uzależniony od porno.Tak!
Autor: Gość: yzx
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.12.09, 12:49
Ja śpię obok mojego M :) I od ponad 3 lat mówię do niego: "Dobranoc
braciszku..." strasznie się obrusza...ale nie robi nic...Myslałam,że jak osiągnę
idealną wagę to się mną zainteresuje (jego marzenie:)) zainteresował się na
krótko. Znowu wrócił do reni...
On po prostu mnie nie chce,chce byle co aby było inne:( Nieznane:(
Sam tworzył przeszkody,schudnij będę sie z tobą kochał...Szok jaka jestem
naiwna.A jak z żałości przytyłam,bo będąc szczuplutką nie spał ze mną.To
świnia,aż płakał,że on wszystko kocha we mnie tylko nie tłuszcz:) Wiedziałam,że
jest to tylko wymówka...ponieważ i tak nie korzystał...To był tylko powód i
wbianie mnie w poczucie winy.
On nie chce mnie ani szczupłej ani grubej! On chce odmiany!!!!!!!!!
ps.żygac mi się chce na samą myśl,jak ryczał z tego powodu.Nie zapomnę nigdy
tego widoku.Nikt w życiu mnie tak nie zniesmaczył.On wył,ze musi ze mna
spac!!!!! płakał,ze smakują mu moje obiadki,pieknie wyprane gacie,wyprasowane
koszule i zadbany dom i dzieci...Wszystko byle nie ja!!!!!!!!! Jak tu zrobic
abym nie była tym kim jestem,a robiła to co robię!!!! Bezczelny!
Za to udaje,ze nie widzi nowej fryzury,makijażu i ciuchów u mnie.Mam karę,bo
śmiem istniec w jego życiu!
Ciągnę tą farsę,bo jestem od niego zależna mam sadyswakcję,że korzystam z jego
kasy...Oczywiście zdaję sobie sprawę,ze mogę zostac z niczym.Ja i dzieci.Ale on
jest tak naprawdę tchórzem...