Dodaj do ulubionych

ależ fajny dzień mamy dzisiaj co?

IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 14:03
słoneczko pięknie świeci, nie jest wcale gorąco, zaś zdjęcia które odebrałem
od fotografa są po prostu cudo. chętnie bym wam pokazał moją córkę bez
przedniego zeba, ale nie mam skanera. a potem trzy miłe spotkania, trzy
oferty pracy i pieniędzy przy tym olbrzymich. życzę tego wam wszystkim.
Edytor zaawansowany
  • 09.09.02, 14:06
    Wreszcie jakas optymistyczna informacja
  • Gość: balzak IP: *.stnet.pl 25.01.05, 23:37
    no i co?
  • 09.10.05, 10:44
    Super,może Koro zarobi wreszcie na skanera, to pokaże ząbek swojej coreczki...
  • 09.09.02, 14:32
    Gratuluję! Dziś kilka ofert pracy w miesiącu, to rzadkość. A tu wszystko
    jednego dnia!
  • 09.09.02, 14:35
    przylaczam sie do gratulacji. tak trzymac
  • Gość: habitus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 22:23
    Gratulacje! A koledze P. pewnie pęknie wrzód...
  • 09.09.02, 23:02
    Coś mi się zdaje, że mu już dawno pękł i się rozlał...
  • Gość: habitus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.02, 09:19
    A dzisiaj - jaki jest dzień? Fajny? A może beznadziejny?
    Koro odpoczywa po biciu rekordu.
  • Gość: koro IP: *.biuro.net.pl 25.09.02, 11:23
    a nie! podróżuję. góry, opole, a teraz jestem w krakowie. szukam pewnej
    kobiety. nie mam jej adresu, ni telefonu nic. znam tylko jej imię. anna. mam
    jeden dzień by ją znaleźć. to właśnie dziś.
  • 25.09.02, 12:15
    Ile statystycznie rzecz biorąc może być Anek w Krakowie? Nawet pomijając te,
    które są tylko przejazdem. Życzę powodzenia - trzymam kciuki. Daj znać jak
    poszło.
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 26.09.02, 14:25
    nie znalazłem. a jeszcze dodatkowo w pociągu mnie okradli. zabrali torbę z
    aparatem fotograficznym (przepadły zdjęcia z gór i marcina świetlickiego z
    dzieckiem), książki i obraz olejny pawła luteńskiego. tak jest, złodzieje w
    pociągach kradną abstrakcyjne obrazy! kiedy zaś przyjechałem do miasta, czekała
    mnie tu informacja, że poszukiwana osoba, wyjechała z kraju.
  • Gość: Oka IP: *.17.79.204.lifespan.org 26.09.02, 19:33
    Ale pech!!!
    Trzymaj sie.
  • Gość: habitus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 21:35
    Co za chamstwo! Na pohybel złodziejom. Wg Chińczyków strata oznacza
    przygotowanie miejsca na coś lepszego...
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 27.09.02, 09:55
    przygotowanie na coś lepszego?
    mam w domu jeszcze jeden aparat - starego zenita. nie używałem go od lat. może
    powrócić do fotografii czarno białej? a może... zaprosić w końcu do kina tą
    piekną panię z zakładu fotograficznego?
  • Gość: Oka IP: *.17.79.204.lifespan.org 27.09.02, 19:15
    Oj, Koro, to dobry pomysl. Ale szczerze mowiac myslalam, ze jestes zonaty...
    :)))))))
  • 28.09.02, 00:08
    A to swołocze... Plaga się jakaś ostatnio z tymi kradzieżami w PKP robi...
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl 05.10.02, 00:46
    znalazłem! anna z krakowa była w białymstoku. jest obok mnie!!!!!!!!!!
  • 07.10.02, 16:19
    Hmmm... no to temat na osobny wątek :)
  • 07.10.02, 17:11
    czy masz na mysli ten z grypa w tytule i rady Poziomki ;)?
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.10.02, 16:22
    sposób podany przez poziomkę przynosi ulgę tylko chwilową. potem zaś w miejsce
    grypy do drzwi puka samotność. z natarczywością stokroć większą.
    ale bez dołerstwa. za oknem pochmurno i zimno. na forum króluje nudny widmowy
    ciemnogród. w telewizji same sreiale i teleturnieje. w ciągu kilku minut
    odpowiadając na debilne pytania ludzie wygrywają sumy kilkakrotnie większe od
    moich rocznych zarobków. no i sami powiedzcie czy nie ekstra?
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.10.02, 16:45
    nie sztuką jest bowiem cieszyć się gdy świeci słońce, na plaży jest gorąco, zaś
    u naszych stóp leży piękna blondynka z butelką chłodnego browca w zębach.
    zaśmiać się pełna piersią w dzień taki jak dziś, to jest dopiero coś! jeżeli
    nie za bardzo wam wychodzi zapraszam serdecznie na godzinę 18.00 do
    galerii "politechnika" gdzie znany kompozytor białostocki Robert Panek, otwiera
    wystawę fotografii pt. "ulice świata" zaś o 19.00 prezentowac będzie swój tomik
    wierszy "O jesieni i miłości". jak znam pana Panka nie zabraknie muzyki
    wykonywanej przez niego na żywo, zaś wszystkie panny moga liczyć na kilka
    ciepłych słów i powłóczyste spojrzenie artysty.
  • Gość: chatka_ IP: *.piasta.pl 15.10.02, 17:28
    Gość portalu: koro napisał(a):

    >zaś wszystkie panny moga liczyć na kilka
    > ciepłych słów i powłóczyste spojrzenie artysty.

    Uuu ...az mna wzdrygnelo... zdecydownie wole cieple slowa i powloczyste
    spojrzenia innego artysty - Bogdana Marszeniuka, dzis w Famie o 18, wystawa
    malartswa Bogdana i prac jego wychowankow, moich raczej nie bedzie, tak dawno
    to bylo...:)
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.10.02, 17:44
    Bogdan Marszeniuk? pierwsze słyszę, skąd jest ten pan i co to za wychowankowie.
    skoro polecasz chatko jest to na pewno ktoś ciekawy i chętnie bym go poznał.
    niestety umówiłem się już z panem pankiem. zróbmy zatem według zasady "każda
    sroczka swój ogonek chwali". pozdrawiam.
    a swoją drogą niech no ktos teraz powie, że w białymstoku nic się nie dzieje!
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.10.02, 19:39
    udało się! byłem na dwóch wystawach! u pana panka było więcej kawy i ciastek,
    zaś u pana marszeniuka więcej dziewczyn. tylko ciebie chatko niestety nie
    widziałem.
  • 16.10.02, 10:46
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > udało się! byłem na dwóch wystawach! u pana panka było więcej kawy i ciastek,
    > zaś u pana marszeniuka więcej dziewczyn. tylko ciebie chatko niestety nie
    > widziałem.

    Ooo zawiodly Pana Panka studentki pedagogiki? Widocznie to byle uczennice Pana
    Marszeniuka :)
    Koro bylam, ale po filmie juz musialam wyjsc. Do zobaczenia wiec w piatek?

  • Gość: ciekaw IP: *.z064220152.sjc-ca.dsl.cnc.net 27.10.03, 10:59
    :))
  • Gość: Oka IP: *.17.79.204.lifespan.org 15.10.02, 23:36
    Chatko, az mi serce podskoczylo!!!
    Znasz Bodzia Marszeniuka??? To super, przekaz mu najserdeczniejsze pozdrowienia
    od Oki. (powiedz mu, zeby pogrzebal w pamieci sprzed ponad 10 lat i skojarzyl z
    Alicja).
    Alez sie za nim stesknilam!!!
  • 16.10.02, 10:40
    Kurcze to juz 10 lat, dokladnie tyle lat temu zaczynalam u Bodzia! Na Akademie
    wszakze sie nie dostalam (Tobie sie udalo, tylko na troche inna :))) ale
    przyjaznimy sie po dzis dzien! Nie pamietam Cie z zajec, moze juz konczylas
    wtedy? MDK obchodzi 20-lecie, z tej okazji Bodzio mial wystawe, przestal juz
    robic swoje marszeniuki (pamietasz serie autoportretow,torsy, okulary :))
    ostatnie jego prace sa bardziej graficzne. Oczywiscie pozdrowie.
    POzdr. Tobie
  • Gość: Oka IP: *.17.79.204.lifespan.org 17.10.02, 00:21
    Nie chodzilam do niego na zajecia, znamy sie prywatnie. Co prawda skonczylam
    Studium Plastyczne, ale to bylo tak dawno temu, ze chwilami wydaje mi sie, ze
    to byl tylko sen.
    Czy zajecia odbywaly sie w MDK-u na Piastowskiej? Bo jesli tak, to kojarze
    jakas impreze tam, moze otwarcie czy tez jakies inne swieto? Pamietam tylko
    czerwone wino w duzej ilosci...:-)))
  • 18.10.02, 01:09
    Gość portalu: Oka napisał(a):

    > Czy zajecia odbywaly sie w MDK-u na Piastowskiej? Bo jesli tak, to kojarze
    > jakas impreze tam, moze otwarcie czy tez jakies inne swieto? Pamietam tylko
    > czerwone wino w duzej ilosci...:-)))

    Taak, imprezy w MDK (przy Warszawskiej)i czerwone wino w duzych ilosciach i mi
    sie przydarzyly, ale duzo duzo pozniej, juz z kadra, sylwester czy jakis bal
    karnawalowy to byl. Wczesniej imprezowalismy u Bodzia w domu :))))))
  • Gość: Oka IP: *.17.79.204.lifespan.org 18.10.02, 01:43
    Alez sie za nim stesknilam!!!
  • Gość: olo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:33
    no
  • Gość: fifi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 22:56
    Napisz więcej ja mam na imię Anna mieszkam w Krakowie i pochodzę z Białegostoku
  • Gość: ryczu IP: *.icm.edu.pl / 212.160.236.* 17.10.02, 07:53
    taaa, pieknisty zaiste. Mgła, chłód, wszystko sie otrząsa z obrzydzenia. Piękny
    a jakże...
  • Gość: ryczu IP: 212.160.236.* 17.10.02, 17:21
    Taki wierszyk mnie sie przypomniał na okoliczność budzącego sie dnia:

    Konik biegnie sobie z dala
    Słonko w górze za....dala
    Żaba w stawie dupę moczy
    K...a, jaki dzień uroczy

    taaaaaaaa
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 18.10.02, 17:06
    a ja się nie poddaję. dziecko chore, film na wideo śnieży, ale jak się okazuje
    tylko u mnie, bo w wypożyczalni jakość idealna. rachunki coraz wyższe,
    pieniędzy w banku coraz mniej. zaś koleś w kawiarni radzi, aby z moją opinią
    emigrować stąd czym prędzej, bo roboty nie znajdę żadnej. lecz to nic. za
    moment spotkanie z chatką i nauka tańców bałkańskich. jest git!
  • 18.10.02, 17:27
    Miłego tańcowania życzę...
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 18.10.02, 17:37
    a ty nie zajrzysz? miło by było
  • 18.10.02, 17:38
    Hehe... nie zdążyłbym dojechać. Poza tym pora trochę z rodzinką pobyć.
    Pozdrawiam :)
  • 19.10.02, 10:24
    ralston napisał:

    > Hehe... nie zdążyłbym dojechać. Poza tym pora trochę z rodzinką pobyć.
    > Pozdrawiam :)

    Jestem pewna, ze bedzie jeszcze okazja bys nas odwiedzil :))))
  • 19.10.02, 10:20
    Bardzo ladnie z Twojej strony ze zostales z chora coreczka, zamiast tancowac po
    knajpach!:)Ale chyba nie masz czego zalowac...
    Lekcja tancow balkanskich sie odbyla, przygrywala Sarakina, i jedna Bulgarka
    uczyla towarzystwo paru krokow, w koleczku. Z roznym skutkiem: krok raczej
    kazdy mial swoj, ale uciechy przy tym bylo mnostwo. Szkoda wielka ze po lekcji
    organizatorzy nie przewidzieli folkowej potancowki!
    Slajdy byly tak .... sprzed 20 lat i to takie ze z kompleksow sie mozna bylo
    wyleczyc...:))))
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 23.10.02, 13:21
    przykro mi chatko, ale nie jestem tak ładny jak to przedstawiłaś. oddelegowany
    zostałem na koncert hip hopowy. też nie było rewelacyjnie. przynajmniej dla
    mnie. relacja wkurtce w prasie.
    dzisiaj natomiast fajnie jest bardzo, gdyż słoneczko zza chmur się przebiło,
    zaś w komputerku dwa emile nadeszły od osób, o których myślałem, że juz dawno o
    mnie zapomniały. a nie! czego i wam wszytkim życzę. miłego dnia!
    a wieczorem w famie w ramach tygodnia filmu nieżelaznego odbędzie się pokaz
    krótkich animacji.
  • Gość: koro IP: proxy / 212.244.106.* 03.11.02, 13:02
    rano śnieżek padał na samochodowej giełdzie. potem wycieczka samochodem nad
    narew, ziąb aż kości trzeszczą. i puszek kilka nazbierałem! tymczasem za kilka
    dni moja córka kończy 6 lat. chodzę więc sobie po tej giełdzie, po tym sniegu,
    nad narwią, zbieram puszki, zas myślami jestem ciągle przy dziecku i
    zastanawiam się jaki prezent jej kupić, jak ów dzień uświetnić aby była
    szczęśliwa? dobrze jest czasem zapomnieć o sobie.
  • Gość: białostoczanka IP: *.bojary.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 12:39
    a ja siedzę sobie i myślę - fajny dzień mamy słoneczny, niebo prześliczne-zbyt
    rzadko na nie patrzę, już dawno zapomniałam o swoich sprawach (potrzebach)
    chciałoby się dzieciom gwiazdkę z nieba zciągnąć, chociaż wcale jej nie
    potrzebują-pragną zwyczajnie przytulić sie do mnie. A ja sobie siedzę i myślę
    co kupić do domu: chleb i masło, czy chleb i mleko, czy same bułki, cholera nic
    nie mogę wymyśleć, bo jak kilka złoty ma wystarczyć na długi tydzień (może
    później będzie wypłata ?).A tak wogóle to pięny dzień mamy......
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 05.11.02, 13:15
    rzeczywiście słoneczko świeci pięknie. za godzinę odbieram córkę z przedszkola.
    mamy dla siebie cały dzień. i jutrzejszy, bo nawet nocować u mnie będzie.
    wielka to przyjemność dla samotnego tatusia. może jakiś teatrzyk zrobimy z koca
    i kija od szczotki?
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 30.01.03, 13:17
    juz sie wydawało że wiosna, juz rowerek wyciagniety z piwnicy, pierwsze
    przejażdzki z dzieckiem na ramie i duszą na ramieniu, a tu rach ciach sniegu
    napadało i znowu zimę mamy. siedzi sobie człowiek nad kybkiem gorącej herbaty,
    przez okno wyglada i reanimuje stare watki. pięknie jest!
  • Gość: saunne IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 14:24
    hehe Koro tylko czekaj az corcia zagoni Cie do lepienia balwana :)))
    ale pociesz sie - mnie czeka odsniezanie calego podworka...
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 30.01.03, 14:40
    córka ostatnio przyniosła z przedszkola piosenkę, którą rozpoznałem
    jako "rolnik na dolinie" ale słowa były zmienione pod zimowa scenografie i
    leciały jakoś tak "bałwan szuka żony, hejże hejże hejze ha, bałwan szuka żony"
  • Gość: saunne IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 14:50
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > córka ostatnio przyniosła z przedszkola piosenkę, którą rozpoznałem
    > jako "rolnik na dolinie" ale słowa były zmienione pod zimowa scenografie i
    > leciały jakoś tak "bałwan szuka żony, hejże hejże hejze ha, bałwan szuka żony"

    :)))
  • Gość: bernard IP: *.stadsbiblioteket.goteborg.se / 10.39.25.* 31.01.03, 11:34
    Piatek.Thank You G-d.
    Pozdrowienia ze Skandynawii.
    Shalom & more
    Bernard
  • 30.01.03, 15:04
    Gość portalu: saunne napisał(a):

    mnie czeka odsniezanie calego podworka...


    Saunne, nie odśnieżaj! Udowodnij że narciarstwo biegowe można trenować i w
    Białymstoku :)
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 31.01.03, 08:41
    tak jest. a jak polejesz wodą, to bedziesz miała lodowisko. teraz tylko
    wystarczy z okna puscić muzyczkę, wywiesic cennik i kasować za wstęp.
  • 31.01.03, 08:44
    O! Mądrego to i posłuchać przyjemnie!:)
  • Gość: saunne IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 12:32
    no nie wiem co by tata powiedzial na nieodsniezony podjazd do garazu... a
    raczej wiem...
    a slizgawke mam na ulicy o czym wczoraj dokladnie sie dowiedzialam...
  • 01.02.03, 12:33
    Gość portalu: saunne napisał(a):

    > no nie wiem co by tata powiedzial na nieodsniezony podjazd do garazu... a
    > raczej wiem...
    > a slizgawke mam na ulicy o czym wczoraj dokladnie sie dowiedzialam...
    Alex: Czyżbys poczuła jak mocno Ziemia nas przyciaga do siebie? Jesli tak to
    przykro mi. Pozdr
  • Gość: saunne IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 12:35
    alex.4 napisał:

    > Alex: Czyżbys poczuła jak mocno Ziemia nas przyciaga do siebie? Jesli tak to
    > przykro mi. Pozdr

    :)))
  • 01.02.03, 12:37
    Gość portalu: saunne napisał(a):

    > alex.4 napisał:
    >
    > > Alex: Czyżbys poczuła jak mocno Ziemia nas przyciaga do siebie? Jesli tak
    > to
    > > przykro mi. Pozdr
    >
    > :)))
    Alex: To wszystko przez to, że zamierzasz byc parwnikiem. Oni mocno stapaja po
    ziemi, trzymaja się gruntu ....
    Pozdr

  • Gość: . IP: *.bsk.vectranet.pl 09.01.05, 22:08
    .
  • Gość: bernard IP: *.stadsbiblioteket.goteborg.se / 10.39.25.* 31.01.03, 11:35
    Pozdrawiam

    B.
  • 31.01.03, 12:18
    ja sie przypadkiem dzis przylaczam do stwierdzenia o pieknym dniu, a niech tam,
    zaswiecilo slonko to od razu dzisiejszy egzamin z estetyki jawi sie jako
    przyjemnosc nie do odrzucenia:))
  • 01.02.03, 12:05
    Zimno, zimno, zimno.
    Była już taka piękna wiosna. I znów zima kontratakuje....
    BBrrr.
    Pozdr
  • Gość: Stanislaw IP: *.dip.t-dialin.net 01.02.03, 12:39
    U mnie piekna pogoda, 10 cm sniegu, blekitne niebo nad Bawaria i 3 stopnie
    mrozu.
  • 01.02.03, 12:41
    U mnie też jest łądnie i śnieg za oknem. Tylko jest zimno
    BBBBBBBBBBBBBrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr. Pozdr
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 03.02.03, 14:03
    kolegę niedawno spotkałem i mówię mu, fajnie jest, tylko ziąb okrutny znowu
    się wziął. i bardzo mi ładnie wtedy odpowiedział
    - no to super, że zimno. powinniśmy się z tego cieszyć.
  • 03.02.03, 19:02
    Ale do końca tygodnia pan mróz wziął sobie wolne (ze śnieżynką ?) i bedzie
    troche cieplej. Pozdr
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 04.02.03, 09:37
    dzięki temu śnieg bedzie bardziej lepki i doskonały do robienia gałek. hosanna
    na wysokości!
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 04.02.03, 14:51

    Pozdrowienia
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 04.02.03, 15:02
    "Dukla" po szwedzku, swietny przeklad - wspaniale recenzje
  • 05.02.03, 20:37
    Dzisiaj też był piękny dzień - co prawda nic nie załatwiłem co miałem
    załatwić, ale był piękny....
    Pozdr
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 06.02.03, 16:06
    czy to pierwsza książka stasiuka wydana w kraju wikingów?
    kto dokonał przekładu?
    u nas bernardzie śniegu nawaliło po kolana. i prawie jak we szwecyji. tylko
    polonezów więcej na ulicy niż volwów.
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 06.02.03, 16:58
    a ja się właśnie wybieram na wieczorek taneczny seniora!
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 07.02.03, 13:35
    ale jazda! i u seniorów i u seniorit. babcie rokendrola zasuwaja ino furczy.
    dziadki tanga przytulanga. ale największa jazda to na ulicach jest obecnie!
    syberiada! zdobycie bieguna! cudo!
  • 07.02.03, 14:21
    tylko nadal brakuje białym niedźwiedzi .....
    Pozdr
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 08.02.03, 10:53
    zaraz jade do wasilkowa obserwowac turniej quake'a. pieęćdziesiat osób z całego
    kraju sie zjechało, aby się wirtualnie łomotać. popatrzeć chcę na tych asów.
    potem nad rzeke suprasl pobiegnę, sprawdzę jak tam kaczki z bobrami współżyją.
    potem na imieniny do wujka co z ameryki przyjechał, zas wieczorem na bal
    abstynenta. hej kolęda kolęda!
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 09.02.03, 00:04
    byłem na balu abstynenta. wróciłem trzeźwy i wesoły. czego i wam przez cały
    dzień życzę.
  • Gość: aand IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 00:06
    A ja myslalem ze tam bylo na pohybel...;)
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 09.02.03, 00:07
    pohybel komu? czemu? (celownik)
  • 09.02.03, 13:57
    witaj koro! mam wielka prosbe: powiedz dla ekipy ze ich wszystkich goraco
    pozdrawiam i czekam na wiadomosc!!!!!!
  • Gość: aand IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 19:50
    Koro, Maksym Gorki mawial "kto madry i pije ten dwie cnoty w sobie kryje..."
  • Gość: Stanislaw IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.03, 06:57
    Z wujkiem tez tak hm.. na sucho?
  • Gość: ha14 IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 13:00
    Nareszcie wszystko rozumiem. A to bal seniora a to bal abstynenta... no więc
    na propozycję zaproszenia do siebie zacichleś.
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 10.02.03, 03:02
    bo ja iwonkę zapraszałem, a tu nagle niczym na reklamie telefonów komórkowych
    cała banda i wanda.
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 10.02.03, 11:38
    Pozdrawiam i podaje, ze przkladu DUKLI dokonal Thomas Hakanson - w dzisiejszym
    AFTONBLADET b.dobra recenzja

    Pozdrawiam serdecznie,
    Bernard
  • 10.02.03, 12:50
    fajny, ale znudzialo mi sie siedzenie tu bez Was :( pa
  • Gość: ko IP: 195.205.214.* 10.02.03, 14:18
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 10.02.03, 14:23
    fajny fajny. walę tynki się zblizają. panie na poczcie usmiechnięte siedzą.
    znaczki kolorowe sprzedają. na dworcu kolejowym przesyłka z warszawy. pani
    konduktorka bardzo miła. oj dobrze jest pójść spać o 5.30 a wstac o 10.00.
    wszyscy tacy piękni i dobrzy. tylko troche w głowie się kręci, dwa samochody
    omal nie przejechały na śmierć i jakies dziwne komunikaty w komputrze
    wyskakują. szanowny bernardzie czy słowo "aftonbladet" znaczy cos konkrtenego?
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 10.02.03, 14:33
    Najwiekszy poeta P. portalu: koro napisał:

    AFTON-BLADET - wieczor-kartka(lisc), czyli "gazeta wieczorna" albo jak po
    czesku "Vecerny List" - jak sie nie myle Czesi maja "Literarny Listy" u nas
    zas najlepszy periodyk literacki ZESZYTY LITERACKIE.
    Wczoraj ukazaly sie wiersze Zagajewskiego "Pragnienie" /Toerst/ w przekladzie
    Andersa Bodegarda.

    Jak tam sprawa Rywina? Czy mozna w jakis sposob otrzymac video z przesluchania
    Adama Michnika przed komisja sejmowa?

    Czytam Jaworskiego (ktory to raz?) POD PRAD - lubie jego pisanie.

    Pozdrawiam,
    BERnard
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 11.02.03, 15:21
    kolejna mila recenzja po ukazaniu sie DUKLI Stasiuka - w SVENSKA DAGBLADET
    (dzisiaj)- "pisanie Stasiuka - recenzuje Richard Swartz - to swiatlo niemalze z
    pol biblioteki"; porownuje sie Stasiuka do...Hlaski.
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 10.02.03, 14:24
    Nie ma to jak u mamy!
    Ber
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 11.02.03, 10:45
    przez park sobie dziś szedłem. śniegu pełno. przysypane ławki wszystkie. na
    każdej puchowa kołderka. snieg na drzewach, snieg na krzakach i rzeżbach takoż
    snieg. oj dzienie wygladają w tej scenerii kamienne nagusy z mitologii greckiej
    rodem. fajowo.
  • 11.02.03, 10:56
    o, i poczytalam sobie troche o miescie mym ulubionym pod pierzyna sniegi i
    lezka mi sie zakrecila.... a tu w snieg brudny, niewielki taki, fabryczny, przy
    kraweznikach jedynie porozjezdżany.... zazdroszcze... :((((
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 12.02.03, 17:03
    karmiłem dzis z córką kaczki na białce. jest taki wygiety drewniany mostek w
    parku koło teatru. zawsze pływa tam niewielkie stadko krzyżowek. są też
    stali "karmiciele". przechodzi pani z panem, cmyk z torebeczki pokrojone w
    kostke pieczywo do wody leci. szast prast i po robocie, mozna dalej do pracy
    zasuwać. a ptaki radoche mają. inna znowu pani przechodząc powiedziała, że
    jedna kaczka z reki je. i nazywa sie balbinka. ta kaczka, bo pani nie wiem jak
    się nazywa. niestety balbinka nie chciała z szeregu wystąpić. widocznie nie od
    każdego bierze w dziób.
  • Gość: bar IP: 195.245.213.* 12.02.03, 19:24
    Koro mam dla Ciebie dobrą wiadomość.Daj jakiś kontakt, bo nie mogę znależć
    numeru twojego telefonu.
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 13.02.03, 15:56
    dobrą wiadomość? znowu zostałem tatusiem?
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 14.02.03, 13:26
    byłem wczoraj na balu seniora i spotkałem pewną panią, która czekała na
    oświadczyny pewnego pana przez lat 40. pan się bowiem nie mógł zdecydować. ale
    w końcu powziął męską decyzję. pani sie zgodziła. i sa szczęśliwi.
    czego i wam wszystkim życzę
  • Gość: Stanislaw IP: *.dip.t-dialin.net 14.02.03, 13:33
    Inwersja. Niskie chmury na 300-400 metrach, bezwietrznie, -5 stopni.
    Buro,ponuro. Ale jednak dzien fajny bo ptasi zalotnicy cwirgola ostro,
    panienkom dziobki zawracaja - idzie ku wiosnie.
  • 14.02.03, 13:43
    U mnie za oknem wiosny ani widu ani słychu i zima trzyma się krzepko. Ale dzień
    i tak dobry, bo już weekend blisko i bardzo mi humor od samego rana poprawił
    artykuł o naszym Andrzejku...
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 14.02.03, 16:18
    troche sie zasmucilem kiedy w skrzynce pocztowej list jeden dziś znalazłem i to
    w dodatku od faceta. służbowy. to takie walentynki? ale potem się usmiałem, że
    jako stary dziadek jeszcze mnie w głowie serduszka czerwone. i w internacie
    info przeczytałem, że amerykanie dość juz mają tego całego walentynkowego
    sztafażu, tych czekoladowych serduszek, pluszowych misiaczków itp. coraz
    większą popularnością cieszą sie antywalentynkowe przyjęcia, gdzie główną
    dekoracje stanowia czarne balony.
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 15.02.03, 21:25
    polscy bokserzy dołożyli reprezentacji litwy - 14:6! ja zaś wśród osób na
    trybunach wypatrzyłem moją wielką sympatię z liceum. pierwszy obiekt
    westchnień. do dziś na jej widok sucho się gardle robi.
  • 16.02.03, 18:04
    Jeżeli wypatrzyłęś ją na boksie to nienajlepiej to o niej świadczsy. Takie
    zainteresowania. Jak dobrze, że teraz przebywasz raczej z inną (innymi).
    Pozdr
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 17.02.03, 12:00
    Zastanawiam sie, czy "koro" jest K /...../czem - czasami watpie...

    Bernard
  • 17.02.03, 17:13
    fajny bo coraz dluzszy. Naraska :)
  • 17.02.03, 18:17
    Co prawda na dworze temperatury minusowe, ale zbliża się wiosna!
    Pozdr
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 17.02.03, 19:25
    oczywiście drogi bernardzie, że jestem koronkiewiczem. i nie wiem dlaczego
    piszesz moje nazwisko w nawiasie. ja się go wcale nie wstydzę. czy fakt iż
    kobieta chodzi na boks, źle o niej świadczy? przypomnijmy sobie rzymianki
    ogladające krwawe igrzyska w coloseum czy paryżanki wiwatujące pod gilotyną.
    dzisiejsze mecze bokserskie, kiedy zawodnicy okładaja się rękawicami, zaś każdy
    ma na głowie ochraniacz to doprawdy fraszka.
    piękny był zaiste dzień dzisiejszy. pełen słońca. mrozami nie powinniśmy się
    specjalnie przejmować, gdyż jak donosi moja koleżanka z nowego jorku, tam tez
    mają zaspy po kolana. i choć jest to pilnie strzeżone miasto, to jednak ludzie
    żyją w niezłym strachu i robia dodatkowe zakupy żywności i wody. a my tu
    spokojnie jak u pana boga za piecem.
  • Gość: Stanislaw IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.03, 20:38
    U mnie tez byl fajny dzien bo po raz pierwszy od sylwestra
    wzialem sie powaznie za robote.
    A jesli chodzi o boks to nie byl to fajny dla Tysona.
    Zerwal zaraz na poczatku trening i pojechal do domu
    gdzie zrobil straaaasznie alkoholowa imprezke.
    A wszystko z powodu bolu i paskudnego zapalenia na twarzy.
    Zrobil sobie na polowie twarzy tatuaz z afrykanskimi
    barwami wojennymi a walka juz w sobote.
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 18.02.03, 11:38
    Gość portalu: koro napisał(a):

    ...kobieta chodzi na boks, źle o niej świadczy? NIE Nie dlatego, ze.../jak
    wyzej/Czasami wydawalo mi sie, ze ktos sie podszywa pod "najwiekszego Poete"
    (cytuje). Mylilem sie, mea maxima culpa. Jednakowoz, od czasu do czasu, trudno
    mi jest znalezc w zawartych tekstach "koro" tegoz Koronkiewicza, ktorego znam
    z publikacji - czyzby Koronkiewicz na forum byl mniej dowcipny, majacy mniej
    polotne mysli etc.etc.
    Nie wiem.

    Pozdrawiam i mam nadzieje, ze to tylko mi sie zdawalo...jak z tym echem...
    Bernard


  • 24.09.03, 18:16
    heloo! panie Wojtku! co pan teraz porabia? jakas nowa tv! czy moze gazeta? a
    moze inna praca mniej medialna?????!
  • Gość: koleżanka;) IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 21:23
    czesc gipson!co teraz porabiasz?pozdro
    koleżanka
  • Gość: WIktor IP: *.piasta.pl 28.03.04, 21:41
    no
  • 06.12.04, 18:40
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > oczywiście drogi bernardzie, że jestem koronkiewiczem. i nie wiem dlaczego
    > piszesz moje nazwisko w nawiasie. ja się go wcale nie wstydzę. czy fakt iż
    > kobieta chodzi na boks, źle o niej świadczy? przypomnijmy sobie rzymianki
    > ogladające krwawe igrzyska w coloseum czy paryżanki wiwatujące pod gilotyną.
    > dzisiejsze mecze bokserskie, kiedy zawodnicy okładaja się rękawicami, zaś każdy
    >
    > ma na głowie ochraniacz to doprawdy fraszka.
    > piękny był zaiste dzień dzisiejszy. pełen słońca. mrozami nie powinniśmy się
    > specjalnie przejmować, gdyż jak donosi moja koleżanka z nowego jorku, tam tez
    > mają zaspy po kolana. i choć jest to pilnie strzeżone miasto, to jednak ludzie
    > żyją w niezłym strachu i robia dodatkowe zakupy żywności i wody. a my tu
    > spokojnie jak u pana boga za piecem.

    az do nastepnego czernobyla
  • Gość: Pisces IP: *.stclar01.mi.comcast.net 17.02.03, 19:30
    Mam swiety dzien dzisiaj,sloneczko probuje przebic sie zza chmurek,sniezek
    sypie i jest zimno,a ja wrocilam dzisiaj z moich zimowych wakacji,siedze w
    cieplutkim domku i juz marze o nastepnych,jeszcze sprawdze co ciekawego
    przegapilam na forum i do lozka,oficjalnie jeszcze mi zostalo pare wakacyjnych
    godzin.
    Pozdrowienia!!
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 19.02.03, 12:47
    mniej dowcipny i polotny? no bernardzie, tymi słowami wbiłeś mi nóż. w samo
    serce me niedowcipne ugodziłeś. mimo braku polotu złapać się musiałem płotu.
    a ja do was z nowiną dobrą szedłem. koleżanka z nowego jorku napisala mi, ze
    muzgowce amerykany wcale się nie przejmują zaspami do pasa co na manhatanie
    siegają. wcale ich nie odwalają. wyciagnęli natomiast fotograficzne aparaty i
    pstrykają się teraz na śniegu w rozmaitych pozycjach. o! otóz i mamy piekny
    przykład zachowania w sytuacjach ekstremalnych - powódź - zamiast mienie spod
    wody ratować pstrykaj slajdy, w pożarze dzieci twe płoną - film nakręć zaraz.

  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 19.02.03, 15:10
    koro,

    nie chcialem Cie urazic; przyzwyczailem sie do dobrych tekstow (nie wiem, czy
    ktos z szanownych forumowiczow czytal Wasci "Seksualny rower") jak niegdys w
    Lampie i Iskrze Bozej - nie wiem, czy owo pismo nadal wychodzi (?).
    Z polskich przekladow na tutejszym rynku cenie sobie Hanemanna piora Stefana
    Chwina. Zbyt wielu polonikow ksiazkowych nie wydaje sie tutaj - Stasiuk,
    Tokarczuk, Zagajewski, Krall, Kapuscinski - to czolowka.

    Wydaje sie, ze zima ma sie ku koncowi - tak, nawet tutaj w Skandynawii cos sie
    kiedys konczy, na tym zadupiu nordyckim.

    Co tam w Bialymstoku?

    Pozdrawiam,
    Bernard



    PS Czekam az tym chamom z Rywin and co dadza popalic; brawa dla Mietka
    Rakowskiego za list, ktorego Baranski nie opublikowal w Trybunie
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 20.02.03, 08:51
    odpowiadam na pytania:
    - lampa iskra boża nadal wychodzi, w sobote jest impreza promująca kolejny
    numer, dunin dorobiwszy się na wydaniu "wojny polsko ruskiej" zamierza zrobić z
    lampy miesięcznik
    -co tam w białymstoku? odwilż idzie panie bernardzie. krople dzwonią w rynnach
    i płaty sniegu coraz mniejsze i coraz brudniejsze. nieprzyjemny czas. grypa
    szaleje.
    wczoraj wieczorem zablokowano ulice sienkiewicza i rynek kościuszki bo pod
    piłsudskim feta była jakaś z okazji wyzwolenia białegostoku. i ognie sztuczne
    strzelały. akurat jechałem autobusem piatką, patrzę za okno a tu aleje 1 maja
    (piłsudskiego), wsród innych pasażerów też konsternacja - upił sie kierowca czy
    co? wysiadamy z piątki, a tu czwórka nadjeżdża! alejami! no to już wiadomo
    było, że zadyma jest jakaś.
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 21.02.03, 15:34
    dziekuje slicznie!
    U nas tez podobnie, snieg taje i jest nieco blota...Nie lubie takich dni. Wole
    juz troche mrozu.
    Zycze powodzenia
    Bernard
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 28.02.03, 07:57
    po tygodniu leżenia w malignie i oglądaniu beznadziejnego telewizora, wreszcie
    można pójść do pracy! hurra! a tam już czajniczek bulgocze, kawusia pachnie,
    gazetka szeleści, koledzy kurwami rzucajom. ależ fajny dzionek!
  • Gość: Stanislaw IP: *.dip.t-dialin.net 28.02.03, 13:03
    U mnie +12 i piekne sloneczko. Snieg schodzi na wyscigi.
    Bedzie qrna wiosna!
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.131.* 07.03.03, 16:07
    i u nas w końcu cieplutko. słoneczko świeci. śniegi topniejom. z dachu kapie.
    z nosa nie. po tygodniu przerwy do komputra dorwać się można. z tego co widać,
    lody ruszyły równiez na forum. córka moja od kilku dni w okularach. jest
    jeszcze piękniejsza. i tak trzymać. piękny zaiste to dzionek. a jutro ósmy
    marca i do kwiaciarni wycieczkę mozna zrobic po kwiatki. hop siup. trala la.
  • 07.03.03, 16:15
    No fakt lody ruszyły na forum - znak, że wiosna idzie. Jeszcze tylko Anki i
    Marat brakuje...
  • 07.03.03, 16:15
    No fakt lody ruszyły na forum - znak, że wiosna idzie. Jeszcze tylko Anki i
    Marata brakuje...
  • Gość: koro IP: 81.15.236.* 08.03.03, 01:11
    anka jest. ale udziela sie tylko na kilku wątkach. z maratem rzeczywiscie dawno
    stycznosci nie bylo. ide poszukac, morze gdzieś znajdę. pierwsza w nocy. brat
    pali papierosa w kuchni. na moment go odwiedzilem. dlugie polaków nocne rozmowy.
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 08.03.03, 11:25
    i głowy ciężkie o poranku. cóż...nawet komputer trzeba od czasu do czasu
    zresetowac. byłem na stawach dojlidzkich. wszystko jeszcze zamarzniete,
    przysypane śniegiem. trzciny suchobrązowe swe pióropusze ku niebu stalowemu
    wyciagają. niczym proporce wojsk. palki wodne sie sypią. na gałążkach krzaków
    przydrożnych jakieś przebłyski srebra. pierwsze bazie. na srodku stawu
    słomiane wiechcie powtykane w przeręble. niecodzienny widok. i zamarznięty
    wodospad w jednym ze spiętrzeń. i znów trzciny. wszystko w bieli i brązach. do
    zielonego tęskno. śnieg pod nogami skrzypi. a potem w samochodzie radio
    prognozę pogody zasuwa. że przejaśnienia na krańcach wschodnich. od razu
    widać, że nie z naszego miasta nadają. chłop w gumiakach do sklepu monopolowego
    pędzi, na auta jadące nie zważa, roztrąca. "wiesz" mówi brat "przez tydzień
    byłem w warszawie i już się stęskniłem".
  • 08.03.03, 11:31
    Oj głowa po wczorajszym imprezowaniu boli mocno.....
    Pozdr
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 09.03.03, 19:42
    a dzisiaj wycieczka rowerowa na samochodowom giełde. sznurek pojazdów był taki,
    że aż na skrzyżowanie z ciołkowskiego sięgał. pieknie sie mijało wściekłych
    kierowców w korku. na lotnisku ludu co niemiara. najtańszy maluszek juz za 1,5
    tys zł. mercedesy od 4 tysięcy wzwyż. i te knajpy w autobusach barobusach,
    gotowana kiełbasa na tacce i butelka oranżady! a potem powrót do miasta. w
    filharmonii rozdanie nagród stowarzyszenia twórców niepełnosprawnych Nike. i
    aukcja obrazów cudnie kolorowych prowadzone genialnie przez Ryska Dolińskiego.
    Na lodowisku obok otwarcie mistrzostw w shorttracku. orkiestra gra, łyżwiarze
    śmigają. i ten deszcz z nieba co snieg morze w końcu spłucze!
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 03.04.03, 17:33
    ciepło, bez śniegu i deszczu. a tak nas straszyli wczoraj w prognozie pogody.
    że zima, arktyka i mróz. tymczasem rowerkiem spokojnie przez miasto śmigłem i
    nawet wiatr specjalnie w oczy nie nawiewał. prawdziwa wiosenka. tymczasem w
    famie wiosna muzyczna panuje. zespoły amatorskie wystempujom. słyszałem próbe
    kapeli o nazwie "lasombra" i powiem wam - całkiem całkiem. fajosko!
  • 03.04.03, 18:01
    Witaj - dawno Cię nie było "na forumie". Pięknej pogody nieco zazdroszczę, bo u
    mnie się już zachmurzyło. Ale w ciągu dnia też ślicznie było i ciepło...
  • 03.04.03, 19:26
    Jest zimno. A będzie jeszcze bardziej....
    Pozdr
    Miłej jazdy....
  • Gość: chatka_ IP: *.piasta.pl 04.04.03, 09:39
    Jest zimniej i jazdy dzisiaj nie bedzie ani na rolkach ani na rowerku, trzeba
    bedzie poszukac innych sposobow na fajny dzien. Czasem sam fakt, ze sie
    obudzilo nie wystarcza.
  • 04.04.03, 10:03
    No to może herbatki dobrej zaparzyć, z odrobiną rumu na przykład, albo
    amaretto, usiąść w kąciku i listy do przyjaciół popisać?
  • Gość: chatka_ IP: *.piasta.pl 04.04.03, 10:23
    :))) Herbatka juz zaparzona, koniecznie z cytrynka ktora dosc skutecznie zabija
    zapach ryb :) poczta otwarta, SDM tez juz lirycznie gra. Dzieki :)
  • 04.04.03, 10:30
    Gość portalu: chatka_ napisał(a):

    > :))) Herbatka juz zaparzona, koniecznie z cytrynka ktora dosc skutecznie
    zabija
    >
    > zapach ryb :) poczta otwarta, SDM tez juz lirycznie gra. Dzieki :)

    Zapach rybny słyszę? Czyżby Pu-Erh na stole? W handlu jest też taki z dodatkiem
    cytryny i pomarańczy. Ale ja wolę czystego z dodatkiem naturalnej cytryny w
    plasterkach :)) Witaj Chatko!
  • Gość: chatka_ IP: *.piasta.pl 04.04.03, 10:48
    jak bede kupywala sama to taka wybiore :))) Dzien dobry!
  • 04.04.03, 11:13
    Jak ostatnio byłem w sklepie w Warszawie, to widziałem Pu-Erha pomarańczowo-
    cytrynowego. Kupię na próbę i opiszę wrażenia smakowe... I węchowe :)))
  • Gość: chatka_ IP: *.piasta.pl 04.04.03, 11:27
    wlasnie kubki smakowe mozna jeszcze znieczulic "zacnym alkoholem", ale jak
    oszukac nos? :)
  • 04.04.03, 12:46
    Gość portalu: chatka_ napisał(a):

    > wlasnie kubki smakowe mozna jeszcze znieczulic "zacnym alkoholem", ale jak
    > oszukac nos? :)

    Zacną cytrynką wkrojoną do naparu?

    W ostateczności odświeżaczem powietrza Briese ;)
  • Gość: chatka_ IP: *.piasta.pl 04.04.03, 12:59
    spryskac herbatke przed zalaniem woda czy po? :)))
    papa, fajnego weekednu!

  • 04.04.03, 13:28

    Niby słońce świeci ale to też może denerwować, bo nie dość że siedzi się tyłem
    do okna to i tak żaluzje muszą być opuszczone aby nie świeciło na monitor:(
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl 04.04.03, 16:31
    ho ho! ile tu gości! i herbatkę podają! a ja taki nieuczesany! ależ fajny dzień
    mamy dzisiaj. słoneczko i śnieg naprzemian. wiaterek i chłód. ręce na
    kierownicy drętwieją. ale rower jedzie, że hej! no i mamy piątek,łykendu
    poczontek. wystawy w arsenale i ratuszu, koncerty w famie i fabryce. nocami zaś
    sny przychodzą przedziwne. dzisiaj m.in. kradłem styropian z magazynu. nawet
    nuie wiem po co? tak że jak mnie złapali, specjalnie się nie zmartwiłem.
    sprawiedliwości stało sie zadość. i tak trzymać!
  • 04.04.03, 16:46
    Z sennika egipskiego ;)
    Styropian z magazynu kraść - w czas weekendu czas tracić na bieganiu po
    wystawach, awarii roweru się doczekać... ;)))

    Koro - uważaj na siebie!
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl 04.04.03, 16:52
    dobrze że ostrzegłeś,zorro już się za plecami czaił.
    lekkomyślnie dałem słowo o wystawie w arsenale. w niedzielę dopiero będzie
    impra pod hasłem "spotkania rodzinne" a we wtorek wykład "rozpad wspólnego
    języka". ale ale! 15 kwietnia szykuje się niezła wystawka fotografii "ex
    oriente lux"! prezentacja naszego pieknego regionu. zdjęcia mi.n grzegorza
    dąbrowskiego (białystok) i andrzeja kramarza (kraków). no i luks!
  • 04.04.03, 16:54
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > dobrze że ostrzegłeś,zorro już się za plecami czaił.
    > lekkomyślnie dałem słowo o wystawie w arsenale. w niedzielę dopiero będzie
    > impra pod hasłem "spotkania rodzinne" a we wtorek wykład "rozpad wspólnego
    > języka". ale ale! 15 kwietnia szykuje się niezła wystawka fotografii "ex
    > oriente lux"! prezentacja naszego pieknego regionu. zdjęcia mi.n grzegorza
    > dąbrowskiego (białystok) i andrzeja kramarza (kraków). no i luks!


    A ta wystawa fotografii będzie w Arsenale? Chętnie bym popatrzył...
  • 04.04.03, 16:55
    ralston napisał:


    >
    >
    > A ta wystawa fotografii będzie w Arsenale? Chętnie bym popatrzył...


    I podpatrzył ;))
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl 04.04.03, 17:01
    w arsenale. godzina 18. i tego samego dnia równolegle jeszcze jedna wystawa
    pt. "gry i zabawy". możesz zabrać synów, ja wezmę córkę i kto wie, może od tej
    pory spotykać się będziemy przy rodzinnym stole.
  • 04.04.03, 17:06
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > w arsenale. godzina 18. i tego samego dnia równolegle jeszcze jedna wystawa
    > pt. "gry i zabawy". możesz zabrać synów, ja wezmę córkę i kto wie, może od
    tej
    > pory spotykać się będziemy przy rodzinnym stole.

    o 18-tej rozumiem wernisaż, a potem wystawa chyba jeszcze trochę powisi mam
    nadzieję - bo pewnie wczesniej jak w okolicach Wielkiej Nocy do Białegostoku
    nie uda mi sie zawitacć...
    A w temacie dzieciaków, to mam parkę. Co nie wyklucza oczywiśie mozliwości
    spotkań przy rodzinnym stole ;)))
  • Gość: koro IP: 195.205.214.* 06.04.03, 08:17
    wczoraj wieczorem zgubilem klucze od domu. spalem wienc w pracy. rano otwieram
    oczy i nacieszyc sie nie moge - jurz jestem w pracy!
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 07.04.03, 16:45
    klucze się znalazły. budzę się dzisiaj, patrzę - a to mój domek kochany! rano
    pamiętałem jeszcze nawet co się śniło, ale potem w robocie wir i uszły gdzieś
    senne obrazy w otchłań pamięci. ale za to relację się udało wysłać do polsatu.
    już tam gdzieś ponoć lata białystok nasz kochany na antenie krajowej.
  • 07.04.03, 16:49
    I cóż tam lata na krajowej antenie o Białymstoku naszym ukochanym? Pytam, bo
    Polsat dopiero wieczorem obejrzę, a niecierpliwym bardzo...
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 07.04.03, 16:53
    ja tam latam. przed aparatem do napromieniowywania stoję i nic się nie boję. bo
    aparat wyłączony jest. zaś w sądzie zakończyła się dziś rozprawa z powództwa 5
    pań napromieniowanych w lutym 2001.
  • 07.04.03, 18:07
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > ja tam latam. przed aparatem do napromieniowywania stoję

    A to dlatego takiś dziś promienny?
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.04.03, 16:49
    przed kilkoma dniami pokroiłem na plasterki spory korzeń imbiru. zalałem
    spirtem i dodałem pół słoiku miodu. a dzisiaj próbuję i naleweczka gotowa.
    wieczorem zresetujemy osobisty komputerek.
  • 09.04.03, 17:28
    Śliczny dziś dzień. Na kulig możnaby... Rozgrzać się zewnętrznie ogniskiem i
    wewnętrznie naleweczką imbirową :)
  • 09.04.03, 22:07
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > przed kilkoma dniami pokroiłem na plasterki spory korzeń imbiru. zalałem
    > spirtem i dodałem pół słoiku miodu. a dzisiaj próbuję i naleweczka gotowa.
    > wieczorem zresetujemy osobisty komputerek.
    A musi być spirytus? Nie wystarczyłaby zwykła wódka? Tak pytam, bo może też
    zrobię...


    --
    "Rem tene, verba sequentur..."
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.04.03, 13:12
    zwykla wódka może być, ale spirytus lepszy. można wymieszać wódkę ze
    spirytusem. im więcej spirytusu tym głowa mniej boli dnia następnego. chyba że
    to spirytus z bazaru. wtedy boli trzy dni. mnie to głowa dzisiaj trochę boli
    bo wczoraj bilem rekord guinessa w jeździe rowerem z zamkniętymi oczami. i
    trafiłem na parkową ławkę. fikłem przez kierownik, ale wstałem i pojechałem
    dalej. następny rekord będę bił na lotnisku. ależ ciepluśko dziś. i ogródki
    kawiarniane otwarto i klienci tam pierwsi już siedzą. fonntanny pluszczą. zaraz
    idę do przedszkola po córkę. i chyba na wycieczkę pojedziemy na łąki i pola, a
    może na basen? fajny dzionek!
  • 15.04.03, 13:57
    Oj dzionek piękny zaiste. Rowerowałem się wczoraj w puszczy kampinoskiej i
    dzisiaj też się będę rowerować, ale z oczami szeroko otwartymi. I uszami też,
    bo drozdy, kosy, zięby i sikory jazgoczą na wieczór niemożebnie. I żywicą
    pachnie cudnie...
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 15.04.03, 14:37
    wszystkiego najlepszego.

    shalom haver,

    bernard
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 16.04.03, 10:49
    właśnie po wyplatę jadę rowerem. i mam nadzieję, że ją dostanę. a potem
    rowerkiem do choroszczy się wybieram do urzędu gminy. urzędnikom w pas się
    pokłonić, o pozwolenia na budowę domu prosić, o dociągnięcie prądu i wody. a
    potem do szpitala psychiatrycznego prosto. odpocząć po urzędach. zdjęć kilka
    zrobić. bowiem w posiadaniu jestem wierszy jednego z pacjentów. wierszy
    powstałych w tym właśnie szpitalu i opisujących szpitalny los. cudo! da bóg
    uda się wydać niedługo. słońce świeci jechać trza. hejże ha! shalom passowery!
    wskakujcie na rowery!
  • 16.04.03, 12:06
    Koro - podeślij może jaką małą próbkę twórczości pensjonariuszy, zanim się
    drukiem ukaże...
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 22.04.03, 12:23
    próbka twórczości przed drukiem? oj nie wiem, nie wiem. używam co prawda sieci,
    ale nadal większy mam sentyment do poczty konwencjonalnej i do książki
    drukowanej na papierze. ponadto moje książeczki nigdy nie miały nakładu
    większego niż 36 numerowanych egzemplarzy (o, przepraszam - raz jeden tomik
    jacka podsiadły "duma maszynisty - dziesiątki zielonych rąk" wydałem w 50 egz.)
    także taka prezentaqcja elektroniczna, z niemożliwą i niewyobrażalną wręcz
    ilością czytelników - budzi wręcz we mnie przerażenie. jakby nagle do mych
    drzwi pochód zapukał pierwszomajowy albo procesja na boże ciało. co innego
    natomiast, gdy się już ksiązeczki rozejdą drogą pocztową. wtedy być może jakiś
    jeden wierszyk tutaj i zamieszczę. ale na razie szaaaa!
    piękny dzionek mamy dzisiaj. przez kilka dni jeździłem rowerem. polami i
    lasami, łąkami i torowiskami objechałem miasto dookoła. znajomych tu i ówdzie
    na wsi odwiedzając. o wylęganiu jaj rozmwaialiśmy i o hodowli indyków.
    wieczorem do miasta wracałem i jak te tłumy po knajpach widziałem nad
    popielniczkami dyskutujące, to mi się robiło mieszczan żal. a dzisiaj moi
    drodzy, po raz pierwszy w roku koszulke z krótkim rękawem włożyłem i zaraz idę
    po córke do przedszkola. obiecałem jej, że się gdzieś razem za miacho
    wybierzemy. jeszcze nie wiemy gdzie. pojedziemy pierwszym napotkanym autobusem.
  • 22.04.03, 12:25
    wsiąść do autobusu, byle jakiego nie dbac o bagaż (i tak ukradna) nie dbać o
    bilet, ściskajac w reku kamień zielony, i nim tłumaczyc konduktorowi brak
    biletu.... Koro zyczę miłej wycieczki....
    Pozdr
  • 22.04.03, 12:35
    Koro, jak sie wydaje takie male naklady? (glupie pytanie, wiem) ale mam zamiar
    debiutowac jako edytor - moze jest jakas specyfika takiego obiegu wydawniczego,
    ew. na jaki adres moglbym napisac w tej sprawie?
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 23.04.03, 11:09
    naprawdę małe nakłady wydaje się ręcznie. jak w średniowieczu. każdy egzemplarz
    przepisac trzeba oddzielnie. w takim wypadku warto postarać się o dobry papier.
    czerpany można dostać w sklepie artystycznym na sienkiewicza. kiedyś była w
    białymstoku jedna panna, która sama robiła papier np. ze skórek od banana, ale
    wyjechała kilka lat temu i nie słyszałem, aby od tego czasu ktoś zdobył się na
    samodzielne zrobienie książki od poczatku do końca. ja zrobiłem ten numer tylko
    raz. i przy siódmym egzemplarzu myślałem że ocipieję. większe nakłady od
    kilkunastu do kilkudziesięciu egzemplarzy wydawać najwygodniej na ksero.
    osobiście kseruję tylko wnętrze, okładki robię już ręcznie - z rozmaitych
    materiałów, papier, tektura, plastik, metal, papier ścierny, płótno - co tam
    juz fantazja podsunie. najfajniejsze książeczki wychodzą jeżeli zdobione są w
    sposób ręczny. tu bardzo wygodna jest technika szablonu i pieczątki. ot i cała
    sztuka. ostatnio niejaki dunin wąsowicz (lampa iskra boża) opowiadał, że bardzo
    tanio można zrobić 500 egzemplarzy na sicie. ale ja nigdy tego nie próbowałem.

    jutro chciałbym się wybrać z córką na ryby. czy poza stawami w topilcu, ktoś
    zna jakieś miejsce gdzie będzie brało na 100%?
  • 23.04.03, 11:19
    Aandzie oferuje pomoc przy okladkach, troszke talentu mam...:)
  • 23.04.03, 11:26
    A to i ja się mogę conieco do okładek dołożyć... (Klej mogę na przykład podawać
    albo nożyczki...)
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 23.04.03, 11:26
    jeszcze słów pare o specyfice obiegu takich wydawnictw. z reguły rozprowadzane
    są pocztą. często sama okładka stanowi również kopertę. z jednej strony tytuł,
    z drugiej adres odbiorcy. ja tak właśnie robię. ale niejaki patison (mógłbym za
    nim kredki nosić) wkłada książeczki do kopert i te koloruje raz jeszcze
    oddzielnie. lub w przypadku naprawdę udanych wydawnictw - stara się by koperta
    była szara, zwykła i jak najmniej zwracała uwagę. ja w takich przypadkach
    stosuję znaczki z tematyka kościelną - papież, matka boska, święci pańscy.
    wtedy prawdopodobieństwo, że przesyłka dotrze jest większe. nie chce tu niczego
    sugerować, ale strzeżonego pan bóg strzeże.
    jeśli chodzi o adresy wydawców rękodzielników to wraz z odejściem mody na ziny
    oraz mail art ich ilość maleje zastraszająco i obecnie zajmują się tym
    procederem naprawdę jednostki. nie powiem kto. nie ma tak łatwo. jeśli ci
    naprawdę zależy to znajdziesz. podpowiem że w wydawnictwach dunina. oraz
    starych numerach maci. ale dunio pewniejszy. pozdrawiam i zycze powodzenia.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 23.04.03, 11:50
    tak się rozkręciłem tymi specyfikami, że zapomniałem o codziennych radościach.
    otóż w sklepie spożywczym "rarytas" przy ulicy mickiewicza, w dziale z prasą
    (na parapecie) znalazłem tytuł "goniec szczećiński". i powiem wam, że niby nic,
    a jednak się usiechnąłem.
  • 23.04.03, 11:52
    A czy Ty właśnie czasem nie ze Szczecina dziś nadajesz?
  • 23.04.03, 16:46
    wielki dzieki Koro! troche juz zaczynam kumac czacze...;) Dunin jest sprytny -
    mówi ze cale wydawnictwo nosi w plecaku (to ja tez poprosze "Przekrój" w
    naczalstwo zebym mógl sie rozreklamowac...;) ale ogólnie to fajny gosc
    (przypomial np. polskiego Stevena Kinga - Stefana Grabianskiego...) "Mac"
    czasami - jako stary anarchista czytuje - tez sie do nich usmiechne. Jak juz co
    zdielam to wysle do Ciebie co bys zrecenzowal...:)

    Chatce i Ralstonowi dziekuje za support, inwencje i bieglosc manualna. Z
    pewnoscia sie przyda...;)
  • 23.04.03, 14:55
    swietny!
    szczegolnie te wiszace chmury za oknem;))
  • 23.04.03, 15:04
    annabl napisała:

    > swietny!
    > szczegolnie te wiszace chmury za oknem;))

    No to juz Cie troche poznalem Annabl:)
    Wiem przynajmnmiej, ze zas oknem masz chmury.
    U mnie piekne sloneczko i rowno 20 stopni
    z tendencja do burzy. Naleze do troche nowszych
    formenow i przedtem zwalem sie Stanislaw ale
    zaczal mi ktos swinki podlkadac to teraz jestem Ogabiniak.
    Pozdrawiam Cie z Bawarii.
  • 23.04.03, 15:07
    az mi sie chce zawolac: "ach! to ten kolezka Stanislaw!"
    pozdr. :)
    a chmury wisza jak wisialy
    (dobrze ze to nie Holandia)
  • 23.04.03, 15:11
    annabl napisała:

    > az mi sie chce zawolac: "ach! to ten kolezka Stanislaw!"
    > pozdr. :)
    > a chmury wisza jak wisialy
    > (dobrze ze to nie Holandia)

    U mnie tez beda wisialy - ale na razie jeszcze w gorze:)
  • 23.04.03, 15:21
    to juz chyba o czyms swiadczy, kiedy czlowiek koncentruje sie na pogodzie, oj,
    zle sie dzieje
  • Gość: ogabiniak IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.03, 15:26
    Nie ma strachu Annabl, zaczyna sie:
    -Jaka ladna pogoda dzisiaj,
    A konczy(choc nie zawsze):
    -Wiesz mam ladne znaczki w moim zbiorze:)
  • Gość: habitus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 02:58
    Gość portalu: ogabiniak napisał(a):

    > Nie ma strachu Annabl, zaczyna sie:
    > -Jaka ladna pogoda dzisiaj,
    > A konczy(choc nie zawsze):
    > -Wiesz mam ladne znaczki w moim zbiorze:)

    I w dodatku wiemy już gdzie w Białymstoku jest sklep filatelistyczny. Tylko
    zakupić i można nie być gołosłownym. Mężczyzna , który kłamie to pal... eee
    kłamca.
  • 29.04.03, 09:19
    Gość portalu: habitus napisał(a):

    > Gość portalu: ogabiniak napisał(a):
    >
    > > Nie ma strachu Annabl, zaczyna sie:
    > > -Jaka ladna pogoda dzisiaj,
    > > A konczy(choc nie zawsze):
    > > -Wiesz mam ladne znaczki w moim zbiorze:)
    >
    > I w dodatku wiemy już gdzie w Białymstoku jest sklep filatelistyczny. Tylko
    > zakupić i można nie być gołosłownym (...)


    Jakoś czuję się dziwnie i nieswojo, ponieważ to z mojego komputera wypłynęło
    pytanie o sklep ze znaczkami...:)


  • 23.04.03, 16:16
    Dla mnie byl fajny bo szanowna Annabl "tirl-tirleniem"
    do forum poprosilem.
    Nieskromny uzurpator Stanislaw
  • 24.04.03, 13:34
    I kolejny piękny dzień się w życiu zdarza. Słonko za oknem się zdarzyło, słowo
    miłe się zdarzyło, poczta obfita...
    I jak tu się z życia nie radować?
  • Gość: koro IP: *.pl 27.04.03, 17:25
    po kilku dniach szalonej zabawy odprowadziłem córkę do jej matki i nagle sam
    zostałem pod szarym blokiem, szarym niebem, w padającym powoli deszczu. co tu
    robic, gdzie tu iść? wysłałem dwa smsy do znajomych, nie odpowiedział nikt.
    dotarłem do domu, próbowałem czytać książkę, ale nudna była więc nakryłem się
    szarym kocem i zasnąłem. a po godzinie telefon zapikał. potem po raz drugi.
    szara godzina minęła. i już dobrze. w kinie ton grają "emling'a". w sam raz na
    niedzielny pusty wieczorek. fajowo.
  • 27.04.03, 17:28
    Przykro mi... ale może bedzie jeszcze lepiej.... liczą się tylko te chwile
    któych jeszcze nie znamy....
    Nie łąm się zawsze szukaj jasnych stron zycia....
    Pozdr
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 28.04.03, 11:11
    ale ja się wcale nie łamię! udało mi się sprowadzić wszystkie smutne chwile do
    wymiaru jednej godziny. a w dodatku ją przespałem! czy nie jest to sukces. a
    dziś - proszę bardzo. otwieram oczy, a tu słoneczko świeci, telefon dzwoni,
    bartek wacławski z egiptu wrócił i do kuriera porannego zaprasza razem z
    felietonem, bo z powodu dłuuuugiego weekendu magazyn ukaże się wcześniej. w
    lodóweczce niby pusto, aleć zawsze się tam cos patykiem wygrzebało. rach ciachu
    faelietonik napisałem na rowerek wsiadłem z samochodzikami sie pościgałem i w
    redakcji jestem. teraz trochę elektronicznych plotek, potem spotkanie z
    bogdanem dudko w redakcji kartek, potem jeszcze gdzieś rowerkiem, do kolegi, a
    może nawet do koleżanki gdzies na przedmieścia. no i czyż nie pięknie?!
  • Gość: habitus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 15:38
    No, fajny dzień, same PITy :)))
  • Gość: saunne IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 18:18
    Dzień? Wspaniały!!! Miałam okazję porozmawiać i wymienić się adresami z jedną
    Czeszką. Całym sercem jestem za współpracą, wymienianiem poglądów, dzieleniem
    się opowieściami i poglądami! A wszstko w miłej radosnej atmosferze :)

    pozdro! ;)
  • 28.04.03, 19:37
    a co do pity, to jest ona całkiem niezła.... :)
    Pozdr
  • Gość: annabl IP: *.student.pw.edu.pl 29.04.03, 09:49
    fajny, fajny, zielono, fajny...
  • 29.04.03, 09:51
    oprócz błekitnego nieba czego wiecej dziś potrzeba...
    Pozdr
  • 29.04.03, 10:54
    bo kocham i jestem kochana, a przeciez móglby pozostac tylko slowem, móglby byc
    tylko marzeniem...
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 29.04.03, 11:05
    zastrzeliłaś mnie chatko na amen, a tak sie dzisiaj chciałem pochwalić, że jest
    tak pieknie, że szkoda każdej chwili dnia więc wstałem po piatej, napisałem
    list, zjadłem śniadanie złożone z serka wiejskiego z młodyymi liśćmi pokrzywy i
    lebiody, że ogródek załozyłem na balkonie, że szałwię posiałem i bazylię, ale
    co tam moje szałwie i bazylie przy tych twoich kilku prostych słowach. tak
    trzymaj. samych szczęśliwych dni. wielkich i małych radości co godzinę sto.
  • 29.04.03, 11:08
    ważne są i te wielkie radości życia i te małe, w końcu żyjemy tylko raz. Więc
    cieszmy się życiem. carpe diem...
    Pozdr
  • Gość: annabl IP: *.student.pw.edu.pl 29.04.03, 11:16
    tak..., carpe diem, niech bedzie...
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 29.04.03, 11:17
    carpe diem, jak mówią karpie przed wigilią
  • 29.04.03, 11:20


    Ważne są małe radości bo suma wszystkich małych daje jedną dużą radość...
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 29.04.03, 11:22
    tak jest! suma sumarum, a carpe diem!
  • 29.04.03, 11:54
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > tak jest! suma sumarum, a carpe diem!

    Sum ma rum a karpie zjem :)
  • 29.04.03, 14:00
    A mi dziś jakoś tak smutno, tęskno jakby, jakby czegoś brakuje... Najchętniej
    urwałbym się z pracy i poszedł na długi spacer, gdzieś między drzewa, położył
    się na trawie, w niebo popatrzył... bo dzionek dziś rzeczywiście wyjątkowo
    piękny :)
    A na razie cieszę sie Waszymi radościami. Dodajmy więc tę małą drobinkę do
    większej całości. :)
  • 29.04.03, 18:28
    Rals a może zrób niespodzianke kochanej osobie i zadzwoń niespodziewanie tylko
    po to, aby zyczyć jej dobrego dnia....
    Ona się ucieszy, a jak ona się cieszy to ty też...
    Pozdr
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 30.04.03, 09:53
    jadę na wieś grzebać w ziemi. dzisiaj będę sadził koper, rzodkiewkę, pomidory,
    ogórki, bazylię, szałwię i co tam jeszcze znajdę w torebce z nasionami.
    garściami rwać będę kwiaty które właśnie zakwitły na grządkach. a wieczorem
    wracam i będę te kwiaty rozdawał na ulicach.w okolicy lipowej. zapraszam.
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 05.05.03, 13:29
    długi weekend spędziłem na lubelszczyźnie w okolicach wsi samoklęski, badaczka,
    kozłówka i kamionka. artyści, bębniarze, fajni ludzie. trochę nakręciliśmy
    kamerą. właśnie buduję komputer montażowy i jak dobrze pójdzie to premiera
    filmu (tytuł roboczy "nieugięci") już w maju w ramach imprezy "noce pradawnego
    kiczu"
  • 05.05.03, 13:51
    Bywało się w tamtych rejonach... Ziemie piękne, ludzie ciekawi, choć zawsze
    wolę tych z Podlasia... Pozdrawiam w piękny majowy dzionek.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 06.05.03, 13:54
    dziś rano dostałem list. pozwolę sobie fragment zacytować "ciesze się... bo
    rzeczywistośc jest o wiele piękniejsza niż moje wyobrażenia o niej. Cieszę się
    gdy natura obdarza mnie spektaklem, który wydaje mi się tylko wspaniałym snem.
    jestem wdzięczny, kiedy ktos zaskoczy mnie swą nieoczekiwaną dobrocią i
    życzliwością. Jestem szczęśliwy, gdy jakieś zdarzenia lub spotkania stają się
    emocjonujące i interesujące - czego wcześniej nie przewidywałem. Cieszę się za
    każdym razem, gdy zaskoczony stwierdzam, że życie jest lepsze, niz
    przypuszczałem!"
  • Gość: habitus IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 13:57
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > dziś rano dostałem list. pozwolę sobie fragment zacytować "ciesze się... bo
    > rzeczywistośc jest o wiele piękniejsza niż moje wyobrażenia o niej. Cieszę
    się
    > gdy natura obdarza mnie spektaklem, który wydaje mi się tylko wspaniałym
    snem.
    > jestem wdzięczny, kiedy ktos zaskoczy mnie swą nieoczekiwaną dobrocią i
    > życzliwością. Jestem szczęśliwy, gdy jakieś zdarzenia lub spotkania stają się
    > emocjonujące i interesujące - czego wcześniej nie przewidywałem. Cieszę się
    za
    > każdym razem, gdy zaskoczony stwierdzam, że życie jest lepsze, niz
    > przypuszczałem!"

    Gdyby nie końcówki rodzaju męskiego myślałabym, że to moje słowa! Aaaale
    numer!!!
  • 06.05.03, 14:18
    Piękne słowa, piękny dzionek. I ja dziś zacząłem go od otrzymanych miłych słów.
    Jak to potrafi dobrze człowieka na cały dzień ustawić... I rozwiązywanie
    rozmaitych problemów łatwiej jakoś idzie z takim dobrym słowem w sercu...
  • 06.05.03, 14:29
    List?:)
    O qrcze to jeszcze ktos listy dostaje.... ale fajnie. W dobie internetu i poczty
    elektronicznej jeszcze ktos listy pisze... no... :)
    Ostatnio w skrzynce pocztowej same LISTY za telefon(y), z ZUSU itd :P
  • 06.05.03, 14:40
    PoziomK-u - masz rację... Kurczę nawet nie wiem ile kosztuje znaczek na list...
  • 06.05.03, 14:49
    ralston napisał:

    > PoziomK-u - masz rację... Kurczę nawet nie wiem ile kosztuje znaczek na
    list...

    1,20 zł a na list priorytetowy to 1,90 - chyba że jest jeszcze więcej kartek
    to wtedy ważą kopertę...:)
  • 06.05.03, 14:51
    Dzięki Awee. A to jak już wiem, to może napiszę tradycyjny list?
  • 06.05.03, 14:55
    ralston napisał:

    > Dzięki Awee. A to jak już wiem, to może napiszę tradycyjny list?

    Adresat na pewno się ucieszy
  • 06.05.03, 14:57
    I może dzięki temu będzie miał też dobrze rozpoczęty dzień?
    Tylko co - jeśli listonosz przyjdzie wieczorem?
  • 06.05.03, 15:04
    ralston napisał:

    > I może dzięki temu będzie miał też dobrze rozpoczęty dzień?
    > Tylko co - jeśli listonosz przyjdzie wieczorem?

    zaznaczyć na kopercie że to na dzień następny albo - otwierać tylko rano:)))
  • 06.05.03, 15:11
    Dobry pomysł! :)
  • 06.05.03, 15:24

    Zawsze też można pisać dwa listy...jeden na dzień dobry, a drugi na dobranoc :))
  • 06.05.03, 16:08
    awee napisała:

    >
    > Zawsze też można pisać dwa listy...jeden na dzień dobry, a drugi na
    dobranoc :)
    > )

    Świetny pomysł. Tylko trzeba będzie na kopertach słoneczko i księżyc narysować,
    żeby się nie pomyliły :)
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 07.05.03, 15:38
    a dzisiaj dostałem srebrzystą kopertę (kosmici?) a środku pudełko zapałek
    (piromani?) i napis na pudełku, że jak pójdę do knajpy, pokażę barmanowi to
    pudełko i kupię paczkę fajek, to drugą paczkę dostanę gratis. ale fajowo!
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 09.05.03, 14:07
    odebrałem dziś z przedszkola córkę i... hulajnogę. w połączeniu obu tych
    żywiołów powstaje błyskawica. dlatego ostrzegam wszystkich przechodniów.
    będzcie ostrożni. aneczkośka jest dziś na mieście. i zapomniała zabrać z domu
    okularów! będzie ostro!
    aha! ukazał się wcześniej zapowiadany tomik. nosi tytuł "matka boska z orinoko"
    mogę więc zacytować fragment.
    "Cierpienie jak
    lustro słońca
    Słona jak miłość
    People
    Bara Bara
    Riki Tiki Tak"
  • Gość: habitus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.03, 18:02
    Gość portalu: koro napisał(a):


    > aha! ukazał się wcześniej zapowiadany tomik. nosi tytuł "matka boska z
    orinoko"
    >
    > mogę więc zacytować fragment.
    > "Cierpienie jak
    > lustro słońca
    > Słona jak miłość
    > People
    > Bara Bara

    Porażające!!! :)))
    > Riki Tiki Tak"
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 12.05.03, 11:02
    ha! wiedziałem że się spodoba. w nagrodę kolejny fragment:

    Wiosna słów jakże mimo
    mrozu, legalnie i banalnie
    W tunelu przyjaźni, wiary, bojaźni
    Każdy człowiek musi się nawrócić
    I zło bezwzględnie odrzucić
    Jesień serc w towarze uczuć
    Miłością tak przejętą, w wodzie krainy
    Na rzęsach maliny
    W odnowie ewangelii
    Krzyż godnie nieść za chrystusem
    I Wrócić do domu autobusem

    Ależ piękne zachmurzenie mamy dzisiaj co? Odrobina melancholii od samego rana.
    Zupełnie inaczej smakuje kawa przy otwartym oknie. Uprzejmie zawiadamiam, że
    Noce Kiczu Pradawnego już wkurtce.
  • 12.05.03, 11:15
    Wilgoć w powietrzu, ale taka nienatrętna i zapach mokrej ziemi... Bzy kwitną
    przed szkołą syna i pachną upojnie... Słowa miłe w skrzynce na listy... Pięknie
    się tydzień rozpoczyna!
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 12.05.03, 17:23
    bzy są okej to prawda. w piątek nocował u mnie jacek podsiadło i bardzo mu się
    podobały bzy za oknem.
    a teraz uwaga uwaga! w piątek 16.05 o godz. 21 w ramach dni sztuki
    wspólczesnej galeria arsenał zaprasza na pokaz filmów grupy azorro i
    magisters. tego samego dnia o godz.22.22 w ramach nocy kiczu pradawnego
    odbędzie się w pewnym ciekawym miejscu absolutna światowa prapremiera filmów
    kbx-a "moja mama jedzie do lichenia", a także nowej białostockiej fali
    filmowej "eugeniuszu nie umieraj!", "reakcja". ilość miejsc ograniczona!
    dokładnie 10.
  • 12.05.03, 17:26
    To elytarna impreza będzie... 10 osób, no, no...
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 12.05.03, 17:31
    elitarna i kameralna. bo sztuka powinna byc elitarna. a kameralna, bo medium
    będzie kamera.
  • 12.05.03, 17:35
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > elitarna i kameralna. bo sztuka powinna byc elitarna. a kameralna, bo medium
    > będzie kamera.

    byle tylko z tego nie wyszła camera obscura - nie lubię obskurności ;)
  • 12.05.03, 17:40
    acurat dla camery obscury to ja bym sie przeszla na taka imprezke... a
    oscurnosci mowimy precz ;)
  • 12.05.03, 18:24
    W sumie, myślę tak sobie, że warto by się odchamić nieco i może do jakiego
    teatru póść. Ostatnio jedyne kulturalne rozrywki, to miłe pogawędki na forum...
    Tyle, że nie zawsze kulturalnie jest - vide: dresiarstwo krywlańskie...
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 12.05.03, 18:40
    ob skórność. rany julek. nie słyszałem tego słowa od lat. chyba nawet dokładnie
    nie pamietam co oznacza ten termin. muszę sprawdzić w słowniku wyrazów obcych
    kopalińskiego. ale jednego jestem pewien. rzadnych wulgaryzmów i obscenów na
    imprezie nie będzie. pełna kultururka.
  • 12.05.03, 18:50
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > ob skórność. rany julek. nie słyszałem tego słowa od lat. chyba nawet
    dokładnie
    >
    > nie pamietam co oznacza ten termin. muszę sprawdzić w słowniku wyrazów obcych
    > kopalińskiego. ale jednego jestem pewien. rzadnych wulgaryzmów i obscenów na
    > imprezie nie będzie. pełna kultururka.

    Taka przez duże Ku?
  • Gość: habitus IP: *.visp.energis.pl 12.05.03, 22:31
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > bzy są okej to prawda. w piątek nocował u mnie jacek podsiadło i bardzo mu
    się
    > podobały bzy za oknem.
    > a teraz uwaga uwaga! w piątek 16.05 o godz. 21 w ramach dni sztuki
    > wspólczesnej galeria arsenał zaprasza na pokaz filmów grupy azorro i
    > magisters. tego samego dnia o godz.22.22 w ramach nocy kiczu pradawnego
    > odbędzie się w pewnym ciekawym miejscu absolutna światowa prapremiera filmów
    > kbx-a "moja mama jedzie do lichenia", a także nowej białostockiej fali
    > filmowej "eugeniuszu nie umieraj!", "reakcja". ilość miejsc ograniczona!
    > dokładnie 10.
    Zapisałam sobie w kalendarzu te dni sztyki wspólczesnej już ze dwa tygodnie
    temu. To miało być w Famie. Są jeszcze inne imprezy? Gdzie i jak tam wejść?
  • 12.05.03, 23:08
    Gość portalu: habitus napisała:

    > Zapisałam sobie w kalendarzu te dni sztyki wspólczesnej już ze dwa tygodnie
    > temu. To miało być w Famie. Są jeszcze inne imprezy? Gdzie i jak tam wejść?

    Ano ma być jeszcze Festiwal filmów kultowych - amerykańskie kino niezależne
    termin imprezy: 2003-05-16 - 2003-05-29
    cena biletu 8 zł;
    karnety: 30 zł (4 filmy), 42 zł (7 filmów), 70 zł (15 filmów).
    impreza w : Kino SYRENA
  • 12.05.03, 23:13

    Moje własne Idaho
    21V godz. 18.15, 23V godz. 16.30

    Requiem dla snu
    16V godz. 20.15, 28V godz. 20.15

    Truposz
    16V godz. 22.15, 22V godz. 18.15, 24V godz. 22.15,

    Drugstore Cowboy
    17V godz. 18.15, 20V godz. 20.15

    Pi
    17V godz. 20.15, 25V godz. 17.00, 29V godz.20.15

    Jay i Cichy Bob kontratakują
    17V godz. 21.45, 21V godz. 20.15

    Clerks-Sprzedawcy
    18V godz. 18.15, 16V godz. 18.15, 23V godz. 22.15

    Memento
    18V godz. 20.15, 29V godz. 16.30

    Blair with projekt
    19V godz. 18.15,

    Bracie gdzie jesteś
    20V godz. 18.15,

    Dogma
    24V godz. 16.30,

    Big Lebowski
    24V godz. 20.15, 27V godz. 20.15,

    Prosta Historia
    25V godz. 20.15, 27V godz. 16.30,

    Traffic
    22V godz. 20.15, 28V godz. 16.30,

    Bezsenność
    23V godz. 18.15, 26V godz. 16.30,

    Gerry
    23-29V godz.18.30



  • 13.05.03, 09:40
    Kurczę - z tej listy widziałem tylko jeden film...
  • 13.05.03, 10:02
    ralston napisał:

    > Kurczę - z tej listy widziałem tylko jeden film...

    Który ?
  • 13.05.03, 11:42
    awee napisała:

    > ralston napisał:
    >
    > > Kurczę - z tej listy widziałem tylko jeden film...
    >
    > Który ?

    Blair Witch Project - naprawdę w świetny sposób budowany nastrój grozy... Mocny
    film.
  • 13.05.03, 15:53
    ralston napisa?:

    > Kurcze˛ - z tej listy widzia?em tylko jeden film...

    a ja 2, i chcialabym obejrzec az jeden, w dodatku ten ktory juz widzialam -
    dogme
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 13.05.03, 23:01
    a wiecie, że gdy po raz pierwszy prezentowano w warszawie dogme, podprowadzona
    została filmem "czy moge sie u pana pani umyć i przenocować" w reżyseri
    niejakiego kbx-a. artysty o bialostockich korzenieniach. kto wie, kto wie. może
    i ten filmik pokażemy w piontek w ramach nocy kiczu pradawnego. jeżeli pokaz do
    skutku dojdzie w ogóle bo sprzęt elektroniczny zaczął się sypać. ale bądźmy
    dobrej myśli! fajny dzień mamy dzisiaj. i w piontek będzie tak samo.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 14.05.03, 11:04
    zaczęło się burzą po północy. piorunami rzęsistymi. końcem świata. ach jakże
    miło jest leżeć w łóżeczku w taką pogodę. i potem wstać rano i zauważyć że
    wszystko jest nadal na swoim miejscu. a dobry pan na niebiesiech kapuśniaczek
    nam zsyła. nic tylko do garnka łapać na obiad. albo od razu wprost do ust z
    góry chwytać.
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.05.03, 17:21
    dzisiaj zimna zośka. mieszkańcy sahary zwariowaliby ze szcześcia mając taką
    pogodę, kolesie na biegunie pewnie też.
  • 15.05.03, 17:24
    jest jakis przesad prognozowo-pogodowy z tym zwiazany?
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.05.03, 17:29
    tak. zimna zośka kończy okres zwany "zimnymi ogrodnikami" także powinno być
    teraz cieplej. z drugiej jednak strony zbliża się pełnia księżyca i co za tym
    idzie szykuje się zmiana pogody. ale czy będzie słoneczko, z tym już raczej do
    meteorologów.
    aha! sumerowie uważali że czas pełni jest najkorzystniejszy do siania, także
    jeżeli komuś grad w ogródku poczynił szkody teraz powinnien uzupełnić braki. i
    podobnież dobrze jest podczas pełni rozpoczynać podróż, zawierać transakcje i
    podejmować ważne decyzje. a zatem gimnazjaliści do liceów, licealiści na studia!
  • 15.05.03, 17:43
    ech... a mialam nadzieje na jakas pozytywna wiadomosc...
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.05.03, 17:49
    a to nie było pozytywne? co ci miałem napisać, że zima idzie? i że lepiej się w
    domu położyć, bo układ gwiazd wskazuje, że i tak się przewrócisz? raz że
    nieprawda, a dwa to wydaje mi się, że to dopiero byłoby przykre - gdy
    tymczasem - czego się nie dotkniesz uwieńczone zostanie sukcesem! jak dobra
    wróżka z kopciuszka do ciebie przemawiam, a ty jeszcze nosem kręcisz?
    okej. zaraz wymyślimy coś pozytywnego: jutro weekend!
  • 15.05.03, 18:03
    Gos´c´ portalu: koro napisa?(a):

    > a to nie by?o pozytywne? co ci mia?em napisac´, z˙e zima idzie? i z˙e
    lepiej sie˛ w domu po?oz˙yc´, bo uk?ad gwiazd wskazuje, z˙e i tak sie˛
    przewrócisz?

    pewnie, ze nie bylo. pewnie ze idzie zima - za jakies 7 miesiecy przyjdzie ;)
    a na przewrocenie sie jestem codziennie narazona, wiec nic nowego bys
    mi nie powidzial.

    > gdy tymczasem - czego sie˛ nie dotkniesz uwien´czone zostanie
    sukcesem!

    a ten sukces w jakiej kategorii, bo akurat nic z wymienionych rzeczy nie
    wchodzi w gre

    > okej. zaraz wymys´limy cos´ pozytywnego: jutro weekend!

    pojutrze dopiero, i to jak dobrze pojdzie...

    cos ciezko wymyslic mi samej cos pozytywnego...
  • 15.05.03, 18:09
    janiolka napisała:

    >
    > cos ciezko wymyslic mi samej cos pozytywnego...

    Weź aparat i zajmij się robieniem slajdów. Nie będziesz miała żadnych
    negatywów ;)
  • 15.05.03, 18:28
    akurat przeciwko negatywom, w dodatku czarno-bialym, nic nie mam. ale
    na wziecie aparatu jeszcze nie pora.
  • Gość: koro IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 15.05.03, 18:16
    dobra spróbuję jeszcze raz.
    sumerowie wierzyli, że podczas pełni czego się nie dotkniesz - zwieńczone
    zostanie sukcesem. to raz.
    dwa. alkohol w tym okresie działa niezwykle silnie. wystarczy kropelka by bawić
    się szampańsko całą noc. to dwa.
    prowadzisz obecnie dyskusję z niesamowicie przystojnym i inteligentnym młodym
    człowiekiem. to trzy.
    a cztery. posiadając internet. zawsze możesz znaleźć kogoś bardziej
    przystojnego i inteligentnego. komu się wyżalisz.
    i co? nie było to pozytywne?
  • 15.05.03, 18:33
    Gos´c´ portalu: koro napisa?(a):

    > dobra spróbuje˛ jeszcze raz.

    dzielny jestes ;)))

    > sumerowie wierzyli, z˙e podczas pe?ni czego sie˛ nie dotkniesz -
    zwien´czone zostanie sukcesem. to raz.

    no coz marze o... dotknieciu lozka cala swoja powierzchnia... sukcesem
    byloby pelne 8 godzin w spokoju... bez szans...

    > dwa. alkohol w tym okresie dzia?a niezwykle silnie. wystarczy kropelka
    by bawic´ sie˛ szampan´sko ca?a˛ noc. to dwa.

    patrzac na powyzsze to po kropelce usnelabym, i z szampanskiej zabawy
    nici...

    > prowadzisz obecnie dyskusje˛ z niesamowicie przystojnym i
    inteligentnym m?odym cz?owiekiem. to trzy.

    ;)))))) uwielbiam ludzi znajacych swoja mocne strony...

    > a cztery. posiadaja˛c internet. zawsze moz˙esz znalez´c´ kogos´ bardziej
    przystojnego i inteligentnego. komu sie˛ wyz˙alisz.

    nie lubie sie zalic, nawet niezwykle przystojnym i inteligentnym...

    > i co? nie by?o to pozytywne?

    jeszcze nie jestem pewna... ale sie usmiechnelam!
  • Gość: annabl IP: *.student.pw.edu.pl 15.05.03, 18:34
    to i ja sie usmiechnelam
    :)
  • 15.05.03, 18:48
    i tak sobie siedzimy milo usmiechajac sie do monitorkow... ;)
  • 15.05.03, 18:59
    Zawsze lepiej to, niż się na nie wykrzywiać :)
  • 15.05.03, 19:03
    pewnie, zapobiegamy w koncu w ten sposob zmarszczkom
  • 15.05.03, 19:03
    ralston napisał:

    > Zawsze lepiej to, niż się na nie wykrzywiać :)

    A ciekawe co lepiej wygląda....pomstować na monitory czy się do nich szczerzyć:)
    Dzień dobry
  • 15.05.03, 19:11
    Dzień dobry :) Wolę się usmiechać niż pomstować :)
  • 15.05.03, 19:14
    ralston napisał:

    > Dzień dobry :) Wolę się usmiechać niż pomstować :)

    Ja wolę pomstować na monitor a uśmiechać się do ludzi niż odwrotnie.....:)
  • 15.05.03, 19:15
    awee napisała:

    > ralston napisał:
    >
    > > Dzień dobry :) Wolę się usmiechać niż pomstować :)
    >
    > Ja wolę pomstować na monitor a uśmiechać się do ludzi niż odwrotnie.....:)

    A ja uśmiechać się do wszystkich i nie pomstować na nikogo ;)
  • 15.05.03, 19:19
    ralston napisał:


    > A ja uśmiechać się do wszystkich i nie pomstować na nikogo ;)

    ale monitor to raczej nic niz nikt :)
  • 15.05.03, 19:20
    awee napisała:

    > ralston napisał:
    >
    >
    > > A ja uśmiechać się do wszystkich i nie pomstować na nikogo ;)
    >
    > ale monitor to raczej nic niz nikt :)

    No to na nicogo :)
  • 15.05.03, 19:31
    zwazywszy ile przed nimi spedzamy to powinnismy juz je chyba traktowac
    jak czlonkow rodziny, czyli ktosiow :)
  • 15.05.03, 19:34
    Hmmm... gorzkie to w swej prawdziwości...
    Ale to z założenia optymistyczny wątek miał być...
  • Gość: annabl IP: *.student.pw.edu.pl 15.05.03, 19:39
    czary mary i niech takim sie stanie!
  • 15.05.03, 19:41
    Gość portalu: annabl napisał(a):

    > czary mary i niech takim sie stanie!

    Niech się stanie ktosiem ? hmmm....chyba bym nie chciała :)
  • 15.05.03, 19:58
    za duzo wie?;)
  • 15.05.03, 20:12
    janiolka napisała:

    > za duzo wie?;)

    :))))))))))))))))))))) tak, tak można powiedzieć. Kto wie czy nie wypapla?:)))
    Również z tego względu że jego komputerowe wady sa czasem gorsze niż wady
    ludzkie i bywa bardziej złośliwy niz najzłośliwsza ludzka istota. Takie odnoszę
    czasem wrażenie...:)
  • 15.05.03, 20:15
    awee napisała:

    > janiolka napisała:
    >
    > > za duzo wie?;)
    >
    > :))))))))))))))))))))) tak, tak można powiedzieć. Kto wie czy nie wypapla?:)))
    > Również z tego względu że jego komputerowe wady sa czasem gorsze niż wady
    > ludzkie i bywa bardziej złośliwy niz najzłośliwsza ludzka istota. Takie
    odnoszę
    >
    > czasem wrażenie...:)

    Eeee... chyba nikt bardziej złośliwy niż ludzie być nie potrafi... Ja w każdym
    razie duzo bardziej złośliwy jestem od swego komputera :)
  • 15.05.03, 20:21
    a popatrz - nie wygladasz ;)
  • 15.05.03, 20:22
    janiolka napisała:

    > a popatrz - nie wygladasz ;)

    Spoglądam w lustro... - wyglądam! :)))
  • 15.05.03, 20:28
    to pewnie krzywe zwierciadlo ;)
  • 15.05.03, 20:25
    ralston napisał:

    > Eeee... chyba nikt bardziej złośliwy niż ludzie być nie potrafi... Ja w
    każdym razie duzo bardziej złośliwy jestem od swego komputera :)

    Ja od swojego nie spotkałam :)) - zawiesza się w "cudownych" i nadomiar złego
    wszedł w spółkę z drukarką. Od czasu do czasu razem spiskują i nieżle im to
    wychodzi....
  • 15.05.03, 20:44
    znalazlam pozytywna mysl - bede w domu przed 22!!!
  • 15.05.03, 20:45
    a w zwiazku z tym moge wam zyczyc milego wieczoru i pomachac
    skrzydelkiem na pozegnanie :)
  • 15.05.03, 20:57
    janiolka napisała:

    > a w zwiazku z tym moge wam zyczyc milego wieczoru i pomachac
    > skrzydelkiem na pozegnanie :)

    Miłego wieczoru równiez
  • 15.05.03, 22:11
    Miłego wieczoru Obu Paniom życzę. Dobrze, że udało się wykrzesać nieco
    optymizmu na koniec dnia :)
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 16.05.03, 13:50
    a dzisiaj, a dzisiaj moi drodzy na ulicy lipowej ruszyła akcja "galeria lipowa"
    kilku kolesi (brawo chłopaki) namówiło właścicieli sklepów aby udostępnili
    witryny dla twórców niepełnosprawnych. i proszę państwa, proszę państwa, co tam
    się teraz wyrabia! ileż kolorów i kształtów! jakie nieprawdopodobne wprost
    cudeńka! bomba! aż miło się przejść w te i we wte. i jeszcze się pochwalę, że
    gdzieś tam jest też jedna moja praca. tylko nie pytajcie mnie proszę, co mam
    niewpełnisprawnego, bo się wtedy wyda że u mnie piąta klepka szwankuje i to
    dlatego ja tak się ze wszystkiego cieszę. ale jazda mówię wam!
  • Gość: dzikaa IP: *.stnet.pl 16.05.03, 14:00
    widziałam i bardzo mi sie podobaly wszystkie obrazy :-) fajnie to wygląda
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 20.05.03, 11:55
    odpaliłem wczoraj swuj nowy extra komputer i teraz mogę uruchomić swoje własne
    prywatne studio produkcji filmowej. dziś wieczór pierwszy montaż! i jak dobrze
    pójdzie to i filmik dziś pierwszy powstanie. szybciutko to stać się musi bo za
    trzy dni do londynu ma trafić. pomysłów sto do głowy się ciśnie na jutro i na
    pojutrze. i taki dziwny stan powstaje, gdy to co rzeczywiste dookoła - dom,
    zakupy w sklepie, widok za oknem - wydaje się trochę mniej realne, od tego co w
    głowie siedzi i potem przeniesione, staje się na ekranie.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 21.05.03, 10:09
    deszcz pada. i zimno. nic tylko do komputera siadać trza. jeszcze tylko kawy
    gorącej, albo herbaty zielonej. i w drogę. cyberprzestrzeń czeka. elektroniczne
    raje. technologiczna mantra i nirwana.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 22.05.03, 12:16
    dzis w ramach dni sztuki współczesnej spotkanie z krzysztofem vargą. wczoraj
    przeglądałem jego książkę "chłopaki nie płaczą" i chyba wiem jaki prezent można
    mu zrobić. ale nie powiem. ten sie dowie, kto przyjdzie i zobaczy. pamietacie
    tekst z "ediego"? boże narodzenie jest wtedy, gdy my tego chcemy!
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 23.05.03, 12:11
    chciałem dać krzyśkowi słoik musztardy dijon, o której napisał, że jest
    najlepsza na świecie, ale w sklepie opałek musztardy takiej nie mieli. było
    natomiast dziesięć innych rodzajów - grilowa, sarepska, chrzanowa, miodowa,
    francuska, rosyjska i meksykańska. niezły czad! można by zorganizować spotkanie
    miłośników musztardy i zrobic mały konkurs - która musztarda najlepsza? i z
    czym?
    a córka moja do szpitala trafiła. i cieszy się durna małpa bo ma nowe
    łóżeczko "o jakie wysokie!" i koleżanki nowe. proszę uprzejmie oto wspaniały
    przykład że można się cieszyć ze wszystkiego, nawet z nieszczęścia!
  • 23.05.03, 12:49
    kontynuujac watek szpitalny - kiedys moja mlodsza siostra licytowala sie z
    jakims kolega na podworku, kto co ma. w pewnym momencie spytala 'a
    wyrostek masz wyciety?'. nie mial i skonczyla sie dyskusja ;)
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 25.05.03, 14:24
    ja wyrostek mam wycięty. mogę licytować dalej. pamiętam tego typu dyskusje i
    chwalenie się, kto ma więcej siniaków. kto wie, może kiedyś nawet zetknęlismy
    się w piaskownicy. swego czasu spędzałem tam całe tygodnie. od wczesnej wiosny -
    roztopy, kałuże i puszczanie okrętów (deski) poprzez lato - wyścigi kapsli i
    kwiatki schowane pod szybką (jak to się nazywało - niespodzianka? prezent?
    wystawka?), aż po totalny odlot - puszki z karbidem i saletrę z cukrem.
    gorąc dziś wielki. warto by się gdzies rowerkiem za miasto wybrać. w trawie
    poleżeć, zapachów nawdychać, ptaków posłuchać. wieczorem zaś spotkanie
    umówione. pokazałem scenariusz swojej sztuki pewnemu aktorowi, spodobało się i
    chyba będziemy robić. jak dobrze pójdzie premiera jeszcze na wakacjach. nasz
    pośpiech wyjasni najlepiej tytuł sztuki "seks na walizkach".
    ps.spotkałem niedawno chatkę i zrobiliśmy sobie zdjęcie. pstryknął mister
    podlasia sprzed 3 lat. zamówienia proszę kierować pocztą elektroniczną.
  • 25.05.03, 14:50
    jej Koro czy spotknie z Toba zawsze musi sie odbywac w tak niesamowitych
    okolicznosciach !!!:)) Nie moge sie doczekac nastepnego! Tyle slodyczy naraz:
    na Planatch odbywal sie spektakl Kliniki Lalek, palily pochodnie, muzyka
    dreszcze na plecach wywolywala i wtedy spod roweru wyrosl Koro, sypnal
    garsciami opowiastek i komplementow :),Mister Podlasia? zrobil nam zdjecie, w
    krzakach poznalam lokalnego Wielkiego Artyste w przeciwslonecznych okularach z
    ukrycia obserwujacego poczynania artysow, hi hi hi gdy zaczepialm go by zrobil
    nam zdjecie, odpowiedzial nerwowo "nie teraz, nie teraz, niech mnie Pani o nic
    nie prosi! :))surreal!
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 26.05.03, 10:03
    ten artysta w okularach to był włodek kiniorski. chatko sorki że nie pobiegłem
    cię wczoraj wyściskać pod famą, ale czekałem na spotkanie z panem peszkiem
    janem. niebiosa mnie jednak pokarały za mój chłód wobec ciebie i do żadnego
    spotkania nie doszło. pan peszek pomachał tylko rączką i udał się do poznania.
    tak więc moi drodzy jeśli zobaczycie chatkę, to proszę się zachowywać
    grzecznie, miło i uprzejmie, gdyż osoba ta ma tam w górze szczególne względy i
    choć pan bóg nierychliwy, jednak w przypadku chatki karze winowajcę
    momentalnie.
  • 26.05.03, 10:24
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > ten artysta w okularach to był włodek kiniorski. chatko sorki że nie
    pobiegłem
    > cię wczoraj wyściskać pod famą, ale czekałem na spotkanie z panem peszkiem
    > janem. niebiosa mnie jednak pokarały za mój chłód wobec ciebie i do żadnego
    > spotkania nie doszło. pan peszek pomachał tylko rączką i udał się do
    poznania.
    > tak więc moi drodzy jeśli zobaczycie chatkę, to proszę się zachowywać
    > grzecznie, miło i uprzejmie, gdyż osoba ta ma tam w górze szczególne względy
    i
    > choć pan bóg nierychliwy, jednak w przypadku chatki karze winowajcę
    > momentalnie.

    Kurczę robię w pamięci szybki rachunek sumienia, czy Chatce w czymś nie
    podpadłem aby... :)))
  • 26.05.03, 11:06
    ralston napisał:

    > Kurczę robię w pamięci szybki rachunek sumienia, czy Chatce w czymś nie
    > podpadłem aby... :)))

    Raalsie o ile pamietam ostatni raz jak sie widzielismy to wysciskalismy sie
    serdecznie, tylko ze to daaaawno temu bylo i to moze byc Ci poczytane jako
    zaniedbanie ;)))

    A TY Wojtku zaskoczyles mnie wczoraj niewyobrazalnie pocalunkiem w reke, taki
    gest zyczliwosci w stosunku do mojej skromnej osoby w zupelnosci wystraczy!:))
    (Puk puk, odejdz w pokoju :))
  • 26.05.03, 11:22
    chatka_ napisała:

    > ralston napisał:
    >
    > > Kurczę robię w pamięci szybki rachunek sumienia, czy Chatce w czymś nie
    > > podpadłem aby... :)))
    >
    > Raalsie o ile pamietam ostatni raz jak sie widzielismy to wysciskalismy sie
    > serdecznie, tylko ze to daaaawno temu bylo i to moze byc Ci poczytane jako
    > zaniedbanie ;)))
    >
    > A TY Wojtku zaskoczyles mnie wczoraj niewyobrazalnie pocalunkiem w reke, taki
    > gest zyczliwosci w stosunku do mojej skromnej osoby w zupelnosci
    wystraczy!:))
    > (Puk puk, odejdz w pokoju :))

    Hmmm... zaniedbanie może bedzie szansa nadrobić? Pisałaś, że się do Warszawy
    wybierasz? Przygotujemy z Wolfem komitet powitalny. Będziemy się musieli
    podzielić rolami: kto ściska, kto w dłoń całuje :)
  • 26.05.03, 11:40
    Etap calowania w dlon to my juz mamy wszyscy troje za soba :)) Serdeczne
    usciski tez, jaki jest nastepny? :)))
  • 26.05.03, 11:48
    chatka_ napisała:

    > Etap calowania w dlon to my juz mamy wszyscy troje za soba :)) Serdeczne
    > usciski tez, jaki jest nastepny? :)))

    tzn. ja z Wami mam za soba, bo Wy, chyba, w dlon sie jeszcze ze soba nie
    calowaliscie...:))
  • 26.05.03, 12:02
    chatka_ napisała:

    > Etap calowania w dlon to my juz mamy wszyscy troje za soba :)) Serdeczne
    > usciski tez, jaki jest nastepny? :)))

    Szło by pewnie coś wymyślić, tylko co na to żona? Zwłaszcza na to całowanie z
    Wolfem :)))
  • 26.05.03, 12:19
    Nic nie mowiels ze w komitecie powitalnym bedzie zona !:)))
    Papa znikam juz po sniadanko, fajnego dnia serdecznie zycze :)
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 29.05.03, 09:35
    wczoraj filmik zrobiłem nowy i z tej radości pojechałem do indianskiej wioski.
    tam akurat wycieczka była przedszkolaków i wódz pytał dzieci "jak się nazywa
    taki chłopczyk, który pobiegnie pierwszy do autobusu, wyprzedzi dziewczynki i
    starszych, aby zając najlepsze miejsce?" "pasożyt!" zawołało jedno
    dziecko. "tak jest" odpowiedział wódz. dzisiaj jadę tam z kamerą. howgh!
  • 29.05.03, 17:52
    Dzionek ładną pogodą się zaczął i chyba ładną się skończy. Kilka listów miłych
    udało się napisać a i miłe słowo w skrzynce pocztowej znaleźć. I chwilkę
    spokoju, żeby w ciszy herbatki się napić i wspomnieniom dobrych chwil się
    oddać...
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 02.06.03, 11:08
    pracowity weekend byl. w pionteczek na sklocie de centrum otwarcie wystawy
    fotograficznej, potem koncert kilku kapel pankoskich i teatr cieni, o 2 w nocy
    przyjechali poeci śląscy, z jackiem podsiadłym na czele, przyjmowac ich miałem
    zaszczyt i nocować, w sobotę rano autokarem do cisówki na imprezę literacką, w
    niedziele w południe wyjechali, a wszystko to na kamerze mam nagrane i zaraz
    pędze do swego komputerka ślicznego, coby obejrzec jak wyszło i montować...
    montować... montować.... a niedługo pewnie jakis pokaz trza będzie zrobić. co
    tam w szufladzie kisić bedę takie arcydzieła!
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 03.06.03, 10:21
    truskawki na straganach pachną. w ciągu kilku dni cena spadła o połowę. jakże
    się tu nie cieszyć. lada dzień poleje się sok czerwony po brodzie! lada moment
    obrodzi czereśnie w ogrodzie! i zaprzeczając teorii darwina powróci człowiek na
    drzewo. jeszcze tylko kilka dni. a dziś? dzisiaj jadę z córką pekaesem do
    królowego mostu, potem piechotką do przyjaciół w downiewie, a następnie już
    wraz z nimi przez łąkę zieloną, pachnącą nad strumień - do wody przeczystej.
    ha! jeszcze tylko kilka godzin. laba! czego i wam komputerowcy biurowcy z
    całego serca życzę.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 04.06.03, 11:42
    dzis miau byc dzien mej chwaly. w tygodniku powszechnym miau sie ukazac
    felieton jacka podsiadly,opowiadajoncy o tym jak to wspaniale go w bialymstoku
    goscilem. wstalem wienc rano szczensliwy,zjadlem sniadanko i poszedlem dumny
    przez miasto. pokazujom mnie jurz ludzie palcami czy jeszcze nie? wiwatujom na
    muj widok czy jeszcze felietonu nie czytali? nie wiwatujom. przeglondam zatem
    tygodniki i.... nic. nie ma felietonu. nie ma mego nazwiska. koniec snuw o
    potendze. a za oknem slonce swieci jakby nigdy nic. i nadal moge byc malutkim
    nikomu nieznanym czlowieczkiem. jak milo.
  • 04.06.03, 11:47
    Moze jutro sie pojawi?
    --
    poziomK
  • 04.06.03, 12:03
    A jeśli nawet się nie pojawi, to będzie 1000 i 1 innych powodów, do radowania
    się wspaniałym dniem...
    --
    Zapraszam:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10955
  • Gość: annabl IP: *.student.pw.edu.pl 04.06.03, 16:54
    tak
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 05.06.03, 09:15
    a jeszcze wczoraj zadzwonił pan podsiadło i zapytał czy czasem nie wywaliłem z
    komputra jego felietonu, bo ta kopia, którą on zabrał to przy otwieraniu same
    kwadraciki pokazuje. i bardzo prosi abym mu przesłał. także, kto wie, może się
    jeszcze moje nazwisko w prasie katolickiej ukaże. dla takiego ancymonka i
    antychrysta (przyjaciele mówią " pluszowy szatanik")to doprawdy wielka rzecz!
    a'propos rzeczy przynoszących radość to właśnie biegnę do zakładu
    fotograficznego by wywołac zdjęcia. i jest tam uwaga! uwaga! fotka z chatką!
    zrobiona w nocy w krzakach. a pstrykał nas były mister podlasia. playboy juz
    się zgłosił i w ciemno chce kupić całą kliszę. ale zaraz zaraz! chatko, ty
    powinnaś zobaczyć to pierwsza. co robisz wieczorem?
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 05.06.03, 17:08
    nie ma zdjęcia z chatką! cały film się udał, a to jedno zdjątko nie! ha!
    widocznie krzaki w parku niegodne są naszego widoku. do zobaczenia zatem chatko
    gdzieś na stepie lub innej mandżurii.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 06.06.03, 12:24
    nie mam ani grosza. ani jednego. ostatnie drobniaki wczoraj po prostu
    wyrzuciłem, aby pozbyc się zbędnego balastu. w lodówce puchy. ale superosko
    trzeba kombinować, żeby zrobic coś sensownego do jedzenia. podobno terroryści
    potrafią skonstruować bombę z produktów znajdujących się w każdej kuchni. czuje
    się jak jeden z nich. białostocki makgajwer.
  • Gość: sahajdaczny IP: *.w-b.pl 06.06.03, 12:44
    robisz wrazenie raczej kalmuka niz McGyvera
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 09.06.03, 17:12
    okej.niech bedzie kalmuk. i tak dobrze, ze nie porownales mnie do kalmara.
    radosny dzionek mamy dzisiaj. wymyslilem kolejnom potrawe w cyklu "cos z
    niczego".w malej ilosci wody gotujemy makaron (ja akurat miauem swiderki)i po 3-
    4 minutach dodajemy zupe w proszku (ja akurat ziemniaczano-cebulowom) i kiedy
    masa gestnieje,dorzucamy pokrojony serek topiony.mieszamy. jak mamy jakies
    warzywa to podsmarzamy delikatnie na oleju,a jak nie to nie. dobrze smakuje ta
    paciaja z sosem tabasco. o!
    wczoraj zmontowauem wywiad z jackiem podsiadlo,ktory opowiada jak to zwrocil
    sie do wladz miasta opola z prosbom o wlasny pomnik. wywiad ten ukarze sie na
    plytce cd dolonczonej do najblizszego numeru kartek. ijeszcze pare niespodzianek
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 10.06.03, 21:34
    dzionek był nieco pracowity. trwają próby nad nowym spektaklem. sztuczka jest
    mego autorstwa i gram tam jedną z głównych ról. protekcja? ależ skąd! jestem
    też bowiem producentem tego arcydzieła. premiera wkurtce. a teraz idę na miasto
    na piwo i ciasto. zobaczymy co się tam dzieje wieczorami. relacja jutro.
  • Gość: Oka IP: *.lifespan.org 10.06.03, 23:29
    Koro, jak ja Cie lubie za ten Twoj optymizm i zaradnosc!

    :)
    Pozdrowienia!
    Oka
  • 11.06.03, 10:25
    Piękny dzionek, a jakże. Nowy imbryczek do herbaty w podarunku otrzymałem... I
    roboty mnóstwo od szefa... :)))
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 11.06.03, 15:32
    pisałem wam tydzień temu jak z wielką niecierpliwością czekałem na artykuł
    jacka podsiadły w tygodniku powszechnym. o wizycie w białymstoku. wtedy
    artykułu nie było. a dzisiaj jest! ha! i ja też tam jestem wymieniony! pan bóg
    nierychliwy ale sprawiedliwy. okazuje sie że tygodnik powszechny też. polecam
    lekturę, bo historyjka ładna, a zawszeć to miło o własnym miasteczku poczytać w
    ogólnopolskiej prasie. jak kogoś nie stać. proponuję w czytelni (ach ta cisza!)
    lub na stojaka w empiku. pozdra!
    ps. na ostatniej stronie.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 13.06.03, 14:17
    piątek trzynastego. mleko wlane do kawy się zwarzyło. ale fajne obrazy w
    filiżance powstały! koeżanka pisze z nowego yorku, że u nich coraz bardziej
    parno. a u nas prosze bardzo. błękitnym niebem płyną białe cumulusy. wczoraj na
    ulicy widziałem sprzedawce poziomek. może zatem warto dzis córkę zabrać do lasu?
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 15.06.03, 14:25
    na deszcz idzie. a właśnie miałem na działkę jechać i ogródek podlewać. ha! 21
    czerwca na białostockim skłocie de centrum (ulica włókiennicza) odbędzie się
    pokaz moich najnowszych filmików. osoby które nie przepadają za klimatami
    anarchistyczno industrailnymi projekcję mogą obejrzeć również w niedzielę
    wieczorem w klubie metro. serdecznie zapraszam.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 19.06.03, 16:34
    byłem wczoraj na koncercie jacka kleyf'a i orkiestry na zdrowie. częśc panów
    muzyków nawet u mnie nocowała. trochę zatem głowa boli, ale za to jakie fajne
    wspomnienia. i na wycieczce byłem w opuszczonej fabryce przy augustowskiej.
    piękne jest to miejsce zaiste.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 24.06.03, 11:18
    na straganie warzywnym leżały żółte banany i fioletowe bakłażany. wybrałem te
    drugie. zwane są bowiem również gruszkami miłości. kolacja zapowiada się zatem
    ciekawie. czego i wam wszystkim życzę.
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 24.06.03, 11:45
    Pozdrowienia z Goteborga. Byly dwa koncerty Bruceá Springsteena - ponad 120 tys
    Nie moja muzyka, wole bluesa i polecam: Keb Mo, RL Burnside, Big Bill
    Morgonfield (syn Muddy Watersa).
    W Bialymstoku bede w koncu czerwca.

    Bern-ard
  • Gość: fumcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 11:48
    no fajny dzien - w katowicach - ale jutro juz bede w koncu w domku w bialym:)
    pozdrowienia
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 24.06.03, 11:52
    to daj znać cny bernardzie. chętnie twą prawicę uściskam. natomiast literatów
    miejscowych najłatwiej spotkasz w redakcji kartek znaczy sie w kawiarni marszand
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 24.06.03, 13:29
    Dziekuje serdecznie, przyjezdzam z cala rodzina (niemal) - 3 dzieci (Constance,
    Livia, Elie).
    Tutejsi / tj tamtejsi/ literaci znani mi sa z tegoz szynkwasu, tzn. "Bogdan i
    drugije rebjata".

    Bernard
  • 24.06.03, 20:10

  • 25.06.03, 10:26
    Fajny dziś dzionek. Stłukłem prawy reflektor w samochodzie. Będzie okazja
    odwiedzić przemiłych panów w warsztacie :)
    --
    Zapraszam:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10955
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 25.06.03, 10:35
    bakłażany zawsze dusiłem z pomidorami i podsmażanom cebulkom. sporo oliwy. a
    tymczasem moja mamusia kochana zaproponowała aby pokroić bakłażana w grube
    plastry obtoczyć w panierce i usmażyć niczym kotleta. hm. i to wabi i to nęci.
    a'propos mamusi to wczoraj imieniny miała i dzisiaj zaprosiła na śniadanie. w
    moim domu nazywa się to dojadanie resztek. jak bowiem mówi ludowe
    przysłowie "lepiej przechorować, niż ma się zmarnować". wyżera jest fest!
  • 25.06.03, 11:12
    Gos´c´ portalu: koro napisa?(a):

    > [...] a tymczasem moja mamusia kochana zaproponowa?a aby pokroic´
    bak?az˙ana w grube plastry obtoczyc´ w panierce i usmaz˙yc´ niczym
    kotleta. hm. i to wabi i to ne˛ci.

    a uprzedzila ze to bedzie strasznie tluste i trzeba rapaholin (czy jak to sie
    tam nazywa) kupic? ;)
  • 26.06.03, 08:56
    pewnie tak jak i ja ;))) dobrze ze moge ja lubic bezkarnie...
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 29.06.03, 22:03
    weekend na lubelszczyznie. całą drogę powrotną przejechałem stopem. przez
    warszawę. i trwało to krócej niżli transportem państwowym! że o kosztach nie
    wspomnę nawet. dzięki wszystkim kierowcom, którzy zabierają autostopowiczów.
    dla mnie jesteście super!
  • Gość: knur IP: *.pl 29.06.03, 22:11
    Gość portalu: koro napisał(a):

    > weekend na lubelszczyznie. całą drogę powrotną przejechałem stopem. przez
    > warszawę. i trwało to krócej niżli transportem państwowym! że o kosztach nie
    > wspomnę nawet. dzięki wszystkim kierowcom, którzy zabierają autostopowiczów.
    > dla mnie jesteście super!
    wiesz, w nowoczesnych czasach rozpanoszonej pedofilii i gejostwa jesteś dla
    mnie bohaterem, szczerze, ja bym się bał (patrz: Deliverance, filmik taki). ja
    sie nawet boję nocką przez park do domciu przy fisharmonii wracać!
    a poza tym dzień rzeczywiście piękny: i grosik wpadł, i czyn społeczny
    wykonany, i - wreszcie - dzieciaki spacerowo zaspokojone. Pięknie jest!
  • Gość: koro IP: *.stnet.pl 29.06.03, 22:18
    koło fisharmonii strach chodzić, bo ja tam mieszkam właśnie! ale z autostopem
    to bez przesady. nie ma się co bać. dziewczyna nie powinna podróżować samotnie
    i wszycho.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 30.06.03, 12:50
    w parku przy ulicy akademickiej rosną sobie pieczarki. co też się musi zatem po
    lasach wyrabiać! przy drogach pełno sprzedających jagody i grzyby. jutro jadę
    z córką na mazury to sprawdzimy stan poszycia leśnego osobiscie. czego i wam
    życzę!
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 08.07.03, 11:07
    po tygodniu deszczowego urlopu na mazurach dzisiaj pierwszy dzien w
    bialymstoku. odwiedziny u fryzjera. a tam pan gej. siadam na fotel, a on
    pachnoncy i wypielengnowany rece pelne sygnetuw na ramionach mi kladzie i
    pyta "to co robimy?". adrenalina skacze tak, ze nawet kawy nie trzeba pic.
    zaraz jedziemy z corkom na wies. postanowilismy zbudowac baze na drzewie. czy
    ktos wie, gdzie mozna kupic najtansze drabiny i liny?
  • Gość: koro IP: *.pl 10.07.03, 21:26
    byłem na wsi. w lesie poziomek moc. i jagód czarnych. dojrzały porzeczki,
    agrest, za moment będa wiśnie. mnóstwo warzyw. powraca w końcu zdrowa dieta.
    siedzi sobie człowiek pod krzaczkiem obrywa owoce i rozmyśla nad porządkiem
    świata tego. a górą obłoki suną. pieknie jest.
  • Gość: koro IP: *.pl 11.07.03, 07:21
    wstałem sobie dziś przed siódmą, patrzę a za oknem dzionek piękny, sloneczko
    świeci i chmury po niebie płyną, światełko rozproszone niczym u mistrzów kina.
    teraz czekam aż się córka ma obudzi, zjemy śniadanko i pobiegniemy do
    zaprzyjaźnionego sklepu z miodem na ulicy brukowej.sprawdzimy czy się już
    pojawił miód lipowy tegoroczny i jaki smak ma. a potem kupimy sobie po słoiku
    każdego gatunku. żyje się tylko raz! miłego dnia.
    ps. czy ktokolwiek z was próbował zalewać surowe owoce miodem? czy ktoś wie co
    to z tego wychodzi? jeżeli nie wiecie, to wkrótce wam opowiem, bo zamierzamy z
    córką przygotować takie alchemiczne odwary. wingardium lewiosa!
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 13.07.03, 18:00
    po raz pierwszy od dwóch tygodnii mogłem znów dosiąść roweru. ależ frajda!
    szkoda że te strongi w stringach już pojechały, cosik czuję, że i ja ruszyłbym
    dziś z posad bryłę świata.
  • Gość: koro IP: *.edytor.net / 10.10.133.* 15.07.03, 10:47
    czy ktoś z was próbował moreli krajowych? złote soczyste owoce pod tą niezwykle
    poetycką nazwą sprzedawane są na straganach warzywnych i działach owocowych.
    rany jezusiczku, ależ to jest cudo! po kilku owocach świat zamienia się w bajkę!
  • Gość: bernard IP: 62.88.128.* 24.07.03, 11:28
    niestety nie mialem okazji spotkac szanownego koro; podczas mego pobytu zmarla
    mi Mama (lat 82).RIP. Coz "takawa sie la wi" jak mowia nasi zza Buga. Ponadto
    bylem w Supraslu (zwiedzalem monastyr-piekny!) i w Warszawie /paskudne miasto!/

    Wspominalem o szanowmym koro moim znajomym.

    Pozdrawiam z Goteborga

    Bernard

  • Gość: koro IP: *.edytor.net / *.szcz.gazeta.pl 16.07.03, 14:29
    ha! wczoraj było o morelach krajowych (zalane miodem pięknie puszczają sok) a
    dziś wspomnę o orzechach włoskich. są! jeszcze dojrzewają ukryte w zielonych
    otoczkach, a już się wspaniale nadają do produkcji naleweczek. bardzo smaczne i
    zdrowe. jeżeli ktoś nie posiada w ogrodzie drzewa orzechowego polecam spacer na
    ulicę lubelską (obok jagielońskiej równiez jedna z piękniejszych ulic naszego
    miasta) gdzie ciągną się bezpańskie sady i ogrody. tam właśnie nazrywać można
    sobie orzechów do woli. zaś poszukiwaczom ciekawych miejsc i zakamarków polecam
    odnalezienie ulicy ostrowieckiej. nie będzie to łatwe, ale naprawdę warto.