Dodaj do ulubionych

on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy

23.03.09, 12:37
Witam,
jestem 3 lata po ślubie, jesteśmy ze sobą ogółem 5 lat.
Wszystko jest ok, czasem się kłócimy ale później się godzimy, czyli jak to w każdym związku, bez rewelacji w żadną stronę.
Problemem jest to, że... w ogóle prawie się nie kochamy.

W tygodniu - praca. Pracujemy do późna, padamy zmęczeni, a jeżeli już specjalnie tak pokieruję, żebyśmy się położyli razem to gadamy i zasypiamy. Jak proponuję mu seks wprost - mówi, że jest zmęczony i możemy się pokochać rano. Rano oczywiście się śpieszymy i nie ma czasu.

Już nie pamiętam, kiedy on wykazał inicjatywę... chyba tylko na wakacyjnych wyjazdach, w domu nigdy.

Jak w dzień zachowuję się tak prowokująco, że chyba tylko ślepy i głuchy nie zorientowałby się o co mi chodzi to mówi, że może wieczorem. Wieczorem o tym nie pamięta.

W weekendy - jak nie jesteśmy zmęczeni wykazuję inicjatywę w łóżku a on mi mówi wprost, że nie:( Jest mi wtedy bardzo źle, zasypiam ze łzami w oczach, bo wpędza mnie to w straszne kompleksy...

Nie sądzę, że coś ze mną jest nie tak, obiektywnie rzecz ujmując jestem dość atrakcyjną kobietą, mam ładną figurę, dbam o siebie, podobam się facetom - więc chyba odpada możliwość, że jestem obrzydliwa i odpychająca. Ale przez niego się tak czuję, jakbym była w ogóle nie atrakcyjna....

Kochamy się może raz w miesiącu :(

A tyle słyszałam o tym, że mężczyźni rzucają się na swoje kobiety... Potrzebuję seksu, poza tym także jakiejś jego inicjatywy, żebym nie czuła się tak podle:( Nie wiecie nawet, co to znaczy być ciągle odtrącaną kobietą, zwł jeżeli chodzi o seks - a facetów podobno podnieca wszystko co się rusza;(:(

Mam kilka pomysłów, z czego to może wynikać:
może coś ze mną jest nie tak?
może on ma jakiś problem ze wzwodem np o którym mi nie mówi?
może mnie zdradza i nie potrzebuje już seksu ze mną???

Jak myślicie? Nie mówcie mi tylko, żebym z nim pogadała, gadałam i nic się nie dowiedziałam ani nic to nie zmieniło... No i odpada możliwość, że jest gejem - zaznaczam, bo czuję, że taka odpowiedź na 100% by padła. Na początku związku mieliśmy normalny seks.

Pomóżcie:(
Ja chcę seksu w małżeństwie a nie na boku;(
Edytor zaawansowany
  • 23.03.09, 18:50
    trzeba z nim porozmawiac. rozmowa to podstawa w kazdym zwiazku.

    zmeczenie mozna jeszcze zrozumiec. a czy przed slubem tak samo sie zachowywal?
    moze ma inne potrzeby seksualne niz ty?- zmienily sie przez ten czas? moze
    znudzenie? moze ma klopoty ze zdrowiem?
    nie chce krakac - no ale bywa ze partnerka przestaje sie podobac, on moze miec
    kogos na boku.

    porozmawiaj z nim
    --
    zaby sa obrzydliwe,ohydne i obslizgle
    ale zabulinki wspaniale i kochane i milusie :)
  • 23.03.09, 19:10
    tak rozmowa
    ale wiem jak to jest faceci nie chca na takie tematy rozmawiać :(
  • 01.04.09, 13:01
    A dziwi cie to. Skoro nie może postawić ptaka na baczność w żaden sposób, to żadna dyskusja nic tutaj nie da.
  • Gość: Hagi IP: 212.67.142.* 01.04.09, 13:22
    przed ślubem ognisty związek, potem wygaszamy piece. Dobrze że
    jeszcze cię nie zostawił, choć to pewnie kwestia czasu
  • 01.04.09, 13:45
    iles tam razy nie

    to w pewnym momencie zaczyna czlowiek miec to w dupie
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 15:08
    u mnie dokladnie taka sama sytuacja jak ma hegemon, nasluchalem sie przez pare lat nie, to sie w pewnym sensie "odzwyczailem", do tego dochodzi jeszcze fakt, ze moje potrzeby/zachcianki/fantazje nie sa kompletnie uwzgledniane pomimo wielu rozmow, od ponad roku mam to w dupie, ide spac i jest spokoj
  • 01.04.09, 15:21
    no właśnie, a co ja mam zrobić, gdy moja dziewczyna mówi mi o czystości przedmałżeńskiej????? ja mam 30 lat, przecież to chore, ja powiedziałem że w takim razie, czystość przed i po małżeńska!! i dotrzymam obietnicy, takie to baby właśnie - ciągle nie nie nie nie nie, a potem płaczą no ale cóż, trudno się mówi
  • Gość: prawda IP: 193.0.116.* 01.04.09, 19:34
    To dopiero związek. Coś takiego ...
  • 01.04.09, 20:20

    > no właśnie, a co ja mam zrobić, gdy moja dziewczyna mówi mi o czystości przedma
    > łżeńskiej????? ja mam 30 lat, przecież to chore, ja powiedziałem że w takim raz
    > ie, czystość przed i po małżeńska!! i dotrzymam obietnicy, takie to baby właśni
    > e - ciągle nie nie nie nie nie, a potem płaczą no ale cóż, trudno się mówi

    Szczerze- mam nadzieje, ze dotrzymasz obietnicy jak najdluzej.. :) Chcialbym
    zobaczyc jej mine w noc poslubna.. bezcenne.. :)

    Osobiscie gardze kobietami ktore mowia o czystosci przedmalzenskiej.. To tak jak
    kupowanie calego swojego zycia w sklepie internetowym jedynie po zobaczeniu
    obrazka..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • 01.04.09, 22:11
    ależ oczywiście, dotrzymam, jestem słowny.
  • 01.04.09, 23:07
    > ależ oczywiście, dotrzymam, jestem słowny.

    To nie trac kasy na wesele i zrobcie kameralne, skoro i tak ma byc szopka to po co marnowac pieniadze.. ;)

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: ona IP: 82.139.54.* 02.04.09, 11:13
    ha ha............jasne :),i na złość babci odmrozisz sobie uszy ;)
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.09, 11:29
    to nie ma nic wspolnego z robieniem na zlosc, jak kilka lat bylem "tresowany" zeby panowac nad popedem, to sie nauczylem panowac - doskonale
  • 03.04.09, 15:56
    Mam nadzieje, bo skoro zadnego szacunku dla niej nie masz, to
    przynajmniej pozniej nie bedzie miec problemu z uniewaznieniem slubu.
  • Gość: buraczana.lejdi IP: *.eastwest.com.pl 01.04.09, 23:49


    4g63 napisał:

    > no właśnie, a co ja mam zrobić, gdy moja dziewczyna mówi mi o czystości przedma
    > łżeńskiej????? ja mam 30 lat, przecież to chore, ja powiedziałem że w takim raz
    > ie, czystość przed i po małżeńska!! i dotrzymam obietnicy, takie to baby właśni
    > e - ciągle nie nie nie nie nie, a potem płaczą no ale cóż, trudno się mówi


    matko swieta, gdzies ty taka babe znalazl? w koscielnej niwie?
  • Gość: ONA34 IP: *.eimg.pl 26.05.10, 18:57
    I Ty pchasz się sam w ten zwiazek? Po co kase wydawac na slub a
    potem na rozwod...Nie kupuj kota w worku.
  • Gość: ALEK IP: *.aster.pl 09.03.10, 03:15
    CZĘŚĆ- Nic NIE MOŻESZ ZROBIĆ JEŚLI KOCHASZ ---- JA TEŻ KOCHAM I TO
    JEST BARIERA - MOŻE Razem coś pokonamy --- ? Alek 510 056 014
    Pozdawiam.
  • 07.04.09, 07:44
    sprubuj innej taktyki..zachowuj sie ak jakby Ci wogole nie zalezało
    na sexie..za to kup sobie cos sexownego do ubrania,zmien
    fryzure,dokonaj widocznych zmian.badź blisko ale nie próbuj
    inicjowac współżycia..wytrzymaj tak minimum 2 tygodnie i zobacz co
    sie stanie..
    poza tym zwróć uwage czy on nie wykazuje zainteresowania kimś innym,
    może ma problemy w pracy i gryzie sie tym tak że stracił
    zainteresowanie sexem?
    nie piszesz ile to trwa taka wstrzemięźliwość sexualna..
    nie obwiniaj siebie, bo i ile nie jesteś "jędzą", "despotką" to
    napewno nie ponosisz winy za zaistnialy stan rzeczy..
    nie poddawaj sie walcz o powrót namiętności w sypialni..
    poza tym mozesz jeszcze okazywac mu zainteresowanie w inny sposób
    np: dzwoniąc z pytaniem, co chcialby na obiad, lub proponując
    wyjscie np do kina lub na spacer..
    pozdrawiam i nie zalamuj sie!!
  • Gość: mkrs IP: 195.2.222.* 18.05.09, 19:42
    Super... feminizm w najgłupszej, fanatycznej postaci: "napewno nie ponosisz winy za zaistnialy stan rzeczy".
  • Gość: genowefa IP: *.aster.pl 23.03.09, 20:41
    są dwie możliwości:posuwa inną albo rozsmakował się w onaniźmie.bądź cierpliwa
    wróci z czesem w twoje ramiona.
  • Gość: konrad IP: 96.18.162.* 24.03.09, 00:57
    sprobuj tak,kup jakis fajny pornograficzny film na Cd,powiedz,ze
    jutro musisz go pozyczyc kolezance,dlatego dzis wieczorem chcesz go
    obejrzec.wlacz,kiedy ukochany wejdzie do lozka i zobaczysz co z tego
    wyjdzie i staraj sie go prowokowac.powinno zadzialac.postaraj sie tez
    o to,by przed pojsciem do lozka,nie byliscie nadto najedzeni i nie
    pili pod zadnym pozorem alkoholu.wez natomiast do lozka,czekolade.
  • 01.04.09, 15:22
    hm?
  • 02.04.09, 02:39
    kiepski pomysł

    Pomijam to że autorka nie odezwała się od początku i trudno powiedzieć po co ten
    wątek.

    Sprawdź to na ostro, kup/załatw viagrę [lub podobne], upewnij się , że nie ma ON
    żadnych problemów ze sercem itp, pokrusz do jakiegoś np. koktajlu, daj mu wypić,
    bądź sexi, odczekaj do godziny.
    Jak ma problem ze wzwodem, a mu bryknie i cię zaliczy, już wiesz dlaczego jest
    jak jest. Jeśli nie, problem leży gdzie indziej. W tym przypadku może pomóc:
    rozmowa, prywatny detektyw, psycholog małżeński.

    Myślę, że przewidziałem każdą możliwość.
  • Gość: mkrs IP: 195.2.222.* 18.05.09, 19:43
    Bzdura. Via-gra nie jest afrodyzjakiem, a tutaj najprawdopodobniej przede wszystkim o brak popędu idzie.
  • 02.04.09, 12:43

    Gość portalu: konrad napisał(a):

    > sprobuj tak,kup jakis fajny pornograficzny film na Cd,powiedz,ze
    > jutro musisz go pozyczyc kolezance,dlatego dzis wieczorem chcesz go
    > obejrzec.wlacz,kiedy ukochany wejdzie do lozka i zobaczysz co z
    tego
    > wyjdzie i staraj sie go prowokowac.powinno zadzialac.postaraj sie
    tez
    > o to,by przed pojsciem do lozka,nie byliscie nadto najedzeni i nie
    > pili pod zadnym pozorem alkoholu.wez natomiast do lozka,czekolade.


    Przeciwnie. Obejrzyj tego pornola, po czym zgaś światło i idź
    spać :)))))))))))))))
    --
    [*] w pół...

    I wiedział również, jak łatwo jest spłycić, zubożyć sprawy naprawdę
    ważne ,
    jeśli spróbuje się je dosłownie opowiedzieć w obawie, że nie zostaną
    właściwie zrozumiane.
  • Gość: mysz IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.06.09, 02:05
    W życiu tak nie rób, jeśli facet jest zamknięty i nawet nie chce o tym gadać,
    tylko się wystraszy. Już prędzej jakaś książka na poziomie z elementami
    elementarnymi;) Zastanów się, czy od czasu kiedy było między Wami dobrze, nie
    stało się nic głupiego, co mogłoby go zablokować. Zastanów się też, czy jego
    praca nie jest na tyle zajmująca, że o tym myśli+problemy ze zdrowiem może
    jakieś..Pójdźcie razem na spacer, rower, możne gdzieś wyjedźcie, odświeżcie
    trochę sytuacje. Jak to nie pomoże, a kochasz go i zależy Ci na nim, zaproponuj
    wizytę u seksuologa, postaw sprawę jasno, bo masz do tego prawo - to może okazać
    się jedyną drogą. I nie ma co się oszukiwać, jak jest problem, to jest i jak
    masz nie być przez to szczęśliwa, to nie warto. No i jest jeszcze taka rzecz:
    ludzie są rożni i różne mają potrzeby, może po prostu on seksu nie lubi i tyle.
    Sama byłam w podobnym związku (co prawda nie-małżeńskim), Aha jeszcze jedno mi
    wpadło do głowy, może w domu po prostu jest za smutno, może trzeba więcej
    dystansu i humoru. Jakieś wino może czy co, chociaż wieczorem to się spać może
    chcieć.. Trzymam kciuki i w ogole jak atrakcyjna z Ciebie babka, to się nie martw;)
  • Gość: on-an IP: 62.121.144.* 01.04.09, 13:10
    To nie jest taka prosta sprawa. Jestem w takim "problemie" ale z
    drugiej strony. Kocham żonę, ale pojawiło się znudzenie. Często wolę
    masturbacje z pornosem, niż seks z nią. O zdradzie nie ma mowy -
    owszem chciałbym skoczyć na bok, ale staram się żyć uczciwie. Ten
    brak ochoty spowodowany jest po części tym, ze żona przestała być dla
    mnie atrakcyjna. I nie chodzi o to że się zmieniła przez te kilka lat
    - nadal jest piękną kobietą. Po prostu spowszedniała :(. Pewnie gdyby
    się trochę postarała rozbudzić moje pożądanie (np. seksowna bielizna)
    sprawy miały by się inaczej. Rozmawiamy ze sobą na wszystkie tematy,
    również na temat seksu. Głupio mi jednak powiedzieć jej wprost, żeby
    postarała się być bardziej prowokująca. Skutkiem czego ranię ją
    wykręcaniem się od seksu.
    Niestety wszystko wskazuje na to, że przyczyną (przynajmniej jedną z
    przyczyn) jest pornografia. Zamiast pobudzać i nakręcać do seksu z
    żoną (dawniej oglądaliśmy razem jako część gry wstępnej) obecnie
    zastępuję normalne współżycie.
    Widzę swoją winę... i co z tego? Niestety nic :/
  • 01.04.09, 13:19
    Najzabawniesjze jest to, z ejak koś ogląda pornografięto powinien
    byc swiadomy jednego - kobiety sie tak nie zachowuja - to film
    pornograficzny.

    Tak samo jak film wojenny o dzielnym i nieskazitelnym bohaterze to
    nie wojna.

    W sumie zrobiłeś to sobie na własne zyczenie - twoja zona nigdy nie
    będzie aktorką pornola w lódzku - to specyficzna grupa , która na
    tym własnie zarabia.
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 01.04.09, 13:42
    Pol biedy, gdyby zrobil on to tylko sobie: zrobil to tez, a moze
    przezde wszystkim zonie. Kobieta pewnie mysli wlasnie, ze nie jest
    atrakcyjna i ze to jej wina i cierpi.

    I co?
    Wywalic te smieci i skupic sie na zonie. Albo uczciwie zonie
    powiedziec, ze woli sie swoja wyobraznie (czyli de fakto zdradza sie
    ja) i zeby sobie poszukala kogos kto bedzie ja kochal.
  • Gość: d IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.04.09, 08:59
    tak jest,trzeba żonie powiedzieć uczciwie o co chodzi.Bo tak , to
    jest nieuczciwa gra. Taka "niechciana" kobieta bardzo cierpi.
  • 01.04.09, 20:26
    > Najzabawniesjze jest to, z ejak koś ogląda pornografięto powinien
    > byc swiadomy jednego - kobiety sie tak nie zachowuja - to film
    > pornograficzny.

    Kto ci takich bajek naopowiadal??
    Jak kobieta jest namietna i dobra kochanka to zachowuje sie tak jak aktorki porno, i nie ma w tym nic dziwnego.. a jak jest kiepska to lezy jak kloda, i nic nie robi.. I pozniej sie dziwi, ze maz nie chce z nia uprawiac sexu.. :) a kto by chcial?


    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: gagatka IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.04.09, 20:59
    Hej,
    no nie wiem jak z tą namiętnością. Ja jestem namiętna i to bardzo. I
    lubię eksperymentować i strasznie na mnie działa jak facet ma z tego
    frajdę i...I cóż z tego, m,oj ukochany owija się jak kokon kołdrą
    jak bym była chora na coś zakaźnego. Nie kochaliśmy się od 7
    miesięcy, a wcześniej...coż, kilka sekund gry wstępnej i skupialiśmy
    się na tym, żeby...jesmu było dobrze. I tyle. Martwię się
    teraz....sobą ponieważ miałam juz i chwile zwątpienia w atrakcyjność
    (thx God we have co-workers ;) i w to czy robię wszystko tak jak
    trzeba. Ale nie, wygląda na to, że nie jest ze mną źle. Zwyczajnie
    mój mężczyzna woli obejżec film pornograficzny i...iść spać. A ja
    nie wyglądam jak klon pameli...mam zupełnie inny styl i się nie
    zmienię. Jak widzicie można być kocicą w łóżku a on i tak śpi ;)
  • 01.04.09, 21:31
    Niestety z czasam nawet miss swiata spowszednieje i nic sie na to nie poradzi. Ale dobrze, ze umiesz korzystac z zycia (tzn co-workersi ;) i sie nie zamartwiasz.. :)

    A puszczaliscie sobie porno-smski? Wyslij mu w srodku dnia pracy smska ze chcesz mu wyssac go az do ostatniej kropelki.. ;) zobaczymy o czym bedzie myslal przez reszte dnia pracy.. ;)
    A jak juz znajdziecie sie w domu, to kaz mu sie polozyc na plecach, zwiaz rece, tak zeby nic nie mogl robic, i usiadz mu na twarzy (doslownie ;), i niech zasluzy na pieszczoty z smsa.... Zrob mu fotki jak ja lize.. ;)

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: d IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.04.09, 09:04
    a może to mąż nie potrafi umiejętnie "rozpalić" małżonki?.Dlaczego
    za wszystko muszą odpowiadać kobiety?.Przecież to one przeważnie
    cały dzień pracują: na etacie, przy dzieciach, sprzątając, piorąc i
    robiąc wiele innych czynności w domu , o których mąż nie pomyśli. A
    on ,wypoczęty, wybyczony ,żąda w łóżku "aktorki pornosa". Panowie,
    nie czekać na pornosa we własnym łóżku a wziąć się do roboty.Czy
    miarą dobrej żony jest "wygimnastykowanie" w łóżku? A gdzie czułość
    i inne walory tej strony życia?
  • Gość: g IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.04.09, 18:53
    Do roboty byśta sie wzieły!
  • Gość: kazik IP: 96.18.162.* 01.04.09, 23:33
    wez sie wiec za siebie i to co podoba ci sie u innej,kup swej zonie.
    ona moze nie ma takiego gustu,wiec jej musisz pomoc i wyjdzie to wam
    na dobre obojgu.
  • 02.04.09, 02:52
    Facet twardym musi być nie miętkim :)
    Chociaż rozumiem, że nie zawsze łatwo.

    Każda taka poważna rozmowa to możliwość urażenia 2 osoby, ale jak nigdy nie
    zaczniesz, to nigdy nie będziesz miał tego czego chcesz, a ona nie będzie miała
    Ciebie. Twardym trzeba być bo na początku może być urażona, jak nie byłeś
    twardszy wcześniej.
    Jeszcze dużo by mówić - nie zniechęcaj się i idź na przód!
    Do wygrania, masz wasze lepsze życie.

    A z wyrzuceniem [przechowaniem u kumpla] pornosów to nigdy nie jest zły pomysł
    jeśli nie potrafisz przestać oglądać. To jak fajki albo alkohol.
  • 24.03.09, 13:27
    pozostaje tylko "gwałt"...moze ,nie bedzie miał siły sie bronic;-DD
  • 01.04.09, 13:40
    amira43 napisała:
    > pozostaje tylko "gwałt"...moze ,nie bedzie miał siły sie bronic;-DD

    sorry, ale jakby jakis facet poradzil innemu, ze gwalt (nawet w
    cudzyslowiu) jest najlepszym sposobem na ozieblosc zony to zostalby
    zlinczowany przez kobiety...

  • 01.04.09, 15:23
    dokładnie, :/
  • 01.04.09, 20:47
    Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze pod wplywem sexu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie hormon oksytocyna, niezaleznie czy jest to sex z partnerem czy gwalt. To tylko kwestia czasu kiedy kobieta gwalcona zakocha sie w facecie. W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kobiet byla brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym wykorzystaniu sie konczy (oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil z wlasna corka, czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu spotegowania zlych genow i mozliwych mutacji u potomstwa)..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • 02.04.09, 00:22

    za gloszenie takich idiotyzmow powinno sie profilaktycznie
    zawiazywac fi...ta na kokardke i dwa supelki - gwarantowane, ze tak
    traktowany wlasciciel penisa bedzie szalal z milosci...

    senseiek napisał:

    > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze
    pod wplywem s
    > exu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie hormon
    oksytocyna, niezalezni
    > e czy jest to sex z partnerem czy gwalt. To tylko kwestia czasu
    kiedy kobieta g
    > walcona zakocha sie w facecie. W dawnych czasach prehistorycznych
    wiekszosc kob
    > iet byla brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym
    wykorzystaniu sie konczy
    > (oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil z
    wlasna corka,
    > czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu spotegowania
    zlych genow i moz
    > liwych mutacji u potomstwa)..
    >
    > ----
    > Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    > daytradercalc.trueart.pl


    --
    Ludzie przeważnie nie są źli, po prostu czasem dają się porwać
    jakiejś idei (T.Prachett)
  • 02.04.09, 01:50
    > za gloszenie takich idiotyzmow powinno sie profilaktycznie
    > zawiazywac fi...ta na kokardke i dwa supelki - gwarantowane, ze tak
    > traktowany wlasciciel penisa bedzie szalal z milosci...

    Nie usprawiedliwiam czynu, tylko tlumacze co sie dzieje z punktu widzenia biologi.. Czlowiek jest zwierzeciem (choc zaraz wyskocza tutaj katolicy z biblia, ze czlowiek zostal stworzony przez boga i innymi bredniami), i tego nie zmienisz. A w przyrodzie najsilniejszy samiec bierze samice. U ludzi z powodu rozwoju komunikacji, intelektu i spoleczenstwa, w wiekszosci wypadkow zanikla walka o samice na smierc i zycie miedzy samcami. Ale w dalszym ciagu tak samo jak przed tysiacami lat, kobiety chca byc z samcami alfa. Nikt sie nie pytal branki czy chce tego czy tamtego samca, po prostu dostawala najsilniejszego samca w grupie, ktory ja zdobyl pozbywajac sie rywali. Teraz zamiast walki w recz, nastapila bezkrwawa walka o samice, dobrami materialnymi ktore facet posiada- mieszkaniem, samochodem, dobra praca, i genetycznymi- ladne cialo, wysoka inteligencja- a wszystko tylko po to by wspolne potomstwo mialo jak najlepszy start, a tym samym szanse na przetrwanie, zupelnie jak 3 mln lat temu.

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 02.04.09, 09:35
    jest dokładnie tak jak mówisz
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 15:03
    senseiek napisał:

    Teraz zamiast walki w recz, nastapila bez
    > krwawa walka o samice, dobrami materialnymi ktore facet posiada-
    mieszkaniem, s
    > amochodem, dobra praca, i genetycznymi- ladne cialo, wysoka
    inteligencja- a wsz
    > ystko tylko po to by wspolne potomstwo mialo jak najlepszy start,
    a tym samym s
    > zanse na przetrwanie, zupelnie jak 3 mln lat temu.

    ale to kobieta wybiera z którym fectem chce być. Jakby do mnie
    przyszedł facet z tekstem "mam mieszkanie, auto, konto, pracę,
    jestem ładny i masz ze mną być" to dostałby kopa w (domyśl się).
    W przyrodzie też samce oprócz rywalizacji zalecają się do samiczek
    czy to pięknym śpiewem, rozkładając pawi ogon, dając prezenty (jak
    np. pingwiny kamyczki), budując gniazda (tkacz) itd.

  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 15:04
    korekta:
    "z którym facetem chce być"
  • 04.04.09, 16:18
    > ale to kobieta wybiera z którym fectem chce być.

    Ciesz sie, ze jest tak jak jest teraz, bo jeszcze w XIX wieku tak nie bylo, i kobiety wychodzily za maz za mezczyzn ktorych wybrali ich rodzice.. I glownym kryterium wyboru byla ich zamoznosc..

    > Jakby do mnie
    > przyszedł facet z tekstem "mam mieszkanie, auto, konto, pracę,
    > jestem ładny i masz ze mną być" to dostałby kopa w (domyśl się).

    Przeciez powiedzenie tego wprost by oznaczalo, ze jest malo inteligentny.. ;) albo, ze nie jest hipokryta i ma to gdzies..

    A jakbys byla sama, i koles mial 1 mld dolarow to juz bys go nie kopala, tylko w reke calowala, ze taki ksiaze Ci sie trafil.. ;)

    > W przyrodzie też samce oprócz rywalizacji zalecają się do samiczek
    > czy to pięknym śpiewem, rozkładając pawi ogon, dając prezenty (jak
    > np. pingwiny kamyczki), budując gniazda (tkacz) itd.

    No i to jest dokladnie to samo o czym ja mowie: wozenie sie super bryka po miescie, kupowanie ladnych ciuchow by sie pokazac potencjalnym samcom/samicom, seksowny taniec w dyskotece itd. itp. wszystko po to aby pokazac sie potencjalnym parnerom, w poza werbalny sposob, z jak najlepszej strony.

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 20:16
    senseiek napisał:

    > Ciesz sie, ze jest tak jak jest teraz, bo jeszcze w XIX wieku tak
    nie bylo, i k
    > obiety wychodzily za maz za mezczyzn ktorych wybrali ich rodzice..
    I glownym kr
    > yterium wyboru byla ich zamoznosc..
    ale to jest efekt ówczesnej kultury a nie biologii!!!!! A Ty cały
    czas powołujesz się na biologię.

    > Przeciez powiedzenie tego wprost by oznaczalo, ze jest malo
    inteligentny.. ;)
    ech kolego, chodzi o sens. Jeśli mnie się fizycznie i mentalnie nie
    spodoba to nic nie zdziała.

    > A jakbys byla sama, i koles mial 1 mld dolarow to juz bys go nie
    kopala, tylko
    > w reke calowala, ze taki ksiaze Ci sie trafil.. ;)
    pod warunkiem, że miałby 90 lat i baaaardzo chore serce .... ;)

    > No i to jest dokladnie to samo o czym ja mowie: wozenie sie super
    bryka po mies
    > cie, kupowanie ladnych ciuchow by sie pokazac potencjalnym
    samcom/samicom, seks
    > owny taniec w dyskotece itd. itp. wszystko po to aby pokazac sie
    potencjalnym p
    > arnerom, w poza werbalny sposob, z jak najlepszej strony.
    ale do tego potrzeba jeszcze zgody drugiej strony, a Ty cały czas
    sugerujesz, że kobieta nie ma nic do gadania.
  • 05.04.09, 00:38
    > > A jakbys byla sama, i koles mial 1 mld dolarow to juz bys go nie
    > kopala, tylko
    > > w reke calowala, ze taki ksiaze Ci sie trafil.. ;)
    > pod warunkiem, że miałby 90 lat i baaaardzo chore serce .... ;)

    No i sama widzisz. Sama przyznalas, ze tez jestes kurewka co by poszla z kazdym, tylko zalezy od jego kondycji.. ;))

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.09, 03:20
    senseiek napisał:

    > No i sama widzisz. Sama przyznalas, ze tez jestes kurewka co by
    poszla z kazdym
    > , tylko zalezy od jego kondycji.. ;))

    TROLL
  • 07.04.09, 21:56
    senseiek napisał:

    >
    > Nie usprawiedliwiam czynu, tylko tlumacze co sie dzieje z punktu
    widzenia biolo
    > gi..

    a skad to wiesz madralo? z jakich badan - o ile wiem gwalty w celach
    naukowych jeszcze nie sa dopuszczane... wiec madrosci na temat tego
    co czuje gwalcona kobieta i co jej sie wydziela w organizmie mozesz
    glosic innym szympansom;))


    Czlowiek jest zwierzeciem (choc zaraz wyskocza tutaj katolicy z
    biblia, ze
    > czlowiek zostal stworzony przez boga i innymi bredniami), i tego
    nie zmienisz.

    tutaj jak najbardziej sie zgadzam, jestesmy zwierzetami ale jednak z
    bardziej skomplikowanym systemem nerwowym a akurat o sferze intymnej
    decyduje mozg (o ile ktos nie jest chory), zatem nie mozna
    przekladac literalnie zachowan czy obyczajow z naszych braci
    mniejszych na nas - to co glosisz jest nieprawdziwe i glupie po
    prostu - i dlatego napisalam, a nie dlatego ,ze gwalt jest
    przestepstwem, bo to oczywiste.

    > A w przyrodzie najsilniejszy samiec bierze samice.

    czasem bierze, czasem ona go bierze, np. wsrod owadow samice czasem
    sa wieksze od samcow - a czasem po kopulacji go zjada...

    U ludzi z powodu rozwoju ko
    > munikacji, intelektu i spoleczenstwa, w wiekszosci wypadkow
    zanikla walka o sam
    > ice na smierc i zycie miedzy samcami. Ale w dalszym ciagu tak samo
    jak przed ty
    > siacami lat, kobiety chca byc z samcami alfa.

    jedne chca, drugie nie chca - nie generalizuj - i nie zmieniaj
    tematu - co ma to wspolnego z gwaltem i z tymi bzdurami, ktore
    wczesniej glosiles?

    Nikt sie nie pytal branki czy chc
    > e tego czy tamtego samca, po prostu dostawala najsilniejszego
    samca w grupie, k
    > tory ja zdobyl pozbywajac sie rywali.

    zatem nie pisz, ze samice CHCA samcow alfa, bo sam sobie przeczysz -
    i nie twierdz, ze samice osiagaja przyjemnosc podczas kopulacji, bo
    dla zwierzat kopulacja jest instynktem i z satysfakcja nie ma wiele
    wspolnego - to jest przymus rozmnazania, kosztem czesto wlasnego
    zycia a ty piszesz o chceniu, wybieraniu, przyjemnosci czy
    zakochaniu w gwalcicielu - groch z kapusta masz w glowie

    Teraz zamiast walki w recz, nastapila bez
    > krwawa walka o samice, dobrami materialnymi ktore facet posiada-
    mieszkaniem, s
    > amochodem, dobra praca, i genetycznymi- ladne cialo, wysoka
    inteligencja- a wsz
    > ystko tylko po to by wspolne potomstwo mialo jak najlepszy start,
    a tym samym s
    > zanse na przetrwanie, zupelnie jak 3 mln lat temu.
    >
    po wszystkich tych zmianach i gadzetach, jakie opisales nie jest to
    juz ZUPELNIE jak 3 mln lat temu - jak tego nie dostrzegasz to i
    najlepsze okulary nie pomoga...

  • 03.04.09, 11:22
    senseiek napisał:
    > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze
    pod wplywem sexu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie
    hormon oksytocyna, niezaleznie czy jest to sex z partnerem czy
    gwalt. To tylko kwestia czasu kiedy kobieta gwalcona zakocha sie w
    facecie. W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kobiet byla
    brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym wykorzystaniu sie
    konczy(oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil
    z wlasna corka, czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu
    spotegowania zlych genow i mozliwych mutacji u potomstwa)..
    >

    Uwielbiam takie wypowiedzi. Oczywiście, jesteśmy zwierzętami, niech
    żyje natura! Skoro autor tego postu uważa gwałt za naturalny,
    rozumiem, że również sra na środku ulicy jak mu się akurat zachce?
    Przecież jelito grube tez ma swoje prawa! I kto wie, czy jakiś homon
    nim nie steruje! Zwierzęta też własnoręcznie zabijasz? Chodzisz boso
    i śpisz w jakini?
    A jak Ci się jakaś mężatka spodoba, to rozumiem,że zanim zabierzesz
    się do gwałtu, to roztrzaskujesz je mężowi głowę maczugą? No bo
    przecież testosteron Ci się wydziela, tak samo jak oksytocyna
    gwałconej kobiecie!
    Naprawdę nie wiem dlaczego ale czytając taką wypowiedź mam niejsane
    wrażenie, że autor postu ma jakiś problem z kobietami... Znaczy:
    skoro żadna nie chce się zgodzić na seks dobrowolnie, poprawia sobie
    humor takimi dywagacjami...
    Jeszcze informacyjnie o tej oksytocynie: nie wiem czy wiesz, ale u
    kobiety NIE zawsze stosunek równa się orgazm, więc nie ma tu mowy o
    żadnym hormonie. A na pewno nie u kobiety gwałconej.
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 14:52
    senseiek napisał:

    > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze
    pod wplywem s
    > exu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie hormon
    oksytocyna, niezalezni
    > e czy jest to sex z partnerem czy gwalt.
    to nie jest kontrowersyjne, tylko bezdennie głupie. Coś gdzieś
    przeczytałeś, niezbyt dokładnie zapamiętałeś a teraz bredzisz, co
    ślina na język ci przyniesie.
    Oksytocyna wpływająca na skurcze macicy powstaje pod wpływem porodu
    i orgazmu. Podczas gwałtu nie ma orgazmu.


    To tylko kwestia czasu kiedy kobieta g
    > walcona zakocha sie w facecie.
    jeszcze żadnemu facetowi nie udało się rozkochać w sobie gwałconą
    przez siebie kobietę.
    Można choćby w necie poczytać ile kobiet uważa swoich mężów za
    egoistów za wieloletnie niezaspokojenie. Odważniejsze odchodzą od
    nich albo szukają kochanków. A przecież nie były gwałcone, seks niby
    był, a jednak tego zakochania brakuje.

    W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kob
    > iet byla brana sila.
    bla, bla, bla, część tych porwań siłą była aranżowana przez
    same "ofiary". Nie oznacza to że autentycznych porwań i gwałtów nie
    było. A to, że gwałcona prehistoryczna żona nie odchodziła od
    gwałciciela wiązało się z regułami wspólnoty czy religii a nie że
    się w bandycie zakochała.
    Wspomniana przez ciebie córka Frizla zapewne tak "kochała" swego
    gwałciciela, że przy pierwszej okazji, gdy córka trafiła do
    szpitala, błagała o pomoc w uwolnieniu od "ukochanego".

    A na koniec, można ciekawe wnioski wyciągnąć z tego co piszesz, tzn.
    że takich jak ty należy unikać jak ognia. Rozkoszy kobiecie nie da,
    bo uważa, ze sam seks, ba! - nawet gwałt wystarczy, że kobieta się w
    nim zakocha. Ale du.ek z ciebie.
  • 04.04.09, 15:45
    > Wspomniana przez ciebie córka Frizla zapewne tak "kochała" swego
    > gwałciciela, że przy pierwszej okazji, gdy córka trafiła do
    > szpitala, błagała o pomoc w uwolnieniu od "ukochanego".

    Tia. A teraz probuje zbic kase na swoim nieszczesciu sprzedajac wspomnienia aby jakis pismak zrobil z niej ksiazke..

    To nie corka trafila do szpitala....
    Corka Fritzla sie zdemaskowala, bo ich dziecko bylo w stanie agonalnym, i aby je ratowac pojechali do szpitala..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • 04.04.09, 15:55
    > to nie jest kontrowersyjne, tylko bezdennie głupie. Coś gdzieś
    > przeczytałeś, niezbyt dokładnie zapamiętałeś a teraz bredzisz, co
    > ślina na język ci przyniesie.
    > Oksytocyna wpływająca na skurcze macicy powstaje pod wpływem porodu
    > i orgazmu. Podczas gwałtu nie ma orgazmu.

    Poczytaj sobie np. wikipedie, zebys wiedziala o czym wogole mowisz..
    pl.wikipedia.org/wiki/Oksytocyna
    Cytuje:
    "Uwalniana jest po podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek sutkowych np. podczas ssania piersi, (...) oraz po podrażnieniu receptorów szyjki macicy i pochwy."

    Orgazm jest efektem dzialania oksytocyny, a nie odwrotnie.. (bo najpierw masz skurcze, a dopiero na koncu masz orgazm, a nie odwrotnie ;)

    Jak widzisz nawet Encyklopedia jest po stronie mojego twierdzenia, ktore przypomne Ci, brzmialo "gwalt czy nie gwalt, a kobieta produkuje oksytocyne"..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 20:09
    senseiek napisał:

    > Tia. A teraz probuje zbic kase na swoim nieszczesciu sprzedajac
    wspomnienia aby
    > jakis pismak zrobil z niej ksiazke..
    i co? może ma psychiczną potrzebę wykrzyczenia swojej krzywdy
    zamiast dusić koszmarne wspomnienia w sobie. Nie widzę w tym nic
    złego. Wręcz przeciwnie.

    > To nie corka trafila do szpitala....
    > Corka Fritzla sie zdemaskowala, bo ich dziecko bylo w stanie
    agonalnym, i aby j
    > e ratowac pojechali do szpitala..
    napisałam "gdy córka trafiła do szpitala, błagała o pomoc w
    uwolnieniu od "ukochanego"." Brakuje słowa "ICH córka" choć nawet i
    bez tego "ich" można było się domyśleć o kogo chodzi, bo inaczej
    napisałabym "gdy trafiła do szpitala to błagała ..."

    > Poczytaj sobie np. wikipedie, zebys wiedziala o czym wogole
    mowisz..
    > pl.wikipedia.org/wiki/Oksytocyna
    > Cytuje:
    > "Uwalniana jest po podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek
    sutkowych np. podcza
    > s ssania piersi, (...) oraz po podrażnieniu receptorów szyjki
    macicy i pochwy."
    >
    > Orgazm jest efektem dzialania oksytocyny, a nie odwrotnie.. (bo
    najpierw masz s
    > kurcze, a dopiero na koncu masz orgazm, a nie odwrotnie ;)
    boszzzzzze, przecież ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz!!!

    A teraz logika senseiek z tego co wyczytał w internecie, cyt.:
    "Uwalniana [oksytocyna] (...) po podrażnieniu receptorów szyjki
    macicy i pochwy"
    czyli jak sugeruje senseiek, podczas gwałtu też. A teraz dalej:
    cyt.: "Orgazm jest efektem dzialania oksytocyny, a nie odwrotnie..
    (bo najpierw masz skurcze, a dopiero na koncu masz orgazm, a nie
    odwrotnie ;)"
    czyli pod wpływem oksytocyny powstaje orgazm. Wniosek?
    Gwałt powoduje wydzielenie oksytocyny, a ta z kolei wpływa na
    powstanie orgazmu, czyli gwałcona kobieta przeżywa orgazm.
    Senseiek powiem dosadnie i mam nadzieje że admin mnie nie wytnie:
    jesteś idiotą.

    Tu masz artykuł dla takich młotów jak ty:
    facet.dlastudenta.pl/artykul/Miedzy_wami_naprawde_jest_chemia,24345.html
    Doceń to, to specjalnie serwis dla facetów. Zwróć uwagę co tam pisze:
    "Organizm wydziela oksytocynę podczas orgazmu".
    A teraz jeszcze jedna rzecz, gwałt jest sytuacją stresującą (nie
    mówmy o skali), a taka sytuacja wytwarza w organizmie adrenalinę.
    Ponieważ adrenalina jest hormonem nadrzędnym, bo niezbędnym do
    przeżycia, blokuje ona oksytocynę. Np. kiedy rodząca samica wyczuje
    niebezpieczeństwo, akcja porodowa natychmiast ustaje, po to by
    samica mogła uciec w bezpieczne miejsce. Tego samego doświadczają
    kobiety, kiedy przyjeżdżają do szpitala z mocno rozwiniętą akcją
    porodową (a więc wydziela się oksytocyna), ale pod wpływem strachu,
    nowego otoczenia, niemiłej atmosfery, wydziela się adrenalina i cała
    akcja porodowa natychmiast ustaje.
    Potrzebne jest więc uczucie bezpieczeństwa. Gwałt tego nie daje.
    Ech gościu, widać że ostatni raz blisko kobiety byłeś w okresie
    noworodkowym ze swoją matką.
  • 05.04.09, 00:26
    Gość portalu: Ania napisał(a):

    > i co? może ma psychiczną potrzebę wykrzyczenia swojej krzywdy
    > zamiast dusić koszmarne wspomnienia w sobie. Nie widzę w tym nic
    > złego. Wręcz przeciwnie.

    wg. mnie proba zarabiania na swojej krzywdzie bardzo zle o niej swiadczy.. okay, niech zatytuluje ksiazke "30 lat moich codziennych gwaltow z ojcem" i sprzeda to za 1 mln usd.. Musisz byc niezlym mlotem, ze nie uwazasz tego za karygodne i niedopuszczalne w normalnym spoleczenstwie zachowanie!! Przeciez to jest duzo bardziej patologiczne anizeli np wystawienie swojego dziewictwa na licytacje, kto da wiecej za pierwsza noc!

    > > To nie corka trafila do szpitala....
    > > Corka Fritzla sie zdemaskowala, bo ich dziecko bylo w stanie
    > agonalnym, i aby j
    > > e ratowac pojechali do szpitala..
    > napisałam "gdy córka trafiła do szpitala, błagała o pomoc w
    > uwolnieniu od "ukochanego"." Brakuje słowa "ICH córka" choć nawet i
    > bez tego "ich" można było się domyśleć o kogo chodzi, bo inaczej
    > napisałabym "gdy trafiła do szpitala to błagała ..."

    Tymi slowami potwierdzasz tylko swoja ignoracje nie tylko w sprawie oksytocyny ale takze Fritzla..
    www.rp.pl/artykul/25,127146_Josef_Fritzl_wyznal__gwalcilem_moja_corke.html
    "Sprawa wyszła na jaw po tym, jak 19-letnia Kerstin w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Lokalne władze zorganizowały kampanię medialną, by odnaleźć jej matkę. Fritzl spanikował. Wraz z córką pojechał do szpitala. Tam aresztowała go policja. Jego córka wraz z dziećmi w końcu od- zyskała wolność."

    Nikt nikogo nie blagal o uwolnienie...

    > boszzzzzze, przecież ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz!!!

    Zacytowalem encyklopedie idiotko..

    > Tu masz artykuł dla takich młotów jak ty:
    > facet.dlastudenta.pl/artykul/Miedzy_wami_naprawde_jest_chemia,24345.html
    > Doceń to, to specjalnie serwis dla facetów.

    Chryste Panie.. Ja cytuje encyklopedie, a ty mi serwujesz jakies wypociny dla gowniar, i dajesz to za wyrocznie.. Rownie dobrze moglas dac linka do Bravo.. :D

    Niestety znalem pare kobiet ktore zostaly zgwalcone, i rozmawialem z nimi o tym..

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.09, 03:20
    senseiek napisał:

    > wg. mnie proba zarabiania na swojej krzywdzie bardzo zle o niej
    swiadczy..
    z czegoś trzeba żyć.

    > Nikt nikogo nie blagal o uwolnienie...
    ja wiem, że na wewnętrznej stronie ubrania była naszyta kartka z
    błaganiem i dopiero po przeczytaniu tej wiadomości zaczęli szukać
    matki

    > Zacytowalem encyklopedie idiotko..
    poszukaj idioto w tej wiki-encyklopedii trochę więcej haseł. Ja tych
    informacji trollu nie kwestionowałam, tylko uzupełniłam je
    dodatkowymi informacjami o ludzkich hormonach o których jak widać
    nie masz zielonego pojęcia. Jak widzę, straciłam swój cenny czas.

    > Niestety znalem pare kobiet ktore zostaly zgwalcone, i rozmawialem
    z nimi o tym

    przez ciebie zostały zgwałcone? I co, mówiły że się zakochały w
    bandycie?
    To bardzo trudny i bolesny temat. Nie każdej kobiecie można go
    powiedzieć a co dopiero takiemu du... jak ty.
    Wiesz co, w mediach można znaleźć wspomnienia gwałconych (czasem
    miesiącami) kobiet z różnych części świata. I wszystkie odbieraja to
    jako potworną traumę.
    Żałuję mojego starconego czasu że wciągnęłam się w tą pseudodyskusję
    z g... co jaja sobie robi z takiego tematu.
    EOT
  • 05.04.09, 11:13
    > Jak widzę, straciłam swój cenny czas.

    twoj czas jest g...no wart.. Jestes tylko zarozumiala smarkula, co dopiero co zaczela chodzic na studia, i juz mysli ze pozjadala wszystkie rozumy.. Jedyne co potrafisz to puszczac epitety, i zamiast merytorycznych argumentow, puszczasz wiazanki personalne, od pierwszego postu. Jak nie umiesz sie kulturalnie zachowac to stul dziub i nie wtracaj sie do rozmow na powazne tematy. Idz lepiej poszukaj jakiegos 90 letniego milionera (no bo "przeciez z czegos trzeba zyc" ;)..

    > przez ciebie zostały zgwałcone?

    Nie, debilko..

    > I co, mówiły że się zakochały w
    bandycie?

    Nie ze sie zakochaly, ale czuly sie winne, bo to im sprawialo przyjemnosc (co nie znaczy ze od razu musialy miec full orgazm).. Po prostu sam ruch powoduje przyjemnosc, gdyby tak nie bylo to by kobiety nie kupowaly wibratorow w sex-shopach.. ;)

    ----
    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
    daytradercalc.trueart.pl
  • 06.04.09, 12:47
    Chłopcze, nie bardzo rozumiem sens twoich dywagacji. Usiłujesz
    udowodnić, że skoro organizm wydziela oksytocynę, to gwałt jest
    generalnie dla kobiety przyjemnością? I zakochuje się w swoim
    gwałcicielu, bo tak mówi biologia, tak? Czyli cała wiedza na temat
    gwałtu, paragrafy z kodeksu karnego itp. są o kant dupy roztrzaśc,
    bo ty wiesz lepiej?
    To jeszcze raz szkoła podstawowa:
    - w odróżnieniu od facetów kobiecie NIE sprawia przyjemności samo
    draznienie pochwy czy stosunek, sprawa jest dużo bardziej
    skombpikowana. Wręcz przeciwnie, stosunek wymuszony sprawia ból i
    włąśnie dlatego nazywa się go gwałtem.
    - oksytocyna to hormon produkujacy skurcze który owszem, przy
    orgazmie też się wydziela, ale nie ma wiele wspólnego z samą
    przyjemnością. Poród, wyobraź sobie, za cholerę jasną nie jest
    przyjemny.
  • 06.04.09, 23:02
    Wiesz, że u samców wielu gatunków, w tym homo sapiens, gruczoł krokowy jest
    bardzo wrażliwy na stymulację - tak się np. pozyskuje nasienie od byka, że mu
    się drażni prostatę poprzez odbyt. Uważaj, abyś nie spotkał swojego samca alfę,
    który zapewni ci bez pytania o zgodę rozkosze analne, rozkochując Cię w sobie.
    Poczucie winy, wynikające z doświadczenia pobudzenia fizjologiczno-seksualnego
    podczas gwałtu nie ma nic wspólnego z zakochaniem - bierze się z powszechnego
    obwiniania ofiary i teorii takich, jak twoja. Ponadto pojawia się także u dzieci
    - rozumiem, że dla ciebie to, że 5-latka poczuła "mrowienie", gdy ją wujek
    molestował, jest dowodem na to, że spotkała swojego wymarzonego samca alfa?
  • 24.03.09, 13:27
    Moim zdaniem tu moze pomoc tylko seksuolog.
  • 24.03.09, 13:53
    Ja mysle, ze to moga byc problemy ze zdrowiem... Moj chlopak ma
    przewlekla chorobe i tez nie kochamy sie tak czesto jak ja bym
    chciala, choc nie tak rzadko jak wy... chodzi o to, ze on czasami
    nie moze. Ja tez plakalam i bylam sfrustrowana, ale zrozumialam, ze
    to nie jest moja wina.choc tez nie wiem jak rozwiaze ten problem na
    dluzsza mete, moje potrzeby rosna, a jego maleja, a jestesmy razem
    od roku...
  • 27.03.09, 13:34
    > choc tez nie wiem jak rozwiaze ten problem na
    > dluzsza mete, moje potrzeby rosna, a jego maleja, a jestesmy razem
    > od roku...

    A poswięcić się to nie da się?
  • 01.04.09, 13:21
    A ty poswiecałbys sie jelsi twoja kobieta kochałaby się z tob araz
    na trzy miesiące? UIle bys sie tak poswiecał - dwa lata, cztery?
  • Gość: adad IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.06.09, 02:15
    poświęcić toby się można, jakby faccet powiedział, kochanie nie wiem, co się
    dzieje, chce zebyś była szczesłiwa, ale chyba mmam jakiś problem, chodźmy do
    seksuologa. Zamykanie się w sobie jest takie egoistyczne!
  • 05.07.10, 17:28
    Mezczyzna uwielbia byc kuszonym i uwodzonym tak samo jak kobieta! Ale
    czasami nie wystarczy zalozyc seksowne ciuszki i szpilki by rozpalic
    faceta. Bywa, ze trzeba nauczyc sie uwodzic, a to nie zawsze jest
    takie proste.. czesto brakuje nam odwagi, umiejetnosci a czasem i
    pomyslu. w Szkole Uwodzenia, Wywierania Wplywu i Rozwoju
    Wewnetrznego(www.wyzszaszkolauwodzenia.pl) sa kursy ktore wlasnie
    tego ucza! ja sama uczeszczam teraz na kurs Kusicielka! naprawde
    swietny:) ostroznie zaczynam wcielac w zycie to czego sie nauczylam i
    juz teraz moge powiedziec ze robi sie coraz gorecej! moj ukochany
    coraz czesciej sam zaczyna inicjowac zblizenia:D a ja czuje sie
    dzieki szkoleniu bardziej pewna siebie i o niebo seksowniejsza!
    naprawde polecam:D
  • Gość: madzia IP: *.aster.pl 25.03.09, 20:36
    hcyno....a po ulicach czhodzi tylu młodych dobrze obdarzonych i chętnych.
  • Gość: SInus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 12:22
    Mi przeszła ochota na sex z dziewczyną jak zaczęła często marudzić i ględzić
    plus mniej dbała o siebie. Chodziła ciągle w starym dresie po domu i nie dbała o
    cere etc. Poza tym jest egoistką w łóżku...
  • 01.04.09, 13:00
    hej. ja sobie znalazłam kochanka, (raczej on mnie), i jest super spotykamy sie co jakis czas (duzo gadamy, jest on taki romantyczny). Zawsze to inaczej oderwać sie od szarej rzeczywistosci. Pozdrawiam
  • 01.04.09, 12:22
    No cóż, zrób to co robi 70% ludzi w takim przypadku, znajdź sobie kochanka,
    dowartościujesz się, będziesz miała seks, męża i wszystko będzie ok. czy nie?
    --
    Cała prawda o M jak Miłość
  • 01.04.09, 12:23
    Zapytaj go o rade, czy masz lepiej kupic wibrator czy znalezc kochanka i co on o
    tym mysli.
  • Gość: alek IP: *.aster.pl 09.03.10, 03:09
    myślę że coć jeset nie tak . MOże masz chęć się spotkać ze mną?
    jks7@wp.pl -----pozdrawiam . ALEK
  • Gość: kaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 12:30
    1) porozmawiaj z nim. nie pozwol na jakas wymowke. rozmowa musi sie odbyc! badz
    spokojna, nie badz napastliwa. mow o tym co czujesz i o tym jakie masz potrzeby.
    2) daj mu do zrozumienia ze niezaleznie to to moze byc - zrozumiesz.
    3) jesli to nie pomoze - a pewnie nie pomoze - seksuolog! on nie gryzie

    a teraz mozliwe przyczyny:
    - kochanka? ale raczej odpada, mezczyzna ktory ma kochanke, kocha tez sie z zona
    - choroba somatyczna, problemy z krazeniem, hormonami itd.
    - palenie papierosow? picie alkoholu? narkotyki?
    - najbardziej prawdopodobne - on ma inne potrzeby. czesto po wielu latach moze
    wyjsc, ze facet jest fetyszysta - moze lubi skarpetki, obsasy, moze lubi
    pissing? albo cos innego, albo przebierac sie... roznie bywa. pisze to z
    doswiadczenia mojej przyjaciolki, ktorej facet tracil zainteresowanie seksem, w
    koncu kochali sie raz na miesiac/dwa miesiace z jej inicjatywy, ale on nawet nie
    konczyl wtedy. co sie okazalo? fetyszyzm i to taki mocny... na poczatku zwiazku
    namietnosc byla tak duza, ze zakryla ciagotki, ale one predzej czy pozniej wyjda...
    powiedz swojemu facetowi - ze moze zaufac tobie i powiedziec jesli
    jestfetyszysta albo ma jakies zboczenie :-)
  • Gość: rezerwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 13:20
    Ech tam!!! pewnie siedzi dużo na kompie:(( Proponuję lekturę Dr.Kazimierza
    Szczerby Eros na manowcach pt: "Męski ból głowy" tygodnik "KOBRA" z
    29marca.Ciekawe rzeczy facet pisze...
    Ja np dowiedziałam sie od swojego M że mu się,że kocha mnie ale go juz nie
    pociągam... Miłośnik pornoli,pikselowych panienek.Kiedyś przetrzymywał wszystkie
    te swoje materiały w domu (gazety filmy itp)gromadzenie filmów na kompie,teraz
    wycwanił się i zaopatrzył się we wszystkie akcesoria u siebie w biurze.A ze jest
    pr.przeciębiorcą to tylko on ma dostęp do swojego biura.Ja tam nie mam
    wstepu,zawsze tak lawiruje abym tam nie zajrzała(często pracuje w terenie)jak
    podjezdżamy po coś tam to wchodzi tylko przez lekko uchylone drzwi bierze coś i
    szybko zamyka drzwi!!!! Ostatnio udało mi sie tylko dojrzec nowy kalendarz z
    gołymi panienkami...A przypuszczam,ze jest inny siprzęt do odbierania jego
    ukochanych filmików...kochamy sie raz w miesiącu (o dziwo ostatnio z jego
    inicjatywy (ale moze nie miał czasu zmarszczyc sobie freda)Czekam tylko na to
    aby mu powiedziec,ze więcej nie będę prała jego obspermionych gaci!
  • 01.04.09, 18:28
    kochamy sie raz w miesiącu (o dziwo ostatnio z jego
    > inicjatywy (ale moze nie miał czasu zmarszczyc sobie freda)Czekam tylko na to
    > aby mu powiedziec,ze więcej nie będę prała jego obspermionych gaci!

    Jeżeli zalezy ci na doszczetnym rozwaleniu związku, to zrób to... rozumiem twoja
    frustrację ale postaraj sie byc bardziej kreatywna :)
  • 01.04.09, 19:05
    Jesteś dziwny!

    --
    W tym kraju niema roboty z moim wykształceniem ;)
  • Gość: "zyczliwy" IP: *.mgsp.pl 02.04.09, 00:15
    jestes kiepski
  • Gość: henio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 13:54
    to sa mezczyzni dla ktorych obcasy nie sa fetyszem?
  • Gość: x IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.04.09, 09:21
    mój mąż od lat ma jedną odpowiedź/ a nie jestem ostatnia , jeśli
    chodzi o wygląd i zawsze dbam o siebie/ -" jeśli Ci nie odpowiada,
    weź rozwód".Nie miał i nie ma zwyczaju przytulania mnie, dotykał
    mnie w nielicznych przypadkach, kiedy uprawialiśmy seks.Nigdy nie
    chciał na ten temat rozmawiać,zwala "winę" na mnie.Twierdzi, że
    gdybym całe życie brała hormony, on by się nie stresował, kochając
    się"bezpiecznie" i przeze mnie nabawił się nerwicy- stąd
    problem.Natomiast sam nie chciał się zabezpieczać.Niestety, nie z
    każdym mężczyzną da się na te tematy porozmawiać.Niektórzy to samce,
    zważające tylko na swoją wygodę i jakikolwiek kompromis jest dla
    nich nie do przyjęcia.
  • 01.04.09, 13:03
    Nie czuj się winna, winny jest Twój facet. Nie z powodu braku seksu,
    ale z powodu braku rozmowy. Seks to podstawa w każdym związku i
    powinien zdawać sobie sprawę z tego, że Cię rani, nie zaspokaja
    Twoich potrzeb. Wniosek :

    Twój facet to albo :
    a)Niedojrzały emocjonalnie typ, który na dodatek nie dba o Ciebei i
    Twoje potrzeby
    b)Wyrachowany typ, który Cię wykorzystuje

    W przypadku b) nie ma nadziei i czas znaleźć nowy związek. W
    przypadku a) możesz podjąć jakieś kroki, żeby go nauczyć podstawowych
    rzeczy o życiu i związkach jeśli czujesz się jak Matka Teresa. Może
    to przyniesie jakiś skutek. Pamiętaj tylko, że winę za całą sytuację
    w 100% ponosi on.
    Jeśli nie przyniesie skutku, czas na nowego faceta. Jest na świecie
    wielu takich, którzy będą starali się zaspokoić Twoje potrzeby, a
    jeśli z jakiś powodów nie będą mogli dołożą wszelkich starań, żeby ta
    sytuacja była dla Ciebie jasna i podejmą kroki, żeby ją zmienić.

  • 01.04.09, 13:04
    Nabierasz go na ciąże, to się facet po kątach rozbraja.
  • Gość: NightOwl IP: *.chello.pl 01.04.09, 13:20
    Może spróbuj wprowadzić urozmaicenie do waszego życia łóżkowego. Seks przed
    snem? A czemu nie w środku dnia? Po obiedzie powiedz, że masz specjalny deser,
    przebierz się w seksowną bieliznę, wysmaruj piersi bitą śmietaną i poproś żeby
    ją zlizał. :) Zrób dla niego striptiz, zacznij się pieścić na jego oczach, zrób
    coś czego na co dzień nie robisz.
  • Gość: plakat1 IP: 195.8.216.* 01.04.09, 13:39
    Szkoda, mi Ciebie..mam podobny problem z żoną i wiem co przeżywasz.
    Rady dwie:
    1) wizyta u seksuologa, najlepiej wspólna bo cholera wie czy nie
    powie ci, ze był a w rzeczywistości nigdy na wizytę nie dotrze.
    Sama nie dasz rady mu pomóc, no chyba, że facet ma faktycznie
    problemy zdrowotne, albo ukrywa coś wstydliwego.

    Jak to nie pomoże:
    2) Poszukaj soboe fajnego zainteresowanego Tobą faceta, też
    najlepiej w związku małżeńskim. Od razu poczujesz się lepej nie
    tylko fizycznie, bo zakładam, że wybierzesz dobrze :))).
  • 01.04.09, 13:47

    moze chcialby aby gra wstepna zaczynala sie od rana, kiedy to jestes
    mila i czula dla niego, nie marudzisz, nie stresujesz, odciazasz w
    obowiazkach, dowartosciowujesz i nie narzekasz itd itp

    ogolnie to wizyta u psychologa/psychiatry/seksuologa wskazana jesli
    chcesz uratowac malzenstwo - bo jak nic nie zrobisz to samo sie nie
    naprawi i za 5 lat nadal bedzie tak samo (a raczej gorzej)
  • Gość: ekspert IP: *.elartnet.pl 02.04.09, 08:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: odrzucony IP: *.subscribers.sferia.net 01.04.09, 14:05
    u mnie było podobnie choć w odwrotną stronę to ona nie chciała sie
    kochać po 8 latach małżeństwa i w końcu się rozwiedliśmy a ja miałem
    swoje potrzeby choć w małżeństwie jej nie zdradzałęm ale albo
    pozostajee Ci zaspokajać się samej albo hm no cóż nawiązać znajomość
    z kimś innym albo to ostateczne czyli rozwód brutalne ale prawdziwe
  • 01.04.09, 14:21
    Przyczyn dla których twój facet nie chce seksu może być ze 100.
    Jeśli masz zacięcie i naprawdę chcesz zglebić temat poczytaj sobie to forum:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    Radziłbym też tam napisać. Wiele mądrych ludzi tam się udziela. Tylko uważaj...
    oni nie głaszczą się po główka. Jak Cię wezmą na tapetę bywa gorąco ale
    konstruktywnie zazwyczaj.
    Ponieważ moderatorzy podwiesili Twój watek na pierwszej stronie gazety.pl zawita
    do tego wątku mnóstwo oszołomów.
    Raczej niewiele ciekawego z tego zazwyczaj wychodzi. Dlatego nie spodziewałbym
    się konstruktywnych odpowiedzi.
  • Gość: sfacet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 14:44
    U mnie taka sama sytuacja co u autorki wątku, tylko w drugą stronę. Od 2-3 lat
    seks okazjonalnie. Próbowałem rozmów niejednokrotnie i nic się nie zmieniło.Więc
    stwierdziłem, że mam to w dupie bo i tak nic nie zdziałam. Przyjąłem taką samą
    taktykę co ona i tylko czekam aż jej się zachce. Choćby to trwało tygodnie
    wytrzymam, bo może wtedy zrozumie. Innego pomysłu nie mam,a o zachowaniach
    rujnujących związek (czyt: zdrada) na razie nie myślę.
  • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 21:08
    Moja (była) żona też "nie miała ochoty" bo "po prostu miała mniejsze
    potrzeby" a poza tym "praca i inne obowiązki" itd. Takich bajeczek
    nasłuchałem się sporo.
    W końcu się dowiedziałem co ją łączyło z pracą (a zwłaszcza z
    szefem) i małżeństwo się skończyło.
    Na Twoim miejscu sprawdziłbym czy ją ktoś nie posuwa na boku.
  • Gość: Noemi IP: *.200710.adsl.tele2.no 01.04.09, 14:34
    Jestem juz starsza kobieta, duzo doswiadczen wlasnych i doswiadczen
    przyjaciolek- oj omawialo sie rozne problemy, swoje i nie swoje- przeciez
    wiadomo ze "kobiety rozmawiaja ze soba o tych sprawach", szczaegolnie cudzych.
    Ja mialam dwoch takich facetow, jeden z nich byl moim mezem. Jest to swojego
    rodzaju meska ozieblosc, nie majaca nic wspolnego z impotencja. Po prostu trzeba
    stwierdzic ze "ten typ tak ma" i albo sie z tym pogodzic, albo znalezs sobie
    innego. Wtedy jak ja "zaczynalam" nie bylo jeszcze komputerow, internetu, wiec
    nie mozna zwalac na pornografie. Tez mialam na poczatku kompleksy, bedac przy
    tym osoba baaardzo atrakcyjna i pozadana przez plec odmienna. Pewnie dlatego
    mialam wiele zwiazkow. Az wpadlam z deszczu pod rynne, moj oststni maz ciagle
    sie do mnie dobiera, chociaz jak pisalam jestem juz w wieku, o ktorym wolalabym
    nie pisac.(Teraz ja mam tego dosc i ciagle sie od niego oganiam;)) Obaj moi
    "oziebli" panowie w ten sposob zachowuja/zachowywali sie do wszystkich swoich
    partnerek wczesniejszych i pozniejszych- zglebialam temat bardzo gruntownie;),
    bo caly czas utrzymuje bardzo przyjacielskie kontakty z nimi i ich (biednymi
    kolejnymi) partnerkami. Duzo rzeczy dowiaduje sie nie wprost, ale mimochodem, z
    obserwacji itd. Jeden z tych moich bylych ozieblych partnerow, ma ciagle nowa
    laske (jest wsciekle atrakcyjny), i ciagle bardzo niedzentelmensko skarzy sie na
    nie ze "chca sie tylko pieprzyc", i ciagle je zmienia, albo one jego, wykonczone
    abstynencja. Niestety kobiety nie moga go zostawic w spokoju, bo wciaz piekny.
    Ale z paroma z tych "po przejsciach" z nim rozmawialam i zarysowuje sie ten sam
    schemat, po paru tygodniach goracych, zupelna ozieblosc.
    Mam tez jedna przyjaciolke, ktora maz wrecz uwielbial- ciagle ja malowal,
    rysowal, wiersze do niej pisal, tylko nie chcial z nia sypiac czesciej jak raz
    na kwartal. Dziewczyna bardzo atrakcyjna. Kochal ja tak, ze zgadzal sie nawet na
    zdrady i nie chcial dac rozwodu. W koncu wywalczyla rozwod i musze przyznac z
    perspektywy czasu ze to chyba byl blad.
    Nie bede opisywac wiecej znanych mi przypadkow zeby nie przynudzac, ale sadze ze
    Twoj maz nalezy do tego samego typu i ewentualna sexy bielizna nie na wiele sie
    zda. Masz do wyboru, zaakceptowac to i przyzwyczaic sie, albo sie zerwac.
  • Gość: b600 IP: *.resetnet.pl 01.04.09, 14:38
    życie to teatr... i to niezależnie od tego czy myślisz o swoim
    małżeństwie czy zapragnęłabyś związać się z kochankiem. każdy i
    zawsze odpowiada za to co dostaje od życia.

    nie wiem skąd wziął się twój kłopocik z mężczyzną, ale z pewnością
    nie ma sensu wiązać tego faktu z Twoją atrakcyjnością jako taką.
    niestety człowiek jest tak skonstruowany, że bez prawdziwego wysiłku
    i odrobiny talentu scenicznego, z czasem każdy związek będzie
    zmierzał do marazmu i obojętności. i tylko ta nieco bardziej duchowo
    pojmowana miłość na zmianę z przywiązaniem pozwala przetrwać w tym
    dyskomforcie. ale miłość to nie jest obowiązek ani nie powinna
    skazywać nikogo emocjonalne spadanie.

    więc... bądź mądra, urządź prawdziwy teatr... ucztę dla zmysłów i
    szaleństwo dla emocji. zagraj na tym, na czym gra budzi najbardziej
    pierwotne zachowania. zagraj na zazdrości. naucz się uwodzić... i
    być atrakcyjną, nie tylko dla swojego męża. zagraj mu czasem na
    nosie i uśmiechnij się niewinnie, acz jednak zalotnie również do
    kogoś, kto nie jest Twoim mężem... i u kogo być może też znajdziesz
    odrobinę uśmiechu. bo ten uśmiech jest potrzebny... zobaczysz, że
    poczujesz się z nim lepiej, a wtedy Twoja atrakcyjność będzie też
    bardziej dostrzegalna dla tego, z którym dzielisz łoże.

    niestety człowiek to istota prosta, czasem potrzebuje potwierdzenia
    swoich wyborów. gdybyś doszła kiedykolwiek do sytuacji, że inny
    mężczyzna będzie uwodził Ciebie w obecności Twojego małżonka... ów
    małżonek odczuje potwierdzenie i niebezpieczeństwo zarazem, a pewnie
    tego mu bardzo potrzeba. to dlatego ludzie pragną cudzych mężów/żon.

    środków jest wiele, scen i scenariuszy... więc pobaw się w aktorkę i
    kogoś innego niż jesteś naprawdę. a jeśli jest miłość, to czasem
    nawet akceptuje się słabości i prawdziwe 'ja'.

    powodzenia
    s.
  • 01.04.09, 14:39
    bardzo Ci współczuje, bo nie wyobrażam sobie jak facet może nie mieć ochoty na seks.Ogolnie forumowicze juz chyba dosć dobrze zidentyfikowali problem, więc moze:
    1) jest onanistą: Może to przykre, ale to jakis cholerny znak naszych e-czasów, podniecają nas plastikowe obrazy, których pełno w internecie. Wiem jak dziwnie zabrzmi ta rada, ale chyba musisz zmusic sie zeby obejrzec ostrzejsze porno i przyswoic sobie niektóre zachowania tych "aktorek".zastanów sie które z tych udziwnien jestes w stanie zaakceptowac i przenies je do sypialni.
    2)ma problemy zdrowotne-mówisz ze dużo pracuje, a stres naprawde nie wpływa dobrze na...
    3) ma kogos
    w dwóch pierwszych przypadkach możesz cos jeszcze zrobić, w trzecim :nie zaprzepaśc swojej młodości-uciekaj!!!
  • Gość: Joozek IP: *.aster.pl 01.04.09, 14:59
    Moja rada taka, postaw mu siusiaka;p

    Na pewno problemem nie jest zmęczenie, to tylko ukrywanie problemu za kolejną
    wymówką, kolejnymi wytłumaczeniami. Prawdopodobnie po prostu chłopak się trochę
    znudził. Może przeżywa kryzys małżeński, jest to bardzo często spotykana i wbrew
    pozorom pojawia się bardzo często po ślubie - setki myśli, co by było gdybym się
    nie ożenił, jakby to było z inną, może to nie jest to czego chce. Uwierz mi, to
    potrafi przygnębić i zniechęcić człowieka nawet do najprostszych czynności
    życiowych.
    Moim zadaniem sposób na to jest prosty - udowodnij mu, że te myśli to tylko
    złudzenie, że tak na prawdę jesteście razem najszczęśliwszą parą na świecie. Jak??
    Jeżeli chodzi o seks, to kup sobie super podniecające ciuchy, spróbuj zwrócić
    jego uwagę na siebie. Może przełam pewne bariery w seksie, wspólna masturbacja,
    różne rodzaje seksu - za wszelką cenę musisz go zadziwić, musisz mu udowodnić,
    że pomimo tego, że jesteś żoną i być może matką, jesteś również kobietą i
    potrafisz być lepsza od tych wszystkich panienek na pornosach i w kolorowych
    gazetkach. Pokaż mu, że małżeństwo wcale nie oznacza rutyny - przypomnij mu
    czasy kiedy się zakochaliście - pierwszy pocałunek, pierwsze randki...
    Jako facet nie wierzę, że to na niego nie podziała, powodzenia!!
    Mam nadzieję, że w najbliższym czasie sąsiedzi nie będą mogli zmrużyć oka!!:)
  • 01.04.09, 15:16
    Też tak miałam.ZAKOCHAŁ SIĘ W INNEJ.W terapie nie wierzę.Czy warto
    coś ze sobą robić? NIE

    Znajdź sobie kochanka od razu mu przejdzie....
  • Gość: aurora IP: *.icpnet.pl 01.04.09, 15:51
    minikuferek napisała:

    > Już nie pamiętam, kiedy on wykazał inicjatywę... chyba tylko na wakacyjnych wyj
    > azdach, w domu nigdy.

    mieszkacie sami czy z rodziną? bo jeżeli nie mieszkacie sami, to moze w tym leży problem
  • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 21:19
    Dla mnie to jednoznacznie świadczy o tym, że gość ma kogoś na boku.
    Jak sobie posuwa jakąś w pracy to nie potrzebuje. Jak wyjedziecie to
    nie ma innej możliwości więc bierze się za Ciebie.
  • 01.04.09, 15:53
    Minikuferek: "może coś ze mną jest nie tak?
    może on ma jakiś problem ze wzwodem np o którym mi nie mówi?
    może mnie zdradza i nie potrzebuje już seksu ze mną???"

    - może zbyt często się masturbuje?
    - może to on ma jakieś kompleksy?
    - a może po prostu znudziło mu się baraszkowanie

    Powodów może być wiele, więc proponuje wziąć mężulka na ponowną SZCZERĄ rozmowe ;)




    --
    W tym kraju niema roboty z moim wykształceniem ;)
  • 01.04.09, 16:15
    Zachec faceta do uprawiania jakiegos sportu, najlepiej niech chodzi na silownie,
    po jakims czasie wzrosnie mu sprawnosc i poziom testosteronu, co da w efekcie
    zwiekszenie libido.
    Szczere rozmowy i inne takie bzdety mogą zmienić sytuacje na tydzień, ale nie
    dłużej.
  • Gość: polk IP: 217.116.104.* 01.04.09, 16:33
    Jeśli facet czuje się nadmiernie pod presją, to potrafi b. skutecznie go ostudzić.
    Radziłbym raczej kupić wibrator i użyć najpierw na osobności, a potem w jakiejś chwili, kiedy on będzie w pobliżu i będzie mógł Ciebie "nakryć" na tym. Ważne, żeby nie zajmować się facetem i tym co on czuje, tylko sobą i swoimi odczuciami i swoją przyjemnością, bo sztuczność i manipulacja jest bardzo łatwo wyczuwalna przez drugą osobę (oczywiście z negatywnym skutkiem).
    Na początku on może się zdenerwować tą sytuacją, ale jeśli jest zdrowy, to powinno go to także podniecić z elementem agresji.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.