Komentarze do artykułu
Szansa dla puszczy
Gminy Puszczy Białowieskiej stoją przed prostym dylematem: albo postawią na ochronę przyrody i turystykę, albo popadną w niebyt. Dla wielu lokalnych samorządowców, tkwiących wciąż mentalnie w systemie nakazowo-rozdzielczym, wybór taki oczywisty nie jest. Woleliby zachować obecne status quo. Nawet za cenę agonii tego obszaru.
Prostuję nieścisłości, które wkradły się do artykułu redaktora Medka
(może to emocje związane z odznaką honorową otrzymaną od Ministra
Środowiska ,,Za zasługi dla ochrony środowiska i gospodarki wodnej"
nie pozwoliły na merytorycznie poprawną ocenę sytuacji?)
* Proponowano 90 mln, nie 150, Prezes Zarządu Narodowego NFOŚiGW
p. Jan Rączka powiedział wyraźnie, że proponuje się ewentualnie
90 mln i 10 mln pożyczki.To była jedyna konkretna informacja doty-
cząca finansów.
* Placówka wspomagająca samorządowców ma powstać nie ,,na miejs-
cu",ale w Hajnówce, której po pierwsze poszerzenie Parku nie grozi,
po drugie, która jak zwykle skupi pieniądze na własne inwestycje.
* Pod ochroną ma się znaleźć nie 40 a 50% Puszczy.
* Eksploatowanie terenów przez Lasy Państwowe dawało i daje lokalnej
społeczności jedno z głównych źródeł dochodów na utrzymanie rodzin.
* Podatek leśny odprowadzany do kasy Gminy Białowieża ma inną wyso-
kość. Informacja nieprecyzyjna.
* 90 mnl, nie 150, ma być podzielonych na 7 gmin puszczańskich, nie
na 3 ani na dwie.
* Białowieża nie dostanie 50 mln zł.
* Minister Środowiska zrezygnował ze środków nacisku, bo w/g Ustawy
o Ochronie Przyrody - nie ma takiego prawa.
* NATURA 2000?
Kiedy się okaże, że z wytypowanych terenów znikły rzadkie kwiaty,
a ptaki już się tam nie gnieżdżą - zabraknie argumentów dla ochro-
ny. A może warto powołać komisje i sprawdzić, czy przyroda dała
się zamknąć w śmieszne ludzkie ramki? Może NATURA 2000 chroni coś,
czego już tam nie ma? I co się stanie jak ta prawda ujrzy światło
dzienne?
* Straszenie rezerwatem jest żenujące. Gdyby była taka ustawowa moż-
liwość nik nie przejmowałby się samorządami. Poza tym zawsze moż-
na się odwołać do Brukseli.
* Lokalna społeczność dobrze wie co i kiedy traci, tylko nikt jej o
zdanie nie pyta. Nagłaśnianie opinii, że wszystko dzieje się dla
dobra i za przyzwoleniem lokalnej społeczności nie jest prawdą.
P.s.
Panie Redaktorze proponuję też zaznajomienie się z regułami
ortografii polskiej - takie chociażby należałoby, nie mówiąc już o
Ministrze Środowiska.