Re: Uzupełnienie
Autor: Gość: obserwator
IP: *.chello.pl
24.12.04, 01:27
Itakdalej, powołujesz się na teksty napisane przez innych, ale nie masz żadnych
własnych obserwacji. To jest właśnie przykład nieuzasadnionego uogólnienia.
Teksty z forum nie mają żadnej wartości informacyjnej, bo są pisane przez
takich samych outsiderów, jak ty. Zacytowani przez ciebie ludzie są aktywnymi
naukowcami i oni wiedzą, co piszą, a ty ich po prostu nie zrozumiałeś, tak jak
nie zrozumiałeś artykułu prof. Węgleńskiego. Oni też są według ciebie
stalinowskimi nieukami i wazeliniarzami? Przecież oni są częścią tego systemu,
na który wylewasz swoje kwasy, to dlaczego akurat do nich masz zaufanie?
Naprawdę wierzysz w to, że demokracja i wolne media "jakoś odsiewają" ludzi
zdemoralizowanych? To skąd biorą się w sejmie demokratycznie wybrani
kryminaliści i aferzyści? Skąd biorą się sędziowie i notariusze - społeczna
elita przecież - którzy przyjaźnią się i mają wspólne lewe biznesy z bandytami?
Nie słyszałeś o dziennikarzach z "wolnych mediów" rzucających oszczerstwa na
ludzi dla zrobienia hałasu i zwiększenia sprzedaży gazety? To mają być ci
strażnicy moralności? W jakim świecie ty żyjesz?
W swoim poprzednim poście piszesz nowe nonsensy. Jak ty sobie wyobrażasz, że
zagraniczny gość na sabbaticalu może poprowadzić doktoranta w Polsce? Przecież
robienie doktoratu trwa 3-4 lata, a sabbatical trwa tylko rok i dostaje się go
co 5 lat. Poza tym mało kto chce cały ten rok być w jednym miejscu. A na cykle
wykładów, owszem, chętnie przyjeżdżają, i to wcale nie tylko ludzie polskiego
pochodzenia. Przyjeżdżałoby ich jeszcze więcej, gdyby były pieniądze na
płacenie im wynagrodzeń, ale brak pieniędzy w polskiej nauce to nie jest wina
naukowców, tylko polityków bez wyobraźni. Nagrody Nobla są przyznawane w
przygniatającej większości za prace eksperymentalne, a te są bardzo kosztowne i
w Polsce nie ma pieniędzy na utrzymywanie odpowiednio wyposażonych
laboratoriów. W tych krajach, gdzie nagrody Nobla się sypią (USA, Anglia,
Niemcy, Japonia) w naukę inwestowano grube pieniądze przez długie lata. Bez
inwestycji nie ma sukcesów.