Dodaj do ulubionych

pociąga mnie jej przyjaciółka...

IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:00
Mam dziewczynę od 6 miesięcy. Jest nam dobrze, dogadujemy się. Ona jest
ciepła, miła, towarzyska, gadatliwa, można na niej polegać. Jest zgrabną
blondynką (te niebieskie oczka). Uprawiamy seks od 4 miesięcy, nie moge
narzekać, jest bardzo otwarta na częstą ilość i różnorodność.
Problem pojawił się jednak kiedy poznałem jej najlepszą przyjaciółkę,
długowłosą brunetkę o ciemnych oczach. pożądanie wybuchło od razu. Wszystko
podsyca dodatkowo to że ona jest czasami całkowicie różna od mojej
dziewczyny - spokojna, ale bardzo zdecydowana i opanowana jednocześnie,
czasami wręcz niemiła i wredna (jak One się dogadują ?). Taka zimna na
pierwszy rzut oka...Strasznie seksowna, jak prawdziwa latynoska....Pożądam
jej od momentu kiedy ją zobaczyłem, nie kubię jej mam wrażenie że ona zbyt
dużo o nas wie, jest wredna po prostu.
Raz na imprezie bawiłem się akurat bez mojej, mimo że prawie nic nie wypiłem,
tylko przypadkowy przymus wyjścia z imprezy uratował to co mogło się zdarzyć,
ona uwodziła mnie bezczelnie cały wieczór, zakończyłoby się w łóżku jestem
pewny, bo przekraczała pewne granice. to mnie jeszcze nakręciło dopytywałem
się o nią swojej dziewczyny, stwierdziłem że jest wrażliwa na krytykę swojej
koleżankai i zdecydowałem się nie mówić i poczekać. Mam problem bo myślę o
niej ale tylko jeśli chodzi o seks (pojawia się w snach), a przecież
generalnie nie mogę narzekać na mój seks, jej przyjaciółka jest po prostu
bardziej w moim seksualnym typie...Nie wiem już co będzie dalej....Mojej
byłoby cholernie przykro gdyby to usłyszała, to prawda, ale czasami to mam
ochotę tą wredną czarną tak....
Edytor zaawansowany
  • Gość: jaaaa IP: *.gaworzyce.sdi.tpnet.pl 18.01.05, 23:02
    hm zastanawiam sie czy lepiej być czułą, wspaniałą i kochającą dziewczyną czy
    zimną, wredną suką (podwalac sie do faceta przyjaciółki? to widzac ze ty sie
    lepiej zachowałes skoro wyszłes niz ona) aby facetowi sie podobac????? co z niej
    za przyjaciółka? widocznie nie jest Ci pisana skoro przy niej nadal myslisz o
    innej, albo po prostu nie dorosłes do tego związku, zastanów sie....bo możesz
    kogoś mocno zranic.
  • wiki24 18.01.05, 23:41
    może ta czarna widzi ze na nia lecisz i to wykorzystuje do swoich niecnych
    celów jesli jest taka wredna.Moze specjalnie cię prowokuje?,bo chce robic ten
    związek,bo chyba nie jest tak ze ty jej się podobasz i chce z toba chodzic i
    odbic przyjaciółce faceta....?

    Jesli naprawdę cie to meczy po prostu porozmawiaj z ta czarna o co jej chodzi i
    dlaczego tak się zachowuje
  • Gość: ;/ IP: *.tkchopin.pl 19.01.05, 11:49
    Bez urazy. Jak zwykle <w wiekszosci przypadku>
    testosteron gora.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:17
    kolego, to ty masz jaja i ty decydujesz, przeczytaj jeden z postów na forum, to
    będziesz wiedział co robić. odpuść sobie tą czarną i trzymaj się kobiety którą
    masz, nie lekceważ praw marketingu, bo zawsze faceci wracają później do takich
    jak twoja nie do wrednych suczek. olej ją stary i jeśli już niech to pozostanie
    conajwyżej w myślach, bo nie ma to jak zrobić z siebie idiotę przez taką czarną.
  • Gość: Bartolomeo Diaz IP: 212.160.172.* 19.01.05, 14:11
    Rozważ, czy nie ciekawiej byłoby pukać obie. Oczywiście nie jednocześnie - nie
    wiem, jak bardzo owa blondynka jest otwarta na różnorodność. :) Ale rozumiesz -
    to chyba żaden problem uprawiać blond-poletko a od czasu do czasu bzyknąć
    suczkę-brunetkę. Oczywiście to nie będzie trwało wiecznie, w końcu kobietki
    wezmą się za łby albo dobiorą Tobie do tyłka. Za to co sobie wcześniej
    poużywasz, to Twoje.
    Najlepiej rozegraj to tak, że będziesz ściemniał blond-aniołka ("b-a") jak to
    dobrze jest Wam razem i w ogóle, a z suczką-brunetką ("s-b") postawisz sprawę
    tak, że to niby się źle rozumiecie z b-a, b-a nie może się dowiedzieć, bo
    ciężko to przeżyje, ble ble ble... Jeśli s-b potrafi być rzeczywiście wredna,
    to będzie chciała grać na dwa fronty a Ty pukniesz obie.
    Pozdro!
    --
    Bartolomeo D.
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 15:18
    Rozwaz to co napisał chłopak wyżej,bo chyba faktycznie tak bedzie najlepiej...i
    tak jesteś ostatnim skur...więc twoja dziewczyna nie bedzie miała z Ciebie juz
    żadnego pozytku,trafi na kogos lepszego od Ciebie,zakocha się na maxa,bedzie
    miała cie gdzieś,a wtedy ty zostaniesz sam i stwierdzisz,że jednak nie
    potrafisz zyc bez tego blond aniołka...
  • Gość: lonewolf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:10
    Zgadzam sie, z wyjatkiem jednego... czy jak facet ma juz swoja "jedyna", to nie
    moze sobie czasem popatrzyc na inna fajowa laske, zeby nie byc w jej oczach
    skur***? Wg. Ciebie tak- a to chyba lekka przesada ;P Czasem dla urozmaicenia
    trzeba sie obejrzec za inna, to chyba nie grzech :). Nie mowie tu o niczym
    wiecej, oczywiscie.
  • Gość: E@kiss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:17
    Idz się lecz...Po co Ci inna jak z tą dziewczyną jest Ci dobrze?A jeśli ona
    chce tylko wykorzystać to że jesteście razem?Chce byście się rozstali?Ona
    wydaje mi się być zazdrosna o to że jesteś z tą blondynką a nie z nią.Przemyśl
    to dobrze, żebyś tego potem nie żąłował.
  • Gość: mancia IP: 195.150.224.* 19.01.05, 17:35
    Wiem - kobiety się oburzą.
    Moim zdaniem jest poniekąd tak, że mężczyzna w gruncie rzeczy potrzebuje dwóch
    kobiet.
    Jedną do kochania, szanowania, uwielbiania i adorowania. Taką, która zostanie
    matką jego przyszłych dzieci
    No i drugą najogólniej i subtelniej mówiąc - do wyżycia się.

    Może i da się połączyć. Z pewnością się da! No ale trochę ciężko. Zdecydowanie
    łatwiej rozgraniczyć te dwa podejścia.

    Rany i kobiety wyluzujcie!!!
    Przecież autor wyrażnie napisał, że niczego nie zrobił, a już pojawiły się
    słowa jaki to jest perfidny. Co więcej wyszedł z imprezy wyprzedzając to co
    mogłoby się wydarzyć.
    To są myśli!!! I normalnie reagujący mężczyzna. Co ma robić???
    Nad myślami nie da się panować. A próba ich wyparcia może się tylko skończyć
    obsesyjnymi myślami i nie daj Boże kompulsywnymi czynnościami.

  • Gość: tia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 18:05
    ale on napisał,że PRZYPADKOWY PRZYMUS wyjścia z imprezy uratował to co mogło
    się zdarzyć...czyli dobrze że dostał ochrzan...
  • Gość: mancia IP: 195.150.224.* 19.01.05, 18:39
    a rzeczywiście. Hmmm nie wiem ale jakoś nie potrafię popatrzeć na niego
    jednoznacznie krytycznie.
    Chociaż refleksyjny chłopak jest;) Zastanawia się, deliberuje. W tym czasie już
    dawno mógł diablo-latino dawać satysfakcję, że udało jej się chłopaka
    przyjaciółki przeciągnąć na swoją stronę. Fakt jest faktem - chłopak myśli nie
    tylko swoją "koncówką"...a to już coś.
  • Gość: Marcin IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:49
    dzięki za reakcję, ale małe wyjaśnienia. Rzeczywiście to był przypadkowy
    przymus, ale nie zmienia to faktu że gdybym miał to zrobić już bym zrobił. Bez
    dwóch zdań.
    Czasami wyczuwam małą ironię w niektórych postach, ale to już w zasadzie sprawa
    piszących. Co do potrzeby 2 kobiet wymienionych przez koleżankę mancię racja.
    Ale ja nic na to nie poradzę, że moja własna nie przypomina mi zachowaniem tej
    do wyżycia się. Oczywiście miałoby to granice w razie czego.
    Dziękuję wielce za ironiczne stwierdzenie o braku całkowitego myślenia
    rozporkiem, super, ironia ironią, ale przypominam ze do niczego nie doszło, a
    myśli są chyba różne od czynów. gdyby mi nie zależało to mógłbym mieć obie w
    jednym czasie, skończyłoby się dla mnie tragicznie ale jakie przeżycia drogie
    panie....przypominam, że wszystko spowodowała czarna, nie ja, rozglądnijcie się
    lepiej wokół własnych niby to koleżanek zanim najedziecie nad było nie było
    myślącym raczej trzeźwo facetem. Nie ma to jak mieć PRAWDZIWĄ PRZYJACIÓŁkE
  • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 20:56
    Troche się tłumaczysz...ale masz też troche racji!! Dlatego ja nie mam
    przyjaciółki,juz dawno temu stwierdziłam,że to nie ma sensu:((( kiedyś bardzo
    chciałam miec taka prawdziwa przyjaciółke od serca,ale tyle razy się
    przejechałam,ze już mi się odechciało:((( Baby zawsze rywalizują ze sobą-
    tragedia!!! Ja wole kumplowac się z facetami hehe! Oni nie odbiją mi
    faceta ;))) chociaż kto wie hehe! pozdro.
  • Gość: lonewolf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:14
    Heh, no widzisz... Ja za to wole miec przyjaciolke ( no bo w koncu facetem
    jestem ). Masz racje- na przyjaciolach tej samej plci mozna sie przejechac,
    heh, nawet jak daleko :|, ale to nie regula, o niektorych rzeczach moge pogadac
    tylko z facetami ;)
  • Gość: satine IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:12
    co do przyjaciol...zgadzam sie procz jednego-przyjazn z osoba plci przeciwnej
    prawdopodobnie przejdzie kiedys w seks..jednorazowy albo i nie...a co do
    wrednej czarnej...sama czasem sie zachowje jakona..i radze i zignoruj i unikaj
    jej to zapomnisz , inaczej sie nie da..i nie watpie ze jej chodzi tylko o seks
    ale nawet jakby to zaostalo w tajemnicy..nie warto posiecac
    zwiazku..powodzenia..jakbym znalazla kogos z kim mi by bylo dobrze nie
    probowalabym skoku w bok..co nie znaczy ze bym sie aseksalnie patrzyla na
    mezczyzn ;)
  • Gość: jinx IP: 128.95.183.* 19.01.05, 23:36
    nie ma co sie szczypac. za moment bedziesz musial placic za tego rodzaju
    przyjemnosci. baw sie dobrze.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:11
    do manci: ciekawa informacja o potrzebie 2 kobiet - matki własnych dzieci i tej
    do wyżycia się. ciekawy jestem skąd ty wiesz takie rzeczy???
  • Gość: mancia IP: 195.150.224.* 20.01.05, 12:29
    Naprawdę nie wydaje mi się żebym tym stwierdzeniem dokonała jakiegoś
    niezwykłego odkrycia.
    Wiele kobiet chyba o tym wie, tylko nie tak wiele potrafi się z tym pogodzić.
    Chcą by mężczyzna był im wierny w myślach, snach...co jest raczej niewykonalne.
    A skąd wiem? Wystarczy mieć otwarty umysł, oczy i uszy? To nie jest wiedza
    tajemna.
    Pozdrawienia.
    W sumie to nie wiem czy zaciekawiło Cię to bo jesteś ze mną zgodny czy też
    może ...oburzony???:P
  • szept_ciszy 20.01.05, 00:25
    Lepiej się opanuj, bo to może być zwyczajna próba. Może ona celowo cie uwodzi
    na prośbe Twojej dziewczyny?
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 01:33
    swoją drogą to sprytny ten szept ciszy...
  • szept_ciszy 20.01.05, 19:55
    zimny facet, jak już to -sprytna. :)
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 00:16
    do koleżanki manci: wiadomo że jesteście na tyle spostrzegawcze, że widzicie
    pewne rzeczy. Co do teorii to prawda, kolega powyżej jest znakomitym
    odzwierciedleniem. Druga sprawa, że nigdy tej do wyżycia nie traktuje się
    poważnie, zauważ że i tak zawsze wraca się do tej prawdziwej (o ile nie zastaje
    się pięknie spakowanych swoich rzeczy za drzwiami). A nie możnaby tak tej
    drugiej dać mu z siebie co?
  • lion-and-the-cobra 21.01.05, 00:35
    Marcinku zadna z tych kobiet nie jest dla Ciebie. Jestes na tyle krotko ze
    swoja dziewczyna, ze na tym etapie, o seksie z nia i w ogole powinienes mowic,
    ze jest ZAJEBISCIE, a nie : "nie moge narzekac". Cos nie trybi chlopczyku, a
    juz na pewno nie powinna Cie krecic inna. Gdybys byl facetem wrazliwym,
    dbajacym o uczucia kobiet, zakonczylbys zwiazek z blondyna i szerokim lukiem
    omijal brunetke, ale nie..nie..cos mi mowi, ze ta czarna tak Cie wziela, ze
    skonczy sie na bzykanku i to calkiem niezlym. Czyli scenariusz bedzie taki: Ty
    wredny samiec wykorzystasz je obie. Nie zerwiesz z blondyna, dalej
    bedzie "generalnie moze byc" a z czarna i tak wyladujesz w lozku. W efekcie
    obie beda cierpialy. Blondyna bedzie zalamana, bo nic tak nie boli jak fakt, iz
    ukochany przespal sie z najlepsza przyjaciloka, a czarna bedzie sie czula
    wykorzystana seksualnie, do tego walnie ja kac moralny, ze dla seksu poswiecila
    przyjazn, oj bedzie sie czula podle.
    A Ty dalej bedziesz mial problem, gdy emocje juz opadna i cos jeszcze tez ;)
    przyjda do glowy mysli-czy warto bylo..?? W koncu blondyna byla fajna
    dziewczyna, moze nawet dobra kandydatka na zone, seks z czarna zajebisty, ale
    czy az taki, zeby rezygnowac z przyszlej, byc moze zony..? i to jeszcze w
    czasach, kiedy wszystkie leca na kase, a inteligencja, wyglad, wyksztalcenie i
    takie tam, odpadja w przedbiegach, kiedy w gre wchodzi grubosc portfela..?
    Wiesz Marcinku, to tylko moj scenariusz, ale wy mezczyzni juz tak macie, ze w
    takich sytuacjach, glowa bardzo czesto przegrywa z milym organem miedzy nogami.
    Co prawda jest jeszcze jedna opcja...ze pani czarna wcale nie jest taka wredna
    suka, ze pod maska wampa kryje sie wrazliwa, ciepla, cudowna kobieta...ale to
    juz inna bajka....
  • Gość: aa IP: 217.168.132.* 21.01.05, 12:20
    Jesteś cholernie niezdecydowanym facetem ;((( albo blondynka albo latynoska ;)))
    tylko nie próbuj nikogo oszukiwać bo zostaniesz SAM ;)))Powodzenia ;)))
  • Gość: Marcin IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 14:02
    Dzięki lion-and-the-cobra. Masz rację, gdyby mnie ta czarna tak nie wzięła, nie
    było by tutaj nawet tego tematu. Po twoim liście byłem nie tyle wstrząśnięty
    ile naprawdę zdołowany. Zrobiłbym z siebie idiotę, gdybym napisał wcześniej
    jaki miałem naprawdę plan. A o czym myślałem? Na poważnie myślałem od dwóch.
    Perpektywa sypiania z dwoma kobietami w jednym czasie zastanowi każdego faceta,
    wyobraź sobie jakie dreszcze czułem na myśli że np. rano moja blondynka,
    wieczorem ognista czarna. Jestem w pełni świadomy konsekwencji, szybko wyszłoby
    szydło z worka. Zrobiłbym z siebie strasznego chama. Mimo że przyszłaby
    refleksja jak mówisz, one byłyby bardziej załamane, już to czuję. Przecież moja
    to by się rozpłakała przy mnie, znam ją. Wiesz, to byłby chyba dla mnie
    najbardziej wstrząsający widok, oj sku..el byłby ze mnie to prawda. Próbuję
    się tego pozbyć, kurde gdyby to chociaż było tak, że ja lecę na czarną, a ona
    mnie olewa. Myślałbym o niej czasami i tyle. ale to ona mnie tak pobudza swoim
    zachowaniem i to nie jest zwykłe drażnienie się i głupie flirtowanie. Jak ja to
    tak wyraźnie widzę, to inni pewnie też. Czasami się boję, że moja coś wyczuwa,
    bo kobiety są bardzo spostrzegawcze z natury. Jeszcze mi nie przeszło, bo nie
    moge spać z pożądania i mam w ogóle problem ze skupieniem. Jeszcze się odezwę.
    Dzięki.
  • Gość: Wredna IP: *.toya.net.pl 22.01.05, 14:43
    Co Wy macie do "wrednych" kobiet? One są takie na pierwszy rzut oka - np. ja mam
    opinię wrednej s..i, choć w głębi duszy wcale taka nie jestem - jestem po prostu
    ładna i nie nalezę do tych miłych panienek które się bez przerwy uśmiechają.Jak
    ktoś mnie dobrze zna to wie ze moze na mnie polegać i tak dalej. Czasami można
    się pobawic jakimiś chłoptasiami szczegolnie jak na takich bardzo pewnych siebie
    wyglądają(ale zawsze pamiętam o tym ze jakiś facet moze również zabawiać się
    moim kosztem).Nie ranię ludzi których szanuję.
    A najlepsze jest to ze jak jestem "niemiła" to to strasznie kręci kolesi.. hah
    A propos tego dualizmu jesli chodzi o spojrzenie na kobiety - uważam ze jak już
    bede dobrą żonką to połączę modliszkę z aniołkiem :) A moj facet chyba też
    bedzie miał zróżnicowany charakter - bo nie ma nic gorszego niż przewidywalni
    partnerzy.
  • Gość: Salamandra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.05, 11:58
    Coz, albo to blondyna z czarna maja plan na sprawdzenie Twej lojalnosci
    wzgledem aktualnej, oficjalnej partnerki, albo czarna nie jest prawdziwa
    przyjaciolka, albo po prostu chce sie sprobowac, tzn. sprawdzic czy dziala na
    kazdego faceta, a w chwili gdy mialoby juz do czegos dojsc i tak by sie
    wycofala w imie przyjazni z tamta (niektorym babkom wystarczy swiadomosc, ze
    MOGLO do tego dojsc...). Ja bym sie trzymala tej blondyny. Moj chlopak
    twierdzi, ze innej nie bylo podczas trwania naszego zwiazku-2 lata, ale ze
    mysli zawsze sa, tylko ze on sie kontroluje!
  • Gość: Karolina IP: *.toya.net.pl 27.01.05, 21:32
    Wiesz Marcinku,piszesz o swojej dziewczynie jakbyście byli
    stereotypowym "starym dobrym małżeństwem".Zawsze zastanawiałam się,jak ludzie
    dopuszczają do takich sytuacji między sobą-niby się kochają(albo nawet
    kochają),ale nia ma pasji.Piszesz o czarnuli tak,jak młody facet powinien
    myśleć o SWOJEJ dziewczynie-tej,która jest jednocześnie miła,dobra i
    kochająca,ale i dba o ten pieprzyk,tak potrzebny w związku.Może nie jest Ci z
    nią dobrze.Ktoś wyżej napisał,że decydując się na czarną rezygnujesz z
    potencjalnej żony..Proszę,czy żona zawsze kojarzyć się będzie z kurą
    domową,miłą,będącą uosobieniem dobroci,czekającą z szarlotką na powrót męża z
    pracy,a kochanka z ogniem i boskim seksem?Ja zamierzm dla mojego chłopaka być
    połączeniam tych kobiet i kochać się z nim na stole kuchennym po zjedzeniu
    upieczonej przeze mnie szarlotki,ale to już temat na nowy wątek.Widać,że w
    związku z brakuje Ci ognia,a myśl,że brunetka Ci go da,nie opuszcza Cię.Tylko
    że to nieuczciwe,że kochając się z blondi będziesz myślał o innej,związek i
    miłość to oprócz pasji także oddanie.Wygląda na to,że pójdziesz z czarnulką do
    łóżka,ale jak postawisz sprawę jasno,to wszystko ok.A tak w ogóle,to nazywanie
    jej"przyjaciółką"to nieporozumienie,jaka z niej przyjaciółka,ja już dawno dałam
    sobie z takimi spokój,dziewczyny są zbyt dużymi intrygantkami i rzadko bywają
    przyjaciółkami.Nie kręć z nimi,bo żle się to skończy,dla nich i dla
    Ciebie,byłbyś ostatnim(no właśnie,niestety nie ostatnim)chamem.Pozdrawiam,życz ę
    powodzenia,napisz,co się u Ciebie zmieniło.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 12:40
    Właśnie napisz, bo też było nie było chciałbym się dowiedzieć jak to poszło
    dalej. Jeśli nie piszę za późno, wiedz że może Cię taka zabawa wpędzić w bardzo
    ciekawe kłopoty. Bo tak jak seks jest największą przyjemnością dostępną
    człowiekowi, tak jest równocześnie największym gów..m jakie istnieje. Bo twoje
    maxymalne szczęście z czarną, może się obrócić o 180 stopni. Zostaniesz sam,
    oprócz bardzo miłych wspomnień będziesz czuł również troszkę coś innego...Ale
    jeśli chcesz sprawdzić co, proszę bardzo. A rozmawiałeś w ogóle ze swoją czego
    ty tak naprawdę chciałbyś w łóżku? Wracając możesz zostać sam jak palec później
    ze swoimi myślami, możesz stracić szacunek naprawdę wartościowych osób. Na
    razie.
  • Gość: blondinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 23:46
    Myśle że dla czarnej bedziesz tylko zdobyczą.. w końcu to "coś" zdobyć faceta
    swojej "najlepszej" przyjaciółki. Udowodni tym sama sobie że jest od niej
    lepsza bo potrafiła cie jej odebrać, dla niej zaryzykowałes swój związek.
    Poczuje sie the best. Przespisz sie z nia raz, spełnisz swoje marzenie.
    A nastepnego dnia pójdzie do blondynki i opowie jej z płaczem jak to ja
    uwiodłes..
    Znałam taka dziewczyne.
    Oby było ich jak najmniej.
    Pozdrowionka, 3mam kciuki, powodzenia.
  • Gość: Eternity IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 29.01.05, 00:17
    ha, spać z dwoma, z dwiema..ten dreszzczczczcz emocji.. to fantastyczne
    urozmaicenie..mialam faceta, na ktorym mi nie zalezalo, ale jemu tak, mialam
    tez mojego Pana Ex, ktorego kochalam dlaej, ale on mnie nie.. ja
    wykorzystywalam tego pierwszego, ten drugi wykorzystal mnie, ciekawe, kto w
    JEGO tym trojkacie wykorzystal :P

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.