trochę o "dobrych i prawych Europejczykach"
Gość portalu: bazyl napisał(a):
>Teraz to już sam sobie przeczysz. Jak to jest, że w Twoich ukochanych Stanach
>Zjednoczonych jest kara śmierci i liberalny rynek pracy (a zatem niskie
>bezrobocie) a przestępczość (zwłaszcza morderstwa) jest wyższa niż w lewicowej
>Europie, gdzie nie ma kary śmierci już od dawna a bezrobocie jest
>wyższe????????
A dlaczego sobie przeczę ? To nie ja wymyśliłem, że niskie bezrobocie (i
jeszcze, ktoś dodał opiekę socjalną) jest głównym czynnikiem obniżającym
przestępczość. Ja mogę się zgodzić, że wspomniane czynniki MOGĄ mieć pozytywny
wpływ na obniżanie przestępczości. Na pewno nigdzie nie napisałem, że to główne
czynniki.
Co do tej lewicowej Europy, to średnia liczba ofiar za ostatnie 100lat (nawet
za ostatnie 200 lat) wypada dużo gorzej niż dla USA, z tytułu wojen jakie
toczyły się tutaj, a które potrafiły omijać, poza latami 60-tymi XIXwieku,
stany Ameryki Północnej, a nawet odrębne państwa Ameryki Północnej. A przecież
zróżnicowanie, choćby pod względem kulturowym, poszczególnych stanów w USA było
i jest duże, a tym większe są różnice poszczególnych tworów państwowych w
Ameryce Północej.
Dlatego też, ja nie cieszyłbym się tak, że Europa potrafi sobie tak dobrze sama
radzić, bo bez 2-krotnej pomocy USA w latach 1917-1918 i w latach 1942-1945,
jatka "dobrych Europejczyków" trwałaby w najlepsze, kto wie czy nie przez
dziesięciolecia.