Dodaj do ulubionych

narkotyki;/

29.06.06, 11:14
przyznajcie sie szczerze co sądzicie o narkotykach. napewno niektórzy z was
brali albo chocaiaż próbowali. jakie macie zdanie na ten temat. ja brałam
kilka razy na imprezach i podobało mi sie ale nie wciągnęło mnie. To było
sporadyczne ale miłe
Edytor zaawansowany
  • Gość: Seshru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:25
    bie biore,
    nie brałam,
    i nie zaczne,
    bede czysta
    nie bede tracic szacunku do samej siebie ;/
  • Gość: An IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 21:55
    > nie bede tracic szacunku do samej siebie ;/ <

    DOBRE :D <LOL>
  • evel86 29.06.06, 11:32
    ja nie bralam, jakos mnie nie ciagnie. ja mysle ze sprobowac nie zaszkodzi (sa
    osoby oczywiscie ktorym moze zaszkodzic) byle by nie przesadzic i nie zaczac
    brac czesciej i coraz mocniejszych
  • takie_dziewcze_czyli_td 29.06.06, 11:44
    ...w czasach liceum...
    bawilam sie na imprezach tzw. elitarnego towarzystwa - nie dla byle kogo,
    oczywiscie o przynaleznosci do takiej grupki decydowalo nazwisko.
    Zawsze jakis towar byl, zapalilam trawke 2 razy, chociaz okazji bylo wiecej.
    Okazje sie skonczyly kiedy kolega zginal, a cala prawda o grzecznych dzieciach
    szanowanych obywateli miasta wyszla na jaw.
    Teraz trzymam sie z dala od takich ludzi, chociaz przeraza mnie to ile osob,
    ktore znam jada na dropsach.
  • Gość: misiak153 IP: *.bater.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 11:51
    hmmm z dropsami skonczyłam, zielsko czasami a futer ?? hmmm sporadycznie raz w
    miesiącu, nie można więcej bo zbyt fajnie jest ;-)
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 21:53
    popieram :) ale X rlz!!!
  • dania_86 02.10.06, 22:28
    mogłam przegrać wszystko...
    teraz potrafię się cieszyćz każdej chwili a nie z ulotnych chwili na lotach :/

    narkotyki to bagno które szybko wciąga!!!
    --
    ==>całuj i grzesz :)=>MiłOśCiĄ się ciesz!!!<==
    LECiMy niE ŚPiMy=>pozdro z Rudy Śl.:):):):):)
  • Gość: asienka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 13:54
    ja jetem zdania ze wszystko jest dla ludzi , ale inteligentnych oczywiscie.za
    czasow liceum palilo sie zielsko i zarlo dropsy i spida.mysle ze raz na "100
    lat" nie zaszkodzi...
  • buuhaha 30.06.06, 23:40
    marycha i haszyk sa najlepsze!!!
  • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 23:58
    nie brałam i nie chce mieć z tym doczynienia... może i bym spróbowała, ale mój
    chłopak brał i nie chce by do tego wrócił... cóż zostawie go jak zrobi to
    jeszcze raz :( smutne, ale prawdziwe... nie chce się bać co będzie jak będziemy
    mieli dzieci itd... zresztą po co bierzecie?? żeby było fajnie?? bez tego też
    można się dobrze bawić!!!!!!!!!!!!
  • Gość: marysienka69 IP: 87.204.65.* 01.07.06, 13:07
    trawke pale codziennie i to mnie uspokaja dodam tylko ze mam dobra prace i
    studiuje wiec nie jest to dno jak niektorzy mysla.a narkotyki twarde od czasu
    do czasu bo nie lubie dnia po
  • Gość: przeciwniczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 13:38
    dziś nie jest dno ale jutro będzie, uzależnienie on narkotyków jest krótkie bo
    się szybko UMIERA nie tj w alkoholiźmie...
  • Gość: td IP: *.freedom2surf.net 01.07.06, 20:18
    popieram przeciwniczke.
    Ja i moi znajomi tez bylismy cacy, grzeczni, oh, ah,
    najlepsza szkola w miescie, porzadne rodziny, szanowani i powazni rodzice, itd.
    a pisalam juz jak to sie skonczylo. Jeden zmarl tragicznie, a drugi sie
    uzaleznil totalnie po roku - a bral od czasu do czasu - nie wiem co sie z nim
    teraz stalo, ale pewnie sie calkiem wykoleil.
    Ty tez nawet sie zorientujesz kiedy sie uzaleznisz - a moze juz jestes, skoro
    codziennie siegasz po to g*wno.
  • Gość: td IP: *.freedom2surf.net 01.07.06, 20:19
    edit *nawet sie NIE zorientujesz
  • Gość: beer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.06, 21:12
    td, jesteś z Krakowa?
  • Gość: td IP: *.freedom2surf.net 01.07.06, 21:32
    nie jestem z Krakowa ale w Krk czesto bywam - mam tam sporo znajomych.
  • methinks 01.07.06, 18:50
    Jestem jak najbardziej za legalizacja marihuany. Tak jak alkohol i papierosy, ma
    swoje skutki uboczne, jednak nigdy nie udowodniono uzaleznienia fizycznego (w
    przeciwienstwie do alkoholu i nikotyny). Tak jak kazda uzywka, powinna byc
    jednak marihuana zazywana ostroznie - podnosi cisnienie, zmienia zachowanie,
    itd. U mnie palenie codziennie nie wchodzi w gre, za szybko rozwija sie tzw.
    syndrom amotywacyjny. Poza tym po przerwie jest duzo fajniejsze uczucie. Nikogo
    nie namawiam, ale nie widze specjalnie rozicy miedzy paleniem marihuany a piciem
    wodki (tzn. rozica jest zasadnicza - po marihuanie nie ma kaca).
  • Gość: mmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.06, 23:53
    Nie brałam ale to jest poje..e
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 00:15
    wlazł kotek na płotek
  • Gość: asik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:29
    to ja juz wole piguly na imrezke niz marichuane
  • ghostdogg 04.07.06, 10:30
    narkołyki !!!!!!!! nie jestes cosmo do licha!!
    --
    Ghostty aka. Obwoźne sado-maso

    Zapraszam Cie do mego swiata bijacz
  • Gość: asik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 10:29
    marichuana jest do dupy. na chwile smiesznie a pozniej muł
  • Gość: kwas IP: 212.160.172.* 04.07.06, 10:32
    ja lubie sobie czasem walnąć złotego strzała z brałna dożylnie
  • veeto1 05.11.06, 13:00
    Gość portalu: kwas napisał(a):

    > ja lubie sobie czasem walnąć złotego strzała z brałna dożylnie


    :OOO Złotego strzała bierze się tylko raz. No chyna, że jesteś ufoludniem i
    masz więcej niż 1 życie.

    --
    Człowiek potrafi w skończonym czasie zrobić coś nieskończenie głupiego
  • Gość: xD IP: *.e-wro.net.pl 05.11.06, 21:10
    > ja lubie sobie czasem walnąć złotego strzała z brałna dożylnie

    Brown... browna sie nie ładuje dożylnie ROTFL
  • milusidopodusi 04.07.06, 15:22
    nie probowalam i nie sprubuje tego gowna!
  • jebak_polny 04.07.06, 15:52
    Na odwyk się wybierzcie bo pewnego dnia bedzie za późno. Jak potrzebujecie
    wynalazków, żeby życie było kolorowsze to niezłe dno. I nie szukajcie tutaj
    usprawiedliweinia na swoją chorobę. Wyrzucacie w błoto kasę, zatruwacie
    organizm, wystarczy że coś w życiu wam nie pojdzie jak powinno i na
    centralniaku skończycie. Tracicie koncentracje, zapominacie, nie możecie się
    doczekać kiedy się wualicie tym gównem - co to za zycoie to wegetacja. Jest tye
    pieknych rzeczy a wy sobie tym gównem umysły infekujecie fuj!!! Wasz wybór -
    zarzywasz przegrywasz - pierwszy stopień uzależnienia to własnie gadki w waszym
    stylu od czasu do czasu - przestańcie sie oszukiwać a jeśli jest tak ok to
    zostawcie to dla siebie a nie szukajcie rozgrzeszenia na forum, bo go nie
    dostaniecie.
  • Gość: marysienka69 IP: 87.204.65.* 04.07.06, 20:27
    ble ble ble
  • dania_86 04.07.06, 15:57
    lubię to co dobre :)
    dobre lubię :)
  • Gość: td IP: *.freedom2surf.net 04.07.06, 16:35
    powiadacie, ze prubujecie marichuany? ...efekty widac, ražą w oczy...
  • Gość: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 23:33
    gowno,gowno ,gó.. ,ilu takich naszprycowanych ludzi zabiło kogos po drodze,to
    jak alkoholicy tylko gorsi ,dla mnie narkomani to totalne dno,tylko komorek w
    mózgu ubywa.Chcą przeżyc "niezapomniane " emocje i sie szprycują ble
  • Gość: Skin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 10:58
    Kto tu mowi o narkomanii do h..a???!!!Jak sie najebie 2 razy w tygodniu to jestem juz alkoholikiem?? skoro pozniej moge nie pic i miesiac.Jesli ktos pisze ze to kontoluje to na h.. mu na sile wmawiacie ze NIE i skonczy na centralnym ja tam jakos nie skonczylem i sie tam nie wybieram
  • Gość: marysienka69 IP: 87.204.65.* 05.07.06, 20:45
    dokladnie mowimy o ludziach spozywajacych sporadycznie badz panujacych nad
    sutuacja a nie wsiadajacych do samochodu po zjedzeniu kilku pigul zastanow sie
    co piszesz
  • Gość: Kolo 26 IP: *.malopolska.mw.gov.pl 29.09.06, 11:27
    Toleruję gandkę. Palę rzadko,ostatnio pewnie z rok temu. Reszta to dla mnie
    szit ( gandzia w nadmiarze również). Po co sobie z głowy robić durszlak...Życie
    jest ciekawsze na trzeżwo (i jakos łatwiej stosować uniki przed nim jak się
    jest nie na spidzie czy innym ścierwie).
    Pozdrawiam

    PS - Na koniec o pędzie do kariery: GRAMMATIK "...szybko biegnij, a jeśli nie
    dajesz rady - zostaję białe kreski....nie warto -wierz mi.."
  • Gość: Skin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 11:36
    Slowa cpuna Eldo z biednej rodziny ktory sobie nie umial z tym poradzic i kiral non stop.Daj mi spokoj z takim autorytetem
  • Gość: rumcajs IP: *.upc-e.chello.nl 29.09.06, 11:38
    zmora ludzkosci-ja nie bralem i brac nie bede a teraz mam tyle okazji ze az
    strach,bo na kazdym kroku na legalu mozna sobie kupic to i owo
  • Gość: Zdegenerowany? IP: *.tzmo.com.pl 29.09.06, 14:58
    Lubie sobie przypalić gandki (można mnie nazwać ,,wieczornym blunciarzem''), od
    czasu do czasu tak raz na dwa miesiące z najlepszymi kumplami spigulimy się w
    knajpie i urządzimy posiedzenie, czasem zdarzy się kwas(LSD), grzyby,
    Ayahuasca(roślina) Salvia Divinorum(roślina), tramal, kodeinka, benzodiazepiny,
    troche DXMu w życiu też zjadłem ale z rozwagą, amfa jest bardzo zła - prawie tak
    zła jak alk - więc na testach moja przygoda z tą substancją się zakończyła.
    Mam lat 24. Kontakt z nielegalnymi używkami mam od lat 10.
    Ukończyłem w tym czasie liceum ogólnokształcące, studia, teraz pracuje jako
    informatyk w nietakmałej firmie. Jak narazie nic nie wskazuje na to abym miał
    się kiedykolwiek gdziekolwiek stoczyć(nie licząc amph nigdy nie czułem
    _potrzeby_(nie mylić z chęcią) zrobienia się). Nie uważam, że te środki są mi
    niezbędne do przeżycia uważam jednak, ze moje życie jest dzięki nim bogatsze i
    ciekawsze. Psychodeliki poszerzają moje horyzonty myślowe, pozwalają zwiedzić
    odmienne stany świadomości, uczą myślenia abstrakcyjnego itp...
    Nie licząc doświadczenia praktycznego za każdym razem gdy miałem kontakt z nową
    substancją, przed zarzuceniem starałem się zdobyć jak największą wiedzę na jej
    temat. Później tą wiedzę oczywiście w miarę możliwości poszerzałem. Znam swój
    organizm, wiem jak reaguje na różne środki. Znam substancję, wiem jak organizm
    może na nią zareagować i jakie(jesli w ogóle) mogą byś skutki długofalowe w
    przypadku przedobrzenia. Znam swoje źródła więc nikt mi jakiegoś
    niezidentyfikowanego syfu nie wciśnie.
    Tyle o mnie.
    Teraz o niektórych z Was: śmieszy mnie jak ludzie kompletnie nie znający się na
    rzeczy, nie mający _ZIELONEGO_ pojęcia o temacie wypowiadają się w tak
    autorytatywny sposób. Wypowiedzi typu: ,,napewno się stoczysz'' w ustach
    człowieka który nie wie kompletnie nic o danej substancji zawsze wywoływały
    uśmieszek na mej twarzy. To tak jakby Giertych wypowiadał się o budowie satelit
    szpiegowskich...

    Fanatycznym przeciwnikom życzę aby przed wyrażaniem swych sądów dowiedzieli się,
    przeciw czemu tak właściwie są tak przeciwni.
    Myślących racjonalnie i o zdrowym rozsądku pozdrawiam.
  • Gość: marysienka IP: 87.204.65.* 29.09.06, 15:03
    a jam jest wieczorna blanciarka:)
  • Gość: camilla21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:41
    smieszy mnie jeszcze jedna rzecz ludzie ktorzy naczytaja sie sie narkotykach
    artykulow z gazet typu ''pani domu'' ... amianowicie ich opinie nie czaja nie
    kumaja o co w tymm wszystkim chodzi a pieprza pierdoly ze sie staczamy, ze
    wyladujemy na dnie.....cpanie uwalnia twoja podswiadomosc mozesz tworzyc
    zaje....sztuke ....oobczajasz rzeczy ktorych bys nigdy nie obczail.....
  • Gość: A. IP: *.chello.pl 29.09.06, 15:04
    mialam cos napisac ale td mnie ubiegla. jakbym czytala o sobie i swoich
    licealnych czasach. tacy bylismy piekni mlodzi i bogaci ;> na szczescie mnie
    nigdy nie wciagalo - pare razy i bez przekonania, a pozniej tylko patrzylam co
    sie z innymi dzieje, z przerazeniem.
  • alutta 29.09.06, 16:05
    Z TWARDYCH PROBOWALAm tylko biale szalenstwo
    a Maryske zdarza sie palic na imprezach

    --
    go go dolls
  • kotek_vel_lol2 29.09.06, 16:08
    nie ma nic glupszego od brania narkotykow ...

    --
    Pay the ferryman, pay the fucking driver
    Pay the preachers and pay the fucking liars
    Pay the bitches they're charging all their dates... HYPOCRITES!
  • Gość: A. IP: *.chello.pl 29.09.06, 19:06
    przesadzasz;) jestem w stanie wymyslic pare glupszych rzeczy
  • kotek_vel_lol2 29.09.06, 19:43
    podaj ...
    jestem ciekawy ...

    --
    Pay the ferryman, pay the fucking driver
    Pay the preachers and pay the fucking liars
    Pay the bitches they're charging all their dates... HYPOCRITES!
  • Gość: Lacomia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 20:59
    nigdy nie brałam i nie zamierzam..przez to g..o rozwalił się mój związek z kimś
    kto myslałam ze bedzie na cale zycie,ale on wybrał p..lone drugsy,no ale lajf is
    brutal,a najgorsze jest to jest coraz łatwiejszy dostep do nich bo mozna je
    kupic nawet w szkole i ze sięgają po nie juz dzieci
    co za shit
  • Gość: A. IP: *.chello.pl 29.09.06, 21:35
    zachowania autodestrukcyjne (np. sznyty - jak dla mnie wielka zagadka) mimo
    swiadomosci, ze sa autodestrukcyjne. stosowanie przemocy domowej i nie tylko
    domowej - ogolnie przemocy w stosunku do osob, ktore sie niby kocha. jezdzenie
    po polskich drogach z predkoscia na niemieckie autostrady, najlepiej po pijaku.
    seks bez zabezpieczenia z kolesiem z dyskoteki (bo mial fajny samochod).

    do tego abstrakcyjne glupoty typu ogrzewanie domu przez rozpalenie ogniska na
    srodku;)

    a dodatkowo: dla mnie nalogowe palenie papierosow jest rownie glupie co branie
    narkotykow. ale nie probuje juz innych przekonywac, bo wiem ze to przegrana sprawa.
  • kotek_vel_lol2 29.09.06, 21:38
    to wszystko mozna wrzucic do jednego wora i bedzie git :-)

    --
    Pay the ferryman, pay the fucking driver
    Pay the preachers and pay the fucking liars
    Pay the bitches they're charging all their dates... HYPOCRITES!
  • Gość: no IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 23:54
    Gdyby nie amfetamina podawana wyczerpanym zolnierzom amerykanskim, kto wie czy polska nie byla by teraz niemieckim landem
  • Gość: heh IP: *.elpos.net 30.09.06, 09:09
    jak sie ma, to sie pali :D hasz z zajebistymi kumplami :)
  • aashenta 03.10.06, 09:22
    dechy ale stary wątek;) az mi sie dawne dobre czasy przypomniały;)))
    --
    Jestem burzą co rodzi się z ciszy...♥♥♥
  • zbuntowany_aniol2 02.10.06, 23:24
    to dobrze ze sie nie wcagnelas..szczerze?wedlug mnie to WIELKIE GOWNO I NIE
    WARTO ZACZYNAC jesli nie jest sie dosc silnym zeby sie kontrolowac.kropka
  • Gość: meduz IP: *.chello.pl 05.10.06, 20:39
    ja napieram prochowca codziennie!!
    jest gites!!!!!!!!!
  • Gość: dziewczynka27 IP: 62.233.178.* 06.10.06, 10:28
    ja jaram trawke
    czasem biore pixy
    rzadko wciagam amfe
    probowalam kokainy

    i co?
    jak umeisz sie bawic to sie baw ale nie ruszaj tych co uzalezniaja nigdy nie
    mysl ze poprawia twoj nastroj zeby brac trzeba miec db nastroj a nie odwrotnie
    i najlepiej nie za czesto a na pewno w jakism celu imprezowym a nie po to zeby
    sobie wrzucic
  • Gość: sdsdsd IP: 195.117.182.* 15.10.06, 21:51
    to jest dobre na krotka mete

    jak sie człowiek wciagnie to tylko szkoda zycia

    mam paru takich znajomych z ktorych juz nic nie zostalo


    a sprobowac czegos nowego lubie ale bez przesady


    /thc
  • zwyczajnie_niezwyczajna 02.11.06, 16:08
    Thc...miałam okazje furać...wiele razy proponowano mi dropsy. nie chciałam
    tego. Czasem zapale sobie, bo lubię ten specyficzny klimat.1000 mysli na
    minutę, wszystko widzi się trochę inaczej. Te rozmowy rozbrajająco szczere po
    zapaleniu...Mowię wtedy wiele i są to slowa kotrych boje sie wypowiadac na
    codzien. Wtedy zaczynam filozofowac myslec nad zawiłością naszego życia...ehhh
    piękne chwilę. Wtedy mogę się posmiac jak dziecko, beztrosko i naiwnie... Robię
    to zadko...okazjonalnie. Ale lubię to. Działa to na mnie uspokajajaco, kojąco.
    Chociaz gdy ktos pali często to niestety widac to po jakims czasie po nim.
    Czesto traci wątek, zamysla się, ma skłonności depresyjne. Więc wole zapalic
    byle nie za często
  • carwszechrusi 02.11.06, 16:36
    Lubiłem, lubię i będe lubić.
    --
    I ja mówię ci, że ci, co władzę mają -Robią syf i w tym syfie się tarzają
    I mówię ci, że ten, kto ma władzę - Niech zawsze, zawsze budzi w tobie odrazę
  • Gość: camilla21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.06, 13:30
    fajna sprawa choć mam to już za sobą przez rok ostro melanżowałam...imprezy z 5
    razy wtygodniu nasączane dobrymi groszkami i innymi produktami aktywnymi...mój
    rekord to trans na 8 pigulach w trankie biby (nie na raz-dawkowalam sobie:)...w
    sumie nie ma sie czym chwalic...ale prawde mowiac cpanie to nie jest nic zlego
    trzeba sie tylko wpore opamietac...ja powiem ze uwielbialam te
    loty ....rozanielone powietrze...takie gęsteeee...:)czlowiek czuje sie jakby
    tworzyl sztuke ..taka niebezpieczna zarazem dla zycia psychiczna
    banialuke...brzmi to dziwnie bo narkotyki tak naprawde sa dziwne ...zostanie
    mi do nich zawsze sentyment bo doswiadczylam wiele wspanialych chwil... i nie
    zaluje ze cpalam na maxa ... powiem szczerze ze wcale nie bylo mi latwo z nimi
    zerwac,ale bylam juz tym wszystkim zmeczona stalo sie to jakies takie zwykle
    pospolite...organizm kazal mi sie troche uspokoic...zreszta poznalam chlopaka
    ktory kiedys tez ostro melanzowal...i pomogla mi ta jego milosc...to nasze
    cieplo zastepowalo mi cpanie ...w sumie latalismy po klubach...i grzechem bylo
    by nie zjesc czegos smacznego jak sie slyszy dobre transidla , psychodeliki czy
    inna dobra elektronike ..... z tym ze zdazalo sie to duzo zadziej....i tak
    jakos postanowilismy sobie ze juz koniec z grochami...chyba sie starzejemy:)
    teraz wrocilam do nalogu z liceum zreszta chyba bardzo zdrowego....mianowicie
    do jarania....na imprezach i w zaciszu naszego mieszkanka i w
    plenarze:))))......ale z palenia to chyba nigdy nie zrezygnuje...jaki ztego
    moral? cpanie wcale nie jest takie zle...trzeba tylko zczaic ze ona jest tylko
    na jakas mala chwile aby miec ze znajomymi co wspominac.....no i co studiuje
    reklame na 3 roku..robie fajne rzeczy..jakos ide bez wiekszych problemow i zyje
    nie jestem zadnym cpunem.....i ciesze sie ze to przezylam ze wyszumialam sie..a
    i na jwazniejsze ze nie zrobilam zadnej glupoty nie puszczalam sie i sie
    szanowalam bo latwo zrobic cos czego sie bedzie pozniej zalowac...co
    najwazniejsze juz do tego nie tesknie...ale znam oboby ktore tego umiaru nie
    maja..i nie za fajnie z nimi..coz ..zebralo mie sie nawspomnienia:)
  • camilla211 03.11.06, 13:56
    --------------------------------------------------------------------------------
    fajna sprawa choć mam to już za sobą przez rok ostro melanżowałam...imprezy z 5
    razy wtygodniu nasączane dobrymi groszkami i innymi produktami aktywnymi...mój
    rekord to trans na 8 pigulach w trankie biby (nie na raz-dawkowalam sobie:)...w
    sumie nie ma sie czym chwalic...ale prawde mowiac cpanie to nie jest nic zlego
    trzeba sie tylko wpore opamietac...ja powiem ze uwielbialam te
    loty ....rozanielone powietrze...takie gęsteeee...:)czlowiek czuje sie jakby
    tworzyl sztuke ..taka niebezpieczna zarazem dla zycia psychiczna
    banialuke...brzmi to dziwnie bo narkotyki tak naprawde sa dziwne ...zostanie
    mi do nich zawsze sentyment bo doswiadczylam wiele wspanialych chwil... i nie
    zaluje ze cpalam na maxa ... powiem szczerze ze wcale nie bylo mi latwo z nimi
    zerwac,ale bylam juz tym wszystkim zmeczona stalo sie to jakies takie zwykle
    pospolite...organizm kazal mi sie troche uspokoic...zreszta poznalam chlopaka
    ktory kiedys tez ostro melanzowal...i pomogla mi ta jego milosc...to nasze
    cieplo zastepowalo mi cpanie ...w sumie latalismy po klubach...i grzechem bylo
    by nie zjesc czegos smacznego jak sie slyszy dobre transidla , psychodeliki czy
    inna dobra elektronike ..... z tym ze zdazalo sie to duzo zadziej....i tak
    jakos postanowilismy sobie ze juz koniec z grochami...chyba sie starzejemy:)
    teraz wrocilam do nalogu z liceum zreszta chyba bardzo zdrowego....mianowicie
    do jarania....na imprezach i w zaciszu naszego mieszkanka i w
    plenarze:))))......ale z palenia to chyba nigdy nie zrezygnuje...jaki ztego
    moral? cpanie wcale nie jest takie zle...trzeba tylko zczaic ze ona jest tylko
    na jakas mala chwile aby miec ze znajomymi co wspominac.....no i co studiuje
    reklame na 3 roku..robie fajne rzeczy..jakos ide bez wiekszych problemow i zyje
    nie jestem zadnym cpunem.....i ciesze sie ze to przezylam ze wyszumialam sie..a
    i na jwazniejsze ze nie zrobilam zadnej glupoty nie puszczalam sie i sie
    szanowalam bo latwo zrobic cos czego sie bedzie pozniej zalowac...co
    najwazniejsze juz do tego nie tesknie...ale znam oboby ktore tego umiaru nie
    maja..i nie za fajnie z nimi..coz ..zebralo mie sie nawspomnienia:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka