• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

CZY Z GADZACIE SIE Z MOJA OPINIA?tanczacy facet Dodaj do ulubionych

  • 30.04.05, 21:40
    dla mnie tanczacy facet jest pedalkowaty i smieszny nawet jak dobrze tanczy
    to kojarzy mi sie z gejem, natomiast kobieta fajnei wyglada tanczac al enie
    facet!!! ja osobiscie nie nawidze tanczyc nie umiem i nigdy w zyciu nie
    zatancze, a co wy sadzicie o takich facetach ktorzy tancza?
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 21:50
      są super jak tańczą dobrze
      • 01.05.05, 10:08
        no jak ot nie tanczyc?
        przeciez po co mi facet co podpiera sciany ciagle?
        to juz wole isc sama i chociaz sobie poflirtuje spokojnie
        ma tanczyc i sie nie wstydzic w koncu praktyka czyni mistrza
    • Gość: eLSiEl IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 30.04.05, 22:41
      Dla mnie każdy prawdziwy mężczyzna powinien umieć tańczyć. Sama uwielbiam
      taniec i nie wyobrażam sobie, żeby mój facet nie potrafił tańczyć. To hańba dla
      narodu!
    • Gość: kali IP: *.ztpnet.pl 30.04.05, 23:22
      Dla mnie ogolnie malo kto potrafi tanczyc. I sam czasem tanczac zdaje sobie
      sprawe, ze smiesznie wygladam, ale fajnie jest sie poruszac. :)
    • 01.05.05, 09:10
      Trzeba odróżnić dwie sprawy:

      1) taniec jako taniec towarzyski (latino, rumba etc.)To jest sztuka i jeżeli
      się ją opanuje - nie ma w tym nic z idiotyzmu.

      2) i gibanie się na parkiecie w wersji:

      a) dresiarskiej - unosimy jedną reke w góre i palcem w rytm muzyki pokazujemy
      swoje IQ <50
      b) kulturystyczno-odżywkowej - bierzemy dowolną panienke za biodra i tłumiąc
      jej reakcje prężymy kark aż ofiara przestanie walczyć (można to robić w rytm
      muzyki)
      c) studenckiej - nie ważne jak, ważne żeby papieros nie wypadł
      d) Don Kichota. To kolesie którzy czały czas walczą z niewidzialnym wrogiem.
      e) obserwatorsko-zachowawczej - jak muzyka szybka to patrzymy na laski
      wykonując obroty biodrami, a jak wolna to zjazd do baru bo jeszcze którejś
      wpadnie do głowy pomysł z nami tańczyć.
      f) nic mi wiecej do głowy nie przychodzi ale pewnie znalazłoby się jeszcze
      kilka kategorii

      Wiec jesli piszesz tańczyć i myslisz o drugiej wersji z polskich dyskotek to
      masz racje - facet nie powinien tańczyć (tylko co by robiły wtedy dziewczynki
      hrhrhrh)
      • Gość: bajka228 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 11:57
        jest jszcze wersja <<pseudohausowa>>(jesli chodzi o wersje 2) - facet
        podskakuje nie koniecznie w rytm muzyki do gory jakby go podloga paczyla w
        stopy.
        i opcja na <<gluchego>> - to widzialam na imprezach domowych - facet tanczy z
        panienka wolny kawalek a pozniej jak zaczyna sie nastepny szybki to on nadal
        tanczy z nia jakby tamten sie jeszcze nie skonczyl. trzyma reke na miejscu
        gdzie koncza sie plecy partnerki, druga reka przyciska dziewczyne do swojej
        klaty tak , ze biedna ledwo oddycha.

        w kazdym razie zgadzam sie innymi, ze jesli facet umie dobrze tanczyc to niech
        tanczy. jesli nie to nie.
        • Gość: kali IP: *.ztpnet.pl 01.05.05, 13:58
          > tanczy z nia jakby tamten sie jeszcze nie skonczyl. trzyma reke na miejscu
          > gdzie koncza sie plecy partnerki, druga reka przyciska dziewczyne do swojej
          > klaty tak , ze biedna ledwo oddycha.

          No, bo dziewczyna jest niemowa i nie moze powiedziec 'pusc mnie' czy cos w tym
          stylu. Widocznie jej to pasuje skoro dalej tak trwa.

          > w kazdym razie zgadzam sie innymi, ze jesli facet umie dobrze tanczyc to niech
          > tanczy. jesli nie to nie.

          Dlaczego? Jak ktos lubi to niech tanczy i ma w dupie to czy ktos na niego patrzy
          czy nie.
          • Gość: Asia19 IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.05, 20:02
            Nie wiem dlaczego,ale kazdy,podkreslam KAZDY moze tanczyc,tylko nie moj
            facet...Moi kumple tez nie sa krolami parkietu,ale kiedy na ten parkiet wchodzi
            moj Misio,ja...z niego schodze.
        • Gość: Neska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 14:49
          hehehe przyznam się,że nie raz ze swoim facetem tańczyłam właśnie na "głuchego"
          i podobało mi się to ;) Działo się tak zwłaszcza wtedy gdy nie byliśmy jeszcze
          ze sobą a razem znalezlismy sie w klubie :] Tanczylismy razem na wolnym kawałku
          a potem zaczęło lecieć coś szybko.My jednak dalej tańczyliśmy do siebie
          przytuleni,chcieliśmy aby ta chwila trwała wiecznie,chcieliśmy jak najdłuzej
          byc tak blisko siebie.Tego,ze muzyka była szybka ani innych ludzi w ogole nie
          dostrzegalismy.Bylismy tylko my.Wieć ja mysle,ze takie tanczenie
          na "głuchego"wcale nie jest takie złe a nawet jest w tym cos magicznego :]
          Pozdrawiam serdecznie :))
          • Gość: bajka228 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 15:00
            no jasne... czasem faktycznie widac po parce, ze oboje chca byc blisko siebie
            jak najluzej. pozdrowki Neska :)
            • Gość: Neska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 15:47
              Dziekuje za pozdrowionka i odwiedzeczam sie tym samym Bajka :)
              3maj sie cieplo :)
              P.S ale ja mam dzisiaj fajny humorek az spiewac sie chce ;))
              Życze wszystkim udanego dzionka :))))
    • Gość: ruda IP: *.krzeszowice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 12:18
      Mnie i wielu z moich koleżanek podoba sie jak facet tańczy...jak oczywiście
      robi to pod rytm i nie tylko gdy jest to hip-hop albo techno!Wtedy myślimy
      sobie:"Ale fajnie by było z nim zatańczyć,reszta to by chyba padła"Itp...i
      nawet nie wiesz jak babą żal tyłek ściska jak któraś tak fajnie tańczy z
      facetem,jak tak się fajnie zgrywają i ładnie to wygląda!!!A nie: baba tańczy a
      facet nie,bo nie umie albo myśli,że to pedalskie!!Myślę,ze jak nie będziesz
      tańczył nigdy to w końcu Twoja baba będzie tańczyć z innymi facetami i dopiero
      będzie CI głupio...Faceci pokażcie,że nie jesteście tylko do sexu i otwierania
      zębami piwa--->pokażcie też,że umiecie sie dobrze bawić również tańcząc!!JA
      JESTEM ZAAA
    • Gość: anusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 14:15
      A mnie podnieca widok fajnie tańczącego faceta, a jeszcze jak tańczy ze mną
      ooohhhhh..........Szkoda tylko , że takich "okazów" jest bardzo bardzo mało ;(!
    • Gość: diabeł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 19:38
      hmm, ktoś w ogóle tutaj powiedział o tańcu, czy mówicie tylko o gibaniu się w rytm jakiejś muzyki. walca nikt nie zna? :) facet tańczący walca chyba nie wygląda po pedalsku (jeśli tańczy z kobietą).
      • Gość: taniec :| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 21:07
        Ja tańczyć tez nie umiem i nie lubię, bo wiem ze głupio wyglądam wiec wole
        zaoszczędzić ludzia przykrego widoku :] . Czasami tańczę, ale tylko jak już
        wypije :] i z koleżankami na jakiś „swoich” imprezach gdzie są sami znajomi,
        ale to i tak rzadko. ·Ale chciałem napisać o czymś innym NAJTRAGICZNIEJ wygląda
        jak kolesie próbują „wyrwać” dziewczynę na parkiecie zawsze mnie to bawiło i
        ostatnio byłem na jednej dyskotece siedziałem sobie przy piwku i podziwiałem
        parkiet nie powiem dziewczyny jak dziewczyny jedne nieco niepewnie, ale ruszały
        się w miarę przyzwoicie inne normalnie a jeszcze inne jak z teledysków na MTV
        jak taka w aucie albo domu się potrafi ruszać jak na parkiecie ma takie
        ruchy ..... sorka rozmarzyłem się trochę :] ale chodziło o chłopaków,i miedzy
        tymi dziewczynami pełno kolesij ruszają się gorzej niż źle zero wyczucia rytmu
        do każdej piosenki „cierpią” sobą tak samo i oglądają dziewczyny i kombinują
        jak tu się do którejś „zbliżyć” wygląda to ........ sam nie wiem jak mam to
        nazwać .
        A taniec mi się podoba wtedy, gdy tańczy ktoś, kto naprawdę umie i do tego
        ta „para” nie tańczy ze sobą pierwszy raz, bo jak są 2 osoby, które umieją
        tancznyc, ale nigdy ze sobą nie tańczyli to tez nic z tego nie wyjdzie.
        • Gość: salsero... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 15:04
          > A taniec mi się podoba wtedy, gdy tańczy ktoś, kto naprawdę umie i do tego
          > ta „para” nie tańczy ze sobą pierwszy raz, bo jak są 2 osoby, któr
          > e umieją
          > tancznyc, ale nigdy ze sobą nie tańczyli to tez nic z tego nie wyjdzie.

          Jeśli naprawde potrafią tańczyć to im wyjdzie - setki razy tańczyłem z
          dziewczynami, które widziałem pierwszy raz na oczy. I było super. Tak miałem na
          pewnej salsotece w Madrycie, jeden taniec i następna dziewczyna. I za każdym
          razem byłem jak w niebie :) A dziewczyny, których faceci nie tańczą potrafią
          być baaardzo gorące ;) (bardziej nawet niż te wolne).
          Dodać tylko mogę, że najlepsze dziewczyny poznałem właśnie w tańcu - łącznie z
          tą, z która teraz jestem - taniec jest dla mnie idealnym lekarstwem na smutki -
          i to nie taki przytulany ale zakręcony na maxa...
    • Gość: Usagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 11:39
      Wedlug mnie nie masz racji. Uwielbiam dobrze poruszajacych sie facetow!!!Sa
      niesamowicie seksowni!
    • 02.05.05, 12:44
      Taniec jest dla ludzi. Sam tańczyć nie potrafię co nie znaczy że nie chciałbym.

      Zgadzam się z podziałęm na taniec rozrywkowy i tzw. towarzyski (taki jak na
      pokazach) - ten drugi jest rzeczywiście makabrycznie pedalski.
    • Gość: asia IP: *.sie.vectranet.pl / 81.15.181.* 03.05.05, 16:48
      Ja bardzo lubię jak faceci tańczą niektórzy tak fajnie tyłeczkię kręcą
      heh:):):):):):):):)!!!!!!!!!!!!!! papatki
    • Gość: jaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.05, 09:53
      hmm...nie mam nic do tańczącego faceta!! ale mój też mówił że nigdy nie
      zatańczy i jak szliśmy na studniówkę to obrazony byl i zapewniel ze tanczyc nie
      bedzie, ale jednak wyszlo inaczej i bardzo zadowolony byl...a tez mowil ze
      pajaca z siebie robic nie bedzie...pozdrawiam
    • Gość: dada IP: *.abcdata.pl 04.05.05, 13:34
      zgadzam sie z toba, mam te same odczuia jak widze tanczacego goscia,wydaje mi
      sie malo meski i taki..."przekrecony" nawet jesli wg standardow tanczy on
      niezle...coz takie skojarzenia i nic na to nie poradze,aha wyjatkiem jest wolny
      taniec - przytulaniec:)) wtedy przechodzi.
    • 04.05.05, 13:51
      A ja baaaardzo lubię tańczących facetów i to właśnie w towarzyski sposób ;)
      Sama tańczyłam towarzyskie, potem salsę i powiem Wam wszystkim : faceci wcale
      nie byli spedaleni (no może tylko czasami na tych pokazach i turniejach nie
      wyglądają najbardziej męsko, no ale kobietom na takich turniejach też można
      wieeele zarzucić - a konkretnie nadmiar wszystkiego: rzęs, brokatu, solarium
      itd.). Generalnie jestem za i uwielbiam tańczyć z tańczącymi facetami.

      Ha! A słyszeliście, że są takie kobiety, które po tym jaki facet jest na
      parkiecie sądują, jakim jest kochankiem... hm...?

      Pozdrawiam cieplutko!!!
    • Gość: Agata IP: 80.51.57.* 26.05.05, 20:38
      moj facet tanczy cudownie i na pewno nie jest gejem:P uwielbiam z nim tanczyc:P
      • Gość: sajko IP: *.tvk.torun.pl / 217.173.176.* 26.05.05, 20:39
        ale tańczy taniec brzucha?
    • 27.05.05, 07:28
      Tańczący facet jest pedałkowaty??? Bzdura. To wręcz gatunek na wymarciu. A
      jeszcze jak tańczy taniec towarzyski to już w ogóle cud, miód i orzeszki :) A
      jak się poruszają... Tylko jedna rzecz-facet musi umieć w tańcu prowadzić.
      Wtedy jest facetem :)
      • 02.06.05, 20:51
        Zgadzam się. To, że facet potrafi tańczyć nie oznacza, że jest gejem.
        Raczej, że jest wrażliwy. :)

        --
        "Miłość może być czasem magiczna. Ale magia może być czasem... iluzją."
        Javan
    • Gość: netQa IP: *.acn.waw.pl 27.05.05, 08:29
      Naucz się tańczyć zamiast krytykować innych. Pozdrawiam
      • Gość: netQa IP: *.acn.waw.pl 27.05.05, 08:31
        i nie zgadzam się z Twoją opinią
    • Gość: Aneta IP: *.eia.pl 27.05.05, 09:00
      Całkowicie sie z toba zgadzam. Brzydza mnie tanczacy faceci i machajacy dupami
      przed publicznoscia! To jest ohydne! A najbardziej załosne jest chyba to , ze
      dziewczyny tak sie podniecaja i piszcza na widok tych gejów. Brak słów.........
    • Gość: A. IP: *.chello.pl 01.06.05, 23:20
      Rzeczywiście oglądając pokazy sportowych par tanecznych czasem mam mieszane
      uczucia (te stroje, przesadnie wystudiowane ruchy, hmm). Ale w "realu" facet
      który nie przesadza z ruchami bioder i ogólną "autoekspresją", a do tego jeszcze
      wie co to rytm (baaaardzo przydatne :))) od razu ma u mnie dodatkowe punkty.
      Wydaje mi się, że to świadczy w pewien sposób o poziomie faceta: nie boi się
      swoich kolegów (czy kogo tam oni się boją), poświęcił trochę czasu żeby poznać
      kilka kroków, nie jest jakąś ofiarą (umie kobietę poprowadzić). To jak
      certyfikat ISO - lepiej go mieć niż nie:))
      • Gość: lepszy tanczacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 11:00
        nie rozumiem toku rozumowania ludzi ktorzy mysla ze tanczacy facet to nielalze
        synonim geja!moze tak jest dlatego ze zyjesz w polsce.gdybys byla chocby w
        hiszpanii czy na kubie zobaczylabyc ze tanczacy facet to chleb codzienny. i to
        w dodatku tanczacy nie byle jak.dla mnie nie ma nic lepszego niz dobry partner
        do tanca,to rzeczywiscie swiadczy o poziomie czlowieka.i bynajmniej nie mowie
        tu o facetach ktorzy podryguja w rytm techno na wiejskiej potancowce.
    • Gość: Coco IP: 83.168.75.* 02.06.05, 12:07
      Moj facet tanczy breakdance i wcale nie uwazam, ze jest "spedalony", a wrecz
      przeciwnie - jestem z niego dumna i czasami wstydze sie sama za siebie, ze on
      tak ladnie sie porusza a ja stoje jak jakis kolek i probuje nasladowac jego
      ruchy :)
    • 02.06.05, 16:56
      No coz, to Twoje skojarzenia.
      Chodze do klubow przynajmniej raz w tygodniu i czasem zdarza mi sie isc
      zupelnie samemu - tylko dlatego ze wlasnie lubie tanczyc. Mam dziewczyne,
      naprawde niezla laseczke, nie podrywam dup na imprezie i jesli komukolwiek nie
      podoba sie moj dens masta stajl, to jest to tylko problem otoczenia, i nie
      zmierzam sie tym przez sekunde przejmowac. Ja poprostu uwielbiam tanczyc. I
      uwielbiam tanczyc samemu - bo nie chodze na imprezy, zeby sie pokazac, tylko
      zeby sie wybawic.

      Faktycznie, najbardziej zalosni sa kolesie, ktorych ktos juz tu opisywal -
      wpadaja poderwac na taniec jakas panne, chociaz ni ch..a nie potrafia sie
      ruszac. Na imprezach jest ogolnie fajnie nawet jak muza jest slaba, bo mozna
      zasadzic sie w lozy szydercow (to taka moja niezdrowa przyjemnosc). A czasem
      jest naprawde na co popatrzec. Ostatnio w warszawskim klubie H... widzialem 2
      gosci, ktorym sie wydawalo, ze tancza jak Justin Timberlake. Nie zebym uwazal
      tego lalusia za idola, ale kolesie odstawiali taka szopke, ze nie moglem sie z
      miejsca ruszyc. Ubrani w stylu elo_ziom_hiphop, a ruszki mieli takie zabawne i
      probowali nawet jakichs ukladow tanecznych (sic!) i pokazywali sobie rozne
      ruchy! Bylo tez 3 gostkow niedawno, probujacych swoich sil w krumpingu
      (zainteresowanych odsylam do kawalka Galvanize" Chemical Brothers). Tak
      nieskoordynowanych i paskudnie arytmicznych wygibasow nie widzialem dawno (wiem
      jak wyglada krumping i wiem, ze nie wyglada tak, jak im sie wydaje).

      Jesli chodzi o taniec, to oczywiscie wszystko zalezy od muzyki - house'u i
      rocka na imprezie nie zniese. Najlepsze jest disko 70, hiphop, bigbeat, klubowe
      soule, te klimaty. Wtedy moge zniszczyc parkiet.

      Pozdr,
      Methinks
      Da boogie mastah

      --
      The Great Cornholio
      • Gość: tanczcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 16:59
        a widzieliscie kiedys faceta tanczacego SALSE?? to jest dopiero widok! i to w
        jak najbardziej pozywywnym znaczeniu;)
    • Gość: cari33 IP: *. / *.B2.srv.t-online.de 02.06.05, 18:06
      Facet potrafiacy tanczyc to skarb,ale rajstopy u tych z baletu mnie odrzucaja-jest to oblesne i
      przynajmniej dla mnie pedziowate.
    • 02.06.05, 18:40
      nigdy w zyciu nie zgodze sie z Twoja opinia! facet, ktory tanczy to skarb... a
      nie homoseksualista
      • Gość: mniaaam<bujam sie> IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 02.06.05, 19:28
        jak facet potrafi tańczyć to ma u mnie z góry ogromnego pluska!!!!

        tańczyć, znaczy równierz dobrze się bawić, jak nie chce/nie umie tańczyc.... to
        kicha.....

        jesli juz nie umie to niech przynajmniej sprobuje sie nauczyc.....

        autorko tego postu niedogadałybyśmy się :/
        może sama nie umiesz tańczyć i to co piszesz tu wynika z kompleksów....
        • Gość: xxt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 23:42
          No właśnie: co i rusz czytam żale dziewczyn narzekających, że ich partnerzy nie
          chcą/nie umieją/nie lubią tanczyć. Tymczasem z autopsji znam sytuację odwrotną:
          ja uwielbiam tańczyć i - wydaje mi się - nie najgorzej mi to wychodzi,
          natomiast moja dziewczyna tańczyć nie lubi. I to nie o to chodzi, że ze mną:
          nie lubi w ogóle! Na imprezach namówienie jej do wyjścia na parkiet graniczy z
          cudem - i schodzimy z niego jeszcze szybciej - bo ile można się bawić słuchając
          narzekania: "jest mi gorąco", "jest mi niewygodnie", "co to za miny robisz".
          Próba zapisania na kurs tańca (po wielotygodniowych namowach; oczywiście
          wszystko opłacone przez mnie) - totalna porażka: wzbudzająca się agresja,
          awantury podczas zajęć, utyskiwanie: "jak tę rękę trzymasz", "nie umiesz
          stawiać kroków", "pomyliłeś się" (choć z reguły po konfrontacja z prowadzącym
          zajęcia pokazuje, że to nie ona ma rację...) itd. Przy tym wszystkim - poza
          tańcem - inne sprawy w związku układają się, o dziwo, znakomicie.
          Drogie Panie, lubiące tańczyć - może coś poradzicie, jak skutecznie przekonać,
          zachęcić, namówić???
    • Gość: chinka_czikulinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 17:32
      facet, który obłędnie tańczy(może nawet wyglądać "średnio") jest wg mnie sto
      razy bardziej pociągający niż olsniewający przystojniak, który na parkiecie
      porusza się jak słoń w skladzie porcelany.
    • 05.06.05, 00:23
      dla mnie bardzo wazne jest jak facet tanczy!!musi umiec tanczyc inaczej do
      niego nie pasuje i nigdy sie z nim nie pokaze na imprezie!!
      • Gość: ergf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 12:13
        zależy jak kto tańczy, taniec męski musi sie różnić od damskiego, dlatego ruchy
        bioder odpadają!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.