Dodaj do ulubionych

Mój chłopak wyjechał za granice;(

11.05.09, 17:59
Kilka dni temu mój chłopak wyjechał do Szkocji do pracy, nie bedzie
go jakies 4 msc-e, a ja już nie potrafie sobie poradzic z tesknotą.
Cały czas chce mi sie płakać, psychicznie jestem w rozsypce.
Jestesmy razem od 6 lat i bar. sie kochamy, nigdy nie rozstawalismy
sie na dłuzej niz tydz. Pisze to bo musze sie wygadac:((
Obserwuj wątek
    • averne Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( 11.05.09, 18:13
      alenka2010 napisała:

      > Kilka dni temu mój chłopak wyjechał do Szkocji do pracy, nie bedzie
      > go jakies 4 msc-e, a ja już nie potrafie sobie poradzic z tesknotą.
      > Cały czas chce mi sie płakać, psychicznie jestem w rozsypce.
      > Jestesmy razem od 6 lat i bar. sie kochamy, nigdy nie rozstawalismy
      > sie na dłuzej niz tydz. Pisze to bo musze sie wygadac:((
      Teraz wróci i nie będzie pamiętał już o Tobie ;)
    • Gość: Eni Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.05.09, 16:47
      Najgorszy jest początek a potem samo poleci.Mój mąż wyjechał gdy
      byłam w siódmym tygodniu ciąży a wrócił dopiero gdy nasz maluch miał
      miesiąc:( bylo mi ciężko bo rozmawialiśmy tylko raz w tygodniu przez
      telefon ok 20minut:( Na szczęście miałam rodzine która mi pomagała i
      wspierała na duchu.Mężowi było podwójnie ciężko bo ja miałam
      bliskich a on nikogo.Najgorszy był moment kiedy dowiedział sie że
      maluch jest już na świecie a on nie może go zobaczyć:( Po powrocie
      zrobił sobie półroczny urlop i znowu wyjechał.
      Prawda jest taka że nawet najlepszemu związkowi jest potrzebana taka
      rozłąka bo ona umacnia związek.Może sobie każdy mówić co chce ale
      nasze małżeństwo sie zmieniło od czasu gdy mąż wyjeżdża-uczucie sie
      pogłębiło i przedewszystkim jest szczere:)
      Mąż wraca za tygodnie i już nigdy nigdzie nie wyjedzie ponieważ
      planujemy drugie dziecko i mąż chce we wszyskim uczestniczyć.Rodzina
      jest teraz dla nas najważniejsza.
      Na pewno dasz rade! Głowa do góry i powodzenia
      • Gość: YouMyLove Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 18:18
        Mój chłopak też wyjechał za granice na 4 miesciace.. Nie ma go juz miesciaci jest mi bardzo ciezko,pomimo tego ze rozmawiam z nim codziennie po ok godzinie,ale i tak to nie to samo..
        Tesknie za nim brdz a wspomnienia mnie dobijaja to jest okropneale juz teraz wiem,że było nam to potrzebne.. dowiedziałam sie wielu rzeczy od niego których bał misie powiedziec i jestem z tego bardzo dumna.. Takze głowa do góry :)
    • Gość: Martita Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( IP: *.kwidzyn.mm.pl 31.05.09, 16:21
      Rozumiem cie doskonale.ja żyje z moim chłopakiem na odległość od 2
      lat,a jestesmy ze soba 4 lata.Bardzo się kochamy,jest ciężko,ale tak
      jak inni piszą,wydaje mi się że między nami jest lepiej.Utrzymujemy
      ze soba bardzo dobry kontak,codziennie piszemy sms,w weekendy
      rozmawiamy na skype,dzwonimy do siebie.Nie jesteśmy ze sobą za
      granicą ponieważ ja studiuje zaocznie,więc musze niestety pracować
      tu w polsce za marne pieniądze,ale jak są urlopy w pracy to ja do
      niego lece(prktycznie co pół roku jestem u nieg,teraz są samoloty to
      w 2 godziny się leci).On zresztą jest co miesiąc,czasami co 2
      miesiące w polsce na 3-4 dni,wiadomo zawsze mało jest tej ukochanej
      osoby.Mam czasami takie smutne dni,kiedy myśle sobie po co ja na
      niego czekam,przecież mam 21 lat.Ale jak sobie popłacze,wykrzycze z
      siebie cała swoją złość,mówie sobie przeciez ja go KOCHAM i nie może
      być inaczej,żebyśmy nie byli razem.Damy rade,bo tylko
      miłośc,nadzieja,szczęście i radośc daje życiu sens.Moge zdecydowanie
      o sobie powiedzieć,że jestem twardą kobietą,bo dużo miałam pokus w
      życiu(od kiedy on jest w Anglii,ale go kocham i nie skusiłam sie)to
      mnie mocuje i daje energie do dalszego życia.Niestety jeszcze musimy
      życ na odległość rok,ale mam nadzieje ze szybko to minie i będziemy
      wkącu razem.Kobietki tylko my jesteśmy silne, bo to my kobiety
      musimy dzwigać ten ciężar życia na plecach.Pamiętajcie,co w życiu i
      kto jest najważniejszy,a napewno dacie rade:)Pozdrawiam
    • tia-dalma Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( 31.05.09, 19:59
      kurcze dziewczyny, ja żeby dostać wymarzoną pracę muszę wyjechać na miesiąc do
      Warszawy (nawet nie za granicę, i "tylko" na miesiąc) i nie mogę sobie tego
      wyobrazić... Ale dzięki temu, co napisałyście myślę, że dam radę :) Też się nie
      rozstawaliśmy do tej pory na dłużej niż 3-4 dni. Oby w mieszkaniu służbowym był
      internet ;)
      --
      ...cause the top of the world is where I’m from. I'm one.
    • Gość: hebzia Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( IP: *.chello.pl 09.10.09, 10:26
      Moj chlopak ponad miesiąc temu wyjechał do Francji. I przyznaje na początku było
      cieżko, nie mogłam sobie znależć miejsca. Ale z czasem przyzwyczaiłam sie do
      nowej sytuacji. Co nie oznacza że nie ma momentów kiedy myśli się że już nie dam
      rady.
      Napewno telefony, smsy i net pomagają, bo pokazują że on pamięta, nie zapomniał
      i też bardzo tęskni. A moze nawet ma gorzej, bo tam niekoniecznie musi kogoś
      znać, moze czuć się bardzie samotny niż my w Polsce. Bo my tu mamy rodzine,
      znajomych, a oni często nikogo.
      • Gość: modelle Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.10.09, 13:13
        Wiem, że to nie pomaga, ale - naprawdę 4 miesiące to baaaaaaaaaaardzo krótko ;)
        Szczególnie, że Twój chłopak wyjechał w miejsce, gdzie działają telefony, jest
        internet, no i w sumie to nie jest aż tak daleko, żebyś nie mogła go odwiedzić
        ;) Będzie dobrze ;)

        A jeśli się już żalimy - mój jest żołnierzem, wyjechał do Afganistanu, wróci za
        minimum pół roku, być może nawet za rok, w tym czasie nie zobaczymy się ani
        razu, telefony są bardzo ograniczone (w tej chwili zero, potem będą 4 minuty
        dziennie)...
    • apsik87 Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( 23.10.09, 19:51
      po 6 latach powinnas miec chłopa dosc i dziekowac niebiosom ze pojechal :P a tak
      powaznie to poswiec ten czas na cos rozwijajacego-schudnij troszke,poczytaj
      jakies ksiazki w koncu masz spokoj kobieto! tak czy owak jak bedzie chcial i
      mial okazje-a bedzi emial na pewno-tro cie zdradzi faceci juz tacy sa.idz na
      impreze pobaw sie i tyle.wypocznij od niego.chyba ze zatracilas siebie w tym
      zwiazku i juz nie potrafisz byc soba to ok.
      • easydobranocka Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( 18.07.11, 14:20
        Dla mnie jest to smutne,że chłopak wyjeżdża za granicę.Jak piszecie dziewczyny,nie chce do was napisać.Dla mnie jest to smutne to po prostu litość i trwoga.Mężczyzna nie raz jest bez serca,nie ma żadnych uczuć.Lecz przecież jeśli jest wam smutno i źle.To posłuchajcie sobie muzyki na uspokojenie,popłaczcie trochę w poduszkę.Przeczytajcie sobie wiersz Adama Asnyka: Trzeba z żywymi naprzód iść po życie sięgać nowe.A nie w uwiędłych laurów liść,Z uporem stroić głowę.Wy nie cofniecie życia fal!Nic skargi nie pomogą:Bezsilne gniewy próżny żal! Świat pójdzie swoją drogą.Życzę wam dziewczyny abyście się nie załamywały.Przecież w życiu piękne są tylko chwile.Poznacie innego mężczyznę.Który będzie dla was partnerem i przyjacielem.Powodzenia i pogody ducha.
    • prze-mcio Re: Mój chłopak wyjechał za granice;( 19.04.12, 16:01
      jak już sobie doradzamy to pamiętajcie o uruchomieniu roamingu w telefonach i kupieniu pakietów obniżających koszta połączeń, żeby nie było zaskoczenia. Do tego najlepsza jest wg mnie Heyah, nie ma pakietów na połączenia zagraniczne, a taniej niż w Heyah nie ma nigdzie. 59gr/min z Polski do UE czy USA a z Unii 1zł/min za wychodzące i 49gr/min za przychodzące.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka