Znowu to samo. Alex zupełnie niczego nie wie o kościele katolickim a zabiera
głos. Jak mam napisać, że wszyscy księża katoliccy i większość zakonników znają
łacinę i nie jest to żaden "ornament", nie ma niczego wspólnego z magią, tylko
rozwiązanie praktyczne. Jak sobie wyobrażacie konklawe bez języka, który wszyscy
znają? Jak miałby się dogadać papież z biskupami polskimi czy brazylijskimi?
To nie jest "bezmyślne trwanie przy jakimś języku" ale konieczność. Można byłoby
przejść z łaciny na np chiński, ale po co?
Jest to przecież dawny język Rzymian. To właśnie łacina pozwoliła skorzystać z
bogatego dorobku kulturowego i cywilizacyjnego Rzymian i przeszczepić kościołowi
ten dorobek na ziemie gremańskie i słowiańskie.
--
Robert Suski napisał: "Część zapłodnionych komórek jajowych zaczyna się
kontrolować bez planu i zamienia się w nowotwory."
Już wiem kim jest alex. Jest nowotworem złośliwym
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.