• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Biazet !

  • IP: 82.139.176.* 23.03.07, 10:06
    czy ktoś wie jak wygląda proces rekrutacji? nie chodzi mi o przyjęcie do pracy
    na linię produkcyjną lecz na wyższe stanowisko. Jak jest przeprowadzana
    rekrutacja? sa jakies testy? Jak trzeba byc dobrym aby sie tam dostac do pracy?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: była pracownica IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.03.07, 19:04
      Trzeba mieć kogoś kogoś w biurze kto cię zna i przyjmie. A cały ten proces
      rekrutacyjny to pic na wodę.
      • Gość: Kobieta IP: 82.139.176.* 24.03.07, 00:06
        tzn. że juz z góry ustalone jest kto ma zostać przyjęty a ta cała rekrutacja
        jest po to żeby zrobić ludziom nadzieję i nie wyszło, że załatwia się pracę po
        znajomości?
        Mój kolega był na rozmowie kwalifikacyjnej. Podobno babka z HR zadawała mnóstwo
        pytań. Opisywał jakąś swoją pracę po angielsku a na koniec pisał 30 minutowy
        test z gramatyki angielskiej.
        Uważasz, że robiliby tyle zachodu mimo iż stanowisko jest zaklepane?
        • Gość: Kobieta IP: 82.139.176.* 26.03.07, 09:35
          podbijam temat :)
          • Gość: tech. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 10:28
            Jest różnie. Z tym angielskim to prawda. Jesli praca na stanowisku, o które się
            ubiegasz jest związane z produkcją, to wiąże się to z konkaktami z Holendrami,
            i to nie tyklko za pośrednictwem internetu, a też face to face, bo jest ich na
            miejscu całekim sporo (pracownicy Philipsa). CZy po znajomości... Powiem tak:
            ludzie z Biazetu uciekają, bo kiepska kasa, raczej nikłe perspektywy na rozwój.
            Zatem dyrektor x nie wsadzi na wakat swego znajomego, chyba że zyczy mu źle...
            Babka od HR powiadasz... Pewnie chodzi Ci o panią Katarzynę B. Oj dziwna
            kobieta, oprócz zamieszania niewiele jej wychodzi, za to kadra ma torchę
            śmiechu z niej
            • Gość: Kobieta IP: 82.139.176.* 26.03.07, 11:31
              Byłam na takim spotkaniu, na rozmowie. Ja rozmawiałam z panią Anną Ś. Pytałam
              czy organizują tam jakieś szkolenia aby podnieść kwalifikacje pracownika to
              odpowiedziała, że tak. A jak jest tam z wynagrodzeniem? bo właśnie niby za
              dobrze nie płacą. Ja startowałam na stanowisko inżyniera ds. jakości. Są jakieś
              bonusy?
              • Gość: tech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 11:50
                kiedyś był angielski - za darmo, raz w tygodniu, po pracy na terenie firmy. I
                tyle szkoelń. płaca kiepsko. A Ania Ś. o ile dobrze pamiętam, młoda, czarna - o
                niej złego słowa nie powiem :)
                • Gość: Kobieta IP: 82.139.176.* 26.03.07, 11:56
                  tak młoda czarna, wydaje się spoko. Czyli jednym zdaniem lepiej nie iść do pracy
                  do Biazetu? Ile płacą na okresie próbnym?
                  • Gość: tech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 12:02
                    sory, dokładnie CI nie powiem, bo nie pamiętam. ale nie za dużo. Biazet za to
                    daje dobrą szkołę przetrwania :).
                    Aha i jeszcze jedno, jak Ci zaproponują pracę "na senseo" (takie kawiarki) to
                    coż... ja bym się nie zgodził. wie o tym sporo białostoczan, którzy pracowani
                    tam na linii i byli technolodzy
                    • Gość: Kobieta IP: 82.139.176.* 26.03.07, 12:12
                      to nie miałaby być praca na linii produkcyjnej. Do moich zadań należałaby ocena
                      produktów, odrzut wadliwych produktów itd. czy tam jest ciężko. Właśnie kończę
                      studia na PB na wydziale elektrycznym.
                      • Gość: fan IP: *.piasta.pl 26.03.07, 12:16
                        Jeśli po studiach miałabyś na tasnie smigać to chyba tylko po to abys mogła za jakiś czas awansować. Inaczej nie widze sensu. Jeśli dazda gwarancje awansu to bierz tę robotę. napisałem robotę, bo studia kończyłas chyba po to aby pracować... :).
                      • Gość: tech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 12:21
                        jako jakościowiec będziesz dużo czasu spędza bezpośrednio na produkcji.
                        czeka Cię użeranie się o byle kreskę, zadrapanie z techonologami produkcji itd.
                        Ale słuchaj... spróbuj, pamiętaj: odejść z Biazetu to nie wstyd. Tam nie da się
                        długo wytrzymać. Sprężynka zbyt mocno rozciągana pęka! A Human Resources w
                        Biazecie jest o0arte na zasadach polskiego kapitalizmu "okresu
                        załozycielskiego", , kiedy bezrobotnych było dużo, więc teraz szefostwo się
                        zaczyna gubić. Po prostu idz i zacznij pracować, zdobędziesz ciekawe
                        doświadczenie. Pozdrawiam
                        Aha i na miejscu dobrze trrzymaj z trenerami (powiedzą Ci, kto to i jaki kolor
                        koszulek mają)-oni są podstawą produkcji w tej firmie.
                        • Gość: Kobieta IP: 82.139.176.* 26.03.07, 12:23
                          na razie do połowy tygodnia mają dać znać czy przeszłam I etap rekrutacji. a
                          potem zobaczymy :) dzięki za info
    • Gość: Monia IP: 82.139.176.* 29.04.07, 16:56
      znowu szukają na te same stanowiska do Biazetu. Ludzie zwiewają stamtąd bo płacą
      grosze a nikt nie chce pracować za 800zl. skoro ludzie z Biazetu czytają to
      forum to niech będą pewni, że nikt za 1000zl nie będzie pracował!! Ludzie
      wykształceni wolą jechać za granice i zarobić tam więcej bo tu jaja sobie z nich
      robią. jak skończę studia to też stąd wyjeżdżam! Ci pracodawcy chyba nie zdają
      sobie sprawy co robią! Idioci a zdaje się wykształceni. Ironia
    • Gość: ... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.04.07, 18:02
      Droga Kobieto!
      Daj sobie spokój z Biazetem, Rosti i innym białostockim badziewiem. Szkoda
      zdrowia, czasu i zaangażowania.Zapewne kilka tysięcy osób już dawno doszło do
      wniosku, że nie ma tutaj czego szukać.Chyba, że potrzebujesz motywacji do
      wyjazdu... Doświadczenia zawodowe w Białymstoku mogą owocować jedynie frustracją.
      • Gość: bezrobotny IP: *.sjc1.ethr.net 30.04.07, 21:58
        A ja sie wybieram tam do pracy.
        Naprawde nie warto ?
        Moze wiecej cos napiszecie o produkcje.

        ciezko tam jest ?
        ile mozna zrobic ?
        jak atmosfera i ludzie ?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.