Panie Rektorze,
chciałoby się, żeby było tak dobrze... Nie wątpię w pańską uczciwość, ale...
Znany jest panu np. problem publikacji wyróżniających się prac magisterskich?
Na tzw. prowincji zwyczajem dość powszechnym jest dopisywanie się promotorów
jako współautorów - zwłaszcza, jeśli rzecz ukazuje się zagranicą. I tak biedne
asystenty dźwigają nierobów po habilitacjach uzyskanych dziesiątki lat temu i
spędzających czas na biurowych gierkach albo na odczytywaniu studentom
pożółkłych ze starości konspektów... Warszawa - nawet jeśli wierzyć w jej
standardy - to niestety nie wszystko...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.