Gość portalu: Krzys napisał(a):
> Szanowny Panie Darku, jesli chodzi o demogogie, to wlasnie zwolennicy kary
> smierci najczesciej sie nia posluguja. Nie ma nic bardziej demagogicznego jak
> wmawianie ludziom, ze beda bezpieczni jesli wladza za nich zabije kilku
> zwyrodnialcow. Jest to populistyczny chwyt bazujacy na ludzkim leku.
> Rzczywistosc jest bardziej zlozona. Zabicie w majestacie prawa kilku ludzi
> NIGDY nie dawalo gwarancji na bezpieczne zycie.
Tu nie chodzi o "jarmarczną zabawę" od czasu do czasu a o SUROWE PRAWO, które
jak pokazuje empiria jest JEDYNYM czynnikiem dającym niską przestępczość.
>Gdyby tak bylo Chiny bylyby
>oaza spokoju bo bija rekordy w masowym usmiercaniu przestepcow - a nie sa.
A kto panu powiedział, że pod względem przestępczości - nie są ???
Jak napisałem, SUROWE PRAWO (stabilne, niezmienne przez pokolenia - nie
jarmarczna zabawa w zabijanie) jest jedynym czynnikiem, który gwarantuje niską
przestępczość.
Kara śmierci istnieje i w Chinach i w Japonii i w Singapurze i kraje te mają
wskaźnik liczby morderstw od dwóch do KILKU razy niższy niż
w "eksperymentalnych" krajach Europy Zachodniej.
> Demagodzy bardzo czesto bazuja na emocjach, w Pana poscie jest jej
> wystarczajaco duzo (juz w samym temacie, epitet i demonstrowanie strachu).
Ciekaw jestem, dlaczego nie dyskutuje pan na temat DANYCH RZECZYWISTYCH ze
strony rządowej biura statystycznego USA. Przecież to pan pytał o potwierdzenie
w danych empirycznych moich wywodów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.