W USA w kazdym zawodzie obowiazuje sukces - policjanta i prokutratora tez.
Jesli ma sie sukcesy to sie jest popularnym - mozna awansowac, startowac w
wyborach (robert Kennedy byl prokuratorem). Prawda i uczciwosc moze dla
niektorych (wielu ?) nie miec takiego wielkiego znaczenia.
Do tego dochodzi korumpujaca sila wladzy.
Raz bylem w sadzie - za drobna sprawe - dyskusyjne przejechanie czerwonego
swiatla - byl sztorm sniegowy. Powiedzialem district attorney, ze byl sztorm i
jechalem wolno, ze swiatlo sie zmienilo w miedzyczasie. Zamknij sie
odpowiedzial, sedzia nie tobie uwierzy - a jak sie nie przyznasz to zaplacisz
10 razy wiecej.
Przyznalem sie, zaplacilem $70 i poszedlem do domu. Wszystkich tak traktowano -
a to byly drobne sprawy w malym miasteczku.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.