabezpieczac teren. O kosztach takiej
              zabawy w likwidacje i budowe infstruktury nie wspomne. To nie jest
              przeprowadzka z jednego mieszkania czy biura do drugiego.
              W przypadku Krywlan wydaje mi sie, ze nie dosc ze mamy do czynienia z
              tzw. „stara szkola” to jeszcze wykonano z niej tylko niecaly punkt 3 i zamierza
              sie wykonac 4. To moim zdaniem nie wrozy dobrze. Pozostaje jeszcze pyanie o to,
              kto bedzie ta infrastruktura zarzadzal, ustalal stawki za ladowania i ponosil
              straty, itp. Jedno jest pewne ladowanie malym samolotem na pasie betonowym,
              bedzie na pewno bardziej kosztowne niz na trawie, chyba ze w Bialymstoku bedzie
              inaczej ..... Ale to juz inna historia....

              Pozdrawiam
          • Gość: Kuba Re: Kto przyleci? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.03.05, 20:24
            Tylko Krywlany są zupełnie bez perspektyw, jak dla mnie to nie ma sensu robić
            lotniska w miejscu gdzie w przyszłości nie będzie nawet miejsca na powiększenie
            pasa... Skąd mogłyby startować tanie linie, które są maszynką do sprowadzania
            turystów przykład np. Krakowa... Krywlany byłyby dla mnie ok, gdyby nie brak
            miejsca, Topolany: to było wiadome już od początku, że z tej wioski nic nie
            wyjdzie: za daleko, za drogo itp. Myślę, że Białystok może więcej stracić na
            budowie takie "pipidupki" niż na budowie lotniska wielkości, np. w Bydgoszczy
            www.plb.pl Gdyby Krywlany wypaliły to i tak nici byłyby z badania potrzeb
            lotniska w naszym mieście, bo nie da się zrobić lotniska pasażerskiego bez
            terminalu, którego nawet nie ma w planach.
      • tomek_tomasz Re: Kto przyleci? 05.03.05, 17:33
        jako osoba nie pochodząca z Białegostoku mogę tylko wyrazić swój żal że
        lotniska tutaj nie ma a energia idzie w gwizdek zamiast przynosic coś
        konkretnego. Przykładem niech będzie Łódź - tam w lotnisko na lublinku przez
        ostatnie 15 lat stopniowo raz więcej raz mniej inwestowana i właśnie teraz
        uruchamiają połączenia zagraniczne, mieli nawet połączenia z Warszawą! A
        sytuacja jest bez porównania, dystans od stolicy 130 km - mniejszy aniżeli dla
        Białegostoku, doskonałe połączenie kolejowe (pociąg pośpieszny co godzinę mniej
        niż 2 h podróży) więc tam można by było się zapytać po co ładować pieniądze w
        lotnisko. Ale nie pytali sie i każda koalicja w RM stopniowo rozwijała ten
        projekt. I wkrótce - takie maja plany że Łódź stanie się portem lotniczym dla
        właśnie tanich przewoźników. Czyli Panowie z Białegostoku przestańcie tłuc
        pianę i weźcie się do roboty (jak mawia prof Belka -też z Łodzi)
    • ormond Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl 04.03.05, 01:01
      A w czy tej dyskusji dotarlo do kogos, ze poza lotniskiem komunikacyjnym, kazde
      wieksze miasto potrzebuje lotniska, ktore bedzie spelniac funkcje rekreacyjne i
      zapewni miejsce dla malych, najczesciej prywatnych awionetek.
      Krywlany wlasnie do takiej funkcji nadaja sie idealnie.
      • stefan.czosnek Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl 04.03.05, 13:35
        ormond napisał:

        > A w czy tej dyskusji dotarlo do kogos, ze poza lotniskiem komunikacyjnym,
        > kazde wieksze miasto potrzebuje lotniska, ktore bedzie spelniac funkcje
        > rekreacyjne i zapewni miejsce dla malych, najczesciej prywatnych awionetek.
        > Krywlany wlasnie do takiej funkcji nadaja sie idealnie.

        Idealny do rekreacji jest las wokol lotniska. Potrzebne sa drogi rowerowe,
        ktore doprowadza z samego centrum do lasu solnickiego. Avionetki moga ladowac
        nawet teraz, ale lasu wyrabac nie dam !!!
      • Gość: jerzy jamiołkowski Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 04.03.05, 18:46
        W odpowiedzi Panu Dariuszowi Sawickiemu - określenia bicie piany w oczywisty
        sposób nie tyczyło Pańskich b. ciekawych i fachowych wywodów. Dzękuję za nie bo
        pozwoliło mi to na szerszy ogląd problemu. Użyłem tego pojęcia na określenie
        stanu niemożności (moim zdaniem w ciągu najbliższych 10 - 20 lat) realizacji
        lotniska z prawdziwego zdarzenia. Niemniej przepraszam za to zbyt uogólniające
        określenie.
        Oczywiście, że lotniska na Krywlanach nie traktuję jako projektu docelowego,
        ale coś epizodycznego, co pozwoli być namiastką, na dziś niezbedną.
        Natomiast jestem gotów do kompromisu. Krywlany mniejsze bez konieczności cięcia
        lasu, z krótszym pasem startowym.
        A propos - jakiego typu ewentualnie samoloty oprócz awionetek mogłyby Pana
        zdaniem korzystać z takich mniejszych Krywlan?. Pana podpowiedź moze być dla
        mnie argumentem na marcową sesję.
        Bo modernizacja Krywlan wydaje mi się konieczna. Ich całkowit likwidacja byłaby
        moim zdaniem błędem, a ponadto rodziłaby problem co robić z dotychczasowym
        lotniskiem sportowym? . Likwidować i gdzie przenieść? Budować gdzieś nowe?
        Zatem warto mieć na Krywlanach małe lotnisko (trafnie to zauważa ormond)
        pozwalajacym na realizację choćby mnimalnych funkcji pasazersko - towarowych.
        Jednocześnie należałoby rozpocząc sensowne działania celem pozyskania terenu
        pod perspektywiczne lotnisko. Tu mogą byc duże trudności- kwestia wykupow
        gruntu.
        Powinno być ono sensownie położone, tak pod względem "czystego nieba" jak też
        dobrze skomunikowane, bez konieczności realizacji kosztownej dojazdowej
        infrastruktury drogowej.Najlepiej gdyby ona juz była. Zatem w ppblizu dobrych
        dróg, a nie w terenach dziewiczych.
        W poszukiwaniach terenu nalezy też unikąć krótkowzrocznych pokus, jak to
        uczyniono w Topolanach (mamy akurat kawał ziemi będącej własnościa skarbu
        państwa i na tym buduje się strategię tworzenia lotniska). Jak widać prowadzi
        to donikąd. Ale trzeba mieć świadomość, że w tym wariancie wykup gruntów (od
        wielu właścicieli) będzie dużo bardziej kosztowny.
        Natomiast ewentualną przyszłą inwestycję portu lotniczego z prwdziwego
        zdarzenia - moim zadaniem - należy zacząć od budowy, obliczonego na daleką
        pewrspektywę, pasa lotniczego a tylko minimalnych inwestycji towarzyszących ,
        które powiny być w przemyślany sposób sukcesywnie uzupełniane w miarę rosnących
        potrzeb.
        Zatem jak Pan widzi Panie Dariuszu staram sie być reformowalny i słuchać
        mądrych argumentów. Niemniej zanim zamysł portu lotniczego nie zacznie się
        materializować uważam, że modernizacja Krywlan na małe lotnisko w optymalny
        sposób spełniające maksimum funkcji tej skali lotniska (bez niepotrzebnej i
        przyznaję ryzykownej awntury ekologicznej jest moim zdaniem niezbędne. Trwanie
        w obecnym marazmie jest katastrofą dla naszego miasta. Szukajmy zatem
        kompromisu.
    • Gość: pilot Trochę prawdy o Krywlanach dla niezorientowanych. IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 05.03.05, 16:34
      Witam !

      Chciałem podzielić się z zainteresowanymi osobami kilkoma istotnymi
      informacjami dot. lotniska Krywlany. Po pierwsze władze miejskie wykorzystały
      zamieszanie powstałe po przemianach 1989 roku i położyły chciwą łapę na tych
      cennych gruntach. Dla przypomnienia lotnisko zostało wybudowane (wykup gruntów
      + infrastruktura) jeszcze w latach 30-tych XX wieku przez L.O.P.P. - miasto nie
      miało z tą inwestycją nic wspólnego przez dziesiątki lat a teraz zaciera ręce
      bo jest KASA. Służyło i służy nie tylko celom sportowo-rekracyjnym, od lat 50-
      tych jest tam oddział Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, stacjonuje Policja i
      Straż Graniczna.
      Czasy się zmieniają i rosną potrzeby cywilizacyjne więc i rozbudowa lotniska
      była by na miejscu (inaczej będziemy zawsze Polską B). A tu od razu podnoszą
      się krzyki o las - ludzie, nikt tu nie chce robić pustyni, chodzi o obniżenie
      drzewostanu na kilkunastu hektarach z każdej strony pasa. Nikt nie chce wycinać
      lasu Solnickiego. Zwracam jeszcze uwagę, że władze miejskie chcą upiec dwie
      pieczenie na jednym ogniu. Rozbudują lotnisko (pas) ale zagarną pod inwestycje
      (np. hipermarkety) tereny na którym teraz jest stary pas betonowy (teren giełdy
      samochodowej). Tym oto sposobem nie będzie szansy za 20 lat na modernizację
      lotniska bo nie będzie jak.
      I jeszcze jedna sprawa TOPOLANY, ludzie nie wierzcie tym ^%$%$* z UM, prawo nie
      zezwala na budowę lotniska w odległości mniejszej niż 35km od granic Państwa -
      nie ma na to ŻADNYCH SZANS. Dlatego pomysł jest od początku poroniony
      (podejście do lądowania z nad Białorusi grozi zestrzeleniem :)
      • Gość: Z.P. Re: Trochę prawdy o Krywlanach dla niezorientowan IP: *.elpos.net 05.03.05, 17:45
        Dariusz sawicki:
        Jaki rodzaj samolotów używają tanie linie lotnicze oraz linie czarterowe i czy
        te samoloty wylądują na 1420m? Raczej nie. Linie te operujące samolotami kodu C
        i D, wymagają około 2000m długości pasa (na przykład Ryanair ma wymaganie dla
        samolotów Boeing 737-800 - 2200m długości pasa). Oczywiście można ograniczyć
        ich ładowność i da sie wystartować z 1420m, ale wprzypadku lini czarterowych
        oraz tanich przewoźników, takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę. Można
        argumentować, że to jest sytuacja dalekiej przyszłości? Oczywiście, ale czy w
        przypadku lotniska na Krywlanch da sie wydłużyć pas startowy do 2000 - 2200m?
        Mało prwadopodobne. Co więc za parę lat? Nowa inwestycja w kolejne lotnisko,
        _________
        A niby z jakiego powodu nie można wydłużyć pasa startowego na Krywlanach do
        długości 2000- 2200m? Pas o takiei i większej długości można pociągnąć zarówno
        w kierunku Stanisławowa jak i w kierunku Księżyna a nawet i Dojlid Górnych.
        Dlaczego według pana Sawickiego jest to mało prawdopodobne? Może po prostu zna
        mentalność naszych urzędników?

        W innym miejscu pan D Sawicki pisze:
        Jezeli chodzi o sprawy
        ekologii, to niezaleznie w jakim miejscu powstanie lotnisko, zwsze przy tego
        radzaju inwestycji pojawia sie sprawy zwiazane z wycinka drzew, przesiledlniem
        ludzi, niwelacja terenu, halasem itp..
        _______________
        Właśnie w przypadku Krywlan odpadają problemy z przesiedlaniem ludzi.
        A co do wycinki drzew, to w naszym akurat regionie problem nie ma zbyt
        wielkiego znaczenia choćby z uwagi na masowe pojawianie sie lasów w miejscach
        nieużytków rolnych.
        A tak w ogóle to nie histeryzujmy z tą ekologią, bo realizacja jakichkolwiek
        innych planów dotyczących Krywlan, spowoduje dużo większą degradację środowiska
        niż wybudowanie pasa startowego czy całego kompleksu lotniskowego.
        Myślę też, że wskazane byłoby aby po sfinalizowaniu tego planu nie upychać tam
        żadnej infrastruktury przemysłowej i przeznaczyć przyległe tereny na rekreację
        lub temu podobne cele. Niech Białystok nie będzie miastem, z którego wszyscy
        chcieliby wyemigrować.
        Kuba napisał:
        ... Krywlany byłyby dla mnie ok, gdyby nie brak
        miejsca,...
        ______________
        To chyba tylko wtedy, gdy się patrzy w kierunku Ciołkowskiego.





        • ogabignac Re: Trochę prawdy o Krywlanach dla niezorientowan 05.03.05, 18:45
          Moze i rzeczywiscie chodzi o zrobienie duzej kasy bez niewielkich inwestycji.
          Licho wie.
          Jesli o to chodzi to rozumiem, ze chodzi o szum medialny wokol budujacego sie
          lotniska(z krotkim pasem) a zasadnicza pieczen to te hipermarkety na obrzezach.
          Aaaa to wtedy wszystko jasne - to tym panom dziekujemy.
          Dzieki "pilot" za rozjasnienie umyslu.
          --
          Pan integral
        • Gość: g Re: Trochę prawdy o Krywlanach dla niezorientowan IP: *.an2.chi30.da.uu.net 05.03.05, 19:16
          tereny w Krywlanach sa fantastyczna lokalizacja , jezeli chodzi o budownictwo
          rezydencyjne. Wspaniale okoliczne lasy, piekne osiedle Mickiewicza , Dojlidy,
          Ciolkowskiego. Dlaczego nie kontynuowac zabudowy mieszkalnej? Dlaczego tak
          piekna okolica ma byc nagle wypelniona halasem, spalinami? Rozwoj miasta
          powinien byc skierowany na mieszkancow, ktorzy z pewnoscia wola mieszkac w
          otoczeniu pieknej przyrody niz na przyklad w szczerym polu, z krowami
          walesajacymi sie pod blokiem, tak jak to jest w okolicach np ul. Gajowej?
          Zdaje sobie sprawe z tego, ze lotnisko to postep, ale nalezy pomyslec
          logicznie nad jego lokalizacja.
          Uwazam, ze ladowanie wsrod lasow , 5 minut od centrum miasta jest na pewno
          frajda nigdzie nie spotykana w swiecie, nie mniej jednak garstka
          biznesmenow , ktora byc moze korzystalaby z tego lotniska , moze ladowac w
          tzw szczerym polu i stracic nastepne pol godziny na dojazd do centrum . W
          przyszlosci lokalizacja poza miastem umozliwilaby dolozenie nowych pasow
          startowch oraz wydluzenie w miare potrzeb tych istniejacych.
          Mieszkam w okolicach Chicago, ktore ma beznadziejnie zlokalizowany port
          lotniczy, bo w granicach miasta. Od kilku lat miasto wykupuje okoliczne domy i
          zmuza mieszkancow do wyprowadzki, poniewaz lotnisko trzeba powiekszac.
          Modernizacja Krywlan nie bedzie mozliwa bez wyciecia wiecej lasu i wyburzania
          okolicznych domow, lotnisko zostanie wiec zamkniete, a caly wysilek pojdzie na
          marne.
            • Gość: LasVegasMan Re: Trochę prawdy o Krywlanach dla niezorientowan IP: *.dyn.sprint-hsd.net 06.03.05, 01:42
              KARGUL PODEJDZ NO DO PLOTA

              Ludzie, po cholere sie ciagle klucic o to, czy kilka drzew trzeba wyciac. Jak
              trzeba do wyrabac i za kazde wyrabane posadzic dwa w innym miejscu. Co za
              problem??????????

              W Las Vegas lotnisko jest 30 METROW od najbardziej ruchliwej i znanej ulicy na
              SWIECIE. I KAZDY SIE Z TEGO CIESZY!!!!!!!!

              Uwazam, ze pomysl na Krywlany jest dobry, bo mozna wybudowac pas nawet i 3000
              metrow jesli sie chce. Jesli jakas droga stoi na przeszkodzie, to mozna dla
              niej tunel wybudowac. Podoba mi sie tez pomysl wybudowania lotniska w poblizu
              Choroszczy jako, ze tam sie szykuja z centrum spedycyjno-rozdzielczym. Taki
              biznes to fabryka pieniedzy na skale swiatowa sama w sobie w poblizu
              lotniska. !!!!!!!!!!!!

              Czy w koncu sie ktos znajdzie kto poprowadzi te miasto w madrym kierunku?

              Jeszcze troche a Bialystok bedzie nie tylko Polska B, ale i Polska Z (zadupie).

            • Gość: g Re: Trochę prawdy o Krywlanach dla niezorientowan IP: *.252.27.10.Dial1.Chicago1.Level3.net 07.03.05, 01:15
              moja wiedza na temat Krywlan jest skromna, mam pojecie jednak o tym jak wyje
              samolot podchodzacy do ladowania. Byc moze cale osiedle Mickiewicza, Ul,
              Ciolkowskiego czeka z niecierpliwoscia, zeby podziwiac prywatna flote
              bialostockiej smietanki, symatycznie kiwac do nich lapka z wlasnego balkonu, a
              dzialkowicze z pewnoscia docenia smak oleju napedowego . Na poludnie i wschod
              od Krywlan sa zdaje sie cale zespoly domow jednorodzinnych w Stanislawowie oraz
              Solniczkach czy Dojlidach. Byc moze sa ta miejscowosci nie warte zawracania
              sobie glowy ( czytaj : mieszkancy ). Miasto musi miec jednak swoje
              sypialnie , a te lepiej sytuowac w ustalonycgh dzielnicach mieszkalnych niz
              budowac nowe w szczerym polu, bez naturalnych drzewostanow, gdzie mina lata
              zanim dotra sklepy, urzedy, czy chociazby place zabaw czy inne formy
              rekreacji./
    • Gość: gość1 Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: 212.160.172.* 07.03.05, 10:03
      Wydaje mi się, że trochę wieje histerią dotyczącą dalszym funkcjonowaniem
      lotniska na Krywlanach. Z tym kapiącym olejem to już przesada. Od tego, że co
      jakiś czas przeleci jakiś samolot nikt jeszcze nie ogłuchł. Działkowicze dzięki
      lotnisku mają swoje działki. Nie będzie lotniska i skończą się ich działki. To
      też jest grunt pod sprzedaż. Nie jestem bogaty ale też mam zamiar kupić sobie
      samolot jakiś lekki cichy i ekonomiczny. Czy to takie niemożliwe ? Również mam
      prawo oczekiwać od miasta, że tak jak drogi do jazdy będę miał gdzie lądować. W
      końcu też za posiadanie takiego statku powietrznego płaci się opłaty dla
      państwa. A co z lotnictwem sanitarnym, Policji i SG Aeroklubu czy Ppoż. Czy Tak
      strasznie nienawidzimy lotnictwa, że nie potrafimy z nim żyć. To normalny
      element naszej cywilizacji jak samochód czy pociąg. Mi te lotnisko nie
      przeszkadza ja lubię dzwięk samolotu. Bardziej drażni mnie tramwaj. Chętnie
      zamienię mieszkanie gdzieś bliżej lotniska.
    • Gość: Kuba Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 07.03.05, 17:03
      Lotnisko się nie zwróci?!

      Ponad 600 osób podpisało się już pod protestem przeciwko wycięciu lasu obok
      białostockiego lotniska na Krywlanach. Podpisy zbierają już nie tylko osoby
      zrzeszone w białostockim komitecie protestacyjnym, ale też mieszkańcy Dojlid
      Górnych.

      Listy rozłożone są w tamtejszych sklepach. Podpis można też złożyć w domu pani
      sołtys i przewodniczącej lokalnej Grupy Inicjatywnej.
      Protesty nasilają się, bo już pod koniec marca Rada Miejska Białegostoku ma
      podjąć decyzję, czy zgadza się na realizację koncepcji modernizacji Krywlan,
      którą przedstawił Urząd Marszałkowski. Zakłada ona budowę pasa startowego o
      długości 1420 m i wycięcie ok. 80 ha Lasu Solnickiego, położonego w granicach
      administracyjnych Białegostoku.
      – Zgłasza się do nas coraz więcej osób chętnych do zbierania podpisów. Nie
      zależy nam jednak na ilości, ale na jakości. Dbamy o to, by wszystkie podpisy
      można było łatwo zidentyfikować, by nikt nie zarzucił nam nierzetelności –
      podkreśla Małgorzata Kondratowicz z białostockiego komitetu protestacyjnego.

      Gazeta Współczesna

      Co za miasto... Jeśli w Białymstoku ma być tak, że albo Krywlany albo nic to
      jestem zdecydowanie za, bo już pisałem wielokrotnie, że lotnisko jest
      niezbędne. Liczę na trochę zdrowego rozsądku radnych i mam nadzieję, że tymi
      podpisami to mieszkańcy Olmont i innych wiosek będą mogli się jedynie się
      podetrzeć.
            • Gość: jj Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 07.03.05, 20:47
              Szanowni forumowicze!
              A czy nie będzie najlepszym wyjściem zawarcie sojuszu, który narazie połączy
              większość reprezentowanych tu opcji (poza zwolennikami jakiegokolwiek lotniska
              na Krywlanach czyli jego likwidacji, ale na takich "ekologicznych ekstremistów"
              nie mam argumentów)poprzez ideę zbudowania pasa długosci 1420 metrów, a dopiero
              potem rozstrzyganie wycinać czy nie wycinać las.
              Argumenty:
              Przeciez budowa takiego pasa nie przesądza o wycince lasu.
              Jak też bez wycinki lasu średnie samoloty i tak nie wylądują.
              Zatem na początek wykonajmy przynajmniej tego minimum realnego i racjonalnego
              działania, zamiast blokować się nawzajem w sferze hipotez.
                • Gość: jj Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 07.03.05, 21:42
                  Akurat budowanie pasa o jakiejkolwiek długosci nie wpływa na koniecznośc
                  wycinania lasu. Stąd logika nakazuje, aby był jak najdłuższy. Koszt wylanego
                  betonu nie jest naprawdę tu najważniejszy. Natomisat to jakie samoloty będą
                  mogły lądować na tym (oby jak najdłuzszym z możliwych) pasie startowym i tak
                  będzie rozstrzygana w innym (późniejszym)trybie. Zatem consensus w tej sprawie,
                  na tym forum, może miec jakieś znaczenie na sesji RM.
                  • Gość: Mysza Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 12:10
                    Śledzę Pana działalność w ostatnim czasie dość intensywnie, i o ile z
                    większością Pana poglądów i działań się zgadzam, o tyle - dalibóg - nie
                    rozumiem tej inicjatywy.
                    "Lejmy beton, a potem się zobaczy."
                    A jeśli okaże się, że jednak lotnisko na Krywlanach nie ma racji bytu (rzecz
                    jasna dla ruchu pasażerskiego, nie sportowo-turystycznego), to po jaką cholerę
                    ten kawał betonu ? Po co wchodzić w niepotrzebne koszta ?
                    Zrobiłem sobie takie małe zestawienie trzech lokalizacji naszego lotniska,
                    proszę o włączenie się do dyskusji.

                    KRYWLANY

                    plusy:
                    - dobry dojazd od centrum,
                    - możliwość stosunkowo szybkiego uruchomienia dla małych samolotów (ATR,
                    Embrayer).

                    minusy:
                    - konieczność wycinki sporej części lasu (bo jakoś jestem sceptycznie
                    nastawiony do tego odmładzania - kto tego ma pilnować ?)
                    - co za tym idzie: możliwość przejęcia terenu przez developerów z panem
                    Pileckim na czele (przy odpowiednich układach - ale czy to takie nierealne ?),
                    - bliskość osiedli mieszkalnych,
                    - położenie na osi planowanego rozwoju miasta,
                    - bliskość obiektów "newralgicznych" (nowo budowany sąd),
                    - ograniczenie funkcjonowania sekcji szybowcowej, balonowej, motolotniowej itp.
                    - zerowe możliwości rozwoju.

                    TOPOLANY
                    plusy:
                    - przygotowana dokumentacja, gotowa do wdrożenia,
                    - możliwości rozwoju,
                    - jasna sytuacja gruntów,
                    - daleko od skupisk ludzkich.

                    minusy:
                    - kiepski dojazd (stan nawierzchni - dodatkowe koszta),
                    - daleko od miasta (biorąc pod uwagę stan drogi na Warszawę i możliwości
                    samochodów, czas dojazdu do lotniska i odprawy może nie zbilansować dojazdu
                    samochodem, nie mówiąc o cenie),
                    - możliwość naruszenia przestrzeni powietrznej Białorusi.

                    OKOLICE CHOROSZCZY:

                    plusy:
                    - blisko miasta, a jednocześnie daleko od skupisk ludzkich,
                    - dobry dojazd (nawierzchnia),
                    - bliskość centrum spedycyjnego Poczty (co pozwoli na rozwinięcie transportu
                    towarowego),
                    - możliwości rozwoju,
                    - pozostawienie Krywlan w spokoju :-) (lasy, sekcje "latające" itp.).

                    minusy:
                    - niejasna sytuacja gruntów,
                    - brak dokumentacji.

                    Nie uprawiam tu ani polityki, ani tym bardziej demagogii, gdyż nie przewiduję,
                    żebym często korzystał z usług tego lotnictwa. Staram się być obiektywny.
                    Oczywiście mogłem czegoś nie uwzględnić, coś pominąć.
                    Pozdrawiam, Panie Jerzy.
                    • Gość: jj Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 13.03.05, 14:40
                      W tej - przyznaję uczciwie zrobionej przez Pana analizie SWOT - brakuje moim
                      zdaniem kilku ważnych elementów ,zresztą bardzo trudnych do oceny, bo
                      wynikających ze sfery najogólniej białostockich kompleksów i ograniczeń.
                      Podstawowym plusem Krywlan jest to, że realizacyjnie są w zasięgu ręki - w
                      perspektywie ok. 2 lat. Oczywiście mam pełną świadomość, że będzie to tylko
                      proteza lotniska,nie na miarę potrzeb i oczekiwań.
                      Ale minus wszystkich ewentualnych innych lokalizacji wynika z podlaskiej
                      inercji - nie wierzę w to, aby w policzalnej perspektywie kilkunastu (a nawet
                      kilkudziesieciu) lat z różnych powodów (głównie mentalnych i finansowych) udało
                      się zrealizować któryś z innych projektów (Topolany czy umowną Choroszcz).
                      Koszt lotniska na Krywlanach, w porównaniu do kilku innych, bardziej moim
                      zdaniem wątpliwych inwestycji (vide opera) nie jest wcale taki porażający.
                      W sytuacji kiedy nie mamy wiedzy, jakie jest obecnie potencjalne
                      zapotrzebowanie na usługi lotnicze w naszym mieście i województwie może nam to
                      pomóc tę wiedzę przybliżyć.Na tym forum widać wyraźny rozrzut ocen (od
                      pesymistów "a kto będzie latał" po tych, którzy chcą Boeingami latać do
                      Chicago) i moze nawet uruchomić realną presję na budowę Portu Lotniczego w
                      innym miejscu.
                      Czy to oznacza, że zmodernizowane lotnisko na Krywlanach będzie
                      nieporozumieniem inwestycyjnym i stratą pieniędzy? Moim zadaniem wcale tak być
                      nie musi. Takie miejskie małe lotnisko (niezależnie od Portu Lotniczego obok
                      Białegostoku) może być bezcenne:
                      1. Bo i tak lotnisko sportowe powinno zostać zachowane.
                      2.Stanowi szansę dla awionetek i małych samolotów businesowych. I nie są tu
                      najważniejsze interesy (przepraszam, że odwołuję się do przywoływanych na tym
                      forum nazwisk)Panów Strzałkowskiego czy Pileckiego, ale generalne interesy
                      podlaskie, poprzez umożliwienie kontaktów zagranicznym biznesmenom, którym
                      łatwiej będzie dolecieć do Białegostoku (a obecna perspektywa odwiedzenia
                      naszego miasta ich zwyczajnie przeraża). To oczywiscie jest b. trudne do
                      wyliczenia w złotówkach, ale moim zdaniem sensowne.
                      3.Jeszcze jedną możliwość na tym forum już zarysowałem - nie wykluczam, że
                      teren Krywlan może poprzez posiadanie malego lotniska okazać się cennym walorem
                      inwestycyjnym.
                      4.Na razie moim zdaniem nie ma mądrego i powalającego pomysłu na
                      zgaspodarowanie Krywlan.Jeśli mają być replikami papieskiego kopca to już
                      lepiej lejmy ten beton.
                      Dla jasności kiedy mówiłem o laniu betonu "ile grucha pozwoli" to wcale nie
                      oznacza, że jestem zwolennikiem wycinania lasu solnickiego. Wprost przeciwnie.
                      Tyle, że jeśli ktoś jest przeciwko jego wycince (dla jasności ja też) to wcale
                      go to nie uprawnia do blokowania modernizacji lotniska. W kategoriach ścisłego
                      logicznej interpretacji to są zupełnie dwie odrębne kwestie.
                      Reasumując - "tak dla Krywlan" - moim zdaniem - jest szansą uruchomienia
                      jedynej realnej dżwigni do ewentualnej realizacji w przyszłości Portu
                      Lotniczego Białystok (obok miasta). Jeśli obrońcy przyrody (ale we właściwym
                      czasie, a nie w obecnej sferze hipotez) sprzeciwią się wycince (a małe
                      Krywlany "zassają" popyt), to tym szybciej dojdzie do realizacj takiego
                      projektu.
                      To właśnie chciałem przekazać przywołując metaforę o laniu betonu.
                      jestem przekonany, że bez małych Krywlan przez długie jeszcze lata będziemy
                      jedynie toczyć jałowe spory i narzekać na prowicjonalny chrakter
                      Białegostoku.


                        • Gość: jj Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 13.03.05, 15:33
                          Nie jest to również bohater mojej bajki. Dla uspokojenia - jest on jedynie
                          epigonem dawnej, kilkunastoletniej już koncepcji (szybciej za jej ojca
                          chrzestnego uznałbym Tadeusza Rutkowskiego). Jeśli jednak akurat okaże się, że
                          Tylenda znalazł się akurat we właściwym (dla Krywlan) historycznie czasie i
                          miejscu to wcale nie musi oznaczać, że przejdzie do historii, choć Prezes
                          Pilecki zapowiedział juz mu wybudowanie pomnika. Zapewne to co zacznie
                          przyjdzie ukończyć innym. Oby skutecznie.
                      • Gość: mariusz Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.236.15.213.Dial1.NewYork1.Level3.net 15.03.05, 06:47
                        Czy ktoś wie dokładnie ile tego lasu trzeba bedzie wyciąć? (Pojawiają się tu
                        straszne liczby, jak 80 ha.)
                        Jakie budynki tam trzeba będzie wybudować?
                        Jakie są możliwości na przyszłość takiego lotniska, czyli ile km pasa startowego
                        mogłoby później powstać i w którą stronę?

                        " Bo jakie są skutki, kiedy sie okaże , że Krywlany okażą
                        sie za za małe w stosunku do potrzeb.
                        Po prostu trzeba będzie je zamknąć dla ruchu pasażerskiego i jeśli tak się
                        stanie budować lotnisko z prawdziwego zdarzenia gdzie indziej."

                        Czy rzeczywiście jest tak, że 1420 metrów to wszystko i nie da się więcej
                        rozbudować?
    • Gość: Kuba Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 10.03.05, 20:04
      Mieszkańcy Dojlid i Nowego Miasta boją się hałasu samolotów startujących i
      lądujących na Krywlanach. Nie ma czego. Nie będzie głośniej niż na Lipowej

      Hałas da żyć
      Nawet gdyby na Krywlanach samoloty pasażerskie startowały i lądowały co pół
      godziny, normy hałasu nie zostaną przekroczone - wynika z analizy, którą
      dostali wczoraj białostoccy urzędnicy.
      Ekspertyzę przygotowało Biuro Studiów i Projektów Lotniskowych "Polconsul" z
      Warszawy.



      Jak powstał raport? Specjaliści założyli, że od 2010 do 2015 roku z Krywlan
      dziennie startowałyby i lądowały cztery samoloty typu ATR-42 (40-50 pasażerów)
      i dwanaście maszyn "Turbolet" lub An-28 (odpowiednio 19 i 17 pasażerów), a
      także samoloty sportowe i szybowce Aeroklubu Białostockiego.

      Lepiej niż w mieście
      Okazało się, że mieszkańcy domów i osiedli położonych najbliżej lotniska nie
      mają się czego bać. W odległości półtora kilometra od lotniska (północna część
      Dojlid Górnych (ulice Krótka i Browarowa) poziom hałasu został obliczony na 55
      decybeli. To tyle, że nie przeszkadza nawet w normalnym funkcjonowaniu
      szpitali.
      - Taki hałas nie szkodzi zdrowiu człowieka. Przypomnę, że norma dla zabudowy
      mieszkaniowej to 60 decybeli i na większości ulic w Białymstoku jest ona
      przekroczona - mówi inspektor Stefan Kuroczycki-Saniutycz z Wojewódzkiego
      Inspektoratu Sanitarnego w Białymstoku. - Oczywiście skala uciążliwości zależy
      od czasu oddziaływania dźwięku, w tym wypadku częstotliwości przelotów.
      Dla porównania, hałas na Lipowej to w tej chwili już 77 decybeli, a na
      Mickiewicza - 73 decybele. Tak głośno będzie jedynie wokół samego pasa
      startowego, w granicach lotniska. Nawet w ogródkach działkowych, przy wjeździe
      na giełdę samochodową, poziom hałasu powinien utrzymać się w granicach 60-70
      decybeli. A na tym obszarze nie ma żadnej zabudowy jedno i wielorodzinnej, czy
      zagrodowej.

      Wszystko w normie
      - Cieszę się z wyników tej ekspertyzy, bo wyliczenia jednoznacznie
      potwierdzają, że lotnisko można i trzeba modernizować - mówi Karol Tylenda,
      członek zarządu województwa podlaskiego.
      Wkrótce magistrat i Rada Miejska Białegostoku otrzymają kompletną dokumentację
      dotyczącą modernizacji. Pod koniec marca radni będą mogli podjąć decyzję, czy
      zgadzają się na budowę lotniska czy nie. Inwestorem ma być Urząd Marszałkowski,
      który zapłaci też za budowę pasa startowego i modernizacje budynków.
      - Liczymy, że miasto przekaże nam teren na czas inwestycji. Potem powołamy
      spółkę do eksploatacji i zarządzania lotniskiem, ale podkreślam: lotnisko
      pozostaje własnością miasta - dodaje Karol Tylenda.
      Rafał Malinowski
      rmalinowski@poranny.pl

      raster
      Wojna o las
      Przeciwko planom modernizacji Krywlan, zwłaszcza wycince drzew na podejściu do
      lądowania, protestuje grupa mieszkańców Białegostoku oraz część mieszkańców
      Dojlid Górnych. Zbierają podpisy pod protestem, który ma trafić do
      białostockich radnych. Zebrali ich ponad 600. - Podpisy mnożą się w
      nieoczekiwanym nawet przez nas tempie . Nie są na bieżąco liczone i ze względu
      na kilka krążących niezależnie list, nie znam stanu na chwilę obecną -
      poinformowała Małgorzata Kondratowicz, z białostockiego komitetu
      protestacyjnego.
      Protestujący zwracają uwagę między innymi na to, że obecna Rada Miejska
      przyjęła w czerwcu ubiegłego roku "Program ochrony środowiska dla miasta
      Białegostoku na lata 2004-2015" , który potwierdza konieczność zachowania
      obecnie istniejącego drzewostanu, także Lasu Solnickiego. /.../
      - Ze względu na bezpieczeństwo startujących i lądujących samolotów chcemy
      obniżyć drzewostan do poziomu dziesięciu metrów w części istniejącego lasu, a
      wycięte drzewa zastąpić nowymi nasadzeniami. Las pozostanie lasem, a lotnisko
      będzie mogło normalnie działać - odpowiada Karol Tylenda.

      Kurier Poranny

      • nekroskop88 Suwałki będą szybsze?! 10.03.05, 20:50
        Projekt budowy lotniska w Suwalkach jest znacznie bardziej zaawansowany. Jesli
        wszystko dobrze pojdzie, to za 2 lata wyladuje tu pierwszy samolot pasazerski.
        Czesc dokumentacji dotyczacej suwalskiego lotniska ma byc opracowana w tym
        roku. W przyszlym powstanie projekt techniczny pierwszego etapu budowy
        obejmujacego polozenie pasa startowego i przygotowanie ladowiska dla
        helikopterow. Drugi etap to m.in. budowa niezbednych obiektow. Wszystko
        wskazuje wiec na to, ze Suwalki moga miec lotnisko wczesniej niz Bialystok.

        "Halas da zyc" Kurier Poranny

        --
        Zapraszam na forum Handel i usługi w Białymstoku =)
        • Gość: Kuba Re: Suwałki będą szybsze?! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 10.03.05, 22:14
          Wszystko jest możliwe, w tym naszym porąbanym mieście (czyt. władze) Wiadomo
          wybory już niedługo, więc po raz kolejny zamydlić oczy frajerom (czyt.
          mieszkańcom) Co roku jest to samo tylko obiecanki i szum w mediach, a po
          wyborach wszystko wraca do normy i sprawa Krywlan zanika gdzieś głęboko...
          Lotnisko jest potrzebne NATYCHMIAST, ale trzeba było zajmować się dokumentacją
          3 lata temu teraz to już jest chyba po herbacie, bo niedługo to nawet 80 tys.
          miasta będą miały lotniska oprócz nas !!! I do czego może być zdolna banda
          nieudaczników z Turem na czele !!!
      • Gość: Krywlany moje dzie Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 10.03.05, 21:10
        A czy, aby zmodernizować lotnisko na Krywlanach trzeba wycinać las ? To na
        razie jest tylko hipoteza. Wystarczy zbudować porządny pas startowy, min. 1420
        m długości.
        Nawet dzieci potrafią budować z klocków lego (po kolei) niezłe projekcje. Czemu
        my nie mamy (step by step) zrobić tego samego na Krywlanach pokonując kolejne -
        przeszkody?. Nawet walcząc z kolejnymi komitetami protestacyjnymi, od
        zagrożenia, np:
        -nadmiernego hałasu (samoloty lądować będą na oko raz na godzinę)
        -zaniknięcia grzybów ( a jeszcze rosną?, bo sam zbierałem 40 lat temu)
        -likwidacji ścieżki narciarskiej (biegałem),
        -zakłócenia grillowego nastroju (piłem - atmosfera jest wspaniała, ale znam
        parę równie dobrych miejsc ).
        - doznań przejażdżki rowerowej ( akurat w młodości tam na rowerze nie
        jeździłem),
        -utraty wspaniałych widoków na panoramę Białegostoku (niezłe przyznaję),
        ...i paru jeszcze fajnych wrażeń.
        Współczuję, ale lotnisko mimo wszystko jest ważniejsze.
    • Gość: mariusz Lotnisko IP: *.236.15.94.Dial1.NewYork1.Level3.net 11.03.05, 08:02
      Ja tam ekspertom z Warszawy to z zasady nie wierze.

      Cale to zamieszanie to jakies nagle lapu-capu. Kilkanascie lat byla cisza, a
      nagle Blecharczyk sie pieni, ze Bialegostoku nie stac na to zeby kilkanascie lat
      lotniska nie bylo. Jakby wladzom naprawde zalezalo, to by juz nasadzili drzew w
      innym miejscu.
      Z artykulu nie wynika ile pas ma miec dlugosci ("prawie poltora kilometra"), ale
      jezeli dla 1420 m pasa trzeba z obu stron "przycinac drzewa" (cytat-wyciac
      kilkadziesiat ha lasu), to dla 2000 m ile trzeba bedzie wyciac?

      - Nie stać nas na to, aby przez kilkanaście lat Białystok nie miał lotniska -
      tłumaczył Blecharczyk, dodając jednocześnie, że trzeba się nastawić na starcia z
      rozmaitymi grupami: mieszkańcami, działkowcami etc.

      Obudzil sie z glebokiego snu, a teraz zwarty i gotowy idzie do boju z
      mieszkancami i dzialkowcami, bo mieszkancy i dzialkowcy to widocznie wrog.

    • Gość: Lodz Re: Samorządowcy i biznesmeni o lotnisku na Krywl IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 16.03.05, 21:37
      Jesli hcecie budować lotnisko to powodznia macie dobre tereny
      a lotnisko zeby było dochodowe z prawdziwego zdazenia to potrzeba pas:2100 m wystarczajaca płyta postojowa drogo do kołowania TERMINAL obsługa pasarzerów + strarz pozarna 2 wozy,zamontowane swiatła i systemy podejscia hangary ,stacja paliw i mase innych zeczyparkingi unas w Łodzi jest lotnisko (niewiem czemu wasza Gazeta popełniła błond Łódzkie lotnisko obsługuje ruch miedzy narodowy i jest portem miedzy narodowym !) mamy mały terminal przepustowosc 50 tyś rocznie pas 1400 metrów )przedłuzanie do 2100 w dalszych planach 2500) płyte postojowa powiekszana i droge kołowania ILS system naprowadzania samolotów do londowania niedawno zakupiony 1 wuz strazacki ktury niewystarcza na bezpieczeństwo duzych samolotów
      Zeby lotnisko mogło obsłuzyć tanie linie potrzeba zakupić :
      2 wozy strazackie
      wuzki i schody do samolotów
      wtryskiwarke i polepszoną stacje paliwa
      powiekszony i zmodernizowany terminal
      Ktoś wam niezłych bajek naopowiadał o lotnisku dla tanich przewodników !
      pozdrowienia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka