Dodaj do ulubionych

Skok po śmierć. W telewizji nie pokażą

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 02:54
Głupi sku..el, zero odpowiedzialności.
Edytor zaawansowany
  • Gość: 44 latka IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 03.01.05, 07:50
    autostop- jasne od gór do morza, nawet nie dopuszczałam myśli, ze dwóm
    dziewczynom (dodam dobrze wychowanym, dziewicom) może coś się wydarzyć.I się
    nie wydarzyło. Jazda motorem bez kasku,skoki na główkę dla szpanu do glinianki
    podróż po ZSRR po"własnych trasach turystycznych".....itp. W planie było
    wielkie marzenie podróż do Peru,śladami Inków.Nie zdążyłam - skończyłam studia,
    potem dzieci, dom, mąż praca, szare życie, emigracja do USA i kilka lat na
    aklimatyzację w nowym środowisku... Dziś stać mnie na wiele ale już za wiele
    nie chcę. Jakoś świat przestał mnie pociągać, uważam, że jest wrogi i
    niebezpieczny. Moje peruwiańskie marzenie przestało mnie pociągać, nie chcę już
    jechać do Chin, Afryki,czy do innych ekscytujących, egzotycznych miejsc. Drżę o
    swoje dzieci- nie pozwoliłam córce zapisać się na kursy pilotaż€,z bólem serca
    puszczam ją z klasą na Karaiby(w programie nurkowanie wśród rekinów). Dodam,że
    zarobiła sama, jak większość klasy na tę wyprawę, bo gdyby nie to, miałabym
    wspaniały pretekst do kategorycznej odmowy. Każdy spóźniony powrót do domu
    moich dzieci(prowadzą samochody),to moje nerwy. O bungee nie wspomnę.Nie
    pozwalam dzieciom. Nie widzę w tym nic ekscytującego, choc wiem że kiedyś
    byłabym pewnie szaloną fanką tej "dyscypliny".Co się stało ze mną??? Czy też
    tak macie?????
  • Gość: Rosomak IP: *.acn.waw.pl 03.01.05, 13:29
    Byłam już dojrzałą kobietą, dobrze po trzydziestce, kiedy stanęłam na barierce wiaduktu w Stańczykach (najwyższego w Polsce) i runęłam w trzydziesto-paro-metrową przepaść z aerodynamiką żelazka. Nigdy nie zapomnę tamtej adrenaliny, konfrontacji z pierwotnym instynktem samozachowawczym w najczystszej postaci, ze zwierzęciem w sobie. Pierwszy moment kiedy ,jak uczy fizyka , pion wyprowadzony ze środka ciężkości przecina podstawę, wychylam się o ten jeden centymetr za daleko i spadam. Zwierzę lęku rzuca mi się do gardła, obraz przed oczyma rozmywa się w pędzie jak woda, a potem upływają kolejne ułamki sekund i zwierze z niewzruszoną pewnością już wie że upadku z takiej wysokości nie przeżyje, że to koniec. Wyrywa się po raz drugi, mdlący żar odarnia wzystkie komórki ciała. Logika , która wie o dwóch mocnych linach przypiętych do pasa i kostek, profesjonalnej ekipie i wesołej gromadzie ludzi wiwatującej po udanym skoku , ta logika nie ma do mnie przystępu. jeszcze chwilę bujam się na wielkim wahadle, poczym zwolna opadam w ramiona obsługi naziemnej. koniec. Po co? Nie, nie jestem jak moja przyajciółka H. entuzjastką mocnych wrażeń, pojechałm jako osoba towarzysząca, nie miałam najmniejszego zamiaru ryzykować życia, patrzyłam na ekipę organizatorów jak na bandę oszołomów. Nie jestem miłośnikiem ryzyka dla samego ryzyka- jak tragiczny bohter artykułu. Nie zamierzałam więcej powtarzać tego dościadczenia ani tam w Stańczykach, ani na stumetrowym moście w Pitztalu, dokąd chciała nas zabrać filmująca zdarzenie niemiecka telewizja...Nie ma we mnie narcyzmu, może tylko ta jedna myśl, że jeśli odjadę stamtąd nie oddawszy skoku, omine mnie jakieś istotne doświadczenie, czegoś sie o sobie samej nie dowiem. Co chciałam sobie udowodnić? nad czym zapanować? Czytając artykuł w gazecie widzę niemal przed oczyma tragiczną scenę na wielkim kominie. Czy zawiódł tylko brak wyobraźni, czy coś jeszcze? Co? Życie , śmierć, a pomiędzy...
  • Gość: MALTHUS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:42
    po prostu wypadki się czasem zdarzają, najlepiej przygotowanym i przeszkolonym
    jest ryzyko które się świadomie podejmuje w wielu sportach i przedsięwzięciach
    atesty, pozwolenia, szkolenia w pewnym tylko stopniu to ryzyku zmniejszają
    licencje są głównie po to żeby rzeczy ryzykowne nie były podejmowane na większą
    skalę

    w tatrach mnóstwo ludzi się wspina bez żadnych szkoleń
    a giną i jedni i drudzy
  • Gość: rad IP: 158.75.28.* 05.01.05, 14:43
    ale zawsze mozna zmniejszyc ryzyko. zycie ludzkie jest chyba na tyle cenne,
    zeby zachowac maksimum ostroznosci, no nie? a ty bys zaplacil magfly'owi, zeby
    skoczyc z tego komina?
  • Gość: a nie mówiłem ? IP: *.katowice.msk.pl / *.devs.futuro.pl 05.01.05, 16:54
    "Obecnie wyjaśniamy okoliczności śmierci tego mężczyzny. Z całą pewnością
    wiadomo jedynie, że zginął na miejscu i że nogi miał związane liną bungie" -
    powiedziała PAP Edyta Bagrowska z policji w Jeleniej Górze.

    Dodała, że prawdopodobnie wraz z 24-latkiem z mostu skakali jeszcze inni młodzi
    ludzie, ale nie ma jeszcze pewności, kto oraz ile osób.
  • Gość: chmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:06
    > zycie ludzkie jest chyba na tyle cenne,
    > zeby zachowac maksimum ostroznosci, no nie?

    Kazdy sam wycenia swoje zycie. Ja swojego nie powierzylbym gosciowi niegodnemu
    zaufania. Sciagnie prawem organizartora za to, ze nie powstrzymal przed skokiem
    tego nieszczesnika jest niedorzeczne. A to czy gosc ma pozwolenia i atesty czy
    nie przeklada sie wylacznie na to, czy zaplacil Panstwu czy nie i jest w swietle
    "reportazu" bez znaczenia, bo pisze to ktos kto ewidentnie atakuje organizatora
    skokow - wykrecanie sie od odpowiedzialnosci byc moze jest prawda, ale w to ze
    ktokolwiek z ekipy byl "nacpany" jakos nie chce mi sie wierzyc. Dziwne ze GW, a
    podjudza niczym "Fakt" :/
  • Gość: Komandos IP: *.crowley.pl 04.01.05, 15:16
    Mam za soba pona 850 skokow ze spadochronem, także w nocy i także do wody,
    bywało naprawde róznie , ale na bungee nie skocze NIGDY, bo to zwykla głupota
    dla frajerów ?? Dlaczego tak uważam ?? Lecisz jak kłoda , w ogóle nad sobą nie
    panujesz a ni nie masz nad niczym kontroli , mnie to nie ekscytuje, dla mnie to
    rozrywka dla warszawskich bawidamków .....
  • Gość: Marcin IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 19:03
    ... pozostawia wiele do zyczenia. Tekst jest tendencyjny, jednostronny i w
    mojej opinii bardziej nadawal by sie do publikacaji na lamach Faktu tudziez
    innej rownie ambitnej gazety. Zawsze wierzylem, iz dziennikarze Gazety sa w
    stanie prezentowac zagadnienia w sposob obiektywny i wolny od pustych frazesow -
    czyzbym sie mylil? Na zakonczenie jedna refleksja: nie zapominajmy czym sa
    sporty ekstremalne i jakie RYZYKO podejmujemy np. skaczac z komina.
    laczac wyrazy szacunku
  • Gość: geo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 19:49
    zgadzam sie z Toba. wiemy w co sie pakujemy uprawiajac sporty extremalne. ok. i
    gdyby mag spadl powiedzialbym, ze pech, ze chcial adrenaliny itd. ale spadl
    amator, skaczacy komercyjnie, nieprzeszkolony, ktory zaplacil za to i myslal,
    ze jest bezpieczny bo ktos sie na tym zna. ale ziom, nie mow mi, ze mag nie
    popelnil bledow. gdyby koles spadl z drabiny tez byc powiedzial, ze to bylo
    ekrtemalne wejscie na komin? a wystarczylo zalozyc wedki. ten koles nie chcial
    poczuc sie na krawedzi, poczuc, ze moze zginac. on chcial skoczyc, nagrac film,
    skoczyc drugi raz z lepszymi ujeciami i wrocic do chaty. jestes jebniety. ja
    sie wspinam w skalerach i ku.. mam partnera ktory mnie asekuruje. wiesz
    dlaczego? bo chce poczuc adrenaline, chce poczuc troche tego extremu ale nie
    zajebac sie. dlatego rozumiem kolegow ktorzy zywcuja bez lin. ale jak ja
    zaczynalem sie wspianac, nikt nie kazal mi wchodzic na sciane bez asekuracji,
    zeby podniesc mi hardkor. sam decydujesz ile chcesz tej dawki. a koles ktory
    wyjebal w balkon chyba nie do konca chcial dream jumpy pare cm od barierki -
    moze sie uda, moze nie....
    jestes jebniety. a moze jestes ziomem maga...
    pzdr
  • Gość: Marcin IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.05, 22:54
    Przede wszystkim jestes chamem i nie mam zamiaru podejmowac z Toba polemiki. i
    nie mow do mnie ziom!
  • Gość: Funky IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:25
    ... idz sie obraz na wszystkich, ktorzy mysla inaczej jak ty glabie (bo ziomie
    do ciebie mowic nie wolno). Magfly zabil czlowieka i powinien za to isc do
    pierdla na wiele lat. To wszystko.
  • Gość: wujaszek joe IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 10:31
    najbardziej mnie zdziwiło że gosciowi grozi wyrok w zawieszeniu i że dalej
    ludzi naraża.
  • Gość: Charlotte IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 05.01.05, 13:58
    Glupis. Ten czlowiek mial rozum i wolna wole. Na pewno tez wiedzial, ze taki
    skos ZAWSZE wiaze sie z niebezpieczenstwem, jakkolwiek profesjonalne mialby
    zabezpieczenia i asekuracje. jasne, zginac mozna zawsze i wszedzie, nawet we
    wlasnej kuchni podczas jedzenia obiadju (zadlawienie), ale tez i nie nikt nam
    nie kaze sie pchac w lapy smierci na wlasne zyczenie.
  • Gość: chmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:19
    Chlopak zginal i to jest przykre, i nie ma o co urzadzac targow, naprawde.
    Wypadek, jaki mogl sie zdarzyc wszedzie i kazdemu.

    Ale nikt mi nie wmowi, ze doroslego czlowieka nalezy ostrzegac przed skokiem na
    leb ze 120-metrowego komina, bo inaczej to on nie bedzie wiedzial, ze moze sie
    zabic. Znam wielu ludzi ktorzy by sie predzej zesrali w gacie niz WESZLI na ten
    komin, nie mowiac o skoku z niego, niezaleznie od zezwolen, atestow,
    ubezpieczen, przeszkolen, miliarda karetek na doie, czy czegokolwiek innego. Nie
    wejda, bo sie boja o swoje zycie - po prostu za wysoko je cenia.
  • Gość: ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 19:38
    Może stylistyka trochę nie bardzo, ale z treścią w pełni się zgadzam
  • Gość: x IP: 213.17.181.* 03.01.05, 20:02
    a ja znam tego pana magflaja i doskonale wiem ze nie dbal on o warunki
    bezpieczenstwa...sugerowanie ze gdyby nie wialo to nic by sie nie stalo nadaje
    sie do kryminalu..bo robiac takie rzeczy znaczy sie organizujac trzeba
    zabezpieczyc pomoc medyczna,przewidziec warunki pogodowe itp a nie brac sie za
    chalupnictwo!!!zaluje tylko ze wyrok byl ogloszony w zawieszeniu bo ZABIL
    przeciez czlowieka!!!!
  • Gość: szczera prawda :0 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:56
    Ja też go znam i mało tego widziałem te akcje. Wbrew temu co twierdzi, liny
    rozwieszał zawsze 'na oko', a jakość szelek i karabinków zaręczał wyłącznie
    swoim słowem. Dopóki bawił się amatorsko w skakanie, ponosił odpowiedzialność
    tylko za siebie i grupkę znajomych ale pierwsze próby nie odbywały się na
    kominach i groziły najwyżej połamaniem nóg. Zarabianie na skokach, choćby pod
    przesłoną stowarzyszenia, wymaga jednak absolutnego profesjonalizmu. Pomysł
    rozpinania lin pomiędzy wieżowcami w Polkowicach i zeskakiwanie w przestrzeń
    pomiędzy nimi... bez komentarza.
  • Gość: Bang! IP: 129.81.192.* 04.01.05, 17:33
    Coz... wlasciwie wszystko zostalo juz powiedziane...
    Dodam tylko, ze w takich krajach jak USA, czy Kanada
    to ow "Mag Fly" do konca zycia placilby ogromne
    odszkodowania!!!
  • Gość: chmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:23
    Zwracam honor wszystkim, ktorym wczesniej sie przeciwstawialem. Nie znam
    magflaja, i nie mialem pojecia o tym jaka jest jakosc organizowanych przez niego
    atrakcji. Atesty i zezwolenia faktycznie nie sa w moim mniemaniu wazne, ale
    podejscie organizatora powinno byc przynajmniej odpowiedzialne.

    Zostawny zreszta sprawe prokuraturze...
  • 25.10.06, 21:32
    Gdybyś mnie znał i widział to oznaczało by to że musiałeś skakać czyli sam się
    na to godziłeś i wszystko było dobrze a nie ma ewentualności być widział mnie w
    akcji i nie skakał, dalej „na oko” powiadasz, zawsze były liny wymierzone
    wcześniej i sam skakałem na początku wiec lina nagle nie mogła się rozciągnąć
    uprząż, która nazywasz „szelkami” miała atest złożony w prokuraturze, a jakbyś
    mnie znał wiedział byś że są nowe i mają atesty. A co do wysokość i skacząc
    powyżej 20 metrów możesz zginać wiec widzę, że musisz mnie bardzo dobrze znać
  • Gość: Zibi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 19:56
    Jaka pomoc medyczna? przecież z faceta zostało piuree. Przeczytaj najpierw
    artykuł.
  • Gość: annette IP: *.crowley.pl 03.01.05, 23:30
    no ale przytaczają zeznania MagFly'a, prawda?
    Jak dla mnie zresztą komptelnie nie trzymające się kupy - typu "moja firma
    dysponuje sprzętem medycznym, ale został w domu", albo "zawsze daję do
    podpisania oświadczenie o skoku na własną odpowiedzialność, ale Rafałowi nie
    dałem, nie wiem dlaczego" (cytaty mogą być niedokładne, bo nie chce mi się szukać)
    Inna sprawa, że nieboszczyk też wykazał się niefrasobliwością - jeżeli miał
    doświadczenie w sportach ekstremalnych, to jak mógł nie widzieć, że firma Sky
    Team dość mało profesjonalnie wygląda? Ja się na tym nie znam, ale wydaje mi się
    dziwne, że ludzie z telewizji nie sprawdzą, czy facet ma zezwolenie na
    organizowanie skoków w tym miejscu?
  • Gość: mag IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:34
    Nie sprawdzają, żeby mieć potem temat na sensacyjny reportaż...
    Poza tym Marcin ma 100% racji - sama pomyśl czy to, że odbierasz słowa MagFly'a
    jako niespójne, a śmierć tego gościa jako 100% winę organizatorów nie wynika z
    konstrukcji tego tendencyjnego artykułu.
  • 25.10.06, 21:39
    o ktoś tu wreszcie zauważył gdyż Rafał organizował załatwienie pozwolenie TV
    nie pozwoliło by sobie na to by nagle przerwać nagrywanie z powodu tego że
    mogła by nas policja wygonić
  • 04.01.05, 00:38
    TY obmierzły , bezmózgi padalcu! Nie ma w tobie odrobiny empatii,ale czego
    można się spodziewać po gościu który ma takie poglądy. Szkoda,ze to nie ty
    spadłeś. Byłoby o jednego palanta mniej na tym padole. Pewnie nigdy nie
    skakałeś ani nie wspinałeś się ,a szkoda,bo mże byś zrozumiał dlaczego ludzie
    to robią. Jeśli byś coś takiego przeżył, to dopiero wówczas masz prawo wydawać
    sądy. Do tego czasu powstrzymaj się od tendencyjnych i stronniczych wypowiedzi.
  • Gość: Bernard IP: *.uni.wroc.pl 05.01.05, 11:03
    Po to to robią aby zaszpanować jaki to ja nie jestem kozak. Sprawa jest
    oczywista, zarówno wina jest po stronie organizatora jak i nieszczęsnego
    kozaka. Przecież nikt kozakowi skakać nie kazał. Gadanie, że organizator go
    zabił miałoby sens, gdyby pistolet mu przyłożył i kazał skakać. Jak już tak
    lubimy winę zwalać jak najdalej od samego źródła (źródłem tu jest sam
    dobrowolnie skaczący) to może policja jest winna, że nie przegoniła czubków.
    Tłumaczenie, że komina nie widać z komisariatu jest śmieszne. Przecież złodziei
    też nie musi być widać z komisariatu gdy obrabiają kiosk, więc tym samym tokiem
    rozumowania nie zajmują się też złodziejami. Skoro takich policjantów
    zatrudniono, to wina leży po stronie naczelnego wodza policjantów, idąc dalej
    to dochodzimy do wniosku, że to Stwórca świata jest wszystkiemu winien.
  • Gość: chmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:31
    > TY obmierzły , bezmózgi padalcu! Nie ma w tobie odrobiny empatii,ale czego
    > można się spodziewać po gościu który ma takie poglądy. Szkoda,ze to nie ty
    > spadłeś. Byłoby o jednego palanta mniej na tym padole.

    Ach, ilez w Tobie jest empatii, az sie wzruszylem :p

    > Pewnie nigdy nie
    > skakałeś ani nie wspinałeś się ,a szkoda,bo mże byś zrozumiał dlaczego ludzie
    > to robią.

    Ten argument broni zarowno ofiare tego wypadku jak i organizatora :p
  • Gość: Maciej IP: *.raytheon.com / *.raytheon.com 04.01.05, 21:06
    Wiem o czym mowisz.
    Moj zyciorys jest podobny do Twojego.
    Latalem na szybowcach , skakalem ze spadachronem , nurkuje i i inne sporty.
    Mieszkam w US od 20 lat.
    Moje dzieci sa jeszcze male , ale jako rodzic tez boje sie o nie i wolalbym m,
    azeby nie robily tego co ja robilem.
    To nasza swiadomosc i podswiadomy strach teraz wychodzi na wierzch i teraz sie
    na prawde boisz poniewaz nie masz zadnej kontroli nad tym co oni robia ( po
    prostu Ciebie tam nie ma).
    Moze powinnas miec troche wiecej zaufanie do nich , jetem pewien oni sobie
    dobrze poradza.
    Szczesliwego N R
  • Gość: chmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:35
    A ja mysle ze z wiekiem wzrasta drastycznie poczucie odpowiedzialnosci. Jak
    komus nie wzrosnie, i nie zdaje sobie sprawy ze na przyklad latwo skaleczy swoja
    zone jesli bedzie ja ganial z siekiera, to takiego czlowieka fachowo nazywamy
    psychopata:)
  • Gość: barsylac IP: 134.220.3.* 05.01.05, 09:21
    prosze mnie umowic ze swoja corka to nie bedzie sie Pani bala o nic ;)
    Pozdrawiam
  • Gość: ZED IP: *.centertel.pl 05.01.05, 16:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.01.05, 20:09
    Zdania stulecia:
    "Rafał zamówił biały barszcz z kiełbasą. To był jego ostatni barszcz w życiu."

    Lol. A gdyby dostał biegunki, to byłoby zdanie o ostatniej biegunce w życiu?
    Jakość reportażu rzuca na kolana...
  • Gość: czarny humor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 20:49
    też mnie uderzyło to zdanie. i jeszcze to o fajnych nogach ofiary :]



  • 04.01.05, 00:22
    A ty co byś napisał? Bardzo łatwo jest krytykować,ale trudniej samemu zrobić
    coś wartościowego poza opróżnieniem kolejego browaru. Mnie osobiścuie podobał
    się ten artykuł, bo choć po trosz oddaje atmosferę i odczucia tych co tam byli.
    A co ty możesz wiedzieć o takiej tragedii.
  • Gość: uchachrany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 10:54
    Jesteście zdrowo jebnięci w łeb!!!
    Chciał, to umarł.
    Na własne nieprzymuszone życzenie.
    Zresztą wiedział, że umrze ponieważ zrobił porządki....
  • Gość: Matka dwóch synów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.05, 21:12
    Ludzie, którzy organizują tego typu atrakcje winni dysponować odpowiednim
    sprzętem, a nie machinami śmierci. MagFly to człowiek wyrocznia. Słusznie w
    Stanach za tego typu przestępstwo, zabił przecież człowieka, byłby nieszkodliwy
    dla społeczeństwa na 15 lat- w naszych realiach tylko 1,5 roku w zawieszeniu.
    Może więc dalej bezkarnie bogacić się na cudzym nieszczęściu i cierpieniu.
    Myślę jednak, że ktoś zauważy dramat i spotka go odpowiednia kara. Nie należy
    czekać na następną śmierć człowieka!
  • Gość: chmm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.05, 14:40
    Prosze Pani, zalecam raczej skoncentrowac sie na zagrozeniu ze strony dresiarzy
    czy innych zbirow z ulicy. jest ich wszedzie pelno, a do tego "przygody" z nimi
    sie zazwyczaj nie wybiera:(

    Pracowalem w US przy obsludze "machin smierci" na wesolych miasteczkach. Prosze
    mi wierzyc - codzienne sprawdzanie kazdej srubki, codzienne smarowanie,
    najnowoczesniejsze zabezpieczenia... a wypadki i tak sie zdarzaja :(
  • Gość: Profesor IP: *.biosci.ohio-state.edu 03.01.05, 22:43
    Moge odczuwac (i odczuwam) wspolczucie dla ofiar wojen, glodu, klesk
    zywiolowych, przestepstw, wypadkow komunikacyjnych itp. Ale NIE dla debili
    ktorzy przez nikogo nie przymuszeni, dobrowolnie narazaja wlasne (pol biedy)
    zycie. Po prostu sa nominowani do nagrody Darwina i tyle. Zdrowa eliminajcja
    szkodliwych genow z populacji. Szkodliwych dlatego ze nastepnym razem ten koles
    chcialby nakrecic ladne ujecia z wyscigow samochodowych po ulicach miasta i
    oprocz niego moglaby zginac masa niewinnych ludzi. Poprzez wspolczucie dla
    takich debili obrazamy pamiec prawdziwych ofiar...
  • Gość: dr gregory w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 00:17
    Profesorze zgadzam się. Nie ma po co żałować kretynów, którzy sami poszukują
    śmierci.
  • 04.01.05, 00:29
    Nie można mówić ,że koleś sam szukał śmierci. On zwyczajnie lubił życie na
    pełnych obrotach. Znam to i doskonale go rozumiem. Sam również skakałem na
    linach i świetnie to wspominam. W powietrzu człowiek czuje się wolny od
    wszystkiego. Ale nie zrozumieją tego ci co patrzą z boku i wygłaszają swoje
    sądy nie mając pojęcia jak to jest lecieć z wysokości 100 metrów. I wcale nie
    znaczy to że aby szukać wrażeń pójde organizować wyścigi na mieście. Więcej
    wypadków powodują tacy "porządnia obywatele" którzy będąc przekonani o swej
    nieomylności prowadzą po pijaku, ale tego jakoś nikt nie zauważył. Śmierć tego
    chłopaka była tragedią, ale na nieszczęście poszła na marne bo nie spowodowała
    zakończenia działalności pana Z. który stanowi ogromne zagrożenie. Większeniż
    ci co szukją wrażeń i chcą się sprawdzić.
  • Gość: babe IP: *.fbx.proxad.net 04.01.05, 14:19
    diesire napisał:

    W powietrzu człowiek czuje się wolny od
    > wszystkiego.

    Oj, to wspolczuje, jesli nie potrafisz czuc sie wolny bez skakania... Moze
    powinienes porozmawiac o tym z jakims dobrym psychologiem ?

  • Gość: dymitry666 IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 04.01.05, 16:48
    Zgadzam się z profesorem. A MagFly powinien zostać ukarany nie za nieumyślne
    zabójstwo, a za brak profesjonalizmu.
  • 25.10.06, 22:16
    Widzę ze tu coś jest ominięte to że w artykule jest napisane że nie maiłem
    pozwolenia na skoki to jest prawda ale dlaczego nie napisali już że TV w
    momencie kręcenia miało załatwić wszystko że Rafał nie raz już skakał i że
    tydzień wcześniej już planował jak mato wyglądać i że zdjęcia z kamera na
    głowie są trudniejsze i zdawał sobie z tego sprawę i szkolenie trwało 2h
  • Gość: broniaca "debili" IP: *.autocom.pl 04.01.05, 19:48
    Drogi Profesorze, sama jestem przeciwnikiem tego typu skokow. Niemniej jednak
    jest wkolo nas ogrom osob z troszeczke ograniczona wyobraznia. Czy to jednak
    oznacza, ze powinni sie wytluc sami, na wlasne zyczenie??? Mam tu glownie na
    mysli mlodych ludzi, ktorzy nie baczac na zagrozenia kochaja sporty ekstemalne.
    Oni do zycia podchodza lekko ale to juz urok wieku. Sa rowniez i tacy, ktorzy
    bezgranicznie ufaja innym. Bez watpienia nie jest to zawsze wlasciwe ale gdyby
    swiat bylby zlozony tylko z nieufnych niewiele udaloby nam sie na nim zbudowac.
    Ja sama mam rowniez taki charakter, ze wierze gdy ktos mi mowi iz jest
    profesjonalistom. Tak powinnismy do siebie podchodzic w panstwie prawa. Dlatego
    jestem zaskoczona wyrokiem I instancji. Tu brak profesjonalizmu i skladane
    zeznania az raza.
    Moj wydawaloby sie rozsadny brat marzy o skokach ale obawia sie wyklecia calej
    rodziny. Przedstawial mi kiedys nawet analize smietrelnosci w tego typu
    wyczynach i wcale nie byla zastraszajaco wysoka. Ta metoda czlowiek nie
    powinien wichodzic z domu bo go samochod przejedzie. Przyjelam argumentacje ale
    dalej nie popieram pomyslu! Przynalmniej jednak staram zrozumiec sie ze kogos
    to cieszy...

    K.
  • Gość: Profesor IP: *.biosci.ohio-state.edu 04.01.05, 22:39
    Droga Pani,
    Przyznam sie ze nie bardzo rozumiem Pani uwagi. Nie cieszy mnie wcale ze osoby
    z "troszeczke ograniczona wyobraznia", jak to Pani byla laskawa delikatnie ujac,
    gina, ale tez nie zamierzam sie nad nimi dlugo roztkliwiac. Widuje czesto
    ludzi, nieraz mlodych, ktorzy umieraja na raka. To NAPRAWDE sa ludzi godni
    wspolczucia. A nie banda napalonych gowniarzy, ktorzy nie wiedza jak
    uatrakcyjnic swoje zycie. Tu dodam, z typowo starcza upierdliwoscia, ze w
    czasach w ktorych problemem bylo upolowanie czegos do jedzenia, nie bylo zbyt
    wielu amatorow sportow ekstremalnych. To typowa rozrywka bogatych i znudzonych.
    Moze wiec powinnismy sie cieszyc ze zawitala do kraju nad Wisla? Ale to, jak
    wspomnialem, pol biedy. Gorzej kiedy w wyniku "sportow ekstremalnych" gina Bogu
    ducha winni ludzie, jak w przypadku modnych ostatnio wyscigow samochodowych na
    ulicach miast. Dla tych "sportowcow" nie powinno byc litosci, chociaz zgadzam
    sie z pania, ze wyrok dla organizatora zabaw opisanych w artykule, jest
    zenujaco niski.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Gość: Realista. IP: *.ny325.east.verizon.net 05.01.05, 04:33
    Profesorze masz 100% racji,pogon za dobrym materialem odebrala mu
    rozum.Malo ,ze narazal walasne zycie chcial to pokazac w tv zeby wiecej
    szalonych mlodych ludzi tez tak robila. Nie sprawdzil i nie prze43dstawil jak
    to powinno sie robic wlasciwie .Zginal z wlasnej woli i glupoty moze inni
    wyciagna wnioski i tego bledu nie zrobia i oto chodzi.Bezsednsowna smierc dla
    bliskich ale moze przestroga dla innych mlodych i szalonych.Co zmieni wyzszy
    wyrok dla organizatora?
  • Gość: lula IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 15:13
    Nieprawda. KAzdy z nas może trafić na instytucję, która wygląda na legalną,
    bezpieczną, dobrze zarządzaną. Takie rzyczy się zdarzają: Ci ludzie, którzy
    wyjechali na wakacje a w międzyczaie biuro podróży, które wakacje zorganizoawło
    zbankrutował, a nie było ubezpieczone - i turysci zostali na lodzie. myślę, że
    powinny istnieć organy kontroli zwłaszcza jeśli chodzi o takie rodzaje
    działalności jak sporty ekstremalne. to jest rozrywka, która tez jest dla
    ludzi. to jest mimo wszystko potworne, że działają takie firmy, które beztrosko
    wysyłają ludzi na tamten świat. a argumentowanie, ze pracownik tvp był idiotą,
    nie ma tu nic do rzeczy. to nie powinno się było stać. skoro był idiotą, mag
    powinien powiedziec: sory stary, jesteś za głupi.
    argumenty, że gó..arze sami się proszą o smierć, uważam za skanadliczne, rodem
    z wojska - do szeregu, nie wyróżniac się, żadnych pragnień. profesor zdajsie od
    razu urodził się dorosły, z niezmiennymi poglądami, zakonserwowany na modę,
    reklamę, presję równieśników, chęć zaimponowania itp. niestety nawet święci nie
    wyróżniają się taką biografią, a co dopiero "zwykły człowiek". sama nigdy bym
    nie skoczyła, ale uważam, że choć ekstremalny, to JEDNAK jest to bezpieczny
    sport, co mają zapewnić odpowiednie, rzetelne kontrole
  • Gość: ar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:03
    kto?magfly czy ten co skoczyl?
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.01.05, 23:32
    Mimo wszystko uważam, że artykuł jest o niebo lepszy od tego o sekcie w tym
    samym Dużym Formacie.
    Nie przeszkadzał mi nawet fragment o barszczu, a o nogach to się ta głupkowata
    dziewczyna ofiary wypowiadała.
    Naprawdę, wyważony i stonowany.
  • Gość: pK IP: 217.8.163.* 04.01.05, 10:19
    Artykuł przystosowany do tego aby pobudzać wyobraźnię mam i babć na temat tego
    co robią ich 39 letnie synusie, kiedy nie trzymają się spódnicy i co gorsza są
    poza zasięgiem wzroku.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:37
    zgadzam sie z Toba, przeczytalam ten artykul i caly czas zastanaiwma sie nad
    jego sensem, bo przeciez kazdy artykul pisze sie po cos....
    a niestety z tego nic nie wynika, nawet osad jest trudny...
  • Gość: Alinoe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.05, 10:46
    ciekawe to bardzo ze ten koles obslugiwal np program BAR.. ja na miejscu
    uczestnikow zaskarzylabym realizatorow programu o narazenie na szkody.. bo jak
    mozna inaczej nazwac zaangazowanie kogos bez licencji.. nawet jesli nic sie nie
    stalo podczas krecenia programu.. w polsce tacy debile jak ten organizator
    skokow jak tez inni powinni sie jeszcze sporo nauczyc.. dziwie sie ze prawnicy
    polscy jeszcze nie zwietrzyli interesu.. w US wiekszosc procesow to procesy o
    odszkodowania.. ale moze to wina niedojrzalego jeszcze u nas prawa.. miejmy
    nadzieje ze to sie zmieni i takie buraki przestana sie czuc bezkarnie
  • Gość: znajaca temat IP: *.ny325.east.verizon.net 05.01.05, 04:48
    krew mnie zalewa jak slysze ,czytam o adwokatach amerykanskich jak oni wplywaja
    swoimi wywalczonymi odszkodowaniami na zycie .Gowno?przepraszam/ prawda bo ich
    jedyny cel to kasa i biora tylko tajkie sprawy,ktore gwarantuja im wygrana/a
    wiec kase/.Za nic maja dobro kogokolwiek i to jest jedyna najprawdziwsza
    prawda.$$$$ przeslaniaja wszystko,ot co. Nie chce i nie bede rozwodzic sie na
    ten temat ale jezeli ktokolwiek zna troche prawa i jest jeszcze troche uczciwy
    to przyzna mi racje.Argumentacja mojego zdania moglaby co niektorych
    forumowiczow znudzic.Pozdrawiam z NY.
  • Gość: wujaszek joe IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 10:40
    "jedyny cel amerykanskich adwokatów to kasa" co za koszmar! nasi prawnicy są
    bezinteresowni co? "za nic mają dobro kogokolwiek" kochanie, tak już jest że
    każdy ma na uwadze swoje dobro. dzięki pazernym papugom amerykańska telewizja
    nigdy nie zaangażowałaby do bungee takiego mag dup fleja bez wszystkich atestów
    i ten koleś by żył!
  • Gość: Bernard IP: *.uni.wroc.pl 05.01.05, 14:50
    Atesty, licencje i inne biurokratyczne wymysły nie dają wcale gwarancji.
    Co najwyżej zmniejszają ryzyko nieszczęścia. Coś takiego jak stuprocentowa
    gwarancja istnieje tylko w głowach naiwnych. Ciekawe skąd ta pewność, że by
    żył? Można tylko przypuszczać z dużym prawdopodobieństwem, że nie zginąłby w
    tych okolicznościach w tamtym momencie i nic poza tym.
  • Gość: brak oleju IP: *.client.comcast.net 04.01.05, 10:52
    ze wina jest niby kogo? jak mozna uwazac takie skoki za 100 % bezpieczne. kazdy
    skoczek powinien podpisac papier ze skacze na wlasna odpowiedzialnosc. w tym
    wypadku to wina tylko i wylacznie tego czlowieka z tv ktory tak bardzo chcial
    skoczyc. a pytanie glupiego redaktorzyny, "czy niczego nie nauczyla pana smierc
    tego i tego"...ze niby co? to miala byc nauczka czego? skoki ekstremalne to nie
    jedzenie lodow, nawet spadochrony czasami sie nie otwieraja. glupcy zawsze
    szukaja winnych. a gdzie wlasna odpowiedzialnosc?
  • Gość: x IP: *.chello.pl 04.01.05, 11:09
    pan mag fly wcale nie badał skoczkow,nie podpisywali oni niczego..moja
    dziewczyna skakala u pana magfly i wczoraj poplakala sie po przeczytaniu
    artykulu dopiero do niej dotarlo jakie to bylo GLUPIE!!!!nie ma tu mowy o
    zadnej adrenalinie..pan desire jest raczej nie wie co pisze!!!bo mr mag fly
    wogole nie zabezpieczyl skokow!!!
  • Gość: szumek IP: *.hestia.pl / 81.210.14.* 04.01.05, 11:38
    Pytasz sie o wine, a ja sie pytam czy klient popelnij blad w np. dopasowaniu
    dlugosci liny czy kretyn mag idiota? Odpowiedz jednoznacznie okresla winnego,
    nie mowiac o wszystkich innych punktach wymienionych przez bieglego.
    pozdr
    Sz
  • Gość: MePooh IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 04.01.05, 12:10
    Jeżeli płacę parę złotych za taką zabawę, to raczej spodziewam się nieco więcej
    pomocy ze strony organizatora imprezy, niż solidny kop w dupę żeby osiągnąć
    dobra parabolę. Bierze kasę, to i bierze jakąś odpowiedzialność. Twój spadochron
    faktycznie może się nie otworzyć - ale nie za bardzo jestem sobie wstanie
    wyobrazić sytuację, gdy biorę do samolotu zupełnie przypadkową osobę, minutę
    przed skokiem poakzuję jej co i kiedy pociągnąć i wypycham na zewnątrz. A jeżeli
    coś nie wyjdzie no to cóż, wiedzial co robi, jego decyzja i jego problem...
  • Gość: Decyzja zyciowa IP: *.ny325.east.verizon.net 05.01.05, 04:53
    D O K L A D N I E. Przeciez to nie zabawa w gierki?
  • Gość: Taka prawda IP: *.ny325.east.verizon.net 05.01.05, 04:58
    Powiem wiecej takie skoki to samobojstwo z nadzieja ,ze moze sie uda przezyc i
    bede bohaterem .Kompleksy i chec dowartosciowania a pozniej rozrywanie szat.
  • Gość: olek&jola IP: 217.8.163.* 04.01.05, 11:07
    ...jakby go baba pisała.
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.01.05, 23:33
    Tak, bo to tylko chłopy pisać potrafią, nie? A co na to jola?
  • 04.01.05, 11:09
    Może właśnie powinni pokazać w telewizji aby przestrzec innych przed tego typu
    pseudolegalnymi firmami, którym powierzamy nasze życie realizując marzenia.
  • Gość: wendo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 11:13
    organizator skoków jest winny, to nie ulega zadnej wątpliwości ale chce jeszcze
    zwrócic uwage na fakt, że on pojechał tam z ekipa TVP na profesjonalne zdjęcia.
    z doswiadczenia wiem, że kiedy coś takiego sie organizuje to powinien być na
    planie lekarz, gość skaczący powinien byc ubezpieczony, nie wspominając, że
    firma musi byc sprawdzona na milion sposobów. wszystkie procerudy musza być
    dopełnione. Jesli TVP wysłała tam swoja ekipę to ona ponosi odpowiedzialność za
    ta tragedię. W pierwszej kolejnośc do pierdla idzie kierownik produkcji, za nim
    jego szef itd. Swoja drogą, głupota ludzka naprawde nie zna granic.
  • Gość: Simplex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:18
    Ten arktyuł wygląda teraz conajmniej kuriozalnie
    kiosk.onet.pl/1138350,1,2,241,druk.html
    dobrze ze w komentarzach ktoś już ostrzegł przed tym patałachem-mordercą
  • Gość: zd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:23
    w zawieszeniu. Co to za głupie przepisy, powinni mu przynajmniej zabronić prawa
    wykonywania tego zawodu.Tak to jest jak nieuk sie bierze za coś na czym się nie
    zna.Pijanemu zqabierają od razu prawo jazdy aby nie narażał zycia innych ludzi.
  • Gość: Nie-anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: WalDo IP: 217.8.186.* 04.01.05, 11:53
    Ja to nie rozumiem dlaczego tego w TV nie pokażą.
    A może właśnie trzeba, żeby wszyscy marzący o adrenalinie zobaczyli czym sie to
    może skończyć.
    Że jakiś cwaniaczek nie miał sprzętu ratunkowego? Przebite płuca, złamany
    kręgosłup, pęknięta komora serca i wątroba - nie miał szans nawet jakby mu
    plaster na tyłku przylepić.
    Że amator, nie widział i nie był ostrzeżony? Sugerujecie, że Rafał był debilem?
    To jak na debila całkiem nieźle radził sobie w życiu i w pracy.

    Brak wyobraźni - to zabija.

    Pozdr,
    W.
  • Gość: MAr IP: *.238.90.197.adsl.inetia.pl 04.01.05, 12:00
    Właśnie, mnie też to uderzyło: "w telewizji tego nie pokazą" I przez to ludzie
    zatracają instynkt samozachowawczy i zdolność do w miarę obiektywnej oceny
    ryzyka- bo w TV pokazywali i było wszystko pięknie, ładnie...
  • 04.01.05, 11:58
    po przeczytaniu artykułu zastanawia mnie, jako prawnika, dlaczego etn gość
    dalej może to robić. idotyczne jest tłumaczenie prokurtora, że nic nie można
    zrobic dopóki nie ma prawomocnego wyroku. przecież kodeks postępowania karnego
    pozwala zastosować środek zapobiegawczy który polega na zakazaniu danej osobie
    prowadzenia określonej działalności. taki środke jest przewidziany w art. 276
    kpk. zakaz taki obowiąuje aż do momentu uprawomocnienia się wyroku (art 249
    par. 4 kpk). osoba która nie stosuje sie do takiego zakazu popełnia
    przestępstwo określone w art. 244 kk. nie rozumiem też dlaczego prokuratura nie
    wnioskowała o wypłacenie rodzinie zmarłego odszkodowania przez organizatora
    skoków.
  • Gość: lawyer IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 12:23
    W koncu ktos cos o prawie napisal!

    Przeciez kraj w ktorym zyjemy to jest jedna wielka szopka! Jedna sprawa jest,
    ze jak ktos idzie skakac z komina u nacpanego 26latka bez zadnego
    zabezpieczenia i na dziko, to szansa ze mu cos sie stanie jest duza. To troche
    tak jak dy...nie przydrozej ku...wy bez gumki-jeden zlapie hiva, jeden nie,
    zalezy jak wypadnie.

    Ale problem sprowadza sie do tego, ze organizator spowodowal smierc czlowieka!
    Tak samo winna jest ekipa telewizyjna i przede wszystkim kierownik, ze pozwolil
    na takie cos bez uprzedniego sprawdzenia jaichs chociazby minimalnych
    standardow bezpieczensta (w koncu zgoda na wykonanie zdjec byla, no nie?).W
    normalnym kraju byloby tak: organizator dostalby z 15lat za nieumysle
    spowodowanie smierci, do tego inni klienci skladaliby pozwy o odszkodowanie z
    powodztwa cywilnego i dostaliby odszkodowania, cala ekipa tvp bylaby skonczona
    i wspolwinna tragedii.Tak by bylo z normalnym kraju.Ale niestety zyjemy tylko w
    tym badziewiu i jak zabija Ci brata czy siostre to jedyne co mozesz zrobic to
    sam wymierzac sprawiedliwosc.Tu sie jej nie doczekasz
  • Gość: miop IP: *.broker.com.pl 04.01.05, 12:35
    a kierownik produkcji programu nadal beztrosko hasa
    na wolnosci
    tworzac propagandowe bzdety o uni europejskiej
  • Gość: instruktor alpiniz IP: *.zlotniki.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:40
    Podczas trwania targów sportów ekstremalnych jesień 2003 we Wrocławiu, jako
    odpowiedzialny za imprezy towarzyszące, wyrzuciłem tą firmę i wymieniłem
    przyczyny: 1 Brak licencjonowanego odpowiedzialnego instruktora alpinizmu.2.Brak
    odpowiedniego ubezpieczenia.3.Braki podstawowej wiedzy o posługiwaniu się
    sprzetem alpinistycznym.4.Dostrzegłem też ten dziwny nie atestowany bloczek
    ,który sam mógłby zabić swą bezwładnością podczas lotu. Pomimo mojej
    zdecydowanej reakcji firma ta nadal próbowała korzystając z mojej nieuwagi coś
    urzadzać dla publiki.
    Jest to skandal że przepisy są tak niejasne i wiele firm w kraju zajmuje się
    (tanio) organizacją takich imprez, nie wiedzą nawet że jest coś takiego jak
    Polski Związek Alpinizmu i w nim świetnie wyszkoleni instruktorzy. Sam od wielu
    lat widzę ten niebezpieczny nieprofesjonalizm, czasem moja zdecydowana reakcja
    przynosi skutek ale nie zawsze.
  • Gość: BHP IP: *.ny325.east.verizon.net 05.01.05, 05:05
    Panie prokuratorze a moze wypadek przy pracy co?
  • Gość: Arek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:17
    Nic tak nie podnosi oglądalności niż prawdziwa śmierć na ekranie! A liczy się
    tylko sensacja i oglądalnośc! A plebs chce ciągle krwawych igrzysk......
  • Gość: instr. alpinizmu IP: *.zlotniki.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:15
    może ruszmy coś w tej sprawie, zeby zminimalizować działania ignorantów, (
    ostatnio widziałem kolejkę tyrolską napinaną Uazem!!!!), prosze odezwijcie się,
    też prawnicy, ta smierć nie musiała się zdarzyć, uprawiamy stosując techniki
    alpinistyczne speleologie od wielu lat gdzie ryzyko jest wielokrotnie większe i
    dzięki znakomitemu wyszkoleniu nam się dotąd nic nie przydarzyło. Nie sprzęt a
    człowiek w 99% winny jest tragediom. prosze o kontakt na hmm@hmm.com.pl
  • Gość: kasiapil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:28
    macie ludzie przestroge

    tylko dla dorosłych www.lalique.box.pl for adult only
  • Gość: obywatel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:56
    No cóż, w dobie internetu i telefonów komórkowych nie sprawdzić z kim ma się do
    czynienia. Profesjonalizm TVP jest w tym przypadku aż porażający. A wszystkiemu
    są winni ci co płacą abonament telewizyjny. Jak się ma za dużo kasy, to się
    oraganizuje takie coś na łapu capu. Ale mają za to fajne ujęcia aż z trzech
    kamer. Ilu z nas będzie miało tak udokumentowaną swoja śmierć.
  • 04.01.05, 13:07
    Takie skoki sa tez organizowane na mostach w Stańczykach- to zabytki i nie
    powinny być wykorzystywane w tym celu. Te mosty są naprawde w bardzo złym
    stanie ale znajdują się idioci, którzy sa gotowi zapłacić za narażenie własnego
    życia. W kilku miejscach tych mostów widać, że betonowe słupki o które
    zaczepiają liny wielbiciele mocnych wrażeń są bardzo skorodowane i pękają, pod
    dużym naporem. Ale i tak chętnych nie brakuje. Organizatorzy nawet umieścicli
    pod mostami coś w rodzju zaimprowizowanego miejsca wypadku, nogi wystające z
    ziemi, że niby to takie zabawne i tylko tchórze rezygnują. Mnie to nie śmieszy
    i nie przekonuje. Dlaczego żaden dziennikarz się jeszcze za to nie zabrał, to
    byłby dobry temat- zabytkowe mosty niszczeją, dewastowane przez bezmyslnych
    wielbicieli sportów ekstremalnych, którzy narażają życie swoje i cudze
    organizując skoki na banji!!!!
  • Gość: panwojtek IP: *.netcologne.de 04.01.05, 13:34
    unas by mial odsiadke i kare pieniezna ze by sie nie pozbieral z radosci. O
    calkowitym zakazie jakiej kolwiek dzialalnosci do konca jego zasmarkanego zycia
    niemowiac. I nie w hameryce tylko w spokojnej Europie
  • Gość: Jagoda IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 15:08
    Też byłam rok temu w Stańczykach. Akurat skakali jacyś ludzie, zupełnie
    amatorsko, po prostu kilku małolatów z linami. Nie wyglądali na więcej niż 17
    lat. Zupełnie tego nie rozumiem. Jeśli ktoś się na cos takiego decyduje, albo
    jest taki głupi i nieprzewidujący, albo mu na życiu nie zależy. Jak można ufać,
    że taki wiadukt nie zacznie się sypać? Zresztą o ile pamiętam tam stoją
    tablice, że skoki są zabronione. Ale ludzie traktują to jak grę komputerową -
    jakby nic im się nie mogło stać. A co do kolesia z artykułu, to też uważam, że
    powinien odpowiadać jak za normalne zabójstwo. Dla kasy narażał ludzi na
    niebezpieczeństwo. Co innego skakać w niepewnym miejscu i narażać się samemu,
    co innego pakować w to ludzi.
  • Gość: Sieniatorrr IP: *.pro-internet.pl 04.01.05, 13:43
    A JA I TAK BYM SOBIE SKOCZYŁ!!!!!
  • Gość: Diablo IP: *.rwe.com 04.01.05, 13:49
    Hej spoko, czy tam nie skakal tez ten przyglup Mc Alex czyli P Thor
  • Gość: Yred IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 13:53
    szopka to jest wtedy, gdy kazdy sie wypowiada, a informacje czerpie z artykulu.
    bo artykul jaki jest to napisal Marcin. zreczna fikcja literacka. gdyby byl o
    PiS, do nikt nie mial by watpliwosci ze autor jest 'z lewa'.
    szopka jest tez wtedy, gdy zamiast 'rozmawiac na forum' obrzucamy bluzgami
    siebie albo tu nieobecnych.

    ten koles nie mial licencji. bo kto mial mu ja wydac? NFZ? GOPR? a moze PZA -
    ktory nigdy nie slyszal o 'Dream Jumpingu'? Wg. opini bieglego - nie
    przytoczonej w artykule - caly 'system linowy' zostal skonstruowany zgodnie z
    zasadami sztuki alpinistycznej. bo 'Dream Jumping' tak jak 'zjazd
    tyrolski', 'wachadlo' czy zwykle 'prusikowanie' jest z nimi zgodne. jednak nie
    wystarczy to by sie uchronic od smierci. ludzie gina 'malpujac' bo poignee
    uszkadza line.

    fakty sa takie ze nie istnieja 'instruktorzy Dream Jumpingu'. w tej dziedzinie
    nie ma profesjonalistow, tak jak na poczatku motoryzacji nie bylo instruktorow
    nauki jazdy. skaczac wszyscy sie ucza. i wszyscy popelniaja bledy.
    mozna zakazac skokow, mozna zakazac wspinania w Tatrach - albo dopuscic tylko
    tych 'wlasciwych' ktorzy wydadza 2k PLN na qrs taternicki. a moze zamiast
    wydawac zezwolenia na kazda okazje jak za ZSRR - wymagac ubezpieczenia? firmy
    ubezpieczeniowe zajma sie ocena stopnia ryzyka. i wyplacaniem ew. odszkodowan.
    pozostaje odpowiedzialnosc moralna. jestem pewien ze osoby zwiazane ze sprawa
    bije to mocno po sumieniu. w koncu zginal czlowiek. sprawa w sadzie trwa. ale
    czy 15 lat wiezienia jak proponuje lawyer to rozsadny pomysl? w stolicy swego
    czasu na scianie wspinaczkowej na wedce zginal doswiadczony alpinista. czy to
    znaczy ze trzeba zamknac na 15 lat obsluge sciany [kolejnych swiatnych
    alpinistow], szefa OSiR-u? Czy kazdy kto placi za usluge moze przerzucac
    wszelka odpowiedzialnosc na wykonawce?

    powiedzmy sobie szczerze - wszyscy uprawiajacy alpinizm, speleologie,
    spadochroniarstwo, gliding - kazdy z nas jeszcze zyje - znaczy robimy to
    bezpiecznie. a ilu bylo lepszych od nas ktorzy wpadli w szczeline, ktorych
    wyniesli z jaskini, ktorym sie nie otworzyl zaden spadochron albo skrzydlo
    skleilo?

    mysle ze za bledy nalezy karac - tylko ze w tym przypadku wszyscy je popelnili.
    moze to oznacza ze byly to bledy z serii 'nie_do_przewidzenia'? moze nie dalo
    sie ich uniknac?
  • Gość: lawyer IP: *.icpnet.pl 04.01.05, 14:09
    jasne, ze nie wszystkich i nie kazdego. tylko jak doswiadczony (i przeszkolony,
    chodzi mi o formalne umiejetnosci) alpinista SOBIE cos zrobi, to jest jego
    problem, bo narazil swoje zycie na uszczerbek czy smierc. Natomiast jak jakis
    kretyn naraza KOGOS na jakikolwiek uszczerbek na zyciu i zdrowiu (ktory nota
    bene wcale nie musi dojsc do skutku, wystarczy ze zaistnieje okolicznosc, w
    ktorej moglo do tego dojsc), to uwazam ze powinien poniesc za to kare. Czy sam
    wykonujacy skok jest ubezpieczony czy nie, nie ma znaczenia(najwyzej rodzina
    dostanie pieniadze, choc nie zawsze). Natomiast osoba swiadczaca takie uslugi
    pod swoja firma, musi miec po prostu prywatne OC. Dlatego ta sprawa moze byc
    naprawde istotnym przykladem, jak nie dziala system prawny w polsce.
  • Gość: Yred IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 14:35
    lawyer:
    >tylko jak doswiadczony [..] alpinista SOBIE cos zrobi, to jest jego
    >problem, bo narazil swoje zycie [..] Natomiast jak jakis
    >kretyn naraza KOGOS na jakikolwiek uszczerbek na zyciu i zdrowiu [..]to uwazam
    >ze powinien poniesc za to kare.

    dlatego uzylem przykladu sciany wspinaczkowej. tam 'klientem' byl doswiadczony
    alpinista. jednak zdarzyl sie wypadek. czy to znaczy ze obsluga sciany
    to 'kretyni'? moze jednak czasem zdarzaja sie nieuniknione wypadki? kazdy kto
    podejmuje ryzyko wie ze temu poprzedniemu sie udalo. ale to nie daje 100%
    pewnosci. dlatego ryzyko jest ryzykiem.
    a ubezpieczenie lub jego brak to dzisiaj sprawa indywidualna. mysle ze gdyby to
    byl obowiazek, wielu problemow mozna by bylo uniknac. np. szukania winnego,
    oskarzen o brak licencji, atestow, pozwolen.
  • Gość: grotołaz IP: *.zlotniki.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 10:31
    Uwaga!! licencja to nie koncesja, żeby ją otrzymać trzeba wiele lat uprawiać
    alpinizm i mieć sporo osiągnięć w tej dziedzinie, trzeba też przechodzić co trzy
    lata weryfikację, i bzdury tu czytam że wszystko było ok i tylko przypadek
    spowodował nieszcęście, sam widziałem jak ten człowiek montował liny i żaden
    instruktor by się pod tym nie podpisał, wykonywał prawie same błędy, chwalił się
    że zorganizował już wiele imprez. Jeżeli ktoś będzie się decydował na takie
    skoki, to proszę najpierw dobrze sprawdzić od strony formalnej organizatora (
    licencja aktualna PZA, ubezpieczenie OC indywidualne instruktora który jest przy
    skoku, ubezpieczenie OC firmy ). Czy rodzice wysyłając własne dzieci na obozy
    gdzie są elementy zabaw alpinistycznych sprawdzają czy jest opieka instruktora
    PZA. Sam wysyłając dziecko do Srebrnej Góry stoczyłem potyczkę z organizatorami
    ( ignorantami), a odpowiadający za grupę nauczyciel pozwolił innym. Częsty
    przypadek to mylenie goprowca z instruktorem PZA.
  • Gość: Bernard IP: *.uni.wroc.pl 05.01.05, 15:57
    Każdy "fachowiec" oceniający innego "fachowca" twierdzi, że tamten to partacz.
    Jak by Pan liny zamontował to inny by Pana wyśmiał. Tak to jest już w kręgach
    fachowców.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.