1 Koran jest napisany p arabsku. Co więcej bardzo ograniczona jest alegoryczna interpretacja Koranu, obowiązuje dosłowna interpretacja świętej księgi. To zupełnie inaczej niż z ST w katolicyzmie w którym alegoryczna interpretacja jest dosyć często stosowana a wręcz dosłowna interpretacja może być uznana za herezje (w świetle nauczania kościoła). Język arabski jest istotniejszy dla Muzułamnów niż dla katolików greka czy hebrjskie nie wspominając o Biblii. Aby dosłownie interpretować tekst potrzeba znać język w którym został on napisany. W katolicyzmie gdzie tradycja jest stawiana równie mocno jak tekst świętej księgi to ona pozwala interpretować ortodoksyjnie wiernym święty tekst. W islamie obwiązuje tekst dosłowny Kranu, z stąd znajmość arabskiego powinna być nierozwiązalnie związanym z islamem. Nawet jeśli ktoś jest Szwedem. Każde tłumaczenie jest interpretacją danego tekstu, co jest wypaczeniem możliwości zrozumienia oryginału. A jesli ktoś musi znać arabski aby zrozumieć swoją religię to niech się modli po arabsku. Choć to też jest zabieg magiczny, jak msza akurat po łacinie
2 Nie uważam aby nie można było krytykować obyczajów muzułmanów. Przyzwolenie na każdą bzdurę pod hasłem obrony religii prowadzi do krytyki karykatur Mahometa i sytuacji jaka wtedy miała miejsce. Religia jest takim samym przejawem działalności człowieka jak inne i pdlega krytyce i dyskusji.
3 Ja chce się dowiedzieć od ciebie po co ci msze łacińśkie?
--
"(nazi)kotwicz IP: *.teradyne.com napisał:
niemcy [w 1939 roku z Hitlerem], z niemcami tez mozna bylo sie porozumiec......"
Dlatego zwalczaj faszyzm, aby tacy ludzie jak kotwicz znowu nie doprowadzili do komór gazowych
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.