To się nadaje wyłacznie do psychiatry, żeby robić takie szopki z normalnego
aktu fizjologicznego to się w głowie nie mieści!
A ta otoczka kulturowa nijak nie pasuje do XXI wieku, nieżyjemy w średniowieczu!
Niestety to co przebija w tym tekście a o czym się głosno nie mówi, to wezwanie
by nie być sobą i by- jak to eufemistycznie okreslono - szukać oparcia w
drugiej osobie, czyli mówiąc wprost uzależnic się od innych a w szczególności
od instytucji Kościoła,
Cel jest prosty wyrzec się siebie (własnej cielesności i własnych potrzeb
fizjologicznych) i stać się niewolnikiem innych !
Cały artykuł to kolejny dowód na to co fundamentalizm religijny robi z
człowiekiem, jak bardzo go alienuje od siebie samego i skazuje na brutalna
manipulację!
Religia to opium dla ludu - jak ktoś kiedys powiedział
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.