Re: Hamlecik. Rozmowa z Peterem-Piotrem Lachmanne
Chciałabym dodać swój głos w sprawie. Będzie on nieco przekorny, może nawet
cyniczny. Ale czuję, że moim obowiązkiem jest stanąć w obronie swojego narodu
ponieważ poczułam się urażona jako osoba, jako człowiek i Polka. Tak! Jestem
Polką i jestem z tego dumna! I uważam, że jest niestosowne aby ktoś mnie
poniżał bo niby dlaczego. Nie jestem ani leniem, ani brudasem czy złodziejem.
Podróżowałam wiele po świecie i zawsze z przyjemnością wracam do swojego kraju
i nie zamieniłabym go na żaden inny.
Cieszę się, że okrutny los nie zmusił mnie do wyjazdu za chlebem i do
poniżającej pracy. Właściwie to wolę mieć mniej ale żyć w cywilizowanych
warunkach do jakich przywykłam a nie w melinie na obrzeżach Berlina. Prawda
jest taka, że "jak cię widzą tak cię piszą". Niemiec jak widzi Polaka
zamiatającego ulice nie pomyśli przecież, że może to być np. doktor filozofii
czy inny wykształcony człowiek, którego los lub zwykła chęć wzbogacenia zmusiła
do poniżania się. Pomyśli, że to jakiś robol, że uczyć mu się nie chciało lub
że jest głupi i tyle. Albo po prostu go "oleje".
Moim zdaniem największą wadą Polaków jest to, że nie dbają o swój wizerunek,
nie przywiązują wagi do tego jak są odbierani przez Niemców a przecież to ten
odbiór właśnie tworzy stereotypy a nie to, że na Rynku w Krakowie jest pięknie.
Czy któryś Niemiec o tym wie? Czy w ogóle wie, że takie miasto istnieje?
Należy zadać pytanie czy chcieliby przyjechać do kraju pomywacza w restauracji
za rogiem czy zaniedbanej bezzębnej sprzątaczki pracującej wieczorami w
biurowcu. Jakież to warunki muszą panować w kraju, z którego
takie "niewiadomoco" pochodzi?
Niemcy nie mają ochoty najmniejszej na edukację i po prostu naszego kraju nie
znają....i się go boją. A nuż za rogiem czają się bandyci i złodzieje
samochodów?! Co innego Paryż! Każdemu kojarzy się z wieżą Eiffel'a i
impresjonistami... a przecież też mieszkają tam złodzieje i lumpy.
Kiedy kilka lat temu na dworcu w Krakowie koczowali Cyganie z Rumunii. Czy
komuś przyszło do głowy, że w ich kraju żyją też czyści, wykształceni i
kulturalni ludzie? NIE! I tak się tworzą stereotypy.
Ja osobiście nigdy nie spotkałam się ze złym traktowaniem ze strony Niemców a
często odwiedzam miejsca, gdzie jest ich pełno ((np. Majorka). Wręcz
przeciwnie. Myślę, że ludzie "zadają" się z innymi podobnymi do siebie bez
względu na narodowość. I to jest pocieszające.
A na zakończenie dodam, że jedynym lekarstwem jest wypromowanie Polski jako
normalnego kraju a nie wieczne użalanie się nad sobą i biadolenie jak to u nas
źle. Bo nie wszystkim jest źle!