Współczuję tym ludziom. Utrzymują dziewictwo dla samej zasady, tymczasem co
złego jest w seksie przemałżeńskim, jeśli poparty jest on szczerym uczuciem?
Mało jest piękniejszych rzeczy na świecie! Małżeństwo często odkładane jest z
różnych względów, choćby finansowych - czy to ma być powód, dla którego dwoje
kochających się ludzi ma sztucznie się wstrzymywać przed swoją seksualnością?
Współczuję im bardzo, te sztuczne zasady, strzały w "ósemkę" itp to jest
dopiero chore. A co gorsza, taka para po nocy poślubnej (czy też kilku
kolejnych próbach) może okazać się zupełnym niewypałem jeśli chodzi o
preferencje i dopasowanie - i co wtedy?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.