Nie rozumiem chyba pojęcia sprawiedliwość w tym kontekscie. Czy wypuszczeniem
kogoś z więzenia po dwudziestupary lat, bo się nagle okazało,że jednak jest
niewinny, sam w sobie można nazwać sprawiedliwością?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.