• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ona robi loda mu bo... Dodaj do ulubionych

  • 10.07.05, 17:35
    Drogie Panie, tak się wszystkie obruszacie że robienie loda to poniżająca
    czynność... a czy Panów nie poniża minetka? Mam zatem pytanie: która z Was
    jawnie się przyzna do tego, że uwielbia obciagać i bynajmiej nie czuje się
    przez to gorzej? Osobiśćie kiedy ja robię mojemu facetowi fellatio czuje się z
    tym świetnie i chyba nic w życiu nie da mi poczucia takiej władzy jak w tym
    danym momencie. Wg mnie tą umiejetność powinnio się dokształcać w każdym
    momencie. Panowie co o tym sądzicie?
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Gość IP: *.domena.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.07.05, 17:46
      Nono ... moja dziewczyna często mi ciągnie loda : - ) To nie jest wcale
      poniżające przynjamniej dla mnie
      • Gość: malenka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 12:59
        uwielbiam to robic mojemu facetowi...a jemu to sprawia bardzo wlk przyjemnosc
        dlatego jeszcze bardziej mnie to kreci ;)poza tym maksymalnie Go KOCHAM i moge
        dla niego robic wszystko!!! :)
        • 13.01.06, 14:16
          Bardzo fajna sprawa dla mnie no i chyba przede wszystkim dla niego.
        • 04.04.06, 12:08
          kiedyś też wydawało mi się ze będę czuć sie strasznie poniżona robią dobrze facetowi....najpierw on zaczął pięscić mnie tam języczkiem do niczego nie namawiając......i dopiero po jakimś(niedługim)czasie poczułam sie jakos nie fair,że biorę wiecej anizeli daję....:)teraz czuję się cudownie wiedząc,ze sprawiam taka przyjemnosc mojemu mężczyźnie,wiem,że on mnie szanuje i uwielbia maxymalnie i to mnie wręcz dowartościowuje:))kwestia zaufania i przełamania sie:)
          • 04.04.06, 13:28
            Dzięki all_she za odpowiedź na moje pytanie:) (Jako jedyna to zrobiłaś:(. Może
            jeszcze któraś z pań odpowie przy okazji;)).
            Do Stokrotki101:
            Szczerze musze się przyznać, że pierwszy raz słyszę, żeby facet odmawiał takich
            nieziemskich przeżyć, ale skoro są problemu to się nie dziwie... Pierwszy raz
            też się spotykam z nadwrażliwością:/. Co robisz i co się dzieje "Skarbowi"
            Twojego partnera?:|.
            Do Angelka69:
            HeHe w Twojej sytuacji było prawie tak samo jak u mnie:). A raczej ja zaczełem
            zadawalać swoją partnerkę i potem ona zaczeła się odwzajemniać:). Lubie jej
            dogadzać w ten sposób:D Niestety ostatnio nie mam okazji ani na jej zadawalnie,
            ani ona mnie:( Może to się zmieni w najbliższym czasie:P. Mam nadzieje:D.

            To mam jeszcze jedno pytanie do Pań: W jakich pozycji/cjach dogadzacie swoim
            partnerą (fellatio) i jaka jest Wasza ulubiona pozycja/cje, w który Was partner
            zaspokaja (cunnilingus)

            Pozdrawiam!
          • Gość: bxxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 19:41
            uwielbiam brać do ust penis mojego chłopaka on jest taki delikatny, co to za
            miłe i przyjemne uczucie nie mogę sie doczekać kiedy znowu to zrobię, a będzie
            to za jakieś 2 miesiące:(
    • Gość: aga IP: *.amg.gda.pl 10.07.05, 17:54
      Nie ma nic w tym przyjemnego. Jeśli to robia to tylko po to, żeby nie stracic
      partnera. Naga prawda. On zawsze moze sie zwrócic o "loda" do Twojej koleżanki,
      jeśli Ty mu nie zrobisz. Stąd..kazda się boi odmówić.
      Pozdro. Agnieszka.
      • 10.07.05, 18:13
        hmmm nie uważam że robie to bo jestem w pewien sposob zmuszana przez podświadomy
        szantaż psychologiczny, robie to bo lubie
        sa czasem dni kiedy nie mam ochoty na lodziki i kiedy moj facet o to prosi to mu
        odmawiam, z drugiej strony Aga popatrz na to w ten sposob ze o minetke tez
        mozesz poprosic swojego kolege jesli facet ci odmowi.... moze dlatego moj facet
        nigdy mi nie odmawia ;-)
        • Gość: limb bizkit IP: *.eia.pl 10.07.05, 18:30
          moja kobieta robi mi loda kiedy ma na to ochote ja jej nie zmuszam!!tak samo
          jest z minetką!masz racje wiele kobiet sie obrusza ze robienie loda jest
          poniżające ale jak im się robi minetke to nie mają nic przeciwko!!pozdrawiam
          • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 18:46
            A z takimi to się nie spotkałam.
      • Gość: chiński szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 18:37
        To na Medycznej w Gdańsku są dzisiaj takie zwyczaje?
        Agnieszko, powinnaś chyba zmienić towarzystwo - od sytuacji, którą opisujesz
        jest tylko parę kroków do seksualnego niewolnictwa.

        • 17.12.05, 18:57
          i siedza takie glupie pindzie ktore nawet nie zadza sobie trudu logowania i za
          nasze pieniadze w godzinach pracy pieprza o obciganiu, za taki serwis jaki
          dostajemy w szpitalach to uwazam ze lekarze a wszczegolnosci piguly zarabiaja
          za duzo!
          • 18.12.05, 01:20
            hmmm informatykiem nie jestem aczkolwiek IP nalezy do Akademii Medycznej zatem
            gdzie tu sa pieniadze podatnika jesli ta "głupia pindzia"- jak ja nazwales
            wyrazila swoj poglad siedzac w swoim pokoju w akademiku?
      • 13.07.05, 17:47
        • 20.07.05, 00:45
          pozdrowienia dla Twojej :D
      • 09.08.05, 22:14
        Straszna motywacja... Jezeli facet ma isc do innej bo nie robisz mu loda to
        lepiej sama go zostaw.
      • 09.08.05, 22:17
        Straszna motywacja!!! Jezeli facet ma isc do innej bo nie robisz mu loda (swoją
        drogą nie lubie tego określenia), to może lepiej zostawic takiego idiotę?
        • Gość: aniolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.05, 22:17
          Robienie loda jest blee!Budzi we mnie niesmak.Gdyby chlopak zapytal sie mnie
          czy mu zrobie loda dostalby w morde i bym go rzucila.Czy tak naprawde
          najwazniejsza jest tylko przyjemnosc?Milosc mozna okazywac na inne sposoby.
          • 11.12.05, 00:19
            Aniołku albo jesteś jeszcze bardzo młoda albo masz duszę niepoprawnej romantyczki :)

            oczywiście nie demonizuję milosci jedynie do przyjemności fizycznej, aczkolwiek
            bądź co bądź pożądanie również wchodzi w zakres chemii/magii uczucia pomiędzy
            dwoma osobami, a jeśli kogos kochasz to starasz się mu umilić życie - czyż nie?
            fellatio jest jednym z lepszych "prezentów" jakie partner/ka (tutaj mówie
            ogólnie o związkach) może dać mężczyźnie

            jednak i tak sznuję Twoją opinię Aniołku na temat "robienia loda", pozdrawiam
      • 06.01.06, 22:24
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > Nie ma nic w tym przyjemnego. Jeśli to robia to tylko po to, żeby nie stracic
        > partnera. Naga prawda. On zawsze moze sie zwrócic o "loda" do Twojej koleżanki,
        >
        > jeśli Ty mu nie zrobisz. Stąd..kazda się boi odmówić.
        > Pozdro. Agnieszka.


        ale bzdura!!!!!!!
        moze nie kazda jest do tego stworzona i nie jest w tym dobra...
        lodzik dla faceta ktorego kochasz, to tak-wtedy to nie jest ponizajace!!!a nawet
        kreci, widzac jak go to jara!!:)ale ty facetow znasz-do kolezanki, o
        kurna...takim to nie rob...
      • Gość: kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.06, 22:51
        dziewczynko! Jak facet zwróci się o "loda" do koleżanki to w dupie z takim
        chłopakiem!!!!
        ja tam lubie=Di baaardzo się przy tym relaksuję=D
    • 11.07.05, 12:19
      mmmniam
      • 11.07.05, 12:27
        ja tam lubuie robic loda
        wczoraj M. poprosil mnie o to dwa razy a ja za akzdym razem sie zgodilam i
        zrobilam to z przyjemnoscia a dzis sama chetnie mu zrobie
        zreszta jak nie mam ochoty to mowie nie i on nie napiera
        coz zlego jest w robieniu loda?
    • 11.07.05, 12:31
      Ja uwielbiam mu to robić! Nie czuję się ponizona ani zniesmaczona, uwielbiam mu
      sprawiać przyjemnośc, obserwować jego reakcje, niesamowicie mnie one podniecaja!
      A on uwielbia sprawiać przyjemność mnie.
    • Gość: Waldek IP: *.ms.acxiom.com 11.07.05, 12:55
      nic dodac nic ujac.
      • 11.07.05, 14:20
        jak sie nie czerpie z seksu przyjemnosci to i to jest nieprzyjemne. mozna poznac
        kto naprawde lubi seks, kiedy w towarzystwie rzuci ktos cos o spermie, a laska
        mowi "fuj". no to jest odpowiedz! nieprawadaz?
        acha, chcialam powiedziec, ze ta duma z ktora niektore kobiety mowia, ze nie
        lubia ciala swojego mezczyzny jest nieuzasadniona hehe
        • 22.11.05, 22:31
          Oj nie jest to prawdą ;-)
          To, że kobieta nie lubi smaku spermy (to rzecz gustu!) nie oznacza, że nie lubi
          seksu, czy że w łóżku jest zimna jak lód.
          • 23.11.05, 22:21
            święta racja!!!
    • Gość: zadrzemiona IP: *.net-serwis.pl 11.07.05, 14:00
      Ja lubię pić sperme litrami
      • Gość: CeZ IP: 217.153.179.* 29.07.05, 16:14
        <lol>
    • Gość: miszczu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 14:03
      > Panowie co o tym sądzicie?
      Takiej dokładnej sytmetrii lodzik = patelenka chyba nie ma. W powszechnym
      odczuciu wciąż jest tak, że kobieta rozkładając nogi poddaje się komuś, a facet
      dostając się między nogi kobiety (obojętnie z czym - z językiem czy czym innym)
      bierze ją w posiadanie. Na podobnej zasadzie nie ma różnicy, jaką część swojego
      ciała kobieta udostępni dla instrumentu faceta - i tak on jest górą. Takie
      wyobrażenia chyba wciąż dominują, szczególnie w nieco starszym pokoleniu.

      Mnie osobiście spośród wszystkich rodzajów zabaw łóżkowych akurat na tym
      najmniej zależy. Nigdy nie odczuwałem tego w kategoriach dominacji i
      podporządkowania: ona klęka i bierze go do ust, no to chyba on triumfuje. Ale
      znowu ona może pozbawić go sprzętu, no to chyba ona rządzi. Takie myślenie jest
      mi całkowicie obce.
      I nigdy w żaden sposób nie sugerowałem żadnej dziewczynie, że powinna ustnie
      się mną zająć. Pomimo tego nie zdarzyło się, żeby jakaś się nie zajmowała.
      Nie wiem, dlaczego - może dlatego, że ja uwielbiam pieścić dziewczynę ustami i
      i językiem. Może dlatego partnerki mogły czuć się zobowiązane do "rewanżu"
      (choć dla mnie taka "presja" to nonsens). Jedne dziewczyny same mówiły, że
      bardzo lubią lodziki (np. wkroczyć do akcji, kiedy brałem prysznic,
      własnoręcznie umyć i już nie osuszać ręcznikiem, tylko od razu, jeszcze w
      kabinie zająć się "wojownikiem" obudzonym wskutek mycia, a potem... znów umyć
      go do czysta). Inne nic nie mówiły, a ja nie pytałem o motywację. Ale też nie
      zauważyłem, aby którakolwiek z moich partnerek robiła to wbrew sobie - na to
      nigdy bym nie pozwolił.
      Jedyne wyraźne różnice w zachowaniu dziewczyn dotyczyły ich podejścia do
      spermy - tu już było całe spektrum począwszy od pełnego entuzjazmu (czyli
      oblizywania się i komentowania zmian smaku w zależności od mojej diety) poprzez
      wszystkie stadia pośrednie aż do czegoś w rodzaju niechęci graniczącej wręcz z
      odrazą. W tym ostatnim przypadku akurat próbowałem rozmawiać i sugerowałem, że
      może niekoniecznie, że ja wcale nie muszę itd. I wtedy zdarzało mi się słyszeć
      w odpowiedzi np. coś w stylu: lubię ci "to" robić, podoba mi się i bardzo mnie
      podnieca, że doprowadzam cię do takiego stanu, ale nie lubię "tego", co
      zostaje. Jedna dziewczyna powiedziała mi nawet, że wspomnienia z takich
      momentów bardzo jej się przydają, kiedy zabawia się sama. Co więcej - kiedy
      chce już mieć orgazm (jak jest sama), zaczyna fantazjować o tym, że obficie
      oblewam spermą jej dekolt i twarz, chociaż w rzeczywistości nigdy do tego nie
      dopuszczała.

      I co o tym wszystkim sądzić?
      Nie wiem. Staram się jak mogę, ale nawet próbując wyciskać z siebie maksimum
      empatii, na jaką mnie stać, nie wiem, o co chodzi w tym biznesie. I nie
      ogarniam ścieżek, którymi podążają myśli kobiet.
      I chyba tak ma być.
      • 11.07.05, 20:57
        bo widzisz drogi miszczu p - kobieta to istota nieodgadniona :D,
        ale tak na powaznie to podobnie jest ze mną, uwialbiam robić lodzika ale gorzej
        juz się czuje jeśli do akcji ma wkroczyć sperma; muszę być w naprawdę świetnym
        nastroju aby zgodzić się na to by mój facet skończył w mojej buzi - na szczeście
        są na to pewne sposoby kiedy brak ochoty...
        z drugiej strony czuję pełną niechęć gdy widzę na filmach XXX dziewczyny
        dosłownie wymazane spermą, rozumiem iż niektóre z nas mogą to uwielbić ale nie
        wyobrażam sobie jak można później całować taką dziewczynę - mi by stała ta jej
        twarz umazana ejakulatem przed oczami a w żołądku by mi się przewracało... ale
        na szczęście każdy z nas lubi inne "smaczki"
        • 11.07.05, 21:27
          a czy facet obrazi sie jak kobieta wypluje sperme??
          --
          lepiej być nie może...
        • Gość: miszczu p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 01:08
          Bo widzisz, droga eriani, trudno brać poważnie to, co można zobaczyć w filmach
          X. Filmy te nie powstają w celu opowiedzenia historii miłosnej, ale w celu
          pokazania jak największej ilości zbliżeń kopulujących narządów. Prawdziwi
          aktorzy w "zwykłym" filmie potrafią pokazać namiętność i pasję przy pomocy
          spojrzeń, westchnień, zbliżeń dłoni tysiąc razy lepiej od "artystów"
          kopulujących jak króliki w filmach X.
          A pornole adresowane są zwykle do mężczyzn i służą jako akcesoria
          masturbacyjne. I dlatego celują wprost w najbardziej pierwotne instynkty i
          fantazje. Mówiąc wprost - w marzenia o zerżnieciu na wszelkie możliwe
          sposoby "wszystkiego, co na drzewo nie ucieka". W dodatku w tej branży aż do
          obłędu oszczędza się na wszystkim (porno to taka filmowa Biedronka czy Leader
          Price). Efekt jest taki, że jeśli pojawia się na ekranie jakakolwiek kobieta,
          to można być pewnym, że wcześniej czy później zostanie wyobracana jak tylko
          jest to możliwe - zasada w branży jest taka, że nie płaci się za pokazywania
          twarzy.
          A jako, że odbiorcami są mężczyźni, czyli wzrokowcy, "artyści" kopulują tak,
          żeby można było filmować zbliżenia penetracji. Wyłącznie dlatego pornole roją
          się od kompletnie idiotycznych pozycji, mających więcej wspólnego z aerobikiem
          niż z seksem.
          Zwróć uwagę, że wytrysk na twarz kobiety jest w pornolu tak samo obowiązkowy
          jak happy end w Harlequinie. I czasami wygląda to tak idotycznie, że trudno nie
          wybuchnąć śmiechem - "artysta" kopulujący z "artystką" wycofuje się i obiega ją
          w popłochu ściskając kurczowo w ręku fujarę, zeby tylko zdążyć spuścić się na
          jej twarz. I we współczesnym pornolu taki wytrysk zawsze oznacza to samo -
          symbolizuje dominację mężczyzny i przedmiotowe traktowanie kobiety. A
          to "zawdzięczamy" w dużej części ekspansji "kultury" (właściwie raczej zarazy)
          hiphopowej, która oprócz tego, że gloryfikuje przemoc, to jeszcze w dodatku
          przerażająco wręcz dyskryminuje kobiety. Często można zresztą zobaczyć, jak nie
          do końca jeszcze zobojętniałe (czy może po prostu nie dość naćpane) "artystki"
          nie potrafią w chwili kontaktu ze spermą pohamować odruchu obrzydzenia. Ale to
          nie przeszkadza, bo tak właśnie ma być - kobieta MUSI przyjmować wytrysk na
          twarz, bo taki jest kaprys i zachcianka mężczyzny, jej władcy. I nie ma
          najmniejszego znaczenia, czy kobiecie sprawi to przyjemność.
          Jak widać, pornole nie pokazują prawdziwego życia - ogromna większość ludzi
          pojmuje seks w zupełnie inny sposób. I właśnie dlatego filmy te powinny być
          przeznaczone WYŁĄCZNIE dla widzów dorosłych. Nie dlatego, że trzynastolatek
          może zobaczyć jak "to" wchodzi w "to", ale dlatego, że pornole przedstawiają
          kompletnie fałszywą, chorą wręcz wizję życia erotycznego. Dorosły człowiek,
          który sam już coś przeżył, doskonale to rozumie. Ale dwunastolatek, dla którego
          jest to pierwszy kontakt z seksem, już niekoniecznie. I później taki koleś może
          oczekiwać od swoich pierwszych partnerek (zwykle też młodziutkich dziewczyn)
          takich samych akcji, jakie widział w wykonaniu "bitches" w jakimś szmatławym
          pornolu. Nonsens.


          I jeszcze słowo do andapki.
          Facet nie może obrażać się na to, że dziewczyna nie chce połykać spermy. Tak
          samo jak nie może się obrażać, jeśli jego dziewczyna w ogóle nie chce, żeby on
          kończył w jej ustach. Jeśli facet wie, że Tobie nie sprawia to przyjemności i
          wolałabyś tego nie robić, a mimo wszystko nalega i nie chce ustąpić, dobrze się
          zastanów.
          Bo według mnie sypiasz z niewłaściwym facetem.
          • 13.07.05, 17:44
            miszczu p mądre rzeczy napisałeś ale nie ze wszystkim się zgadzam, otóż
            "zachowania pornolowe" nie tylko fascynują małolatów, znam kilku facetów w
            przedziale wiekowym od 23 do 35 lat, którzy (choć powinni wyrosnąć z pewnych
            zachowań i zrozumieć pewne sprawy) to z miłą chęcią zachowaliby się tak jak
            "artyści" filmów dla dorosłych i jedynie przytomne umysły ich życiowych
            partnerek doprowadzają ich do otaczającej nas rzeczywistości a wyprowadzają z
            życia filmów XXX
            • Gość: miszczu p. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 01:18
              eriani, trochę czytasz, ale trochę nie...
              Rzeczywiste fantazje to przecież nie to samo co urzeczywistnienie fantazji. Co
              najchętniej zobaczyłby facet, żeby doprowadzić się ręką do orgazmu, to jedna
              sprawa. A co z obejrzanych akcji chciałby wprowadzić w życie ze swoją
              partnerką, to już co innego. Dobrze ilustruje taką dychotomię przypadek
              dziewczyny, o której wspomniałem wcześniej. W każdej chwili mogła
              urzeczywistnić fantazję, ale nie chciała - przynajmniej nie ze mną. ;-)
              Ale wracając do facetów - w tym właśnie przejawia się to, że człowiek coś
              przeżył - potrafi takie dwie rzeczy rozgraniczyć.
              Ale młodzieniec, którego wyobraźnię ertoyczną ukształtowały pornole, a nie
              rzeczywiste kontakty z prawdziwą kobietą, może uważać za rzeczywistość to, co
              zobaczył w pornolu. Co jest (a przynajmniej może być) oczywistą receptą na
              katastrofę, grożącą w chwili, kiedy taki młodzieniec wreszcie dobierze się do
              prawdziwej kobiety.
              A odnośnie tego, co napisałaś o znanych Ci niedojrzałych egzemplarzach:
              1. co do zasady nigdy nie miałem wątpliwości - to kobiety dźwigają świat na
              swoich wątłych barkach;
              2. ale o tych akurat kobietach nie świadczy chyba najlepiej fakt, że wybrały
              sobie akurat takich partnerów.
              • 16.07.05, 15:24
                > 2. ale o tych akurat kobietach nie świadczy chyba najlepiej fakt, że wybrały
                > sobie akurat takich partnerów.<

                Drogi miszczu p nikt nie jest doskonały. Ci niedojrzali mężczyźni są
                fantastycznymi mężami i ojcami, a to że mają takie a nie inne "zachciewajki" nie
                może ich jak również ich partnerek aż tak bardzo dyskredytować. Przecież
                marzenia nie zawsze należy spełniać.
              • Gość: srubka_87 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 23:02
                juz cie lubie człowieku ;]
                • 28.12.05, 23:04
                  szkoda tylko że miszczu p już do nas nie zagląda.... ale nadzieja zawsze tli się :)
                • Gość: pysia IP: *.petrus.com.pl 29.12.05, 10:44
                  ja robie bo lubie, moj facet nigdy mnie do tego nie zmuszal, robie to kiedy mam
                  ochote, a zazwyczaj mam czesto ;) heh niestety ludzie robia w okol tej zabawy
                  zbyt wiele szumu...
          • Gość: ikka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 19:50
            poczytała sobie kilka wypowiedzi i doszłam do wniosku ze wszystko zalezy od nas
            i naszych układów z facetami. ja osobiscie nie potrafie na razie sie przełamac
            ale nie mam nic do lasek które to robia (bo facetowi na pewno jest dobrze a
            lasce nie zawsze)znam sie na tyle ze wiem iz kiedys to zrobie tylko napewno nie
            z obecnym facetem gdyz nie mam na tyle do niego zaufania moze to dziwne ale
            nie potrafie sie przełamać i przejścć przez "pierwszy raz"
        • Gość: Misiek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:03
          To trochę bez sensu. Dlaczego ma przeszkadzać, jeżeli tak by było to by pewnie
          tak nie kończył. Z drugiej strony tobie również mogło by przeszkadzać jeżeli
          najpierw zabawiał bym Cie języczkiem a potem chciał pocałować. Z własnego
          doświadczenia wiem że tak może stać, choć też zastanawiałem sie długo dlaczego.
          Jak widac kazdy z nas ma swoje ulubione i nielubiane smaki i zapachy.
          Ja osobiście wychodzę że założenia że nie ma nic piękniejszego niż skosztowanie
          ustami każdego milimetra ciała partnerki!!! W drugą stronę tez jest to odjazdowe
      • Gość: Agnieszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:45
        jestem zafascynowana stylem w jakim napisałeś ten tekst:)Temat prozaiczny a
        zrobiłes z tego rewelacyjny materiał na felieton pt.Jak mężczyznom ciężko
        zrozumieć kobiety.Extra:)pozdrawiam serdecznie:)
        • Gość: miszczu p. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 03:21
          Serdecznie dziękuję za uznanie. :_) Ale mówiąc szczerze - to wyszło samo.
          Ja tylko starałem się odpowiedzieć na pytanie. Szczerze, uczciwie i tak, żeby
          nikogo nie obrazić.
          A temat nie jest chyba - wbrew pozorom - aż tak prozaiczny. Jakoś się
          dogadujemy (wy z nami, my z wami), bo trzeba się dogadać. Nie mamy innego
          wyjścia. Ale czy udaje nam się porozumieć?...
          Dziękuję za pozdrowienia i odwzajemniam je z prawdziwą przyjemnością. :-)))
          • 29.07.05, 15:07
            Miszczu jest dla mnie miszczu :D ! widać że normalny facet z zasadami, a nie
            perwersyjny nastolatek !
            wielki pokłon dla Twoich poglądów i zachowań !!!
          • 30.07.05, 00:14
            miszczu p gdzie jesteś?
            pozdrawiam :D
    • Gość: yami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 21:19
      nigdy tego nie robilam, ale za to uwielbiam robic to reka!!
    • 11.07.05, 22:08
      Która pani chce, lub pragnie nauczyc sie robc loda... w osstateczności
      zostanę .... testerem. Czekam na maile.....
    • 11.07.05, 22:23
      Ja lubię to robic bo to bardzo podniecające! Szczególnie pod prysznicem:P
    • 11.07.05, 23:35
      a co sądzicie o jajeczkach naszych Panów? ja je traktuję jak chińskie kulki
      relaksujące, jak się uczę do egzaminu to mój facet jest przeszczęśliwy,
      zapytacie o powód --> otóż muszę mieć czymś zajęte ręce jak się uczę a jajeczka
      (penisa również) można fajnie "miętolić", osobiście mi to pomaga przy
      koncentracji a mój facet ma orgazm gratis :D
    • Gość: MJW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:10
      Ja uwielbiam obciagać mojemu facetowi, bawić się penisem, jajkami, po prostu
      mogę go bez przerwy dotykać. Czasami mam wrażenie że ja bardziej to lubię niż
      on. Może rzeczywiście podświadomie probuje nad nim w ten sposob dominowac (mam
      Cie bracie) ???
      A co tam, niech się dzieje co chce, ja i tak przepadam za tym smaczkiem.
    • Gość: ja234 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 14:23
      ja uwielbiam, a on o tym wie.. nie musi nic mówić!! Kiedyś twierdziłam, ze to
      jest obrzydliwe.. a połykać?? W zyciu!! ale czasy sie zmienily. Nauczylam sie,
      wybadalam, co lubi i daje mu to, a on jeczy z rozkoszy. I to jest
      najpiekniejsze!! Fantastyczne chwile.. I nie musi mi sie za nic rewanzowac. Bo
      jak tylko skoncze, juz mam ochote zrobic to znowu.
      Pod prysznicem jest bosko, w wannie tez, w kuchni, sypialni, salonie..w
      lesie :))
      Ale tylko jemu!!
    • 12.07.05, 16:30
      Od tego kazda powinna zaczynac!
      • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.05, 20:49
        Czytam i oczom nie wierzę! Jak można? Nie rozumiem Was. TO JEST OBRZYDLIWE I
        PONIŻAJĄCE(zarówno 'lody' jak i 'mineta' czy jak to zwał).
        Aż mi się na wymioty zebrało!
        Fuj!
        • Gość: Rychu IP: *.spray.net.pl 13.07.05, 22:56
        • 13.07.05, 23:11
          daj mi dowody na Nasze jak to nazywasz "zboczenie" to pogadamy; a tak dla
          ogólnego przypomnienia mała definicyjka: ZBOCZENIA PŁCIOWE, szczególne formy
          dewiacji seksualnych, ujmowane w kategoriach patologii med., np. sadyzm w
          szczególnych przypadkach czy sytuacjach może przekroczyć granicę normy med. i
          nabrać cech zboczenia płciowego; zboczenia płciowe są traktowane jako choroby o
          specyficznych objawach i przebiegu i są przedmiotem zainteresowania medycyny;
          każde zboczenie płciowe jest dewiacją seksualną, ale nie każda dewiacja jest
          zboczeniem płciowym.
          a teraz Hmmmm prosze o racjonalne argumenty...
        • 13.07.05, 23:14
          a jeśli chciałbyś/chciałabyś posłużyć się terminem dewiacje seksualne to sluże
          pomocą :] --> DEWIACJE SEKSUALNE [łac.], wszelkie formy stałego zaspakajania
          popędu seksualnego w sposób odbiegający od typowego w danej kulturze; obejmuje
          zarówno jednostki seksuologiczne naruszające normy społ. (np. transwestytyzm,
          fetyszyzm, masochizm, zoofilia), jak i normy med., zboczenia płciowe (np.
          niektóre postacie sadyzmu, pedofilii, ekshibicjonizmu); poza zboczeniami
          płciowymi wyodrębnia się dewiacje seksualne pod względem obiektu zainteresowań
          seksualnych (np. gerontofilia, pigmalionizm, nekrofilia), sposobu realizacji
          popędu seksualnego (np. oglądactwo) oraz tzw. nietypowe zachowania seksualne
          (np. homoseksualizm, transseksualizm, kazirodztwo); granica między zachowaniami
          mieszczącymi się w normie a dewiacjami seksualnymi jest płynna i zmienna, np. w
          zależności od kręgu kulturowego.
          • Gość: hmmmmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.05, 10:23
            Jasne dalej sobie to tak tłumaczcie. Hipotetycznie załóżmy, że macie dzieci - co
            poczulibyście, gdyby się okazało, że Wasza córka to robi??? Strach się bać! I
            nie wypisujcie mi tutaj definicji zboczeń itp. To i tak nie zmieni mojej opinii
            na ten temat!
            HOUK, rzekłam.
            • Gość: niezbok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 10:32
              To o czym piszesz, to jeszcze pół biedy.
              Ale co by było, gdyby okazało się że matka córki robi TO?!
              Somoria i Gomoria.
              Też howgh.
    • Gość: mumu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.05, 00:20
      ...lubi to - powtarzając za wokalistą zespołu Spec słowa jego piosenki p.t. "Robi loda mu"
      • 16.07.05, 15:31
        mumu a sądzisz że skąd pomysł na temat :D, szczerze mówiąc bardzo lubię tą
        piosenkę ponieważ:1. ma naprawdę rewelacyjną muzykę, 2.słowa są bardzo
        inteligentne i dowcipne a to najbardziej cenię w piosenkach (--> fragment z
        cytowaniem Goethego jest wg mnie majstersztykiem), 3.Spec w sposób kulturalny
        przedstawił czynność tak ludzką a jednocześnie tak wulgarnie określaną przez
        niektórych
        Pozdrawiam
        • Gość: mumu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 23:36
          eriani - muszę jeszcze sprostować tytuł tej piosenki. Poprawnie napisany wygląda tak - "Robbie loe d'Amour", natomiast brzmi wiadomo jak. Cudowna jest reakcja dziewcząt, które słuchając tej piosenki(w trakcie pierwszej zwrotki) mówią, że to fajna pieśń lecz gdy wchodzi refren... hihihi... fajnie wyglądają zdeprymowane i zawstydzone.
          Co do samej płyty PYK - zgadzam się z Tobą: przezabawne teksty i świetna muzyka, taka na którą stać niewielu polskich muzyków.
    • Gość: wszystkowiedzący IP: *.gawex.pl / *.Gawex.PL 15.07.05, 13:39
      Ja jak robię loda mojemu chłopakowi to zawsze chcę, by później on odwdzięczył
      się mi na moim koguciku
      • Gość: Orion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 13:59
        Moja dziewczyna pieści mnie oralnie kiedy ma na to ochotę. Kiedy nie ma robi to
        ręką i nie ma problemu, przynajmniej dla mnie. To samo jest z kończeniem w
        ustach. Jak ma ochotę to połyka jak nie ma to nie ma, proste. A co do wytrysku
        na twarz kobiety. Przyznam się szczerze, że miałem ochotę to zrobić ale nigdy
        nie poprosiłem o coś takiego. Bałem się w sumie troszkę reakcji a po części nie
        zrobiłem tego ze zwykłego szacunku. Aż pewnego dnia moja dziewczyna pieszcząc
        mnie oralnie sama uklękła przede mną i kiedy poczuła, że dochodzę przyjęła
        nasienie na twarz i piersi. Powiedziała potem, że ją to kręci ale żeby to robić
        musiała być mnie absolutnie pewna i musiała mieć totalne zaufanie i poczucie
        bezpieczeństwa. I od tego czasu stosujemy czasem taki finał. Nie ciągle, nie
        często - ale czasem się zdarza. Aha i do pana specjalisty od zboczeń. Mam 23
        lata i nie jestem wychowany na pornosach - obejrzałem w życiu może kilkanaście
        w wieku 16-17 lat. Nie masturbuję się. Gdzie mnie więc zaliczysz i gdzie
        zaliczysz moją dziewczynę skoro ona sama to zaproponowała nie zmuszana przeze
        mnie ?
        • 16.07.05, 15:20
          Orion podziwiam Twoją dziewcznynę, ja na kończenie na twarzy jeszcze nie
          dojrzałam mimo (inne części ciała mi nie przeszkadzają), iż czuję się bardzo
          bezpieczna przy moim M. i nie sądzę abym się kiedykolwik na TO zdecydowała (ale
          już się nauczyłam nigdy nie mówić nigdy:)
          Pozdrowienia dla Niej i dla Ciebie
    • Gość: benia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:17
      ja uwielbiam w ten sposob doprowadzac mojego chlopaka do rozkoszy!! to swietne uczucie, kiedy On jest spelniony, mnie tez jest wtedy dobrze:) i na pewno nie jest to ponizajace.
    • Gość: apsik IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 15.07.05, 20:17
      fellatio to naprawde fajna rzecz.problem w tym z eto nasze babcie wpoily w
      spoleczenstwo takie poglad ze to ponizajace.przyznam sie szczerez ze kocham
      mojego chlopaka w ten sposob i bardzo to lubie.przyznacie mi chyba ze penis jest
      wyjatkowo delikatnym i milym narzadem.najbardziej lubie 69 bo wtedy czuej jaks
      niesamowita bliskosc z nim no i sama czerpie korzysci z tego.ale w zyciu nie
      przynzam sie przed kolezankami do tego.wlasnie zpowodu zboczenia spoleczenstwa
      na punkcie milosci oralnej.
      • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:11
        To co piszecie naprawdę jest dla mnie szokujące. No i nie odpowiedzieliście
        kochani na moje pytanie: Co byś Ty drogi Forumowiczu/Forumowiczko powiedział lub
        zrobił gdybyś dowiedział się, że Twoje dziecko lubi i co gorsza robi "to".
        Pomijam kwestię połykania i innych związanych z tym rzeczy... Proszę tylko o
        odpowiedź.


        ---
        No comments!
        • Gość: niezbok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 21:56
        • 15.07.05, 22:37
          uwazam ze fellatio nie jest niczym zlym.to tylko okazywanie czulosci.gdybym mila
          coreczke i ona by zdradzila miz e to robi ze swoim ukocghanym powiedzilabym jej
          nawet jak to urozmaicic...
        • Gość: Orion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 22:59
          >Co byś Ty drogi Forumowiczu/Forumowiczko powiedział lub
          zrobił gdybyś dowiedział się, że Twoje dziecko lubi i co gorsza robi "to".

          Jeżeli nie robiłoby tego po bramach z jakimiś menelami z dyskotek lub naćpanymi
          hiphopowcami tylko ze swoją drugą połową do której żywi uczucie i której ufa -
          nie widzę w tym absolutnie żadnego problemu. A argument z dzieckiem kojarzy mi
          się z moherowymi beretami :]
        • 16.07.05, 15:17
          a sądzisz, iż Twoi rodzice lub przynajmniej jedno z nich nie próbowało miłości
          oralnej? zastanów się nas tym...... jeśli moi rodzice są wobec siebie tak
          otwarci to ja nie mam z tym problemu takiego jaki Ty masz, wręcz przeciwnie -
          cieszy mnie ich spełnienie w miłości/pożyciu intymnym postrzeganym nie tylko
          jako akt prokreacji
          • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 18:25
            To było do przewidzenia, że nikt się szczerze nie przyzna, iż taka myśl (o tym,
            że Wasze dzieci "to" robią) wstrząsnęłaby nimi.
            Pozatym nie wmawiajcie mi moherowego beretu czy czegoś podobnego. Wielu z Was
            zdziwiłoby się, gdyby wiedziało kim jestem i ile mam lat.
            To smutne, że ludzie muszą "wydziwiać" w łóżku, żeby im było dobrze. Nie będę w
            to mieszać kwestii wiary, bo to już inna para kaloszy (chociaż blisko związana z
            moimi poglądami).
            Zajrzyjcie sobie na inne fora i sami zobaczcie, że nie tylko ja tak myślę.

            ---
            Chyba jestem z Kosmosu!
            • Gość: apsik IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl 16.07.05, 18:45
              tak nie wiemy kim jestes....pewnie masz 14 lat i uwzasz e bardzo dorosle
              podjescie do zycia.skarbie zycie jest ciekawe i naleszy probowac wszystkiego na
              co sie ma tylko ochote.wydej mi se ze ty zazdroscisz ze niektore panny sie
              przemogly i teraz oral sprawia im radosc a ty tego nie doswiadczasz:)
            • 16.07.05, 19:09
              zatem powiedz ile masz lat i kim jestes? moze Cie to zdziwi ale ja z moja mama
              rozmawiam na takie tematy jak fellatio, a juz dawno ukonczylam 18 lat. Coz
              niektorzy po prostu maja lepsze kontakty ze swoimi rodzicami a niektorzy gorszy.
              A nawiazujac do twoich slow: "taka myśl (o tym, że Wasze dzieci "to" robią)
              wstrząsnęłaby nimi" - zdziwilbys sie jak pokolenie Naszych rodzicow (ktorzy
              przezyli rewolucje seksualna i w danym czasie mieli juz ukonczone conajmniej 18
              lat) jest w dalszym ciagu liberalne...
            • Gość: Orion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 10:13
              >> To było do przewidzenia, że nikt się szczerze nie przyzna, iż taka myśl (o
              tym,
              > że Wasze dzieci "to" robią) wstrząsnęłaby nimi.

              Do czego mam się przyznawać skoro otwarcie mówię, że by nie wstrząsnęła.

              > Pozatym nie wmawiajcie mi moherowego beretu czy czegoś podobnego. Wielu z Was
              > zdziwiłoby się, gdyby wiedziało kim jestem i ile mam lat.

              Pochwal się. Gadasz jak ksiądz albo słuchacz Radia Maryja.

              >> To smutne, że ludzie muszą "wydziwiać" w łóżku, żeby im było dobrze. Nie
              będę w
              > to mieszać kwestii wiary, bo to już inna para kaloszy (chociaż blisko
              związana
              > z
              > moimi poglądami).

              Widzisz, ja nie uważam sexu oralnego za wydziwianie. Dla mnie to jest tak samo
              naturalne jak zwykły stosunek. Ale Ty pewnie jesteś fanem stosunku w pozycji
              klasycznej, tylko po ciemku i w celach rozpłodowych. Widzisz, ja mam inne
              podejście do sexu :) Inna sprawa, że jestem niewierzący i wszystkie te
              kościelne zakazy jakoś średnio mnie obchodzą (wymyślone zresztą tylko po to
              żeby zniewolić i ograniczyć ludzi, jak cała religia zresztą). Poza tym mam
              wrażenie, że Twoja kobieta po prostu nie chce Cię tak pieścić i z desperacji
              kreujesz się na takiego przeciwnika ;)))
            • Gość: Bożena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 00:58
              Well, kiedyś też mi się wydawało, że to wydziwianie i mdliło mnie na samą myśl.
              Aż któregoś dnia po prostu naszła mnie ochota żeby tego spróbować. Mój facet
              był zachwycony, ja też :D Wydaje mi się, że do tego rodzaju pieszczot trzeba po
              prostu dojrzeć.
              Szczerze mówiąc nie wiem kto wymyślił, że fellatio jest poniżające dla kobiety.
              Wydaje mi się że w żadnej innej sytuacji kobieta nie ma nad mężczyzną takiej
              władzy, jak wtedy. I to moim zdaniem jest najfajniejsze - możliwość
              obserwowania reakcji partnera na każdy ruch i sprawiania mu niesamowitej
              przyjemności.
              Dlatego staram się za każdym razem robić to trochę inaczej, żeby go zaskoczyć i
              obserwować nowe reakcje.
              • 18.08.05, 19:15
                ja mam taką teorie, iż termin oraz pogląd "poniżajace felattio" wprowadzili w
                obieg faceci, którzy nigdy nie zaznali tego rodzaju miłości
        • Gość: goska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 17:50
          A prosze bardzo odpowiadam:jakbym wiedziala ze moja corka robi "TO" (tak zeby
          po cnotliwemu bylo)to i tak nic bym nie zrobila,bo to jej sprawa co robi. A Ty
          co zrobilas jak odkrylas,ze tatus i mamusia tez uprawiaja sex a kto wie moze
          nawet robia "TO" (bezwstydnicy)??poszlas i sie pomodlilas za nich czy jak??
          litosci...
    • 16.07.05, 15:36
      Ja też to lubię, i to bardzo! Też daje mi to poczucie władzy, bo wtedy wszystko
      jest w moich rękach, mogę mu np. odgryźć i zrobić z niego eunucha. jestem wtedy
      panią jego płci!
      • Gość: milosnik IP: *.crowley.pl 16.07.05, 19:34
        Zadnych gryzow, zadnych eunuchow....Az mi sie zimno zrobilo :) Droga moja
        kochana... my kochamy te swoje wacki bardziej niz was kobitki... Nie
        odgryzajcie :)A poza tym wladza czy innne takie zagrywki sie nie licza... I tak
        wiadomo, ze to mezczyzni dominuja... Jak nie Ty to inna. Jak to bylo w jakims
        filmie: "COCO JUMBO i do pszodu..."
    • Gość: beata IP: *.broker.com.pl 16.07.05, 20:31
    • Gość: aneczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 12:34
      ja robie bo lubie bo daje mi ogromną satysfakcję jak widze że mojemu facetowi
      jest dobrze... lubie smak spermy ale w zależności od aktualnej diety "jej
      posiadacza"... czasami nie mam na to ochoty i wtedy tego nie robie i teżnie ma
      z tym problemu... nie oczekuje od faceta rewanżu ani nie czuje sie poniżona...
      nie robie tego dla władzy i nigdy tego w ten sposób nie rozpatrywałam... nie
      zgodziłabym sie na wytrysk na twarz bo mi sie to nie podoba ale na inne części
      ciała bardzo prosze
      czy byłabym wstrząśnięta jakby robiło to moje dziecko?? nie... cieszyłabym sie
      że ma kogośkogo tak mocno kocha i komu tak bardzo ufa... a jakby nie robiło to
      też dobrze nie można sie do niczego zmuszać...
      osobnik hmmmmmmm jak dla mnie jest sfrustrowanym facetem dla którego tylko
      pozycja klasyczna jest ok albo księdzem wtedy seks jest w ogole fuj...
      • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 14:10
        Guess again! Nie jestem księdzem ani zakonnicą...

        Macie bardzo zawężone horyzonty, jeżeli uważacie, że przeciwnicy seksu oralnego
        to tylko osoby duchowne lub słuchacze radia Maryja...

        Pathetic!
        • Gość: Orion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 16:33
          Żałosne to jest to, że nie potrafisz zrozumieć, że ktoś może mieć inne poglądy
          od Ciebie. Próbujesz na siłę wpierać nam swoje poglądy i nie może do Ciebie
          dotrzeć, że jak ktoś ma inne to nie musi być od razu zboczeńcem albo osobą
          wychowaną na pornosach. Bo ja uważam, że jestem normalny, kocham swoją
          dziewczynę, szanuję ją, nie zdradzam. Po prostu mamy urozmaicone życie
          seksualne. I skoro nie potrafisz tego zrozumieć to masz problem ale nie musisz
          od razu sugerować zboczenia czy walczyć z tym zaciekle bo właśnie tym dajesz
          powód do sądów, że jesteś moherowy beret :)
          • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 18:48
            ... do mnie mówisz? Podaj chociaż jeden przykład mojej wypowiedzi, w której
            namawiam kogoś do zmiany poglądów. Podobnie jak Ty ja też mam mieć prawo do
            swojego zdania i myślę, że forum właśnie do tego służy.
            Acha, no i to, że nazwałam kogoś zboczeńcem... śmieszne. Nie powiedziałam o was
            WY ZBOCZEŃCY tylko skrytykowałam wasze zachowanie mówiąc, że jesteście ZBOCZENI.
            To jest mała subtelna różnica, a jeżeli tego nie zrozumiałeś to twój problem. I
            nie wyzywaj mnie od moherowych beretów - ja nikomu nie przykleiłam etykietki!!!

            HOUK!
            • 17.07.05, 19:22
              Jak temat? O czym gadamy? O oralu?
              Fajny jest!
              Tyle.
              pa
              • Gość: dagusia666 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:26
                szczegolnie B
                • Gość: Orion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.05, 21:04
                  >Nie powiedziałam o was
                  WY ZBOCZEŃCY tylko skrytykowałam wasze zachowanie mówiąc, że jesteście ZBOCZENI.

                  Rzeczywiście ogromna różnica :) Z mojej strony koniec gadki. Swoje zdanie
                  powiedziałem a Ty sobie możesz lamentować jaki to jestem zboczony :]
                  • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 21:30
                    Whatever!





                    --
                    Świat zepsuty...
            • 20.07.05, 01:05
              Droga Hmmmm odpowiadając na Twoje słowa:
              "Acha, no i to, że nazwałam kogoś zboczeńcem... śmieszne. Nie powiedziałam o was
              WY ZBOCZEŃCY tylko skrytykowałam wasze zachowanie mówiąc, że jesteście ZBOCZENI"...
              "ja nikomu nie przykleiłam etykietki!!!" --> sądzisz, że naprawdę nie
              przykleiłaś nikomu etykiety??? Sugeruję abyś przeczytała jeszcze raz Swą
              wypowiedź lub poprosiłą o pomoc kogoś obiektywnego.
        • 19.07.05, 13:02
          Żałosne są tu jedynie dwie rzeczy; pierwsza to fakt, iż nie masz na tyle odwagi
          by wyjawić czym się w życiu zajmujesz, druga sprawa wg mnie żenująca, iż
          dodajesz zdania po ang --> jesteśmy w Polsce i piszemy po POLSKU... Skoro jesteś
          takim "obrońcą" obyczajów zatem trzymaj się również zasad własnej kultury i
          przynależności narodowościowej.


          bez komentarza
          • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 21:29
            No nie teraz to już przegiąłeś/przegięłaś!!!
            Nie wyjawiam tego, co robię i kim jestem, bo nie uważam, żeby to było ważne. Czy
            to coś zmieni? Nie sądzę. Pozatym odbiegasz od tematu. A to, że czepiasz się
            wtrącanych słówek po angielsku świadczy o tym, że nie masz żadnych innych
            argumentów, słowem "szukasz słomki do dupy" (wystarczająco po polsku?). A może
            mnie uświadomisz co to znaczy trzymać się zasad własnej kultury i przynależności
            narodowej... Pierwsze słyszę coś takiego - hehe! Chyba Ci się coś pomyliło. To
            nie pogadanka o patriotyźmie i przywiązaniu do własnych korzeni.


            --
            Pomyśl zanim napiszesz cokolwiek człowieku!!!
            • Gość: Orion IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 21:44
              A ja się zgodzę z Erani bo myślę, że Twoje wtrącanie angielskich słówek
              podświadomie dodaje Ci punktów w społeczeństwie i czyni w pewien sposób
              większego niż w rzeczywistości jesteś. A przynajmniej tak Ci się tylko wydaję.
              Ja to widzę tak - wchodzisz na forum, nie masz za wiele do powiedzenia to se
              myślisz - a rzucę sobie jakąś angielszczyzną (ni 5 ni 10 pasującą do tematu) i
              będę fajny. Otóż widzisz - nie jesteś :]
            • 19.07.05, 22:51
              skoro to takie obrzydliwe to dlaczego ciagle wchodzisz na to właśnie forum????
              Czyżby Ci się to jednak spodobało?? i to bardziej niż byś chciała...:PPP
            • 20.07.05, 00:43
              Po pierwsze nawiązując do Twoich problemów z identyfikacja mojej płci (cyt.
              "przegiąłeś/przegięłaś") to jestem kobietą (sądziłam, iż po nicku i po sposobie
              w jaki piszę swe wypowiedzi można się tego domyśleć, najwyraźniej - że tak się
              wyrażę: "niedoceniłam" niektórych forumowiczów, Hmmmm wybacz mi proszę moją
              ignorancję).
              Po drugie odnośnie Twoich słów: "Nie wyjawiam tego, co robię i kim jestem, bo
              nie uważam, żeby to było ważne. Czy to coś zmieni? Nie sądzę." Masz rację w moim
              odczuciu to nic nie zmieni, jednak sam poruszyłeś temat własnego wieku i tego
              czym się zajmujesz (cyt. "Wielu z Was zdziwiłoby się, gdyby wiedziało kim jestem
              i ile mam lat. Nie będę w to mieszać kwestii wiary, bo to już inna para kaloszy
              (chociaż blisko związana z moimi poglądami)") zatem wg Ciebie jest to istotne,
              dlatego aby pomóc Nam zrozumieć Twój pogląd na temat miłości oralnej wyjaw nam
              proszę czym się zajmujesz i ile liczysz już wiosen.
              Jeśli nie masz na to tyle odwagi jesteś wg mnie jedynie prowokatorem,
              aczkolwiek szanuję przesłanki jakimi kierujesz się w życiu i proszę abyś Ty
              szanował poglądy innych.
              Po trzecie: "słowem "szukasz słomki do dupy" (wystarczająco po polsku?)" -->
              Tak, sądzę że wyraziłeś się wystarczajaco dosadnie w naszym ojczystym języku,
              jednak nie podejrzewałam, iż musiałeś się posunąć do użycia pospolitego
              wulgaryzmu... Cóż, każdy z nas inaczej reaguje w chwilach podniecenia i
              zdenerwowania, aczkolwiek nie sądzę abyś musiał mnie i innych forumowiczów
              raczyć tak niską kulura słowa pisanego.
              Po czwarte: zaczynam odczuwać Twój pociąg do definicji, zatem aby Ci
              najklarowniej wyjaśnić czym jest i co miałam na myśli używając zwrotów:
              "przynależność narodowa" oraz "zasady własnej kultury" posłużyłam się Słownikiem
              Języka Polskiego PWN (bez problemu możesz go znaleść w internecie posługując się
              wyszukiwarką Google :D)

              PRZYNALEŻNOŚĆ ż V, DCMs. ~ści
              1. blm
              «należenie do czegoś, np. do organizacji, do jakiejś grupy społecznej»
              Przynależność narodowa, społeczna, klasowa, organizacyjna.
              Przynależność do partii.
              Δ Przynależność państwowa «prawny związek między jednostką a państwem połączony
              z określonymi prawami i obowiązkami, które odróżniają obywatela od cudzoziemców;
              obywatelstwo»
              Δ jęz. Związek, składnia przynależności (wyrazów w zdaniu) «związek, w którym
              wyraz podrzędny nie ma formalnych cech zależności od wyrazu nadrzędnego, lecz
              łączy się z nim tylko pod względem znaczeniowym, np. szedł kulejąc, pisać
              porządnie, bardzo ładny, ulica Podwale»

              KULTURA ż IV, CMs. ~urze; lm D. ~ur
              1. blm
              «całokształt materialnego i duchowego dorobku ludzkości gromadzony, utrwalany i
              wzbogacany w ciągu jej dziejów, przekazywany z pokolenia na pokolenie»
              Kultura antyczna, grecka, rzymska.
              Ognisko kultury.
              Krzewić, szerzyć, upowszechniać kulturę.
              Δ Kultura duchowa «ogół dzieł naukowych, literackich i dzieł sztuki tworzących
              dorobek ludzkości w danym okresie historycznym»
              Δ Kultura materialna «ogół dóbr materialnych oraz środków i umiejętności
              produkcyjno-technicznych społeczeństwa w danym okresie historycznym»

              A to już definicja z Wikipedii:

              Kultura narodowa - określa całość społecznego dorobku czyli kultury danego
              narodu, stanowiący jeden z elementów świadomości narodowej. Kultura narodowa
              dysponuje zespołem dzieł artystycznych, wiedzy, norm i zasad, których znajomość
              uważa się za obowiązującą członków danej zbiorowości narodowej. Całość tego
              kanonu wpajana jest najmłodszym członkom społeczności w procesie akulturacji
              przez rodzinę, znaczących innych i instytucje oświatowe.

              Konkludując (jeśli się mylę proszę popraw mnie, ale): Jak sądzę urodziłeś się w
              Polsce i posiadasz obywatelstwo polskie zatem PRZYNALEŻYSZ do narodowości
              polskiej i powinieneś posługiwać się swym ojczystym językiem jakim jest język
              polski, ponieważ dany język jest tworem kultury duchowej w jakiej przebiegała
              Twoja socjalizacja, w jakiej zostałeś wychowany i w jakiej nadal sam się
              wychowujesz poprzez proces samowychowania. (Pojęcia "socjalizacja" i
              "wychowanie" oraz "samowychowanie" znajdziesz w każdym słowniku mowy polskiej.
              Jeśli będziesz mieć problemy z identyfikacją tych haseł spróbuj poszukać w
              fachowej literaturze pedagogicznej).

              Na zakończenie dodam, iż zgadam się z Tobą: "To nie pogadanka o patriotyźmie i
              przywiązaniu do własnych korzeni". Nie taki miałam cel poruszając temat "Ona
              robi loda mu bo..." jednak bardzo nie lubię gdy ktoś bezsensownie oraz
              niepotrzebnie wtrąca obcojęzyczne wyrazy bądź zwroty do dyskusji. Zawsze zwracam
              uwagę takiej osobie, dlatego Tobie również zwróciłam uwagę na Twoje
              anglojęzyczne wstawki. Możesz moje zachowanie potraktować jako osobistą
              prowokację (chyba udaną skoro się uniosłeś --> patrz: pierwsze zdanie wypowiedzi
              zakończone potrójnym wykrzyknikiem oraz użycie wulgaryzmu), Twój wybór.

              Pozdrawiam.
            • 20.07.05, 00:54
              i przy okazji to wybacz iż traktuję Cię w moich wypowiedziach jako mężczyznę,
              moją poprzednią wypowiedź powinnam skierować do kobiety skoro posługujesz się
              zwrotem "rzekłam"
            • 20.07.05, 01:20
              • Gość: Hmmmm przez duże H IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 18:48
                Wiesz co? Brak mi słów. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo zasypałaś mnie zbyt
                wieloma niedorzecznymi argumentami i oskarżeniami.

                Po pierwsze te definicje... No cóż, nie doszukałam się tutaj żadnego związku z
                wtrącaniem słówek angielskich. Pozatym skoro jesteś taka wyzwolona, to
                zaakceptuj fakt, że niektórzy zamiast przerywników łacińskich lubią używać
                słówek w j. ang. (takie małe ZBOCZENIE - hehe).

                Po drugie dupa to nie jest żaden wulgaryzm - bardziej wulgarne jest to jak
                niektórzy opisują swoje ekscesy łóżkowe - to jest dopiero wulgarne.

                Po trzecie - nie to nie są moje wypowiedzi. Użyłam takiego nicka (upsss słówko
                angielskie), bo jakoś nic lepszego mi nie przyszło do głowy.

                Po czwarte - to już właściwie nie do Ciebie, tylko do Kasi. Otóż moja droga
                weszłam na to forum, bo pisało, że ma związek z popularnym kobiecym czasopismem
                i pomyślałam, że może komentujecie jakieś artykuły... Przeczytałam ten wątek i
                postanowiłam wyrazić własne zdanie na ten temat - nie wolno mi? Ponoć żyjemy w
                wolnym kraju, chociaż zaczynam w to wątpić.

                Po piąte - do wszystkich - możecie mnie nazywać jak chcecie (moherowy beret
                itp.). Moje poglądy, jak się przekonałam pisząc w tym wątku, są zupełnie
                odmienne od waszych i przykro mi, że jestem nietolerancyjna. Nie będę obłudnie
                pisać, że mnie to nie rusza, bo tak nie jest.

                Kwestia określenia was mianem 'zboczeni' i 'zboczeńcy' - ojoj... temat rzeka.
                Dociekliwych odsyłam do wyjaśnienia sobie we własnym zakresie pojęcia
                "konstruktywnej krytyki".
                To chyba na tyle.

                Miłego wieczoru!
                ---
                :(
                • 20.07.05, 19:29
                  Hmmmm nawet nie próbowałam Cię oskarżać, jedynie odpierałam Twoje argumenty.
                  A co do definicji to podałam je gdyż prosiłaś mnie o (cyt.):"A może
                  mnie uświadomisz co to znaczy trzymać się zasad własnej kultury i przynależności
                  narodowej...". Proponuję abyś jeszcze raz na spokojnie przeczytała punkt czwarty
                  mojej wypowiedzi.
                  To, iż jestem (wg Ciebie) "wyzwolona" nie oznacza, że ta wolność odnosi się do
                  każdego aspektu życia. W zakresie języka mówionego i pisanego wolę się trzymać
                  sztywnych reguł, a słowo "dupa" jest wulgaryzmem (patrz --> Słownik Języka
                  Polskiego)i nie zauważyłam aby w temacie "Robi loda mu bo..." ktoś z
                  forumowiczów wypowiadał się wulgarnie (wykluczając Ciebie i freda).
                  Mój liberalizm dotyczy seksualnej strony życia człowieka (mojego życia).
                  Odnosząc się do "konstruktywnej krytyki" to wg mnie nie masz o tym bladego
                  pojęcia. Już na samym początku słowami "jesteście zboczeni" oceniłaś negatywnie
                  nas forumowiczów a KONSTRUKTYWNA KRYTYKA ma na celu dać do myślenia a nie
                  obrażać innych osób. Wszyscy mamy prawo wyrażać własną opinię, mieć swoje zdanie
                  i dzielić się nim z innymi, pamiętając równocześnie, że nie mamy monopolu na
                  prawdę o drugim człowieku. To, iż w swoich wypowiedziach starasz się oceniać
                  nasze zachowanie nie znaczy, że już stosujesz pozytywna krytykę. Bardziej mi to
                  pachnie krytykanctwem, ale zaznaczam - jest to tylko moja subiektywna ocena :D.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Hmmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 19:46
                    Chyba się nie dogadamy.
                    Wychodzi na to, na co wychodzi (he-he) ale mniejsza z tym.
                    Czepiasz się takich drobiazgów jak słowo 'dupa', słówka po ang. itp. - ech
                    zmęczona już dziś jestem.
                    Napiszę jak mi się coś jeszcze przypomni...

                    Pozdrawiam :)
                    • 20.07.05, 21:04
                      Faktycznie tor naszej dyskusji powoli zaczyna odbiegać od głownego tematu.
                      Jednak skoro uważasz za bezcelowe wyjawienie czym się w życiu zajmujesz lub co
                      powoduję, iż masz takie a nie inne poglądy zatem jak można wg Ciebie kontynuować
                      główny wątek? Czy ogólnie masz ochotę go dalej podejmować? W zasadzie to w jakiś
                      sposób odpowiedziałaś na zadane przeze mnie pytanie, więc można stwierdzić iż
                      Twoja opinia w sprawie "Ona robi loda mu, bo..." została przyjęta i jest po sprawie.

                      Spokojnego wypoczynku.
            • 18.12.05, 15:53
              Słuchaj tak sobie czytam Twoje komentarze i wnioskuję ze Ty masz wąskie horyzonty. Po pierwsze jak już wszyscy sa tutaj sa zboczeni (bo rozmawiają o rzeczach naturalnych) to dlaczego tutaj wogole zagladłes/aś ? ... a co do dzieci to dzieci tez sa ludzmi i tez beda miec swoje dzieci i z czego niby te dzieci maja sie wziać jak nie ze stosunku poprzedzajacym ? To jest tylko taka mała uwaga ... pozdrawiam
              • 18.12.05, 16:03
                nie dokonczylam zdania sorki chodzilo o to ze stosunek z ktorego biora sie dzieci przprzedzaja pieszczoty :)
              • Gość: znudzona IP: *.chello.pl 18.12.05, 16:39
                voluttuoso
    • Gość: ana IP: 5.5R6D* / *.95.70.10.cable.012.net.il 17.07.05, 21:13
      uwielbiam sprawiac przyjemnsc swojemu mezowi w taki sposob...i on to bardzo
      kocha :)
      • Gość: yhsnvl,; IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:12
        Bo pewnie mic innego nie umie (np zrobić dobry obiad)
        • 18.12.05, 20:18
          Nie wiem czy to do mnie było skierowane, ale powiem jedno : gotować umiem ... nie jestes z tych laseczek co boją sie ze im sie paznokcie zniszczą ;] pozdrawiam ;]
          • 18.12.05, 20:47
            sierpniowa :)
            • 19.12.05, 14:39
              Heh no widzisz nie popatrzyłam.. dzieki. A tak swoją drogą to pieszczoty i miłośc francuska jest ok pod warunkiem ze jest zachowana higiena osobista :) pozdrawiam
              • 19.12.05, 23:32
                higiena osobista po podstawa, juz nawet nie poruszałam tej kwestii ponieważ
                wydaje mi się zbyt oczywista :)
                • 20.12.05, 17:16
                  ... no właśnie higiena podstawa ale wydaje mi sie ze seks bez miłości jest całkowicie inny od seksu z miłością, widzę to po sobie gdy sprawiam przyjemność facetowi ktorego kocham to on juz nie musi mi sie odwdzieczać bo mi jest dobrze razem z nim... a co Ty o Tym myslisz Eriani ? :) pozdrawiam :)
                  • 21.12.05, 00:46
                    Witam voluttuoso

                    przyznam się szczerze, iż sama do dnia dzisiejszego jedynie chyba 1 raz
                    uprawiałam seks bez miłości aczkolwiek była miedzy mna a danym partnerem
                    fascynacja i to dosc silna (przynajmniej z mojej strony)
                    faktycznie ten seks kompletnie inaczej smakował, moze dlatego ze z czysta :)
                    premedytacja wykorzystalam tego faceta w sprawach łóżkowych
                    wg mnie seks bez miłosci uprawiamy jedynie dla własnej
                    przyjemnosci/relaksu/potrzeby/sportu i robimy to dlatego poniewaz chcemy sobie
                    zrobic dobrze, a zadowolenie drugiej strony jakos nas nie interesuje
                    (przynajmniej mnie nie interesowało wtedy i raczej w przyszłości nie zmieniłabym
                    zdania w tej kwestii :)
                    natomiast teraz jestem od dłuzeszego czasu w zwiazku opartym na milosci, jestem
                    bardzo szczesliwa z Nim, a pod wzgledem temperamentów dobralismysie prawie
                    idealnie i w tym momencie przyjemnosc fizyczna ktora czerpie z kontaktow z
                    obecnym partnerem jest nie do porownania,
                    mowiac kontakty mam na mysli nie tylko seks, ale jakikolwiek kontakt/dotyk fizyczny
                    masz racje voluttuoso dla mnie jest przyjemnoscia to ze jemu jest dobrze, ze
                    jest szczesliwy i sie usmiecha... jakby sie wnikliwiej nad tym zastanowic to
                    moze wyjsc na to ze miłość robi z nas niewolników :)

                    czasem sie zastanawiam, jak to jest ze potrafimy czynic niemalze cuda dla
                    ukochanych osob zaniedbujac wlasne potrzeby(nawet te podstawowe) a i tak czujemy
                    sie najszczesliwsi na swiecie bo widzimy radosc na twarzy Jego badz Jej :)

                    pozdrawiam i miłego dnia zycze :D
        • 18.12.05, 20:19
          miało byc nie jestem** sorki troszke podenerwowana dzisiejszym dniem jestem
    • Gość: fred IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: kropa IP: 80.51.242.* 19.07.05, 13:24
      ja rowniez uwazam ze zrobic komus loda to nie jast zadna zenada.Jak do dej pory
      panowie nie narzekali a wrecz mi pomagali mowiac mi jak mam im to zrobic aby
      bylo jeszcze przyjemniej.Warto dodac ze panowie dzieki temu trikowi chca sie
      odwdzieczyc i to jest najleprze!!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.