-
Głupi sku..el, zero odpowiedzialności.
-
autostop- jasne od gór do morza, nawet nie dopuszczałam myśli, ze dwóm
dziewczynom (dodam dobrze wychowanym, dziewicom) może coś się wydarzyć.I się
nie wydarzyło. Jazda motorem bez kasku,skoki na główkę dla szpanu do glinianki
podróż po ZSRR po"własnych trasach turystycznych".....itp. W planie było
wielkie marzenie podróż do Peru,śladami Inków.Nie zdążyłam - skończyłam studia,
potem dzieci, dom, mąż praca, szare życie, emigracja do USA i kilka lat na
aklimatyzację w nowym środowisku... Dziś stać mnie na wiele ale już za wiele
nie chcę. Jakoś świat przestał mnie pociągać, uważam, że jest wrogi i
niebezpieczny. Moje peruwiańskie marzenie przestało mnie pociągać, nie chcę już
jechać do Chin, Afryki,czy do innych ekscytujących, egzotycznych miejsc. Drżę o
swoje dzieci- nie pozwoliłam córce zapisać się na kursy pilotaż€,z bólem serca
puszczam ją z klasą na Karaiby(w programie nurkowanie wśród rekinów). Dodam,że
zarobiła sama, jak większość klasy na tę wyprawę, bo gdyby nie to, miałabym
wspaniały pretekst do kategorycznej odmowy. Każdy spóźniony powrót do domu
moich dzieci(prowadzą samochody),to moje nerwy. O bungee nie wspomnę.Nie
pozwalam dzieciom. Nie widzę w tym nic ekscytującego, choc wiem że kiedyś
byłabym pewnie szaloną fanką tej "dyscypliny".Co się stało ze mną??? Czy też
tak macie?????
-
Byłam już dojrzałą kobietą, dobrze po trzydziestce, kiedy stanęłam na barierce wiaduktu w Stańczykach (najwyższego w Polsce) i runęłam w trzydziesto-paro-metrową przepaść z aerodynamiką żelazka. Nigdy nie zapomnę tamtej adrenaliny, konfrontacji z pierwotnym instynktem samozachowawczym w najczystszej postaci, ze zwierzęciem w sobie. Pierwszy moment kiedy ,jak uczy fizyka , pion wyprowadzony ze środka ciężkości przecina podstawę, wychylam się o ten jeden centymetr za daleko i spadam. Zwierzę lęku rzuca mi się do gardła, obraz przed oczyma rozmywa się w pędzie jak woda, a potem upływają kolejne ułamki sekund i zwierze z niewzruszoną pewnością już wie że upadku z takiej wysokości nie przeżyje, że to koniec. Wyrywa się po raz drugi, mdlący żar odarnia wzystkie komórki ciała. Logika , która wie o dwóch mocnych linach przypiętych do pasa i kostek, profesjonalnej ekipie i wesołej gromadzie ludzi wiwatującej po udanym skoku , ta logika nie ma do mnie przystępu. jeszcze chwilę bujam się na wielkim wahadle, poczym zwolna opadam w ramiona obsługi naziemnej. koniec. Po co? Nie, nie jestem jak moja przyajciółka H. entuzjastką mocnych wrażeń, pojechałm jako osoba towarzysząca, nie miałam najmniejszego zamiaru ryzykować życia, patrzyłam na ekipę organizatorów jak na bandę oszołomów. Nie jestem miłośnikiem ryzyka dla samego ryzyka- jak tragiczny bohter artykułu. Nie zamierzałam więcej powtarzać tego dościadczenia ani tam w Stańczykach, ani na stumetrowym moście w Pitztalu, dokąd chciała nas zabrać filmująca zdarzenie niemiecka telewizja...Nie ma we mnie narcyzmu, może tylko ta jedna myśl, że jeśli odjadę stamtąd nie oddawszy skoku, omine mnie jakieś istotne doświadczenie, czegoś sie o sobie samej nie dowiem. Co chciałam sobie udowodnić? nad czym zapanować? Czytając artykuł w gazecie widzę niemal przed oczyma tragiczną scenę na wielkim kominie. Czy zawiódł tylko brak wyobraźni, czy coś jeszcze? Co? Życie , śmierć, a pomiędzy...
-
... pozostawia wiele do zyczenia. Tekst jest tendencyjny, jednostronny i w
mojej opinii bardziej nadawal by sie do publikacaji na lamach Faktu tudziez
innej rownie ambitnej gazety. Zawsze wierzylem, iz dziennikarze Gazety sa w
stanie prezentowac zagadnienia w sposob obiektywny i wolny od pustych frazesow -
czyzbym sie mylil? Na zakonczenie jedna refleksja: nie zapominajmy czym sa
sporty ekstremalne i jakie RYZYKO podejmujemy np. skaczac z komina.
laczac wyrazy szacunku
-
zgadzam sie z Toba. wiemy w co sie pakujemy uprawiajac sporty extremalne. ok. i
gdyby mag spadl powiedzialbym, ze pech, ze chcial adrenaliny itd. ale spadl
amator, skaczacy komercyjnie, nieprzeszkolony, ktory zaplacil za to i myslal,
ze jest bezpieczny bo ktos sie na tym zna. ale ziom, nie mow mi, ze mag nie
popelnil bledow. gdyby koles spadl z drabiny tez byc powiedzial, ze to bylo
ekrtemalne wejscie na komin? a wystarczylo zalozyc wedki. ten koles nie chcial
poczuc sie na krawedzi, poczuc, ze moze zginac. on chcial skoczyc, nagrac film,
skoczyc drugi raz z lepszymi ujeciami i wrocic do chaty. jestes jebniety. ja
sie wspinam w skalerach i ku.. mam partnera ktory mnie asekuruje. wiesz
dlaczego? bo chce poczuc adrenaline, chce poczuc troche tego extremu ale nie
zajebac sie. dlatego rozumiem kolegow ktorzy zywcuja bez lin. ale jak ja
zaczynalem sie wspianac, nikt nie kazal mi wchodzic na sciane bez asekuracji,
zeby podniesc mi hardkor. sam decydujesz ile chcesz tej dawki. a koles ktory
wyjebal w balkon chyba nie do konca chcial dream jumpy pare cm od barierki -
moze sie uda, moze nie....
jestes jebniety. a moze jestes ziomem maga...
pzdr
-
a ja znam tego pana magflaja i doskonale wiem ze nie dbal on o warunki
bezpieczenstwa...sugerowanie ze gdyby nie wialo to nic by sie nie stalo nadaje
sie do kryminalu..bo robiac takie rzeczy znaczy sie organizujac trzeba
zabezpieczyc pomoc medyczna,przewidziec warunki pogodowe itp a nie brac sie za
chalupnictwo!!!zaluje tylko ze wyrok byl ogloszony w zawieszeniu bo ZABIL
przeciez czlowieka!!!!
-
Zdania stulecia:
"Rafał zamówił biały barszcz z kiełbasą. To był jego ostatni barszcz w życiu."
Lol. A gdyby dostał biegunki, to byłoby zdanie o ostatniej biegunce w życiu?
Jakość reportażu rzuca na kolana...
-
też mnie uderzyło to zdanie. i jeszcze to o fajnych nogach ofiary :]
-
Gość: Matka dwóch synów
03.01.05, 21:12
Odpowiedz
Ludzie, którzy organizują tego typu atrakcje winni dysponować odpowiednim
sprzętem, a nie machinami śmierci. MagFly to człowiek wyrocznia. Słusznie w
Stanach za tego typu przestępstwo, zabił przecież człowieka, byłby nieszkodliwy
dla społeczeństwa na 15 lat- w naszych realiach tylko 1,5 roku w zawieszeniu.
Może więc dalej bezkarnie bogacić się na cudzym nieszczęściu i cierpieniu.
Myślę jednak, że ktoś zauważy dramat i spotka go odpowiednia kara. Nie należy
czekać na następną śmierć człowieka!
-
Moge odczuwac (i odczuwam) wspolczucie dla ofiar wojen, glodu, klesk
zywiolowych, przestepstw, wypadkow komunikacyjnych itp. Ale NIE dla debili
ktorzy przez nikogo nie przymuszeni, dobrowolnie narazaja wlasne (pol biedy)
zycie. Po prostu sa nominowani do nagrody Darwina i tyle. Zdrowa eliminajcja
szkodliwych genow z populacji. Szkodliwych dlatego ze nastepnym razem ten koles
chcialby nakrecic ladne ujecia z wyscigow samochodowych po ulicach miasta i
oprocz niego moglaby zginac masa niewinnych ludzi. Poprzez wspolczucie dla
takich debili obrazamy pamiec prawdziwych ofiar...
-
Przede wszystkim jestes chamem i nie mam zamiaru podejmowac z Toba polemiki. i
nie mow do mnie ziom!
-
kto?magfly czy ten co skoczyl?
-
no ale przytaczają zeznania MagFly'a, prawda?
Jak dla mnie zresztą komptelnie nie trzymające się kupy - typu "moja firma
dysponuje sprzętem medycznym, ale został w domu", albo "zawsze daję do
podpisania oświadczenie o skoku na własną odpowiedzialność, ale Rafałowi nie
dałem, nie wiem dlaczego" (cytaty mogą być niedokładne, bo nie chce mi się szukać)
Inna sprawa, że nieboszczyk też wykazał się niefrasobliwością - jeżeli miał
doświadczenie w sportach ekstremalnych, to jak mógł nie widzieć, że firma Sky
Team dość mało profesjonalnie wygląda? Ja się na tym nie znam, ale wydaje mi się
dziwne, że ludzie z telewizji nie sprawdzą, czy facet ma zezwolenie na
organizowanie skoków w tym miejscu?
-
Mimo wszystko uważam, że artykuł jest o niebo lepszy od tego o sekcie w tym
samym Dużym Formacie.
Nie przeszkadzał mi nawet fragment o barszczu, a o nogach to się ta głupkowata
dziewczyna ofiary wypowiadała.
Naprawdę, wyważony i stonowany.
-
Profesorze zgadzam się. Nie ma po co żałować kretynów, którzy sami poszukują
śmierci.
-
A ty co byś napisał? Bardzo łatwo jest krytykować,ale trudniej samemu zrobić
coś wartościowego poza opróżnieniem kolejego browaru. Mnie osobiścuie podobał
się ten artykuł, bo choć po trosz oddaje atmosferę i odczucia tych co tam byli.
A co ty możesz wiedzieć o takiej tragedii.
-
Nie można mówić ,że koleś sam szukał śmierci. On zwyczajnie lubił życie na
pełnych obrotach. Znam to i doskonale go rozumiem. Sam również skakałem na
linach i świetnie to wspominam. W powietrzu człowiek czuje się wolny od
wszystkiego. Ale nie zrozumieją tego ci co patrzą z boku i wygłaszają swoje
sądy nie mając pojęcia jak to jest lecieć z wysokości 100 metrów. I wcale nie
znaczy to że aby szukać wrażeń pójde organizować wyścigi na mieście. Więcej
wypadków powodują tacy "porządnia obywatele" którzy będąc przekonani o swej
nieomylności prowadzą po pijaku, ale tego jakoś nikt nie zauważył. Śmierć tego
chłopaka była tragedią, ale na nieszczęście poszła na marne bo nie spowodowała
zakończenia działalności pana Z. który stanowi ogromne zagrożenie. Większeniż
ci co szukją wrażeń i chcą się sprawdzić.
-
TY obmierzły , bezmózgi padalcu! Nie ma w tobie odrobiny empatii,ale czego
można się spodziewać po gościu który ma takie poglądy. Szkoda,ze to nie ty
spadłeś. Byłoby o jednego palanta mniej na tym padole. Pewnie nigdy nie
skakałeś ani nie wspinałeś się ,a szkoda,bo mże byś zrozumiał dlaczego ludzie
to robią. Jeśli byś coś takiego przeżył, to dopiero wówczas masz prawo wydawać
sądy. Do tego czasu powstrzymaj się od tendencyjnych i stronniczych wypowiedzi.
-
Artykuł przystosowany do tego aby pobudzać wyobraźnię mam i babć na temat tego
co robią ich 39 letnie synusie, kiedy nie trzymają się spódnicy i co gorsza są
poza zasięgiem wzroku.
-
w barze?IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
ciekawe to bardzo ze ten koles obslugiwal np program BAR.. ja na miejscu
uczestnikow zaskarzylabym realizatorow programu o narazenie na szkody.. bo jak
mozna inaczej nazwac zaangazowanie kogos bez licencji.. nawet jesli nic sie nie
stalo podczas krecenia programu.. w polsce tacy debile jak ten organizator
skokow jak tez inni powinni sie jeszcze sporo nauczyc.. dziwie sie ze prawnicy
polscy jeszcze nie zwietrzyli interesu.. w US wiekszosc procesow to procesy o
odszkodowania.. ale moze to wina niedojrzalego jeszcze u nas prawa.. miejmy
nadzieje ze to sie zmieni i takie buraki przestana sie czuc bezkarnie
-
ze wina jest niby kogo? jak mozna uwazac takie skoki za 100 % bezpieczne. kazdy
skoczek powinien podpisac papier ze skacze na wlasna odpowiedzialnosc. w tym
wypadku to wina tylko i wylacznie tego czlowieka z tv ktory tak bardzo chcial
skoczyc. a pytanie glupiego redaktorzyny, "czy niczego nie nauczyla pana smierc
tego i tego"...ze niby co? to miala byc nauczka czego? skoki ekstremalne to nie
jedzenie lodow, nawet spadochrony czasami sie nie otwieraja. glupcy zawsze
szukaja winnych. a gdzie wlasna odpowiedzialnosc?
-
[...]IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
-
...jakby go baba pisała.
-
pan mag fly wcale nie badał skoczkow,nie podpisywali oni niczego..moja
dziewczyna skakala u pana magfly i wczoraj poplakala sie po przeczytaniu
artykulu dopiero do niej dotarlo jakie to bylo GLUPIE!!!!nie ma tu mowy o
zadnej adrenalinie..pan desire jest raczej nie wie co pisze!!!bo mr mag fly
wogole nie zabezpieczyl skokow!!!
-
Może właśnie powinni pokazać w telewizji aby przestrzec innych przed tego typu
pseudolegalnymi firmami, którym powierzamy nasze życie realizując marzenia.
-
organizator skoków jest winny, to nie ulega zadnej wątpliwości ale chce jeszcze
zwrócic uwage na fakt, że on pojechał tam z ekipa TVP na profesjonalne zdjęcia.
z doswiadczenia wiem, że kiedy coś takiego sie organizuje to powinien być na
planie lekarz, gość skaczący powinien byc ubezpieczony, nie wspominając, że
firma musi byc sprawdzona na milion sposobów. wszystkie procerudy musza być
dopełnione. Jesli TVP wysłała tam swoja ekipę to ona ponosi odpowiedzialność za
ta tragedię. W pierwszej kolejnośc do pierdla idzie kierownik produkcji, za nim
jego szef itd. Swoja drogą, głupota ludzka naprawde nie zna granic.
-
Ten arktyuł wygląda teraz conajmniej kuriozalnie
kiosk.onet.pl/1138350,1,2,241,druk.html
dobrze ze w komentarzach ktoś już ostrzegł przed tym patałachem-mordercą
-
w zawieszeniu. Co to za głupie przepisy, powinni mu przynajmniej zabronić prawa
wykonywania tego zawodu.Tak to jest jak nieuk sie bierze za coś na czym się nie
zna.Pijanemu zqabierają od razu prawo jazdy aby nie narażał zycia innych ludzi.
-
... idz sie obraz na wszystkich, ktorzy mysla inaczej jak ty glabie (bo ziomie
do ciebie mowic nie wolno). Magfly zabil czlowieka i powinien za to isc do
pierdla na wiele lat. To wszystko.
-
[...]IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
-
Pytasz sie o wine, a ja sie pytam czy klient popelnij blad w np. dopasowaniu
dlugosci liny czy kretyn mag idiota? Odpowiedz jednoznacznie okresla winnego,
nie mowiac o wszystkich innych punktach wymienionych przez bieglego.
pozdr
Sz
-
Ja to nie rozumiem dlaczego tego w TV nie pokażą.
A może właśnie trzeba, żeby wszyscy marzący o adrenalinie zobaczyli czym sie to
może skończyć.
Że jakiś cwaniaczek nie miał sprzętu ratunkowego? Przebite płuca, złamany
kręgosłup, pęknięta komora serca i wątroba - nie miał szans nawet jakby mu
plaster na tyłku przylepić.
Że amator, nie widział i nie był ostrzeżony? Sugerujecie, że Rafał był debilem?
To jak na debila całkiem nieźle radził sobie w życiu i w pracy.
Brak wyobraźni - to zabija.
Pozdr,
W.
-
po przeczytaniu artykułu zastanawia mnie, jako prawnika, dlaczego etn gość
dalej może to robić. idotyczne jest tłumaczenie prokurtora, że nic nie można
zrobic dopóki nie ma prawomocnego wyroku. przecież kodeks postępowania karnego
pozwala zastosować środek zapobiegawczy który polega na zakazaniu danej osobie
prowadzenia określonej działalności. taki środke jest przewidziany w art. 276
kpk. zakaz taki obowiąuje aż do momentu uprawomocnienia się wyroku (art 249
par. 4 kpk). osoba która nie stosuje sie do takiego zakazu popełnia
przestępstwo określone w art. 244 kk. nie rozumiem też dlaczego prokuratura nie
wnioskowała o wypłacenie rodzinie zmarłego odszkodowania przez organizatora
skoków.
-
Właśnie, mnie też to uderzyło: "w telewizji tego nie pokazą" I przez to ludzie
zatracają instynkt samozachowawczy i zdolność do w miarę obiektywnej oceny
ryzyka- bo w TV pokazywali i było wszystko pięknie, ładnie...
-
Jeżeli płacę parę złotych za taką zabawę, to raczej spodziewam się nieco więcej
pomocy ze strony organizatora imprezy, niż solidny kop w dupę żeby osiągnąć
dobra parabolę. Bierze kasę, to i bierze jakąś odpowiedzialność. Twój spadochron
faktycznie może się nie otworzyć - ale nie za bardzo jestem sobie wstanie
wyobrazić sytuację, gdy biorę do samolotu zupełnie przypadkową osobę, minutę
przed skokiem poakzuję jej co i kiedy pociągnąć i wypycham na zewnątrz. A jeżeli
coś nie wyjdzie no to cóż, wiedzial co robi, jego decyzja i jego problem...
-
Nic tak nie podnosi oglądalności niż prawdziwa śmierć na ekranie! A liczy się
tylko sensacja i oglądalnośc! A plebs chce ciągle krwawych igrzysk......
-
W koncu ktos cos o prawie napisal!
Przeciez kraj w ktorym zyjemy to jest jedna wielka szopka! Jedna sprawa jest,
ze jak ktos idzie skakac z komina u nacpanego 26latka bez zadnego
zabezpieczenia i na dziko, to szansa ze mu cos sie stanie jest duza. To troche
tak jak dy...nie przydrozej ku...wy bez gumki-jeden zlapie hiva, jeden nie,
zalezy jak wypadnie.
Ale problem sprowadza sie do tego, ze organizator spowodowal smierc czlowieka!
Tak samo winna jest ekipa telewizyjna i przede wszystkim kierownik, ze pozwolil
na takie cos bez uprzedniego sprawdzenia jaichs chociazby minimalnych
standardow bezpieczensta (w koncu zgoda na wykonanie zdjec byla, no nie?).W
normalnym kraju byloby tak: organizator dostalby z 15lat za nieumysle
spowodowanie smierci, do tego inni klienci skladaliby pozwy o odszkodowanie z
powodztwa cywilnego i dostaliby odszkodowania, cala ekipa tvp bylaby skonczona
i wspolwinna tragedii.Tak by bylo z normalnym kraju.Ale niestety zyjemy tylko w
tym badziewiu i jak zabija Ci brata czy siostre to jedyne co mozesz zrobic to
sam wymierzac sprawiedliwosc.Tu sie jej nie doczekasz
-
macie ludzie przestroge
tylko dla dorosłych
www.lalique.box.pl for adult only
-
a kierownik produkcji programu nadal beztrosko hasa
na wolnosci
tworzac propagandowe bzdety o uni europejskiej
-
Gość: instruktor alpiniz
04.01.05, 12:40
Odpowiedz
Podczas trwania targów sportów ekstremalnych jesień 2003 we Wrocławiu, jako
odpowiedzialny za imprezy towarzyszące, wyrzuciłem tą firmę i wymieniłem
przyczyny: 1 Brak licencjonowanego odpowiedzialnego instruktora alpinizmu.2.Brak
odpowiedniego ubezpieczenia.3.Braki podstawowej wiedzy o posługiwaniu się
sprzetem alpinistycznym.4.Dostrzegłem też ten dziwny nie atestowany bloczek
,który sam mógłby zabić swą bezwładnością podczas lotu. Pomimo mojej
zdecydowanej reakcji firma ta nadal próbowała korzystając z mojej nieuwagi coś
urzadzać dla publiki.
Jest to skandal że przepisy są tak niejasne i wiele firm w kraju zajmuje się
(tanio) organizacją takich imprez, nie wiedzą nawet że jest coś takiego jak
Polski Związek Alpinizmu i w nim świetnie wyszkoleni instruktorzy. Sam od wielu
lat widzę ten niebezpieczny nieprofesjonalizm, czasem moja zdecydowana reakcja
przynosi skutek ale nie zawsze.
-
No cóż, w dobie internetu i telefonów komórkowych nie sprawdzić z kim ma się do
czynienia. Profesjonalizm TVP jest w tym przypadku aż porażający. A wszystkiemu
są winni ci co płacą abonament telewizyjny. Jak się ma za dużo kasy, to się
oraganizuje takie coś na łapu capu. Ale mają za to fajne ujęcia aż z trzech
kamer. Ilu z nas będzie miało tak udokumentowaną swoja śmierć.
-
Takie skoki sa tez organizowane na mostach w Stańczykach- to zabytki i nie
powinny być wykorzystywane w tym celu. Te mosty są naprawde w bardzo złym
stanie ale znajdują się idioci, którzy sa gotowi zapłacić za narażenie własnego
życia. W kilku miejscach tych mostów widać, że betonowe słupki o które
zaczepiają liny wielbiciele mocnych wrażeń są bardzo skorodowane i pękają, pod
dużym naporem. Ale i tak chętnych nie brakuje. Organizatorzy nawet umieścicli
pod mostami coś w rodzju zaimprowizowanego miejsca wypadku, nogi wystające z
ziemi, że niby to takie zabawne i tylko tchórze rezygnują. Mnie to nie śmieszy
i nie przekonuje. Dlaczego żaden dziennikarz się jeszcze za to nie zabrał, to
byłby dobry temat- zabytkowe mosty niszczeją, dewastowane przez bezmyslnych
wielbicieli sportów ekstremalnych, którzy narażają życie swoje i cudze
organizując skoki na banji!!!!
-
Gość: instr. alpinizmu
04.01.05, 13:15
Odpowiedz
może ruszmy coś w tej sprawie, zeby zminimalizować działania ignorantów, (
ostatnio widziałem kolejkę tyrolską napinaną Uazem!!!!), prosze odezwijcie się,
też prawnicy, ta smierć nie musiała się zdarzyć, uprawiamy stosując techniki
alpinistyczne speleologie od wielu lat gdzie ryzyko jest wielokrotnie większe i
dzięki znakomitemu wyszkoleniu nam się dotąd nic nie przydarzyło. Nie sprzęt a
człowiek w 99% winny jest tragediom. prosze o kontakt na hmm@hmm.com.pl
-
unas by mial odsiadke i kare pieniezna ze by sie nie pozbieral z radosci. O
calkowitym zakazie jakiej kolwiek dzialalnosci do konca jego zasmarkanego zycia
niemowiac. I nie w hameryce tylko w spokojnej Europie
-
zgadzam sie z Toba, przeczytalam ten artykul i caly czas zastanaiwma sie nad
jego sensem, bo przeciez kazdy artykul pisze sie po cos....
a niestety z tego nic nie wynika, nawet osad jest trudny...
-
A JA I TAK BYM SOBIE SKOCZYŁ!!!!!
-
Hej spoko, czy tam nie skakal tez ten przyglup Mc Alex czyli P Thor
-
refleksjaIP: *.aster.pl / *.aster.pl
szopka to jest wtedy, gdy kazdy sie wypowiada, a informacje czerpie z artykulu.
bo artykul jaki jest to napisal Marcin. zreczna fikcja literacka. gdyby byl o
PiS, do nikt nie mial by watpliwosci ze autor jest 'z lewa'.
szopka jest tez wtedy, gdy zamiast 'rozmawiac na forum' obrzucamy bluzgami
siebie albo tu nieobecnych.
ten koles nie mial licencji. bo kto mial mu ja wydac? NFZ? GOPR? a moze PZA -
ktory nigdy nie slyszal o 'Dream Jumpingu'? Wg. opini bieglego - nie
przytoczonej w artykule - caly 'system linowy' zostal skonstruowany zgodnie z
zasadami sztuki alpinistycznej. bo 'Dream Jumping' tak jak 'zjazd
tyrolski', 'wachadlo' czy zwykle 'prusikowanie' jest z nimi zgodne. jednak nie
wystarczy to by sie uchronic od smierci. ludzie gina 'malpujac' bo poignee
uszkadza line.
fakty sa takie ze nie istnieja 'instruktorzy Dream Jumpingu'. w tej dziedzinie
nie ma profesjonalistow, tak jak na poczatku motoryzacji nie bylo instruktorow
nauki jazdy. skaczac wszyscy sie ucza. i wszyscy popelniaja bledy.
mozna zakazac skokow, mozna zakazac wspinania w Tatrach - albo dopuscic tylko
tych 'wlasciwych' ktorzy wydadza 2k PLN na qrs taternicki. a moze zamiast
wydawac zezwolenia na kazda okazje jak za ZSRR - wymagac ubezpieczenia? firmy
ubezpieczeniowe zajma sie ocena stopnia ryzyka. i wyplacaniem ew. odszkodowan.
pozostaje odpowiedzialnosc moralna. jestem pewien ze osoby zwiazane ze sprawa
bije to mocno po sumieniu. w koncu zginal czlowiek. sprawa w sadzie trwa. ale
czy 15 lat wiezienia jak proponuje lawyer to rozsadny pomysl? w stolicy swego
czasu na scianie wspinaczkowej na wedce zginal doswiadczony alpinista. czy to
znaczy ze trzeba zamknac na 15 lat obsluge sciany [kolejnych swiatnych
alpinistow], szefa OSiR-u? Czy kazdy kto placi za usluge moze przerzucac
wszelka odpowiedzialnosc na wykonawce?
powiedzmy sobie szczerze - wszyscy uprawiajacy alpinizm, speleologie,
spadochroniarstwo, gliding - kazdy z nas jeszcze zyje - znaczy robimy to
bezpiecznie. a ilu bylo lepszych od nas ktorzy wpadli w szczeline, ktorych
wyniesli z jaskini, ktorym sie nie otworzyl zaden spadochron albo skrzydlo
skleilo?
mysle ze za bledy nalezy karac - tylko ze w tym przypadku wszyscy je popelnili.
moze to oznacza ze byly to bledy z serii 'nie_do_przewidzenia'? moze nie dalo
sie ich uniknac?
-
jasne, ze nie wszystkich i nie kazdego. tylko jak doswiadczony (i przeszkolony,
chodzi mi o formalne umiejetnosci) alpinista SOBIE cos zrobi, to jest jego
problem, bo narazil swoje zycie na uszczerbek czy smierc. Natomiast jak jakis
kretyn naraza KOGOS na jakikolwiek uszczerbek na zyciu i zdrowiu (ktory nota
bene wcale nie musi dojsc do skutku, wystarczy ze zaistnieje okolicznosc, w
ktorej moglo do tego dojsc), to uwazam ze powinien poniesc za to kare. Czy sam
wykonujacy skok jest ubezpieczony czy nie, nie ma znaczenia(najwyzej rodzina
dostanie pieniadze, choc nie zawsze). Natomiast osoba swiadczaca takie uslugi
pod swoja firma, musi miec po prostu prywatne OC. Dlatego ta sprawa moze byc
naprawde istotnym przykladem, jak nie dziala system prawny w polsce.
-
-
diesire napisał:
W powietrzu człowiek czuje się wolny od
> wszystkiego.
Oj, to wspolczuje, jesli nie potrafisz czuc sie wolny bez skakania... Moze
powinienes porozmawiac o tym z jakims dobrym psychologiem ?
-
Re: refleksjaIP: *.aster.pl / *.aster.pl
lawyer:
>tylko jak doswiadczony [..] alpinista SOBIE cos zrobi, to jest jego
>problem, bo narazil swoje zycie [..] Natomiast jak jakis
>kretyn naraza KOGOS na jakikolwiek uszczerbek na zyciu i zdrowiu [..]to uwazam
>ze powinien poniesc za to kare.
dlatego uzylem przykladu sciany wspinaczkowej. tam 'klientem' byl doswiadczony
alpinista. jednak zdarzyl sie wypadek. czy to znaczy ze obsluga sciany
to 'kretyni'? moze jednak czasem zdarzaja sie nieuniknione wypadki? kazdy kto
podejmuje ryzyko wie ze temu poprzedniemu sie udalo. ale to nie daje 100%
pewnosci. dlatego ryzyko jest ryzykiem.
a ubezpieczenie lub jego brak to dzisiaj sprawa indywidualna. mysle ze gdyby to
byl obowiazek, wielu problemow mozna by bylo uniknac. np. szukania winnego,
oskarzen o brak licencji, atestow, pozwolen.
-
-
-
Też byłam rok temu w Stańczykach. Akurat skakali jacyś ludzie, zupełnie
amatorsko, po prostu kilku małolatów z linami. Nie wyglądali na więcej niż 17
lat. Zupełnie tego nie rozumiem. Jeśli ktoś się na cos takiego decyduje, albo
jest taki głupi i nieprzewidujący, albo mu na życiu nie zależy. Jak można ufać,
że taki wiadukt nie zacznie się sypać? Zresztą o ile pamiętam tam stoją
tablice, że skoki są zabronione. Ale ludzie traktują to jak grę komputerową -
jakby nic im się nie mogło stać. A co do kolesia z artykułu, to też uważam, że
powinien odpowiadać jak za normalne zabójstwo. Dla kasy narażał ludzi na
niebezpieczeństwo. Co innego skakać w niepewnym miejscu i narażać się samemu,
co innego pakować w to ludzi.
-
Ile ona ma lat 15 ????
Boże, cały ten artykuł to jakaś żenada.... FaCET PRZEGLĄDAJĄCY SIE W LUSTRZE,
UMIĘSNIONE NOGI, OSTATNI BARSZCZ W zYCIU !!! Skąd w tej warszawce biorą sie
takie puste, głupie osoby ....... Rower Błażeja ...... Nędza i tyle
-
Mam za soba pona 850 skokow ze spadochronem, także w nocy i także do wody,
bywało naprawde róznie , ale na bungee nie skocze NIGDY, bo to zwykla głupota
dla frajerów ?? Dlaczego tak uważam ?? Lecisz jak kłoda , w ogóle nad sobą nie
panujesz a ni nie masz nad niczym kontroli , mnie to nie ekscytuje, dla mnie to
rozrywka dla warszawskich bawidamków .....
-
Czytam te wasze wypowiedzi i mi sie niedobrze robi.
Artykul faktycznie kiepski. jak ostatnio wiekszosc rzeczy w wyborczej.
mialam przyjemnosc poznac rafala. I bardzo mi go szkoda. Facet z pasja. kiedy w
tvp we wroclawiu zobaczylam nekrolog wiszacy kolo windy myslalam, ze to jakis
glupi dowcip.
Rozmawialam potem z operatorem ktory byl z nim.
Skurw... (przepraszam, za przeklenstwo) wsadzilabym do wiezienia na dlugo!
Co to do jasnej cholery za kraj, w ktorym ten debil moze pracowac??!?!?!? Nie
idzie do wiezienia??????
Gdzie jest sprawiedliwosc?
Na co ida moje podatki?
pier... taki kraj i taka sprawiedliwosc!
Zginal czlowiek nie ma winnych!
-
W zasadzie jaki jest cel tego artykułu? Bo ja odbieram go w ten sposób, że
przyjaciel nieżyjącej ofiary skoku z komina stara sie uprzykrzyć zycie osobie
odpowiedzialnej za śmierć Rafała. Tylko po co? Życia nikomu to nie zwróci...
Nie wierzę, że osoba o której mowa w artykule nie wyciagnęla żadnych wniosków z
tego, że nie dopełniła swych obowiązków zabezpieczajac tamta imprezę. Człowiek
jest tylko czlowiekiem i błędy czasem się zdarzaja. Trezba po prostu umieć
redukowac niebezpieczeństwo i mozliwość popelnienia błędu do minimum. Osoba z
kilkuletnim stażem, która wie juz (niestety) czym grozić moga zaniedbania
będzie na pewno bardziej sumiennie sprawdzać zabezpieczenia... I nie ma
potrzeby tej osobie szkodzić. Wystarczyłoby przypomnieć, że tego rodzaju
atrakcje mogą być skrajnie niebezpieczne. Zginął człowiek - sprawa
nieskończenie przykra dla jego najbliższego otoczenia. Ale trzeba miec też
świadomośc, że osoba odpowiedzialna śmierć zyje dalej swoim życiem z balastem
tego włąsnie niedopełnionego obowiązku. I pamieta na pewno o tym co się stało...
Taki rodzaj uprzykrzania życia niczego dobrego do sprawy nie wniesie. Człowiek
uczy sie odpowiedzialności cale zycie. Jeden błąd, chocby najgorszy nie moze
przekreślac szans na normalne życie. Facet po prostu w ten sposób zarabia na
zycie. I naprawde nic w tym artykule nie wskazuje, że jest głupim sku...elem.
Pomimo, ze artykul w takim właśnie świetle według mnie chce go pokazać.
P.S. Zeby przypadkiem nikomu ni eprzyszlo na myśl, że znam winowajce -
napisalem co sądzę o tej sprawie.
Pozdrawiam.
I niech Rafał spoczywa w pokoju. A Tomasz niech pamięta do czego doprowadziło
jego niedbalstwo - niech wykonuje swoja pracę z jak najwieksza starannościa i
uwagą
-
może nie czepiajmy się stylu - dziewczyna chciała pewnie pokreślić , że zycie
jest chwilą : lustro, czyjeś odbicie, brak tego odbicia, pustka, ostatni
skok... Wyszło jak wyszło, tragedii to nie umniejsza ani nie czyni większą.A
chłopaka i jego bliskich żal..
-
lukas,IP: *.inet.biz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
ja nawet pomyślała, że jesteś tym winowajcą...
-
Jak facet ma wykonywać pracę ?? Jaką ?? jakie ma uprawnienia ?? Przecież to bez
sensu. Znam chętnych którzy postrzelaliby do siebie z prawdziwej broni
(małokalibrówki + specjalna zbroja kevlarowa). Prawdziwa wojna . Nie trzeba
jechać do Iraku, prawdziwa krew , tylko trochę większe sznase na przeżycie bo
slabsza siła rażenia i lepsze zabezpieczenie, I co ?? Twoim zdaniem powinnismy
się w to bawić czy nie ????
Skoki z niezabezpieczonych i nie przygotowanych obiektów to PARANOJA dla ludzi
BEZ WYOBRAŹNI !!!
I ostatni barszcz nic tu nie zmieni ...
-
Wystarczy w google wpisać fragment cytatu ze strony internetowej MagFlya, któy
znajduje się w artukule i w 3 sekundy mamy nr telefonu komórkowego do MagFlya.
-
Co to k.... ma znaczyc???!!" Dopóki nie uprawomocni się wyrok przeciwko
Tomaszowi Z., a to może potrwać nawet pięć lat, oskarżony może legalnie
prowadzić swoją działalność." JEZUUUUUU to jest chyba jakaś parodiata tak??!!!
Czytam to i po prostu nie wierze, ze prawo w Polsce jest tak nieudolne. My
jesteśmy zaściankiem Europy.
Po pierwsze Magidiota powinine pójśc do więzienia na wiele wiele lat i nie
mówie tutaj o 1.5 roku tylko 0 10-15 lat minimum. Po drugie, producenci z TVP,
którzy organizowali filmowanie tego skoku powini pójść do więzienia na wiele
lat za nie sprawdzenie czy ten palant ma licencje i jakim sprzętem dysponuje.
Po trzecie gdzie są polscy adwokataci? Ten palant organizował skoki w programie
BAR i narażał tym samym na niebezpieczeństwo jego uczestników, więc producenci
tego programi powinnie mieć już sprawe w sądzie. Gdyby to stało się w Stanach
to odzew adwokatów byłby ogromny, ale jak widać u nas nikomu nie zależy.
Później efekty tego są takie jakie są.
Po czwarte, kto pisał ten artykuł? To wygląda jak jakieś notatki i bazgroły pod
artykułu, a nie sam artykuł. Takie rzeczy to sobie można zapisywać w notatniku
jak się zbiera informacje do pisania - MagFly to, tamta tamto, barszcz biały,
ładne nogi itp. Parodia, gdyby nie sam temat to na pewno nie doczytałby7m tych
bzdur do końca.
-
"Człowiek
uczy sie odpowiedzialności cale zycie. Jeden błąd, chocby najgorszy nie moze
przekreślac szans na normalne życie." - naprawdę tak uważasz? Ja właśnie
uważam, że może przekreślać. Nawet osoby, które broniły sie przed atakiem i
nieumyslnie zabiły są wsadzane do więzienia. A tu przecież ktoś wziął
pieniądze i tym samym odpowiedzialnośc za kogoś. Dał temu komuś przekonanie, że
wszytsko jest sprawdzone, skok bezpieczny. Kilkaset złotych to nie jest
przecież koszt wypożyczenia liny na 15 min. Sadzę, że to nie jest tak, że on
nie wiedział, że może się coś stać. O kolesiu można poczytac w necie i ma on w
tym sporcie na tyle doświadczeń, że był w stanie ocenić ryzyko. Nie jest też
tak, że namówił do skoku kumpla i go poinformował, że 100% pewności nie ma. Po
prostu narażał ludzi, bo to był świetny interes.
-
Gość: szczera prawda :0
04.01.05, 15:56
Odpowiedz
Ja też go znam i mało tego widziałem te akcje. Wbrew temu co twierdzi, liny
rozwieszał zawsze 'na oko', a jakość szelek i karabinków zaręczał wyłącznie
swoim słowem. Dopóki bawił się amatorsko w skakanie, ponosił odpowiedzialność
tylko za siebie i grupkę znajomych ale pierwsze próby nie odbywały się na
kominach i groziły najwyżej połamaniem nóg. Zarabianie na skokach, choćby pod
przesłoną stowarzyszenia, wymaga jednak absolutnego profesjonalizmu. Pomysł
rozpinania lin pomiędzy wieżowcami w Polkowicach i zeskakiwanie w przestrzeń
pomiędzy nimi... bez komentarza.
-
.... Reportaż w rubryce "Społeczeństwo" na bungee ginie facet, juz w tle
pojawia się MagFly, potem ONETKIOSK - figuruje jako absolwent Politechniki ....
Póki skaczą sami , jest OK, w momencie gdy zaczynaja na tym zarabiać i ktoś
GINIE !! To jest po prostu KRYMINAŁ !!!
Niestety w Polsce jak zawsze wszystko jest odwrocone do gory nogami ...
-
w ubieglym roku skakalem na bungy z blue kran bridge (najwyzszy most na
poludnioej polkuli - ma 216 m). Wypas. Ale z komina na pewno bym nie skoczyl...
camel
-
dlaczemu? wg. mnie bardzo madry czlowiek - potrafi zarobic w zyciu. a glupi to
sa ci co skacza. w sumie jkabym mial jakies pojecie o tym to sam bym kasowal
ludzi za ich glupote - czyli organizowal takie skoki. jedybym glupkiem byl
skoczek. pozdrawiam.
-
Zgadzam się z profesorem. A MagFly powinien zostać ukarany nie za nieumyślne
zabójstwo, a za brak profesjonalizmu.
-
Coz... wlasciwie wszystko zostalo juz powiedziane...
Dodam tylko, ze w takich krajach jak USA, czy Kanada
to ow "Mag Fly" do konca zycia placilby ogromne
odszkodowania!!!
-
No coż, sami sobie są winni. Nie dlatego, że skaczą - to może i można
zrozumieć, choć mnie osobiście w ogole nie bawią, ale dlatego, że robią to byle
jak, byle gdzie i byle z kim.
Wysoki komin i kawałek sznurka - to sport po polsku!
Winni są wszyscy - organizatorzy-kryminaliści (można ich porównać do tych
organizujących nielegalne walki), czestnicy, którzy z głupoty lezą byle gdzie i
nie myślą o konsekwencjach, policja, która ma wszystko w D.
Piszę tak, bo żal mi ludzi, ale może tak musi być. Są w końcu dorośli i jeśli
nie potrafią pomyśleć za siebie, to bedą ponosić tego konsekwencje...
-
Panie "lucas" - gdyby wyglosil pan takowa mowe
przed sadem gdzies w USA, czy w Kanadzie to
zostalby pan - po prostu - wysmiany przez
sedziego! Chyba tylko dzieciom, czy tez
osobom kompletnie pozbawionym odpowiedzialnosci
moga podobne argumenty trafic do przekonania!!!
-
...tu nie trzeba duzej wyobrazni ,ze mozna niezle wyrznac...raz urwalem sie ze
skalki i wiem co to znaczy gdy jak lecisz urwany masz tuz przy nosie skale...
-
Tragiczna smierc i zupelnie niepotrzebna. Ale najbardziej wstrzasajaca jest dla
mnie pokazana w artykule niemoznosc panstwa. Panstwo dysponujace prokuratura,
policja, fiskusem, PIP-em (no w koncu gosc prowadzi firme) i innymi tp.
instytucjami ktorych na co dzien uzywa np. wobec uczciwych i fachowych
przedsiebiorcow gdy o dzien spoznia sie z zaplaceniem skladki ZUS NIE CHCE i
NIE POTRAFI przeciwdzialac wlazeniu na komin (przynajmniej kasujac stara
drabina) a po wypadku radosnej glupocie z jaka jego sprawca usiluje wyslac
innych do Sw Piotra (inaczej nie potrafie tego okreslic). Idioci sie zdarzaja,
ale ile osob musi zginac zeby zaczeto ograniczac im mozliwosci zabijania
innych - nawet jesli ci inni sa malo odpowiedzialni za siebie.
M.
-
Przecież to trzeba być psychicznie chorym, żeby się zachowywać jak ten McFly czy
jak mu tam.. On sie chyba na prawde nic nie nauczył przez śmierc tego Rafała..
Nie chcę życzyć nikomu źle, ale przypuszczam, że gdyby w ten sposób zginęła
jakaś jego bliska osoba to może by przestał.. A może nie.. Przecież to człowiek
dla którego liczą się tylko pieniądze..
-
głupia śmierć.
-
Może stylistyka trochę nie bardzo, ale z treścią w pełni się zgadzam
-
Gość: broniaca "debili"
04.01.05, 19:48
Odpowiedz
Drogi Profesorze, sama jestem przeciwnikiem tego typu skokow. Niemniej jednak
jest wkolo nas ogrom osob z troszeczke ograniczona wyobraznia. Czy to jednak
oznacza, ze powinni sie wytluc sami, na wlasne zyczenie??? Mam tu glownie na
mysli mlodych ludzi, ktorzy nie baczac na zagrozenia kochaja sporty ekstemalne.
Oni do zycia podchodza lekko ale to juz urok wieku. Sa rowniez i tacy, ktorzy
bezgranicznie ufaja innym. Bez watpienia nie jest to zawsze wlasciwe ale gdyby
swiat bylby zlozony tylko z nieufnych niewiele udaloby nam sie na nim zbudowac.
Ja sama mam rowniez taki charakter, ze wierze gdy ktos mi mowi iz jest
profesjonalistom. Tak powinnismy do siebie podchodzic w panstwie prawa. Dlatego
jestem zaskoczona wyrokiem I instancji. Tu brak profesjonalizmu i skladane
zeznania az raza.
Moj wydawaloby sie rozsadny brat marzy o skokach ale obawia sie wyklecia calej
rodziny. Przedstawial mi kiedys nawet analize smietrelnosci w tego typu
wyczynach i wcale nie byla zastraszajaco wysoka. Ta metoda czlowiek nie
powinien wichodzic z domu bo go samochod przejedzie. Przyjelam argumentacje ale
dalej nie popieram pomyslu! Przynalmniej jednak staram zrozumiec sie ze kogos
to cieszy...
K.
-
chcial glupek skoczyc z komina to skoczyl.. a teraz winnych naokolo szukaja?
ze niby firma-krzak.. a jaka normalna firma organizuje skoki z kominow?
-
Za mlodu mie mialem leku wysokosci.
Teraz mam i wiem, dlaczego.
Za duzo pilem, zestalem alkoholikiem, i nie moge
patrzec nawet z 6-tego pietra.
MOze to mi lepiej by bylo skoczyc ?
Jak bym nie pil, to nie ma sprawy, ale
teraz jestem bezpieczny, przynamniej od tego rodzaju smierci
MOze prze picie zmadrzalem ? Czas pokaze !
-
Debil!IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: Spadochroniarz
04.01.05, 20:28
Odpowiedz
Jak ktoś głupi to aż miło... Bohater - imbecyl wiedział co robi. Ale on chciał
ładnie wyglądać na ujęciach. Co za debil!
-
bandyta, niech sam zrobi to bez liny
-
Re: Debil!IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
o zmarlych sie zle nie mowi... a na pewno nie powinno. wierz mi, ze troche inna
byla moja reakcja kiedy w maju dowiedzialam sie ze rafal zginal. uszanuj to, co
czuja jego bliscy.dzięki
-
Ludzie, co wy się tak tych Stanów i Kanady uczepiliście, aż mnie mdli, bo mam
wrażenie, że ktoś tu zaraz ołtarzyki tym krajom bedzie budował...
A co do samego artykułu: może jestem nienormalna, ale mnie ten artykuł bardzo
poruszył. Sama nie mam odwagi na takie ekstremalne przygody jak skoki, ale moja
siotra skacze i jak sobie pomyślę, że mogłaby trafić w swoim życiu na jakiegoś
oszusta, dla którego bezpieczeństwo i życie drugiego człowieka jest mniej ważne
od kasy (bo w końcu za te pieniądze, które zdobył na tym całym sky team'ie
mógłby kupić profesjonalny sprzęt), to mi skóra cierpnie!
Ona zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie ponosi. Ale wie też, że jeśli wszystko
jest wykonywane należycie i sprzęt jest odpowiedni, to ryzyko jest minimalne.
Ale jesli jakiś facet mówi skaczącym, że wszystko jest bezpieczne, a nie jest...
-
Gość: Spadochroniarz
04.01.05, 20:48
Odpowiedz
Trzeba brać odpowiedzialność za to co się w życiu robiło. Sorry ale ten koleś
zamiast myśleć jak dorosły odpowiedzialny mężczyzna myślał jak gó..arz. I jak
gó..arz zginął.
-
hmmmmIP: *.internetdsl.tpnet.pl
"Skakało z 10 osób. Łącznie oddano 20 skoków, gdyż niektórzy skoczyli po dwa
razy."
niektorzy?
-
Spadochroniarz, skoro masz taki przydomek, podejrzewam, że skaczesz. Pytam
zatem, jak to było, gdy ty pierwszy raz skakałeś ze spadochronem? Czy nie
musiałeś zaufać temu, kto składał twój spadochron, zakładał na Ciebie sprzęt?
Musiałeś. Inaczej byś nie skoczył. I chyba wolałbyś, żeby ten człowiek był
profesjonalistą, a nie kolesiem, który stwierdził, że zrobi biznes zszywając
kilka prześcieradeł i doczepiając do nich sznurki, a potem wciskając ludziom
kit, że to spadochrony i że jest to super-bezpieczne. Może kilku udałoby się
skoczyć na takim "sprzęcie" i przeżyć, ale czy to by usprawiedliwiało takiego
człowieka?
PS. a co do wypowiedzi "ze niby firma-krzak.. a jaka normalna firma organizuje
skoki z kominow?" -> CO TO MA BYĆ? Że skoro nie ma profesjonalnej firmy, to
każdy lepszy może mówić ludziom, że jest tą profesjonalną firmą i narażać ich
życie na niebezpieczeństwo? Co za bzdura!
Nie twierdze, że na imprezach, ktore organizują profesjonaliści, nie zdarzają
się wypadki, nawet smiertelne, ale nie jest to spowodowane faktem, ze robili
sobie sprzęt z "wyspawanych w stodole bloczków"!
-
Wiem o czym mowisz.
Moj zyciorys jest podobny do Twojego.
Latalem na szybowcach , skakalem ze spadachronem , nurkuje i i inne sporty.
Mieszkam w US od 20 lat.
Moje dzieci sa jeszcze male , ale jako rodzic tez boje sie o nie i wolalbym m,
azeby nie robily tego co ja robilem.
To nasza swiadomosc i podswiadomy strach teraz wychodzi na wierzch i teraz sie
na prawde boisz poniewaz nie masz zadnej kontroli nad tym co oni robia ( po
prostu Ciebie tam nie ma).
Moze powinnas miec troche wiecej zaufanie do nich , jetem pewien oni sobie
dobrze poradza.
Szczesliwego N R
-
Gość: szkoda idioty?
04.01.05, 21:09
Odpowiedz
odpie..c sie od organizatora. trzeba byc skonczonym debilem zeby szukac w
zyciu "adrenaliny" ale takiej 100% bezpiecznej. pan skoczek byl wybitnym
kretynem, wazne dla niego bylo ubranie, wyglad i "bezpieczna" adrenalina.
wybitny kretyn. jak mozna sie litowac nad kompletnym idiota?
-
Gość: winny niewinny
04.01.05, 21:19
Odpowiedz
przeciez to nie wina zadnego bloczka spawanego w stodole (tak jakby stodola byla
miejscem gdzie nie mozna wykonac pozadnego bloczka) skoro ten skok jest
zfilmowany z trzech kamer to go pokazcie i wtenczas ocenimy co bylo przyczyna
tragedii. z tego widac ze to ani bloczek ani lina tylko podmuch wiatru zepchnal
tego glupiego ryzykanta. A co do rodziny, to wspolczuje ze wychowaliscie
kompletnego kretyna. podobno facet mial piekne umiesnione nogi, a w nastepnym
akapicie redaktorzyna piszecie ze byl bez zadnej kondycji, ledwo wlazl na wieze.
nie chcecie pokazac winnego, a to wasze kamery zarejestrowaly. mozecie ta kasete
sprzedac do tv w usa, program sie nazywa "real tv" i ludzie przysylaja video
przypadkowo nagranych tragedii. to tez byl przypadek.
-
Po jaką cholerę ma to puszczać telewizja? Jestem PRZECIW. Wystarczy, ze w
wiadomosciach niemalze pokazuja egzekucje z Iraku itp. Mam dosyć takich
widoków. A jesli chodzi o film na ktorym uwieczniona jest ta tragedia - na
pewno Ci, ktorzy mieli wydac wyrok, kto winny, kto niewinny obejrzeli go sobie
dokładnie. To, ze nagle cała Polska usłyszałaby trzask łamanego kręgosłupa i
zobaczyła kres, nic by nie zamieniło.
A co do wiatru. Skąd ten cały MacFly mógł wiedzieć, że kilkanaście metrów pod
nim akurat był mocniejszy podmuch? Wiatr nie jest na każdym poziomie taki sam.
To, ze na 40 metrach mogło dąć, nie znaczy, ze 20 metrów niżej też musiało.
-
uwazam ze historyjka jest zmyslona przez gazete od poczatku do konca , i po co?
-
Skąd się urwałeś, znowu "warszawka", jakby gdzie indziej glupkow nie było. u
nas więcej ludzi mieszka niż u ciebie, to wszystko, więc i krajobraz mamy
barwniejszy. to kaurat nie ma do tej tragedii nic do rzeczy, magfly zresztą
nawet nie był z warszawy. zero współczucia i tolerancji u ciebie, piszesz
przeciez o dziewczynie, która straciła kogoś bliskiego.
-
nie jest. slyszalam o tym mlodym czlowieku i ze zginal, w wakacje (chyba ze juz
wtedy byla zmyslona)
-
Smierc frajerom. Znalazl sie amator sportow ekskrementalnych. Zeby pchac sie w
taka glupote, to juz szkoda gadac, sam jest sobie winien. Teraz przynajmniej nie
zrobi szkody innym.
-
Artykul napisany tendencyjnie
-
Base to jest to!! bungi to gowno
-
Nie sprawdzają, żeby mieć potem temat na sensacyjny reportaż...
Poza tym Marcin ma 100% racji - sama pomyśl czy to, że odbierasz słowa MagFly'a
jako niespójne, a śmierć tego gościa jako 100% winę organizatorów nie wynika z
konstrukcji tego tendencyjnego artykułu.
-
Droga Pani,
Przyznam sie ze nie bardzo rozumiem Pani uwagi. Nie cieszy mnie wcale ze osoby
z "troszeczke ograniczona wyobraznia", jak to Pani byla laskawa delikatnie ujac,
gina, ale tez nie zamierzam sie nad nimi dlugo roztkliwiac. Widuje czesto
ludzi, nieraz mlodych, ktorzy umieraja na raka. To NAPRAWDE sa ludzi godni
wspolczucia. A nie banda napalonych gowniarzy, ktorzy nie wiedza jak
uatrakcyjnic swoje zycie. Tu dodam, z typowo starcza upierdliwoscia, ze w
czasach w ktorych problemem bylo upolowanie czegos do jedzenia, nie bylo zbyt
wielu amatorow sportow ekstremalnych. To typowa rozrywka bogatych i znudzonych.
Moze wiec powinnismy sie cieszyc ze zawitala do kraju nad Wisla? Ale to, jak
wspomnialem, pol biedy. Gorzej kiedy w wyniku "sportow ekstremalnych" gina Bogu
ducha winni ludzie, jak w przypadku modnych ostatnio wyscigow samochodowych na
ulicach miast. Dla tych "sportowcow" nie powinno byc litosci, chociaz zgadzam
sie z pania, ze wyrok dla organizatora zabaw opisanych w artykule, jest
zenujaco niski.
Pozdrawiam serdecznie.