Re: Alez to jest sekciarski belkot!
Autor:
Gość: Ola
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.10.04, 17:25
No pewnie, ze tak. Przeciez nigdzie nie jest powiedziane, ze nie wolno sie
calowac. To juz jest istnie sekciarska nadinterpretacja. Wedlug tej
interpretacji ludzie ktorzy sie przed slubem przytulaja i czuja przy tym
podniecenie nie postepuja wedlug zasad religii katolickiej, a przeciez to
bzdura. Jesli dla kogos jest wazne powstrzymanie sie od stosunkow przed slubem,
to prosze bardzo. Ale to jest zalezne od jego woli, moze to zrobic albo nie.
Ale poczucie winy i grzechu z powodu odczuwania podniecenia czy przyjemnosci,
gdy ktos ukochany jest blisko, jest chore, bo przeciez takie reakcje sa zdrowe,
normalne, prawidlowe, i nie zaleza od naszej woli. Nie mozna tego w sobie
tlumic, a jesli komus sie uda, to mu wspolczuje, bo moze mu to stlumienie
zostac na zawsze, o co zreszta bohaterow delikatnie podejrzewam, bo pierwsze
pocalunki dopiero po czasie "przestaly byc przykre", a o swoim malzenskim
pozyciu mowic nie chcieli, powiedzieli tylko, ze "trzeba sie nauczyc jak to
zrobic".