Milo, ze w Polsce sa ludzie, ktorzy zastanawiaja sie nad falszywa
sprawiedliwoscia z USA. Po wywiadzie z Yarrisem trudno nie oprzec sie wrazeniu,
ze amerykanskie prawo zezwala, a nawet zobowiazuje sluzby porzadkowe do
znalezienia na sile winnego, wlacznie z poslugiwaniem sie oszustwem, a jak sie
uda - do zlikwidowania podejrzanego jeszcze przed procesem. Falszywe dowody,
tortury, zastraszanie swiadkow, znikajaca krew... I potem zadnego
zadoscuczynienia... A wszystko to w imie swietej amerykanskiej moralnosci i
swietlanej amerykanskiej przyszlosci. To nie hollywoodzki film. To nie Trzecia
Rzesza czy Sowieci. To USA. Niestety.
PS. Yarris przekonal mnie, ze kara smierci to narzedzie po ktore siegaja tylko
jawni lub zakamuflowani faszysci. Jestem teraz zdecydowanie przeciw karze smierci!
Pier
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.