Najpierw zniknął dyskutowany artykuł, a dyskusja została podpięta pod tekst
Pacewicza o strasznej Środzie. Teraz nie ma już ani Węgleńskiego, ani Środy, a
dyskusja została bezpańska. Zniknął za to post Jagnieszki, która pierwsza
zauważyła, że coś tu nie gra i odpowiedź Janka, który wieścił zbliżający się
koniec portalu. Jeżeli posłaniec przynosi złą wiadomość, tym gorzej dla
posłańca. Ale gdzie jest Węgleński? Przestraszył się i uciekł?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.