> edico napisał:
>
> > Jako cywilizacja śmierci? ;(
>
> Czyżbyś miał na myśli stalinowskie gułagi, czerwonych khmerów, morderstwa
> przeciwników politycznych w Korei Płn i Chinach i starogermańsko-hitlerowskie
> obozy koncentracyjne?
>
Nie. Mam na myśli tradycyjną katolicką miłość bliźniego ;))
A oto jeden z przykładów:
Papież Jan VIII (ten drugi, pierwszy zginął w innych, choć nie mniej tragicznych
okolocznościach) zasiadł do swej ostatniej wieczerzy w 882 r., licząc
sobie 75 lat. Obsługujący go ksiądz (nota bene kuzyn) podał mu wino z arszenikiem.
Papież łyknął i... wytrzymał trujące procenty! Nie miał zamiaru umierać!
Zniecierpliwiony zabójca wstał od stołu, poszedł do kuchni po młotek i tym
narzędziem usiłował wyprawić papieża na tamten świat.
Bez powodzenia.
W końcu dokończył swego dzieła siekierą.
Pogrzeb też nie był specjalny, bo uczestnicy wszczęli bójkę. Trumna ze zwłokami
zarąbanego papieża przechodziła z rąk do rąk. Jedni chcieli go pochować w
grobowcu na Luternie, inni - utopić w nurtach Tybru.
Walki uliczne trwały do późnej nocy. Zwyciężyli zwolennicy papieża i jego ciało
spoczęło w grobowcu, gdzie znajduje się do dziś.
--
Jeśli mijasz się z prawdą, to przynajmniej się jej ukłoń. (Karol Kord)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.