Pan profesor próbuje być rozsądny i obiektywny ale nie do końca mu się to udało.
No bo co to zargument: porównanie łapówki z opłatą za studia? Czyżby można było
Tak po prostu zapłacić legalnie 35 tysięcy i zostać prawnikiem? Przecież to
bzdura panie profesorze. Łapówkę się płaci żeby się na studia dostać a potem
trzeba dodatkowo jeszcze ponieść ich koszta prawda?
Zna pan języki obce i umie obsłużyć komputer? Możliwe, ale ja znam wielu
„naukowców”, którzy tego nie umieją (wstyd!) i wydają granty na robienie
tłumaczeń jakiejś darowanej podczas „visiting profesor” makulatury z obcego na
nasze a pocztę elektroniczną wysyła panna Krysia (po maturze tylko ale umie) no
i wszędzie tylko chodzi taka znakomitość z zaufanym tłumaczem a jak w
sekretariacie dzwoni telefon to taki naukowiec mówi: „jak po polsku to jestem.
I dalej przy konkretnych problemach,które istnieją wszystko w trybie
przyszłościowo-życzeniowo-przypuszczającym: „myślimy nad tym, pracujemy,
rozważamy, planujemy, dostrzegamy problem” itp. A gdzie konkrety?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.