do najgorszego nie doszlo, powiedziala pielgrzymkowa siostra... to wyrazenie
oddaje cale podejscie do wlasnej seksualnosci jakie promuje kosciol...seks to
zlo...brud i zdeprawowanie... no i potem rodza sie ludzie seksualnie
skrzywieni, wstydzacy sie swojego ciala i swoich cielesnych uczuc... nie nalezy
demonizowac seksu, ale mowic o nim otwarcie, dobrze i zle... trzeba po ludzku
do tego podejsc.
nie trzeba sie zaraz dawac na lewo i prawo, ale trzeba tez miec zdrowe
podejscie... ja tez na pielgrzymki chodzilam lata temu, wiem jak to jest...
seks poraz pierwszy? w 19 roku zycia. bylo dobrze, nadal jest... choc juz z
innym, to nadal dobrze, bo znam swoje cialo, swoje potrzeby i umiem je zdrowo
zaspokajac... i chyba na tym to wszystko polega...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.