Dodaj do ulubionych

Układ sponsorowany

21.09.05, 14:36
Mam dylemat, czy wejść w taki układ z mężczyzną starszym o 20 lat. Pytanie do
kobiet, które mają takie doświadczenia: ile dostajecie pieniędzy, czy tylko
prezenty?
Edytor zaawansowany
  • agatka_to_ja 21.09.05, 14:49
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: kb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:00
    Wyluzuj agatka? Takiej chamskiej i ordynarnej agresji po kobiecie nikt by się
    nie spodziewał. Masz jakieś kompleksy? Skrzywdził cie ktoś mocno? Dziewczyna
    chce mieć sponsora to niech ma, jej prawo. A ty nie masz nic do powiedzenia ale
    swoje trzy grosze musisz wcisnąć, choćby to była chamówa. Żenujące.
    Wracając do tematu - nie wiem jak coś takiego wygląda od strony technicznej,
    ciężko też określić kiedy jest sponsoring a kiedy jeszcze normalny związek. Po
    prostu zależy to od konkretnej sytuacji i raczej trzeba to obgadać dokładnie z
    facetem, jeśli taka propozycja układu sponsorowanego padła to zapytaj co przez
    to rozumiał.
  • agatka_to_ja 21.09.05, 15:05
    wyrozumiałości i pobłażania dla puszczania sie za pieniadze nie mam i miec nie
    bede... forum to nie jest miejsce zeby puszczalskie wymienialy sie
    pogladami "ile dostają od swojego sponsora"... a moze jeszcze zrobią ranking,
    ktora dostaje wiecej... ile za laske, a ile za anala...

    litości...
  • Gość: kali IP: *.ztpnet.pl 21.09.05, 18:33
    > bede... forum to nie jest miejsce zeby puszczalskie wymienialy sie
    > pogladami "ile dostają od swojego sponsora"... a moze jeszcze zrobią ranking,

    A gdzie jest miejsce na wymiane zdan na w/w temat?
  • agatka_to_ja 21.09.05, 15:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • dyskopata 21.09.05, 15:34
    mi się podoba twoja walka o obronę godności kobiet ale z wiatrakami raczej nie
    wygrasz
  • Gość: jagoda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 15:39
    mam pytanie do autorki - gdzie poznalas tego mezczyzne ktory zlozyl ci
    propozycje sponsoringu ??
  • Gość: squirrel IP: *.pleco.pl / *.pleco.pl 21.09.05, 15:52
    Pewnie w internecie :)
  • Gość: fjtyfja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 18:47
    ja raczej nigdy bym się na to nie zgodziła, własnie ze względu na swoją
    godność. ale nie potępiam tego. jeśli dziewczyna chce iść na taki układ to jej
    sprawa, jeśli potrzebuje pieniędzy i nie szuka innego rozwiązania...to też jej
    sprawa!
    jeżeli nie wiesz na jakich zasadach mają być te spotkania no to zwyczajnie
    zapytaj. chyba się już nie masz czego wstydzic;-)
  • Gość: sponsor IP: 217.97.169.* 22.09.05, 14:37
    Tacy "sponsorzy" to siedzą na czatach ;)
  • ebusia_fam_fatal 21.09.05, 20:40
    a wiesz agatka, ze mozna miec sponsora i nie isc z nim do lozka?
    na szczescie sa faceci, ktorzy "doceniaja" tylko towarzystwo kobiety.

    nie kazdy facet mysli kutasem, nie kazda "sponsorowana" dupą.
    widac Ty tak wlasnie myslisz
    --
    facet powinien wiedzieć, czego chce od życia...
    najlepiej, żeby chciał mnie (:
  • agatka_to_ja 21.09.05, 20:43
    pierwsze slysze o takich ukladach.. ale to chyba mozliwe tylko z impotentami...

    wybacz, ale takie uklady to moze 1% takich chorych zwiazków, reszta - to proste
    dawanie dupy.
  • kksk 29.09.05, 10:19
    Nie ma to nic wspólnego z impotencją.

    Czy Twój mąż z Tobą rozmawia...? :)
  • dyskopata 21.09.05, 20:51
    ale to nie zmienia faktu że kobieta jest towarem którym za pieniądze można się
    pochwalić przed kolegami, zabrać na kolacje tylko po to by inni zadrościli
  • Gość: krzychu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 11:23
    ebusia_fam_fatal napisała:

    Gdzie się naczytałaś tych idiotyzmow.Tylko gej nie skorzysta z takiego układu
    .Inni biora co sie da.Kazda taka jest towarem maleńka.Daje to się płaci i
    jeszcze musi byc grzeczna.Facet taki ktory wchodzi w układ sponsorowany mysli
    tylko dolna czescia ciała a kobieta ktra sie na to godzi niestety tez tyłkiem.
  • kksk 29.09.05, 10:34
    Mów o sobie. Twoje podejście jest żenujące...
  • Gość: Kala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 03:14
    Ale placenie za towarzystwo i mila rozmowe jest zaledwie nieco mniej
    upokarzajace od placenia za seks. Nawet jesli 'sponsorowana' nie jest zwykla
    zaklamana materialistka, ktora tylko udaje sympatie do sponsora, nawet jesli w
    gre wchodza jakies szczere uczucia, to uklad polegajacy na regularnym
    sponsoringu jest niezdrowy i buduje atmosfere obludy.
  • frezja66 29.09.05, 14:53
    po co ty sie tak kłócisz i wypowiadasz ciągle?
    dobrze, że tego nie robisz ale wystrczy raz sie wypowiedziec a nie ubliżac
    innym, obrażać i w ogóle,
    skoro tego nie rozumiesz to lepiej nic nie pisz bo to nie jest aż takie fajne
    ciągle czytac twoje komentarze i to akurat takie!!!!
    kurde aż mi sie tych dyskusji czytac nie chce przez tą twoją złosliwość......
    teraz powiesz to nie czytaj, i juz nie będe czytać, żal mi tylko ludzi którzy z
    tobą wchodzą w dyskusje bo wiadomo że i tak ich w końcu wyziwuesz, to ci sie jak
    nic udaje! gratuluję!!!!!
  • agatka_to_ja 29.09.05, 14:56
    a gdzie ja tu kogos wyzywalam? no gdzie?
    argumentuje swoje zdanie, czytam, co inni piszą, a że nie zgadzam sie z ich
    zdaniem - na tym polega dyskusja: argument-kontrargument, jedno zdanie ściera
    sie z drugim, jeden pogląd z drugim.

    jak chcesz grzeczniejszych rozmów o misiach i pszczółkach to moze wejdz na
    jakies forum dzieciece.
    Pozdrawiam :)
  • Gość: truskawka IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.05, 19:13
  • Gość: monia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 20:07
    Trzeba miec tupet zeby wejsc na forum i zadawac pytania w takim
    temacie.Potraktował cie jak towar i chce ci płacic za dawanie tyłka.Zlumpisz sie
    a pozniej bedziesz szukała męża dobrego,bogatego i takiego co by taką zdzire
    szanował.
  • agatka_to_ja 21.09.05, 21:13
    nie licze na brawa... pisze tylko, bo wkurza mnie jakas chora "moda" na
    qrestwo, ładnie nazywane "sponsoringiem"... a taki watek to czysta "reklama"
    takiego sprzedawania sie..
  • kksk 29.09.05, 11:04
    Sporo kobiet sponsorowanych to zwykłe prostytutki i nic nie widzą o prawdziwym
    sponsoringu. Stąd ludziom mylą się te dwa pojęcia...
  • Gość: karola IP: 217.97.169.* 21.09.05, 21:51
    Niby skąd ten przyszły mąż ma to wiedzieć co ona robiła przed ślubem? Przecież
    chyba taki układ polega na dyskrecji no nie?
  • agatka_to_ja 21.09.05, 21:56
    haha... a malo to na swiecie "zyczliwych" , ktorzy z przyjamnoscia doniasą
    przyszlemu malzonkowi, jak jego narzeczona "posag" uzbierala?

    świat jest mały, ludzie wścibscy, plotkarscy i niedyskretni.
  • Gość: Markus IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.05, 07:36
  • apsik87 21.09.05, 21:24
    wiecie co dziwki powinny płacic podatek.
  • flawless1 22.09.05, 13:20
    tan nieskazitelna się odezwała,"kocha" swojego faceta a chce sie puścićz
    innym,różnica tylko taka że nie oczekujesz za to kasy;/
  • kksk 29.09.05, 11:05
    Powinny.
  • Gość: Markus IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.05, 07:34
    co do tych jest pewne, że nie miały sponsora.
  • Gość: kinia IP: 217.97.169.* 22.09.05, 12:16
    Typowe myślenie faceta :)) Chcą dziewic a sami się puszaczają z pierwszą lepszą
    jaka się trafi. I na dodatek chcą za darmo...
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:07
    Wiesz co ciekawego słyszałem? Kobiety twierdzą, że taka łatwa kasa uzależnia.
    Jak mówią, kilka pierwszych razy może być ciężkich, ale później leci jak z
    płatka. Prawie za nic kupują sobie co chcą itd. Problem polega na tym, ze nie
    są już w stanie tworzyć później prawdziwego związku i coś z siebie tracą, no
    ale jak to się mówi coś za coś...Powodzenia
  • kksk 29.09.05, 11:08
    Gość portalu: zimny facet napisał(a):

    > Wiesz co ciekawego słyszałem? Kobiety twierdzą, że taka łatwa kasa uzależnia.
    > Jak mówią, kilka pierwszych razy może być ciężkich, ale później leci jak z
    > płatka. Prawie za nic kupują sobie co chcą itd. Problem polega na tym, ze nie
    > są już w stanie tworzyć później prawdziwego związku i coś z siebie tracą, no
    > ale jak to się mówi coś za coś...Powodzenia

    Racja. Też o tym słyszałem - takiej kobiecie, przyzwyczajonej do luksusu, potem
    trudno od tego się odzwyczaić. Często wtedy właśnie zaczyna się dziwkarstwo. I
    dlatego sponsoring jest niebezpieczny...
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 12:21
    Ja nie widze nic złego w takich zwiazkach. Sama mam takie doświadczenie i musze
    szczerze przyznac, że jest bardzo miłe :) Miałam kiedyś stałego faceta (w moim
    wieku), ale podczas seksu myślal tylko o sobie. A taki starszy mężczyzna jest
    nie tylko bardziej doświadczony, ale i zachowanie ma dżentelmena. Nie traktuje
    mnie jak dziwke. Dba również o to by mi sprawić przyjemność, jak również nie
    wymaga rzeczy, których ja nie chce zrobic np. seksu analnego.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 12:25
    a jak sie czulas, kiedy ci placił? dumna bylas? tirówki pewnie tez są dumne,
    kiedy trafia na dżentelmena, ktory je dyma....
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 12:44
    Moja Droga Agatko :))) to nie jest tak, że on mi rzuci kase na łóżko, jak ma to
    miejsce w przypadku prostytutek. Ale np. idziemy na zakupy do centrum
    handlowego, czasami do restauracji, dostaje od niego pieniądze na swoje
    wydatki, ale w sposób bardzo kulturalny, nie daje mi odczuć, że jestem dla
    niego "ku.." itp. I jak już pisałam, ja nie jestem zmuszana do robienia czegoś
    wbrew sobie. A tirówki czy chcą, czy nie chcą muszą robić to co sobie klient
    życzy.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 12:55
    Droga Dario, tirówki tez nie muszą stać po lasach i dawać dupy, tez nie muszą
    robić wszystkiego, czego klient zażąda... różnica między nimi a Toba jest taka,
    że ty mu dajesz dupy w pokoju, a one w lesie. One tez dostają pieniądze na
    swoje wydatki, czasem alfons zabierze je na zakupy albo na żarcie...

    żadna róznica. qrwa to qrwa !
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 13:16
    Nie zgadzam się ponieważ: tirówka - sama nazwa sugeruje gdzie jest
    miejsce "pracy" takiej osoby (tirówka czyli wyraz pochodzący od tira);
    prostytutka - osoba stojąca najczęściej na ulicy dużych miast; pani do
    towarzystwa - to na ogół kobieta pracująca w obiekatach ładnie
    nazwanych "agencjami towarzyskimi"; "ku..a" - to wulgarne określenie kobiet,
    które mają "bogate" życie erotyczne (czytaj: dużą liczbe przelotnych partnerów
    seksualnych); a ja nie zaliczam się do żadnej w/w kategorii. Obecnie nie jestem
    w stałym związku, więc nie robię nikomu krzywdy. A co do alfonsów, to chyba nie
    zdajesz sobie sprawy jak oni traktują swoje "dziewczynki". Z pewnością
    zabierają je na zakupy... hahahaha
  • agatka_to_ja 22.09.05, 13:31
    no wiesz.. tirówka tez musi miec w co sie ubrac. WIec czasami na zakupy tez
    jest wypuszczana, na pewno.

    a qrwa to kobieta, ktora daje d.u.p.y za pieniądze: tirówka, panienka z
    agencji, pani spod latarni i utrzymanka bogatego faceta, zwanego sponsorem.


    dla mnie to jeden gatunek... a kwestia nazewnictwa - to tylko
    próba "zafałszowania" i "ugłaskania" prawdy o puszczaniu sie za pieniadze.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 13:48
    Możesz mnie nazywać jak chcesz. Ja nie jestem "ku..wą", dziwką itd., a to
    dlatego, że owszem spotykam się ze starszym mężczyzną, ale nie tylko dlatego,
    że ma on pieniądze. Jest inteligentny, zadbany, ma klasę i pociąga mnie
    fizycznie. Nie potrafiłabym się kochać z kimś kto napawa mnie obrzydzeniem. No
    a prostytutki tak robią. Przecież nie mogą sobie wybierać klientów. To raczej
    klient sobie wybiera dziewczynę. Ja widzę same zalety związku w jakim jestem
    obecnie. Na pewno nie czuję się "okaleczona psychicznie". Wręcz przeciwnie,
    wzmocniło się moje poczucie własnej wartości. Mój poprzedni facet, z którym
    byłam w "normalnym" związku sprawił, że czułam się jak "lala z sekshopu". Nie
    zwracał wogóle uwagi na moje potrzeby.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 13:54
    haha.... a czy bylabys z tym facetem jakby byl gołodupcem? wątpie... kasa,
    forsa - tylko to sie liczy....
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 14:04
    Dla mnie liczy się: 1. inteligencja i kultura, 2. osobowość, 3. jego portfel,
    4. wygląd i ogólna prezencja. Te w/w rzeczy są ważne chyba dla każdej kobiety,
    tylko może w różnej kolejności wg indywidualnych preferencji. Ja nie
    potrafiłabym być z bogatym chamem, jak również z biednym inteligentem. Chociaż
    jak ktoś jest inteligentny to na ogół daje sobie rade również w sprawach
    materialnych.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 14:27
    no tak, gładka odpowiedz... ale dla mnie taka postawa nie rozni sie niczym od
    bycia tirówką - one dają dupy facetom, ktorych na nie stac, ty robisz to samo,
    tylko z innym klientem. To po prostu seks za pieniadze, czyli k.u.r.e.s.t.w.o

    ale jak wolisz usprawiedliwiac sie mówiąc "mój sponsor" a nie "mój klient" -
    prosze bardzo.

    jednak fakt prostytucji za pieniadze pozostaje - czy tego chcesz, czy nie.
  • Gość: igaaa IP: 213.17.233.* 27.09.05, 14:23
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • agatka_to_ja 27.09.05, 20:32
    oj, dziecko, kompleksy dziewicy ci sie wlaczyly? wspolczuje
  • elamodela 22.09.05, 13:21
    A skoro ktoś się tego co robi nie wstydzi, to nie rozumiem czemu nie nazywa
    rzeczy po imieniu, czyli dlaczego nie pisze <jestem qrwą>, tylko <mam
    sponsora>. Prawda jest taka, że to co teraz wydaje się takim dziewczynom
    niewinnym sprawianiem przyjemności, w dalszym życiu wypaczy im psychikę i
    przekreśli możliwość zbudowania z kimś normalnego domu, bo nawet luksusowe
    prostytutki, to jednak bardziej prostytutki niż luksusowe.
  • flawless1 22.09.05, 13:22
    boshe co za materialiski, nie szukaj wytłumaczenia dla tego co robisz
  • Gość: Miro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 14:42
    Taka jak ty kobieto nazywajac krotko to towar ktory moyna przeleciec a pozniej
    dac pojesc i zabrac na zakupy i do nastepnego razu.To jest uwlaczajace dla
    kobiety.Ja osobiscie brzydze sie takimi..Ty przed oczyma masz jego portfel.A
    twoje zachowanie i chwalenie sie jakbys miala czym to niestety puszczanie y
    klasa bo w pokoju!!!Dumna jestes co.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 14:52
    Nazywasz mnie "towarem"? Tylko tak się składa, że taki "towar" nie jest
    dostępny dla wszystkich. A to z tego względu, że nie wystarczy mieć kasę....
  • agatka_to_ja 22.09.05, 15:02
    tirówki tez nie moze miec kazdy. po pierwsze musi miec kase, po drugie samochod
    albo chociaz rower, na ktorym doturla sie do tego lasu...

    tirówka tez moze odmowic obsluzenia klienta.

    ty i tirówki - różni was kwestia ceny i ilosci klientów... ale to jedno i to
    samo - prostytucja!!!!
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 15:16
    Widziałam parę razy reportaże o "tirówkach". Moje wnioski są takie, że te osoby
    to w większości: obywatelki państw biednych, zmuszane przez sutenerów do
    prostytucji lub Polki, które sytuacja materialna zmusiła do wyjścia na ulice.
    Kobiety pracujące w agencjach towarzyskich różnią się od nich tym, że są
    atrakcyjniejsze fizycznie. Wszystkie prostytutki łączy jedno - ALFONS lub
    SUTENER (ładniejsza nazwa) albo właściciel agencji. A ja takowej osoby nie
    mam :))
    To nie jest tak, że spotykam się z tym panem i dostaje pieniądze za spotkanie.
    Absolutnie nie!! Tylko jak już pisałam zabiera on mnie na zakupy lub wyjeżdżamy
    gdzieś. Ja nie czuje się i nie jestem PROSTYTUTKĄ.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 15:22
    jezeli w zamian za seks masz krzysci materialne, a nie jestes zwiazana z
    facetem formalnie ani uczuciowo - to jest to prostytucja!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ja nie twierdze, ze jestes tirówką, czy panienką z agencji.. osoba alfonsa nie
    jest tu wazna, czy ty sama "zyjesz" z tych korzysci, ktore czerpiesz z
    uprawiania seksu, czy ktoś jeszcze (alfons) to niewazne...
    wazne, ze to prostytucja!!!!

    nawet jak nie przyjmujesz tego do wiadomosci i nie czujesz sie prostytutką -
    jesteś nią !!!
  • madziapoznan 22.09.05, 15:34
    i oto nasuwa się prosty wniosek: zalegalizowana znajomość dla seksu z którego
    czerpie się korzyści materialne nie jest już prostytucją,
    czyli:
    powiedz, że go baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo lubisz
    i będzie po problemie. :D
    wg agatki oczywiście.

    hehhehehehehehehheheheeh taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak szczyt zdolności
    pojmowania świata i jego aspektów ta babeczka chyba osiągnęła w wieku
    przedszkolnym i na tym poziomie się zatrzymała :)



    agatka_to_ja napisała:

    > jezeli w zamian za seks masz krzysci materialne, a nie jestes zwiazana z
    > facetem formalnie ani uczuciowo - to jest to prostytucja!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    >
    > ja nie twierdze, ze jestes tirówką, czy panienką z agencji.. osoba alfonsa nie
    > jest tu wazna, czy ty sama "zyjesz" z tych korzysci, ktore czerpiesz z
    > uprawiania seksu, czy ktoś jeszcze (alfons) to niewazne...
    > wazne, ze to prostytucja!!!!
    >
    > nawet jak nie przyjmujesz tego do wiadomosci i nie czujesz sie prostytutką -
    > jesteś nią !!!


    --
    ---
    niech MOC będzie z WAMI ;)
  • flawless1 22.09.05, 17:20
    śmieszna jesteś.Jak narazie to Agatka jest tu najmadzejsza osoba!A wy szukacie
    tylko usprawiedliwienia za swoje czyny.Nawet jak ktos zarabia 500zl to
    przynajmniej ma poczucie ze sam je zarobil i nie musial nikomu za to dawac
    siebie czy jak wolisz sprzedawac!Dla mnie to jest chore
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 19:36
    Jak Tobie wystarczy 500 zł to ok, ale mi nie wystarczy. Może jak skończe studia
    to zmieni się moja sytuacja. A chwilowo odpowiada mi to co robię, ponieważ mam
    z tego tylko same korzyści. Polskie społeczeństwo tak się tym bulwersuje,
    dlatego że zostali wychowani wg poglądów: "bez miłości nie można uprawiać
    seksu", "seks tylko po ślubie" itd... a to jest g..no prawda.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 19:37
    a ty popierasz prostytutki? npo to gratuluje.

    dziecko, tu nie chodzi, ze sie kogos bardzo lubi, albo nie.. tu chodzi o
    INTENCJE... ze zamierza sie z tego pseudozwiazku czerpac korzysci materialne i
    to nie po to, zeby z kims byc pozniej razem, zeby byc malzenstwem, ale po to ,
    bo napchac sobie kieszen szmalem, szafe ciuchami i żółądek żarciem.
    a mowiac o zalegalizowanej znajomosci mialam na mysli "malzenstwo" - wtedy nie
    ma sposnoringu tylko wspolność majatkowa.

    jezeli nie rozumiesz tak prostej i oczywistej rzeczy - wracaj do przedszkola.

  • madziapoznan 23.09.05, 09:39
    Agatka... próbowałaś kiedyś myśleć?? hehehhehehehehe
    mnie nie interesuje jaki kto ma zawód. prostytucja to też jest jakiś zawód,
    pewna jestem, że babki się tym zajmujące musiały podjąć jakieś decyzje w sowim
    życiu i dobrze to przemyślały, tudzież, zostały zmuszone do dokonania takiego a
    nie innego wyboru. twoja sprawa jakie ty masz poglądy, ale one nie zasługują na
    potępienie.
    małżeństwo, z racji obrączek na palcach serdecznych, czy też papieru, jest
    niczym innym jak sponsoringiem, tylko nazywa się to małżeństwem. chore jest to
    co piszesz. pewnie mieszkasz na jakiejś wsi zabitej dechami i twoim jedynym
    celem jest wydanie się za mąż. i tu seks z każdym kto się nawinie jest
    usprawoiedliwiony, bo przecież kasy nie bierzesz i wiąże cie sz tym kolesiem
    jakas większa, głębsza więź. hehehehehehehhehehehehhe
    zajebiste!!!

    a faceci chodzą do takich kobiet, korzystają z ich usług, bo nie dostają w domu
    to czego chcą. po katolicku, po ciemku i tylko w jednej pzycji. żeby dziecko
    spłodzić hehehhehehe
    a gdzie radość z seksu? gdzie przyjemność? słyszałaś o czymś takim jak
    przyjemność z seksu? :)

    pozdrawiam
    --
    ---
    niech MOC będzie z WAMI ;)
  • agatka_to_ja 23.09.05, 09:46
    ja mysle, w przeciwienstwie do ciebie, dziecinko...

    nie mieszkam we wsi zapadlej dechami tylko w jendym z najwiekszych miast
    Polski, nie marze o zamążpóściu, bo jestem mezatka od jakiegos czasu, pracuje i
    jestes zadowolona z zycia :) Przyjemnosc z seksu czerpie garsciami :) jest mi
    cudowanie z moim mezczyzna... wiec nie najezdzaj na mnie, bo nie masz o mnie
    pojecia!!!!!!!!!!!!!!!

    Małżenstwo nie jest sponsoringiem... no chyba, ze masz potrzebe sie czuc jak
    dziwka, wiec prosze bardzo, gratuluje, ze twoj maz bedzie twoim alfonsem..


    szkoda, zes sie dziewczyno z osłem na łby pozamieniala....
  • madziapoznan 23.09.05, 10:30
    jest takie powiedzenie, że ludzi mierzy się swoją miarą. wszystko co napisałaś
    mowi tylko i wyłącznie o tobie i twoim poziomie.
    pieprzysz się z mężem?
    daje ci kase?
    odpowiedź jest prosta :)
    powodzenia życzę :)))
    z osłami również :)
    --
    ---
    niech MOC będzie z WAMI ;)
  • agatka_to_ja 23.09.05, 11:35
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 15:47
    Dzięki temu, że poznałam tego mężczyznę mogę spokojnie studiować. Poza tym
    lubię dobrze wyglądać, a do tego są potrzebne ciuchy i kosmetyki. Owszem można
    sobie dorabiać w trakcie studiów, tylko że za 500 zł to szkoda mojego czasu
    (tyle zarobiłam za miesiąc pracy w kawiarni, na dodatek musiałam znosić humorki
    klientów). Zresztą sądzę, że najbardziej oburzają się kobiety uważające się
    za "porządne" obywatelki tego wspaniałego, katolickiego kraju, którym nikt by
    nie zapłacił nawet złotówki. Jak również faceci, którzy to chcą dziewic za
    żone, ale po ślubie jak się okaże, że żonka to tylko po "bożemu" , to idą do
    prostytutki.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 19:44
    ale bełkoczesz.. jak na studentke to masz marniutką argumentacje...

    piszesz, ze rozbisz to dla szmalu - no, nareszcie mialas odwage sie do tego
    przyznac.
    to, ze ktos potepia prostytucje i sponsoring, ktory jest tez prostytucją, nie
    oznacza, ze "nikt by go nie wział".. haha wyobraz sobie, jakie czasami pasztety
    stoją na poboczach dróg.. a moaja klientów.. sa rowniez panowie, ktorzy
    maja "specyficzny gust" oraz sa takie panie, ktore zaspokajają nietypowe chętki
    panów... i u takiej na pewno nie liczy sie , czy wyglada jak sklepowa, czy jak
    miss.
    to, ze "za 500 zl szkoda mojego czasu" swiadczy o twoim kompletnym braku
    ambicji.. oczywiscie, łatwiej dać dupy niz kelnerowac przez kilka godzin..
    powodzenia.. pamietaj tylko, ze skonczenie studiow nie gwarantuje uzyskania
    pracy.. a jak po studiach dostaniesz tylko kiepskie propozycje pracy? to tez
    bedziesz sie puszczac?

    i jeszcze jedno, kluczowe pytanie: czy swojemu chlopakowi, ktorego bedziesz
    pewnie w ktorym momencie swojego zycia miec, powiesz, jak zarabialas na
    studiach?
    raczej nie.. a dlaczego? bo wiesz, ze ten sposob zarobku jest haniebny !!!!!
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 20:03
    Oczywiście, że pieniądze są ważne. Ale nie tylko to się liczy, ponieważ jak już
    pisałam nie mogłabym się spotykać z kimś kto budzi moją odrazę. To ja decyduje
    kiedy się spotykamy i co robimy. I to zdecydowanie różni sponsoring od
    prostytucji. Z punktu widzenia etyki jest to niemoralne, ale akurat to mnie
    mało obchodzi. Lubie seks, ale lubie też jak mężczyzna traktuje mnie z
    szacunkiem, a tak jest w tym związku. Wątpie, że klient dba o zaspokojenie
    potrzeb prostytutki i traktuje ją z szacunkiem.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 20:14
    różni sa klienci i sponsorzy.. i rozne panie różnie ich zaspokajają... ale tu
    nie chodzi o wybór klienta, tylko o fakt uprawiania seksu za pieniadze... a to
    prostytucja.. nawtet jakbys pisala, ze jestes duuuuuuuuuzo lepsza od tirówek,
    to i tak stoisz z nimi w jednym rzedzie, bo sprzedajesz sie za pieniadze!

    nie odpowiedzialas na moje pytanie - opowiesz o tym kiedys swojemu chlopakowi
    lub narzeczonemu?
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 20:33
    Nie powiem swojemu przyszłemu chłopakowi/mężowi. A to dlatego, że:
    mam kumpele, która kochała się z duużą ilością facetów (dokładnie z 21, ale nie
    za kase), no i w końcu poznała tego jedynego. Byli ze sobą 2 lata. On był
    ciekawy jej przeszłości i ona mu powiedziała prawde :) Morał z tego taki: nigdy
    nie mów prawdy facetowi, bo tak czy siak wyjdziesz na dziwke. Obojętnie, czy
    kochałaś się z 50 czy z 1, czy z miłości, czy za kasę. Najlepiej po prostu
    powiedzieć, że liczy się tylko to co jest teraz, a przeszłość to zamknięty
    rozdział.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 20:41
    taaaak... nie powiesz, bo wiesz, ze taki uklad jest niemoralny i tylko totalny
    osioł akceptowalby fakt, ze jego dziewczyna miala sponsora.

    tylko pamietaj, ze zdarzaja sie "zyczliwi" a raczej zawistni ludzi, ktorzy
    lubia ujawniac takie tajemnice... a wtedy twoja "chlubna" przeszlosc moze
    zaważyć na twoim przyszlym życiu.

    nie życze ci tego, ale trzeba miec swiadomosc, ze kazdy nasz czyn moze miec
    konsekwencje w przyszlosci... a im gorszy czyn - tym gorsze konsekwencje
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 20:52
    Ja nie uważam, że to co robie jest tak bardzo złe. Spotykam się z tym mężczyzną
    (wcale nie nazywam go sponsorem), jest bardzo miło i nie czuje się osobą "o
    skrzywionym kręgosłupie moralnym". Jak dla mnie gorsze jest bycie czyjąś
    kochanką, ponieważ taka osoba rozbija rodzinę etc.
    A ja nie mam żadnych roszczeń.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 21:08
    ale kochanka zazwyczaj jest zakochana w swoim obiekcie uczuc... i nie bierze
    pieniedzy za seks...

    a ty oddajesz sie facetowi za pieniadze... roszczen nie masz.. szacunku dla
    siebie - tez nie.
  • kksk 29.09.05, 09:05
    Sponsoring to nie prostytucja - masz mylne pojęcie o sponsoringu
  • agatka_to_ja 29.09.05, 09:12
    sponsoring TO PROSTYTUCJA... przeczytaj caly watek... a potem sie wypowiadaj :)
  • kksk 29.09.05, 09:16
    agatka_to_ja napisała:

    > sponsoring TO PROSTYTUCJA... przeczytaj caly watek... a potem sie
    wypowiadaj :)

    Mówimy o definicji i znaczeniu słów - to, co się dzieje w tym wątku (i
    jakimkolwiek innym zresztą) nie ma żadnego znaczenia.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 09:18
    haha.. a jaka jest definicja sponsoringu? dawanie tylka za pieniadze... a
    prostytucji?dawanie tylka za pieniadze... no prosze... te dwa zjawiska rozni
    tylko ilosc klientow i cena... wiec te roznice sa bardzo nieznaczne :)
  • kksk 29.09.05, 09:26
    agatka_to_ja napisała:

    > haha.. a jaka jest definicja sponsoringu?

    Nie jestem od wyznaczania definicji.


    dawanie tylka za pieniadze... a
    > prostytucji?dawanie tylka za pieniadze...

    Jasne. Potraktuję to jak "dowcip" typu:
    - Czym się różni szafa od samochodu?
    - Niczym. Ani tym ani tym nie można się uczesać.


    no prosze... te dwa zjawiska rozni
    > tylko ilosc klientow i cena...

    Masz po części rację.


    wiec te roznice sa bardzo nieznaczne :)

    Moim zdaniem znaczne. Prostytutka zrobi to z każdym, sponsorowana robi
    najczęściej z jednym, któego na dodatek sama wybrała.


    Żeby było jasne - nie bronię żadnej z kobiet, które tutaj twierdzą, że są w
    sponsoringu. Dlaczego? Bo z tego co na razie wyczytałem nie jestem taki pewien,
    czy to rzeczywiście jest sponsoring... :)
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:30
    kksk napisał:

    > Moim zdaniem znaczne. Prostytutka zrobi to z każdym, sponsorowana robi
    > najczęściej z jednym, któego na dodatek sama wybrała.


    To on ja wybrał niestety!!!On płaci wiec ma prawo wybierać i nikt mu niczego nie
    narzuci.Dziś ta jutro inna.Ona z kolei jak utraci zródło zarobkowania znajdzie
    drugiego.Za darmo tego nie robi.
  • kksk 29.09.05, 09:36
    Jak on ją wybrał to nie jest to do końca sponsoring. W sponsoringu facet płaci,
    ale to wcale nie oznacza, że wybiera. W sponsoringu również można narzucić
    facetowi pewne rzeczy - jak się nie zgodzi, to sponsorowana się więcej z nim
    nie spotyka.

    Piszesz bardziej o prostytucji...
  • agatka_to_ja 29.09.05, 09:45
    ty czepiasz sie niuansów... czy wybiera, czy nie, czy ona sie spotka czy nie...

    prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... i tez ma prawo drugi raz sie z
    nim nie spotkac...
    sponsor wybiera panienke z oferty (internetowej, listowej) tak jak klient
    wybiera panienke przy drodze albo w agencji.

    fakt jest jeden - branie pieniedzy za seks jest prostytuowaniem sie !
  • kksk 29.09.05, 09:53
    agatka_to_ja napisała:


    Nie lubię się powtarzać...


    > ty czepiasz sie niuansów... czy wybiera, czy nie, czy ona sie spotka czy
    nie...

    Może i tak, ale te niuanse są tutaj najważniejsze.



    prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... i tez ma prawo drugi raz sie z
    > nim nie spotkac...

    Przejdź się do pierwszej lepszej agencji, wróć i przeproś. ;)))


    > sponsor wybiera panienke z oferty (internetowej, listowej) tak jak klient
    > wybiera panienke przy drodze albo w agencji.

    Sponsor nie może zmusić ewentualnej sponsorowanej, żeby się z nim spotykała. To
    kobieta wybiera.


    > fakt jest jeden - branie pieniedzy za seks jest prostytuowaniem sie !
  • agatka_to_ja 29.09.05, 09:34
    Prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... a czemu nie?
    Prostytutki tez miewaja stalych klientow. (jak sponsorowana)

    A co do wyboru - to raczej sponsor wybiera sponsorowaną, a nie ona jego. Na
    gruby potfel taka panienka sie połasi, nawet gdyby ego wlasciciel byl
    najbrzydszy na swiecie.

    a co do definicji: seks za pieniadze to PROSTYTUCJA... niewazne, ilu sie ma
    klientow i czy robi sie to w hotelu czy w lesie.
  • kksk 29.09.05, 09:51
    agatka_to_ja napisała:

    > Prostytutka tez ma prawo odmowic klientowi... a czemu nie?

    Różnie z tym bywa.


    > Prostytutki tez miewaja stalych klientow. (jak sponsorowana)

    Racja. Czy tego chcą, czy nie...


    > A co do wyboru - to raczej sponsor wybiera sponsorowaną, a nie ona jego.

    Sponsor daje znać, że jest zainteresowany. Kobieta decyduje, czy chce się z nim
    spotykać, czy nie. Sponsor nie może jej do niczego zmusić...


    Na
    > gruby potfel taka panienka sie połasi, nawet gdyby ego wlasciciel byl
    > najbrzydszy na swiecie.

    To jest już prostytucja...


    > a co do definicji: seks za pieniadze to PROSTYTUCJA... niewazne, ilu sie ma
    > klientow i czy robi sie to w hotelu czy w lesie.

    Sponsorowana najczęściej nie oferuje tylko i wyłącznie seksu. Oferuje swoje
    towarzystwo, rozmowę. Istnieją układy sponsorowane, w któych seksu nie ma w
    ogóle. :)
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:59
    Sponsorowana najczęściej nie oferuje tylko i wyłącznie seksu. Oferuje swoje
    > towarzystwo, rozmowę. Istnieją układy sponsorowane, w któych seksu nie ma w
    > ogóle. :


    Nie kompromituj sie .Który to facet potrzebuje tylko rozmowy i towarzystwa.Chyba
    tylko ten co ma chora prostatę.
  • kksk 29.09.05, 10:12
    Gość portalu: betti napisał(a):

    > Nie kompromituj sie .

    Nie kompromituję się.


    Który to facet potrzebuje tylko rozmowy i towarzystwa.Chyb
    > a
    > tylko ten co ma chora prostatę.

    Zdziwiłabyś się. Nie słyszałaś, że faceci chodzą do prostytutek często po to,
    żeby się wygadać? O sponsoringu nie wspominając... I nie ma to nic wspólnego z
    prostatą.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 10:02
    kksk napisał:
    Sponsorowana najczęściej nie oferuje tylko i wyłącznie seksu. Oferuje swoje
    > towarzystwo, rozmowę. Istnieją układy sponsorowane, w któych seksu nie ma w
    > ogóle. :)

    Prostytutki tez oferuja swoje towarzystwo, rozmowe i tez niektorzy klienci nie
    chca seksu. Bardzo wiele prostytutek mowi o tym, ze klienci chca sie po prostu
    wygadac....

    wiec w dalszym ciagu nie widze roznicy w sponsoringu i prostytucji.
  • kksk 29.09.05, 10:16
    agatka_to_ja napisała:

    > Prostytutki tez oferuja swoje towarzystwo, rozmowe i tez niektorzy klienci
    nie
    > chca seksu. Bardzo wiele prostytutek mowi o tym, ze klienci chca sie po
    prostu
    > wygadac....

    Zgadza się. Właśnie o tym pisałem...


    > wiec w dalszym ciagu nie widze roznicy w sponsoringu i prostytucji.

    Jeszcze raz - prostytutki nie mają wyjścia. Są prawie jak niewolnice... W
    sponsoringu kobieta może o wielu rzeczach decydować, a jak się coś sponsorowi
    nie spodoba, to jego sprawa. Kobieta w każdej chwili może układ zakończyć...
  • agatka_to_ja 29.09.05, 10:22
    hehehe.. moze i niektore prostytutki sa przymuszane do seksu, ale wiekszosc z
    nich robi to z wlasnej woli... powoduja nimi rozne rzeczy : bieda, chciwosc,
    nimfomania... z podobnych pobudek puszczają sie "sponsorowane"
    Protytutka tez w kazdej chwili moze taki uklad zakonczyc.. tak jak
    sponsorowana...
    Chlopie, starasz sie znalezc dziure w calym, czepiasz sie niuansów a a ci
    powtarzam - DAWANIE DUPY ZA PIENIADZE JEST PROSTYTUCJĄ !!!!!

    jak to greed_chciwosc ladnie na innym watku powiedzial - "Sponsorować to mozna
    impreze sportową lub program kulinarny w TV ale nie dupę..
  • kksk 29.09.05, 10:56
    agatka_to_ja napisała:

    > hehehe.. moze i niektore prostytutki sa przymuszane do seksu, ale wiekszosc z
    > nich robi to z wlasnej woli...

    Może i tak, ale nie pochwalam tego.

    > Protytutka tez w kazdej chwili moze taki uklad zakonczyc.. tak jak
    > sponsorowana...

    No - ale wtedy nie będzie już prostytutką. :)


    > Chlopie, starasz sie znalezc dziure w calym, czepiasz sie niuansów a a ci
    > powtarzam - DAWANIE DUPY ZA PIENIADZE JEST PROSTYTUCJĄ !!!!!

    Nie szukam żadnej dziury i niczego się nie czepiam. Zgadzam się, że dawanie
    dupy za kasę to prostytucja, tylko ja mam trochę inną definicje sponsoringu. Na
    pewno nie jest to dawanie dupy...


    > jak to greed_chciwosc ladnie na innym watku powiedzial - "Sponsorować to
    mozna
    > impreze sportową lub program kulinarny w TV ale nie dupę..

    Ładnie...? Dosyć ciekawie pojmujesz estetykę. Twój facet też mówi do
    Ciebie "daj mi dupy"? Podoba Ci się to...?
  • agatka_to_ja 29.09.05, 11:17
    kksk napisał:
    > Nie szukam żadnej dziury i niczego się nie czepiam. Zgadzam się, że dawanie
    > dupy za kasę to prostytucja, tylko ja mam trochę inną definicje sponsoringu.
    Na pewno nie jest to dawanie dupy...


    buahahahaha.. a co to jest? na czym polega sponsoring? ze bogaty facet
    wynajmuje sobie panienke na kilka godzin, bzyka ja w hotelu, a potem daje forse
    albo zabiera do sklepu... no i panienka to, co zarobila dupą moze przechulać na
    ciuchy...

    to nic innego jak seks za pieniadze...

    a moze mi powiesz, ze taka panienka jest przewodniczką duchową faceta? buahahaha

  • kksk 29.09.05, 11:30
    agatka_to_ja napisała:

    > buahahahaha.. a co to jest? na czym polega sponsoring? ze bogaty facet
    > wynajmuje sobie panienke na kilka godzin, bzyka ja w hotelu, a potem daje
    forse

    Dosyć dziwny to sponsoring, gdzie liczy się czas i wynajmuje się panienkę na
    godziny... Dla mnie to nie sponsoring.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 11:34
    ja nie mowie, ze on ja wynajmuje na godziny... ale np dzwoni dzien wczesniej i
    mowi, ze przyjezdza i zeby ona byla gotowa... no i czym sie to rozni od
    przyjscia do agencji?
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 11:40
    "ja nie mowie, ze on ja wynajmuje na godziny... ale np dzwoni dzien wczesniej i
    mowi, ze przyjezdza i zeby ona byla gotowa... no i czym sie to rozni od
    przyjscia do agencji?"

    Owszem dzwoni i jak mi pasuje to się spotykamy. Bardzo to się różni od pójścia
    do agencji.
  • kksk 29.09.05, 11:58
    Wszystko zależy od układu, ale masz rację, że tak bywa...

    A czym się to różni? Tym, co i jak się dzieje w trakcie, a nawet po... ;)
  • agatka_to_ja 29.09.05, 12:03
    to ŻADNA RÓZNICA!!!!

    Seks za pieniadze to zawsze PROSTYTUCJA!!!

    ale jak komus poprawia samopoczucie, ze zamiast mowic " daję dupy" mówi "jestem
    sponsorowana" - prosze bardzo.
    Dla mnie taka kobieta zawsze bedzie dziwka.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 12:09
    "to ŻADNA RÓZNICA!!!!

    Seks za pieniadze to zawsze PROSTYTUCJA!!!

    ale jak komus poprawia samopoczucie, ze zamiast mowic " daję dupy" mówi "jestem
    sponsorowana" - prosze bardzo.
    Dla mnie taka kobieta zawsze bedzie dziwka"


    Nie irytuj się tak, bo złość piękności szkodzi. Ja akurat "d..py nie daję", a
    to z tego względu, że nie lubie seksu analnego.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 12:12
    dawanie d..y czy ci..y za pieniadze to i tak jedno - prostytucja.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 12:18
    To twój punkt widzenia :) Widzisz nie jesteś w mojej skórze i nie wiesz jak to
    wszystko wygląda. A tak na marginesie, skoro uważasz, że sponsoring to polega
    na tym, że pierwszy lepszy facet zamawia sobie panienkę lub jedzie z nią do
    hotelu, żąda i płaci następnie kasę, to cóż, ale jesteś w błędzie.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 12:46
    nie jestem w bledzie... sponsoring ma wiele odcieni, tak jak z żywot tirówki
    czy pani z agencji.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 12:53
    "nie jestem w bledzie... sponsoring ma wiele odcieni, tak jak z żywot tirówki
    czy pani z agencji."

    Jeżeli chodzi o tirówki, to na ogół ich ulubione to: róż, biel; panie z agencji
    chyba bardziej preferują czerwień. :)

  • agatka_to_ja 29.09.05, 13:32
    a sponsorowane w jakich kolorach gustują? w takich, w jakie je sponsor ubierze?
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 13:35
    Ja gustuję w kolorach: brązowym, zielonym, wrzosowym, czarnym. Mam ręce, więc
    potrafię sama założyć na siebie ubranie :)
  • agatka_to_ja 29.09.05, 13:37
    szkoda, ze tych rak nie uzywasz do pracy.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 13:48
    Obecnie nie pracuje, tylko studiuje, więc na razie używam mózgu. Mam nadzieje,
    że w przyszłości też tylko jego będę używać w pracy. Bo nie chciałabym za marne
    grosze harować fizycznie. A to z tego względu, że wiem na własnej skórze co to
    znaczy.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 13:51
    hehe.. chyba nie tylko mózgu uzywasz... zwlaszcza podczas spotkan ze sponsorem
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 13:54
    Po pierwsze moje spotkania z tym mężczyzną to nie jest praca. Po drugie używam
    mózgu w każdym momencie mojego życia. Wiesz ja nie mam takiego wyłącznika do
    mózgu w mojej głowie. Więc on funkcjonuje non-stop :)
  • agatka_to_ja 29.09.05, 13:56
    oj, wykretnie odpowiadasz... cóż, ja cie nie przekonam do swoich racji, ty mnie
    do swoich tez nie, wiec... na razie :)
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 14:03
    Nie wykrętnie tylko szczerze. Pa
  • kksk 29.09.05, 14:33
    Jedno z mądrzejszych zdań w tym topicu...
  • kksk 29.09.05, 14:31
    agatka_to_ja napisała:

    > hehe.. chyba nie tylko mózgu uzywasz... zwlaszcza podczas spotkan ze sponsorem


    Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak bardzo docinacie dziewczynie. Jakiś powód?
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 11:33
    "buahahahaha.. a co to jest? na czym polega sponsoring? ze bogaty facet
    wynajmuje sobie panienke na kilka godzin, bzyka ja w hotelu, a potem daje forse
    albo zabiera do sklepu... no i panienka to, co zarobila dupą moze przechulać na
    ciuchy..."

    To wtedy nazywa się prostytucja. W moim wypadku to wygląda tak, że spotykam się
    z tym mężczyzną kiedy mi pasuje, a nie kiedy on chce. Widzisz jeżeliby zależało
    mu tylko na seksie, to o wiele łatwiej, szybciej, taniej dla niego byłoby
    pójście do prostytutki. Ja nie jestem na jego zawołanie, bo mam mało wolnego
    czasu. Więc nie jest to tak, że on widzi we mnie tylko "ciało", ale łączy nas
    coś więcej. I na pewno nie traktuje mnie przedmiotowo.
    Tylko szkoda, że Agatko masz taki "ciasny" umysł, żeby to zrozumieć.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 11:36
    ludzie.. czepiacie sie szczegolow - czy on ja bzyka w hotelu, czy w parku, czy
    ona dzwoni, czy on, czy jej placi zywa gotowka, czy prezentami...

    jeszcze raz powtarzam - ona mu sie oddaje za pieniadze... a to prostytucja !
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 11:46
    Ok, jakbym napisała, że jestem jego kochanką, on mi kupuje prezenty i czasami
    gdzieś wyjeżdżamy. To wtedy nie jestem dziwką????
    Ale jak pisze, że jestem z nim w takim związku, ale nie łączy nas głębsze
    uczucie, to wtedy jestem szmatą?
    A jak nazwać kobiety, które są w małżeństwie tylko ze względu na pieniądze lub
    po prostu boją się odejść od męża, z tego względu, że stracą środki finansowe.
  • kksk 29.09.05, 14:35
    To ja jeszcze raz napiszę - te szczegóły w tej sytuacji są najważniejsze.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 14:39
    nie, szczegóły są tu niewazne, wazny jest ogół - seks za pieniadze to
    prostytucja !
  • kksk 29.09.05, 14:45
    Ty swoje, ja swoje. :) Każdy ma swoją rację... EOT proponuję.
  • agatka_to_ja 29.09.05, 11:18
    > > jak to greed_chciwosc ladnie na innym watku powiedzial - "Sponsorować to
    > mozna
    > > impreze sportową lub program kulinarny w TV ale nie dupę..
    >
    > Ładnie...? Dosyć ciekawie pojmujesz estetykę. Twój facet też mówi do
    > Ciebie "daj mi dupy"? Podoba Ci się to...?

    jaz nie mowie "ladnie" o formie tylko o sensie... ale jak nie rozumiesz sensu
    to sie dowalasz do formy.. OK
  • kksk 29.09.05, 11:36
    Wszystko rozumiem i do niczego się nie dowalam.

    Spróbuj nie kochać się ze swoim mężem przez dłuższy czas. Zobacz jak
    zareaguje... Wyciągnij wnioski...
  • agatka_to_ja 29.09.05, 11:40
    a dlaczego mam sie nie kochac z mezem przez dluzszy czas? zeby go sprowokowac
    do tego, zeby poszed na k..rwy?
    bzdura!
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kksk 29.09.05, 14:28
    Fajnego masz męża (lub przynajmniej fajne masz o nim zdanie...).

  • agatka_to_ja 29.09.05, 14:37
    ale o co ci chodzi? ja odpowiadalam na twoja glupia propozycje "rezygnacji na
    jakis czas z seksu".. pytam sie "po co?"
  • kksk 29.09.05, 14:49
    agatka_to_ja napisała:

    > ale o co ci chodzi? ja odpowiadalam na twoja glupia propozycje "rezygnacji na
    > jakis czas z seksu".. pytam sie "po co?"

    By udowodnić Ci, że nie masz wyjścia i musisz się kochać z mężem. OK - może
    lubisz seks. A co by było, gdybyś seksu nie lubiła? To jest niepisana umowa i
    według Twojej naprawdę baaaardzo ogólnej definicji każdy związek można
    podciągnąć pod prostytucję.

    Nie można podciągnąć pod prostytucję jedynie sytuacji, gdzie spotkała się
    dwójka ludzi, przespali się ze sobą, po czym więcej się nie widzieli. Oboje
    mieli z tego to samo - rozkosz... ;)

    PS. W pracy jesteś....?
  • agatka_to_ja 29.09.05, 14:52
    gdybym seksu nie lubila to nie wychodzilabym za mąż..niczego mi nie udowodniłeś.

    PS, tak, jestem w pracy :)
  • kksk 30.09.05, 07:29
    agatka_to_ja napisała:

    > gdybym seksu nie lubila to nie wychodzilabym za mąż..niczego mi nie
    udowodniłeś

    Na podstawie powyższego można wywnioskować, że seks jest dla Ciebie (prawie)
    najważniejszy.



    > PS, tak, jestem w pracy :)

    Pozazdrościć wobec tego...
  • agatka_to_ja 30.09.05, 07:58
    kksk napisał:

    > agatka_to_ja napisała:
    >
    > > gdybym seksu nie lubila to nie wychodzilabym za mąż..niczego mi nie
    > udowodniłeś
    >
    > Na podstawie powyższego można wywnioskować, że seks jest dla Ciebie (prawie)
    > najważniejszy.


    w wyciaganiu wniosków jestes beznadziejny... to, ze wyszlam za mąż, zrobilam
    swiadomie wiedząc, ze wiąże sie to z uprawianiem seksu. Owszem, zdarzaja sie
    tzw "biale malzenstwa", ale to rzecz dosc rzadka.
    A ja bedac osoba szczerą i nie lubiącą byc przymuszaną do czegos wbrew sobie ,
    nie odwazylabym sie na zwiazek z osobą, z ktora mialabym wykonywac cos, co nie
    sprawia mi przyjemnosci. Dlatego gdybym seksu nie lubila to nie wychodzilabym
    za mąż.. Prawda, ze proste?
  • kksk 30.09.05, 08:23
    No to masz kolejny beznadziejny wniosek - czy wszystko, co robisz z mężem,
    sprawia Ci przyjemność?
  • agatka_to_ja 30.09.05, 08:49
    staram sie zeby tak bylo.. inaczej wychgodzac za mąż bylabym masochistką.. a
    nie jestem :)
  • kksk 30.09.05, 08:57
    agatka_to_ja napisała:

    > staram sie zeby tak bylo.. inaczej wychgodzac za mąż bylabym masochistką.. a
    > nie jestem :)

    Czyli rozumiem, że zdarzają się rzeczy nieprzyjemne...

    A jak to się ma do tego: "A ja bedac osoba szczerą i nie lubiącą byc
    przymuszaną do czegos wbrew sobie ,
    nie odwazylabym sie na zwiazek z osobą, z ktora mialabym wykonywac cos, co nie
    sprawia mi przyjemnosci."

    Wiem, że się upierdliwie czepiam, ale kto mieczem wojuje, ten od miecza
    ginie. :)
  • agatka_to_ja 30.09.05, 09:14
    ale ja nie gine.. nawet mnie nie dransles tym swoim mieczykiem...

    wchodzac w malzenstwo, czlowiek bierze na siebie odpowiedzialnosc. Powinien
    wiedziec, jakie bedzie mial obowiazki i co bedzie robil.
    Ja wiem, mjak wyglada zycie mazlenskie, dlatego w nie weszlam. Oczywiscie
    zdarzają sie chwile gorsze, ale komu sie one nie zdarzają. A lepiej jest mi z
    moim mezem, niz byloby mi bez niego.
  • kksk 30.09.05, 09:19
    agatka_to_ja napisała:

    > ale ja nie gine.. nawet mnie nie dransles tym swoim mieczykiem...

    To nie mój mieczyk, tylko przecież Twój... Nie lubię tak się czepiać, ale
    dzięki temu udowodniłem Ci brak spójności w tym, co piszesz. :)


    > wchodzac w malzenstwo, czlowiek bierze na siebie odpowiedzialnosc. Powinien
    > wiedziec, jakie bedzie mial obowiazki i co bedzie robil.
    > Ja wiem, mjak wyglada zycie mazlenskie, dlatego w nie weszlam. Oczywiscie
    > zdarzają sie chwile gorsze, ale komu sie one nie zdarzają. A lepiej jest mi z
    > moim mezem, niz byloby mi bez niego.

    No i tu nie ma się do czego przyczepić. ;)
  • agatka_to_ja 30.09.05, 09:20
    niczego mi nie udowodniles, zadnego braku spojnosci... hahaha
  • kksk 30.09.05, 10:14
    Udowodniłem... hahaha

    Z jednej strony piszesz, że nie pchałabyś się w małżeństwo, gdybyś wiedziała,
    że czekają Cię rzeczy nieprzyjemne, a z drugiej piszesz, że zdarzają się
    nieprzyjemności, a Ty jedynie starasz się, aby było ich jak najmniej.
  • agatka_to_ja 30.09.05, 10:47
    no bo wszystko, co w zyciu napotykamy, ma swoje zle i dobre strony. I istnieje
    tylko kwestia, czy tych dobrych rzeczy jest wiecej, czy mniej.. oraz czy
    pakowac sie w daną sytuację czy nie.

    Niczego mi nie udowodniles.. musisz sie bardziej postarac.
  • kksk 30.09.05, 11:10
    Udowodniłem - szkoda, że tego nie widzisz... Cóż - każdy ma swoją rację.

    Proponuję EOT i rozejm :)
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 30.09.05, 11:12
    Wam się chyba naprawde nudzi w pracy???? :)))))
  • agatka_to_ja 30.09.05, 11:19
    mi sie nie nudzi ... ale czasme mam czas popisac :)
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 30.09.05, 11:22
    Chyba nie pracujesz w ministerstwie? Bo mogłabyś zostać gwiazdą
    programu "Uwaga" ;)))
  • agatka_to_ja 30.09.05, 11:24
    nie, spoko... nie zamierzam byc slawna jak jakas "lala laleczna" :)
  • kksk 30.09.05, 11:31
    Uwierz, że mi się nie nudzi. ;) Nudzić, to mi się będzie dopiero jutro i
    pojutrze....
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 30.09.05, 11:34
    Czemu??? Jutro weekend :))))) chociaż kiepska pogoda :(
  • kksk 30.09.05, 12:04
    Gość portalu: Daria22 napisał(a):

    > Czemu??? Jutro weekend :))))) chociaż kiepska pogoda :(

    No widzisz - czasami niestety w weekend też trzeba popracować. :( Ale za to
    będę miał wolny wtorek i środę i wyjeżdżam sobie na koncercik... :)))
  • agatka_to_ja 30.09.05, 12:07
    a na jaki koncercik wyjezdzasz?
  • kksk 30.09.05, 12:36
    Dream Theater. Będę mile zaskoczony, jeżeli Ci to coś powie...
  • agatka_to_ja 30.09.05, 12:41
    hm... no to nie bedziesz mile zaskoczony ;)

    oczywiscie moglabym ściemniać, ze wiem dobrze, iż :"Początków Dream Theater
    należy upatrywać we wrześniu 1985 roku w Stanach Zjednoczonych... Wtedy to dwaj
    przyjaciele studenci prestiżowej szkoły muzycznej Berklee w Bostonie,
    gitarzysta John Petrucci i basista John Myung natknęli się w uczelni na
    perkusistę Mike'a Portnoya. Wkrótce okazało się też, że mają bardzo podobny
    gust muzyczny, a do tego mieszkają w tym samym rejonie, na Long Island.
    Wspomina Mike Portnoy: "To było niesamowite, że wśród ludzi zjeżdżających do
    Berkelee z całego świata odnalazłem dwóch facetów nie dość, że nadających na
    tych samych falach co ja, to jeszcze pochodzących z moich okolic. To, że byli
    tacy sami jak ja, oraz fakt, że mieszkali w odległości zaledwie 40 minut ode
    mnie było jak błogosławieństwo od Boga". Następnie przyciągnęli starego kolegę
    z lat szkolnych, klawiszowca Kevina Moore'a i tak to powstał zespól Majesty.
    Ich pierwsze efekty przelania materiału muzycznego na nośnik magnetyczny
    nazwane zostały Majesty Demos....

    ale ściamniać nie będę :)

    życzę miłych przeżyć i dobrej zabawy :)
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 30.09.05, 12:47
    Hahaha dobre :))) ja znalazłam też to "W 1993 roku zespół wyruszył na trasę
    koncertową “Music In Progress” Muzycy odwiedzili wówczas Stany Zjednoczone,
    Japonię oraz Europę. Cały czas wzrastało zainteresowanie zespołem, płyta IAW
    sprzedawała się bardzo dobrze, a kilka numerów z niej było bardzo często
    przedstawiane w radiu. Równocześnie wzmogło się zainteresowanie nie
    opublikowanymi wcześniej nagraniami i bootlegami. Importowany z USA „When Dream
    And Day Unite” sprzedawał się bardzo dobrze, co zachęciło grupę do nagrania
    płyty koncertowej, na której nowy skład przedstawiłby materiał z obu albumów.
    23 kwietnia DT zarejestrował swój koncert w Marquee Club w Londynie. Ukazał się
    on w sprzedaży pod tytułem “Live at the Marquee”. Równocześnie na rynku
    pojawiła się kaseta wideo „Live In Tokyo” (czasami też tytułowana „Music In
    Progress”). Pomimo to, fani DT ciągle domagali się więcej. W ciągu wiosny i
    lata 1994 roku na rynku nastąpiła istna eksplozja bootlegów. Nieco później -
    w styczniu 1995 - płyta IAW osiągnęła “złoty” poziom sprzedaży. Zespół nie
    spieszył się z wydaniem kolejnej płyty. Trzeci studyjny album DT został
    napisany i nagrany pomiędzy majem i lipcem 1994 roku, a w sklepach pojawił się
    on 4 października. Nosił tytuł „Awake”. (...)"
  • kksk 30.09.05, 12:54
    Poza wokalistą, bodajże każdy koleś w tej kapeli uczy w jakiejś szkole
    muzycznej. To muzyczni wirtuozi, zwłaszcza gitarzysta. Podobno na żadnym innym
    koncercie nie można zobaczyć tylu muzyków... ;))))
  • kksk 30.09.05, 12:50
    A dziękuję... :)

    Tak nawiasem mówiąc - ten cały John Petrucci to obecnie jeden z najleszych
    gitarzystów jakich nosi nasza Ziemia... ;)
  • agatka_to_ja 30.09.05, 11:18
    nic nie udowodniłeś :)

    ale OK - rozejm

    PS.(a co do EOT - cio to?)hihi
  • kksk 30.09.05, 11:32
    agatka_to_ja napisała:

    > PS.(a co do EOT - cio to?)hihi

    End of Topic (zwyczajowo: koniec tematu)
  • agatka_to_ja 30.09.05, 11:56
    dzieki za wyjasnienie :)
  • kksk 30.09.05, 12:05
    agatka_to_ja napisała:

    > dzieki za wyjasnienie :)

    Nie ma sprawy. :)
  • Gość: xyz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • kksk 30.09.05, 07:30
    Obelg komentować nie zamierzam. Nie rusza mnie to ani trochę...
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:29
    kksk napisał:

    A ty w tej rozmowie z nami grasz role prostytutki czy sponsora bo tak dzielnie
    bronisz.Okresl sie !!!Bo chocbys sie jeszcze produkował tutaj na forum nie wiem
    ile nie przekonasz nas kobiety ze rozkładanie nog za pieniadze nie jest
    prostytucja i nie wazne gdzie one to robia
    (hotel,las,mieszkanie,samochod)Tymbardziej ze osoba zakładajaca ten watek
    oficjalnie napisała ze robi to w układzie za pieniadze.Nic dodac nic ujac.Ty a
    moze Ty kksk to Daria22 ???załozycielka watku.
  • kksk 29.09.05, 11:02
    Hehe :))))

    Nie gram żadnej roli. Tak samo, jak jest dobry i zły urzędnik, tak samo jest
    dobry i zły sponsor. Rozróżniam sponsoring od prostytucji, chociaż granica
    często jest płynna. Niektórzy (a raczej niektóre) myślą, że są w sponsoringu,
    podczas gdy to zwykłe dziwki.

    Chodzi mi o to, że naprawdę istnieje taki sponsoring, który zdecydowanie nie
    powinien się kojarzyć z prostytucją.

    Tak, ja to Daria22. Powiedz jak na to wpadłaś... ;))))
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 11:35
    > Tak, ja to Daria22. Powiedz jak na to wpadłaś...


    Ten sam sposob myslenia i rozmowy.
  • kksk 29.09.05, 14:23
    Kiepski z Ciebie detektyw...
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:08

    Odpowiadasz na :

    kksk napisał:

    W kazdym razie prezentujesz ten sam poziom co ta wielbicielka sposoróww.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 15:36
    "W kazdym razie prezentujesz ten sam poziom co ta wielbicielka sposoróww"

    Za to Ty jesteś tak wspaniałą i inteligetną osobą, że normalnie aż blask
    mądrości bije z twoich postów :))))
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:50

    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: Daria22 napisał(a):

    Jestem właśnie wspaniała córka,szanujaca sie kobieta,kochajacą żoną i matką.Ty
    niestety możesz sobie tylko o tym pomarzyc.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 15:54
    Faktycznie żoną i matką nie jestem. ;)
  • molly20 29.09.05, 16:04
    Pewnie nigdy nia nie bedziesz bo to nie lezy w twojej naturze.Ty lubisz czerpac
    korzysci z innych tzw.łatwym chlebem.Zreszta nawet i dobrze bo jaki przykład
    dasz swoim dzieciom po tak burzliwym zyciu erotycznym.Matka moze zostac kobieta
    ktora wydajac dziecko na swiat wychowa je na kogos za kogo nie bedzie sie musiec
    wstydzic.Twojej sie to nie udało niestety.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 16:08
    "Pewnie nigdy nia nie bedziesz bo to nie lezy w twojej naturze.Ty lubisz czerpac
    korzysci z innych tzw.łatwym chlebem.Zreszta nawet i dobrze bo jaki przykład
    dasz swoim dzieciom po tak burzliwym zyciu erotycznym.Matka moze zostac kobieta
    ktora wydajac dziecko na swiat wychowa je na kogos za kogo nie bedzie sie musiec
    wstydzic.Twojej sie to nie udało niestety."


    Zgadza się, założenie obrączek nie jest moim celem życiowym. A co do dzieci, to
    mój instynkt macierzyński się jeszcze nie obudził i nie wiem, czy kiedykolwiek
    się obudzi. Po prostu za nimi nie przepadam.

  • Gość: Daria 22 IP: 217.97.169.* 29.09.05, 16:09
    Ja nie mam "burzliwego życia erotycznego".
  • kksk 30.09.05, 07:33
    Ludzie - jak Wy życia nie znacie.... :(((
  • kksk 30.09.05, 07:32
    Zapomniałaś napisać o skromności, braku złośliwości i szeregu innych Twoich
    zalet...
  • kksk 30.09.05, 07:31
    Można zapytać o jakim poziomie mówisz...?
  • Gość: betii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:23
    kksk napisał:
    Podaj w takim razie defionicje sponsoringu w wydaniu autorki wątku bo mnie
    oprocz prostytucji nic innego do głowy nie przychodzi????.Miłośc płatna to
    niestety prostytucja.
  • kksk 29.09.05, 09:30
    Po pierwsze - nie twierdzę, że zgadzam się z autorką wątku.
    Po drugie - nie wiem, czy istnieje coś takiego jak miłość płatna. ;)
    Po trzecie - mi jedynie chodzi o rozróżnienie prostytucji od sponsoringu. Nie
    klasyfikuję i nie bronię autorki wątku.
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 09:38
    Po drugie - nie wiem, czy istnieje coś takiego jak miłość płatna. ;)
    > Po trzecie - mi jedynie chodzi o rozróżnienie prostytucji od sponsoringu. Nie
    > klasyfikuję i nie bronię autorki wątku.

    W przypadku autorki watku cos takiego istnieje poniewaz ona sama twierdzi ze
    jest im obojga dobrze w takim układzie a jej z kolei nie zalezy na tym co on
    sobie o niej mysli.Dostaje kase,miłe kolacje w restauracji i zakupy.No wiec
    jesli nie rozrózniasz prostytucji od sponsoringu to niestety własnie to tak
    wygląda.Ani on ani ona go nie kocha ,nie snuja zadnych planow na
    przyszłośc,uprawiaja sex i to tylko w taki sa zwiazani ze soba.Sama pisze ze
    moze to potrwac jeszcze ze dwa lata a co dalej zrobi ze swoim zyciem tego pewnie
    nie wie.W kazdym razie facet bez pieniedzy jest dla niej nikim.Takie pojecie o
    miłosci maja tego rodzaju kobiety.
  • kksk 29.09.05, 09:59
    Gość portalu: betti napisał(a):

    > W przypadku autorki watku cos takiego istnieje poniewaz ona sama twierdzi ze
    > jest im obojga dobrze w takim układzie

    To już coś. Jeśli byłoby jej źle, a nadal by w tym tkwiła, to byłaby zwykłą
    prostytutką.


    a jej z kolei nie zalezy na tym co on
    > sobie o niej mysli.

    Jej sprawa.


    > wygląda.Ani on ani ona go nie kocha ,nie snuja zadnych planow na
    > przyszłośc,uprawiaja sex i to tylko w taki sa zwiazani ze soba.

    Tu nie ma mowy o miłości. Są uczucia - namiętność, zaangażowanie, zauroczenie,
    ale nie miłość.


    Sama pisze ze
    > moze to potrwac jeszcze ze dwa lata a co dalej zrobi ze swoim zyciem tego
    pewni
    > e
    > nie wie.

    Zgadzam się, że sponsoring to bardzo niebezpieczna "zabawa". Może skrzywić na
    całe życie.


    W kazdym razie facet bez pieniedzy jest dla niej nikim.Takie pojecie o
    > miłosci maja tego rodzaju kobiety.

    Przykre to... Najwyraźniej temu facetowi nie zależy na szacunku i pewnym
    poziomie kultury - jemu chodzi tylko i wyłącznie o seks. Jego sprawa... Nie
    popieram.
  • Gość: betti IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:05

    Odpowiadasz na :

    kksk napisał: > Gość portalu: betti napisał(a):
    >
    > > W przypadku autorki watku cos takiego istnieje poniewaz ona sama twierdzi
    > ze
    > > jest im obojga dobrze w takim układzie

    Co innego ma napisać,że żle???Przeciez jej dobrze ze dostaje niezłe pieniadze a
    jemu ze ma na kazde zawołanie dziwke.Ona porostu musi miec zawsze dla niego
    czas.To go trzyma.To jest ten układ oni nie musza sie dogadywac,wszystko
    ustalili na poczatku znajomosci.
  • kksk 29.09.05, 10:17
    Pieniądze to nie wszystko.
  • Gość: sponsor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:40
    Jesli pochodzisz z bogatego domu tak jak sama napisałaś to co ci starzy nie
    moga dac na studia tylko musisz dupą zarabiać.Może tez utrzymujesz w ten sposob
    rodzicow co by tatus mia na piwko.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 13:52
    Tak się składa, że to rodzice płacą za moje studia. Ale ja mam też inne
    potrzeby, a oni nie są w stanie mi na wszystko dać. A jak pisałam za 500 zł nie
    mam zamiaru pracować w jakiejś knajpie. Cóż Cie to tak oburza? Czyżby kolega
    był z LPR? Hahaha...
  • madziapoznan 23.09.05, 14:00
    może kolega ma nadzieję, że mógłby sobie pomacać i powiedzieć, że za darmo?
    hehehhehehehehhehehe
    paranoja jakaś.
    cenzorzy.
    jak mnie to bawi!! :)
    Daria, bawi mnie ta dyskusja, ale jaki sens ma jej kontynuowanie? :)
    --
    ---
    niech MOC będzie z WAMI ;)
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 14:08
    Ta dyskusja nie ma wogóle sensu ;)) Naprawde ludzie są śmieszni. Uważają się
    za takich wspaniałych i porządnych, ale niejeden to ma na sumieniu o wiele
    gorsze rzeczy.
  • flawless1 23.09.05, 14:21
    Gość portalu: daria22 napisał(a):

    > Tak się składa, że to rodzice płacą za moje studia. Ale ja mam też inne
    > potrzeby, a oni nie są w stanie mi na wszystko dać.

    więc ciekawi mnie jedno, rodzice nie dopytują się skąd masz na wszystkie rzeczy
    pieniądze,ciuszki itp?skoro nie zarabiasz ani oni ci na to nie dają?czy
    powiedzialas im że sprzedajesz swoją dupę, a oni byli dumnmi ze swojej
    córeczki???
  • kksk 29.09.05, 11:24
    Każdy czerpie korzyści z uprawiania seksu. Bez seksu nie byłoby żadnego
    związku... ;)))
  • agatka_to_ja 29.09.05, 11:27
    owszem, kazdy czerpie z seksu korzysc w postaci rozkoszy... ale prostytutki
    czerpia z seksu korzysc materialną... i dlatego noszą miano prostytutek
    tudziez "sponsorowanych"
  • kksk 29.09.05, 14:26
    agatka_to_ja napisała:

    > owszem, kazdy czerpie z seksu korzysc w postaci rozkoszy...

    Nie tylko w postaci rozkoszy. Np. gdybyś w ogóle nie chciała się kochać ze
    swoim mężem, to bardzo możliwe, że nie chciałby z Tobą być. To taki niepisany
    układ - Ty MUSISZ się z nim kochać...
  • agatka_to_ja 29.09.05, 14:37
    ja sie z nim kocham, bo go kocham.. a nie dlatego, ze mi płaci !!!!!!!!!!!
  • kksk 29.09.05, 14:50
    Chwała Ci za to. Ale uwierz mi, że są w tym również inne podteksty. EOT, bo nie
    chciałbym analizować Twojej sytuacji życiowej...
  • photoart 31.10.05, 13:13
    kiedyś taka kobieta nazywała się "utrzymanką".
    Nie mam nic przeciwko takim układom o ile nie niszczą one już istniejących
    związków.
    Ciekawy jestem czy ten zadbany, kulturalny pan, którego tak zachwalasz ma żonę,
    a jeżeli tak, to czy jest taki szarmancki i uroczy dla niej na codzień?
    Jeżeli jest w związku i okłamuje żonę to niestety odnoszę się do waszej
    znajomości z mniejszym entuzjazmem
  • Gość: malinka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.09.05, 15:02
    Skoro kasa nie jest priorytetem, to czy tkwiłabyś w tym za darmo?
  • Gość: anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 16:08
    a ja jestem za tym co robi daria22. bardzo chetnie bym znalazla sie w takim
    zwiazku.ale niestety tam gdzie mieszkam nie ma takiej opcji..a szkoda..
  • Gość: ciekawska IP: 217.97.169.* 22.09.05, 16:52
    Dlaczego tam gdzie mieszkasz nie ma takiej opcji?
  • agatka_to_ja 22.09.05, 19:46
    anko, powtorze pytanie, ktore zadalam wyzej:
    gdybys miala sponsora, cze kiedys poźniej, swojemu chlopakowi, ktorego bedziesz
    pewnie w ktorym momencie swojego zycia miec, powiesz, jak zarabialas pieniadze,
    skad masz ciuchy...
    raczej nie.. a dlaczego? bo wszyscy wiedzą, ze ten sposob zarobku jest
    haniebny !!!!!
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 21:04
    Daria22 napisała:

    "Nazywasz mnie "towarem"? Tylko tak się składa, że taki "towar" nie jest
    dostępny dla wszystkich. A to z tego względu, że nie wystarczy mieć kasę...." -
    Zgadza się Daria, nie wystarczy mieć kasę, znam bardzo dobrze taki typ kobiet,
    oprócz kasy liczy się dobry wygląd, szacunek do Twojej osoby i rozrywka
    (wyjazdy, imprezy, zakupy etc.). Po prostu to musi być facet z wyższej półki.

    "Polskie społeczeństwo tak się tym bulwersuje,
    dlatego że zostali wychowani wg poglądów: "bez miłości nie można uprawiać
    seksu", "seks tylko po ślubie" itd... a to jest g..no prawda." - tutaj nie do
    końca chodzi o seks, wielu z nas ma na myśli głębsze spojrzenie na to co robisz
    Daria.

    "Jak również faceci, którzy to chcą dziewic za
    żone, ale po ślubie jak się okaże, że żonka to tylko po "bożemu" , to idą do
    prostytutki." - jeden z wielu przykładów, że tak naprawdę nie lubisz, nie ufasz
    i nie wierzysz w facetów. Nie wrzucaj ich do jednego worka, bo możesz stracić
    naprawdę konkretnego faceta. Swoją drogą musiałaś trafiać na samych buraków,
    skoro nie wierzysz w prawdziwe wartości.

    "Lubie seks, ale lubie też jak mężczyzna traktuje mnie z
    szacunkiem, a tak jest w tym związku" - w tamtym związku nie było. Teraz
    pytanie czy on, czy ty byłaś tego powodem.

    "Morał z tego taki: nigdy
    nie mów prawdy facetowi, bo tak czy siak wyjdziesz na dziwke" - wstydzisz lub
    boisz się mówić o swojej przeszłości?

    "A to dlatego, że:
    mam kumpele, która kochała się z duużą ilością facetów (dokładnie z 21" - to
    jest uzależnienie, to uzależnienie jak każde inne się leczy, najlepiej zanim
    zniszczy życie.

    Morał z tego taki. Szkoda, że tak naprawdę jesteś nieszczęśliwa i nie wierzysz
    w istnienie różnych rzeczy (prawdziwe uczucie itd.), seks albo coś takiego jest
    znakomitym sposobem na zapełnienie pustki. Daria, chcesz wiedzieć jak nazywamy
    takie jak wy? "Przyjaciółki". Nic nie mówimy, bo wiemy co jest grane, dajemy
    kasę. W zamian dostajemy dupy. Jak chcesz to nazwac? Handel wymienny czy jak?
    Jesteśmy mili dla was, bo dajecie co trzeba, prawda jest jednak taka, że żaden
    z nas (sponsorów) was nie szanuje, bo wykorzystujecie swoje ładne buźki dla
    zrobienia łatwej kasy. Zawsze będziecie służyły do jednego Daria, nigdy nie
    będziesz traktowana poważnie. Nie zapomnij, że każdy z nas łączy się na stałe z
    porządnymi kobietami. Jak przecież mamy żyć z luksusową prostytutką pod jednym
    dachem? Pozdrawiam.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 22.09.05, 21:23
    Tylko, że ja nie szukam w takim związku miłości. Po prostu spędzamy miło czas.
    Jak już pisałam on traktuje mnie z szacunkiem, a co o mnie myśli to mnie nie
    interesuje. I tak to skończy się za rok lub dwa. Może jestem cyniczna, ale ja
    nie wierze w "miłość, aż po grób". Spotykają się dwie osoby - myślą, że to
    miłość, a to tylko zauroczenie, pożądanie, chemia etc., następnie zakładają
    rodzine, no i okazuje się, że jedyne co ich łączy to dzieci, ewentualnie
    wspólny majątek. Albo uważają, że to miłość, a to tylko przywiązanie. I panowie
    po 40 nagle się budzą z letargu i szukają "przygody" z młodszymi kobietami. Ja
    właśnie jestem taką kobietą, tylko różni mnie od reszty "naiwnych" to, że ja
    dokładnie wiem jaka jest moja sytuacja. A te naiwne idiotki myślą, że coś z
    takiego związku będzie.
  • agatka_to_ja 22.09.05, 21:46
    ale nie tlumaczy cie to z faktu, ze sprzedajesz sie za pieniadze.
  • limonka20 23.09.05, 00:28
    powinnaś się realizować w W11;) Pozdrawiam
  • Gość: sponsor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.05, 23:19


    > Tylko, że ja nie szukam w takim związku miłości.

    I nigdy jej nie znajdziesz w żadnym bo przesłoniły ci oczy pieniądze.Za kazdym
    razem w innym zwiazku bedziesz wietrzyc kasę.

    Jak już pisałam on traktuje mnie z szacunkiem,

    Tobie sie tylko tak wydaje,dziwkom nikt nie oddaje szacunku.

    . Może jestem cyniczna, ale ja
    > nie wierze w "miłość, aż po grób"

    Bo ty robisz za kase jak prostytutka dlatego nie masz pojecia co to
    miłość.Sadze ze wyszłaś z wielkiej biedy stad te pokusy.
    Jestes taka mądra bo anonimowa.Daj namiar na forum moze cosik wiecej zarobisz
    skoro tak dobrze ci idzie ta robota.Jestes żałosna.
  • kksk 29.09.05, 09:12
    Gość portalu: zimny facet napisał(a):

    > Jesteśmy mili dla was, bo dajecie co trzeba, prawda jest jednak taka, że
    żaden
    > z nas (sponsorów) was nie szanuje, bo wykorzystujecie swoje ładne buźki dla
    > zrobienia łatwej kasy.

    Polemizowałbym, tym bardziej że wypowiadać możesz się tylko za siebie, co
    akurat nie świadczy o Tobie dobrze.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 21:52
    Ja nie powiedziałem, że szukasz miłości, nie szukasz, jeśli już na pewno nie w
    tym związku. Dlaczego uważasz je za naiwne idiotki? Nie spotkałaś się z
    sytuacją, że którejś się udało? Powiem ci, że nawet brak wiary w miłość
    powoduje cholerne ukłucie zazdrości, kiedy widzi się parę, której wygląda na to
    sie udało. Przecież miłości nie ma, ale czy na pewno?..Ale poruszam tutaj już
    trochę inny temat.
    Nie powiesz mi Daria, ze wszyscy faceci szukają przygód. Nie uogólniaj tak.
    Coraz większa ilość facetów generalizuje kobiety jako puszczalskie
    materialistki. Kobiety swoje, faceci swoje. Nie uważasz, że gdzieś jest błędne,
    wyolbrzymione myślenie? Tylko gdzie jest błąd w myśleniu? U kobiet czy u
    facetów?
    Masz ciekawe życie, masz pieniądze, zapewne wygląd, seks etc. etc. Tylko, że to
    jest wszystko czasami jakieś takie sztuczne i puste, nie miałaś czasami takiego
    wrażenia?
  • elamodela 22.09.05, 23:19
    Sztuczne i puste to to się okaże za parę lat. Jak te naiwne idiotki, jak je
    Daria nazwałaś, będą miały ułożone życie, poczucie bezpieczeństwa przy kimś kto
    je kocha, a nie kimś, kto płaci.
    Żal mi ciebie.
    Miłość to jest fantastyczna sprawa. A ty co będziesz miała do przekazania swoim
    dzieciom? Co ci z tych sukienek czy restauracji.. Już na zawsze będziesz miała
    na sobie to coś, czyjś opłacony dotyk. A jak zrobią ci się zmarszczki, to co
    będziesz miała do zaoferowania? Wymienią cię jak starą szmatę na coś nowszego.
    I nie wierzę, że nie zazdrościsz swoim naiwnie zakochanym koleżankom.
    Prawdziwego szczęścia nie da się kupić za pieniądze.
    I jeszcze pisząc z pogardą o normalnych związkach, normalnych dziewczynach i
    normalnych uczuciach utwierdzasz mnie w przekonaniu, że w głębi duszy musisz
    być zgorzkniałą i bardzo samotną dziewczyną. A to co robisz pogłębi tylko twój
    brak poczucia własnej wartości. Bo tego się też nie da kupić za pieniądze.
    I ostatnie: piszesz tyle razy, że ten pan cię szanuje. Kobiecie, którą się
    szanuje, nie płaci się za to, żeby była. Szacunku również nie można kupić.
    Widzisz, są takie wartości, które sprawiają, że człowiek jest człowiekiem, a
    nie rzeczą. I te wartości najwyraźniej są ci obce. I dlatego właśnie mi cię
    żal. Bo jesteś na najlepszej drodze, żeby nigdy nie zrozumieć po co się żyje.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 10:37
    Pisząc o "naiwnych idiotkach" miałam na myśli kobiety, które są kochankami
    żonatych facetów i oczekują, że oni zostawią swoje żony dla nich. A co
    do "normalnych" związków, które widzę dookoła, to cóż, ale nie chciałabym być
    na miejscu co niektórych kobiet. Owszem miłość pewnie istnieje, tylko szkoda,
    że coraz częściej jest to puste słowo. Wiesz dziewczynie może się wydawać, że
    facet ją kocha, ale wystarczy, że będzie mieć okazje do zdrady, to na 100 może
    3 facetów się powstrzyma.
  • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:52
    Gość portalu: daria22 napisał(a):

    Wiesz dziewczynie może się wydawać, że
    > facet ją kocha, ale wystarczy, że będzie mieć okazje do zdrady, to na 100 może
    > 3 facetów się powstrzyma

    Zgadzam sie z toba masz racje ale to tylko dlatego ze na swojej drodze spotka
    kazdy z nich taka jak ty.Przeczytałam wszystkie twoje posty i bez obrazy ale dla
    mnie taki ktos jak ty to totalne dno.Jeszcze troche i zmieni cie ten stary pryk
    na młodszy model bo on poprostu traktuje was jak towar ktory mozna miec za
    pieniadze.Ktos tu przedemna napisał ze musisz byc z biednego domu i zgadzam sie
    z tym skoro sprzedajesz swoje ciało za kase.Dziwka to nie zawód to charakter.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 11:04
    No więc może to Cie zdziwi, ale ja nie jestem z biednego domu. To jest właśnie
    jeden z takich stereotypów, że dziewczyny, które są w takim układzie to
    biedaczki. Ja nie puszczam się z pierwszym lepszym, jak ma to miejsce w
    przypadku innych dziewczyn. Szczególnie małolatek, które lecą na "skórę, furę i
    komórę" :) A tak się składa, że dla mnie facet, który jest w związku jest
    niepociągający. Więc nie sprowadzaj mojej osoby do kategorii "puszczalskiej,
    która leci na wszystko co się rusza".
  • dalman 27.09.05, 17:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 27.09.05, 18:22
    To nie filozofia ;) to życie. Nie uogólniaj wszystkiego i wszystkich.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 21:13
    "Mój drogi "Sopelku" ja doskonale wiem jak manipulować mężczyzną, i to w taki
    sposób, że on nie zdaje sobie z tego sprawy"

    Facet doskonale wie kiedy jest manipulowany Skarbeńku, jeśli ma to czego chce,
    to po co ma sie zdierać? Facet jest z natury leniwy, jeśli dajesz, będzie
    posłuszny. Nie wierzę jednak, ze nie znalazłaś się w sytuacji, kiedy naprawdę
    podskoczyłaś facetowi. No i co było, wszystko się skończyło, zgadłem? Tylko nie
    mów, że zawsze masz kontrolę nad facetem. Od zawsze mogę powtórzyć kobietom, że
    faceci są bardziej cwani, niż się im wydaje. I wbrew pozorom są sytuacje kiedy
    do myślenia używają tej główki na górze. Pytanie do ciebie - czy musisz
    manipulowac facetem,żeby go zdobyć? Bo widzę, że masz naturę zdobywcy (chyba,
    że się mylę) :)...Pozdrawiam

  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 10:40
    To moje życie i mój wybór. Ale wkurza mnie fakt, że wszyscy sprowadzają
    sponsoring do prostytucji. A to nie jest takie jednoznaczne.
  • natalia999 26.09.05, 12:44
    Co Wy chcecie od tej dziewczyny.To jest jej osobista sprawa co kto robi.
    Nie rozumiem spoleczenstwa naszego,tak bardzo lubia sie wtracac w sprawy innych
    i krytykowac.A swojego zlego nie widza.
    Uwazam co kto robi to tylko jego osobista sprawa a innym od tego wara.
    To nikogo nie powinno obchodzic.Tym bardziej jesli ktos cos robi z wlasnej
    nieprzymuszonej woli i jest mu z tym dobrze.
    Daria moze zglosze sie do Ciebie?
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 11:18
    Aga napisała:
    "Zgadzam sie z toba masz racje ale to tylko dlatego ze na swojej drodze spotka
    kazdy z nich taka jak ty." + "Dziwka to nie zawód to charakter." To wszystko
    bez komentarza.

    Daria, przykładowo ja nie traktuję cię jak dziwkę z autostrady, bo to co robisz
    jest różnicą. No ale, sprzedajesz sie, sprzedajesz własne ciało za pieniądze,
    jak do cholery można nazwać po ludzku coś takiego jak sponsoring. No jak? Umowa
    kupna sprzedaży?
    Takie jak ty różni od zwykłych dziwek kilka rzeczy Daria. Jesteś bardziej pewna
    siebie, zapewne ładniutka, znasz swoją wartość, taki typ cwaniary i egoistki.
    Działanie w myśl "wie dobrze komu dać, a komu nie dać". Znam taki typ jak ty,
    nie obraź się, ale nawet dziwki z autostrady są nierzadko w rozmowie bardziej
    naturalne i bezinteresowne. Pozdrawiam.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 11:37
    Byłam kiedyś osobą bardzo wrażliwą, miłą, praktycznie pozbawioną egoizmu. Zycie
    mnie zmieniło, a raczej ludzie (szczególnie płeć przeciwna). Faktycznie teraz
    stawiam tylko siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu. I jest mi z tym
    dobrze. Nawet bardzo dobrze. Nadal jestem uważana za bardzo miłą i sympatyczną
    dziewuszke(szczególnie jak ktoś mnie nie zna zbyt dobrze). Nauczyłam się
    manipulować ludźmi i naprawde żyje mi się teraz o wiele lepiej.
  • Gość: krzych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:25

    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: daria22 napisał(a):

    Jestes szczera do bolu.Tak właśnie się zachowuja cichodajki.Wiesz co do twojej
    urody to watpie bo za ładna dziewczyna,madra ,wykształcona ogladaja sie młodzi
    faceci ktorzy tez maja kase i daliby ci to samo co daje ci jakis stary dziad do
    tego miałabys jeszcze przyjemnośc isc do łózka z młodymProblem jest w tym ze
    temu staremu odpowiada tylko to ze ty jestes dla niego na żądanie i wcale nie
    musisz byc urodziwa.On mysli tylko o tym co masz w majtkach a twarz twoja mu
    jest obojetna.Pewnie tez skonczyłaś zawodówkę i to jest sposob na łatwy
    zarobek.Powiem ci ze ja gdybym usłyszała taki stek obrażliwych słow na swoj
    temat to pewnie nawet anonimowo byłoby mi niesmacznie.Ty prezentujesz typ
    rasowej cichodajki dlatego taką słowa żadne nie bolą ona za pieniadze zrobi
    kazdemu facetowi.Dawaj zobaczysz lalutko czas pokaze gdzie twoje miejsce.Mam
    jedno do ciebie pytanie powiedz mi jak mozesz robic te rzeczy ze starym chłopem
    ktory mógłby byc twoim ojcem?Czy ty nie jestes zboczona.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 13:40
    Problem jest w tym, że byłam w paru związkach z młodymi mężczyznami i niestety
    ich jedyną zaletą jest to, że są młodzi. A co do mojego wyglądu, to możesz
    wierzyć lub nie, ale jestem bardzo atrakcyjna. Zresztą ten mężczyzna też jest
    przystojny i zadbany, więc wątpie, aby był z kimś nieatrakcyjnym fizycznie.
  • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 13:46
    Skoro napisałaś ze wcale nie pochodzisz z biednego domu to czemu seks uprawiasz
    za pieniadze.Przeciez tak robia tylko dziwki.Wiesz jesli mi powiesz ze facet
    starszy moze byc fizycznie pociagajacy młoda kobiete to przyprawiasz mnie o
    smiech.Kasa,kasa i tylko kasa.Nie tłumacz juz tutaj nikomu na tym forum ze
    jestes atrakcyjana bo nikt ci nie uwierzy.Nie wszystkie prostytutki sa
    atrakcyjne.Wystarczy ze potrafia zaspokoic żadania faceta.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 14:03
    To tak samo jakby powiedzieć, że każdy młody facet jest fizycznie pociągający.
    Nie uważam, że KAŻDY starszy mężczyzna jest atrakcyjny, ale są wyjątki. A jak
    idę ulicą i czasami widzę tych młodych "przystojniaków" to mam odruchy
    wymiotne. Chociaż musze przyznać, że zdarzają się fajni młodzi mężczyźni. Dla
    mnie są bardziej atrakcyjni starsi. Nie muszę nikogo przekonywać na forum, że
    jestem atrakcyjna, więc jak chcesz to możesz uważać mnie za brzydule hahaha....
  • m23p31 23.09.05, 14:06
    Coś mi się zdaje, ze zachwalaniem tego mężczyzny chcesz tak naprawde sobie
    wytłumaczyć swoje postepowanie. Watpie, zeby była możliwość uprawiania seksu
    (abstrachuje od tego czy za pieniadze czy nie), spedzania wspólnie czasu,
    chodzenia na zakupy, wspólnych wyjazdów - bez zaangazowania z Twojej strony. Bo
    nawet jeśli mozna uprawiac seks bez zobowiązań, nie z miłości, to z tego co sie
    orientuję nie robi się tego notorycznie z jednym facetem. "Zaletą"
    niezobowiązującego seksu jest to, ze współkochanek jest "nowy", ze jest dla
    nas "fresh". Bo co jest ekscytującego w seksie bez zobowiązań z osobą, z którą
    uprawia się seks regularnie. W związku wspólżycie układa się super nie tylko
    dlatego, że ktoś pociąga wizualnie, przyjemnośc czerpie sie z tego, ponieważ
    kocha się ta osobe. Jednak jeśli jest to człowiek nam obojetny, to po paru
    razach (nawet nie wiem jak jest atrakcyjny, czy zadbany), seks z nim staje sie
    jałowy. Bo naturalną rzeczą jest to, ze na poczatku człowiek podnieca się samym
    poznawaniem, a co kiedy juz wszystko zna? Albo kocha i zostaje, albo nie czuje
    nic. W rezultacie odchodzi, nawet do mniej atrakcyjnego/ej, z mniejszym
    portfelem, nie znającego/ej się aż tak na ars amandi, lecz ważne jest to, ze
    kocha sie tą osobę. Dla niego podniecające jest to, ze jesteś zdominowana przez
    niego finansowo, czuje sie dowartościowany, że to on jest góra i ustala
    warunki - faceci lubia decydować, dziala to na nich jak afrodyzjak. A skoro on
    jest tak niewystarczająco dla Ciebie ciekawy, że nie zaangazowalas sie jeszcze,
    to chyba jedyna rzecza, która Cie mobilizuje na przykład kiedy mu robisz dobrze
    ustami lub go ujeżdzasz (no co, pewnie to robisz), jest nowa sukienka, lub
    czadowe buty. Ciekawe czy myślisz wtedy "postaraj sie mala buty czekaja..."
  • kksk 29.09.05, 14:44
    Gość portalu: krzych napisał(a):

    > Jestes szczera do bolu.Tak właśnie się zachowuja cichodajki.

    Pierwsze słyszę. Uważasz, że lepsza jest hipokryzja i zakłamanie?


    Wiesz co do twojej
    > urody to watpie bo za ładna dziewczyna,madra ,wykształcona ogladaja sie
    młodzi
    > faceci ktorzy tez maja kase i daliby ci to samo co daje ci jakis stary dziad
    do
    > tego miałabys jeszcze przyjemnośc isc do łózka z młodym

    Tak - tylko układ sponsoringu jest tak naprawdę o wiele prostszy niż każdy
    związek. Może ona nie ma ochoty się z nikim wiązać...?


    > jest obojetna.Pewnie tez skonczyłaś zawodówkę

    Przecież studiuje. Czytania w szkole nie było? ;)


    > zarobek.Powiem ci ze ja gdybym usłyszała taki stek obrażliwych słow na swoj
    > temat to pewnie nawet anonimowo byłoby mi niesmacznie.

    A to już zależy od swojej samooceny. Ja ktoś ma niską, to byle obelga może go
    wyprowadzić z równowagi.
  • zimnyfacet 23.09.05, 14:03
    "Nauczyłam się
    manipulować ludźmi i naprawde żyje mi się teraz o wiele lepiej" Nie zapomnij
    Daria22, że łatwo manipulować to można ldźmi mało pewnymi siebie,
    łatwowiernymi, którzy są otwarci na innych, którzy nie mają w sobie tego
    zasranego egoizmu. I co jest najciekawsze? Że ranisz z reguły tych, którzy na
    to nie zasługują, bo jeśli ktoś jest tak cwany jak ty, wyczuje drugiego takiego
    samego na odległość i twoje szanse na manipulacje kimś takim są jak trafienie w
    totka.
    Ktoś musi cię naprawdę dobrze znać,żeby powiedzieć jaka jestes. Ale kochana,
    ten kto cię nie zna, widzi tylko w tobie tą cwaniarę, nie dziw sie zatem że
    ludzie(szczególnie faceci) mogą cię traktować jak laleczkę z sexshopu.
    "Faktycznie teraz
    stawiam tylko siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu. I jest mi z tym
    dobrze. Nawet bardzo dobrze." Przy takim myśleniu będziesz potrzebowała
    naprawdę uległego, mało pewnego siebie faceta, jeśli chcesz stworzyć coś
    prawdziwego. Inaczej będziesz bardzo samotna i zgorzkniała.
  • zimnyfacet 23.09.05, 14:07
    "idę ulicą i czasami widzę tych młodych "przystojniaków" to mam odruchy
    wymiotne. Chociaż musze przyznać, że zdarzają się fajni młodzi mężczyźni. Dla
    mnie są bardziej atrakcyjni starsi"
    W tym wypadku nie chodzi ci raczej o wiek faceta, tylko o jego psychikę i
    dojrzałość. Jakoś niby lepiej cię taki rozumie, zgadłem? Nie zapomnij tylko, że
    starszy facet już doskonale wie jak manipulować kobietą. No bo manipulujesz,
    ale czy na pewno ty?
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 14:20
    Mój drogi "Sopelku" ja doskonale wiem jak manipulować mężczyzną, i to w taki
    sposób, że on nie zdaje sobie z tego sprawy.
  • m23p31 23.09.05, 14:27
    ... swoją droga nie wiem jak mozna uprawiać seks z facetem, który daje sobą
    manipulować i Ty jeszcze doskonale o tym wiesz, czy naprawde wydaje Ci się on
    wtedy pociągajacy i męski? W moich oczach taki facet byłby ciotą.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 14:31
    Większość facetów daje sobą manipulować :) czyli 99% to cioty hahaha....
    Wystarczy, że kobieta ma troche inteligencji (przede wszystkim inteligencji
    emocjonalnej). Oj naiwne biedne męskie istoty :))))
  • m23p31 23.09.05, 14:39
    ... to w takim razie trafiasz chyba na same ochłapy. Prawdziwy mężczyzna nie
    tylko nie daje sobą manipulować, ale i nie ma takiej potrzeby żeby to z nim
    robić.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 14:59
    Jak sądze jesteś płci męskiej i dlatego to tak Cie boli. Ja nie uważam, że
    każda kobieta potrafi manipulować. Dla większości kobiet najważniejszym celem
    życiowym jest złapać męża, urodzić mu bachorki i spełniać zachcianki i życzenia
    swojego pana i władcy ;) Ale tak serio to w Polsce można zaobserwować takie
    typy kobiet jak: MAMUŚKA (inna nazwa MATKA POLKA) - dba tylko o rodzinkę, a
    zaspokojenie swoich potrzeb zostawia na sam koniec, KARIEROWICZKA - typ
    biznesmenki, dla której najważniejsza jest kariera, SAMICA ALFA (niezła nazwa
    haha) - czyli singielka, która woli wolne związki niż zobowiązania. Są i może
    jeszcze inne typy, no ale z tych trzech w/w manipulować potrafi SAMICA ALFA i
    BIZNESMENKA. Przykład: singielka w głębi duszy pragnie poznać faceta i
    zaciągnąć go przed ołtarz. I tu zaczyna się manipulacja - bo jak inaczej nazwać
    to, że przykładowo osoba o niebyt wybujałym temperamencie seksualnym stara się
    zaspokoić wszelkie pragnienia faceta, aby go zdobyć. Biedny facecik myśli, że
    ma do czynienia z wspaniałą kochanką, a po ślubie wychodzi prawda... Można
    mnożyć przykłady manipulacji kobiet.....
  • Gość: kali IP: *.ztpnet.pl 25.09.05, 03:19
    > to, że przykładowo osoba o niebyt wybujałym temperamencie seksualnym stara się
    > zaspokoić wszelkie pragnienia faceta, aby go zdobyć. Biedny facecik myśli, że
    > ma do czynienia z wspaniałą kochanką, a po ślubie wychodzi prawda... Można
    > mnożyć przykłady manipulacji kobiet.....

    ROTFL. W takim razie jak facet mowi, ze masz ladne oczy to Toba manipuluje.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 25.09.05, 11:30
    Jak facet mówi, że kobieta ma ładne oczy to jest to komplement a nie
    manipulacja :)))))))
  • Gość: kali IP: *.ztpnet.pl 25.09.05, 15:08
    W oczach kobiety to komplement. Wg Twoich slow facet wtedy manipuluje biedna,
    nieswiadoma kobieta.
  • muuaa 23.09.05, 14:40
    inka czy ty przypadkiem nie piszesz tez na forum uwm?
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 14:57
    Odnosze wrażenie ze pochodzisz z rodziny marginesu społecznego co to i rodzicom
    skapnie jesli corka wie jak zarobic.Widze że nawet zaczęłaś wierzyc w to co
    mowisz.Dla szeregu normalnych facetów jestes tzw.prostytutka co to bez uczucia
    jest na kontrakcie ze starym dzwonem po to tylko zeby zjesc szynki zamiast w
    rodzinnym domu kaszanke i załozyc stringi a nie barchanowe gacie.Patrz tylko jak
    podłapiesz jakies paskudne kobiece choróbsko na wskutek zmiany partnerow a oni
    tez pewnie w miedzyczasie zamieniaja cie na inna i tak sie doigrasz ze zobaczysz
    jak wyglada zycie osoby bez narzadów.Niestety moja droga ale takie tak
    koncza.Oby tylko tak sie to skonczyło to bedzie ok.Problem tylko ze emerytury za
    dawanie dupy jeszcze w Polsce nie daja.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 15:07
    Oj Ewcia :) ale się uśmiałam :))) Musze chyba sprostować pare rzeczy, bo jak
    widzę czytać to Ty za bardzo nie potrafisz. Po pierwsze jestem w zwiazku z
    TYLKO JEDNYM mężczyzną (to nie jest kontrakt hahaha), a po drugie nie jem mięsa
    (więc szynki i kaszanki odpadają), po trzecie nie chodze w gaciach, po czwarte
    teraz wszędzie się można zarazić różnym świństwem, nie tylko w łóżku. Prosze
    Cie nie pisz już takich pierdółek bo jestem przeziębiona, mam katar i jak
    dostaje ataku śmiechu to mój stan się pogarsza :((( ;)
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 15:32
    Tak,tak teraz z jednym o poprzednich zapomniałas już.Tak to co robisz nazywa sie
    kontraktem niestety bo ty dajesz on ci płaci.Wirusem HPV i innymi nie bede
    wymieniac bo ty nie z tego zawodu wiec i tak ci to nic nie mowi kobieta zaraza
    sie przez sex.Czy chcesz czy nie chcesz pomysl o tym.Nie masz zielonego pojecia
    wiec zacznij czytac literature w tym kierunku do czego doprowadza to co ty
    firmujesz swoja osobą,zamiast siedziec przed komputerem i pisac o
    łajdactwie.Jestes w tym wszystkim obrzydliwa,nie masz za grosz wstydu ze sie
    sprzedajesz i jeszcze publicznie obwieszczasz .Kto wie moze sie kiedys spotkamy
    licho nie śpi.
  • Gość: daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 15:40
    Ewuniu niestety raczej się nie dane nam będzie się spotkać, ponieważ ja nie
    chodzę na manifestacje Młodzieży Wszechpolskiej :)))))
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:38
    Jesli wizyte u Wenerologa nazywasz manifestacja (napewno masz to jak w banku
    zapewniam cie na 100%.)
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 16:46
    "O mnie się nie bój, o mnie się nie martw, ja sobie rade dam lalala..." ;)
    Ciekawy masz zawód. Jednak nadal myślę, że raczej nie będe musiała korzystać z
    usług takiej przychodni. Z tego prostego faktu, że ja korzystam z prezerwatyw.
    Zresztą co jest komu pisane to go nie ominie. Skąd Ty masz pewność, że Twój
    partner jest Tobie w 100% wierny, Twoja kosmetyczka, Twój dentysta etc.
    dokładnie wszystkie narzędzia i przybory dezynfekują? Wiesz w dzisiejszych
    czasach nie można być pewnym niczego.
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:52
    Wiesz dlaczego u ciebie w ruchu jest prezerwatywa bo to facet jej chce bo nie
    wierzy ze ci ktos zaproponuje 100zl i nie dasz mu.Stąd te obawy.Te wirusy o
    ktorych ci pisałam nie zabezpiecza prezerwatywa a u dentysty tym sie nie zarazisz.
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:49
    I jeszcze jedno.Skoro w srodowisku uchodzisz za taka dobra duszyczke to badz tak
    dobra i obwiesc wszystkim tak jak tu nam na forum ze uprawiasz sex za
    pieniadze.Przeciez dla ciebie to nie jest temat tabu ani nic
    wstydliwego.Współczuc mozna twojej matce jesli oczywiscie ona nic o tym nie wie
    ze urodziła i wychowała k.....e
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 16:57
    To co każdy robi to jego indywidualna sprawa. Śmieszy mnie tylko fakt, że z
    tego forum zrobiło się "polowanie na czarownice". Niestety nie żyjemy już w
    średniowieczu i nie mogę zostać spalona na stosie. Hm... z drugiej strony to
    ciekawe, bo nie wiedziałam, że Polacy to taki wspaniały, cnotliwy naród.
    Niestey nadal tkwi w społeczeństwie postawa "pani Dulskiej".
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 17:00
    Gość portalu: Daria22 napisał(a):

    Ty tej pani mogłabys tylko buty czyścic.Jak zdobędziesz o ile w ogole
    jakiekolwiek wykształcenie to odezwij sie porozmawiamy w konkretnych
    tematach.Temat łajdactwa dla mnie juz zakonczony.Kto czym walczy tym ginie.
  • zdzichu-nr1 23.09.05, 15:37
    Życie to nie tylko kawior, szampan, kolacyjki ze świecami, wyjazdy na Mauritius
    i lans na imprezkach dla VIP-ów. Kiedyś też zrobiśz się chora, ciut stara, a w
    pewnych partiach ciała roztrajblowana. W dzisiejszych czasach na sponsoringu
    nie zarobisz tyle, żeby od 35 r.ż do końca swoich dni nie pracować. A
    wyjałowienie emocjonalne sprawi, że żaden normalny kandydat na męża pasować ci
    nie będzie. Więc mniemam, że w końcu wyjdziesz za mąż właśnie za
    takiego "sponsora", o ile uda ci się go odpowiednio zmanipulować, czym się
    chełpisz. I wtedy dopiero staniesz się w pełni nieszczęśliwa, niezależnie czy
    rzeczywiście wejdziesz do mitycznego sezamu, czy też owo małżeństwo okaże się w
    praktyce tylko namiastką bogactwa. Związek bez krztyny uczuć to na dłuższą metę
    najgorsze piekło na ziemi jakie dotąd wymyślono.

    A poza tym powiem ci, że ze swojej dzisiejszej perspektywy życiowej
    doświadczonego faceta, wcale nie potępiam sponsoringu. Rozumiem twoje motywy,
    jak i facetów-sponsorów. Jednak byłej sponsorowanej panienki nigdy nie wziąłbym
    za żonę. I wcale nie chodzi mi o ilość fiutków, które ją zaliczyły, bo mi to
    powiewa, ale właśnie o chłód emocjonalny, o którym pisałem.
  • Gość: Ewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.05, 16:55
    k bo jestem przeziębiona, mam katar i jak
    > dostaje ataku śmiechu to mój stan się pogarsza :(((

    Podpowiadaja mi zeby ci napisac ze katar swietnie przechodzi po oralnym.Myślę ze
    sobie z tym poradzisz.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 17:01
    O kurcze, zebrał się "Ruch dziewic przeciwko patologii"????
  • flawless1 23.09.05, 17:05
    dziewczyno o czym ty mówisz,chyba sama się już w tym wszystkim zagubiłaś!Tak
    wszyscy jesteśmy zacofani tylko ty jesteś takja trendy i masz sponsora,a my
    mamy nieciekawe zycie seksualne i uczuciowe.Zastanow sie i rusz w końcu głową a
    nie dupą!!!
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 17:10
    Ok to już mój ostatni post. Mam tylko jedną prośbę: WIĘCEJ TOLERANCJI!!!!!
    Ps. Nie uważam, że inni mają nieciekawe życie seksualne.
    Pa
  • flawless1 23.09.05, 17:03
    ponawiam pytanie które chyba ci umknęło wśród tylu postów:
    Czy twoi rodzice wiedzą w jaki sposób zdobywasz te pieniądze?I czy są z ciebie
    dumni?
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 17:07
    Czytałam twoje pytanie. Skończyłam już dawno 18 lat i to ja decyduje o tym co
    robię.
  • flawless1 23.09.05, 17:10
    Gość portalu: Daria22 napisał(a):

    > Czytałam twoje pytanie. Skończyłam już dawno 18 lat i to ja decyduje o tym co
    > robię.
    widzisz czyli jednak przed kimś się tego wstydzisz bo wiesz że jest to
    uwłaczające godności, ale na forum jestes anonimowa wiec wykrzykujesz swoje
    racje.Wiesz co szkoda mi ciebie
  • elamodela 23.09.05, 17:50
    Mnie też jej żal, bo jest żałosna. Myśli, że jest za.ebiście cwana, a aż bije
    od niej taka zgorzkniałość.. Nie chciałabym tak mieć. Ale znowu nie róbcie z
    niej żadnej femme fatale, bo to zwykła wyrachowana panienka, jakich wiele, żeby
    nie powiedzieć qrewka.
  • Gość: misiaczek IP: 217.97.169.* 23.09.05, 18:11
    Kazdy robi to co lubi
  • elamodela 23.09.05, 19:14
    Albo to za co mu płacą.
  • Gość: Misiaczek IP: 217.97.169.* 23.09.05, 19:40
    Mozna i za kase
  • kksk 30.09.05, 07:41
    flawless1 napisała:

    > ponawiam pytanie które chyba ci umknęło wśród tylu postów:
    > Czy twoi rodzice wiedzą w jaki sposób zdobywasz te pieniądze?I czy są z
    ciebie
    > dumni?

    Pozwolę się wtrącić - są rzeczy, o których się rodzicom nie mówi. ;) Ty mówisz
    rodzicom jak Ci jest w łóżku...?
  • Gość: Ubawiony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 01:05
    A czy ty swoim rodzicom opowiadasz dokladnie jak sie bzykasz? Nie, to sprobuj, np opowiedz tacie jak
    robisz laske swojemu facetowi. Co za sabat moralistek od siedmiu bolesci. Nie daj sie Daria, kobieta ma
    prawo dysponowac swoim cialem i sama decydowac co chce z nim robic. a to ze to wqrwia te co nawet nie
    decyduja same kiedy dawac w malzenstwie to inna sprawa. Mysla ze jak beda mialy 45 to ich moralna
    postawa zostaie nagrodzona wiernoscia meza? Hahahaha.
  • kksk 30.09.05, 07:36
    Nie każdy mężczyzna da się zmanipulować. I uważaj, abyś nie trafiła na lepszego
    od siebie. :)
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 21:16
    "Mój drogi "Sopelku" ja doskonale wiem jak manipulować mężczyzną, i to w taki
    sposób, że on nie zdaje sobie z tego sprawy"

    Facet doskonale wie kiedy jest manipulowany Skarbeńku, jeśli ma to czego chce,
    to po co ma sie zdierać? Facet jest z natury leniwy, jeśli dajesz, będzie
    posłuszny. Nie wierzę jednak, ze nie znalazłaś się w sytuacji, kiedy naprawdę
    podskoczyłaś facetowi. No i co było, wszystko się skończyło, zgadłem? Tylko nie
    mów, że zawsze masz kontrolę nad facetem. Od zawsze mogę powtórzyć kobietom, że
    faceci są bardziej cwani, niż się im wydaje. I wbrew pozorom są sytuacje kiedy
    do myślenia używają tej główki na górze. Pytanie do ciebie - czy musisz
    manipulowac facetem,żeby go zdobyć? Bo widzę, że masz naturę zdobywcy (chyba,
    że się mylę) :)...Pozdrawiam
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 21:39
    To nie jest tak, że ja lubie polować na "mięsko". Przeciwnie, jestem bardzo
    wygodnicka. Po prostu jak się facetowi coś nie podoba, to mówie mu "do
    widzenia" i tyle. Najbardziej jest śmieszne to, że mam wygląd delikatnej,
    subtelnej osóbki i dużo osób się na to nabiera, myśląc, że mam
    równie "subtelny" charakter.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 21:46
    "Najbardziej jest śmieszne to, że mam wygląd delikatnej,
    subtelnej osóbki i dużo osób się na to nabiera, myśląc, że mam
    równie "subtelny" charakter"

    No tak, nie wszystko złoto co sie świeci...
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 21:52
    No właśnie. I w taki to łatwy sposób można manipulować ludźmi (nie tylko
    mężczyznami). Większość osób z mojego środowiska uważa mnie za inteligentną,
    milutką, ułożoną, grzeczną studentkę :)) Ostatnio pewna znajoma moich rodziców
    powiedziała, że chciałaby mieć taką synową jak ja :))))
  • Gość: Mirka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 09:50
    Gość portalu: Daria22 napisał(a):

    Ostatnio pewna znajoma moich rodziców
    > powiedziała, że chciałaby mieć taką synową jak ja


    Wiesz to dziwne?Bo ja dziwke rozpoznaje na odległośc.Wy macie to wypisane na
    twarzy.Jak widzicie faceta to jestescie gotowe na wszystko byleby miał gruby
    portfel.


    Większość osób z mojego środowiska uważa mnie za inteligentną,
    > milutką, ułożoną, grzeczną studentkę :

    Co do twojej inteligencji to temat dyskusyjny!!!Uzywasz tego słowa a nie znasz
    pewnie jego znaczenia.
    Piszesz o swojej atrakcyjnosci .Wydaje mi sie ze masz kompleksy .


    Ktos ci zadał pytanie czy rodzice wiedza o tym ze żyjesz z nierządu?Odpowiadasz
    ze jestes dorosła.W takim razie odpowiedz mi na pytanie czy mam rozumiec ze
    pochodzisz z rodziny patologicznej gdzie to rodzice nie zwracaja uwagi skad masz
    kase na ciuchy,kosmetyki itd.
    Watek ktory został załóżony powinien miec tytuł"Sex za pieniadze".
    Mnie to osobiscie nie przeszkadza ale powiem szczerze ze miec kurwe w domu lub
    synowa to jest tragedia.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 24.09.05, 13:16
    Nie jestem dziwką. Nie pochodzę z rodziny patologicznej. Jestem inteligentna i
    atrakcyjna, zresztą dużo osób mi to mówi, a tak wogóle to są różne gusty etc. i
    możesz myśleć sobie co chcesz.
  • Gość: Mirka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 16:12
    Chcesz czy nie inaczej na takie co to daja za pieniazki inaczej sie nie nazywa
    jak dziwka,prostytutka etc.etc.niestety.To czy ty jestes czy tez nie atrakcyjna
    czy inteligentna moga powiedziec ci co patrza na ciebie.Natomiast zachwalanie i
    ocenianie sie samemu swiadczy o tym ze masz nestety nierowno pod sufitem.
    Patologia nazywa sie cos co nie jest norma,co jest chore.W twoim przypadku
    jestes chora ty i twoi domownicy bo nie chca widziec,czy nie widza tego ze córka
    się puszcza.Nie do pomyslenia zeby nie zarabiac i miec na wszystko i matka z
    ojcem takie zachowania toleruja a moze nawet jest im na reke ze nie musza ci
    dawac bo alfons załatwi za nich.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 22:06
    No ale to nie jest powód do dumy, ze nie jesteś kimś, kim myślą, ze jesteś.
    Trafiłabyś na pewnego siebie, zdecydowanego faceta, to manipulacja nie byłaby
    dla ciebie taka łatwa Daria. Stawiam, ze facetów o silnej osobowości unikasz,
    bo starcie sie z kimś takim groziłby za bardzo porażką.
    Wpadła mi do głowy jedna myśl. Jeśli jesteś z wyglądu taka delikatna, subtelna
    i porządna, to trafiałaś pewnie wcześniej na facetów, którzy chcieli cie tylko
    wykorzystać. No i trafiali sie tobie tzw. buraki, którzy chcieli korzystać
    pieprząc cię całymi dniami, nie interesując nawet za bardzo jaka jesteś
    naprawdę, zgadłem? Tacy słabi faceci unikają pewnych siebie kobiet, bo sie ich
    boją, nie dziwię sie twojego zdania o facetach, skoro tacy do ciebie lgną...
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 23.09.05, 22:18
    Niestety większość to nie zadawała sobie trudu, aby poznać mnie nie tylko od
    strony fizycznej. Znasz bajkę o jednorożcu? To właśnie facet z silną
    osobowością jest takim jednorożcem, istnieje tylko w bajkach. Bo ja mam
    wrażenie, że teraz spotkasz raczej kobietę "z jajami" niż faceta. Tylko pozują
    na "macho", a w rzeczywistości to .......
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 09:41
    Daria22:
    "Niestety większość to nie zadawała sobie trudu, aby poznać mnie nie tylko od
    strony fizycznej" - padło słowo większość, czyli byli mimo wszystko faceci
    godni uwagi. Zresztą Daria, przy dużej ilości przewijających się facetów nie da
    sie nie trafić jakiegoś konkretnego. Przypomina mi sie twoja koleżanka, ilu to
    było? 21 zanim trafiła swojego? Teraz pytanie, to było szukanie czy
    puszczalstwo? :)
    "Znasz bajkę o jednorożcu? To właśnie facet z silną
    osobowością jest takim jednorożcem, istnieje tylko w bajkach" - nie, nie
    istnieje tylko w bajkach. Znam kilku jednorożców Daria.
    "Bo ja mam
    wrażenie, że teraz spotkasz raczej kobietę "z jajami" niż faceta. " - masz
    rację. Nie obraź sie, ale nie wyglądasz na kobietę "z jajami".
    "Tylko pozują
    na "macho", a w rzeczywistości to ......." - no tak, czasami wyglądają wręcz
    groteskowo. Normalnego faceta nie chcesz bo jest normalny i niebanalny, a do
    takich jak macho jednak ciągnie czasami co? No i kólko się zamyka.


  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 24.09.05, 13:24
    Niestety chyba źle mnie zrozumiałeś. Akurat to nie jest tak, że ja zmieniałam
    facetów jak rękawiczki. Tylko jak kogoś poznałam, to na ogół jedynie myślał jak
    mnie zaciągnać do łóżka. Co dziwne ja nie zachowuję się w sposób prowokujący.
    Więc moje zachowanie na pewno nie było tego przyczyną. Co do "macho" to
    zdecydowanie jest to typ, którego unikam jak ognia. Tylko, że z moich
    obserwacji wynika, że nawet całkiem miły facet w towarzystwie swoich kumpli
    zaczyna zgrywać twardziela. Więc to chyba nie jest dziwne, że wolę dojrzałego
    mężczyzne. A, że mam z tego korzyści nie tylko "fizyczne" to nie robi ze mnie
    dziwki.
  • Gość: zimny facet IP: *.local.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:19
    Nie wierzę Daria, że ani razu w twoim otoczeniu nie pojawił sie prawdziwy
    facet. Chociaż z reguły jest tak, że kogoś kogo chcielibyśmy, jest zawsze w
    jakiś sposób dla nas nieosiągalny...Byłaś kiedyś zakochana?
  • Gość: Mirka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.05, 16:06
    Gość portalu: zimny facet napisał(a

    Byłaś kiedyś zakochana


    Nie zadawaj jej takich pytan bo co ona moze powiedziec o miłości.
    Za stówke idzie do łóżka i podczas seksu mysli gdzie i na co ją wyda.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 24.09.05, 16:35
    Ale z ciebie profesorka od związków damsko-męskich :))) Ja za 100 zł z nikim
    nie chodzę do łóżka. Pisałam już, to nie polega na tym, że on mi rzuca kasę na
    łóżko.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 24.09.05, 16:36
    Zauroczona tak, zakochana nie.
  • Gość: 1nka23 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.09.05, 17:46
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • cooldhm1 24.09.05, 19:37
    Proponuje zapytać w burdelu, a ładna jesteś? jak tak to w ekskluzywnym a jak
    nie to zapytaj bułgarki pewnie coś kolo 25 za lodzika i 40 za dymanko :D.
  • Gość: Kala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 03:07
    Kurza twarz, nie uwazasz, ze to upokazajace? Tak bez uczuc, albo chociaz
    pociagu seksualnego? Odradzam.
    Lepiej sie po prostu zakochaj w bogatym :D (dżołk)
  • Gość: sponsor ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 10:34
    Przeczytałem tą dyskusję. Spotykam sie z kobietą.Mamy udany seks.I mam teraz
    problem. Otóz mam bardzo wysokie zarobki, moja kobieta mało zarabia. Czasem
    idziemy do sklepu, kupuję jej ładną bielizne, jakies ciuchy. CZY JA JESTEM
    SPONSOREM ? CZY MOJA KOBIETA TO KU.. ?
  • Gość: lalunia IP: 217.97.169.* 25.09.05, 13:17
    To sam musisz wyczuc kim dla niej jestes. Czy jest z toba dla kasy czy z
    milosci
  • Gość: sponsor ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 15:13
    A jeśli nie jest ze mną ani dla kasy ani z miłości. Jeśli jest ze mną bo darzy
    mnie sympatią i ma poczucie bezpieczenstwa będąc za mną ?. To czy nadal jest
    ku..ą ?
    Och wy Katoni, życie nie jest czarno-białe, między swiętą a ku..ą są jeszcze
    inne odcienie.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 15:20
    "A jeśli nie jest ze mną ani dla kasy ani z miłości. Jeśli jest ze mną bo darzy
    mnie sympatią i ma poczucie bezpieczenstwa będąc za mną ?. To czy nadal jest
    ku..ą ?"

    To wtedy wg ludzi z forum jest ku..ą. Bo widzisz ja też jestem w związku z
    zamożnym facetem, też darzę go sympatią, też zapewnia mi poczucie
    bezpieczeństwa. Niestety ludzie nadal uważają, że każdy związek, który nie
    opiera się na miłości to prostytucja.
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 21:55
    Gość portalu: Daria napisał(a):

    To wtedy wg ludzi z forum jest ku..ą. Bo widzisz ja też jestem w związku z
    > zamożnym facetem, też darzę go sympatią, też zapewnia mi poczucie
    > bezpieczeństwa. Niestety ludzie nadal uważają, że każdy związek, który nie
    > opiera się na miłości to prostytucja.

    Ty widze dziewczyno ze nic nie rozumiesz z tej dyskusji.
    Po pierwsze odpowiedz na pytanie co znaczy że darzysz go sympatią?Bo jesli to
    tylko sympatia to znaczy ze z kazdym kogo sie darzy tylko sympatia mozna isc do
    łożka?Co znaczy wg.ciebie ze facet ten tylko z sympatii daje ci poczucie
    bezpieczeństwa?Czy to oznacza ze za to ze oddajesz mu swoje ciało finansuje cię?
    Jeśli to tak wyglada no bez obrazy ale to jest niestety prostytucja.Bo zeby miec
    takiego pana ktory jak zechce jestes gotowa i jeszcze do tego utrzymuje i jest
    to osoba z ktora dzis jestes a jutro moze byc inna lub z toba inny bo nigdy nic
    nie wiadomo.Powiedz mi jakie poczucie bezpieczenstwa moze ci dac facet ktory
    wobec ciebie nie ma zadnych zobowiązań?Napisz mi bo moze ja czegos tu nie rozumiem.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:02
    No, a jakie poczucie bezpieczeństwa zapewni mi "normalny" facet? Hm? Np. jestem
    w takim zwyczajnym związku, no i też w każdej chwili możemy się rozstać lub
    może mnie zdradzić, ewentualnie zostawić dla innej. Nic nie gwarantuje 100%
    poczucia bezpieczeństwa. Pisząc o tym, że on zapewnia mi poczucie
    bezpieczeństwa, to miałam bardziej na uwadze to, że jak z nim jestem to czuje
    się tak w pewien sposób miło i bezpiecznie. To chyba dlatego, że jest to
    dojrzały mężczyzna.
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:12
    Wiesz,rozśmieszyłas mnie.Jeśli tak wszyscy by mysleli miedzy innymi twoi rodzice
    to pewnie nie byłoby cie na swiecie i ten sponsor miałby cie z głowy.Bądż
    przynajmniej raz szczera i napisz odważnie ze poczucie bezpieczeństwa daja
    pieniadze tak w doś dziwnym zwiazku jak twoj tak i w małżeństwie.Tyle tylko ze
    ci starzy sponsorzy majacy kase wola sobie panienke wziac do łóżka zabawic
    sie,kupic prezencik,zabrac na kolacje i miec swiety spokoj z baba na stałe.Jesli
    by tylko zrobił jeden ruch i powiedzial ze sie z nia ozeni to ona natychmiast
    jest chetna.Bo tylko kasa sie liczy.Niestet sa to faceci ktorzy maja
    zasady,wszystko byleby nie wiazac sie w Urzedzie.Wiesz kiedy ludzie sie
    zdradzaja?wtedy kiedy sie ze soba nudza.Kazdy zwiazek trzeba umiec pielegnowac i
    jesli nie bedzie w nim nudy nie bedzie zdrady.To lezy w gestii kobiety.Dom to
    kobieta.W nim facet jest tylko dodatkiem.Czy tobie nigdy mama nie mowiła jak
    powinna wygladac rodzinsa.Przeciez całe zycie nie myslisz ze starymi fagasami
    urzedowac.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:32
    "Jesli
    by tylko zrobił jeden ruch i powiedzial ze sie z nia ozeni to ona natychmiast
    jest chetna.Bo tylko kasa sie liczy.Niestet sa to faceci ktorzy maja
    zasady,wszystko byleby nie wiazac sie w Urzedzie."

    Rozczaruję cie, ale ja nie jestem chętna na małżeństwo (przynajmniej nie do
    trzydziestki, a zresztą potem to raczej też nie, wolę luźne związki). Myślisz,
    że tylko faceci migają się od założenia obrączek?
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:34
    "Wiesz kiedy ludzie sie
    zdradzaja?wtedy kiedy sie ze soba nudza.Kazdy zwiazek trzeba umiec pielegnowac i
    jesli nie bedzie w nim nudy nie bedzie zdrady.To lezy w gestii kobiety.Dom to
    kobieta.W nim facet jest tylko dodatkiem."

    No właśnie - facet bardzo często NIESTETY jest TYLKO dodatkiem. Oczywiście to
    kobieta ma dbać o rozrywke swojego mężczyzny i zaspokoić jego potrzeby.....
    hahahahahahahaha
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:46
    A co ? teraz nie dbasz o rozrywke dla tego swojego starca.Nie zaspakajasz jego
    potrzeb.No tak w małzenstwie robiłabys to za niewielka pensje byc moze.Ten żada
    ale dobrze zapłaci.Wszyscy zadowoleni
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:53
    "a co ? teraz nie dbasz o rozrywke dla tego swojego starca.Nie zaspakajasz jego
    potrzeb.No tak w małzenstwie robiłabys to za niewielka pensje byc moze.Ten żada
    ale dobrze zapłaci.Wszyscy zadowoleni"

    Facet w wieku 43 lat nie jest starcem, zaspokajamy swoje potrzeby nawzajem, on
    nic nie żąda, jedynie może ładnie poprosić, a ja się zgodzę, albo nie.
    Dokładnie - wszyscy są zadowoleni.
  • Gość: mandaryna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 09:42
    Ty a w jakim wieku jest twoj stary?Chciałabys zeby twoj ojcie obracał
    dwudziestoletnia dziwe.Gdyby tak było nie miałabys z matka co do gara włożyc bo
    musiał by prostytutce za ukłony zapłacić.Zdechłabys z głodu.

    Nie gadaj głupot ze on cie musi poprosic.Tacy co placa nie prosza.Gdyby tak
    miało byc to znalazłby zaraz druga bez proszenia.Układ zawsze był układem tym
    bardziej ze sama napisałaś ze nie interesuje cie co on o tobie mysli.Więc w tej
    sytuacji nie prosi tylko żada.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:05
    "Po pierwsze odpowiedz na pytanie co znaczy że darzysz go sympatią?Bo jesli to
    tylko sympatia to znaczy ze z kazdym kogo sie darzy tylko sympatia mozna isc do
    łożka?"

    Sponsorku, jak chciałabym czekać na tego jedynego, wymarzonego księcia na
    białym rumaku to musiałabym chyba pozostać dziewicą do końca życia... Ja nie
    chodzę z każdym do łóżka, musi to być osoba, która nie tylko pociąga mnie
    fizycznie.
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:15
    .. Ja nie
    > chodzę z każdym do łóżka, musi to być osoba, która nie tylko pociąga mnie
    > fizycznie

    Rozumiem.Musi byc jeszcze pasek pieniędzy.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:19
    "Rozumiem.Musi byc jeszcze pasek pieniędzy."


    Yee a jak wygląda pasek pieniędzy? Ma mieć na pasku przyszyte pieniądze czy
    przyklejone monety? W sumie wiesz to byłby fajny pomysł np. wchodzi facet na
    dyskotekę i ma taki pasek pieniędzy na sobie...wtedy nie musiałby się chwalić
    kluczykami od samochodu ;) wszystkie laski byłyby jego...
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 25.09.05, 11:31
    Lubie tego mężczyzne i pociąga mnie seksualnie. To mi wystarczy.
  • Gość: sponsor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 14:20
    Gość portalu: Daria22 napisał(a):

    Jak widac niewielkie masz potrzeby.Jaki poziom intelektualny takie życie.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 20:26
    Nie mam niewielkich potrzeb :) wręcz przeciwnie. Mój poziom intelektualny też
    nie jest najgorszy. Oj sponsorku ;)
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 21:18
    Gość portalu: Daria napisał(a):
    Mój poziom intelektualny też
    > nie jest najgorszy. Oj sponsorku ;)

    Oj oj oj gdybys miała klase i nawet robiła to co robisz nigdy nie znalazłabyś
    sie tutaj.To sa tak osobiste sprawy ze wywalanie tego na swiatło dzienne wiaze
    sie z tym ze ludzie pluja ci w twarz a ty myslisz ze deszczyk pada i tak własnie
    wyglada twoj intelekt.Od oceniania pamietaj sa inni .
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 21:25
    Miejsce to nazywa się FORUM - i pisze się tu o różnych rzeczach (poważnych,
    niepoważnych). Zdarzają się wątki śmieszne, jak również kontrowersyjne. Tylko
    szkoda, że tak dużo ludzi odpowiada w sposób wulgarny i prymitywny. A co do
    mojej inteligencji, to przykro mi bardzo, ale nie jestem w stanie ci udowodnić
    jakie mam IQ. ;)
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 21:43
    W swoich wyznaniach jestes do bolu szczera tyle tylko ze odpowiadasz na pytania
    na ktore potrafisz znależć odpowiedz.Tak że IQ twoim mozna sie rozczarowac.A tak
    nawiasem to co dzisiaj sponsor jest zajety ze tak pręznie trzymasz sie komputera.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 21:47
    Nie odpowiadam na wszystko, bo po co??? Niestety siedze przy kompie, bo musze
    na 5 października mieć gotowy rozdział pracy magisterskiej :(((( i przy okazji
    sobie zaglądam na forum, żeby poprawić swój humorek.
  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 21:58

    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: Daria napisał(a):

    Zeby odpowiadac na zadawane pytania to trzeba znac odpowiedz.Nigdy szczerze nie
    odpowiesz bo i co tu mowic skoro sprawa wyglada nieciekawie.Proste jak swinski
    ogonek facet płaci to mu sie daje.Czyżbym sie mylił.Napewno nie.Szanuj sie
    dziewczyno bo latka mina i bedziesz miała wstret sama do swojego ciała.
  • Gość: Daria IP: 217.97.169.* 25.09.05, 22:13
    "Szanuj sie
    dziewczyno bo latka mina i bedziesz miała wstret sama do swojego ciała."

    Dobrze. Podjełam decyzję o wstąpieniu do klasztoru. Zostanę mniszką, będę
    mieszkać w celi, chłostać się 5 razy dziennie. Taka pokuta wystarczy????


  • Gość: sponsorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.05, 22:18
    No jesli twoje zycie jest normą to szukaj sponsorow.
  • Gość: ciekawostka2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 13:27
    dla wszystkich kobiet zainteresowanych sponsoringiem oraz dla ewentualnych
    sponsorów polecam stronkę
    www.erodux.com
    Jest to międzynarodowy serwis towarzyski. Zainteresowane kobiety, męźczyźni
    oraz night cluby, agencje i inne tego typu lokale mogą umieszczać tam swoje
    ogłoszenia z dokładnym opisem.
    Jako jedyna strona wykonują bezpłatnie serwis fotgraficzny dla osób
    ogłaszających się tam, przy okazji oferując retusz tatuaży, blizn i innych
    znaków szczególnych a nawet tła dzięki
  • Gość: Ubawiony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 01:12
    Nie, oni uwazaja, ze kazdy zwiazek bez sakramentu i nie majacy na celu prokreacji to k...stwo.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:53
    Dosyć ciekawa dyskusja nawet. Ale tak naprawdę to każda kobieta ma coś w sobie z
    prostytutki. Być może to zbyt mocne słowo, ale jak to inaczej powiedzieć? Chodzi
    o to, że tak naprawdę bezpieczeństwo finansowe jest ważnym elementem przy
    wyborze partnera dla kobiety, kultura jednak wymaga by o tym nie mówić.
    Przynajmniej bardzo niewielka część kobiet się do tego przyzna. W genach jednak
    jest to zakodowane. Bo dawno, dawno temu, kiedy jeszcze cywilizacja nie była
    zbyt rozwinięta, była to podstawowa zasada przetrwania. Nie za pieniądze, ale za
    jedzenie i możliwość zostawienia potomstwa. Jeśli facet nie przynosił jedzenia
    to nie miał żadnych szans, niezależnie od innych jego cech. A kobiety, które
    wybierały tych niezaradnych naturalną drogą selekcji swoich genów nie zostawiły.
    Nie bez przyczyny mówi się, że prostytutka to najstarszy zawód świata. Wraz z
    rozwojem cywilizacji przyszło jednak zakłamanie i obłuda. Osobiście dużo
    bardziej szanuję kobiety, które swobodnie o tym mówią, niż te, które zarzekają
    się, że pieniędzy nie biorą pod uwagę przy wyborze partnera. Bo to
    najzwyczajniej jest kłamstwo, które jednak ładnie brzmi.
    Na zakończenie z przymrużeniem oka:
    Rozmawiają dwie koleżanki:
    - Ja to wyjdę za mąż tylko z miłości...
    - Ja też, jeśli nic lepszego nie znajdę.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 27.09.05, 11:00
    Zgadzam się z Tobą. Jednak większość ludzi ma klapki na oczach i woli udawać,
    że żyje we "wspaniałym" świecie, gdzie ludzie są ze sobą tylko z miłości.
  • Gość: kleopatraa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:15
    ja jestem ze swoim chlopakiem dobrych kilka lat tylko i wylacznie z milosci, on
    nie spi na forsie i nie wyobrazam sobie, zebym mogla go przez to zostawic,
    dobrze slyszec, ze jest sie wyjatkiem.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 27.09.05, 11:25
    To gratuluje. Ale chyba nie jest tak do końca źle z waszymi finansami? Tylko,
    że na razie to twój chłopak. Jak będziecie małżeństwem, przyjdą na świat
    dzieci, a wraz z nimi pojawią się dodatkowe obowiązki i wydatki, to może okazać
    się, że nie jest tak różowo. Chyba, że wasza miłość jest taka silna....
  • Gość: kleopatraa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:41
    zle nie jest, jest normalnie, a jak na swiat przyjda dzieci to tym bardziej nie
    bede sie puszczac.
  • molly20 27.09.05, 12:32
    Gość portalu: kleopatraa napisał(a):

    Kleopatroo nie dyskutuj z plewami bo cie swinki zjedza.Taka cie nigdy nie
    zrozumie bo ona w sexie wietrzy kase,miłosc to dla niej obce słowo a jesli nawet
    nie to nic nie znaczace.Staruch 43 letni ja obraca i ona bez krempacji pisze o
    tym tak jak by to było nrma u wszystkich.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 27.09.05, 12:50
    Ja nie piszę, że masz się puszczać. Tylko czy wtedy jak będziecie mieć dzieci i
    wzrosną wasze wydatki, też będzie tak milutko. Nikt mi nie powie, że jak są w
    małżeństwie problemy finansowe, to nie ma kłótni i pretensji. No, chyba że
    kobieta ma bardzo małe potrzeby i wystarczy jej minimalna kwota na przeżycie.
    Więc reasumując, pieniądze są WAŻNE w każdym związku, sama miłość nie
    wystarczy. A jak ktoś tak uważa, to chyba nigdy nie doświadczył na sobie co to
    znaczy mieć problemy finansowe albo jest zakłamany. Ps. 43-letni facet nie jest
    staruchem :)))) np. Brad Pitt ma chyba 41-lat, a jest całkiem.... i nie tylko z
    tego względu, że wstrzykuje sobie botoks ;)
  • frezja66 27.09.05, 13:39
    Hej, przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi, i mam prośbę, czy mogłabys sie do
    mnie odezwać na maila? frezja66@gazeta.pl
  • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 18:32
    ość portalu: Daria22 napisał(a.

    Ps. 43-letni facet nie jest
    >
    > staruchem :)))) np. Brad Pitt ma chyba 41-lat, a jest całkiem.... i nie tylko z
    >
    > tego względu, że wstrzykuje sobie botoks ;)

    Ktos z przedmowczyn napisał wczesniej ze nie odpowiadasz na zadawane
    pytania.Czemu?Skoro nie wstydzisz sie robic tego o czym tak od serca piszesz.Mam
    wiec pytanie.Napewno masz ojca,wyobraz sobie ze to on sponsoruje taka lalute
    23-25lat.Powiedz co miałabys do powiedzenia w tym temacie.A drugie moje pytanie
    to!!Powiedz mi co powiedziałby twoj ojciec gdyby wiedział choc moze sie domyslac
    ze jego corka urzeduje z fagasem ktory mógłby byc jej ojcem w układzie
    sponsorowanym(nie chce używać mocniejszych słów choc cisna sie same do
    ust).Pytam bo to szczegolnie ojcowie sa wrażliwi jak facet prawie w jego wieku
    spi i płaci za te rozrywkę łóżkową jego córce.Jesli jestes taka odważna w tej
    dziedzinie to prosze o szczera odpowiedz.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 27.09.05, 18:44
    Mój ojciec ma dokładnie 55 lat i ma żonę, więc nie musi szukać sobie innej.
    Jeżeliby okazało się, że jest w takim układzie z młodą dziewczyną, to byłaby
    tylko i wyłącznie sprawa między nim a moją mamą. Świadczyłoby to, że coś w ich
    małżeństwie jest nie tak. Chociaż z drugiej strony nie zdziwiłabym się jakby
    sobie kogoś takiego znalazł, bo moja matka strasznie się zaniedbała pod
    względem wyglądu. A faceci to wzrokowcy. Tak na marginesie, ten mężczyzna, z
    którym jestem, owszem ma żone, ale jest z nią w seperacji. Dzieci nie ma.
    Co do pytania, jakaby była reakcja mojego taty, to raczej nie byłby zadowolony
    z tego powodu. Zresztą, dla niego każdy facet to zagrożenie dla cnoty jego
    małej córeczki ;))
  • Gość: kleopatraa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 08:21
    Daria ja nigdzie nie pisalam, ze nawet teraz jest rozowo, a jesli chodzi o
    dzieci i problemy finansowe, to ktos, kto ma rozum a nie ma pieniedzy, nie
    bedzie sobie dzieci klepal.
  • Gość: kleopatraa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 08:27
    zawsze mnie to zastanwia, dlacZego np kily (czyt. prostytutki) zala sie, ze one
    MUSZA tak pracowac bo maja 5 dzieci na wychowaniu a nie maja za co chleba
    kupic - po jakiego naklepala sobie tyle dzieci? Zawsze ta puszczajaca sie
    biedota ma po 4 jak nie 6 dzieci i tylko robia o nich programy, zeby pomagac.
    Lubie pomagac, ale ci ludzie mozgu nie maja.... co do sponsoringu - jak ktos
    napisal, kurestwo pozostanie kuerestem, nie wazne, jak ladnie zostanie nazwane.
    Ja bym sie brzydzila, byloby to dla mnie niezgodne z wychowaniem, jakie
    dostalam od rodzicow, poza tym, widac, jakie masz podejscie do relacji
    miedzyludzkich - ,,nie zdziwilabym sie, gdyby ojciec sobie kogos znalazl, bo
    matka nie zaniedbala" wooow to jest wlasnie podejscie dziewuchy ktora nie
    zaznala zbyt wiele ciepla oprocz tego, ktore daje jej 40letni fagas
    przygniatajac ja swoim cialem za pieniadze.
  • Gość: kleopatraa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 08:35
    matka SIE zaniedbala, ofc
  • kksk 30.09.05, 07:53
    Weźcie ślub. Jeśli wszystko pozostanie bez zmian, to pozostanie tylko
    pogratulować...
  • kksk 30.09.05, 07:52
    Święta prawda nr 2... :)
  • Gość: ... IP: 80.51.198.* 29.09.05, 15:08
    kobieto, nie masz sie nad czym zastanawiac!!!
    taki zwiazek jest zajebisty!!!!!!!
    mam 21 lat i jetsem z facetem starszym ode mnie o 10 lat, jestesmy juz ze soba
    3 lata i jest super.
    Facet jest strasznie kasiasty i moje zycie jest poprostu super!!! zero nudy,
    non stop jakies wypady za granice, ciuszki, prezenty, ekstra chata, samochód,
    poprostu zyc nie umierac, niczego mi nie załuje, oczywiscie rowniez czegos ode
    mnie oczekuje.
    bierz go, a zobaczysz nie bedziesz załowac.

  • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 15:11




    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: ... napisał(a):

    oczywiscie rowniez czegos ode
    > mnie oczekuje.


    Jak to czego???? Rozkładania nóg za kase
  • agatka_to_ja 29.09.05, 15:12
    hehe... fajnie... tak polecasz sponsoring, a nawet nie masz odwagi podac
    swojego imienia ani sie zalogowac ... no brawo, brawo...

  • Gość: weekendowy gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 17:40
    A co by ci przyszło z tego że poda swoje imię? Albo założy sobie konto i się
    zaloguje?
    Przebrnąłem przez cały ogromniasty tasiemiec postów i nasuwa się refleksja. Nie
    jesteśmy tolerancyjnym narodem. Zamiast rzeczowej dyskusji stek wyzwisk i obelg
    pod adresem Darii, która wygląda na szczęśliwą w swoim związku i chwała jej za
    to. Ja osobiście raczej nie byłbym uradowany gdybym się dowiedział o
    sponsorowanej przeszłości swojej dziewczyny, ale potrafiłbym to zrozumieć i
    zaakceptować jeśli jej podejście do teraźniejszości byłoby odpowiednie. Każdy ma
    prawo żyć tak jak chce. Dodatkowo po poziomie wypowiedzi można stwierdzić, że
    mimo kontrowersyjnego spojrzenia na relacje damsko-męskie taka Daria przewyższa
    intelektualnie zdecydowaną większość jej przeciwników. Odpowiedzi sensowne i
    rozsądne, aż miło się czyta, w przeciwieństwie do irytujących i prymitywnych
    ataków osób, które na siłę chcą z niej zrobić prostytutkę.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 30.09.05, 20:10
    Dzięki za miłe słowa.
  • Gość: arek IP: *.uje.nat.hnet.pl 30.09.05, 23:38
    Moja znajoma, studentka prawa, "zakochała się" w bardzo bogatym, starszym o 40
    (!) lat adwokacie. Nie musze dodawać, że on jest BARDZO zamożnym człowiekiem, a
    ona przysięga, że jest zakochana. ...tylko dlaczego, dziewczyny, nie
    zakochujecie się w BIEDNYCH emerytach, skoro nie o pieniądze wam chodzi?...tylu
    miłych staruszków nad Wisłą....
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 01.10.05, 10:31
    Niezła historia :) To twoja koleżanka to mała hipokrytka. Tylko, że akurat ja
    nie jestem zakochana i nie planuje z nim swojej przyszłości. Emeryci???? A niby
    co dziewczyna ma z takim emerytem robić. Sadzić drzewka na działce? Grać w
    karty? Masować jego chore na reumatyzm nogi?
  • kksk 01.10.05, 12:50
    No jeśli ktoś kocha, to się nie zastanawia, co będzie z daną osobą robić. To
    samo wychodzi... ;)))
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 01.10.05, 13:03
    Kurcze, ale ja bałabym się, że taki dziadziuś mógłby pewnych rzeczy nie
    wytrzymać ;) szczególnie jak ma słabe serce. Chociaż w sumie niektórzy panowie
    zostają ojcami nawet w wieku 70 lat.
  • kksk 01.10.05, 13:45
    A pewnie, że mógłby... ;) Ale czego się nie robi dla miłości... ;)) A zostać
    ojcem, a radzić sobie z chętną dwudziesto-trzydziestolatką w łóżku, to często
    dwie różne sprawy...
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 01.10.05, 13:53
    Zobaczysz jak będziesz w podeszłym wieku :)No chyba, że bardzo dbasz o swoją
    kondycje i zdrowie.
  • kksk 01.10.05, 13:56
    Źle się wyraziłem... Przez "czego się nie robi dla miłości" miałem na myśli to,
    że to kobieta albo z seksu zrezygnuje (niemożliwe?), albo przynajmniej trochę
    postara się przystopować. :)

    Na zdrowie i kondycję nie narzekam, ale do siedemdziesiątki mi jeszcze daleko...
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 01.10.05, 14:00
    Raczej niemożliwe :))))))
  • kksk 01.10.05, 14:01
    Tak myślałem... ;)))
  • Gość: adwokat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 15:06

    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: Daria22 napisał(

    aco dziewczyna ma z takim emerytem robić. Sadzić drzewka na działce? Grać w
    > karty? Masować jego chore na reumatyzm nogi?

    Kto jak kto ale ty juz nie zadawaj pytań.Najlepiej wiesz jak oskubac bogatego a
    i emeryta z kasy w zamian za usługi seksualne.
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 01.10.05, 17:39
    No wiesz co :)) Myślisz, że ja mogłabym "oskubać" biednego emeryta? Nigdy w
    życiu.
  • Gość: załamana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 17:44
    wchodząc na to forum człowiek ostatecznie traci wiarę w człowieka,
  • Gość: Daria22 IP: 217.97.169.* 01.10.05, 17:51
    To po co wchodzisz?
  • Gość: załamana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:10
    bo za każdym razem wierze ,że nikogo tu nie zastane