Dodaj do ulubionych

Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchleje

19.12.06, 22:22
małe sprostowanie: zamiast sztucznej choinki proponujemy odwiedziny
prawdziwej - w lesie, a zamaist karpia nie proponujemy pstraga, lecz potarwy
wegetariańdskie-postne wigilijne BEZ RYB I BEZ MIESA

Spójrz na zdjęcia i filmy z raportu o grudniowej masakrze karpi "Niemy krzyk"
www.ryby.raport.empatia.pl/
Obejrzyj "Krótki film o zabijaniu karpi" empatia.pl/str.php?
dz=45&id=288

www.klubgaja.pl/zwierzeta/karpie/

Zapraszamy na nową stronę internetową dotyczącą sprzedaży karpi! Strona to
owoc koalicji tworzonej przez Vivę i Svobodę Zvirat z Czech. U naszych
południowych sąsiadów również ma miejsce okrutna sprzedaż karpi.
Postanowiliśmy, że będziemy działać razem - międzynarodowa kampania ma
większe szanse na powodzenie. Strona poza wersją polską i czeską jest również
w języku angielskim a wkrótce w słowackim. Jeśli macie przyjaciół za granicą
podzielcie się z nimi naszymi materiałami! Szczególnie polecamy kolędę,
która jest w dziale „download". Wkrótce pojawią się krótkie spoty telewizyjne
oraz film z Mają Ostaszewską na temat karpi oczywiście. www.krwaweswieta.pl

Blues karpia Andrzej Elżanowski Autor jest prof. dr. hab., kierownikiem
Zakładu Zoologii Kręgowców w Instytucie Zoologii Uniwersytetu Wrocławskiego.
Tekst pochodzi z: POLITYKA nr 48 (2582), 2 grudnia 2006


"Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest
rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę" – głosi
artykuł 1 ustawy o ochronie zwierząt. Trudno o większą kpinę z tego prawa niż
świąteczna sprzedaż karpi!"
Zbliża się kolejna wigilijna rzeź: 14-17 milionów polskich i pewno drugie
tyle czeskich i słowackich karpi przejdzie przez wielodniową udrękę
spuszczania stawu, transportu, stłoczenia i przyduszenia w kadziach przed
sprzedażą, często w zakrwawionej wodzie (bo szarpanie i podnoszenie za
wieczka skrzelowe powoduje rany), nabierania czerpakami, rzucania na wagę i
pakowania do plastikowej torby. Do tego etapu wszystkie ryby doświadczały
równie brutalnego traktowania, a szczęście miały tylko te słabsze, które
skończyły życie wcześniej. Więcej od szczęścia zależy po przybyciu do domu
przeznaczenia: niektóre zwierzęta mają szansę ostatni raz rozprostować się
wannie, a inne muszą pozostawać do śmierci skręcone w kubełku z litrem wody.
Niezależnie od sposobu przetrzymywania, jedne będą miały szczęście umrzeć
zabite sprawiedliwie, ale inne, nieudolnie ogłuszone, obudzą się pod nożem...
Karpie należą do grupy ryb zwanej kościstymi (Teleostei), która powstała w
późnym triasie, prawie równocześnie ze ssakami, i pod względem rozwoju układu
nerkowego, zwłaszcza mózgu i złożoności motywowanych, tzn. zachodzących z
udziałem wiadomości (a nie zaprogramowanych) zachowań, jest porównywalna z
niektórymi ssakami.

Ryby dzielą z nami podstawowe elementy systemu motywacyjnego, który
ewolucyjnie jest źródłem wszelkich doznań pozytywnych i negatywnych. Ryby
mają w mózgu tzw. układ nagrody, który generuje pozytywne doznania i który
funkcjonuje przy udziale dopaminy - dzięki temu podobna do dopaminy
amfetamina powoduje przyjemne doznania u nas i najwyraźniej u ryb, które
wykonują różne zadania, aby ją dostać. Ryby mają te same zakończenia bólowe
(A i C) co ssaki i odczuwają ból, co eksperymentalnie udowodnili naukowcy ze
znanego szkockiego Instytutu Roślin (w którym sklonowano owcę Dolly). Na
przykład ryby, którym wstrzyknięto substancję drażniącą pod skórę szczęk,
unikają pobierania pokarmu. W mózgu ryb działają opioidy, dlatego morfina
uśmierza ból również u ryb.

Ryby mają odpowiednik ciała migdałowatego i odczuwają strach, który hamowany
jest benzodiazepinami (substancje czynne środków uspokajających). Ból, strach
i inne negatywne doznania, od których nie można się uwolnić, powodują stres,
który u ryb przejawia się tak samo jak u innych kręgowców, tzn. wydzielaniem
hormonów rdzenia nadnerczy (adrenaliny, noradrenaliny) i kory nadnerczy
(kortykosteroidów), a także utratą wagi ciała (co przy 20-25 tys. ton karpi
sprzedawanych na jedne święta oznacza wymierne straty finansowe).

Ryby potrzebują około jednego dnia, aby wrócić do równowagi po chwytaniu
oraz/lub transporcie. Świąteczne karpie nie mają na to szansy choćby dlatego,
że samo stłoczenie wywołuje u nich stres. Dr A.S. Chase z Rowland Institute
for Science (Cambridge, Massachusetts, USA) wykazał, że karpie są wrażliwe na
muzykę i mają zadziwiającą zdolność kategoryzacji stylów muzycznych, w
szczególności odróżniania bluesa od klasyki, niezależnie od instrumentów,
wykonawców i innych zmiennych. Trzeba przyznać, że przynajmniej muzyki
supermarkety karpiom nie szczędzą. Zwierzęta miotają się w brudnej wodzie i
na wadze przy wzniosłych dźwiękach "Chwała na wysokości" i "In Excelsis Deo".
Chciałoby się wierzyć, że te niebiańskie śpiewy nie tylko zachęcają katolicki
naród do zakupów, ale uśmierzają cierpienie wszystkich boskich stworzeń. Za
ryby modlił się podobno św. Antoni z Padwy (1195-1231), młodszy brat zakonny
św. Franciszka, ale nic to rybom nie pomogło, bo obecni duchowi gospodarze
Bożego Narodzenia w przeważającej większości demonstrują obojętność nie tylko
dla losu ryb, ale wszystkich innych zwierząt.

W 2002 r. rozgorzała debata na temat łowienia ryb na żywca, to znaczy
nadziewania na haczyk żywej ryby jako przynęty. Miesięcznik "Wiadomości
Wędkarskie" opublikował wypowiedzi czterech prominentnych wędkarzy.
Profesorowie Zbigniew Religa i Andrzej Witkowski (ichtiolog z Uniwersytetu
Wrocławskiego) wypowiedzieli się przeciwko tej praktyce. Za łowieniem na
żywca wypowiedział się uważany za oświeconego hierarchę rektor Papieskiej
Akademii Teologicznej w Krakowie bp Tadeusz Pieronek, który nie tylko nie
widzi nic złego w nadziewaniu żywej ryby na haczyk, ale uważa, że ?świat
upadł na głowę", jeżeli tę praktykę nadziewania żywego kręgowca na haczyk
kwestionuje. W każdym razie zakaz łowienia na żywca w 2003 r. został
zniesiony rozporządzeniem ministra rolnictwa.

Fascynująca jest psychologia świątecznego znęcania się nad Karpiami, w które
dorośli wciągają dzieci, jakby chcieli je do czegoś przyuczyć. W Czechach
spuszczanie stawów stało się rytuałem, w którym biorą udział wycieczki
szkolne! W polskich supermarketach wielokrotnie obserwowałem, jak zadowoleni
z siebie ojcowie podnoszą dzieci, by pokazać im rzucające się ryby i
zachęcają do wyboru osobników do zjedzenia. U części dzieci wywołuje to
widoczne cierpienie zastępcze, określane przez psychologa M.L. Hoffmana jako
empatyczny dystres. U starszych, powyżej 10 lat, dochodzi do tego poczucie
krzywdy i niesprawiedliwości, zaczynają stawiać pytania, na które odpowiedzi
są zwykle głęboko demoralizujące. 12-letni chłopiec, który przeżył szok na
widok masakry karpi w jednym z warszawskich supermarketów Tesco, otrzymał w
końcu szczerą odpowiedź od przedstawicielki supermarketu: "Może to okrutne,
ale taka jest w Polsce tradycja, że przed świętami każdy musi mieć w domu
żywego karpia". Na szczęście już nie każdy i mam nadzieję, że obecna
większość stanie się za kilka lat mniejszością, która przestanie zatruwać
radosny nastrój świąt.

Artykuł 1 ustawy o ochronie zwierząt głosi, że zwierzę, jako istota żyjąca,
zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Może więc IV Rzeczpospolita
wprowadzi prawo i przyzwoitość (choćby minimalną, bo o sprawiedliwości w tej
materii nie można nawet marzyć) również w stosunku do tych zwierząt? Żadna
tradycja nie jest usprawiedliwieniem dla barbarzyństwa i okrucieństwa - gdyby
była, to należałoby tolerować kanibalizm, do niedawna element kultury
niektórych ludów. Wszystkie ryby na sprzedaż mogą i powinny być szybko
uśmierca
Obserwuj wątek
    • www.zieloni-bialystok.w.pl cd: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 19.12.06, 22:24
      Wszystkie ryby na sprzedaż mogą i powinny być szybko uśmiercane zaraz po
      odłowie. Ostatecznie skorzystają na tym również sami hodowcy i sprzedawcy,
      którzy unikną strat spowodowanych transportem i przetrzymywaniem żywych ryb, a
      także narastającej krytyki w mediach i problemów z PR. Stracą na tym tylko ci,
      którzy lubią zabijać i przyuczać do tego dzieci, ale to chyba byłby jeszcze
      jeden zysk dla nas wszystkich.

      "ŚWIĄTECZNE CHOINKI DO LASU" - usychajace w domach choinki to pozaborcza
      niemiecka tradycja - NASZ STOSUNEK DO PRZYRODY, TRADYCJE, ZACHOWANIA, HARMONIA
      ZE ŚWIATEM www.zieloni.osiedle.net.pl/23122004-choinki.htm
      "DAJ KARPIOWI ŚWIĘTY SPOKÓJ" www.zieloni.osiedle.net.pl/2012004-dzien-
      ryby.htm

      W WIGILIĘ ZWIERZĘTA MÓWIĄ LUDZKIM GŁOSEM? KWIK ROZPACZY !
      www.zieloni.osiedle.net.pl/15122004-swinki.htm
      WEGETARIAŃSKIE ŚWIETA, JEZUS I PIERWSI CHRZEŚCIJANIE TO WEGETARIANIE - NA
      OSTATNIEJ WIECZERZY JEZUS ZASTĄPIŁ OFIARĘ BARANA DZIELENIEM CHLEBA, A JEGO KREW
      WINEM,I NAKAZAŁ TO CZYNIĆ NA JEGO PAMIĄTKĘ zieloni.osiedle.net.pl/vege-
      swieta.htm

    • morfeusz_1 Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle 19.12.06, 23:08

      Cześć Zieloni ja też sobie na czas Świąt zrobiłem kolor forum na zielono i
      przez cały czas mam siebie i Was zznaczonego na zielono,jednym słowem fajowsko!

      To tyle i bądźmy w kontakcie,aha moją opinię tak w temacie choinek jak również
      rybek wyraziłem na forum Tea Time ;)
      --
      Jestem Morfi i jestem z Polski
      • Gość: wkoronkiewicz Re: Dzień Ryby, czyli Bóg się rodzi, karp truchle IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.12.06, 09:18
        pozwolę sobie przytoczyć ową wypowiedź:

        "Ja przeważnie łowię sam,a później to pyk w głowę i na patelenkę,
        na pochybel "Zielonym" ponieważ w święta jeść trawy nie będę ;)
        --
        Jestem Morfi i jestem z Polski "

        Szanowny Morfi. Nie wszyscy zieloni są wegetarianami. Są wśród nas również tacy
        którzy jedzą i mięsko i rybki. Natomiast nigdy nie widziałem nikogo, kto by
        jadł trawę. Może uważasz to za super dowcip, ale jakoś mnie specjalnie nie bawi.
        Znam wielu wegetarian, którzy zdecydowali się usunąć ze swej diety mięso i ryby
        właśnie ze względów moralncy. Nie chcą przyczyniać się do cierpień zwierząt.
        Nie tylko do momentu zabicia "pyk w główkę" ale do wielkoprzemysłowych ferm
        gdzie zwierząta stoją przez całe życie stłoczone w ciasnych klatkach czy
        boksach. do aluminiowych pojemników gdzie dziesiątki setki karpi dusi się
        tygodniami. ludzie ci zdecydowali się nie brać w tym udziału.
        zapewniam Cię, że na ich stole znajduje się wiele rozmaitych i ciekawych
        potraw. zdziwiłbyś sie jak urozmaicone posiłki można jeść nie używając mięsa i
        ryb.
        Ty ryby jesz. i masz do tego całkowite prawo. my zieloni nie chodzimy za tobą i
        nie wołamy "o wędkarz - morderca ryb". nie patrzymy na Ciebie z wyrzutem, gdy
        chwytasz za swą wspaniałą patelenkę.
        nie! wielu spośród nas też je ryby. ale zastanów się czasem człowieku starając
        się drwić z tych, którzy postanowili mięsa nie jeść. z tych któzy jako jedyni
        wprowadzili w czyn zasadę "nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe"
      • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 15:00
        onna16 napisała:

        > Długa i bolesna droga "szynki" na świąteczny stół.

        Bo to, co dobre, rodzi się w bólach. Złe przychodzi łatwo.

        --
        "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
        żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
        • alex.4 Re: Masz wybór 20.12.06, 15:53
          ludzie nie muszą jeść mieśa i doprowqdzać do olbrzymiego mordowania zwierząt. jedzenie mięsa jest niemoralne
          --
          "(nazi)kotwicz IP: *.teradyne.com napisał:
          niemcy [w 1939 roku z Hitlerem], z niemcami tez mozna bylo sie porozumiec......"
          Dlatego zwalczaj faszyzm, aby tacy ludzie jak kotwicz znowu nie doprowadzili do komór gazowych
          • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 16:35
            alex.4 napisał:

            > ludzie nie muszą jeść mieśa

            I co z tego? Nie muszą też jeździć samochodami, używać komputerów, pralek
            automatycznych i setek innych wytworów cywilizacji.

            > i doprowqdzać do olbrzymiego mordowania zwierząt.

            Zwierząt się nie morduje, tylko zabija. Zarówno po to, aby jeść mięso, jak też
            po to, by jeść chleb. W dodatku żeby zjeść rybę trzeba zabić znacznie mniej
            zwierząt niż żeby zjeść chleb.

            > jedzenie mięsa jest niemoralne

            Jesteś w błędzie. Jedzenie miesa jest moralne. Nie może byc niemoralne coś, co
            stanowi fundament życia na Ziemi. W przeciwnym przypadku samo życie byłoby
            niemoralne, a to przeciez absurd.

            --
            "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
            żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
            • alex.4 Re: Masz wybór 20.12.06, 17:36
              Jedzenie mięsa nie jest moralne. Kazdy kto kupuje mięso powinien choc raz udać się do rzeźni i zobaczyć jak zabija się zwierzeta.
              --
              "(nazi)kotwicz IP: *.teradyne.com napisał:
              niemcy [w 1939 roku z Hitlerem], z niemcami tez mozna bylo sie porozumiec......"
              Dlatego zwalczaj faszyzm, aby tacy ludzie jak kotwicz znowu nie doprowadzili do komór gazowych
              • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 17:44
                alex.4 napisał:

                > Jedzenie mięsa nie jest moralne. Kazdy kto kupuje mięso powinien choc raz
                > dać się do rzeźni i zobaczyć jak zabija się zwierzeta.

                Jedzenie mięsa jest tak samo moralne, jak jedzenie chleba. Ty chyba jesteś
                bardzo młody i nie zdążyłeś jeszcze nauczyć się elementarnych zasad logiki,
                prawda? O czym my tu rozmawiamy? O sprzedaży żywych ryb. Skoro Twoim zdaniem
                każdy powinien zobaczyć, jak się zabija zwierzę, to własnoręczne zabicie żywej
                ryby czyni zadość Twojemu postulatowi. W takim razie nie powinieneś protestować
                przeciwko tej sprzedaży, co?

                --
                "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                • alex.4 Re: Masz wybór 20.12.06, 17:55
                  Większość normalnych osob kiedy zobaczy jka zabija sie zwierzeta wycofa się z jedzenia mięsa. Co od ryb to problem polega na tym, że ryby nie krzyczą (bo nie mogą) i nie są traktowane jako zwierzęta (tak jak ssak, które w prtzypadku pewnych gatunków ssaków traktuje się inaczej niz inne zwierzeta). Tak więc to nie jest sytuacja adekwatna - mordowanie świni jednak jest duzo większym przezyciem niż zabicie karpia, dlatego to nie ejst taka sama sytuacja. tak więc misiu, to ty masz kłopoty z logiką:)
                  --
                  "(nazi)kotwicz IP: *.teradyne.com napisał:
                  niemcy [w 1939 roku z Hitlerem], z niemcami tez mozna bylo sie porozumiec......"
                  Dlatego zwalczaj faszyzm, aby tacy ludzie jak kotwicz znowu nie doprowadzili do komór gazowych
                    • alex.4 Re: Mam cię 20.12.06, 17:59
                      ryby mają dobrze rozwiniete inne zmysły:) np. linie boczną i słuch a przy oakzji dzwięk w ich srodowisku nie odgrywa pierwszoplanowej roli pośród zmysłów. W wodzie nie słyszy się najlepiej
                      --
                      "(nazi)kotwicz IP: *.teradyne.com napisał:
                      niemcy [w 1939 roku z Hitlerem], z niemcami tez mozna bylo sie porozumiec......"
                      Dlatego zwalczaj faszyzm, aby tacy ludzie jak kotwicz znowu nie doprowadzili do komór gazowych
                  • misiu-1 Re: Masz wybór 20.12.06, 18:50
                    alex.4 napisał:

                    > Większość normalnych osob kiedy zobaczy jka zabija sie zwierzeta wycofa się z
                    > jedzenia mięsa.

                    Nieprawda. Znakomita większość wegetarian wywodzi się z miasta i nie miała
                    szansy na zobaczenie uboju zwierzęcia, poza ewentualnie świątecznym karpiem, a
                    obraz zwierzęcia zbudowała sobie na kreskówkach. Za to na wsiach, gdzie
                    świniobicie jest normalna czynnościa gospodarską, wegusiów brak. To jest
                    dowodem na nieprawdziwość twojej koncepcji.

                    > Co od ryb to problem polega na tym, że ryby nie krzyczą (bo nie
                    > mogą) i nie są traktowane jako zwierzęta (tak jak ssak, które w prtzypadku
                    > pewnych gatunków ssaków traktuje się inaczej niz inne zwierzeta).

                    To nie ma znaczenia. Wegusie protestowaliby tak samo, albo i jeszcze głośniej,
                    gdyby w sklepach zaczęto sprzedawać zywe kury czy króliki do własnoręcznego
                    uboju. Czyli co innego się mówi, a co innego robi.

                    > Tak więc to nie jest sytuacja adekwatna - mordowanie świni

                    Nie ma czegoś takiego, jak "mordowanie świni". To tylko nieudolna próba
                    manipulacji słowami, rodem z orwellowskiego Ministerstwa Prawdy.
                    Termin "morderstwo" odnosi się tylko i wyłącznie do człowieka. Zwierzęta się
                    zabija.

                    > jednak jest duzo większym przezyciem.
                    > niż zabicie karpia, dlatego to nie ejst taka sama sytuacja. tak więc misiu,
                    > to ty masz kłopoty z logiką:)

                    Udowodniłem wyżej, że z moją logiką wszystko w porządku.

                    --
                    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                      • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 20.12.06, 20:05
                        Gość portalu: azp11 napisał(a):

                        > Tak czy inaczej - zabijanie jest okrutne i niepotrzebnie nadużywane.

                        Mam inne zdanie. Zabijanie zwierząt hodowlanych przez człowieka nie jest
                        okrutne. Obchodzimy się z nimi znacznie lepiej, niż drapieżniki w naturze.
                        Nie bardzo wiem, co rozumiesz pod pojęciem "niepotrzebnie naduzywane", więc się
                        do niego nie odniosę. Osobiście nie widzę tego nadużywania.

                        --
                        "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                        żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                        • Gość: azp11 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. IP: *.elpos.net 20.12.06, 20:59
                          Przykłady na szczególnie okrutne zabijanie zwierząt znajdziesz na tym forum,
                          więc nie będę się powtarzać.
                          Na postępowaniu zwierząt, my ludzie, nie musimy się wzorować.W świecie dzikiej
                          przyrody zabijanie jest ważnym narzędziem selekcji. "Produkcja mięsa" nie
                          spełnia tej roli. Nie dość że jego spożywanie nie jest konieczne z punktu
                          widzenia naszego zdrowia, to często możemy mówić nawet o jego szkodliwości.

                          Nie widzisz tego nadużywania? Może masz oczy "szeroko zamknięte"?
                          • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 20.12.06, 21:52
                            Gość portalu: azp11 napisał(a):

                            > Przykłady na szczególnie okrutne zabijanie zwierząt znajdziesz na tym forum,
                            > więc nie będę się powtarzać.

                            Incydentalne przypadki, które propaganda wegetariańska usiłuje przedstawiać
                            jako normę, nie są normą. W ten sam sposób można by przypisać szczególne
                            okrucieństwo instytucji rodziny, bo zdarzają się degeneracji maltretujący swoje
                            dzieci czy współmałżonków.

                            > Na postępowaniu zwierząt, my ludzie, nie musimy się wzorować.W świecie
                            > dzikiej przyrody zabijanie jest ważnym narzędziem selekcji. "Produkcja mięsa"
                            > nie spełnia tej roli.

                            Nie musi spełniać. Jeśli - tu w pełnym znaczeniu tego słowa - okrutna śmierć w
                            zębach drapieżnika jest w naturze akceptowalną ceną za poprawę genotypu, co ma
                            przecież jeden cel - przetrwanie gatunku, to także zjadanie zwierząt
                            hodowlanych przez człowieka jest akceptowalne. Człowiek bowiem dba zarówno o
                            genotyp zwierząt, jak i przetrwanie gatunku. Dopóki sa hodowane - wyginięcie im
                            nie grozi.

                            > Nie dość że jego spożywanie nie jest konieczne z punktu
                            > widzenia naszego zdrowia, to często możemy mówić nawet o jego szkodliwości.

                            Wręcz przeciwnie - nie można mówić o jego szkodliwości, ponieważ nie jest
                            szkodliwe. Szkodliwy może być co najwyżej nadmiar, ale ten jest szkodliwy
                            zawsze, nie tylko w odniesieniu do mięsa.
                            Na temat konieczności spożycia można się spierać, bo można sobie wyobrazić
                            syntetyczną żywność, wyprodukowaną gdzieś w rafinerii, która, uzupełniona
                            równie sztucznymi witaminami i minerałami, zapewni organizmowi wszystko, co
                            teoria uznaje za konieczne do życia. Czy daje to podstawę do twierdzenia, że
                            nie ma konieczności spożywania żadnego wytworu rolnika, ogrodnika i hodowcy?

                            > Nie widzisz tego nadużywania? Może masz oczy "szeroko zamknięte"?

                            Może mam, jednak patrzę i nie widzę. Zdefiniuj to "nadużywanie".

                            --
                            "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                            żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                            • Gość: azp11 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. IP: *.elpos.net 20.12.06, 23:15
                              Nadużywanie zabijania, to posługiwanie się nim wtedy, gdy to nie jest konieczne.
                              Np. strzelanie do zwierząt dla sportu. Mordowanie słoni dla kłów...

                              "Incydentalne przypadki, które propaganda wegetariańska usiłuje przedstawiać
                              jako normę, nie są normą."
                              -Jeżeli nie są normą, to nie możemy też mówić, że są to incydentalne przypadki.

                              "Jeśli - tu w pełnym znaczeniu tego słowa - okrutna śmierć w
                              zębach drapieżnika jest w naturze akceptowalną ceną za poprawę genotypu,..."
                              - Akceptowanie nie ma tu żadnego znaczenia. My po prostu nie mamy na to
                              wpływu. To jest inny dziki świat. Ludzie tworzą cywilizację.
                              Zjadanie zwierząt hodowlanych jest akceptowalne przez ich zjadaczy. Jednak nie
                              wszyscy oni czują się z tym komfortowo. Jeżeli nie masz współczucia dla
                              zwierząt, to nie widzę możliwości, żebyś mnie zrozumiał.
                              Co do nieszkodliwości spożywania mięsa, to nie do końca masz rację w świetle
                              badań naukowych. Znane są zależności między spożywaniem tłuszczów zwierzęcych,
                              a zachorowalnością na nowotwory, wiadomo też, że zwierzęta jako organizmy
                              stojące wyżej od roślin w łańcuchu pokarmowym, akumulują więcej substancji
                              szkodliwych. Mięso może też przenosić choroby. Nie przekonuj więc, że
                              szkodliwość diety mięsnej nie istnieje.
                              • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 21.12.06, 00:18
                                Gość portalu: azp11 napisał(a):

                                > Nadużywanie zabijania, to posługiwanie się nim wtedy, gdy to nie jest
                                > konieczne
                                > Np. strzelanie do zwierząt dla sportu. Mordowanie słoni dla kłów...

                                Z tym się zgodzę. Z wyjątkiem "mordowania".

                                > Jeżeli nie są normą, to nie możemy też mówić, że są to incydentalne przypadki.

                                Oczywiście, że możemy.

                                > Akceptowanie nie ma tu żadnego znaczenia. My po prostu nie mamy na to
                                > wpływu. To jest inny dziki świat. Ludzie tworzą cywilizację.

                                To jest ten sam świat. Sami wegusie podkreślają, że człowiek jest takim samym
                                zwierzęciem, jak każde inne. To oznacza, że jedzenie przezeń innych zwierząt
                                jest jak najbardziej normalne i cywilizacja nie ma nic do tego. Cywilizacja
                                daje nam tylko umiejętność hodowli zamiast polowania i metody uboju
                                oszczędzające cierpień.

                                > Zjadanie zwierząt hodowlanych jest akceptowalne przez ich zjadaczy. Jednak
                                > nie wszyscy oni czują się z tym komfortowo.

                                Nie szkodzi. Mogą się także nie czuć komfortowo rano w tramwaju, a jednak nim
                                jadą.

                                > Jeżeli nie masz współczucia dla zwierząt, to nie widzę możliwości, żebyś mnie
                                > zrozumiał.

                                Współczucie dla zwierząt nie przeszkadza w ich spożywaniu. Owocuje za to
                                stosowaniem cywilizowanych metod uboju.

                                > Co do nieszkodliwości spożywania mięsa, to nie do końca masz rację w świetle
                                > badań naukowych. Znane są zależności między spożywaniem tłuszczów
                                > zwierzęcych, a zachorowalnością na nowotwory

                                Nie są znane, ponieważ naukowcy nie są zgodni co do rzeczywistych przyczyn.
                                Istnieją zarówno badania potwierdzające, jak i zaprzeczające takim zależnościom.

                                > wiadomo też, że zwierzęta jako organizmy stojące wyżej od roślin w łańcuchu
                                > pokarmowym, akumulują więcej substancji szkodliwych.

                                To tylko teoria. W rzeczywistości zwierzęta mają sprawne mechanizmy pozbywania
                                się trujących substancji, a hodowla trwa zbyt krótko, aby kumulacja miała
                                istotne znaczenie. Poza tym mięso to tylko 10% diety, dlatego znacznie większym
                                zagrożeniem dla naszego zdrowia z tej strony jest jedzenie roślin.

                                > Mięso może też przenosić choroby. Nie przekonuj więc, że szkodliwość diety
                                > mięsnej nie istnieje.

                                Istnieje w takim samym stopniu jak szkodliwość diety bezmięsnej. Choroby
                                przenoszone przez mięso to taka rzadkość, że można je spokojnie zaniedbać. Tak
                                samo dobrze można złapać jakieś choróbsko z żywności roślinnej.

                                --
                                "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                                żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                                • www.zieloni-bialystok.w.pl szpitale pełne chorych miesozerców 21.12.06, 16:33
                                  i zdrowi wegetarianie ;

                                  PO PROSTU:WEGETARIANIZM=BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
                                  RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ, BSE (SZALONE KROWY)SARS,
                                  PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY. MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA
                                  ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE, BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ,
                                  SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM
                                  • misiu-1 Re: nie drzyj się tak, arbuzie. 21.12.06, 17:29
                                    Kłamiesz. Wegetarianie-Hindusi umierają na choroby serca w tempie 1 Hindus co
                                    20 sekund. Linda McCarney, wegetarianka, zmarła na raka. Czesław Niemen,
                                    wegetarianin, zmarł na raka. Już kilkuletnie dzieci, karmione wegańsko,
                                    umierają z powodu niedoborów witaminowych.
                                    Wegetarianizm nie jest ani odrobinę zdrowszy od diety zawierającej mięso. Wręcz
                                    przeciwnie.

                                    --
                                    "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                                    żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                        • alex.4 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 21.12.06, 09:59
                          los zwierząt hodowlanych jest wyjątkowo okrutny
                          --
                          "(nazi)kotwicz IP: *.teradyne.com napisał:
                          niemcy [w 1939 roku z Hitlerem], z niemcami tez mozna bylo sie porozumiec......"
                          Dlatego zwalczaj faszyzm, aby tacy ludzie jak kotwicz znowu nie doprowadzili do komór gazowych
                          • misiu-1 Re: Jak się nie obrócisz - plecy z tyłu. 21.12.06, 10:35
                            alex.4 napisał:

                            > los zwierząt hodowlanych jest wyjątkowo okrutny

                            Nieprawda. Los zwierząt hodowlanych jest pod wieloma względami znacznie lepszy
                            niż dzikich. Nie cierpią zimna, głodu, strachu przed drapieżnikiem, nie muszą
                            szukać pożywienia. Jedyne, co muszą znosić to brak swobody i czasem ciasnotę.
                            Wyjątkowo okrutne to jest robienie wody z mózgu propagandową papką podawaną
                            naiwnym przez PETA i podobne do niej oszołomskie organizacje.

                            --
                            "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                            żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                              • misiu-1 Re: wybierz los ziwezrecia hodowlanego 21.12.06, 17:32
                                zielono.czerwony.arbuz napisał:

                                > wybierz los ziwezrecia hodowlanego jesli jest "lepszy"
                                > nie decyduj za innych spróbuj na sobie

                                Nie napisałem, że los zwierzęcia hodowlanego jest lepszy od losu człowieka,
                                tylko od losu zwierzęcia dzikiego. Jak będę robił próby, to najlepiej na jakimś
                                zielonym, bo na zwierzętach przecież nie można, co?

                                --
                                "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                                żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                      • misiu-1 Re: v pzykazanie: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 17:51
                        V przykazanie dotyczy ludzi, a nie zwierząt. Zwierzęta Zakon Mojżeszowy
                        przeznaczał do jedzenia i dokładnie wymieniał gatunki, które się do tego
                        nadawały.

                        --
                        "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                        żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                      • misiu-1 Re: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 17:53
                        "Gdy Pan, Bóg twój, poszerzy twoje granice, jak ci obiecał, a ty powiesz: Chcę
                        jeść mięso! - gdyż dusza twoja pragnie jeść mięso - możesz jeść mięso, ile
                        tylko zapragnie twoja dusza" (Pwt 12:20)

                        --
                        "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                        żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                          • Gość: dd pewnie, nikt nie neguje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:19
                            obżarstwo jest niezdrowe a da osób religijnych jest grzechem. ludzie jedzą za
                            dużo mięsa, co w paru miejscach napisałem, ale to nie argument by przejśc na
                            wegetarianizm. poza tym moralnym prawem każdego jest przejść na wegetarianizm,
                            nawet z etycznego pnktu widzenia jest to postawa godna szacunku. tyle, że
                            irytuje mnie, gdy ktoś dorzuca do tego argumenty pseudonaukowe (Grodecka) czy
                            pseudohistoryczne (Chrystus wegetarianyin, Hitler oszalał od mięsa- choć był
                            wegetarianinem przez wiele lat ) itp. nikomu nie odmawiam prawa do
                            wegetarianizmu, ale odmawiam prawa do plucia na "mięsożerców" i manipulowania
                            faktami naukowymi. pozdrawiam, bo w sumię twoje posty "azp" są normalne i
                            pozbawione tego nabzdyczenia w stylu zieloni-białystok.pl. wesołych świąt
                          • misiu-1 Re: nie zabijaj ludzi 21.12.06, 21:24
                            Gość portalu: azp11 napisał(a):

                            > Ja bym dorzucił umiarkowanie w jedzeniu i piciu.

                            A co to ma do rzeczy?

                            --
                            "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                            żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                        • www.zieloni-bialystok.w.pl Jezus=wegetarianinem nie jadł mięsa.V=nie zabijaj! 23.12.06, 18:16
                          poweolujesz się na tradycje zydowska , a nie chrzescijanska

                          jesteś DALEKO OD CHRYSTUSA,BIBLII:np.WEGETARIANIZM=BEZ MIĘSA=V PRZYKAZANIE:
                          "NIE ZABIJAJ"=JEZUS,APOSTOŁOWIE, PIERWSI CHRZEŚCIJANIE NIE JEDLI MIĘSA= NIE
                          DOPISUJCIE "NIE ZABIJAJ LUDZI","NIE ZABIJAJ LUDZI TEGO SAMEGO
                          WYZNANIA,PRZYJACIÓŁ" ITP. INNYCH OKRESLEŃ USPRAWIEDLIWIAJAYCH ZABIJANIE
                          WROGÓW,LUDZI INNYCH RELIGII,ZWIERZĄT ITP.W BIBLII LUDZIE ŻYLI OD 120 DO
                          KILKUSET LAT!

                          - jeśli chodzi o dietę bezmięsną przestrzegają jej bodajże jedynie Adwentyści,
                          i jak wskazują badania statystycznie są o wiele zdrowsi niż ludzie jedzących
                          mięso.

                          1.Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach= Podczas
                          ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej tradycji ofiar ze zwierząt-zamiast
                          np.zarżnięcia barana dzielił chleb i wino,co nakazał też czynić uczniom na
                          swoją pamiątkę!!!

                          2.Jedzenie mięsa zaczęło się z upadkiem i grzechem po potopie

                          3.Ludzie w Raju byli wegetarianami:Biblia podaje,że na początku, tuż po akcie
                          stworzenia BÓG oznajmił ludziom iż wolno spożywać im tylko żywność roślinną.,,I
                          przemówił BÓG: OTO DAŁEM WAM WSZELKĄ ROŚLINNOŚĆ WYDAJĄCĄ NASIENIE, KTÓRA JEST
                          NA POWIERZCHNI CAŁEJ ZIEMI I WSZELKIE DRZEWO, NA KTÓRYM JEST OWOC DRZEWA
                          WYDAJĄCY NASIENIE. NIECH WAM SŁUŻY ZA POKARM. Biblia Ks.Rodzaju 1:3,,I
                          WSZELKIEMU DZIKIEMU ZWIERZĘCIU ZIEMI,I WSZELKIEMU LATAJĄCEMU STWORZENIU NIEBIOS
                          ORAZ WSZYSTKIEMU,CO SIĘ PORUSZA PO ZIEMI,W CZYM JEST ŻYCIE JAKO DUSZA,DAŁEM NA
                          POKARM WSZELKĄ ZIELONĄ ROŚLINNOŚĆ.I TAK SIĘ STAŁO." Biblia Ks.Rodzaju 1:29
                          Następnie jednak nadchodzi czas wielu lat upadku człowieczeństwa,gdy ludzie
                          niewolą innych ludzi,prowadzą wojny,zjadają zwierzęta oraz dopuszczają się
                          wielu innych okrutnych czynów.(STARY TESTAMENT) Jednak i wtedy Bóg przestrzega
                          przed mięsem: "Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia" BIBLIA KS.RODZAJU
                          9:4.

                          4.JEZUS PRZYWRACA STAN SPRZED WYGNANIA Z RAJU,AKCENTUJAC PRZYKAZANIE"NIE
                          ZABIJAJ"

                          5.Pierwsi chrześcijanie BYLI WEGETARIANIAMI-w odróżnieniu od Rzymian nie jedli
                          mięsa,unikali alkoholu:,,Jak mówi apostoł(Rzym. 14,21):Będzie lepiej,jeśli nie
                          zjesz mięsa i nie napijesz się wina.Gdyż używanie wina zaczęło się ze
                          spożywaniem mięsa,po Potopie...".św. Hieronim. św. Paweł w I Liście do Rzymian
                          rozdział 14 21 "Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić
                          niczego, co twego brata razi"

                          Ogród Eden - doskonały świat Boga - był ogrodem wegetariańskim (Ks. Rodzaju
                          1:29-30). Toteż Bóg nazwał to miejsce idealnym a relacje, w których jeden nie
                          wykorzystywał drugiego określił mianem "dobrych" (Ks. Rodz. 1:31). Następnie
                          jednak nadchodzi czas wielu lat upadku człowieczeństwa, gdy ludzie niewolą
                          innych ludzi, prowadzą wojny, zjadają zwierzęta oraz dopuszczają się wielu
                          innych okrutnych czynów. Jednak prorocy mówią nam, że nastanie jeszcze
                          królestwo pokoju, w którym nie będzie przemocy a wszyscy będą wegetarianami -
                          nawet lew z owieczką w pokoju paść się razem będą (np. Izajasz 11,6). Jezus był
                          Królem Pokoju wprowadzając nas w nową erę bez przemocy.

                          "Ciało, które obciążone zostaje potrawami mięsnymi, nękane jest chorobami,
                          umiarkowany tryb życia czyni je zdrowsze i silniejsze i ucina korzenie zła.
                          Opary potraw mięsnych zaciemniają światło ducha. Obojętnie jakiego rodzaju
                          potrawami mięsnymi napełniony zostaje żołądek, powoduje to nieczyste ruchy,
                          dusza zostaje zagłuszona pod ciężarem pożywienia, traci panowanie i zdolność
                          myślenia. Tak długo jak się żyje umiarkowanie, mnoży się szczęście domu,
                          zwierzęta będą znajdować się w bezpieczeństwie, nie będzie przelewana krew,
                          zwierzęta nie będą zabijane. Kuchenne noże będą bezużyteczne, stół będzie
                          pokryty owocami, które daje natura i można się tym zadowolić. (...) Jeśli
                          kochasz mięso i tuczysz swoje ciało, Duch twój staje się ociężały, tłuszcz,
                          który osadza się z mięsa, osłabia siły ducha. Czy nie gardzisz tymi szkodliwymi
                          potrawami mięsnymi? Trudno jest kochać cnoty, jeśli cieszy się potrawami
                          mięsnymi i ucztami". Bazyli Wielki, ojciec Kościoła, arcybiskup Cezarei

                          Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest
                          niekrzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie wszystko. Mamy ważniejszą
                          misję - służyć im pomocą, kiedykolwiek będą jej potrzebować." Św. Franciszek z
                          Asyżu (1181-1226)

                          BIBLIA TO 2 oddzielne części: Stary Testament (Judaizm), opisujący zbrodnie,
                          niegodziwości, wojny, zabijanie i grzechy = którego tradycje odrzucił Jezus i
                          Chrześcijaństwo (NOWY TESTAMENT) opisujący życie Jezusa nakłaniającego ludzi do
                          zmiany życia, przestrzegania Przykazań - stąd np. "pozorna sprzeczność"
                          pomiędzy uczynkami Jezusa a STAROTESTAMENTOWYM OKRUCIEŃSTWEM jak np. mordowanie
                          pierworodnego syna co opisane jest w Starym Testamencie jak i wiele innych
                          złych czynów kapłanów i ludzi ? Faktycznie Jezus namawia nas do zerwania z tym
                          co opisane jest w Starym Testamencie i co gniewa Boga, powoduje, że ludzie są
                          źli, okrutni, mordują siebie, zwierzęta itp.

                          LUDZIE GRZESZYLI W STARYM TESTAMENCIE, ZAMIAST DOBREGO ŻYCIA I UCZYNKÓW.
                          GRZESZYLI I "NA PRZEKUPIENIE BOGA" SKŁADALI KRWAWE OFIARY Z DZIECI, ZWIERZĄT!
                          BÓG GNIEWA SIĘ ZA TO - STĄD POTOP I DAJE PRZYKAZANIA KTÓRYCH JEDNAK DALEJ NIE
                          PRZESTRZEGAJĄ ŻYDZI... WYSYŁA JEZUSA, BY ZACZĘLI ICH PRZESTRZEGAĆ...LECZ ŻYDZI
                          NIE UZNAJĄ TEŻ JEZUSA...UKRZYŻOWUJĄC GO...i DZISIAJ i tylko CZĘŚĆ ludzi ZYJE
                          ZGODNIE Z PRZYKAZANIAMI i nauka Jezusa. "V - NIE ZABIJAJ" = BÓG NAKAZUJE
                          SZACUNEK I OPIEKĘ NAD ŚWIATEM, NIE ZABIJANIE I NISZCZENIE DZIEŁ STWÓRCY, NP.
                          JEZUS ZASTĄPIŁ CHLEBEM I WINEM ŻYDOWSKĄ OFIARĘ Z BARANA

                          Krwawe ofiary ze zwierząt, pierworodnych synów to PRÓBY "przekupienia" za
                          STAROTESTAMENTOWE grzechy = Bóg je odrzucał, a Jezus wygnał kupców ze świątyni
                          swego Ojca (NOWY TESTAMENT zrywa z tradycjami STAREGO TESTAMENTU)

                          Przykazanie: "NIE ZABIJAJ" jest proste i jakiekolwiek ZABIJANIE: niewiernych,
                          wrogów, innowierców, Indian, cyklistów, niewolników, ZWIERZĄT itp. to początek
                          wojen, ZBRODNI, GRZECHU itp.

                          2000 LAT PO JEZUSIE ludzie dalej nie przestrzegają Przykazań i nie rozumieją
                          Biblii = skoro nie przestrzegasz przykazania V NIE ZABIJAJ nie jesteś
                          chrześcijaninem, choć może określasz się np. jako "katolik". Jezusa na śmierć
                          wydali też kapłani (żydowscy) = bo także płytko i wybiórczo korzystali z
                          religii - czy ślepi i głusi na dobro i dzisiaj ukrzyżowalibyśmy Jezusa
                          poruszającego sumienia i ocalilibyśmy mordercę Barabasza ? Zamiast uczynków i
                          lepszym życiu skupiając się na złocie, kadzidłach, śpiewach i pozorach wiary ?

                          Nie jem mięsa by być zdrowszy,żyć etycznie i ze spokojnym sumieniem-a jedzenie
                          bez mięsa,mleka polecają lekarze,dietetycy i nie tylko prawdziwy chrześcijanizm-
                          wiele religii jako warunek lepszego zycia i rozwoju duchowego

                          Źródła historyczne podają, że pierwsi chrześcijanie byli wegetarianami. Za to
                          byli m.in. prześladowani przez Rzymian (np. odmawiali zabicia gołębia na znak
                          poddaństwa cesarzowi). Biblijnym Dawid więzionym przez króla, a będący
                          wegetarianinem w niewoli odżywiał się kaszą, owocami i wodą - odmawiał mięsa i
                          wina. Po wyjściu z więzienia był w tak dobrej formie, że przewyższał
                          królewskich żołnierzy i król był w szoku. Wegetariańska dieta Dawida wypływała
                          z jego wiary w Boga.

                          Wzmianki o spożywaniu ryb przez Jezusa - cudowne rozmnożenie chleba i ryb oraz
                          spożywanie posiłku z uczniami po zmartwychstaniu (co wskazywałoby że unikał
                          mięsa ale nie ryb - był wiec jaroszem) w dzisiejszych przekładach Biblii to
                          skutek złego tłumaczenia słowa oznaczającego gorący posiłek. Poza tym np. Jezus
                          zabronił rybakom łowić ryby, czyniąc z nich swoich uczniów - apostołów,
                          mówiąc , że od tej pory będą łowić ludzkie dusze. Ewangelie były spisywane
                          około 70 lat po jego śmierci na podstawie ustnych przekazów czasem przez osoby
                          które osobiście nie były świadkami opisywanych tych wydarzeń więc wiele
                          szczegółów uległo zatarciu bądź nawet przek
                          • www.zieloni-bialystok.w.pl cd: Jezus=wegetarianinem nie jadł mięsa.V=nie zab 23.12.06, 18:17
                            Wzmianki o spożywaniu ryb przez Jezusa - cudowne rozmnożenie chleba i ryb oraz
                            spożywanie posiłku z uczniami po zmartwychstaniu (co wskazywałoby że unikał
                            mięsa ale nie ryb - był wiec jaroszem) w dzisiejszych przekładach Biblii to
                            Oczywiście poza niewielkimi nieścisłościami w złych tłumaczeniach Ewangelii, w
                            Biblii wskazania na bezmięsny sposób odżywiania jako polecany przez Boga są
                            wyraźne.

                            Jezus jako Żyd zrezygnował z tradycyjnej ofiary z barana,zastepując ja chlebem
                            i plackami,a krew winem.Owczesne wino to raczej sok niż dzisiejszy alkohol-
                            mocno rozcieńczane wodą-nie można było się tym upić(nie rozcienczane pili tylko
                            degeneraci).

                            JEZUS KAZAŁ PIOTROWI-RYBAKOWI I OJCU KOSCIOŁA PORZUCIĆ SIECI PEŁNE RYB I "ŁOWIĆ
                            LUDZKIE DUSZE" Itp., TLUMACZENIE O RYBACH TO CZĘSTA POMYŁKA-ZBLIŻONE SŁOWO
                            OZNACZA PIECZONE PLACKI ZBOŻOWE
                          • misiu-1 Re: nieprawda, kłamiesz 23.12.06, 19:58
                            www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                            > poweolujesz się na tradycje zydowska , a nie chrzescijanska

                            1. Bredzisz, kolego. Tradycja żydowska mówi bardzo niewiele Jezusie, a nic w
                            ogóle o jego odżywianiu. Na temat dekalogu najwięcej ma do powiedzenia właśnie
                            tradycja żydowska, bo to fragment ich Tory. Nie trzeba nic do nich dopisywać,
                            bo kazdy bez wyjątku rozumie, że dotyczy wyłacznie ludzi, a nie żadnych
                            zwierząt.

                            > jeśli chodzi o dietę bezmięsną przestrzegają jej bodajże jedynie
                            > Adwentyści, i jak wskazują badania statystycznie są o wiele zdrowsi niż
                            > ludzie jedzących mięso.

                            Adwentyści są zdrowsi z powodu dbałości o zdrowie, a nie z powodu niejedzenia
                            mięsa.

                            > 1.Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach= Podczas
                            > ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej tradycji ofiar ze zwierząt-
                            > zamiast np.zarżnięcia barana dzielił chleb i wino,co nakazał też czynić
                            > uczniom na swoją pamiątkę!!!

                            Podczas wieczerzy paschalnej nigdy nie zarzynano żadnego barana. Robiono to
                            przedtem. O tym, co stało sie przed Ostatnią Wieczerzą, pisze Łukasz:
                            "Nadszedł Dzień Przaśników, w którym należało zabić baranka paschalnego.
                            (Jezus) posłał Piotra i Jana z poleceniem: - Idźcie, poczyńcie przygotowania do
                            spożycia paschy." (Łk.22:7-8)

                            > 2.Jedzenie mięsa zaczęło się z upadkiem i grzechem po potopie

                            Nieprawda. Upadek ludzi dokonał się PRZED potopem. Dlatego właśnie Bóg zesłał
                            potop. Przymierze, na mocy którego Bóg polecił jeść "wszystko, co się rusza i
                            żyje", zostało zawarte ze sprawiedliwym Noe, ignorancie.

                            > Ludzie w Raju byli wegetarianami:Biblia podaje,że na początku, tuż po akcie
                            > stworzenia BÓG oznajmił ludziom iż wolno spożywać im tylko żywność
                            > roślinną.,,I

                            Zwierzęta też były wtedy wegetarianami, na mocy bożego postanowienia. Teraz
                            jednak nie są, bo nie mieszkamy w Raju. Lex posterior derogat priori - prawo
                            późniejsze uchyla wcześniejsze.

                            > Jednak i wtedy Bóg przestrzega przed mięsem: "Nie wolno wam tylko jeść mięsa
                            > z krwią życia" BIBLIA KS.RODZAJU 9:4.

                            Łżesz w żywe oczy. Nie przed mięsem, tylko przed krwią. Mięso miało być
                            wykrwawione przed jedzeniem.

                            > 4.JEZUS PRZYWRACA STAN SPRZED WYGNANIA Z RAJU,AKCENTUJAC PRZYKAZANIE"NIE
                            > ZABIJAJ"

                            Łżesz. Jedynym przykazaniem akcentowanym przez Jezusa było
                            przykazanie: "Będziesz miłował Boga swego ze wszystkich sił swoich, a bliźniego
                            swego jak siebie samego". Bliźnim dla człowieka był drugi człowiek, nigdy
                            zwierzę.

                            > 5.Pierwsi chrześcijanie BYLI WEGETARIANIAMI-w odróżnieniu od Rzymian nie
                            > jedli mięsa,unikali alkoholu:,,Jak mówi apostoł(Rzym. 14,21):Będzie
                            > lepiej,jeśli nie zjesz mięsa i nie napijesz się wina.Gdyż używanie wina
                            > zaczęło się ze spożywaniem mięsa,po Potopie..."

                            Znów kłamiesz. Wino było znane i używane długo przed potopem, a i pierwsi
                            chrześcijanie jedli mięso i pili wino. Jak mogliby nie pić wina, skoro, jak sam
                            wcześniej napisałeś, było spożywane na pamiątkę? Sw.Paweł pisał też, że lepiej,
                            żeby mężczyzna nie dotykał kobiety. Nie oznacza to jednak, ze chciał
                            wprowadzenia powszechnej bezżenności. Także Tymoteuszowi radził, żeby nie pił
                            juz wody, ze względu na swoje niedomagania żołądkowe, ale żeby używał po trosze
                            wina.

                            Do reszty tego steku bezczelnych łgarstw i bredni szkoda nawet czasu na
                            komentarz.

                            --
                            "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                            żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
                              • misiu-1 Re: Bezczelne łgarstwo 24.12.06, 23:30
                                Jezus jadł mięso i ryby, i nie zabronił zabijania zwierząt. Nie sprzeciwił się
                                na przykład zagładzie wielkiego stada dwóch tysięcy świń, o czym wspominają
                                zgodnie trzej ewangeliści:

                                "A opodal od nich była wielka trzoda pasących się świń. Tedy go demony prosiły,
                                mówiąc: Jeśli nas wypędzasz, to poślij nas w tę trzodę świń. I rzekł im:
                                Idźcie! A one wyszedłszy, weszły w świnie. I oto cała trzoda ruszyła pędem po
                                urwisku do morza i zginęła w wodach." (Mt 8:31-32)

                                "A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń. I prosiły go duchy, mówiąc:
                                Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Wtedy wyszły
                                duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do
                                morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu." (Mk 5:11-12)

                                "A było tam duże stado świń, pasące się na górze. I prosiły go, aby im pozwolił
                                w nie wejść. I pozwolił im. Gdy demony wyszły z tego człowieka i weszły w
                                świnie, rzuciło się całe stado z urwiska do jeziora i utonęło." (Łk 8:32-33)

                                --
                                "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                                żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
              • misiu-1 Re: chyba zjadles wolowine szalonej krowy 21.12.06, 18:07
                www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

                > ty czlowieku chyba zjadles wolowine szalonej krowy ktora uszkodzial ci mózg

                Uszkodzony mózg to chyba Ty masz z powodu diety wegetariańskiej. Żeby zjeść
                rybę, trzeba zabić tylko tę jedną rybę. Żeby zjeść tyle samo chleba trzeba
                zabić setki szkodników na polu.

                > na 1 kg miesa potzreba 10 kg roslin

                Brednie wypisujesz. Na 1kg kurczaka potrzeba 1,5kg paszy. Na 1 kg świni - 2,5-
                3kg. Ryby łowione w morzach, rzekach i jeziorach nie potrzebują ani grama
                paszy. Same się żywią.


                --
                "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
        • www.zieloni-bialystok.w.pl dlatego miesozercy wymieraja 21.12.06, 16:27
          PO PROSTU:WEGETARIANIZM=BEZ MIĘSA=BEZ WSZYSTKICH CHORÓB: SERCA,ŻOŁĄDKA
          RAKA, CUKRZYCY, MIAŻDZYCY, ZAWAŁU, WYLEWU, 90% ZATRUĆ, BSE (SZALONE KROWY)SARS,
          PRYSZCZYCE (OD ŚWIŃ), PASOŻYTY. MIĘSOŻERCY ALBO SĄ OTYLI, ALBO CIERPIĄ NA
          ANOREKSJE, JADŁOWSTRĘT, ANEMIE, BULIMIE, ANOREKSJE = SMACZNIEJ, ZDROWIEJ,
          SZYBCIEJ, TANIEJ = POLECAM
    • www.zieloni-bialystok.w.pl www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 13:08
      www.slawni-wegetarianie.w.pl
      LEONARDO DA VINCI-WEGETARIANIN "WYRZEKŁEM SIĘ MIĘSA-PRZYJDZIE CZAS,I LUDZIE BĘDĄ
      PATRZEĆ NA MORDERCĘ ZWIERZĄT TAK JAK NA MORDERCĘ LUDZI."

      SŁAWNI WEGETARIANIE:Pamela Anderson,Briggite Bardot, Kate Winslet, Tina Turner,
      Kim Basinger+ Dustin Hoffman, Bryan Adams, David Duchowny, Moby,Bono
      (U2),Leonard Cohen, Bob Dylan, John Cage, Johny Rotten, Beastie Boys, JaRule,
      KRS-One, RZA, Bruce Lee...Jezus, Platon,Sokrates,
      LeonardoDaVinci,Newton,Darwin, Einstein,Edison,Tesla,Kafka, Tołstoj,Wolter,
      Ghandi, Twain, Rifkin
      • morfeusz_1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 14:15
        www.zieloni-bialystok.w.pl napisał:

        > www.slawni-wegetarianie.w.pl
        > LEONARDO DA VINCI-WEGETARIANIN "WYRZEKŁEM SIĘ MIĘSA-PRZYJDZIE CZAS,I LUDZIE
        BĘD
        > Ą
        > PATRZEĆ NA MORDERCĘ ZWIERZĄT TAK JAK NA MORDERCĘ LUDZI."
        >
        > SŁAWNI WEGETARIANIE:Pamela Anderson,Briggite Bardot, Kate Winslet, Tina
        Turner,
        >
        > Kim Basinger+ Dustin Hoffman, Bryan Adams, David Duchowny, Moby,Bono
        > (U2),Leonard Cohen, Bob Dylan, John Cage, Johny Rotten, Beastie Boys, JaRule,
        > KRS-One, RZA, Bruce Lee...Jezus, Platon,Sokrates,
        > LeonardoDaVinci,Newton,Darwin, Einstein,Edison,Tesla,Kafka, Tołstoj,Wolter,
        > Ghandi, Twain, Rifkin ,....Morfi..../ chciałbym ale nie dane mi było :( /

        Później Waćpan koronkiewicz odpiszę na twój przydługi wywód bo teraz nie mogę
        he he he


        --
        Jestem Morfi i jestem z Polski
        Morfi Free Styler
        • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 15:15
          Nie tylko Hitler. Jeszcze tacy "wielcy ludzie", jak Tomas de Torquemada,
          Charles Manson czy Shoko Asahara. Za to Jezus nie był - wiadomo, że jadł ryby i
          baraninę.

          --
          "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
          żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
            • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 20:08
              Widziałeś gdzieś na jakiejś pustyni gaje oliwne i winnice? Na pustyni Jezus
              przebywał tylko przez 40 dni.

              --
              "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
              żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)
              • Gość: azp11 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl IP: *.elpos.net 20.12.06, 21:12
                Gdybym miał się ograniczać do oliwek, winogron i jeszcze paru rzeczy, to też
                skusiłbym się na jakąś rybkę. W dzisiejszych czasach wegetarianizm jest dość
                powszechny, bo oferta potraw bezmięsnych jest olbrzymia.
                Oczywiście nie bez znaczenia jest też zmiana mentalności ludzi. Coraz więcej
                osób rezygnuje z zabijania innych istot, dla chwili przyjemności z przeżuwania
                mięsa.
                • misiu-1 Re: www.slawni-wegetarianie.w.pl 20.12.06, 22:02
                  Gość portalu: azp11 napisał(a):

                  > Gdybym miał się ograniczać do oliwek, winogron i jeszcze paru rzeczy, to też
                  > skusiłbym się na jakąś rybkę.

                  To był tylko przykład, wskazujący wszakże, że nie tylko mięso było do jedzenia.
                  tam, gdzie mogą rosnąć oliwki i winorośl, tam może rosnąć i zboże na chleb.
                  Zresztą przypomnij sobie, co łamał Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy i o jakim
                  zakwasie mówił.

                  > W dzisiejszych czasach wegetarianizm jest dość powszechny, bo oferta potraw
                  > bezmięsnych jest olbrzymia.

                  Zawsze była wystarczająca. Wegetarianizm jest dziś "powszechny" na miarę kilku
                  procent populacji z racji mody na ten model odżywiania, kreowanej przez media i
                  ogranizacje pro-zwierzęce.

                  > Oczywiście nie bez znaczenia jest też zmiana mentalności ludzi. Coraz więcej
                  > osób rezygnuje z zabijania innych istot, dla chwili przyjemności z
                  > przeżuwania mięsa.

                  Tylko im sie wydaje, że rezygnują. Zabijają bez przerwy. Tym razem dla chwili
                  przyjemności z przeżuwania chleba.

                  --
                  "Choćby śmierć jednego szczura miała usunąć wszelkie choroby, nie zrobi mi to
                  żadnej różnicy." (Chris Derose, LCA)