a jak będzie w esperanto:
- wydaje mi się, że jest pan niepełnoletni i nie mogę sprzedać panu
alkoholu, zanim nie okaże pan dowodu osobistego.
proponuję pójść także dalej. skoro jest knajpa esperanto, warto
też, aby esperantem posługiwały się również patrole policji i straży
miejskiej. no i izby wytrzeźwień.
wyobraźcie sobie bowiem sytuację, gdy po wspaniałym przyjęciu w
kawiarni w centrum miasta miłośnik esperanta trafia do nieznanego
mu przybytku na peryferiach, gdzie nikt nie potrafi go zrozumieć,
natomiast rozbierają go i przywiązują do łóżka. nieładne prawda?
a zatem postuluję - zróbmy esperanto izdebkę!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.