> Panie drzazgarz, edico wlasnie takiego jak pan potrzebuje do dyskusji. Skoro
> nikt nie chce go przymusic do uczesniczenia w jakiejkolwiek liturgii
> jakiegokolwiek wyznania to jego rewelacje bledna. Nie jest jednak az tak zle.
> Zawsze moze sobie znalezc Talibana i dalej jechac z tym swoim koksem.
Nie powinniście się kłócić, ale niestety racja leży po stronie mego przyjaciela,
Drzazgarza. Być może w intelektualnej dyskusji jesteś dobry, ale ten ubecki
śmieć nie dbał o to, tylko systematycznie i podstępnie ciebie pożerał.
W sumie Drzazgarz uratował twoją dupę, bo naiwnie traktowałeś edico jako
partnera do ciekawej dyskusji a nie REALNIE jako wyzutego ze wszelkich ludzkich
uczuć ubeckiego propagandzisty, który tak naprawdę ma w dupie ciebie, mnie i
Drzazgarza. Jak kiedyś to zrozumiesz, to i ciebie przyjmiemy do klubu Częściowo
Zbanowanych Zenonów
Ze szczerego serca pozdrawiam.
--
There is no way to happiness. Happiness is the way.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.