Dodaj do ulubionych

Marsz wolności w Poznaniu,

20.11.05, 17:08
Proszę mnie źle nie zrozumieć- na pewno nie uczestniczyła w takim pochodzie,
ale jestem przerażona tym, że nie zamknięto osób, które miały transparenty z
napisami, że np "Zrobimy wam to co żydom Niemcy" itp. Jak to możliwe w
demokratycznym kraju?
Obserwuj wątek
    • symeonstylita Maksiczek nie masturbuj sie na forum 20.11.05, 19:29
      To nie przystoi, Bukowskiego sie naczytałeś, he he ,ale w Suwałkach to nie
      przejdzie, choć z drugiej strony szkoda. Byłoby ciekawiej gdyby Suwałki były
      rozwiązłym miasteczkiem rodem z Dziekiego Zachodu. Niestety, Suwałki to
      mieszczańska osada żywcem wyjeta z Moralności Pani Dulskiej.
        • symeonstylita Piekło to inni 21.11.05, 01:11
          filikander napisała:

          > Haha. Tak, Kołtunerstwo i obłudne mieszczaństwo - i bardzo dobrze! Na tym
          > polega urok małych miasteczek nie ma to jak pozory.

          Suwałki nie są urokliwym miasteczkiem, pieprzonym Przystankiem Alaska - to sa
          właśnie pozory. Demokracja zła, świetny termin, ktoś niedawno nazwał taki
          syndrom małych miasteczek, ów urok o którym piszesz.
          Suwałki to mieścina, w którym mało sie dzieje, wszyscy wiedza kto kradnie, kto
          robi lewe interesy, kto z kim sypia, każdy żyje w swoim rodzinnym zascianku, a
          to, co jest na zewnątrz, to nieokiełznana, niezrozumiała natura ludzka - to
          jedna strona medalu.
          Babranie sie w życiu innych, kto się spotyka po kryjomu nie w swoim domu, o
          czym szepcza babcie po mszy niedzielnej, zapyziałe od czekanie na wymarzone
          zycie po życiu - to druga strona medalu.
          Co tamten robi, czy ten to Żyd, czy Litwin, a moze jakiś pierolony, ocalony
          cudem Jaćwing. Co też on tu robi, czy to nie ten czy tamta ukrzyżowała naszego
          Jezuska, a ten co chodził z tamta wybrał tamtą i narodziło się to, co teraz
          biega po lasach i zabija - to wszystko próba okieznania natury ludzkiej. Próba
          z góry skazana na porażkę. Tak sie rodzi mieszczanska moralność, "ale o tym sie
          nie mówi, mówi sie o pieniądzach w towarzystwie pięknych pań."
          Jedna strona medalu, powiesz, ale drugiej strony medalu nie ma. To ta sama
          starta moneta. Może powstanie, a jeżeli myślisz, że istnieje to ci sie chyba
          tylko tak wydaje
          • filikander Re: Piekło to inni 21.11.05, 09:39
            Poniekąd masz rację. Tylko Suwałki to nie Przystanek Alaska, ale raczej Twin
            Peaks, albo takie miasteczko jak z Blue Velvet - cały nabrzmiały kosmos znaczeń
            i narracji. Trzeba lubić takie smaki. Trzymam się raczej na uboczu, z natury
            jestem introwertykiem, nie uczestniczę w tym systemie plotek i obgadywania.
            Zaletą całej tej drobnomieszczańskiej kultury, tego kołtunerstwa i obłudy, jest
            to, że zasady są dosyć proste, świetnie wiesz, gdzie żyjesz i w jakiej
            przestrzeni się poruszasz - jak w XIX wieku - najważniejsze są pozory. Ma to
            też swoje inne zalety - Wiesiek z Wesołej ma maniery jak książę Buckhingam.
            • symeonstylita Wiesiek to porzadny gość 21.11.05, 11:33
              Zna Suwałki z czasów kiedy nie było osiedla północ, Suwałki były wtedy naprawdę
              miłym miasteczkiem, ma w sobie te wartości. Wiesiek na prezydenta, hasło
              wieśka: Szansa dla każdego, wino dla każdego! Głosuj na Wiesia w najblizszych
              wyborach samorządowych.
                      • pierdutow Re: tolerancja ? 25.11.05, 14:02
                        Próbujemy udawać tolerancyjnych

                        ...ale jakoś tak się dziwnie składa, że gdyby tylko mogły zapłonąć stosy, na
                        których palonoby "innych", to myślę, że każdy rynek w mieście byłby pełen
                        gawiedzi wykrzykującej wyzwiska pod adresem palonych. Leczyć? A czy konia da
                        się wyleczyć z jego koniowatości? A dajcież im wreszcie spokój. Żyj i daj żyć
                        innym. A tak swoją drogą, to sięgnijcie "mądrzy ludzie" do historii starożytnej
                        czy historii filozofii... Wtedy to zjawisko było normalne. Cóż widać Polak już
                        tak ma, że musi albo tępić Żyda, albo Świadków Jehowy, albo gejów. Policzcie
                        wy - normalni - ilu was jest. Jeśli ktoś jest gejem - to źle, ale jeśli ktoś ma
                        żonę, choć bije ją co dzień, to jest ok! Tak? Szkoda, że Polacy mają wrażliwość
                        nosorożca.


                        • rozumny1 Re: Nietolerancja? 25.11.05, 16:21
                          Napisałeś pierdotow: palonoby

                          Wiem że chciałeś napisać PALONO BY. Dysleksja?

                          Zapamiętaj: cząstkę – by z formami kończącymi się na –no, - to pisze się
                          rozdzielnie!
                          A teraz na temat tolerancji. Ja ze swoją seksualnością się nie obnoszę. Mój
                          kolega homo też się nie obnosi. Ja mam żonę, On - przyjaciela (przyjaciółkę).
                          Alkowa jest jak wydzielone terytorium. Nic rozporkowym szperaczom do tego, co,
                          kiedy i jak robię, ale kiedy to samo bym chciał robić na oczach gawiedzi, a, to
                          byłaby już nie moja sprawa. Innymi słowy, nie mam nic przeciwko
                          homoseksualzmowi ograniczonemu do czterech ścian sypialni. tenże homoseksualizm
                          budzi mój sprzeciw, kiedy brutalnie wciska się w przestrzeń publiczną. Widok
                          całujących się młodych ludzi nie robi na mnie wrażenia, ale widok całujących
                          się chłopów narusza moje poczucie estetyki. Narusza moją wolność!
                          • pierdutow Re:uderz w stół a .... . 25.11.05, 18:27
                            To nie jest adresowane po niczyim adresem i aż się dziwię że sprawdza się
                            słynne powiedzenie " uderz w stół a nożyce się odezwa" Nikogo nie interesuje
                            seksualność pojedyńczej osoby i mnie też.
                          • symeonstylita A u mnie narusza poczucie estetyki pewien widok 26.11.05, 01:31
                            Mianowiciew ciemniaków z PiSu kumających się z prostakami z Samoobrony. Gorzej
                            nawet komunistów, prawdziwych komunistów, bo jak inaczej nazwać zarówno tych z
                            Samoobrony i ciemniaków ekonemmicznych z Pisu. O tym nie wspomnisz panie
                            doktorze co? Robiłeś kampanie Zielińskiemu lub wiąża cię z nim inne więzy(
                            inaczej nie mogę sobie wytłumaczyć jak intelligentna osoba popiera takiego
                            buraka ćwikłowego) dlatego nie narusza to twojego poczucia estetyki. A to co
                            się teraz wyprawia w kraju to najwiekszy burdel ostatniego 20 - lecia.
                            Chętnie odciąłbyś siekierą czerwonych od koryta, a kim jest PiS i ta zgraja
                            ciemniaków. Mozna ich jeszcze nazwać zielonymi, bo taką mają wiedzą o
                            rządzeniu. Ale tak naprawdę oni są bardziej czerwoni od SLD. Wyrazy współczucia
                            Polacy, zaśpiwajmy Boże coś Polskę, może to pomoże, bo rządy tej zgrai na pewno
                            nie
        • dzikizsuwalk Re: Marsz wolności w Poznaniu, 27.11.05, 23:50
          Nie wiem dlaczego tylko mój pogląd ktoś wyciął, ja uważam tak:
          w naszym mieście jest tak samo jak indziej w polsce, ale odmieńcy są bardziej
          tchórzliwi, bo jest ich m,niej i dlatego nie wychodzą na ulicę i nie .. takiemu
          wolfgangowi
                    • dzikizsuwalk Re: Marsz wolności w Poznaniu, 29.11.05, 01:33
                      wierzę ci, co do zaś wolfganga, to moje odezwania się do niektórych osób nie
                      były chamskie ale prawdziwe, co to za róznica gdy kogoś się nazwie psychicznym
                      czy też słowem wulgarnym? Dla mnie żadna, a tylko moje słowa zostały wykasowane
                      a nie domorosłych psychiatrów. Ale najwazniejsza sprawa to taka, że częśc ósma
                      story, małego opowiadanka z motywami erotycznymi nie była wcale chamska, bo
                      żadna literatura nie jest chamska, a to była literatura, a nie publicystyka czy
                      moje poglądy. Gdybym wkleił tu kawałek z markiza de sada tez byś musiał go
                      wyciąć bo tam aż się roi od scen sadomaso, i innych pornograficznych bo
                      opisanych z detalami scen kopulacyjnych ( u mnie detali nie było). I czy to nie
                      byłoby chamstwo właśnie z twojej strony że wycinasz francuską literaturę z 18w.,
                      którą się omawia na zajęciach romantyzmu na uniwersytecie? A czym się różniło to
                      co napisałem, od książek np. rodana, polskiego pisarza erotycznego? Ci się tylko
                      wydaje, że te pseudonimy którymi się tutaj podpisujemy, a które wystąpiły w
                      story, to my żywi na łamach tych opowiadań, to tylko nasze, nie tylko moje, bo
                      inni tez pisali części, nasze wyobrażenie o nas samych, którzy nie znamy się w
                      realu i nic o sobie nie wiemy, a w każdym bądź razie ja nic nie wiem o was, jak
                      się nazywacie, co robicie, gdzie mieszkacie, z kim śpicie, jak wyglądacie.
                      Jesteśmy bytami wirtualnymi tutaj po trosze, a w opowiadankach story zupełnie
                      fikcyjnymi, bo opartymi na schematach literackich, na wszechwiedzącym
                      narratorze, który normalnie jako żywy człowiek nie mógłby wiedzieć na pewno co
                      myślą ci o których opowiada, a on tak właśnie opowiada jak by to wiedział. Ale
                      to nie jest przejaw choroby psychicznej z jego strony, ale konwencji
                      literackiej, tak się zachowują narratorzy w powieściach Dostojewskiego czy np.
                      Flauberta. To, że nie widzisz w tym zabawy literackiej, bo pewne nasze
                      wypowiedzi na forum zostają wplątane w zachowanie i wypowiedzi bohaterów
                      opowiadań, to również twój problem, a nie tylko mój, mój tylko taki, że tego nie
                      rozumiesz. Nie uważam się za utalentowanego twórcę, ale mógłbyś docenić, że ktoś
                      tu opowiada oprócz symeona historyjki, które w jakiś metaforyczny czy
                      symboliczny sposób próbują wyjaśnić rzeczywistość, w której zyje i które mogą
                      się stać również dla kogoś innego ważnym innym spojrzeniem na rzeczywistość. Np.
                      ja zdziwiłem się tym jak patrzą na świat bohaterowie stworzeni przez wojtka
                      kosyniera, coś mi to powiedziało o naszym mieście, wiem więcej. Trudno oczekiwać
                      ode zmiany po tej lekturze, bo nie jestem już nastolatkiem, jestem z 76
                      rocznika, ale to dao się czytać, bo nie było drętwym tłunaczeniem, ty taki
                      powienienieć inaczej pisac bo jest regulamin i dalej taka mowa trawa.

                      Rozważ to wolfgang

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka