Komentarze do artykułu

Białorusini uratują podlaskie truskawki

W ubiegłym roku tony truskawek zgniły na polach, bo nie było rąk do pracy. Dlatego teraz do zbiorów ściągani są Białorusini.

Białorusini uratują podlaskie truskawki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • już jadę, 10 dni i starczy
    • To dobrze - ze tak bedzie !!
    • Gość: bz_1978 IP: 212.122.220.* 29.05.08, 12:24
      A niech ci zakichani plantatorzy-wyzyskiwacze sami zeżrą sobie te
      truskawki lub nich im zgniją.Biznes jest biznes i koniec.Jeszcze nie
      tak dawno było,że to oni narzucali cenę za pracę niewolniczą na
      plantacji.A teraz jest odwrotnie,tyle że oni się pogubili i nie
      potrafią się dostosować do realiów gospodarki rynkowej.Jakieś 3 lata
      temu mówiłem,że jeszcze przyjdzie czas,że nasi "wspaniali"
      biznesmeni-pracodawcy będą krzyczeć że nikt nie chce pracować.I cóż
      mamy.Dokładnie tak.Tyle nie to że ludzie nie chcą pracować.Chcą,ale
      godnie,a nie za jałmużnę!
      • Ja tam wole truskawki za 3 zl/kg zbierane przez Białorusina niż
        truskawki 9 zl/kg zbierane przez Polaka. Stać cie by płacic 9 zl/kg
        to płać.
        • Gość: bz_1978 IP: 212.122.220.* 29.05.08, 14:54
          Różnica jest taka,że jak Polak nie zarobi,to nie będzie mógł w końcu
          kupić tych truskawek nawet po 3 zł,bo najpierw będzie patrzył na
          chleb (też coraz droższy).A cenę ureguluje rynek.Jeżeli nie będzie
          chętnych na truskawki po 9zł,to będą musieli i tak obniżyć inaczej
          im pogniją.Jeżeli taki rolnik/plantator jest mądry,umie dobrze
          gospodarować to znajdzie sposób,żeby płacić "po ludzku" pracownikowi-
          Polakowi i żeby jeszcze na tym zarobić.No,ale takich to na palcach
          jednej ręki można policzyć...Niestety.Gdyby tak np. zamiast
          wszystkich Polaków za średnio 2.000 brutto zatrudnić obcokrajowców
          po 1.000 brutto też byś się cieszył?W końcu dla "pracodawcy" to
          czysty zysk...
          • Gość: darek IP: 81.26.0.* 29.05.08, 16:09
            jak nie zarobi? Znajdzie troche lepsza pracy, zarobi troche wiecej, ale zyska 2 razy - bo za zarobione troche wiecej kupi duzo wiecej truskawek niz gdyby byly po 9zl.
          • Plantator gro truskawek sprzedaje chłodniom i to one ustalają tak na prawdę
            cenę. Sprzedaż detaliczna jest tylko dodatkiem do tego wszystkiego!
            Chłodnie, hurtownie mało płacą za owoce, to jak plantator ma zapłacić dla
            zbierających?
            Ma dokładać do interesu?

            Za łubiankę zbieranych truskawek płaci 3 zł, coś musi zarobić, niech będzie, że
            2 zł niby ma do przodu, a później te same truskawki jakaś chłodnia w Niemczech
            sprzedaje po 10 ojro za kilogram!
            I kto tu zarabia i kogo wyzyskuje?
            --
            Moje oczko wodne
          • Gość: wojtek IP: *.gprs.plus.pl 29.05.08, 23:21
            Wygląda na to, że są nieźli, bo znaleźli sposób żeby zarobić. Nie chcą pracować
            Polacy, to sprowadzą Białorusinów i zarobią na pewno. A przecież o to chodzi,
            żeby zarobić. To jest ich cel i tak powinno być, a jeśli uważasz inaczej, to
            załóż firmę i zajmij się rozdawnictwem. Zarabianie na zbiorze truskawek nie jest
            na szczęście jedyną możliwością Polaka, więc prawdopodobnie 99,9% Polaków woli
            jednak truskawki po 3 zł zbierane przez Białorusinów niż te po 9. Alternatywa
            natomiast wygląda inaczej niż Ci się wydaje. Puki plantatorom nie utrudnia się
            życia - radzą sobie całkiem nieźle zatrudniając tych, którzy chcą na ich
            warunkach pracować. Jeśli natomiast utrudnilibyśmy im działalność np przez
            zablokowanie możliwości sprowadzania pracowników ze wschodu, to jedlibyśmy nadal
            truskawki po 3 zł, tylko że białoruskie, chińskie, niemieckie lub inne. I wtedy
            ani Ty nie miałbyś szansy zarobić tego 1000zł, ani Białorusin ani nawet
            plantator. Chociaż... ten ostatni raczej znalazłby sposób. W ostateczności
            zająłby się czymś innym, co pozwoliłoby mu zarobić. W końcu to tacy jak on
            wykazują się inicjatywą, dają pracę ludziom, płacą podatki itp. A niektórzy
            narzekają...
            • Gość: bz_1978 IP: 212.122.220.* 30.05.08, 07:20
              Teoretycznie może i racja.Tylko co będzie,jeżeli do innych prac też
              zaczną zatrudniać tańszych pracowników ze Wschodu czy jakiegoś
              innego zakątka?I np. Ty jako informatyk chcesz pracować za
              5000zł,ale jest Ormianin z tymi samymi kwalifikacjami,który chce
              pracować za 2000zł.I co wtedy?Chyba nie myślisz,że Twój "wspaniały"
              pracodawca zechce Cię zatrzymać.Dla niego przecież liczy się kasa.I
              tak nas wyzyskują.To samo jak np. biura podróży.Te same wakacje w
              tym samym biurze,tyle że niemieckim, 20-30% tańsze.To samo z
              samochodami,itp.Wszędzie nas okradają.Jak nie swoi to obcy.
      • Gość: klepaucius35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 09:16
        To starszne ile w tobie jest nienaiwsci i jadu. W ktorej czesci Polski mieszkaja
        tacy ludzie?
    • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 12:38
      ale nie mogą, bo polski rynek pracy jest dla nich zamknięty. To
      chora sytuacja, bo brakuje nam siły roboczej i pracownicy z Mołdawii
      bardzo by się przydali. Nie tylko przy truskawkach(zbiór i
      odszypułkowywanie), ale do zbioru czereśni, wiśni, przy jabłkach.
      Jakiś urzędnik nie pomyślał i tak jest. Telefony z Kiszyniowa z
      pytaniem o pracę w Polsce mam bez przerwy, ale mogę zatrudnić tylko
      na czarno a i z wizą Mołdawianie mają ogromne problemy.
      • Gość: pppx IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.08, 13:01
        Tak sobie wmawiaj, że Mołdawianie będą pracować w Polsce za miskę ryżu. Prawda
        jest taka, że jak Mołdawianin dostaje wizę (teraz wiza UE) to od razu ucieka do
        Niemiec. A Polak zostaje z kosztami (wiza,transport itd) oraz z gnijącymi
        truskawkami.
        • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:19
          nie za miskę ryżu, tylko np.6-7zł za godzinę przy jabłkach albo
          odszypułkowywaniu truskawek, takie są stawki. Przy obecnym kursie
          dolara taki zarobek jest dla Mołdawian całkiem do przyjęcia.
          W ciągu m-ca mogą zarobić o kilkaset dolarów więcej niż wynoszą
          średnie zarobki w Mołdawii.
          Gdyby mogli legalnie pracować w Polsce, to mało kto z nich
          ryzykowałby pracę na czarno przy szparagach w Niemczech, bo to grozi
          deportacją.
          • Gość: zipek IP: *.domainunused.net 29.05.08, 13:21
            6-7 zł/h to akurat starczy na utrzymanie bieżących potrzeb. ile z tego można
            odłożyć, 150 zł miesięcznie ?
            • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:27
              pracownicy sezonowi żyją skromniej więc się nie zdziw. Jeżeli
              plantator zapewni grupie pracowników z Mołdawii nocleg i gar zupy,
              to oni nie będą szastać zarobionymi pieniędzmi. To nie są Polacy w
              Irlandii (piwko w pubie, dyskoteki), tylko ludzie przyzwyczajeni do
              chleba, cebuli, pomidorka i bryndzy(twardy biały twaróg)z mamałygą.
              Dla nich 100 dolarów jest czymś innym niż dla ciebie.
              Bywam w Mołdawii b.często więc wiem co mówię.
            • Gość: edi IP: *.rwd.prospect.pl 30.05.08, 10:05
              7 zł/h dla człowieka który dostaje podstawowy posiłek i miejsce do
              spania(prawdopodobnie w lepszym standardzie niż jego dom w Mołdawii, bo tam na
              wsi prysznic z bieżącą wodą to nie jest oczywistość) pozwala mu z dniówki
              odłożyć 60 zł, czyli jakieś 25$, a to są tam bardzo dobre pieniądze. Mołdawia to
              nie Polska, dla nich bieda nie oznacza tego że to co zostanie z wypłaty nie
              starczy na najnowszego iPoda.
          • Gość: pppx IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.08, 13:37
            6-7zł netto to głodowa pensja w Polsce. Utrzymanie kosztuje zdecydowanie więcej.

            Truskawki kosztują w Polsce tyle samo co za Odrą.

            Dlaczego każdy polski "biznesmen" musi mieć rentowność z inwestycji na poziomie
            100% rocznie, a niemieckiemu wystarczy spokojnie 10% rocznie ?

            PS. Znam wielu "wydymanych biznesmenów" którzy chcieli znaleźć pracowników za
            miskę ryżu a narazili się tylko na koszty.
            • Gość: k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.08, 14:17
              nasadź truskawek na polu i płać ludziom za zbieranie więcej, kto ci
              broni?
              10% powiadasz, a co powiesz na ryzyko związane z deszczami, które
              zniweczą całą twoją pracę, na wydatki związane z nawadnianiem,
              zbiorem, przechowaniem towaru w chłodni itd
              Dziś zarobisz 10% i cię to cieszy, a w przyszłym roku zarobisz -100%
              (minus sto procent) bo ci wszystko zgnije na skutek deszczy albo
              uschnie na skutek suszy.
              A bank zażąda spłaty kasy z tytułu kredytu zaciągniętego na
              wybudowanie chłodni, zakup opryskiwacza itp
              W buty sobie włóż 10%! Tak jak powiedziałem, nasadź truskawek i
              płać zbieraczom nie 7zł/h ale 30zł/h, nikt ci nie broni.
              • Gość: pppx IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.08, 14:45
                1) Kwestia strat
                Po pierwsze jest co takiego jak UBEZPIECZENIE ale znając przysłowie "chytry
                Polak dwa razy traci" to mnie już nic nie zdziwi.
                2) "W buty sobie włóż 10%! Tak jak powiedziałem, nasadź truskawek i
                > płać zbieraczom nie 7zł/h ale 30zł/h, nikt ci nie broni."
                Nikt mnie też nie broni importować dobrych produktów z Niemiec.
                A propos 3 lata temu jogurty produkowane w Polsce z polskiego mleka stanowiły
                80-90% rynku. Dziś poniżej 50% rynku. Główny kierunek importu to Niemcy i Węgry.
                Jak nie potrafisz zarządzać to się zwijasz z rynku mały.
              • Gość portalu: k napisał(a):

                > nasadź truskawek na polu i płać ludziom za zbieranie więcej, kto ci
                > broni?
                > 10% powiadasz,(...) a w przyszłym roku zarobisz -100%
                > (minus sto procent) bo ci wszystko zgnije na skutek deszczy albo
                > uschnie na skutek suszy.

                Wiec radosna alternatywa jest nie chciec podniesc pensji i zamiast 10% czy 20%
                zadowolic sie gnijacym polem i stratami 60tys. zl (z artykulu). Wcale mi tego
                rolinka co 60tys. stracil nie szkoda.
                • Gość: blahablah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.08, 00:34
                  > Wiec radosna alternatywa jest nie chciec podniesc pensji i zamiast 10% czy 20%
                  > zadowolic sie gnijacym polem i stratami 60tys. zl (z artykulu). Wcale mi tego
                  > rolinka co 60tys. stracil nie szkoda.

                  Ci ludzie są może prości, ale nie głupi.
                  Chodzi o to, że koszty pracy są wyższe niż cena rynkowa za truskawki.
                  Przykładowo: rolnik musi zapłacić za zbiór 1zł za kilogram, a cena rynkowa to
                  0,8 gr za kilogram.

                  P.S. Cena rynkowa to nie ta, którą się płaci na straganie na osiedlu, tylko ta
                  jaką płacą odbiorcy przemysłowi - przetwórnie itp.

                  __________________
                  Myślenie nie boli.
            • Gość: umma IP: 78.52.225.* 29.05.08, 15:29
              Gość portalu: pppx napisał(a):

              > 6-7zł netto to głodowa pensja w Polsce. Utrzymanie kosztuje zdecydowanie więce
              > j.
              >
              > Truskawki kosztują w Polsce tyle samo co za Odrą.
              >
              > Dlaczego każdy polski "biznesmen" musi mieć rentowność z inwestycji na poziomie
              > 100% rocznie, a niemieckiemu wystarczy spokojnie 10% rocznie ?
              >
              > PS. Znam wielu "wydymanych biznesmenów" którzy chcieli znaleźć pracowników za
              > miskę ryżu a narazili się tylko na koszty. +


              jestes debilem i tyle
              na cene truskawek skladaja sie tez dodatkowe rzeczy , nie tylko zbieranie i
              przechowywanie, pomysl zanim cos palniesz buraku

              jak mozna zaplacic ludziom wiecej jak sie nie da bo i tak wszystko balansuje na
              granicy oplacalnosci a nie zysku. kup od kogos pole truskawek i plac ludziom po
              15 zl netto, zobaczymy jak sie bedzie to oplacac,
              na zachodzie placa tez slabo i zaden niemiec czy francuz nie pojdzie pracowac za
              tyle, polacy przyjezdzaja ale co roku coraz mniej
              tylko ze kilko truskawek kosztuje tam 3x tyle co w polsce, wiec moga placic 3x tyle
            • Gość: bz_1978 IP: 212.122.220.* 30.05.08, 07:29
              No właśnie, dlaczego 100%?Bo chce kupić kolejnego merca lub postawić
              dom dla dziecka.Cieszę się,że kończą się czasy gdzie za każdą
              złotówką ustawiały się kolejki chętnych do pracy.Koniec z
              jeleniami.Kto mądrzejszy z właścicieli firm to sobie poradzi,
              znajdzie jakiś sposób na zyski.A Ci,którzy dotychczas zatrudniali,
              wyzyskując swoich pracowników,bez głowy i pomysłu padną.I dobrze!
              Pewnie odezwą się głosy,że to się nie opłaca,tamto,itd.A pracownikom
              opłacało się pracować za miskę ryżu,gdzie nawet na chleb nie mieli
              bo musieli wybrać między opłatami stałymi a jedzeniem???
    • Gość: goscinnie IP: *.osumc.edu 29.05.08, 14:43
      i bardzo dobrze...
    • Да беларусаў нагадаем, што ў карыцінскім касьцёле паводле публікацыі
      Лены Глагоўскай служыў імшы вядомы сьвятар-адраджэнец Казімір Сваяк.
      Пры спробе даведацца аб слынным беларусе у мяйсцовага ксяндза імя К.
      Сваяка ў сьпісе пробашчаў касьцёла на вялікі жаль не знайшоў. Варта
      было б беларускім інтэлектуалам завітаць сюды, замовіць імшу за душу
      слыннага патрыёта Бацькаўшчыны. Мяркую, што ў будучыні, калі
      Беларусь стане Беларусяй ды беларуска-польскія адносіны
      знармалізуюцца магчыма паставіць двумоўную памятную дошку ля
      карыцінскага касьцёла.

      Якое ж незвычайнае адкрыцьцё мяне чакала, калі пачуў тутэйшую
      беларускую гаворку. У невялічкай вёсцы Мельнікі кабеткі, зьбіраючы
      трускалкі, распавялі мне па-просту аб сваім жыцьці-быцьці. Парадокс
      заключаўся ў тым, што жанчынкі ўчуўшы, што тыя размаўляюць па-
      беларуску пераглянуліся паміж сабой, дружна глянулі на мяне і
      распавялі, што раней у іхняй мяйсцовасьці так казалі ўсе, ды й цяпер
      старэйшыя гавораць, але першы раз чуюць што па-просту значыць – па-
      беларуску. За добрых сорак кілямэтраў ад беларускае мяжы тут чутны
      беларускія словы
      ...
      Па-просту Кумяла

      Пані Лёня размаўляе па-просту, па-польску і, нават, па-ангельску.
      Мяне называе бой-фрэндам і з задавальненьнем гаворыць па-свойму, па-
      просту. „Хто там у нас раней казаў „тшы”. Казалі „тры”, ішлі да
      касьцёла і сядалі ў лаўкі”– у&#
    • czy naprawde tak dobrze placa? 50 kobialek w 8 godz. nie jest tak
      wiele. Napewno wiecej niz 40Euro dniowka w Hiszpanii
    • Gość: Miku IP: *.chello.pl 29.05.08, 15:46
      W artykule jest błąd. Obywatele Białorusi, Ukrainy i Rosji mogą w Polsce
      pracować przez 6 miesięcy w roku, a nie przez 3 w ciągu pół roku. Czas na rok
      jest ten sam, ale kilka miesięcy temu Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej
      wydało nowe rozporządzenie według, którego po 3 miesiącach nie trzeba opuszczać
      Polski i mieć przerwę 3 miesiące.
    • Gość: Włodzimierz L IP: *.chello.pl 29.05.08, 17:32
      NIE PODEJMOWAĆ PRACY!!!! Zapłacą po 7,5 zł od kobiałki jak znowu zajrzy im w
      ślepia widmo straty 60 tys zł! To wy robotnicy jesteście solą tej ziemi! Bez was
      ci wyzyskiwacze nie istnieją! Oni nie potrafią pracować! Są trutniami!
      • Gość: rob IP: *.icpnet.pl 29.05.08, 17:52
        Ludu pracujący miast i wsi..
      • Gość: Anka IP: *.chello.pl 29.05.08, 21:19
        Nie potrafią i nie maja ochoty pracować! Chętnie zapłaciliby wam 30 gr za
        łubiankę! Niech się wypchają razem ze swoimi truskawkami!
      • Gość: M IP: 83.238.103.* 09.06.08, 15:20
        Kompletny kretyn. Cena łubianki truskawek w Warszawie to 5zł. Co
        oznacza, że plantatorzy dostają za nią około 3zł; (bo koszt
        transportu, sprzedaży, miejsca targowego). 2,5zł z artykułu to i tak
        dużo. A taki kretyn pisze o 7,5. Widać przyzwyczajony do pracy na
        państwowym: nieważne, że są straty, i tak należy się podwyżka (patrz
        poczta).

        Plantatorzy mają tylko jeden wybór: zatrudniż za te 2,5zł, lub
        zbierać tylko to, co sami zdążą (bo zawsze jest tak, że zatrudnia
    • Bardzo dobrze. Przynajmniej wszystko odbywa sie legalnie, z wizami
      pracowniczymi. Wiadomo ilu pracownikow zatrudnia sie zza granicy. I
      nikt nie zabrania Polakom podjac te prace.
    • Gość: aso IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.05.08, 21:42
      białorusini, rosjanie i ukraińcy mogą już pracować bez zezwolenia
      przez 6 miesięcy w ciągu roku...
    • Gość: Ath IP: *.cust.tele2.pl 29.05.08, 23:10
      Po pierwsze to nie jest praca po 6-7 złoty na godzinę netto
      Tylko niewolnicza praca na akord na czarno
      Nie wiem po co piszecie o wartości dolara ? To nie jest USA, w Białorusi też
      walutą nie są dolary i z tego co orientuję się też nie w Polsce.
      Warto dodać, że taki Białorusin, czy Ukrainiec musi zapier@alać prawie 2
      tygodnie, ażeby zwróciły mu się koszta przejazdu (czytaj po 2 tygodniach zaczyna
      zarabiać jakieś grosze).
      Jeżeli praca jest załatwiona przez agencje, to oni też z niego zedrą.
      Jeśli myślicie, że to dla nich to są jakieś wielkie pieniądze, to muszę was
      uświadomić, iż w Niemczech też mają problem z niewolnikami przy zbiorach bo
      nawet Polakom się specjalnie nie opłaca. Teraz to Ukraińcy też tam mogą
      pracować. Mając do wyboru pracować u POlaka za parę Zł, czy u szwaba za euro
      podejrzewam, że wybierze szwaba.
      Tak, czy inaczej, życzę powodzenia przy zbiorach.


      • Gość: Mistrzu IP: *.nc.res.rr.com 30.05.08, 03:25
        Rzeczywiście nie jest to praca po 7 zł za godzinę ale za sporo więcej.
        Wprawny zbieracz zbierze do 100 łubianek (kobiałek) dziennie. To daje 250 zł za
        dniówkę pracy. Myślę, że dla kogoś bez wykształcenia jest to zarobek nie do
        pogardzenia. Sam w dzieciństwie zbierałem truskawki u rodziny na wsi i nie jest
        to żadna praca niewolnicza. Bez porównania lżejsza niż inne prace polowe.
        • Gość: Stanisław IP: *.pools.arcor-ip.net 30.05.08, 05:56
          Dokładnie!
          Sam kiedyś na początku robiłem u Niemca przy truskawkach i 100 łubianek na dzień
          to była norma ale...
          Pracodawca zapewniał nam specjalne wózki na których siedzieliśmy podczas zbierania.
    • Uśmiałbym się gdyby ci zaproszeni przez pazernych polskich
      plantatorów do niewolniczej pracy Białorusini zamiast zapieprzać w
      Podlaskiem za 2 zł 50 gr/kobiałka pojechali prosto do Niemiec
      pracowac za 4 razy tyle ;))))))))

      Ja gotów jestem zapłacić nieco drożej za truskawki po to, aby inni
      obywatele mieli normalną pracę. I wcale nie sądzę, że od normlanego
      pałcenia cena truskawek wrozsnie od razu kilkanaście razy.

      Pracodawcy w czasie ogromnego bezrobocia, które trwało w Polsce 6
      lat nauczyli się płacić ochłapy i pomiatac ludźmi. Teraz powinni się
      tego oduczyć.
      • Gość: edek IP: *.rwd.prospect.pl 30.05.08, 09:57
        Nie uśmiejesz się - w Niemczech w polu nie zarobią więcej niż w Polsce,
        dodatkowo jeszcze będą nimi pomiatać i cały czas będzie ryzyko deportacji i
        miśka w paszporcie. Znam Ukraińców i ich pogląd na te sprawy.
        • Gość portalu: edek napisał(a):

          > Nie uśmiejesz się - w Niemczech w polu nie zarobią więcej niż w Polsce,
          > dodatkowo jeszcze będą nimi pomiatać i cały czas będzie ryzyko deportacji i
          > miśka w paszporcie. Znam Ukraińców i ich pogląd na te sprawy.

          Masz rację, ale tu różnym świrom nie podoba się, że robotnicy ze wschodu u
          Polaka zbierają truskawki i rżną głupa. Prymitywnie mącą, obwiniają plantatorów,
          itd, bo im jakoś nie pasuje, że Białorusini czy Ukraińcy pracują u Polaków,
          chociaż tak było przez stulecia i wszyscy na tym ekonomicznie dobrze wychodzili.

          Ja też jako student jeździłem do Szwecji, by nielegalnie pracować przy
          remontach, na dachach, malowałem szwedzkie stodoły i silosy. Jeden dzień nawet
          zbierałem truskawki, ale nie miałem smykałki, mało zebrałem, plecy bolały i
          marnie płacili. Ja jako zbieracz truskawek totalnie się nie sprawdziłem, ale
          innym szło dużo lepiej. Wcale się tego nie wstydziłem a wręcz przeciwnie - byłem
          dumny, że my Polacy jesteśmy tacy odważni, pracowici i pomysłowi.

          Nie pojmuję więc o co chodzi. Chyba niektórym kompleksy mózg wyżarły. Polskim
          plantatorom się opłaca, robotnikom ze wschodu też. W czym jest więc problem???
          Raczej trzeba podziwiać ludzi, którzy mają szersze horyzonty niż tylko spirt,
          kromka chleba, sało i cebula. Czego się więc wstydzić?

          Ukraińcy czy Białorusini zbierają truskawki na polskich plantacjach ponad 15
          lat. Przedtem najczęściej nielegalnie i prawdopodobnie nieraz byli oszukiwani
          przy wypłacie. Teraz już mają szansę zachować swoją godność, dochodzić swoich
          praw przed sądem czy wezwać polską policję.

          Dyskusja jest zakłamana i bezprzedmiotowa. Nikt przecież nie zmusza plantatorów
          do zatrudniania robotników ze wschodu i nikt nie zmusza robotników ze wschodu do
          zbierania truskawek w Polsce.

          --
          There is no way to happiness. Happiness is the way.
    • Gość: gosciu IP: *.range86-156.btcentralplus.com 01.06.08, 23:43
      notak sokolka pojechala do londynu, a truskawki to kto pozbiera?? nieroby jedne
    • Gość: viking IP: *.ang.sth.bostream.se 09.06.08, 00:07

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.