• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Ponownie o skwerku na Rynku Kościuszki

  • 25.10.06, 08:12
    O drzewach po oxfordzku

    Według planów Urzędu Miejskiego mają stąd zniknąć niemal wszystkie drzewa.
    Czy to dobrze, czy źle? – dyskutowali studenci podczas wczorajszej debaty.
    W to, że skwerek przy ratuszu musi zostać uporządkowany, nikt nie wątpi. Są
    tylko różne koncepcje tego, jak to zrobić. Chociaż decyzja o wycięciu drzew
    na placu już zapadła, studenci prawa postanowili o tym podyskutować i
    zogranizowali debatę oxfordzką.
    Do rozmowy zaprosili przedstawicieli magistratu. Chcieli wysłuchać
    wszystkich „za" i „przeciw".
    – Tu nie miejsca na skwer – przekonywał Krzysztof Sawicki, wiceprezydent
    Białegostoku. Wtórował mu radny Mirosław Hanusz. – Białystok jest jedynym
    miastem, które nie ma rynku. Dlatego proponuję, żeby nie rozmawiać o wycince
    drzew, ale o tym jaki chcemy mieć Białystok – apelował.
    W opozycji do panów stanęła radna Elżbieta Kozłowska-Świątkowska. – Ten skwer
    wpisuje się w tradycję i kulturę naszego miasta. Poza tym broni go wielu
    białostoczan, także tych znanych, np. Jerzego Maksymiuka czy Tomasza
    Bagińskiego – mówiła.
    Po radnych do głosu doszli studenci oraz projektant placu, Zenon Zabagło. –
    Nie chodzi tutaj o wycinkę drzew, tylko o zmianę wizerunku centrum. Poza tym
    część drzew zostanie i trzeba o nie zadbać – uspokajał.
    Obrońców zieleni nie przekonał. Uważają, że z centrum nie powinno zniknąć ani
    jedno drzewo. – Przecież walorem naszego miasta może być właśnie zadrzewiony
    skwer w centrum – uważa Karol Pilecki, student prawa.
    Głosowanie po dyskusji pokazało, że studenci w zdecydowanej większości są za
    zmianą skweru przy Ratuszu w otwarty plac. – W centrum nie może być dżungli –
    stwierdził Marcin Kononiuk. – Myślę, że w tym miejscu powinno się połączyć
    elementy staromiejskie z naturą.
    Przeciwnicy wycinki drzew nie chcieli zgodzić się z takim stwierdzeniem. – Te
    drzewa trzeba tylko uporządkować. Przecież one wyglądają pięknie, a latem
    jest tam cień. Ich wycięcie jest bezsensowne – podsumowała Magdalena Chodyko.

    KP

    ***


    Kiedy znajdzie się ktoś w tym mieście wśród rządzących, kto będzie miał jaja
    i wytnie ten skwerek oraz przebuduje centrum Białegostoku?


    --
    Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
    Edytor zaawansowany
    • 25.10.06, 08:20
      czy znajdzie sie ktos w tym miescie kto ma jaja i zrobi porzadek z syfem na
      Jurowieckiej a drzewa przy ratuszu zostawi w spokoju ?
      • 25.10.06, 08:20
        Na Jurowieckiej będzie Galeria Jagiellonia, czas na Rynek Kościuszki.


        --
        Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
        • 25.10.06, 08:25
          slowo daje, ze nie rozumiem dlaczego niektorym te drzewa przeszkadzaja. centrum
          bez nich bedzie wygladac ohydnie. brudne, odrapane sciany ratusza i kamienic,
          pstrokacizna durnawych reklam, pobazgrane sciany. teraz drzewa to wszystko
          zaslaniaja. wytniecie - bedzie syf, bo nie wierze, ze sie pieniadze na remonty
          znajda.
          w Nowym Jorku maja Central Park i jakos nikomu do glowy nie przychodzi go
          wyciac,a tu pare drzew komus ciagle przeszkadza.
          • 25.10.06, 08:26
            > w Nowym Jorku maja Central Park i jakos nikomu do glowy nie przychodzi go
            > wyciac,a tu pare drzew komus ciagle przeszkadza.

            A my mamy Planty i Ogród Branickich. I też nikomu nie przychodzi do głowy by je
            wyciąć. Natomiast wycięcie skwerku powinno być początkiem renowacji Centrum.


            --
            Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
            • 25.10.06, 08:29
              skwerek przy ratuszu ratuje centrum przed kompletnym zatruciem spalinami.
              tworzy os przewietrzania miasta. jak go zabraknie bedziemy sie dusic jak w
              Warszawie na niektorych ulicach.
              ciekawa jestem kto dostal w lape za ten pomysl, a kto jeszcze dostanie za jego
              wykonanie.
              • 25.10.06, 08:31
                > skwerek przy ratuszu ratuje centrum przed kompletnym zatruciem spalinami.
                > tworzy os przewietrzania miasta. jak go zabraknie bedziemy sie dusic jak w
                > Warszawie na niektorych ulicach.

                Dlatego po wycięciu drzewek na skwerku trzeba byłoby zamknąć ulice Lipową i
                Suraską dla samochodów.


                --
                Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                • 25.10.06, 08:39
                  taak juz to przerabialismy ( i przerabiamy ) i kierowcy klna na czym swiat stoi.
                  a jesli nawet to bedzie bardzo przyjemnie siedziec w 40 stopniowym upale na
                  betonowym placyku, bardzo.
                  • 25.10.06, 08:41
                    Nikt nikomu nie każe siedzieć w 40-stopniowym upale na Rynku. Są chociażby
                    Planty z fontannami.


                    --
                    Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                    • 25.10.06, 08:44
                      to po co do jasnej anielki skwerek wycinac ?
                      • 25.10.06, 08:44
                        Żeby mieć normalny Rynek.


                        --
                        Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                        • 25.10.06, 08:46
                          normalny rynek jest w miastach ktore mialy kiedys tzw. lokacje. Bialystok nigdy
                          nie byl "normalnym" miastem. i jak widac nie bedzie.
                          • 25.10.06, 09:02
                            Ale Białystok ma dzięki Branickiemu trójkątny rynek. Ten sztuczny skwerek
                            założony został w PRL-u.


                            --
                            Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                          • 25.10.06, 09:22
                            anka1 napisała:

                            > normalny rynek jest w miastach ktore mialy kiedys tzw. lokacje. Bialystok nigdy
                            >
                            > nie byl "normalnym" miastem. i jak widac nie bedzie.

                            Zgadza się, przez takich yntelygentów jak TY!
                            --
                            Moja stronka:)
                            Różne zdjęcia
                            • 25.10.06, 13:18
                              wole byc yntelygentem w takim gronie jak Jerzy Maksymiuk czy Tomasz Baginski
                              niz "inteligentem" z Turami i innymi Sawickimi.
              • 25.10.06, 09:00
                Anko1!
                Rozumiem, że bardzo zależy Ci na tych drzewach, ale nie popełniaj takich błędów
                logicznych w ich obronie (rozumiem, emocje).
                > skwerek przy ratuszu ...
                > tworzy os przewietrzania miasta
                Możesz mi powiedzieć, jak jeden rynek może tworzyć oś?
                Poza tym, jeśli wspominasz o przewietrzaniu, to drzewa rozpraszają energię
                podmuchów. To właśnie ich brak spowoduje szybszą wymianę powietrza.
                PS. Osobiście wbrew architektom zostawiłbym kasztanowce. Reszta, jak im
                przeszkadza, to niech już im będzie.
                • 25.10.06, 09:21
                  Słyszałem, że właśnie kasztanowce mają zostać.
                  --
                  Dziś rano zewsi znowu uratował świat.
          • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 09:19
            anka1 napisała:

            > slowo daje, ze nie rozumiem dlaczego niektorym te drzewa przeszkadzaja. centrum
            >
            > bez nich bedzie wygladac ohydnie. brudne, odrapane sciany ratusza i kamienic,
            > pstrokacizna durnawych reklam, pobazgrane sciany. teraz drzewa to wszystko
            > zaslaniaja. wytniecie - bedzie syf, bo nie wierze, ze sie pieniadze na remonty
            > znajda.
            > w Nowym Jorku maja Central Park i jakos nikomu do glowy nie przychodzi go
            > wyciac,a tu pare drzew komus ciagle przeszkadza.

            słowo dajesz, że nie rozumiesz ? jesteś tak ograniczona, czy mooże nie masz wyobraźni ?
            ten skwerek porównujesz do central parku w nowym jorku ?
            a znasz plany parku centralnego 500m dalej, od niego ? może to właśnie tamten park powinnaś w przyszłości porównać do CP, a nie ten fragmencik lasku przy ratuszu ? :hahaha:
            • 25.10.06, 09:21
              Skwerek jest cenniejszy od Central Parku, gdyż jest to pozostałość pierwotnej
              Puszczy Białowieskiej, która porastała kiedyś te tereny ;-)


              --
              Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
              • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 09:23
                nekroskop88 napisał:

                > Skwerek jest cenniejszy od Central Parku, gdyż jest to pozostałość pierwotnej
                > Puszczy Białowieskiej, która porastała kiedyś te tereny ;-)

                fakt, zapomniałem :D
              • 25.10.06, 09:24
                Nie masz racji, to pozostałość puszczy PISKIEJ!
                --
                Moja stronka:)
                Różne zdjęcia
                • 25.10.06, 09:58
                  A nie prawda, bo to ostatki Puszczy Błudowskiej! :-)
                  --
                  Dziś rano zewsi znowu uratował świat.
                  • 25.10.06, 10:01
                    A nie Goniądzkiej?
                    --
                    Moja stronka:)
                    Różne zdjęcia
                    • 25.10.06, 10:23
                      Te tereny porastała Wielka Puszcza Błudowska. Moc zwierza wszelakiego tutaj się
                      kręciła, a stoki strumykające niosły wody o czystości i rześkości nigdzie
                      indziej niespotykanej.
                      Niestety. Przyszedł ze wschodu pan zły i podstępny; Gedymin mu było, i kazał
                      dużą część puszczy wyciąć a z drewna pobudować zamek, który z biegiem czasu w
                      proch i pył się obrócił, nie pozostawiając po sobie.

                      Wiele lat później panowie z południa objęli we władanie te ziemie. Kazali
                      betonować wszystko dookoła. Istniejącą piękną drewnianą zabudowę doprowadzili
                      do zniszczenia a na ich miejsce postawili murowane koszmarki architektoniczne
                      do dziś straszące nielicznych turystów.
                      I tylko w centrum miasta bije jeszcze serce dzikiej przyrody. Ostatni bastion
                      prawdziwej natury i jej obrońców.
                      Krążą legendy, że każdy kto się weń zapuści może to przypłacić zdrowiem, życiem
                      a nawet bilonem, gdyż nieustraszeni obrońcy myto pobierają od tego, kto zechce
                      skrócić drogę i skorzystać z uroków natury.

                      Tak to jest z tymi resztkami Puszczy Błudowskiej porastającymi miasto nasze
                      Białymstokiem zwane.
                      --
                      Dziś rano zewsi znowu uratował świat.
                      • 25.10.06, 11:35
                        to i ja 3 grosze swoje wtrące .
                        wg. mnie te drzewa na skwerku pod ratuszem są czymś dzięki czemu wyróżnia
                        spośród milionów miast ... Nie jest ot takim przeciętnym miastem z betonowym
                        placem.
                        Jak najbardziej jestem za generalnym remontem placu. Z jego niesamowitym wręcz
                        unowocześnieniem na miarę Białegostoku XXI wieku. Myślę iż ciekawą w miejscu
                        powiedzmy ... "paprotek"-takie listki wolnorosnące na przeciwko Ratuszowej można
                        by było pomyśleć o chodnikowej podświetlenej fontannie .

                        Do cholery - ludzie zastanówcie się - nie odbierajcie temu miastu jego
                        charakteru - DRZEW i ZIELENI.
                        • Gość: vlad79 IP: 195.177.196.* 25.10.06, 14:53
                          bialostoczanin napisał:

                          > to i ja 3 grosze swoje wtrące .
                          > wg. mnie te drzewa na skwerku pod ratuszem są czymś dzięki czemu wyróżnia
                          > spośród milionów miast ... Nie jest ot takim przeciętnym miastem z betonowym
                          > placem.
                          > Jak najbardziej jestem za generalnym remontem placu. Z jego niesamowitym wręcz
                          > unowocześnieniem na miarę Białegostoku XXI wieku. Myślę iż ciekawą w miejscu
                          > powiedzmy ... "paprotek"-takie listki wolnorosnące na przeciwko Ratuszowej możn
                          > a
                          > by było pomyśleć o chodnikowej podświetlenej fontannie .
                          >
                          > Do cholery - ludzie zastanówcie się - nie odbierajcie temu miastu jego
                          > charakteru - DRZEW i ZIELENI.

                          Jeszcze do niedawna masa polskich miast miała takie skwerki zasiane w czasach
                          peerelu w miejscu swoich rynków. Tyle że one w przeciwieństwie do Białegostoku
                          mają odpowiedzialne ,myślace perspektywicznie ,chcące ich rozwoju "władze".
                          Potrafiono w nich doprowadzić do rewitalizacji centralnych punktów miast ku
                          uciesze mieszkańców i turystów. Tylko w tym plebejskim Białymstoku zawsze ktoś
                          jest przeciwny wszystkiemu ...
                          • 25.10.06, 15:08
                            Gość portalu: vlad79 napisał(a):

                            > Tylko w tym plebejskim Białymstoku zawsze ktoś
                            > jest przeciwny wszystkiemu ...

                            O przepraszam, nie wszystkiemu. Znam pewnego forowicza, który jest za
                            istnieniem syfu w centrum miasta pod nazwą "Bazar na Jurowieckiej".
                            --
                            Dziś rano zewsi znowu uratował świat.
                      • 25.10.06, 20:35
                        a nie starej puszczy litewskiej?
                        --
                        So the days they turn into years and still no tomorrow appears.
                        ^^^^ Better think awhile...
            • 25.10.06, 13:21
              tak jestem bardzo ograniczona, bo do oddychania potrzebuje tlenu a nie spalin w
              przeciwienstwie do was.
              i chodzilo mi o posadowienie CP i skwerku a nie o wielkosc. teraz ponial ?
              • 25.10.06, 15:27
                Faktycznie, w tej przechowalni dla menelstwa strasznie duzo tlenu sie naprodukuje.

                --
                Męski Szowinistyczny Knur
                • Gość: x IP: *.elpos.net 25.10.06, 16:47
                  Bialystok powinien odzyskac swoj trojkatny rynek .Po wojnie komunisci specjalnie
                  zalesili nasz rynek chcac zafalszowac nasza historie , przeciez rynek w centrum
                  to siedlisko spekulacji , miejsce ewentualnych wiecow antysocjalistycznych
                  .Uznali ze trzeba z tym skonczyc i stworzyc miejsce odpoczynku dla przodownikow
                  pracy oraz
                  dzialaczy PZPR .W zamian dano miastu Plac 30 lecia PRL .Tam odbywaly sie
                  manifestacje pierwszomajowe , ktore byly najwiekszym swietem dla ludu
                  pracujacego Bialegostoku.W latach 90 tych pojawily sie pierwsze projekty
                  odbudowy rynku .Dzis mamy juz 2006 rok wiec najwyzszy czas wyciac skwerek
                  partyjniaka - symbol straconych 45 lat dla Bialegostoku.
                  • 25.10.06, 18:03
                    Czyli dekomunizacja po białostocku.
                    • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 18:05
                      azp11 napisał:

                      > Czyli dekomunizacja po białostocku.
                      liczy się skutek
                      nie chcesz mieć cywilizowanego rynku ?
                      • 25.10.06, 18:14
                        Nie da się zaprzeczyć, że siekiera i piła to przejaw cywilizacji, ale mnie to
                        nie rajcuje.
                        • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 18:52
                          azp11 napisał:

                          > Nie da się zaprzeczyć, że siekiera i piła to przejaw cywilizacji, ale mnie to
                          > nie rajcuje.

                          to chyba znowu ironia z twojej strony, aczkolwiek ja bym zwrócił uwagę na efekt końcowy i wykończenie niż sam fakt użycia brutalnych sposobów...
                        • 25.10.06, 19:38
                          > Nie da się zaprzeczyć, że siekiera i piła to przejaw cywilizacji, ale mnie to
                          > nie rajcuje.

                          Zawsze możesz wyrwać drzewa własnoręcznie.


                          --
                          Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                          • 25.10.06, 19:56
                            Mogę, ale mi się nie chce.
              • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 16:24
                anka1 napisała:

                > tak jestem bardzo ograniczona, bo do oddychania potrzebuje tlenu a nie spalin w
                >
                > przeciwienstwie do was.
                > i chodzilo mi o posadowienie CP i skwerku a nie o wielkosc. teraz ponial ?

                tak, rzeczywiście odczujesz różnicę w jakości oddychanego powietrza
                jak już ktoś wcześniej napisał, po wycięciu drzew powietrze będzie cyrkulować szybciej
                • Gość: x IP: *.elpos.net 25.10.06, 16:53
                  da my ponieli towarzyszko aniu:))))))))))))))))))))))
                  • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 18:04
                    przez moment nawet chciałem wrzucić fotki rynków z większości polskich miast porównując je z widokami z naszego ratusza, ale pomyślałem, że szkoda mi tracić około godzinę na wklejanie fotek, żeby uświadomić Ani, w jakiej ciemni żyje :D
                    • 25.10.06, 19:38
                      no i wszyscy myślą że dobrze by było żeby u nas było jak u wszystkich .
                      ludzie - do cholery - nie mamy jako takich zabytków .
                      wyróżniajmy się czymś od innych miast ... chociażby drzewkami w centrum miasta
                      na skwerze pod ratuszem- tak oczyśćmy go - odremontujmy generalnie ...ale nie
                      bądźmy ja WSZYSCY
                      to debilne myślenie ...bardzo płytkie ...
                      wszyscy wycinają - to my też ...

                      ktoś pisał o smrodzie żuli ... a czy ktoś widział kiedykolwiek żeby ktoś z
                      policji czy sm ich spisywał ...czy mandaty wypisywał tym ludziom ...myślę że nie
                      - a można to zmienić ...i mieć bardzo nowoczesny.... oryginalny piękny i lśniący
                      skwer za ratuszem ....

                      proszę o głębsze myślenie ...
                      • 25.10.06, 19:43
                        Wyróżniamy się już w Polsce moherowym sposobem myślenia, więc po co nam jeszcze
                        drzewka? :-)


                        --
                        Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                      • 25.10.06, 19:47
                        Nie rozsmieszaj mnie, spisywanie i wystawianie mandatow jako walka z menelnia? Mam Ci powiedziec gdzie oni te mandaty sobie wsadza? Plac musi zostac przywrocony do stanu historycznego, a drzewa masz 200 metrow dalej, calkiem duzo drzew.
                        Wyciac i bedzie spokoj.

                        --
                        Męski Szowinistyczny Knur
                        • 25.10.06, 19:59
                          Gość portalu: MARTM! napisał(a):

                          Gość portalu: MARTM! napisał(a):


                          > słowo dajesz, że nie rozumiesz ? jesteś tak ograniczona, czy mooże nie masz wyo
                          > braźni ?
                          > ten skwerek porównujesz do central parku w nowym jorku ?
                          > a znasz plany parku centralnego 500m dalej, od niego ? może to właśnie tamten p
                          > ark powinnaś w przyszłości porównać do CP, a nie ten fragmencik lasku przy ratu
                          > szu ? :hahaha:
                          ---------------------------------
                          Śmiech głupca? W nowojorskim Central Parku rośnie KILKASET TYSIĘCY drzew.

                          Życzę dalszego miłego porównywania.

                          --
                          ==========
                          day and night takes its toll on my sanity
                          • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 20:40
                            duch_zenona napisał:
                            > Śmiech głupca? W nowojorskim Central Parku rośnie KILKASET TYSIĘCY drzew.
                            >
                            > Życzę dalszego miłego porównywania.

                            zenonku, nie kompromituj się! mowa nie jest o central parku, ale białostockim planie centralnego parku (CP) miejskiego, mającego rozciągać się od budowanej filharmoni po plac uniwersytecki
                            • 26.10.06, 01:19
                              Wiem, gdzie jest Park Centralny w Białymstoku, bo chodziliśmy tam czasem na
                              wagary i piliśmy tanie wina.

                              To ty się ośmieszasz wypierając się swoich słów. Nie oceniaj forumowiczów według
                              swego intelektu. Oni rozumieją, to co czytają a tobie przypominam co napisałeś:

                              "a znasz plany parku centralnego 500m dalej, od niego ? może to właśnie tamten
                              park powinnaś w przyszłości porównać do
                              CP, a nie ten fragmencik lasku przy ratuszu ? :hahaha:"

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=50918438&a=50921613

                              --
                              So the days they turn into years and still no tomorrow appears.
                              ^^^^ Better think awhile...
                              • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 10:59
                                duch_zenona napisał:

                                > Wiem, gdzie jest Park Centralny w Białymstoku, bo chodziliśmy tam czasem na
                                > wagary i piliśmy tanie wina.

                                około rok temu w prasie ukazały się (marne, ale zawsze) wizualizacje planu zagospodarowania i przekształcenia terenu w prawdziwy park z małą architekturą, regularną roślinnością i alejkamia a'la park łazienkowski/wilanowski

                                z tymi winami to jakaś żalizja do mnie ?
                                • 26.10.06, 15:55
                                  Gość portalu: MARTM! napisał(a):


                                  > około rok temu w prasie ukazały się (marne, ale zawsze) wizualizacje planu zago
                                  > spodarowania i przekształcenia terenu w prawdziwy park z małą architekturą, reg
                                  > ularną roślinnością i alejkamia a'la park łazienkowski/wilanowski
                                  >
                                  > z tymi winami to jakaś żalizja do mnie ?
                                  ------------------
                                  Cieszę się bardzo, że białostocki Park Centralny nabierze blasku, ale nie
                                  próbujcie zrobić z niego nowojorskiego Central Parku, bo gdzie wysiedlicie 100
                                  tys mieszkańców?

                                  Z tymi winami to była taka "żalizja", żebyś mnie nie uczył topografii
                                  Białegostoku, bo po pierwsze bywam tu od czasu do czasu a po drugie chodziłem do
                                  Parku Centralnego, jak ty zapewne dopiero raczkowałeś.


                                  --
                                  So the days they turn into years and still no tomorrow appears.
                                  ^^^^ Better think awhile...
                                  • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 16:34
                                    > Cieszę się bardzo, że białostocki Park Centralny nabierze blasku, ale nie
                                    > próbujcie zrobić z niego nowojorskiego Central Parku, bo gdzie wysiedlicie 100
                                    > tys mieszkańców?
                                    >
                                    > Z tymi winami to była taka "żalizja", żebyś mnie nie uczył topografii
                                    > Białegostoku, bo po pierwsze bywam tu od czasu do czasu a po drugie chodziłem d
                                    > o
                                    > Parku Centralnego, jak ty zapewne dopiero raczkowałeś.

                                    nie sugerowałem braku znajomości miasta, tylko nieporozumienia, jakie zasygnalizowałeś względem mojej ironii (w odpowiedzi do postu anki)
                                    no bo central park porównywać do skwerku przy ratuszu ? w geście ironii napisałem o parku centralnym

                                    zresztą ten cały nowy jork to jakaś tragifarsa w tym wątku
                                    gdzie nam białostoczanom choćby namiastka takiej urbanistyki ?

                                    a "żalizja" to tzw. "klawiaturówka", miała być "żaluzja"...
                                    • 26.10.06, 17:18
                                      Mieszkałem 2 lata w NY i uwierz mi, nic nadzwyczajnego. Po tym mieście trudno
                                      się poruszać. Wprawdzie metro działa bardzo sprawnie i można się dostać wszędzie
                                      w miarę szybko, ale ten hałas, brud, smród i smutne, zmęczone twarze. Z kolei
                                      kilkugodzinne czasem korki na ulicach mogą też zniechęcać do poruszania się
                                      samochodem. Wilgotne duszne lato sprawia, że cały Manhattan śmierdzi
                                      wystawianymi na ulicę workami ze śmiećmi, zaś w nocy trzeba uważać, żeby nie
                                      nastąpić na biegające szczury.

                                      NY to fajne miasto i lubię tu przyjechać na kilka dni do znajomych, by
                                      powspominać stare czasy, poszwędać się na dolnym Manhattanie czy też
                                      zatłoczonym, pełnym japońskich turystów Time Square. Lubię przejść się Manhattan
                                      Ave. na polskim Greenpoincie i popatrzyć na miejscowych wieśniaków, chociaż
                                      muszę przyznać że tyle pięknych dziewczyn nigdzie na świecie nie widziałem.

                                      Lubię wpaść do Brighton Beach i przejść się pieszo wzdłuż oceanu na pobliskie
                                      molo na Coney Island, otoczone tandetnymi budami.

                                      Po kilku dniach mam jednak dosyć i sam sobie się dziwię, jak wytrzymałem tu
                                      ponad 2 lata. Wracam więc do siebie, do prawdziwej Ameryki, gdzie ludzie są
                                      wyluzowani, uśmiechnięci i życzliwi.

                                      Białystok to przyjazne mieszkańcom miasto, tylko wy o tym nie wiecie i dlatego
                                      ciągle jesteście ponurzy, narzekacie, kłócicie się. Jedyne, co mnie tu
                                      denerwowało, to że w każdej knajpce na każdej imprezie znajdzie się kilku
                                      podpitych hałaśliwych chamów psująca zabawę większości normalnych ludzi i żadne
                                      służby porządkowe ich poprostu nie wyganiają.

                                      Jeżeli jakieś inne miasto miałbym postawić wam za wzór, to byłby Zurych ale nie
                                      Nowy Jork.

                                      --
                                      So the days they turn into years and still no tomorrow appears.
                                      ^^^^ Better think awhile...
                                      • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 18:07
                                        duch_zenona napisał:
                                        > Białystok to przyjazne mieszkańcom miasto, tylko wy o tym nie wiecie i dlatego
                                        > ciągle jesteście ponurzy, narzekacie, kłócicie się. Jedyne, co mnie tu
                                        > denerwowało, to że w każdej knajpce na każdej imprezie znajdzie się kilku
                                        > podpitych hałaśliwych chamów psująca zabawę większości normalnych ludzi i żadne
                                        > służby porządkowe ich poprostu nie wyganiają.
                                        >
                                        > Jeżeli jakieś inne miasto miałbym postawić wam za wzór, to byłby Zurych ale nie
                                        > Nowy Jork.

                                        znajoma tuż przed maturą wyjechała do NY, uczy się tam do tej pory, również jest zainteresowana architekturą i tego typu sprawami, mówiła, że jst zafascynowana miastem, aczkolwiek codzienne życie jest uciążliwe
                                        o innych aspektach miasta nie mówię, bo NY to skrajny przypadek, miasto niepowtarzalne, jedyne w swoim rodzaju, a wielkomiiejskość ma tam pewnie więcej skutków ubocznych niż gdziekolwiek indziej (przypomnijmy, że w środku lat 70. było one na skraju bankructwa), dlatego pisałem o "ułamku/namiastce" tego planowania, rozwoju, który nastąpił nie tylko tam, ale ostatnimi czasy nawet w polskich miastach
                                        dlaczego nie Białystok ? czemu nie zrobić tego małymi kroczkami, powoli acz sukcesywnie ? ja widze ciągłe hamowanie wszystkiego, sztuczne i odgórne
                                        (powiesz, że nie ma w tym treści, mam artykuły od 1999r doptyczace konkretnych inwestycji, od wiaduktu na aleji Jana Pawła 2, przez centra handlowe, biurowce, instytucje państwowe, kulturalne etc., wszystko to jeszcze sprzed 2. kadencji Tura, działo się to samo co teraz, jeżeli trzeba, mogę je poskanować)

                                        jeszcze odnośnie USA, jedyne interesujące mnie miasto tam to Frisco z Lombard Street, Coit T., Embarcadero, Ghirradelli, G.Gate i parkiem przy nim, mglistymi porankami oraz tysiącem innych rzeczy, choć z fotorelacji z wycieczek wielu polskich i zagranicznych forumowiczów z scc.com wynika, że praktycznie każde miasto w stanach i na świecie może być fascynujące na swój sposób

                                        mówisz Zurich, ale równie dobrze jest w Monachium, Frankfurcie czy Wiedniu, zależy przez pryzmat czego na nie patrzysz, czy standardu oferowanych tam usług (prym wiodą chyba miasta xzachodnioeuropejskie?), architektury, kosztów, infrastruktury czy historii

                                        ja w swoim mieście oprócz usunięcia dresów i bałaganiarskiej zabudowy wraz z infrastrukturą w centrum, życzyłbym sobie namiastkę tych wszystkich rzeczy, które mogły powstać, a które nie wiedzieć czemu zawsze komuś wadzą i są pretekstem do idiotycznych zwad na każdym poziomie, począwszy od młodzieży szkolnej (Jagiellonia, sklepy), zwykłych szarych ludzi, na władzach miasta skończywszy
                                        • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 18:10
                                          wcięło mi połowę tekstu...
                                          ehhh ta opera ;/
                                          • 26.10.06, 19:48
                                            ja mam firefoxa i nie narzekam. Co do miast amerykańskich, to z wyjątkiem kilku
                                            molochów, gdzie centra są zamieszkałe i zdemolowane przez kolorową biedotę, to
                                            jest wiele ładnych miast. Amerykanie jednak nie mają takiego zwyczaju, żeby
                                            pojechać do downtown i sobie pospacerowac. Oni są całkowicie uzależnieni od
                                            samochodów i to ma wpływ na architekturę tutejszych miast.
                                            --
                                            So the days they turn into years and still no tomorrow appears.
                                            ^^^^ Better think awhile...
                                            • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 20:26
                                              duch_zenona napisał:

                                              > ja mam firefoxa i nie narzekam. Co do miast amerykańskich, to z wyjątkiem kilku
                                              > molochów, gdzie centra są zamieszkałe i zdemolowane przez kolorową biedotę, to
                                              > jest wiele ładnych miast. Amerykanie jednak nie mają takiego zwyczaju, żeby
                                              > pojechać do downtown i sobie pospacerowac. Oni są całkowicie uzależnieni od
                                              > samochodów i to ma wpływ na architekturę tutejszych miast.

                                              podobno m.in. tym różni się od reszty San Francisco, z pełnymi ludzi bulwarami przy dokach i parku Golden Gate (latem, rzecz jasna)...
                                              • 27.10.06, 02:29
                                                Niestety, chociaż zwiedziłem spory kawałek Stanów, to na zachodnie wybrzeże mnie
                                                jeszcze nie zaniosło. Nic więc konkretnego nie powiem o Frisco, jak to miasto
                                                nazywają miejscowe buraki.

                                                Z tego, co słyszałem, to zawsze było ładne miasto, ale niebezpieczne. Podobno
                                                ostatnio pod tym względem się poprawiło. Jeżeli jest już bezpiecznie, to powinno
                                                być niewątpliwie ładnie.

                                                Mnie jeszcze bardziej interesowałoby Seattle i pobliski kanadyjski Vancouver.
                                                Podobno tam jest pięknie, chociaż klimat taki sobie.
                                                --
                                                So the days they turn into years and still no tomorrow appears.
                                                ^^^^ Better think awhile...
                                                • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 27.10.06, 10:24
                                                  podobno jest to jedno z najdroższych miast do mieszkania i codziennego życia w USA(!?), mało tego, miasto przyciąga tam najbogatszych i staje się oazą zewnętrznego snobizmu, a z tym niebezpieczeństwem - całą legendę 'ciągnie' za sobą pobliski Oakland, gdzie do rozbojów i strzelanin dochodzi w biały dzień (!)
                                                  nevertheless, to chyba Wiesław Porzycki w [POprzek Ameryki] napisał o mieście, że jest najbardziej europejskim ze wszystkich w stanach

                                                  a tu największa skarbnica danych o inwestycjach i bierzących wydarzeniach
                                                  skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=390
                                                  myślę, że już czas na koniec offtopu...
                        • 25.10.06, 20:20
                          A nie chciałbyś przywrócić stanu historycznego całemu miastu?
                          • 25.10.06, 20:21
                            Takie odtworzenie ogrodów Branickiego czy kamienic i budowli w Centrum nie
                            byłoby złym pomysłem.


                            --
                            Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
                            • 25.10.06, 20:28
                              Jeszcze część tych kamienic zachowała się w stanie naturalnym - okolice
                              Czystej, Zytniej...
                      • Gość: vlad79 IP: 195.177.196.* 25.10.06, 20:28
                        bialostoczanin napisał:

                        > no i wszyscy myślą że dobrze by było żeby u nas było jak u wszystkich .
                        > ludzie - do cholery - nie mamy jako takich zabytków .
                        > wyróżniajmy się czymś od innych miast ... chociażby drzewkami w centrum miasta
                        > na skwerze pod ratuszem- tak oczyśćmy go - odremontujmy generalnie ...ale nie
                        > bądźmy ja WSZYSCY
                        > to debilne myślenie ...bardzo płytkie ...
                        > wszyscy wycinają - to my też ...
                        >
                        > ktoś pisał o smrodzie żuli ... a czy ktoś widział kiedykolwiek żeby ktoś z
                        > policji czy sm ich spisywał ...czy mandaty wypisywał tym ludziom ...myślę że ni
                        > e
                        > - a można to zmienić ...i mieć bardzo nowoczesny.... oryginalny piękny i lśniąc
                        > y
                        > skwer za ratuszem ....
                        >
                        > proszę o głębsze myślenie ...

                        Tu nie chodzi oto aby u nas było tak jak u wszystkich, o jakieś małpowanie
                        .Chodzi po prostu o przywrócenie temu miejscu jego historycznego wyglądu,
                        wyeksponowanie tego niepowtarzalnego w Polsce założenia urbanistycznego
                        (trójkątny rynek).Przecież kilkaset metrów dalej są ogromne enklawy zieleni
                        (Park Centralny,Planty,Park Pałacowy,Stary Park im. ks. Poniatowskiego, Park 3
                        Maja, Zwierzyniecki, skwer Zamenhofa ,skwer obok cerkwi, i skwery w prawie
                        każdym podwórku między kamienicami). Do tego na rynku mają pozostać kasztanowce
                        wzdłuż jego zachodniej pierzeji .Więc nie piszcie że ktoś chce w tym mieście
                        wszystko "zabetonować" ( wyłożyć granitem,piaskowcem).

                        > proszę o głębsze myślenie ...
    • Gość: Adam IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.06, 19:59
      Nekroskopie, jesteś kumatym "osobnikiem" :-)
      Dlaczego nie startujesz w wyborach samorządowych?
      • 25.10.06, 20:00
        Bo mam dopiero 18 lat i wolę skupić się na razie na maturze i studiach ;-)


        --
        Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
        • Gość: Adam IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.06, 20:10
          Ja mam 31, skończone dwie uczelnie wyższe w Gdańsku. ;-(
          I chcę wrócić do Białegostoku, ale obawiam się, że mnie szlak trafi po roku.
          Jak czytam na temat Jurowieckiej, Galerii przy Hetmańskiej, Augustowskiej,
          przedsiębiorczości na podlasiu.
          Już lepiej by było, żeby Podlasie słynęło na całą Europę z pędzenia bimbru na
          rozlewiskach Biebrzy.
          Tak jak na południu Śliwowica czy oscypki.
          Aż strach przyjeżdzać na kolejną "inspekcję" po miesięcznej nieobecności. Znowu
          srodze się zawiodę.
          • 25.10.06, 20:22
            Białystok to taki moherowy gród. Myślę, że potrzebny mu jest prezydent z
            zewnątrz.


            --
            Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
            • Gość: vlad79 IP: 195.177.196.* 25.10.06, 20:30
              bialostoczanin napisał:

              > no i wszyscy myślą że dobrze by było żeby u nas było jak u wszystkich .
              > ludzie - do cholery - nie mamy jako takich zabytków .
              > wyróżniajmy się czymś od innych miast ... chociażby drzewkami w centrum miasta
              > na skwerze pod ratuszem- tak oczyśćmy go - odremontujmy generalnie ...ale nie
              > bądźmy ja WSZYSCY
              > to debilne myślenie ...bardzo płytkie ...
              > wszyscy wycinają - to my też ...
              >
              > ktoś pisał o smrodzie żuli ... a czy ktoś widział kiedykolwiek żeby ktoś z
              > policji czy sm ich spisywał ...czy mandaty wypisywał tym ludziom ...myślę że ni
              > e
              > - a można to zmienić ...i mieć bardzo nowoczesny.... oryginalny piękny i lśniąc
              > y
              > skwer za ratuszem ....
              >
              > proszę o głębsze myślenie ...

              Tu nie chodzi oto aby u nas było tak jak u wszystkich, o jakieś małpowanie
              .Chodzi po prostu o przywrócenie temu miejscu jego historycznego wyglądu,
              wyeksponowanie tego niepowtarzalnego w Polsce założenia urbanistycznego
              (trójkątny rynek).Przecież kilkaset metrów dalej są ogromne enklawy zieleni
              (Park Centralny,Planty,Park Pałacowy,Stary Park im. ks. Poniatowskiego, Park 3
              Maja, Zwierzyniecki, skwer Zamenhofa ,skwer obok cerkwi, i skwery w prawie
              każdym podwórku między kamienicami). Do tego na rynku mają pozostać kasztanowce
              wzdłuż jego zachodniej pierzeji .Więc nie piszcie że ktoś chce w tym mieście
              wszystko "zabetonować" ( wyłożyć granitem,piaskowcem).

              > proszę o głębsze myślenie ...
            • 25.10.06, 20:30
              To głosuj na Kozłowskiego.
              • 25.10.06, 20:36
                A jaki on z zewnątrz?


                --
                Herostrates, czyli o Polsce i Polakach
              • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 20:46
                azp11 napisał:

                > To głosuj na Kozłowskiego.

                a przypomnisz nam wszystkim, jak to on głosował na ostatniej sesji ?
                jaki to on proinwestycyjny i prorozwojowy ? Myślę, że Nekroskopowi chodziło o kogoś, kto nie podlega odgórnym rozkazom zarządu PiSu, dbającego tylko o 'swój' elektorat i nie dbajacego o zdobywanie ludzi myślących o przyszłości, a nie tylko przeszłości i teraźniejszości :D
                • 25.10.06, 21:13
                  Nie traktuj mnie tak dosłownie.
          • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 20:57
            > Ja mam 31, skończone dwie uczelnie wyższe w Gdańsku. ;-(
            > I chcę wrócić do Białegostoku, ale obawiam się, że mnie szlak trafi po roku.
            > Jak czytam na temat Jurowieckiej, Galerii przy Hetmańskiej, Augustowskiej,
            > przedsiębiorczości na podlasiu.
            > Już lepiej by było, żeby Podlasie słynęło na całą Europę z pędzenia bimbru na
            > rozlewiskach Biebrzy.
            > Tak jak na południu Śliwowica czy oscypki.
            > Aż strach przyjeżdzać na kolejną "inspekcję" po miesięcznej nieobecności. Znowu
            >
            > srodze się zawiodę.

            ale czego oczekujesz ? inwestycji, czy stagnacji ?
            jeżeli tego pierwszego, to (w zależności od wyników najbliższych wyborów) nie masz po co wracać, jeżeli wygra blok PiSu, jeżeli natomiast chcesz sielskości (ku uciesze emerytów i rencistó), to będziesz w niebo wzięty
            • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 21:09
              po za tym nei oczekuj takich standardów życiowych jak w Gdyni, zero turystów, infrastruktura fatalna (aczkolwiek sukcesywnie poprawiana), standard usług jawnie niski, no i nikt tutaj nei buduje SEA TOWERS, czy kilkunastopiętrowych apartamentowców, jak u Ciebie
              plan zbudowania takiego (dokładnie o identycznej wysokości jak ostatnio zaproponowany na Zaspie, nawiązujacy do świednego gdyńskiego modernizmu) w Białymstoku ujawniło zaściankową, moherową mentalność i podzieliło forumowiczów na 2 frakcje
              jak widać, błahe z pozoru sprawyw naszym mieście stają się niesamowicie problematyczne i konfliktowe

              ale może ludzie kiedyś się obudzą, i spojrzą trochę z większej perspektywy ?
              • Gość: Adam IP: *.gdynia.mm.pl 25.10.06, 22:45
                Czy aż tak wielkim standartem życiowym jest to, że mam ochronę na ogrodzonym
                osiedlu?
                Oczekiwałbym właśnie takich rozwiązań.
                Nikt nie zmusza Białegostoku do budowy Sea Towers :-)
                Poza tym znam wady tego miasta, potrafię pokazać również taką Gdynię, że
                Białystok przy niej to metropolia.
                Nakreśliłeś jednak poważną dysfunkcję mentalności moherowych beretów.
                Żadnych zmian, jest dobrze.
                A przecież może być jeszcze lepiej (wpozytywnym tego słowa znaczeniu).
                Trzeba tylko chcieć, przeć do przodu, dawać z siebie wszystko, jednym słowem
                być gospodarzem i traktować swoje miasto jak przysłowiowy ogródek, o który cały
                czas się dba.
                Masz rację mowiąc, że błahe sprawy urastają tutaj do rangi podróży na Księżyc.
                Ale nie zmienia to faktu, że tylko konstruktywną wymianą poglądów na forum Rady
                Miasta sytuacja zmieni się na lepsze.
                • 25.10.06, 23:16
                  wróćmy do skweru ...
                  czy myślicie ... że jak by te stare murki przerobić na pięknie wyglądające
                  kamienne czy jak ja to sobie wyobrarzam stalowe ...
                  ławki przerobić na bajeranckie i zupełnie nietypowe .... mam już kilka
                  pomysłów ...
                  posadzić nową śliczną trawę ... w miejsce chwastów ( czyt . coś ala
                  paprotki ...wsadzić chodnikową kolorową fontannę ... to czy nie myślicie że to
                  by był piękny fenomen na skalę światową ... że to by wyglądało naprawdę
                  ciekawie ...
                  ...nie jestem za utrzymywaniem menelni ... nie jestem za brudem w
                  centrum ...jestem za nowoczesnym i piękny miastem ... ale czy do cholery drzewa
                  w centrum to wykluczają ...

                  pierwsze myslenie fakt ...wskazuje na pomysł - "wyciąć te drzewa z miejsca" ....
                  ale prosze Was moi mili pomyślcie głębiej :) ....
                  • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.10.06, 23:19
                    temat jest wyczerpany, krążymy wokół własnego ogana, a włodarze i tak zrobią co zechcą

                    szkoda tylko, że konserwator zabytków zdaje się, jakby nie dał rady wypełnić swoich obowiązków (już nie wspominam nawet o ich słuszności czy jej braku)...
          • 25.10.06, 23:42
            Spróbuj wracać innym szlakiem.
            • 26.10.06, 00:20
              a teraz pogadam o wizualizacji odnowionego skweru Z drzewa...
              puszczę Wam i mam nadzieję że zdobędę poparcie :)
              • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 00:27
                ialostoczanin napisał:

                > a teraz pogadam o wizualizacji odnowionego skweru Z drzewa...
                > puszczę Wam i mam nadzieję że zdobędę poparcie :)

                coś w autocadzie, czy może coś w *.avi ?
                czekam z niecieprliwością!
                • 26.10.06, 00:50
                  pewnie to potrwa ...bo ja się zajmę projektem, kto inny wizualizacją ...
                  ale co innego puste słowa typu "nie wycinajmy drzew bo to złe"
                  a co innego przedstawienie konkretnej propozycji...

                  może ktoś posiada plan tamtego miejsca w bardzo dużej skali ?
                  • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.10.06, 10:56
                    bialostoczanin napisał:

                    > pewnie to potrwa ...bo ja się zajmę projektem, kto inny wizualizacją ...
                    > ale co innego puste słowa typu "nie wycinajmy drzew bo to złe"
                    > a co innego przedstawienie konkretnej propozycji...
                    >
                    > może ktoś posiada plan tamtego miejsca w bardzo dużej skali ?

                    swego czasu były wizualizacje w porannym i gw, ale teraz nie sposób je znaleźć
                    • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.11.06, 12:54
                      znalazłem taki oto stary link
                      www.miastojutra.pb.bialystok.pl/centrum.html
                      btw, jak idą prace przy wizualizacji twojej koncepcjii, są jakieś postępy ?
    • 30.10.06, 17:40
      o ile moja wizualizacja zachęcająca do pozostawiania drzew na skwerku trochę się
      przesunie w związku ze sztabem WOŚP, to chętnie opowiem pewną krótką historię.
      Usiadłem na jednej z ławek za ratuszem, celem zrobienia kilku ciekawych zdjęć z
      ukrycia :) ...
      i starsza kobieta zagaiła rozmowę " a pan za drzewami czy przeciw?"
      odrzekłem że zdecydowanie za, ale także za odnowieniem tego placu na miarę
      nowoczesnego miasta ...
      zaczęliśmy rozmawiać o niewyobrażalnej wręcz sytuacji gdy te drzewa były by
      wycięte... o głupocie ludzi którzy myślą że beton będzie lepszy ... ot
      ...dlatego że taki jest model nowoczesnego miasta ...
      Kompletny brak oryginalnego myślenia ... smutne ...
      A jak te gołębie tam pięknie latają stadami ...
      Ktoś wspominał o projektach szklanego dachu nad betonowym skwerem...przepędził
      by to meneli czy raczej skupiło... pomyślcie ...
      ...a policji ani straży miejskiej już tam od dawien dawna nie widziałem... pani
      która tam przysiada codziennie w drodze do domu też ...
      ktoś mi powie że nie da się pijaków przepędzić bo wrócą ...da się ... raz drugi
      spałować ... może poskutkuje ... bo mandat ...fakt ...nic nie pomorze ...
      pożyczyliśmy sobie miłego dnia z nadzieją że jeszcze kiedyś powiemy sobie "
      dzień dobry" pod tymi pięknymi drzewami...
      • Gość: MARTM! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 30.10.06, 18:03
        hehe, jakby z cyklu baśni Grimm
        • 30.10.06, 18:43
          aż pomyślę nad rozbudowaniem loginu : )
    • 07.11.06, 08:14
      Czekamy do wiosny

      Remontu nie będzie. Przebudowa Rynku Kościuszki na pewno nie rozpocznie się w
      tym roku. Centralny plac miejski poczeka na remont jeszcze kilka miesięcy. Jest
      szansa, że budowa zacznie się na wiosnę – ale tylko pod warunkiem, że urzędnicy
      będą potrafili się ze sobą dogadać.
      Pracownicy magistratu, którzy odpowiadają za budowę placu, bezradnie rozkładają
      ręce.
      – Ciągle czekam na stanowisko konserwatora zabytków. Bez tego nie uzyskam
      pozwolenia na budowę. Ale nawet gdybym dostał go dzisiaj, choć na to się nie
      zanosi, to i tak muszę mieć jeszcze czas na przeprowadzenie przetargu – mówi
      Janusz Ostrowski, naczelnik wydziału budownictwa i inwestycji białostockiego
      magistratu.


      Konserwator zwleka...
      Zgody konserwatora szybko nie będzie. – Projektantowi nie udało się przekonać
      do swoich racji Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków. Nadal nie ma jej pozytywnej
      opinii, a dopiero gdy będzie gotowa, ja zajmę stanowisko – mówi Andrzej
      Nowakowski, Wojewódzki Konserwator Zabytków. – Nadal obowiązuje wcześniejsza,
      negatywna opinia rady, która nie została przez miasto zaskarżona w terminie i
      obowiązuje. Moim zdaniem teraz projektant powinien przedłożyć nowy projekt i
      powtórzyć cała procedurę.


      Miasto zdziwione...
      Magistrat zamiast myśleć o powtórzeniu wszystkich uzgodnień, czeka na jakiś
      ruch ze strony konserwatora.
      – Wystąpiliśmy o opinię do poprzedniego konserwatora zabytków na cały projekt.
      Otrzymaliśmy opinię negatywną. Nie odwoływaliśmy się, bo zależało nam na
      czasie. Wystąpiliśmy jednak po raz drugi z projektem: osobno na ulicę i osobno
      o plac. Na ulice dostaliśmy zgodę od ręki, na plac czekamy do tej pory – mówi
      Tomasz Ćwikowski, rzecznik prezydenta miasta.


      ...projektant też
      Według konserwatora zabytków projektant powinien przedstawić mu kolejną wizję
      przebudowy placu. Kłopot w tym, że Zenon Zabagło przygotował już kilka wersji
      dokumentacji, w której spełniał kolejne zachcianki urzędów. Przygotował pomysł
      na elewacje i kolorystykę kamienic otaczających Rynek, przygotował założenia do
      stworzenia miejsc parkingowych w kwartałach przylegających do placu,
      zrezygnował z pomysłu wybudowania tak zwanej Wagi Miejskiej.
      – Uprościłem nawet rysunek posadzki, żeby osiągnąć kompromis, ale nie
      rezygnować z wizji centralnego placu miejskiego, który byłby godny 300-
      tysięcznej aglomeracji – mówi Zabagło. Nad projektem placu pracuje już prawie
      dwa lata. Jeśli okaże się, że poprawiany kilka razy projekt trzeba znów
      poprawić, powtórzenie wszystkich procedur może ciągnąć się kolejne miesiące. I
      na wiosnę znów może okazać się, że remontu nie uda się rozpocząć.
      Na razie dobiega końca remont nawierzchni ulicy Rynek Kościuszki oraz chodnika
      po północnej stronie. Po przeciwnej pozostanie niezbyt reprezentacyjny skwerek.

      Kurier Poranny


      --
      Białostocka gastronomia :-)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.