Komentarze do artykułu
Szansa dla puszczy
Gminy Puszczy Białowieskiej stoją przed prostym dylematem: albo postawią na ochronę przyrody i turystykę, albo popadną w niebyt. Dla wielu lokalnych samorządowców, tkwiących wciąż mentalnie w systemie nakazowo-rozdzielczym, wybór taki oczywisty nie jest. Woleliby zachować obecne status quo. Nawet za cenę agonii tego obszaru.
Re: odpowiedź pecunii cz. 1
jakub.medek napisał:
>>
> Pecunia: Pod ochroną ma się znaleźć nie 40 a 50% Puszczy.
>
> Jeśli już to w Parku, bo poza parkiem wiele terenów też jest pod
> ochroną, w ramach rezerwatów przyrody. A cała Puszcza objęta jest
> ochroną w ramach sieci Natura 2000. Ale przechodząc do liczb: nie
50
> a 49 a i to jest maksymalny wariant z tych przedstawionych przez
> dyrektora generalnego (stanowiących punkt wyjścia do negocjacji).
> Gdyby brać pod uwagę tylko 12500 ha nadleśnictwa Białowieża będzie
> to niecałe 40 procent.
>
zaraz, zaraz , ja słyszałem, że BPN ma zajmować około 30 tys ha,
polska puszcza to 580km2 czyli 58 000 , wiec to ponad 50% a dodać
do tego jeszcze rezerwaty w różnych nadleśnictwach, szczególnie Lasy
naturalne Puszczy Białowieskiej, toż zwykłej Puszcy już nie zostanie!
to jest poszerzenie BPN na prawie całą Puszczę, z wyjątkiem małego
skrawka okloic Hajnówki!
Kto nie wieży: weź mapę Puszcy i sprawdź sam!
> Pecunia: Eksploatowanie terenów przez Lasy Państwowe dawało i
> daje lokalnej społeczności jedno z głównych źródeł dochodów na
> utrzymanie rodzin.
>
> Lokalna społeczność gminy Białowieża to wg ostatniego spisu
> powszechnego 2600 osób. W nadleśnictwie Białowieża pracuje 42
osób.
> To niecałe 1,9 procenta. Jeśli wziąć pod uwagę, że w wieku
> produkcyjnym będzie najwyżej połowa ludności gminy, to w Lasach
> Państwowych zatrudnionych jest niewiele ponad pół procenta
> mieszkańców. W dodatku według zapowiedzi dyrektora generalnego
> Mariana Pigana żaden z pracowników nadleśnictwa Białowieża w
wyniku
> poszerzenia Parku nie straci pracy.
spokojnie, jakich zapowiedzi ? prosimy o suche fakty, a nie,
ostatnio modne, obiecaniki polityków, sszczególnie przed faktem!
Do tego na usługach ndl
> Białowieża pracuje około 70 ZULowców. Pomijając że to też znikomy
> procent ogółu ludności gminy, to rzeczywiście dl ZULi w parku
roboty
> by nie było.
człowieku, co ty mówisz 70 osób na bruk to znikomy procent? spróbuj
utworzyć tyle miejsc pracy, to zobaczysz , czy to łatwe, szczególnie
teraz, jak mamy kryzys i wysokie bezrobocie!
Ale po pierwsze zdecydowana większość ZULi w tym
> nadleśnictwie jest spoza gminy a po drugie praca dla nich znajdzie
> się pewnie w innych nadleśnictwach – chociażby Puszczy
> Białowieskiej. Wróćmy do liczb, bo one mówią same za siebie – w
tej
> chwili etat cięć dla LKP PB to około 140 tysięcy kubików rocznie.
To
> etat, więc pułap maksymalny pozyskania. W praktyce w tym roku jego
> wykonanie nie przekroczy zapewne 60 – 70 procent, czyli jakieś 85
> tysięcy kubików. Tymczasem w nadleśnictwach które po ewentualnym
> poszerzeniu parku pozostałyby w PGLLP, etat ma wynieść 75 tysięcy
> kubików. Czyli ma być na praktycznie rzecz biorąc takim samym
> poziomie jak w tej chwili, na powierzchni większej o ponad 30
> procent. Ktoś to będzie musiał ciąć, więc ZULe sobie raczej
poradzą.
> A może Pecunio myślisz o tych dziesiątkach tartaków co to działają
w
> Białowieży? Może nam je tu wymienisz?
>
> Pecunia: Podatek leśny odprowadzany do kasy Gminy Białowieża ma
> inną wysokość. Informacja nieprecyzyjna.
>
> Wysokość podatku leśnego w kasie gminy Białowieża (wpływy za
zeszły
> rok) podał mi wójt tejże gminy, więc nie sądzę by była ona
> nieprawdziwa. Ale jeśli tak jest, to proszę o przysłanie
podpartego
> odpowiednimi dokumentami (np. budżet) sprostowania do redakcji
> Gazety. Oczywiście podpisanego – anonim to nie sprostowanie.
>
> Pecunia: 90 mnl, nie 150, ma być podzielonych na 7 gmin
> puszczańskich, nie na 3 ani na dwie. Białowieża nie dostanie 50
mln
> zł.
>
> O kwotach, gminach i tym ile kto dostanie pisałem już wyżej.
Pisałem
> też, że dopiero zaczynają się konsultacje dotyczące ostatecznego
> charakteru programu. Konsultacje w których najwięcej do
powiezienia
> będą miały lokalne samorządy.
>
> Pecunia: Minister Środowiska zrezygnował ze środków nacisku, bo
> w/g Ustawy o Ochronie Przyrody - nie ma takiego prawa.
>
> Nie bardzo rozumiem. Czyli minister ma obowiązek dać samorządom
> pieniądze w ramach programu dla puszczy? A na jakiej niby
podstawie
> prawnej? Zasada jest prosta – chcecie kasy, chcecie parku. Nie
> chcecie parku, nie chcecie kasy. A na dzień dobry dostaliście od
> ministra prezent w postaci systemu zagospodarowania odpadów. To
> bardzo duży prezent, biorąc pod uwagę koszt wywozu śmieci i kar za
> złamanie ustawy. Znacznie więcej wart niż tych 20 mln które
> przeznaczył na to ekofundusz. Ale to trzeba mieć minimum poczucia
> przyzwoitości, żeby to przyznać.
> cd. w kolejnym wpisie