> Ja znajac hipokryzje i panow i pan nie mam trudnosci z wyobrazeniem
> sobie "dziewicy" ktora pracuje w agencji i jej partnera ktory
> czekajac na noc poslubna "pocieszenia" szuka.....
> i spotyka swoja oblubienice w agencji .
Byl taki przypadek we Wloszech kilka lat temu. Maz poszedl do burdelu i spotkal
tam swoja zone, ktora sobie w ten sposob dorabiala. Mozna powiedziec, ze zaraz
potem rozegralo sie iscie dantejskie pieklo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.