swietny komentarz, popieram. artykul jest miejscami przerazajacy, para ktora
ustala ze "Żeby noc poślubna nas nie przerosła, wprowadziliśmy obowiązek
całowania. Szybko przestał być przykry. Powiedzieliśmy sobie: Wielkie "tak" dla
płciowości. Ale też małe "nie" - nie wolno współżyć, przeżywać orgazmu, mieć
wytrysku. Ustaliliśmy strażników bezpieczeństwa - że się nie rozbierzemy (udało
się) i że nie będziemy się całować na leżąco (nie do końca)."
jest dla mnie smutnym kuriozum. pozdro
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.