hmmm troche ciezka sytuacja...
ale ja z moim charakterm bym go postawila przed faktem albo idzie na odwyk albo
ja z dzieckiem odchodze... Jak on nie chce odejsc od ciebie to moze ty wes mu
powiedz nawet nie myslac tak o tym, ze odejdziesz z corka. Moze otworzy oczy i
cos zmieni z tym piciem.
Przypomnij mu jakie mieliscie swietne zycie zanim siegnal po flaszke, nawet jak
ten kryzys w firmie jego nastapil, ale juz go nie ma. A flaszka to nie jest
zadne rozwiazanie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.