Mimo wszystko dziwię się prof. Węgleńskiemu. Przed napisaniem czegokolwiek
powinien zebrać wiadomości, dowiedzieć się, jak jest naprawdę. Polskie
uczelnie, a pracuję na jednej z nich, to skansen głupoty, marnotrawstwa
wszyskiego co możliwe, zacofania etc. Gazety ujawniają tylko drobną część tej
rzeczywistości. A przecież to właśnie naukowcy powinni z założenia stanowić
grupę społeczną, która pierwsza zdiagnozuje sytuacje, podejmie właściwe kroki,
da przykłąd innym. Głos Pana Profesora jest symptomatyczny: najciemniej pod
latarnią.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.