Re: proszę bardzo - wyjaśniam
Autor: Gość: obserwator
IP: *.chello.pl
26.12.04, 23:52
Laktoza, zacznę od końca twojej wypowiedzi. Oczywiście możesz wypowiadać się i
oceniać polskich profesorów, uniwersytety, PAN, itd. Udowodnij tylko, że
naprawdę wiesz, o czym mówisz, a przede wszystkim postaw sprawdzalną tezę. Mój
podstawowy zarzut brzmiał: nie wiadomo, o co ci chodzi. Ten sam zarzut można
postawić twojemu ostatniemu postowi. Jaką tezę chcesz w nim postawić i
udowodnić? Co to znaczy, że "większość uczelni jest prowadzona po dziadowsku" i
że nie szanują czasu studentów i pracowników? Które wydziały, na których
uczelniach i co konkretnie robią źle? Z którymi amerykańskimi uniwersytetami
porównujesz - i które polskie uniwersytety? I w USA i w Polsce są uczelnie
bardzo dobre i złe. Dobre to te, które potrafią wypuszczać absolwentów na
światowym poziomie - którzy potem odnoszą sukcesy w świecie. Do tej klasy
należą np. Uniwersytet Warszawski, UJ, UMK w Toruniu - i są na to sprawdzalne
dowody. Przykładów złych nie będę wymieniał, ale oczywiście istnieją. Ich
absolwenci nie mają się czym popisać nawet w Polsce. Takie samo rozwarstwienie
istnieje w USA, z tą różnicą, że tamtejsze najlepsze są lepsze od naszych, i że
tych dobrych jest więcej niż u nas - w liczbach bezwzględnych, choć
niekoniecznie procentowo. Przyczyny są oczywiste i wszystkim znane: większa
pula kandydatów do wyboru, ostrzejsza selekcja i studentów i pracowników. Tylko
że w USA tamtejsi akacemicy, którzy w tamtej skali też nie zarabiają kokosów,
mają szansę robić naprawdę ważne i ciekawe rzeczy, więc chętnie do tej ostrej
konkurencji stają - i stąd większa pula. W tej puli są też ludzie z Polski -
absolwenci polskich uczelni, którzy po polskich studiach albo polskim
doktoracie okazują się dobrze przygotowani do pracy w amerykańskiej nauce i
amerykańskim biznesie. Konsulting to tylko mały i zdecydowanie marginalny
wycinek działalności polskich profesorów, zresztą tylko niektórych. Twoje mętne
uogólnienia mają bardzo wątłe podstawy empiryczne. Mogę podsumować twój post
twoimi własnymi słowami: "dużo gadania, mało konkretów".