Dodaj do ulubionych

Kobiety chca ufac....mezczyzni chca sie kochac!!!

14.10.05, 10:15
Wedle natury kobiety seks utozsamiaja z zaufaniem, intymnoscia oraz
bliskoscia. Natomiast ta sama natura kaze mezczyznom kierowac sie jedynie
atrakcyjnoscia fizyczna kobiety w doborze partnerek seksualnych.....

Wiec skoro tak latwo oskarzyc mezczyzne ze kieruje sie
zwierzecym "instynktem" to dlaczego nie zauwaza sie ze zgola odmienne
podejscie kobiety do seksu to rowniez wina...."instynktu".

Moze faceci powinni narzekac ze kobiety to zwierzaki bo kieruja sie instyktem
zmuszajac partnera do wiernosci malzenskiej tylko po to zeby zaspokoic swoje
rzadze checi posiadania partnera jedynie dla siebie, oraz zaspokojenia
wlasnej kobiecej natury.

PS. Nie jestem zainteresowany w preferencjach narzyconych przez tradycje lub
kulture jedynie w logicznej argumentacji.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 11:29
    Waldek nie wszyscy mezczyzni sa tak prymitywni jak ty i widza w kobiecie tylko
    kogos sluzacego do zaspokajania ich popedow seksualnych.

    Nie maja takich dylematow jak ty ,typu:kocham zone,ale chce "miec" ostry seks z
    sasiadka,przykladowo.

    Dla kobiet seks jest taka samo przyjemnoscia jak dla mezczyzn z ta roznica,ze
    jest bardziej przyjemny kiedy kocha sie druga osobe,natomiast dla facetow jest
    przyjemny w ogole, co nie znaczy, ze jak kogos pokochaja potrzebuja seksu
    rowniez bez uczucia.Zazwyczaj wystarcza im jedna partnerka.

    Chec posiadania partnera na wlsnosc moze dotyczyc zarowno, kobiet jak i
    mezczyzn.

    Kobiety nie zmuszaja mezczyzn do wiernosci malzenskiej, MALZENSTWO do tego
    zmusza,a na nie kazdy mezczyzna decyduje sie DOBROWOLNIE(ty najwidoczniej
    popelniles blad decydujac sie na nie)
    P.S.Masz jakiegos fiola na punkcie katolizmu,nikt nie nawiazuje do religi,a ty
    ciagle sie czepiasz,ze to przez ten katolizm mamy takie nastawienie.
  • 14.10.05, 11:51
    Jesli nie katolicyzm to co, przeciez w buddyzmie nie ma takiego pojecia
    jak "wiernosc malzenska" nie ma rowniez "grzechu" nie ma nawet Boga. Jest tylko
    zgodnosc z natura, balans w zyciu, reinkarnacja; odradzanie sie na nowo,
    oczyszczanie organizmu...

    A nie mozna miec wlasnej rodziny jesli lubi sie rozne kobiety? Przeciez ja
    jestem gotow zrobic dla zony wszystko, ale dlaczego odmawiac sobie
    przyjemnosci, przeciez gdy bede mial seks i inna od czasu do czasu to mnie nie
    ubedzie. Pozatym ja ozenilem sie majac 29 lat i mialem wiele kobiet przed
    slubem...a co ma powiedziec 18 latek ktory decyduje sie na malzenstwo z jego
    pierwsza dziewczyna.

    Przeciez czlowiek ma tylko sredno 75 lat zycia potem cala wiecznosc na
    wspominanie. Czy nie bedzie Ci smutno spojrzec na swoje zycie z zaswiatow i
    zalowac ze nie cieszylas sie za zycia wszystkim tym co swiat ma do zaoferowania?


  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 12:22
    Przeciez czlowiek ma tylko sredno 75 lat zycia potem cala wiecznosc na
    > wspominanie. Czy nie bedzie Ci smutno spojrzec na swoje zycie z zaswiatow i
    > zalowac ze nie cieszylas sie za zycia wszystkim tym co swiat ma do
    zaoferowania
    W takim razie
    zaczne brac narkotyki,bo to oferuje mi swiat
    zabije kogos bo swiat oferuje mi bron
    bede jesc az pekne bo swiat daje mi jedzenie
    bede sie pieprzyc z wszystkimi ktorzy mi sie podobaj bo przeciez tyle jest
    ludzi na swiecie
    Na swiecie sa rzeczy zle o dobre (nie winika to z religi tylko obserwacji)oraz
    te ktore moge zranic innych (jak np.zdrada zony)
    Jezeli oboje wyznajecie zasade,ze zyjecie ze soba ,ale uprawiacie seks z kims
    innym to w porzadku,bo nie ranicie siebie nawzajem.Jednak gdy takowa zasada
    dotyczy tylko jednej strony,to rownowaga zostaje zachwiana.
    Skoro miale wiele kobiet przed slubem,a nadal pragniesz silnie innej partnerki
    to jetes niewyzyty i nie powinnienes miec zony.
    Moze sie myle,ale z tego co pisales i piszesz twoja zona wydaje sie osoba,
    ktora stara sie bardzo sprostac twoim wymaganiom,poniewaz prawdopodobnie cie
    kocha i chce zebys byl z nia szczesliwy. Tylko z nia.Ale czy to prawda wiem ze,
    mi nie odpowiesz bo unikasz jak ognia przectawiania pogldow swojej zony(ciekawe
    dlaczego?)
  • 14.10.05, 12:33
    Przeciez wcale nie powiedzialem ze zdradzam zone....Jedynie mysle i rozwazam
    rozne obcje bo jestem istota myslaca.

    Na marginesie to moja zona wie ze sie dla niej poswiecam, dlatego nie ma nic
    przeciwko zmiany uczesania, makijarzu i przebierania sie i grania roznych rol w
    lozku bo wie ze zeby mnie zaspokoic nie wystarczy sie rozebrac. Ale moja zona
    to toleruje bo wie ze jako artysta plastyk (bo maluje) dla informacji...jestem
    wrazliwy na piekno i potrzebuje coraz to nowych wrazen.
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 12:59
    Mowisz jakby za poswiecenie dla zony nalezala ci sie inna kobieta do lozka.
    Dobrze,ze nie zdradzasz zony,bo mogloby ja to zranic.Jezeli to tylko twoje
    przemyslenia,to w porzadku,gorzej jak przejdziesz do realizacji.
    W zyciu wiele rzeczy nas zastanawia i kusi,ale czasami trzeba "mniej myslec" i
    umiec oprzec sie pokusie.
  • Gość: Missy Queen IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 15.10.05, 09:39
    Twoja zona jest artystka???
    Jes;i tak, to wiem ze jest istota b wrazliwa <ja tez ksztalce sie na artyste
    plastyka> i wiem <chco mzdjae sprawe ze sa rozni ludzie>
    to taka "wymiana" nad ktora myslisz, mzoe ja starsznie zabolec, zreszta niemal
    kazda kobiete!
  • Gość: pozdrowienia:-) IP: *.net.ircam.fr 14.10.05, 19:24
    dla mnie to w ogole malzenstwo jest jakims dziwnym wymyslem(system maczal w tym
    palce...)no bo tak:spotyka sie dwoje ludzi,kochaja sie i to jest piekne!!!po co
    przysiegac ze bedzie tak zawsze?a bo to wiadomo?zycie jest zywe!
    tak!,nieustannie sie zmienia.A przysiega?stala,wyblakla,zakurzona na dnie
    szuflady,juz dawno i nie prawda.Co to ma wspolnego z porywajacym zyciem?Jezeli
    ludzie sie kochaja to niech Zyja ze soba i ciesza sie z siebie! ale nie chodzi
    przeciez o uwiazanie!a po za tym trzeba doswiadczac roznych milosci a nie dusic
    sie w sobie,po katach marzyc,sami wiecie.To wypacza!tak!Nie bojmy sie swoich
    pragnien!Tylko wypelniajac je czyli nastepnie porzucajac mozemy na prawde
    dojrzec.Mozemy dojrzale KOCHAc!i tego serdecznie wszystkim zycze:-)podazajmy za
    swymi pragnieniami!!!
  • Gość: Missy Queen IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 15.10.05, 09:36
    A ty wierzysz w buddyzm?
    jestes wyznawca? czy to tylko argument "..a w tym, a w tamtym,bo u nas nie, i
    wcale"
    jesli to tylko ten 2-gi argyumnt, to marnie dobrany,
    nie jest tez przekonujacy argument z USA, KAnada, JAponia itp.
    czlowieku, zyjemu w europie srodkowej, w Polsce, wiec po co porownujesz nasz
    kraj z innymi? jelsi nie odpowiada ci polska obyczajowosc, to co tutaj robisz?
    nikt Cie nie tzryma przecierz.
    Piszesz tez post tutaj, i od razu zjezdzasz na katolicyzm jakoby on byl sparwcą
    tej krytyki. Waldek, ty chyba jestes swiadomy tego,ze taki temat jest dosc
    kontrowersyjny w naszej kulturze, i chyba musisz sie z tym liczyc ze wywolasz
    oburzenie albo niezgode.
    WIem ze pytasz sie naz o zdnaie. ALe absolutnie nie narzucaj nam <i badzmy ok -
    nie narzucajmy Tobie> swoich przekonan.
    To tylko forum. A to co piszesz o swoim zyciu, to twoja sparwa. nasz nasze
    zdanie. ty rob jak chcesz.
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 11:45
    Waldek w innym watku napisales,ze mezczyznie nie wystarcza samo zaufanie by
    cieszyc sie seksem, ktory uprawia sie po raz kolejny z ta sama partnerka.
    Po pierwsze,mow za siebie.
    Po drugie nie badz naiwny,rowniez kobiecie nudzi sie ten sam partner po kilku
    latach wspolnego zycia.Tylko nie kazdego tak jak ciebie doprowadza to do
    szalenstwa.Kazdy ma inne potrzeby, czyz nie?
    Po trzecie ,sadze,ze na dzien dzisiejszy prawie tak czesto jak mezczyzni
    zdradzaja kobiety,wiec nie mow mi iz potrzeba sypiania z kims innym dotyczy
    tylko mezczyzn.
  • 14.10.05, 12:03
    jesli mowisz ze kobiety potrzebuja rowniez roznorodnosci kochankow, to dlaczego
    uznac tej potrzeby obcowania cielesnego z osobami trzecimi jako norme. W ten
    sposob nikt nie bedzie sie czul winny, kazdy bedzie mogl a jesli chce
    byc "lojalny" to prosze bardzo.

    Dla mnie "zaufanie" to bardziej mozliwosc polegania na mojej partnerce, to ze
    nie zostawi mnie w chorobie ani ja jej. To ze o nia dbam o jej komfort a Ona o
    moj. Nie chce zeby Ona sie umartwiala dla mnie. Seks natomiast nie znaczy nic,
    to tylko cielesna przyjemnosc... Jesli chce pokazac ze ja kocham to zrobie dla
    niej wszystko, bede jej gotowal chinskie bo umie, bede traktowal jej cialo jak
    swiatynie co nie znaczy ze od czasu do czasu nie wstapie do innego kosciola...

    Jakos zaden Polak nie ma nic przeciwko topieniu Marzanny a przeciez to poganski
    zwyczaj.......
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 12:42
    O to chodzi, jak sie zgadzacie to sie puszczacie na boku.Ja na przyklad nie
    rozumiem sensu takiego postepowania jezeli jest sie malzenstwem.Bo malzenstwo
    to mieszanka wszystkiego,zaufania,dbania o siebie nawzajem i o swoje
    potrzeby,rowniez seks.
    Ja nigdy nie zapomne slow mojego taty,ktory pewnego razu mi powiedzial:
    Wiesz,ja tez chetnie pojechal bym sobie na jakies wakacje sam,tam pozaliczal
    kilka fajnych kobiet,a pozniej wrocil do kochajacej zony,jakby nic sie nie
    wydarzylo.Ale to nie jest sztuka.Nie mozna uciekac od trudnosci,trzeba je
    pokonac.Trzeba brac odpowiedzialnosc za swoje czyny, ja wybralem twoja mame i
    choc czasami mnie denerwuje czy nawet nudzi to jestem z nia szczesliwy i ja
    kocham.
    Dla mnie to jet postawa dojrzalego i odpowiedzilnego mezczyzny.A ty ,bez
    obrazy,nie masz pojecia co to poswiecenie i odpowiedzalnosc.
  • Gość: Missy Queen IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 15.10.05, 09:46
    wraz z rowzwojem kultury czlowiek stal sie monogamiczny.
    poligamia byla praktykowana, by miec wiecej potomstwa oraz by wdowy z dziecmi
    mialy zapewniona opieke. taki byl sens poligami.i tak samo jest u zwierzat.
    nie sztuka miec wielu partnerow.
    Sztuka jest byc z tym jednym i wciaz odkrywac go na nowo.
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 11:48
    A tytul powinniem byc:
    Kobiety chca milosci i seksu...mezczyzni chca seksu i milosci
  • 14.10.05, 12:08
    Gość portalu: Werka napisał(a):

    > A tytul powinniem byc:
    > Kobiety chca milosci i seksu...mezczyzni chca seksu i milosci

    Ja moge pojsc do lozka z kobieta ktorej nie ufam. Co mam sie bac ze mnie
    zgwalci skoro i tak juz jestem z nia w lozku???

    Nawet te kobiety ktore sa zlosnicami oraz ktore sa z natury zle nie roznia sie
    niczym. No chyba ze ich usta sa bardziej jadowite....
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 12:27
    Nawet te kobiety ktore sa zlosnicami oraz ktore sa z natury zle nie roznia sie
    > niczym.
    Gubisz sie, jak sie nie roznia niczym to dlaczego chcesz smakowac wciaz nowej?
  • 14.10.05, 12:37
    Zle kobiety nie roznia sie niczym w tym ze nawet zlosnice lubia sie
    kochac....Nie upraszczaj Werka...Oczywiscie ze kazda przynajmniej ma jeden
    szczegol inny, cos orginalnego. Na przyklad moze miec szersze biodra, inne
    oczy, inny zapach, inny smak, itd....
  • 14.10.05, 11:53
    > Moze faceci powinni narzekac ze kobiety to zwierzaki bo kieruja sie instyktem
    > zmuszajac partnera do wiernosci malzenskiej tylko po to zeby zaspokoic swoje
    > rzadze checi posiadania partnera jedynie dla siebie,

    O ile wiem to faceci mają fioła na temat wierności swioch żon (nie tyczy się
    ciebie walduś, ale ty jesteś odrębnym przypadkiem)
    Kobiety częściej wybaczają zdradę niż mężczyźni.
    Argument ->obalony

    > Wedle natury kobiety seks utozsamiaja z zaufaniem, intymnoscia oraz
    > bliskoscia. Natomiast ta sama natura kaze mezczyznom kierowac sie jedynie
    > atrakcyjnoscia fizyczna kobiety w doborze partnerek seksualnych.....

    A skad ty takie brednie bierzesz? To że kobieta potrzebuje zaufania, bliskości
    nie jest winą instynktu. Jak już mówimy o instynktach to wg tego kobiety przy
    wyborze partnera kierują się tym czy facet zapewni dzieciom byt. natomiast
    faceci kierują się i tu się zgodzę atrakcyjnością (związaną z lepszymi genami)
    i tym żeby przekazać jak największą ilość genów. Dlatego dążą do jak
    największej ilości stosunków. Tyle, że i teraz niespodzianka, świat poszedł
    dalej i niejesteśmy już na etapie małp. Człowiek stworzył pewną kulturę i sam
    dobrowalonie nałożył na siebie pewne normy. Stąd twoja argumentacja jest po
    prostu dupna.
  • 14.10.05, 12:17
    modrooka napisała:

    > O ile wiem to faceci mają fioła na temat wierności swioch żon (nie tyczy się
    > ciebie walduś, ale ty jesteś odrębnym przypadkiem)
    > Kobiety częściej wybaczają zdradę niż mężczyźni.
    > Argument ->obalony

    Nie zmuszal bym mojej zony do seksu z innymi ale gdyby Ona miala seks z jednym
    gosciem to ja mialbym wzamian z 10 kobietami....


    > A skad ty takie brednie bierzesz? To że kobieta potrzebuje zaufania,
    > bliskości nie jest winą instynktu. Jak już mówimy o instynktach to wg tego
    kobiety przy
    > wyborze partnera kierują się tym czy facet zapewni dzieciom byt.

    Zawiodlas mnie bo ja myslalem ze kobiety kochaja kogos nie dla pieniedzy. Co
    nie znaczy ze jako facet nie czuje ze zobowiazany uczymac rodzine, ale nie
    chcialbym zeby ktos byl ze mna tylko dlatego ze jestem "dobrym
    materialem"...czyli z kasa


    > natomiast faceci kierują się i tu się zgodzę atrakcyjnością (związaną z
    lepszymi genami)
    > i tym żeby przekazać jak największą ilość genów. Dlatego dążą do jak
    > największej ilości stosunków. Tyle, że i teraz niespodzianka, świat poszedł
    > dalej i niejesteśmy już na etapie małp. Człowiek stworzył pewną kulturę i sam
    > dobrowalonie nałożył na siebie pewne normy. Stąd twoja argumentacja jest po
    > prostu dupna.

    A o jakiej kulturze mowisz? Bo np we Francji, Kanadzie, Japoni kobiety ale
    rowniez mezczyzni przymykaja oczy na skoki w bok malzonka/malzonki, nie mowiac
    o krajach Arabskich i Afrykanskich tam kobieta nie ma wyboru.
  • 14.10.05, 12:39
    > Nie zmuszal bym mojej zony do seksu z innymi ale gdyby Ona miala seks z jednym
    > gosciem to ja mialbym wzamian z 10 kobietami....

    I tu jest twoja hipokryzja. Ja jednego faceta żony ty byś miał 10 kobiet.

    > Zawiodlas mnie bo ja myslalem ze kobiety kochaja kogos nie dla pieniedzy. Co
    > nie znaczy ze jako facet nie czuje ze zobowiazany uczymac rodzine, ale nie
    > chcialbym zeby ktos byl ze mna tylko dlatego ze jestem "dobrym
    > materialem"...czyli z kasa

    Mówiłeś o instynktach i tak to jest. Ale sąjeszcze inne czynniki. A kobiety w
    takim razie mają się godzić dlatego że są dla faceta tylko przedmiotem popędów?
    Kolejna twoja hipokryzja.

    > A o jakiej kulturze mowisz? Bo np we Francji, Kanadzie, Japoni kobiety ale
    > rowniez mezczyzni przymykaja oczy na skoki w bok malzonka/malzonki, nie mowiac
    > o krajach Arabskich i Afrykanskich tam kobieta nie ma wyboru

    Kultury nie są takie same. Na cłym śiwiecie jest ich mnóstwo. My jesteśmy w
    takiej jakiej jesteśmy i nic na to nie poradzisz. Jak chcesz mić wytłumaczenie
    dla swoich zdrad to idź na forum kanady, Francji, Japonii czy Arabii
    Saudyjskiej. Ale głęboko w to wątpię, że we francji czy kanadzie jest aż taka
    tolerancja zdrad. Kobiety w innych regionach też nie były by zadowolone że
    muszą się dzielić swoim mężczyzną z innymi babami. Generalnie twoje argumenty
    są zbyt słabe
  • 14.10.05, 13:01
    Gdyby Bog lub natura chciala zebys my mieli tylko jedna partnerke, nie stwozyl
    by blondynek, brunetek, rudych,bialych, azjatek, latynosek, kobiet z szerokimi
    biodrami duzymi albo malymi piersiami, obfita, ciemna lub jasna cipka...



  • 14.10.05, 13:15
    > Gdyby Bog lub natura chciala zebys my mieli tylko jedna partnerke, nie
    stwozyl
    > by blondynek, brunetek, rudych,bialych, azjatek, latynosek, kobiet z
    szerokimi
    > biodrami duzymi albo malymi piersiami, obfita, ciemna lub jasna cipka...

    Buhahahaha,o matko, teraz to wyciągnołeś ciężką altyrelię. No i jak na taki
    kretyński argument odpowiedzieć. Nie mam słów
  • Gość: wERKA IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 12:45
    Zgadzam sie z toba w stu procentach.
  • Gość: Florek_Potworek IP: *.promax.media.pl 14.10.05, 12:09
    Waldek! Błagam! Jeden wątek nie wystarczy ci na głoszenie herezji?

    > PS. Nie jestem zainteresowany w preferencjach narzyconych przez tradycje lub
    > kulture jedynie w logicznej argumentacji.

    Jeśli tradycja i kultura są dla ciebie tak niewygodne to poprostu ciąg na
    drzewo może dorwiesz jakąś małpę w sam raz do przelecenia. Małpy to dopiero
    kierują sie instynktem - byłaby z was dobrana para!
    A jeśli już chcesz argumentu to powiem ci tylko tyle,ze oczekiwaniewierności
    małżeńskiej od partnera nie ma nic wspolnego z instynktem - głupolu - tylko
    własnie z normami społeczno-etycznymi ukształtowanymi przez kulturę.
  • 14.10.05, 12:26
    Problem w tym ze te normy spoleczno- kulturowe ciagle sie zmieniaja i kto wie
    co bedzie "norma" za sto lat?

    W zachodniej Europie i USA, Australi, Japoni i innych rozwinietych krajach
    spora grupa kobiet nie chce byc przygarnieta i chroniona przez mezczyzne, wiec
    twoja teoria jest w trakcie oblania.... Wiele kobiet chce decydowac, przebierac
    w facetach i cieszyc sie seksem nie bedac juz skazana na etykietke "dziwki".
  • 14.10.05, 12:44
    > W zachodniej Europie i USA, Australi, Japoni i innych rozwinietych krajach
    > spora grupa kobiet nie chce byc przygarnieta i chroniona przez mezczyzne, wiec
    > twoja teoria jest w trakcie oblania.... Wiele kobiet chce decydowac,
    przebierac
    >
    > w facetach i cieszyc sie seksem nie bedac juz skazana na etykietke "dziwki".

    Hej kospopolito, w polsce też tak już jest, ale to nie jest temat tej dyskusji.
    Pisałeś o swoim stanowisku opierając się na błędnych założeniach. Chcesz robić
    za mądrego z dużą wiedzą, ale nie masz jej nawet w podstawowym zakresie
  • 14.10.05, 13:07
    niegdy nie sugerowalem ze prawo skoku w bok powinno tylko przyslogiwac
    mezczyznie. Wiem ze i w Polsce sa kobiety wyzwolone, ale jakos trudno mi o tym
    pamietac sluchajac bardzo tradycyjnych i konwencjonalnych wypowiedzi pan na tym
    forum....jedna mowila ze zadaniem mezczyzny jest "zapewnic byt
    kobiecie" ...sama widzisz ze to nie sa moje stereotypy...
  • Gość: DDD IP: *.promax.media.pl 14.10.05, 12:41
    Zdecyduj sie o czym ty człowieku piszesz, czego chcesz dowodzić i o co ci w
    ogóle chodzi?

    Najpierw podkreślasz:

    > PS. Nie jestem zainteresowany w preferencjach narzyconych przez tradycje lub
    > kulture jedynie w logicznej argumentacji.

    Po czym sam snujesz wywody a to o Japonii a to o Kanadzie i ich rozwoju
    społeczno-kulturowym. Raz uznajesz potrzebę wierności małżenskiej za narzuconą
    przez instynkt, a raz twierdzisz, ze takie normy kulturowe ewoluują. Tym
    zamotaniem własnych poglądów sprowadzasz dyskusję do pozimu bełkotu
    pozbawionego solidnej kontrukcji z wiedzy i obycia. ŻENADA!!!
  • 14.10.05, 12:47
    Bardzo dobrze powiedziane. Nic dodać nic ująć
  • Gość: Werka IP: *.pool82107.interbusiness.it 14.10.05, 13:00
    Dokladnie,mysle to samo.
  • 14.10.05, 17:00
    Ja też.

    A poza tym "artysta-plastyk" kojarzy mi się z kimś kto ma swoją jedną jedyną
    muzę i tylko ona jest dla niego natchnieniem. Także Waldi albo nie
    jesteś "artystą", albo złą muzę sobie wybrałeś:))
  • 15.10.05, 06:18
    Artysci najczesciej zmieniaja kobiety jak rekawiczki, np;Pablo Picasso 8 zon,
    liczne kochanki...Nie tylko mezczyzni bo George Sand miala tylko jednego meza
    ale ponoc co najmniej 25 kochankow, niestety jednym z nich byl nasz Fryderyk
    Chopin z najwiekszym stazem u niej 8 lat....Jedyne pocieszenie to to ze jej
    starania zeby wejsc w spodnie i serce Chopina trwaly 2 lata....
  • Gość: Missy Queen IP: *.85-237-182.tkchopin.pl 15.10.05, 09:52
    Nie prawda!!! nie ma takich smazch ludyi! nie ylewj artystow w ogol!
  • 15.10.05, 10:28
    Gość portalu: Missy Queen napisał(a):

    > Nie prawda!!! nie ma takich smazch ludyi! nie ylewj artystow w ogol!



    jakich smazonych Lidii? i kto ma wylew???
  • 17.10.05, 15:27
    Taa tylko ta wrażliwość o której piszesz, ta wrażliwość na kobiece piękno..
    Hmm. Myślę, że należy odgraniczyć wrażliwość od tzw. chuci. Jedno czuje się
    sercem, drugie fiutem.
  • Gość: hej IP: *.net.ircam.fr 14.10.05, 18:34
    kobieta chce ufac poniewaz oddaje siebie cala,oddaje swoje cialo i swoja
    dusze,w calosci poddaje sie mezczyznie...dlatego pragnie mu ufac,chce czuc ze w
    Jego ramionach jest bezpieczna
  • Gość: zyzio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:12
    kobieta chce ufac poniewaz oddaje siebie cala,oddaje swoje cialo i swoja
    dusze,w calosci poddaje sie mezczyznie...dlatego pragnie mu ufac,chce czuc ze w
    Jego ramionach jest bezpieczna
  • Gość: dorotka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:13
  • 15.10.05, 06:20
    Gość portalu: hej napisał(a):

    > kobieta chce ufac poniewaz oddaje siebie cala,oddaje swoje cialo i swoja
    > dusze,w calosci poddaje sie mezczyznie...dlatego pragnie mu ufac,chce czuc ze
    > w Jego ramionach jest bezpieczna

    Aha, wiec seks z nia to tylko nagroda za jej "poswiecenie"???
  • Gość: edytka_b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 19:08
    Jaki Ty jestes ***** głupi !!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 14.10.05, 19:36
    Przestań piep**yć,laski też mają orgazmy i chcą sie
    piep**yć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie tylko faceci!!!!!!!!!1
  • 15.10.05, 06:25
    No i dobrze bo skoro facet chce kochac sie z roznymi laskami to takie chetne
    kobiety jak Ty sa potrzebne! Pozdrawiam!
  • Gość: kupeczka666 IP: *.ztpnet.pl 17.10.05, 16:32
    Sluchaj ja naprawade nie mam nic przeciwko seksowi, ale ty naprawade masz jakis
    problem ! Jak nie reka w dupie to japonki pytajace czy lubisz ich cipki !
    To juz nie jest zabawne, to juz poprostu jest zenujace.
  • 18.10.05, 22:59
    mysle ze slowo "zenujace" jest zabawne....W dzisiejszym swiecie nic nie powinno
    nas dizwic, a to twoje slowo nalezy do 19-go wieku..
  • Gość: Majka IP: *.dyn.optonline.net 17.10.05, 18:13
    Waldus mylisz sie. to uwarunkowania kulturowe kaza nam kobietom udawac ze nie
    lubimy seksu i chcemy tylko bliskosci. te sama uwarunkowania kaza udawac
    mezczyzna ze na bliskosci im nie zalezy. Z biologia ma to niewiele wspolnego.
  • 18.10.05, 23:05
    wiec nie udawaj Majka, jesli natura mowi Ci ze lubisz sie kochac i to
    niekoniecznie z jednym facetem to nie powinnas tego sobie odmawiac. Nie buj sie
    lamac stereotypow..
  • Gość: Siel IP: *.ekspres.net.pl 17.10.05, 23:54
    A w islamie (choć to bardziej należy do tradycji a nie nakazów Kościola, ale tu
    jedno wynika z drugiego) za cudzołóstwo należy się kara śmierci przez
    ukamieniowanie. Więc nie wyrzucaj innym tego, czego w swojej prymitywności nie
    rozumiesz, ponieważ Twoj tekst jest typowym przykładem wypatrzonej mentalności.
    A wszystkie próby wytlumaczenia swojego zachowania jeko hedonistycznego,
    liberalnego podejscia do zycia świadczą o tym, że nawet nie zdajesz sobie z
    tego sprawy i powinieneś się wybrać do dobrego seksuologa.
  • 18.10.05, 23:03
    nie myl seksuologa z osoboa duchowna. Seksuolog to poradzil by mi jak
    skuteczniej zdradzac zone, ale nie w Polsce, pamietam jak w polsce ksiadz
    siedzal z kioskarka w kiosku ruchu probujac odstraszyc jego uczniow religi od
    kupowania pornografi wlasnie w tym przykoscielnym kiosku...
  • Gość: Siel IP: *.ekspres.net.pl 19.10.05, 14:11
    Nie, Mój Drogi, seksuolog NIe poradziłby Ci jak skutczniej zdradzać żonę, ale
    co robić, by rozwinąć w sobie płaszczyznę emocjonalną, której w Tobie nie
    odnajduję. Warto podkreślić- DOBRY psycholog, bo nie kazdy specjalista może
    stać się członkiem tej elitarnej grupy. A uwierz mi, że warto. Jeśli rozwiniesz
    w sobie zdolność do głębszego przeżywania aktu, a nie tylko przedmiotowego
    traktowania swojego nowego obiektu uniesień i namiętności, to seks stanie się
    jeszcze bardziej namiętny, gorący i uniesię Ciebie wraz z kochanką do samych
    przedsionkow sfery sacrum. Bo seks to nie tylko samcze zaspokojanie siebie
    nawzajem i rozładowanie całodziennie skumulowanej energii, aby wrócić znowu na
    spokojną drózkę elementarnego obywatela. Seks to nie realizowanie swoich
    scenariuszy wykreowanych przez wspolczesny monopol pornograficzny. Onienie.
    Seks to łączenie się DWOJGA kochanków. DWOJGA podkreślam. I zaden ksiądz Tobie
    rady w tym temacie nie da, bo brak najzwyczajniej mu doświadczenia.

    (ja chyba podpiszę kontrakt z NFZ bo już nie pierwszy raz wystawiam tutaj
    skierowanie do specjalisty. No cóż. To chyba skrzywienie zawodowe, że jak
    czytam podobobne bzdety, to mnie aż skręca, żeby diagnozy nie wydać)
  • 20.10.05, 06:26
    Gość portalu: Siel napisał(a):

    > Seks to łączenie się DWOJGA kochanków. DWOJGA podkreślam.


    Dwojga kochankow! Nie znaczy meza i zony, kochanka moze byc za kazdym razem
    inna..


    > (ja chyba podpiszę kontrakt z NFZ bo już nie pierwszy raz wystawiam tutaj
    > skierowanie do specjalisty. No cóż. To chyba skrzywienie zawodowe, że jak
    > czytam podobobne bzdety, to mnie aż skręca, żeby diagnozy nie wydać)

    Tak jak najbardziej nadajesz sie do NFZ...ktory jest synonimem upadku. Poza tym
    to Twoja wypowiedz przypomina skrzypca zakochanego we wlasnej grze, ktory gra
    myslac "jak ja pieknie gram"...
  • Gość: Siel IP: *.ekspres.net.pl 20.10.05, 23:48
    Co do pierwszego zarzutu- gdybyć przeczytał i ZROZUMIAŁ moją wypowiedź, to nie
    posługiwalbyś się zdaniem wyrwanym z kontekstu. Tak robią ludzie, ktorym brak
    argumentów, Mój Drogi. DWOJE kochankowie to CI SAMI, co parę zdań wcześniej
    (czyli ci zlączeni stalą głębszą więzią emocjonalną, na którą wątpię że stać
    przygodny romans). I jak już powiedzialeś- nie musi to być żona.
    Druga sprawa- NFZ to tylko taka moja dygresja, która nie ma nic wspolnego ze
    sprawą. Na skrzypcach grać nie potrafię. Ale jeśli ktoś wie, że w czymś jest
    dobry, to po co przybierać fałszywą maskę przesadzonej skromności? Czy Bach
    albo Chopin byli skromni? Ależ skądże!!! Czy Caterina Zeta Jones patrząc
    codziennie w lustro mowi do siebie "och jaka ja jestem brzydka. Dlaczego ci
    wszyscy ludzie tak chcą mnie oglądać na ekranie?! Chyba zrezygnuję z aktorstwa
    na rzecz pracy w firmie mleczarskiej." Nie wydaje mi się. Rzecz w tym, że mam
    rację. I nie muszę tego Tobie udowadniać. Staram się tylko otworzyć Ci oczy na
    sprawy, których dotąd nie zauważałeś. Ot tak, z czysto 'patriotycznego'
    poczucia obowiązku.
  • 20.10.05, 08:14
    Wedle waldusiowskiej natury jego nie normalne kobiety seks z nim utozsamiaja z
    pogarda i irytacja buahaha
  • 20.10.05, 10:11
    poczekaj jak bedzies miala pare lat wiecej sama bedziesz sie facetowi
    nastawiac, dlatego nie przepadam za 18-stkami...moze gdy sam mialem tyle lat.
    Jajlepsze suczki to sa mezatki z doswiadczeniem, same pchaja sie do lozka.
  • 20.10.05, 10:15
    "najlepsze suczki to sa mezatki z doswiadczeniem, same pchaja sie do lozka"no
    tak niewazne jaka mezatka ladna ruda gruba pryszczata wszystko sie przez ciebie
    przewinie i ruchasz wszystko co sie rusza i nie spie.. na drzewo
  • 20.10.05, 10:29
    wiewiorki tez lubie, bo to jest mojej zony "nick" bo lubi orzeszki...
  • 20.10.05, 10:35
    tak biedne te wiewiorki tylko uwazaj zeby ci tych orzeszkow raczej ikry nie
    wyssaly buahaha
  • 20.10.05, 10:39
    wiesz ze glupie dziewczyny nawet mnie kreca....a jak robisz to swoje "Buhaha"
    to cycki Ci sie trzesa i sikasz w majty? Lubie aromatyczne cipki...
  • 20.10.05, 10:44
    niestety nigdy sie tego nie dowiesz zacofany cw..u
  • 20.10.05, 10:56
    Ty to raczej Waldek powinienes iść do psychiatry i to pożądnego bo brakuje ci
    kilka klepek!!!masz poglądy jak małe zozkapryszone dziecko któremu trzeba złoic
    skóre zeby wiedziało co w życiu jest najważniejsze ale tobie to juz chyba nic
    nie pomoże!!!!!!!!!!!!!!!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.