Dodaj do ulubionych

SEKS Z PRZYJACIELEM I KONIEC PRZYJAŹNI:( POMOCY!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 16:22
Sypiałam z przyjacielem i to nie raz i nie dwa:/ ... historia taka, że
wieloletnia przyjaźń-ja miałam faceta, potem mocne rozstanie...przyjaciel
naprawde mi pomógł... i jednego wieczoru wszystko się zmieniło,dodam, że nie
z mojej inicjatywy-tylko z jego inicjatywy... zaczęło się tworzyć coś
zupełnie nowego i to były najlepsze momenty w moim życiu.
Jemu też było dobrze, a teraz meritum: mnie dalej boli po byłym eks ale
powiedziałam przyjacielowi, że chciałabym z nim spróbować zacząć coś
poważnego... bo tak naprawde obojgu w związkach nam nie wychodzi-i tak
naprawde tylko siebie tolerujemy i rozumiemy najlepiej... ALE on ustosunkował
sie tak że nie chce się wiazać, nie że ze mną-tylko w ogóle z nikim...eh
wolny ptak, ok rozumiem to-przeżyję...powiedziałam mu to, ale on boi się
mnie, nie chce mnie widzieć, nie chce ze mną rozmawiać:(((((
i wiecie jestem jakoś mocno zawiedziona-powiedziałam ok, zapomnijmy o tym ja
nie bede niczego oczekiwać... ale nie jest już jak dawniej, tzn.nie ma nic
chyba starciłam tą przyjaźń,on w ogóle nie reaguje na jakiekolwiek wiadomości
ode mnie a wydawało mi się że nam obojgu na tej przyjaźni bardzo zależało:(((
czuję się źle bo a)straciłam przyjaciela b)to nie ja tylko on zmienił nasze
relacje-bo to nie ja zamieniłam przyjaźń w coś więcej c)a teraz to on sie nie
odzywa
a ja chciałabym chociaż ocalić tą przyjaźń, jeśli ona w takim układzie
kiedykolwiek istniała(?)

rozgadałam się-przepraszam, pomogłam i pomagam wielu osobom na tym forum
więc mam nadzieję, że teraz wy pomożecie mi... czy ja moge jeszcze coś zrobić:
(((
jest mi bardzo ciężko i potrzebuje go a minęło juz sporo czasu
Edytor zaawansowany
  • myszzz 27.08.04, 16:37
    idz do niego i szczerze z nim porozmawiaj, wytlumacz ze zalezy ci na Waszej
    przyjazni. Czasami tak jest ze dwoje ludzi sie przyjazni, a gdy staja sie para
    nic z tego nie wychodzi i nierzadko po przyjazni tez ani sladu, moze chlopak
    poprostu sie wystraszyl, bo jezeli nie bylo miedzy Wami nawet sprzeczki to
    innego powodu nie widze. Bedzie dobrze, powodzenia
  • methinks 27.08.04, 16:43
    On, on, wszystko on, a w lozku wyladowal z nim twoj byly, a nie ty.

    --
    The Great Cornholio
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 16:50
    o co ci chodzi.... jak masz mi zamiar dowalić-to oszczędź sobie-ja i tak nie
    bede sie czuc już gorzej.
    nie rozumiem twojego repostu.
    to wszystko wyglada tak jak napisałam, starałam sie jak najbardziej obiektywnie-
    bo sama nie wiem co o tym mysleć
  • Gość: nevermind IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 17:29
    skąd ja to znam...
    wydaje mi się że jakby był prawdziwym przyjacielem-nie zostawiałby tego tak...
  • Gość: kozborn IP: *.torun.mm.pl 27.08.04, 17:40
    niestety, wydaje mi się, że sprawa może być przesądzona. nie! nie staraj się
    tego łagodzić, próbować odkręcać itp. tym sposobem jeszcze bardziej zakorzenisz
    w nim przekonanie, że zrobililście coś niewłaściwego, a to bardzo niedobrze.
    tym sposobem na Twój widok będzie reagować tak, jak reaguje na nielubianą
    piosenkę. szczerze? moim zdaniem, jeśli już, powinniście - poważnie - zostać
    sporadycznymi kochankami, oswoić się z tym przeżyciem, aż stanie się czymś
    niedrażliwym, ale pięknym. zaopiekuj się nim, już wy, baby, to potraficie.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 17:50
    dzieki za re.
    tak tylko jak to zrobić-jak nie mam z nim żadnego kontaktu, a on nie będzie
    chciał mnie widzieć:(
  • Gość: chicago IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 19:43
    tzn. że jest za małym chłopczykiem aby coś zrobić... przykre ale prawdziwe...
    proponuje spróbować żyć dalej bo i tak nie możesz zmusić gówniarza do
    przyjaźni...
  • aness2 31.08.04, 09:31
    Spróbuj z nim porozmawiać (jeżeli uda Ci siez nim skontaktować). Wytłumacz mu
    swoje obawy. Powiedz ze nie oczekujesz od niego nieczego więcej, tylko teo by
    było jak kiedyś. Moze dobrym pomyslem bedzie to, ze chcesz z nim poadać bo masz
    problem i chcesz usłyszec co on tym sądzi, powiedz ze potrzeebujesz jego
    pomocy. Powód moze być oczywiście wymyslony. I pogadaj znim jak kiedyś. Nie
    zaczynaj rozmowy na wasz wspólny temat. A może w trakcie on sam zacznie. Mozesz
    mu powiedziec ze pznalas koos, ale nie wiesz czy chcesz z tym kimś byc. Wtedy
    Twój przyjaciel zrozumie ze niczego od niego nie oczekujesz. Tylko zwykłej
    przyjaźni.
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 01.09.04, 15:24
    Wiesz,mialam podobna sytuacje z ta roznica,ze ja nie spalam z moim
    przyjacielem.Wyznalam mu milosc po ok.5 latach przyjazni.I to byl moj
    blad.Stracilam go chyba juz na zawsze...Najzabawniejsze jest to,ze na poczatku
    Naszej znajomosci to On zabiegal o moje wzgledy...ale ja nie
    reagowalam,odrzucilam go...i zostalismy przyjaciolmi.Wszystko bylo w porzadku
    przez te wszystkie lata,nigdy nie mialam takiego przyjaciela i chyba nigdy nie
    bede miala.Po tym,jak powiedzialam "Kocham Cie",cos sie nagle zmienilo...On nie
    odpowiedzial tym samym.Ja wtedy zrobilam najgorsza rzecz jaka moglam
    zrobic...zaczelam pisac glupie smsy,jeden za drugim i tak przez jakis
    czas.Dzwonilam...ale on juz mial mnie tak dosyc,nie dawalam mu
    odetchnac,przemyslec sytuacji...Teraz wiem,ze przesadzilam.Chcialam to
    naprawic,chcialam zebysmy nadal byli przyjaciolmi.Niestety...zameczylam
    go.Jesli moge udzielic Ci rady,to prosze Cie,daj mu przemyslec wszystko,nie
    nalegaj,nie dzwon,nie pisz...zostaw to tak jak jest.Jesli jest prawdziwym
    przyjacielem i zalezy mu na Tobie to sam bedzie chcial z Toba rozmawiac i
    wyjasnic ta sytuacje(po tym co napisalas,mysle,ze jedno i drugie wyjscie bedzie
    dla Ciebie ok.)Jednak jesli bedziesz nalegac...stracisz go na pewno,tak jak ja
    stracilam swojego przyjaciela.
  • asica23 01.09.04, 16:01
    Zgadzam się absolutnie z yasminą. Daj mu czas, a jak się przypadkiem spotkacie,
    zachowuj się jakby nigdy nic, a nawet lekko na dystans. Być może w ten sposób
    go "uspokoisz", pokażesz, że nadal jesteś tą samą dziewczyna co przedtem.
    Pozdr ;)
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:38
    to nie takie proste-on sie ze mna nie kontaktuje-ja nie chce naciskac-poprostu
    żadnego kontaktu żadnych szans, na wszelkie moje próby wytłumaczenia odpowiada
    cisza
  • asica23 01.09.04, 20:48
    Więc daj na razie sobie spokój. Poczekaj na rozwój wypadków.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:54
    ja juz czekam ponad dwa miesiace i nic nie przynosi zmian
  • Gość: lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 21:33
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 01.09.04, 22:16
    wiem, ze to nie jest latwe, ale jesli chcesz osiagnac cel, to nie masz wyjscia.
    Twoja uporczywosc nic nie da...wrecz przeciwnie...pogorszy sytuacje. Szczerze
    mowiac zmartwilas mnie tym, ze to trwa juz tak dlugo. Watpie, czy cos da sie
    jeszcze z ta sytuacja zrobic. Zastanawia mnie jedno. Jak dlugo sie znaliscie? I
    czy ten ktos zasluzyl na miano przyjaciela. Wiesz, dla mnie PRZYJACIEL to
    wielkie slowo. Wiele osob jednak naduzywa tego slowa. A potem sa
    rozczarowani...On Tobie pomogl w trudnych chwilach, ale czy czasami ta "pomoc"
    byla taka bezinteresowna na jaka mozna liczyc, gdy ma sie "prawdziwego
    przyjaciela"? Zastanow sie nad tym i przemysl na czym tak naprawde mu
    zalezalo...i Tobie zreszta tez.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:19
    4 lata
    był zawsze jak go potrzebowałam o każdej porze
    cholernie mi zależy
    ale jemu chyba już nie...:/
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 01.09.04, 22:25
    to jednak sporo czasu, jesli byl zawsze wtedy, gdy go potrzebowalas...to w
    takim razie nic z tego nie rozumiem. Staram sie zrozumiec, ale nie moge. Jesli
    bylo Wam tak dobrze przez te kilka chwil (nie wiem jak dlugo to trwalo)to co
    takiego nagle sie stalo? U mnie byla troche inna sytuacja, ale w tym wypadku...
    Czy wczesniej wiedzialas, ze On nie chce sie z nikim wiazac na stale?
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 22:30
    wiedziałam
    a to kilka chwil to miesiac był eh a to raczej prędzej czy później musialo
    nastapić bo było wynikiem wszystkich przetrzymywanych przez lata pragnień
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 01.09.04, 22:57
    jesli tak bardzo oboje tego pragneliscie, to tym bardziej jest to dla mnie
    dziwne. W takim razie, nie rob nic, po prostu nic....i czekaj. Wiem, ze to
    trudne ale jak bedziesz pokazywac mu, ze zalezy Ci na nim i "nachodzic go", to
    tylko pogorszy sytuacje.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 23:18
    ja go nie nachodze ja milcze i milcze i milcze
  • Gość: mimi IP: *.toya.net.pl 02.09.04, 10:25
    Kto przestaje być przyjacielem, ten nigdy naprawdę nim nie był.
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 02.09.04, 10:49
    Na pewno masz racje mimi, ale ludzie lubia sobie tlumaczyc rozne rzeczy. A moze
    jest jakis wazny powod...itp. Ale to jest smieszne i zalosne. A my wychodzimy
    na idiotki, bo czekamy i czekamy, a to ia tak niczego nie zmieni. Mysle, ze to
    juz koniec, nie ma sensu zawracac sobie tym glowy. Jesli jestes w stanie
    zapomniec o nim...zycie ucieka...a te dwa miesiace to i tak za duzo. Pozdrawiam.
  • Gość: user IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 11:34
    witam calkiem.
    napisz do niego list, piekny list, tylko ty wiesz co najlepiej napisac w jego tresci.
    pozdrawiam nawet.
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 02.09.04, 18:03
    nie widze sensu pisania zadnego listu.....przeciez Ona powiedziala juz, ze
    zrobila wszystko, to on powinien sie odezwac, teraz jego kolej...tak sadze.
  • Gość: w'd IP: *.kl.if.ukrtel.net / *.kl.if.ukrtel.net 03.09.04, 03:30
    Witam
    yasmina, mime i pozostale/li maja racje.Mimo ze jestem facetem, to mowie Ci -
    sprobuj o nim zapomniec.Jezeli nie zroumie, ze popelnil blad wtedy, gdy Cie
    namowil do czegos wiecej, to znaczy ze nie dorosl, i pewnie dlatego nie chce sie
    z nikim wiazac na stale, bo tego nie potrafi. Nie krzywdz sie, czekajac na jego
    odpowiedz.To jego wina.Daj mu moze jeszcze troche czasu, a jak nic nie zrobi, to
    jak to sie mowi "show must go on".
    pozdrawiam i powodzenia
  • Gość: pedtro IP: 195.205.201.* 03.09.04, 12:54
    A jak wyglądał ten seks? Może tu jest problem.
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 03.09.04, 15:56
    moze cos w tym jest....moze pedtro trafil w sedno?
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 16:22
    raczej nie, seks był zarąbisty-nawet nie przypuszczałam że tak będzie
    co do poprzednich rad-macie rację
    z tym że tak cholernie szkoda tych wszystkich lat...
  • Gość: yasmina IP: *.w-s.pl 03.09.04, 16:29
    wiem, co czujesz. na pewno szkoda. ale co zrobisz? nie ma rady, tylko czas moze
    przyniesc jakies rozwiazanie....albo i nie.
  • kubagola 23.09.19, 09:55
    warto sobie poczytać o FWB :)
    portalplock.pl/pl/1005_sponsorowane/23448_fwb_czyli_friends_with_benefits.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka