honorowe krwiodastwo a sprawa czekolad :) Dodaj do ulubionych


Od razu napiszę, że nie oddaję krwi dla czekolad, ale jestem naprawdę
zbulwersowany faktem, jak sie traktuje osoby, które dają coś od siebie. Nie
zależy mi na dodatkach, bo gdyby ich nie było też bym odwiedzał co 2 meisiace
Skłodowską, ale powoli robi sie z tego dziadostwo.

Kiedy pierwszy raz oddawałem krew jakieś 2 lata temu dostawało sie normalne
czekolady (chyba wedlowskie) , wafelki i do picia co sie chciało (kawa,
herbata, sok).

Systematycznie, powolutku się to zmieniało.

Oddajac dzisiaj krew otrzymałem 7 coś czekoladopodobnych jakiejś lichej firmy,
3 mleczne, 2 białe, 2 gorzkie. Naprawdę niesmaczne. Dostaje sie również 4
wafelki. I tu czekała na mnie niespodzianka, bo jeszcze dwa miesiace temu tak
nie było. Nie ma już soku i nawet nie dostaje się na pozeganie do kawki czy
herbaty wafelków, tylko sugeruje sie zjeść coś ze swojej "paczki".

Nie zrozumcie mnie źle, bo jeszcze raz napiszę, że nie oddaję krwi dla
czekolad, ale zastanawiam się czy za pół roku będzie się dostawać pół kilo
czekolady na wagę, a do picia da sie wodę mineralną (z biedronki) z cukrem.

Jakby nie było zachecam do oddawania krwi, nic to nie boli, a człowiek moze
lepiej się poczuć, że coś zrobił dla innych.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.