• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Praca w białymstoku?

  • 08.11.08, 23:43
    Pierwszy raz jestem na tym forum to na początku witam wszystkich :)

    Nie wiem jak wy ale ja nie moge znaleść pracy w białymstoku już dwa miesiące
    szukam i nic, na białystokonline dawalem sporo ogłoszeń płatnych i nic
    konkretnego nie dostałem, już trace nadzieje że cokolwiek rozsądnego da się
    znaleść nie licze na 10zł/h bo to jest nie możliwe, czy student zaoczny może
    znaleśc prace w białymstoku ? z dnia na dzień tracę nadzieje i chęci do
    czegokolwiek.
    Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • 09.11.08, 01:25
      Ja już 10 lat szukam w Białymstoku konkretnej pracy o godziwych zarobkach.
      Jedyne wyjście to założyć własny biznes jeśli ktoś ma do tego smykałkę i
      znajomości i wtedy można godziwie zarobić ile się chce. W Białymstoku niestety
      ciężko jest dostać dobrą pracę, choćby się miało nie wiadomo jakie kwalifikacje,
      dyplomy i szkoły pokończone.
    • 09.11.08, 09:33
      ja chcę zarabiać 20 tys/m-c,jak nie,to trudno,nie będę pracować
      • 09.11.08, 10:10
        idź na posła będziesz zarabiać 20tys ;)
        • 09.11.08, 10:46
          to trochę póżniej,teraz wolę coś konkretnego
          • 09.11.08, 15:07
            maureen2 napisała:

            > to trochę póżniej,teraz wolę coś konkretnego

            - Widze,ze jestes ambitny.Napisz co potrafisz,moze dogadamy sie.
            • 09.11.08, 17:40
              jestem konkretny,lubię pracę,mogę wbijać gwożdzie,parzyć kawę,wymyś-
              lac różne rzeczy i słuchać,muzyki też
              • 09.11.08, 18:38
                maureen2 napisała:

                > jestem konkretny,lubię pracę,mogę wbijać gwożdzie,parzyć
                kawę,wymyś-
                > lac różne rzeczy i słuchać,muzyki też

                Twoje umiejetnosci,nie kwalifikuja Cie na 20tys.pobory w mojej
                firmie.Szukaj dalej,zycze wytrwalosci.
                • 09.11.08, 19:35
                  widzisz człowieku straciłeś szanse na job ;-)

                  141288bs a czym twoja firma się zajmuje ?
                  • 09.11.08, 22:41
                    Branza metal,produkcja na eksport.
                • 09.11.08, 19:52
                  to dobrze,bo raczej nie wyglądasz na kogoś,kto ma firmę i duże do-
                  dy i szuka fachowców,ale pogawędzić lubi
                  • 09.11.08, 23:02
                    Odpowiem Ci tak;juz nie pracuje,ale moja firma ma sie dobrze,nigdy
                    nie utracila plynnosci finansowej,i w dalszym ciagu darze Ja wielkim
                    szacunkiem z wzajemnoscia.
    • 09.11.08, 19:44
      Marku,
      Jakie masz doświadczenie oraz jakie są Twoje wymagania?
      • 09.11.08, 19:52
        Odrazu mówie że nie mam za dużego doświadczenia, niestety w wieku 21 lat i przy
        dzisiejszej stopie bezrobocia znaleśc prace w miare rozsądną jest ciężko,
        pracowalem jako sprzedawca w galeri białej, byłem przedstawicielem handlowym
        firmy która się zajmuje sprzedaża i serwisem urządzeń biurowych, a od czasu do
        czasu byłem kierowcą-zaopatrzeniowcem. Jakie mam wymagania? żeby pracodawca był
        człowiekiem hehe ;-) zależy mi na pracy najlepiej od pn-pt i ewentualnie co
        drugą sobote mogę pracować, wiadomo student się kłania ;-), trudno mi z racji na
        mój młody wiek napisać konkretnie jakie mam wymagania, poprostu chciałbym
        pracować robić swoje i zarabiać ;-)
        Wszystko zależy jakie stanowisko mi pracodawca zaproponuje choć z miejsca mówie
        nie jestem z tych co chca 20tys/miesięcznie ;)
        Pozdrawiam
        • 09.11.08, 19:55
          a ja nie chcę robić jako sprzedawca,chyba,że brylantów,to tak,
          jeżdzić mogę samochodem,bo to lubię,na tira nie mam uprawnień,
          • 09.11.08, 19:57
            no i chcę 20 tys/mc,
            • 09.11.08, 20:00
              samochodem to każdy lubi jeździć ;)
              ale jeżeli zawodowo chcesz jeździć to samo "lubienie" nie wystarczy bo to nie
              zabawa łatwo możesz popełnic błąd a to nie papierkowa robota gdzie korektorem
              załatwisz sprawe ;-)
              sporo jeździłem samochodem i wiem że to nie jest łatwa robota choć tylko na B
              mam uprawnienia a kiedyś marzyłem żeby i na c+e zrobić :P ale za drogi kurs dla
              mnie :/ :P
              • 09.11.08, 20:01
                jazda jest łatwa,mówię to z doświadczenia,he,he
                • 09.11.08, 20:12
                  z tempomatem po niemczech :P
                  • 09.11.08, 20:22
                    aj,waj,tempomat to ja mam w nodze,nawet patrzeć nie muszę,zawsze
                    jest tyle samo,lata praktyki robią swoją
                    • 09.11.08, 20:25
                      i na droge patrzeć nie musisz ;-)
                      • 09.11.08, 20:43
                        czasami,znad gazety popatrzę,
                        fajna rozmowa,ale ja nie zatrudniam ludzi
    • 10.11.08, 17:41
      Zaklad biazet.Tam pracuje duzo zaocznych studentow.Soboty niedziele
      wolne.Ul gen,Andersa 38.Przewiedz sie.
      • 10.11.08, 17:53

        "Melania", zaprasza:"Przewiedz sie".
        - ???
        Sprobowalem nawet w slowniku wyrazow obcych i... nico.
        Czyzby to bylo podobne znaczeniowo slowo do niegdysiejszego, ktorego tez nie rozumialem a mian., "przelec mnie"?
      • 10.11.08, 18:06
        a ile płacą ?
        • 10.11.08, 22:36
          żeby przelecieć Cizie to ze 200 zeta musisz zafajdolić
          • 11.11.08, 09:12
            w tym biazecie ?
    • 11.11.08, 18:43
      Do kolegi co pyta ile placa w "tym biazecie".Odp-dla Ciebie i tak
      pewnie za malo.Sam zainteresowany nie pyta.
      • 12.11.08, 15:34
        Biazet to praca na produkcji, z tego co napisałeś o sobie, to nie jest praca dla Ciebie. Mam podobne wymagania i "ambicje", stąd ta myśl. Wiek 24 lata i 2,5 roku na produkcji, tylko w innej firmie, również chcę coś zmienić w związku z pracą. Świeżo po wojsku i z C, szukam dalej...
        I Życzę Powodzenia koledze...
        • 17.12.08, 22:58
          Mam dla Ciebie ciekawą propozycję zarobienia. Napisz na meila kamillla888@wp.pl Kamila
    • 19.11.08, 12:44
      Znam gościa, który w dwa razy większym mieście też nie może znaleźć pracy.
      Skończył już studia (3 fakultety na zagranicznych uczelniach). Wielokrotny
      stypendysta. Biegle włada kilkoma językami. Pracował ostatnio w NASA i
      przyjechał tu za kobietą. Jest obcokrajowcem i nie może pojąć, że tu trzeba mieć
      znajomości no i jak się okazuje ma za wysokie kwalifikacje więc roboty nie może
      znaleźć w Polsce od kilku miesięcy. Ot taka nasza norma... :/
      • 19.11.08, 14:17
        to, przepraszam za słowo, ale samo się ciśnie, pierdoła a nie wielokrotny
        stypendysta jest.

        może po polsku nie mówi i wymagania płacowe a'la NASA mu zostały? labo chciałby
        pracować w polskiej agencji administracji kosmosu - może mu powiedz, że coś
        takiego jakby jeszcze nie istnieje?
        --
        g-rat
        * vanitas vanitatum et omnia vanitas *
        • 19.11.08, 16:12
          Pierdołą to może ty jesteś. Gość jest fizykiem, jako fizyk tam pracował. Tu
          chodzi tylko o to, że jak nie masz znajomości to z rozsądną robotą ciężko. Nie
          trzeba błysku intelektu aby to zrozumieć. Praca owszem jest na budowach etc. ale
          rozumiem, że student pytający o pracę w tym wątku nie takiej roboty szuka. A ów
          mój przykład tylko dla zobrazowania sytuacji. Niby rynek pracy się poprawił z
          powodu emigracji, ale realia de facto się nie zmieniły.
          • 19.11.08, 17:29
            Gosc szukajacy pracy w Polsce to fizyk pracujacy niegdys w NASA?
            Obcojezyczny? A wiec poslugujacy sie przynajmniej dwoma jezykami
            (wliczajac w to Angielski)?
            To ja na miejscu np., Rektora Politechniki Bialostockiej, juz bym
            zastawil siec na pierwsza rozmowe kwalifikacyjna...
            I to szybciutko; zanim Rektorzy innych uczelni majacych u siebie
            fakultety zwiazane z Fizyka badz teoretyczna, badz stosowana, nie
            uruchomia swoich HR-owcow...
          • 19.11.08, 21:30
            przepraszam uprzejmie, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że mając takie kwalifikacje
            nie może znaleźć pracy.
            --
            g-rat
            * vanitas vanitatum et omnia vanitas *
            • 19.11.08, 23:45
              Na miejscu faceta z NASA, bym szybko uciekał, bo znowu będą się kłócić czy
              kosmodrom zbudować na Bojarach, Krywlanach, Topolanach, Sokółce czy
              Siemiatyczach. Prędzej w Ułan Bator wystrzelą szpiegowskiego satelitę niż
              zdezelowany kukuruźnik wzbije się w przestworza w podlaskim...

              --
              This Mind is the matrix of all matter.
              <Max Planck>
              • 20.11.08, 00:46

                Witam "Llatarnika".
                Kope lat!
                Ale, ale, czyzby mi sie wydawalo, ze ton (na poczatek?), jakby taki,
                ciut minorowy?
                • 27.11.08, 19:09
                  Idę do pracy biurowej za minimalne miesięczne... już straciłem nadzieję, że
                  znajdę coś w tym mieście.
                  • 29.11.08, 01:30
                    praca biurowa jest nudna,wbijanie gwożdzi to jest to
                  • 29.11.08, 07:59

                    To nie tak.
                    To raczej rynek kapitalistyczny tak nisko ocenia prace biurowa lub jakies inne proste stukanie mlotkiem, ze placi za to owe: "minimalne miesieczne"...
                    • 30.11.08, 16:09
                      ale wbijanie gwożdzi to jest naprawdę dobra rzecz,a nie siorbanie
                      herbatki za biurkiem nudne
                      bo za myslenie za biurkiem to ja chcę 20 tys/m-c
    • 30.11.08, 16:59
      My tu gadu-gadu a już za rogiem Grudzień wystaje...

      Mogę streścić swój miesiąc poszukiwań (nie było to 100% możliwości poszukiwawczych ;) )
      Lekko ponad 10 CV wysłanych meilem.
      3 zaniosłem osobiści.
      1 rozmowa kwalifikacyjna z zaproszeniem na drugą, lecz zrezygnowałem, po "głebszym" poznaniu firmy.

      Branża: kierowca, dostawca, przedstawiciel, sprzedawca...

      W weekendy lekko dorabiam, wiec na oplaty mam, no i dzieki temu mogę pozwolić sobie na dalsze szukanie.

      Może to, że nie satysfakcjonuje mnie praca za 1000pln. z miejsca mnie dyskwalifikuje, nie wiem - próbuje... swoje za 600-1200pln. już wypracowałem...

      Pozdrawiam...
      • 01.12.08, 22:49
        Witam wszystkich. Ja po kilku latach studiów na prestiżowej uczelni
        wróciłam do rodzinnego Białegostoku ze względów rodzinnych i co?
        Lipa, tylko praca w sklepie... no i tyle. Nikt mi nie powie że bez
        znajomości coś tu się da, bo ja naprawdę robiłam wiele żeby coś
        znaleźć lecz w tym momencie już mi skrzydła powoli opadają, nic tu
        się nie da.Myślę o własnym biznesie.
        • 03.12.08, 03:18
          Co prawda skończyłem studia dobrych kilka lat temu, ale pamiętam
          jeszcze czasy poszukiwań pracy.

          Pierwsza sprawa - zamieszczanie samodzielne ogłoszeń to strata
          czasu - pracodawcy ich nie czytają. Nie wiem czy ktoś z czytających
          spotkał się kiedyś z odpowiedzią na tego typu ogłoszenie prasowe..

          Kolejna rzecz, ktoś napisał że przeglądał ogłoszenia i przesłał 10
          CV. Hmm.. to troszkę jakby za mało aby oczekiwać na odzew. Pamiętam
          że szukając pracy wysłałem około 60 CV w odpowiedzi na ogłoszenia z
          Podlasia i Warszawy. Po 2 tygodniach zacząłem pracę która w danym
          okresie mnie interesowała.

          Wysyłając 10 CV trzeba wziąć pod uwagę, że przeważnie na jedno
          miejsce pracy jest kilkunastu (kilkudziesięciu) kandydatów. I nie
          zgodze się z opinią że prywatne firmy zatrudniają tylko "po
          znajomości". Po prostu czasem trzeba pogodzić się z faktem że o dane
          stanowisko ubiega się ktoś "lepiej przygotowany". Niekoniecznie pod
          kątem kwalifikacji - moze to być też konstrukcją CV,
          umiejętnym "sprzedaniem" swojej osoby rekrutującemu.

          Widziałem wiele CV które przedstawiały osoby z kwalifikacjami, ale
          których nie miałem ochoty zapraszać nawet na rozmowę, bo wydały mi
          się np. zbyt zarozumiałe, wyniosłe, czyli po prostu nie pasujące do
          charakteru oferowanej pracy. Trzeba pamiętać że w firmach też
          pracują ludzie dobierający przyszłych współpracowników pod kątem
          dalszej z nimi pracy, dopasowania do istniejącego zespołu,
          współpracy w miarę miłej atmosferze.

          I mimo posiadania kwalifikacji (nie kwestionuje ich posiadania) i
          ukończonych fakultetów na renomowanych uczelniach, być może osoby tu
          piszące o braku mozliwości znalezienia pracy nie wzięły pod uwagę
          najprostszych rozwiązań typu: zmiana konstrukcji CV, list
          motywacyjny pisamy pod konkretną firmę (nie z szblonu),
          zaprezentowanie siebie jako osobę "społeczną"..

          Ale to takie moje przemyślenia o 3 A.M... pod rozwagę..

          • 03.12.08, 14:48
            2 miesiąc szukam pracy, i powoli zaczyna mnie to już irytować, ale
            się nie poddaję, jestem po ekonomii, szukam, składam cv, chodzę na
            rozmowy tak np w tamtym tyg, byłam na rozmowie do biura
            rachunkowego, oferowany etat, to staż-wszystko ok, oby nie to że na
            jedno miejsce było 15 chętnych-staż zaproponowali mi z Urzędu Pracy,
            wczoraj naprzykład chodziłam i roznosiłam cv poo bankach które mają
            swoje filie w białym- proszę na początek tylko o staż,lecz moje
            prośby i tak są chyba za obszerne, bo do tej pory cisza.
            Nie wiem jaki pomysł jeszzce obrać, szkoda że nie mam rodziców
            którzy by mieli zanjomości, bo chyba tylko o to tu chodzi!
            • 03.12.08, 16:08
              ja akurat mam spory staż pracy
              jak kierowca też
              • 03.12.08, 19:57
                Jednym słowem ciężki okres, koniec roku... jadę jutro powiększe o jedną liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w naszym mieście...
                Jak szedłem do wojska to sie cieszylem, ze otworze sobie brame do lepszej przyszlosci, uregulowany stosunek to niby coś no i jeszcze prawko C, no niestety na dzień dzisiejszy nie znam PIN-u do otwarcia tej lepszej bramy...
                Mam tylko nadzieję, że za pół roku będę się z tego śmiać, ale puki co drażni mnie bezradność...
                Pozdrawiam...
                • 03.12.08, 20:12
                  to i ja się zarejestruję jutro,a co
                  dlaczego tu wszyscy tacy pesymistyczni ?
                  • 03.12.08, 21:20
                    Bo widać zaglądają tu tacy, którzy lekko zbłądzili i za horyzontem dobrej drogi nie widzą, a tego się pozytywem nie nazywa... rzecz jasna...
                    • 04.12.08, 09:43
                      biadolący,jak dziady proszalne,co to jest,literatura science fi. ?
                      życie jest proste i konkretne
                      • 04.12.08, 14:01
                        Życie jest proste jak się mówi: człowiek sie rodzi, żyje, umiera... jak rozłożymy to na 365 dni w roku i pomnożymy przez ilość lat żywota, wtedy z tej prostoty robi się jedno wielkie pokręcenie, ale nie filozofujmy...

                        A co do literatury sc. f. tak wiem... kiedyś nawet czytałem...;)
                        Pozdrawiam
                        • 04.12.08, 14:29
                          zawsze można coś robić i zarobić
                          • 04.12.08, 15:33
                            I właśnie o tym mowa... robić, pracować, zarobić... MIEĆ...!
                            • 04.12.08, 15:38
                              oj,ja już się najadłem i więcej nie dam rady
                              • 04.12.08, 15:41
                                Dobre chociaż było ...?
                                • 04.12.08, 17:31
                                  jest nadal i na tyle dobre,żeby nie jeść byle czego,hi,hi
            • 04.12.08, 12:57
              Bez znajomości w tej dużej wiosce jest naprawdę ciężko. Większość moich
              znajomych ma załatwioną pracę. Ale można i bez znajomości. To tak na
              pocieszenie. Ja i mój mąż mamy pracę bez znajomości, fakt trzeba było jakiegoś
              łutu szczęścia, zwłaszcza w moim przypadku. W ogóle z pracą dla kobiet z wyższym
              wykształceniem jest problem. Powodzenia życzę.
              • 04.12.08, 17:49
                no właśnie, chora rzeczywistość
                • 05.12.08, 09:08
                  Słuchajcie, pozwracam do mojej wypowiedzi wyżej i tu nie chodzi o
                  biadolenie, bo póki co, odkąd skończyłam studia i jeszcze w ich
                  trakcie non stop pracuję. Uważam że pracę na przetrwanie jakąs tam
                  zawsze się znajdzie. Tylko ciężko jest ze znalezieniem czegoś w
                  przynajmniej jakimś stopniu bardziej atrakcyjnego dla kobiety z
                  wyższym wykształceniem i tyle. Po kilku latach poszukiwań trochę
                  człowiekowi zostają podcięte skrzydła i zapał nieco stygnie.Aha,
                  proszę mi wierzyć, że nie jestem zadufaną, zarozumiałą
                  gęsią.Pozdrawiam
                  • 05.12.08, 15:05
                    No dobrze, ja wierzę. :-)
                    --
                    Nie po ordery, nie dla kariery. Do boju rusza komandos szczery.
                    Dla innych sława a dla nas sprawa i nocka w akcji łaskawa.
                    EJ !
                  • 06.12.08, 03:58
                    co to znaczy atrakcyjna praca dla kobiety z wższym wykształceniem ?
                    magister od kolejości ustawiania książek na półce ?
    • 10.12.08, 18:54
      czy już nikt nie szuka pracy ?
      dzwoniłem do jednej firmy,dają 6 zł/godz. netto za sprzątanie,mało,.
      wyliczyłem,że żeby zarobić 240 na tydzień to trzeba 4 dni po 10 godz
      dziennie !!! sprzątać,też mi coś ...
      • 10.12.08, 20:06
        tak radosne oferty za sprzątanie skłoniły mnie do poszukania innej
        pracy,a nawet założenia własnej firmy,na razie szukam gdzie można
        nauczyć się minimum tworzenia własnej strony internetowej i innych
        graficzynch atrakcji w necie,może ktoś coś wie ??
        z gazety.pl już nie korzystam,więc proszę mi jej nie polecać :)))
    • 19.12.08, 08:36
      staż dla dentysty w Białymstoku

      szczegóły na stronie:

      eva-dent.pl
      dentysta.bialystok.pl
    • 19.12.08, 12:24
      a ja mam do Was inne pytanie...
      czy ktoś z Was może orientuje się o co chodzi w ogłoszeniach typu: praca przy
      obsłudze e-mail...
      Jest obecnie sporo na Białystokonline... oczywiście każda inna osoba... a treść
      oferty ta sama...


      Przyznam się, że sama właśnie zaczynam szukać pracy dodatkowej. Właśnie możliwej
      do wykonywania w domu.
      Mam pełny etat... ale obecnie jestem w ciąży...i szukam czegoś na okres
      macierzyńskiego.
      Jako samotna matka muszę pokombinować już teraz.
      Słyszeliście może o jakiś propozycjach?
      Choćby najbardziej marudnej pracy;)
      • 19.12.08, 16:19
        praca w domu ??? ja tylko wieczorami w domku pracuję,a tak to
        lubię gdzie indziej
    • 09.02.09, 22:33
      Ja jestem mgr administracji, 2 lata doświadczenia w pracy biurowej i już rok
      czasu szukam pracy. Nie tylko w administracji czy w biurze, ale też i w sklepie,
      hipermarkecie, ale nic nie mogę znaleźć. Odpowiadam na ogłoszenia przez net,
      składam też osobiście. Dorabiałem trochę na budowie, aby jakoś rodzinę utrzymać
      (mam żonę i dwoje małych dzieci), ale nie po to studiowałem 5 lat i 2 lata za
      biurkiem siedziałem, aby teraz być pomocnikiem na budowie.
      • 10.02.09, 21:05
        Jako, że wcześniej wypowaiadałem się w temacie, napiszę i dziś... Dzieki Bogu już z tej lepszej, pracującej strony...
        Po 2,5 miesiąca szukania, udało mi się znaleźć zatrudnienie, w prawdzie pracuję od lutego i nie wiem co będzie za miesiąc (chodź tego nie wie nikt) dziś jestem zadowolony...
        W ciagu całego tego okresy szukania lekko nie było, ale co jakiś czas coś sie działo, to sie ktoś z jakiejś firmy odezwał, to kto inny dał zalążek nadziei, a to jeden dzień popracowałem próbnie, niestety musiałem zrezygnować (od 6 do 20 firma kurierska)

        I nie piszę tego aby się chwalić czy coś, tylko po to, że może się udać... I Tego Wam Życzę...


        --
        60-letnia sosna produkuje w ciągu doby tyle tlenu, ile wynoszą dobowe potrzeby 3 osób (1350-1800 l), a wyrośnięty buk - ilość wystarczającą dla 14 osób (7000 l).
        Szanuj Przyrodę...
      • 11.02.09, 13:20
        Mgr administracji nie lubi pracy fizycznej. Pewnie lubi umysłową, a tu wszystkie stanowiska w urzędach już zajęte. Kurcze, mogliby ten nowy biurowiec UM-u jednak postawić. Byłoby więcej pracy w Białymstoku....
        --
        www.zlikwidujzus.com
        • 11.02.09, 14:45
          Chyba się mi nie dziwisz? Do urzędów cały czas aplikuję, ale jest ogromna
          konkurencja. Widocznie inni kandydaci mają wyższe kwalifikacje, bo inaczej już
          miałbym pracę.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.