Bóg chce dziesięć procent. Sekta dla bogatych Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Gość: qubal IP: *.acn.waw.pl 03.01.05, 22:24
    ... to ten sam klimat. Ta sama dialektyka, ten sam styl. Tylko instytucja od 2ooo. lat ta sama.
  • Gość: Andrzej IP: *.5.15.vie.surfer.at 03.01.05, 22:37
    Niestety! W tym swiecie nigdzie i niczego nie mozemy byc pewni.
    Ja sam jestem czlonkiem "takiego" kosciola tylko ze (moim zdaniem) w lepszym
    wydaniu (zakladam ze artykol ten odpowiada prawdzie).
    ....

    Dyskusja na temat kto jest lepszy, czy kosciol Katolicki lub inny nie ma dla
    mnie wiekszego sensu.
    To co jest istotne to rozwaga i czujnosc(rada ktora mozna znalezc rowniez w
    Bibli).
    Ludzi ktorzy szukaja przyjaciol i probuja zmienic swoje zycie zachecam do
    poczytania Bibli ktora jest sprawdzonym przez ponad 2000 lat historia
    przewodnikiem dla kazdego czlowieka. Kiedy nasza uwage skoncentrujemy na Bogu i
    jego slowie juz jestesmy na dobrej drodze. Jezeli dzieja sie rzeczy podobne do
    opisanych w tym artykule to napewno nie jest to jedyny przypadek....

    I jeszcze jedno:
    Dla wszystkich ktorzy maja pragnienie spotkac zywego Boga powinni go szukac
    najpierw we wlasnym sercu....("...Ja stoje u drzwi i kolacze...")
    Ps.

    Dla wszystkich czytelnikow Forum, Redakcji Gazety i calej reszty:

    Blogoslawienstwa Bozego w Nowym 2005 Roku.(-:

    ANDRZEJ.
  • Gość: Teofil IP: *.necik.pl / *.necik.pl 03.01.05, 22:37
    Nie sposób nie zauważyć nierzetelności autorki. (Choćby sprawa tzw. glossolali -
    czyli mówienia innymi jezykami - Czy i Ap.Paweł bełokotał?). Od lat oddaję
    dziesiecinę (do tzw. wolnego kościoła)ze wszystkich swoich dochodów, i do tego
    jestem z tego dumny, i będę to robił dalej mimo tego i podobnych artykułów. Wiem
    na co są zbierane w ten sposób pieniądze wydawane i komu pomagają. Tak
    nierzetelnego artykułu dawno nie czytałem. Być może w opisanym kościele w
    Pabianicach są jakieś nieprawidłowości, ale jakość merytoryczna tego artykułu
    nie daje żadnych powodów do przyjęcia takiej tezy. W ten sposób można ośmieszyć
    wszystkich i wszystko. Czytałem kiedyś (podobnie nieprofesjonalnie) napisaną
    jedną z pierwszych recenzji Balladyny J.Słowackiego. Też ją wyśmiano i
    wydrwiono. No cóż nohil novi. Chyba przestanę kupować GW.
  • Gość: Profesor IP: *.biosci.ohio-state.edu 03.01.05, 22:37
    A nie przyszlo wam do glowy ze w ten sam sposob dzialaja wszystkie koscioly i
    religie? Od zawsze? W zamian za niesprawdzalne obietnice, tudziez pokropienie
    dziecka, zwlok, obraczek, pokarmu, mieszkania, grobu itp tzw. "swiecona" woda
    pobieraja kase. Roznica doprawdy tylko w skali przedsiewziecia.
  • Gość: interka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:42
    Firma którą załozył ten człowiek, ma służyć tylko jemu i jego bliskim.
    Widocznie wymagania KK były zbyt wielkie żeby mógł się podporządkować jako
    ksiądz albo wierny. Nic nie umiał oprócz tego co nauczył się w seminarium, był
    zbyt leniwy by podjąć studia w innym kierunku, wymyślił sposób by pracować
    mieląc językiem. A argumentował swoje odejście patologiami w stosunkach między
    kapłanami, posłuszeństwo przełożonym nie wchodziło w grę. A w Pabianicach od
    czasu do czasu słychać o działalności Jego kościoła, ale najczęściej z
    negatywnej strony. Nie umiał też podporządkować się Zielonoświątkowcom, to
    przecież jest Kościół który również stawia wiernym wymagania i egzekwuje je
    bardziej niż KK.
  • Gość: annette IP: *.crowley.pl 03.01.05, 22:44
    Słuchaj, a jak się ma Twoja wypowiedź do mojej?
    Ja się po prostu zadziwiłam, że ktoś uważa GW za badziewie, a nie szkoda mu
    czasu na czytanie on-line.
    I nie wiem, skąd wysnułeś wniosek o Wiśniewskim, Harlequinach i Urbanie? Z mojej
    odpowiedzi liczącej chyba 4 słowa?
  • Gość: +Paweł IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.01.05, 22:44
    >> nie mozna rozdzielac starego testamentu od nowego

    Można i trzeba, ale z głową, żeby nie dawać pola do harcowania religijnym
    manipulatorom. BTW - jesteś obrzezany? Czy składając dziesięcinę pilnujesz
    przestrzegania zasad biblijnych:

    Będziesz dawał dziesięcinę z każdego plonu twojego nasienia, które rokrocznie
    wydaje pole.
    Na miejscu, które Pan wybierze na mieszkanie dla swego imienia, będziesz jadł
    przed Panem, Bogiem twoim, dziesięcinę z twego zboża, wina i oliwy oraz z
    pierworodnych twojego bydła i trzody, abyś się uczył bojaźni Pana, Boga twego,
    po wszystkie dni.
    Jeśli jednak droga będzie dla ciebie za daleka i nie będziesz mógł jej tam
    zanieść, gdyż miejsce, które obierze Pan, Bóg twój, aby tam złożyć swoje imię,
    będzie zbyt oddalone od ciebie, kiedy Pan, Bóg twój, cię pobłogosławi,
    To możesz ją spieniężyć i zawiniesz pieniądze w swej ręce i pójdziesz na
    miejsce, które sobie wybierze Pan, Bóg twój,
    I wydasz te pieniądze na to wszystko, czego zapragnie twoja dusza: z bydła,
    owiec, wina, napoju upajającego i wszystkiego, czego zapragnie twoja dusza, i
    będziesz tam jadł przed Panem, i będziesz się weselił, ty i twój dom
    [5 Moj. 14:22-26]

    Jeśli robisz to inaczej, niż nakazuje Pismo, to doprawdy trudno Ci się na nie
    powoływać...

    >> polecam listy pawla w tej sprawie
    Dziękuję. Już przeczytałem. To jest ciekawy fragment:

    Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta
    lub nowiu księżyca bądź sabatu.
    Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest
    Chrystus. (Kol. 2:16-17)

    >> NT naucza tylko jedno - juz wiesz ile oddawali pierwsi chrzescijanie? 100%

    Mhm. Już oddałeś swoje 100%? W REALU, nie w deklaracjach, że wszystko co
    masz "należy do Pana" ? Jeśli tak to chyba piszesz z kafejki internetowej, za
    użebrane na ulicy pieniądze.

    > Ananiasz.

    Aha. Temuż Ananiaszowi Piotr powiedział:

    I rzekł Piotr: Ananiaszu, czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha
    Świętego i zachowałeś dla siebie część pieniędzy za rolę?
    CZYŻ PÓKI JĄ MIAŁEŚ, NIE BYŁA TWOJĄ, A GDY ZOSTAŁA SPRZEDANA, CZY NIE MOGŁEŚ
    ROZPORZĄDZAĆ PIENIĘDZMI DO WOLI? Cóż cię skłoniło do tego, żeś tę rzecz
    dopuścił do serca swego? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu. (Dz.Ap. 5:3-4)

    Ananiasz zginął nie dlatego, że nie oddał 100% tego co miał. Zginął ponieważ
    chciał wypaść lepiej niż mu jego chciwe serce pozwalało i oszukał zgromadzenie.
    Gdyby sprzedał i wydał te pieniądze na cokolwiek, ale nie udawał ofiarności,
    nie byłoby problemu. Używanie przykładu tego człowieka do manipulowania
    sumieniami i wymuszania strachem 10% zarobków wiernych jest klaszycznym
    przykładem sekciarskiej manipulacji.
  • Gość: annette IP: *.crowley.pl 03.01.05, 22:55
    Aniu, serdecznie współczuję...
  • Gość: annette IP: *.crowley.pl 03.01.05, 23:00
    ja to wszystko rozumiem, ale w takim razie nie ma co zarzucać dziennikarce, że
    nie przedstawiła jego stanowiska.
    Poza tym mógł zapomnieć oddzwonić, ale chyba nie odbierać swój telefon?
  • Gość: stefan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:10
    Motywacje motywacjami a prawda prawdą.
    Trzeba czegoś takiego doświadczyć, aby odróżnić ziarno od plew.
    No chyba, że się stoi z drugiej strony kazalnicy...
  • Gość: annette IP: *.crowley.pl 03.01.05, 23:11
    Istotnie, moje skromne możliwości intelektualne odpadają w przedbiegach w
    porównaniu z takimi wypowiedziami osób owładniętych religijnym zapałem :
    >artykół całkowicie pomija Jezusa, dla osób wierzących to On jest w tym nr
    >jeden!,a poza tym jeśli jedna z autorek jest taką rzetelą dziennikarką na
    >tropie mistyfikacji to dlaczego UCIEKŁA z kolejki "po dotknięci Ducha
    >Świętego"? czyżby obawiała się, że ulegnie tej SUESTII ? (użytkowniczka tia)
    Nic dodać nic ując, tylko ustawiać się w kolejce do Ducha św.
  • Gość: szczesliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:14
    po przeczytaniu artykulu i opinii czytelnikow uwazam sie w dalszym ciagu za
    czlowieka szczesliwego. dziekuje Bogu ze jestem katolikiem
  • Wyobraź sobie, że w moim Kościele składka parafialna wynosi 1% od pensji, do
    tego dochodzi co niedzielna ofiara na tacę co łaska.
    I całą tą kasą nie zarządza ksiądza, a rada parafialna wybierana w
    demokratycznych wyborach z wszystkich parafian. Dziwne co? Dokładniej to
    standartowe i mniejsze wydatki są w rękach proboszcza, przy większych musi
    uzyskać zgodę, no i musi się "spowiadać" z swoich wydatków. To odnosi się do
    działalności parafii, jeżeli chodzi o zarobki księdza to jest to ustalona
    comiesięczna kwota. Dodatkowo okresowo ksiądz i rada parafialna muszą przed
    całą parafią złożyć raport ze swojej działalności - również finansowej.
    Czy może Kosciół rozwiązywać sprawę finansów uczciwie? Jak widać może, zależy
    to wyłącznie od ludzi i nie należy mierzyć wszystkich swoją miarą oszusta ;).
  • Gość portalu: Tomek napisał(a):

    >
    > Przy okazji, okreslanie chrzescijanskich kosciolow ewangelicznych mianem sekt
    > swiadczy tylko o calkowitym braku orientacji
    > autorow artykulu w dziedzinie, o ktorej pisza.
    > GW wykazuje tu zreszta zdumiewajaca niekonsekwencje - jescze kilka lat temu
    > ukazywaly sie w miare obiektywne artykuly opisujace fenomen kosciolow
    > ewangelicznych (np. Yoido Full Gospel Church pastora Yonggi Cho z Seulu),
    > obecnie publikuje paszkwile niegodne brukowcow.
    >
    Czy możesz podać twoją definicję sekty?
  • Gość: jaija IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.01.05, 23:38
    Artykuł, niestety, kiepski, chodzi mi głównie o sam temat.
    Sekty są wdzięcznym tematem. Można się wkręcić, można opisać, jak to be jest,
    jakie to pranie mózgu, wyciąganie kasy z kieszeni te organizacje urządzają, ale
    to są truizmy. Dla mnie ten materiał ma poziom reportażu z gazetki typu Fakt
    czy Super Express. O wiele lepszy jest ten o śmierci skoczka na bungee i
    nieodpowiedzialnym organizatorze skoków, w tym samym numerze.
  • Gość: meteor IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 03.01.05, 23:39
    takie diabelskie wypowiedzi chrzescijan pracujacych dla diabla - np. zwalczajace sluzby TL Osborn'a, Kathryn Kuhlman czy Benny Hinn'a! i owszem: mam agresje wobec diabla i tej calej jego pseudochrzescijanskiej religii - dla nich tez mam POGARDE! nie dla ludzi, nawet wykonujacych dla niego "czarna robote".
  • Gość: kubaa10 IP: *.kalisz.mm.pl 03.01.05, 23:55
    Jemu chodzilo o to, ze w zagranicznej tele mozna zobaczyc, ze nie wszystko co
    chrzescijanstowo to katolicyzm. To, ze ktos ma odwge wierzyc inaczej niz
    tradycja KK nakazuje, nie znaczy, ze od razu chce kase wyciagnac i dac soba
    manipulowac, czy angazowac w sztuczne relacje. To, ze autorka artykulu uwaza,
    ze probowano nia manipulowac, bo dostala 4 sms, nie swiadczy, ze relacje w tym
    kosciele sa sztuczne, ale raczej, ze sama ma problemy z relacjami. Pzdr
  • Gość: radykal IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 03.01.05, 23:58
    nie widzisz roznicy miedzy wypowiadaniem sie przed gronem ludzi ktorych znasz i ktorzy Ciebie wysoko cenia a kims wplywowym i Ci niezyczliwym? widzisz zyczliwosc w tym ze czepiano sie o to ze dziewczyny z Dobrej Nowiny nie chcialy pic piwa? moze pani redaktor bylo glupio spotkac zadbane, inteligentne dziewczyny nie wlewajace w sibie piwka? zauwaz ze NIC SIE NIE PODOBALO - proba przelamania lodow sms-ami - ZLE! nie picie piwka - zle! negatywne podejscie do nikityny - zle! NIC nie bylo "dobre" dla panstwa redaktorstwa - ZUPELNIE NIC! Nie dziwne to? Czyzby obiektywne??!
  • Gość: meteor IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 00:00
    nie palalbym checia rozmowy z osoba ktora bylaby tak ostro nastawiona na przedstawienie mnie PUBLICZNIE w negatywnym swietle! chyba nawet pasuje tu slowo "szkalowanie"!
  • Gość: werdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 00:05
    ojciecswiety napisała:

    > dawac kase !!!!!!!!!!a bedziecie zbawieni:)) he he

    Ściemniasz. Taki tępy bawół jak ty nie umiałby stworzyć żadnego kościoła.
  • Gość: meteor IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 00:06
    jest roznica miedzy tym co zawiera Prawo Mojzesza a tym co przyszlo do Abrahama (rowniez dziesiecina), Abla etc. Prawo Mojzesza bylo ROZWINIECIEM tego drugiego, wczesniejszego Objawienia i nie dotyczy tych ktorzy sa poza fizycznym Izraelem. Np. kara smierci przyszla przed Mojzeszem - tzn. to by czlowiek karal morderce smiercia, stad w NT wciaz mozemy posylac mordercow na szubienice itp. Natomiast obrzezanie przyszlo jako dodatek - czesc Prawa Mojzeszowego stad nie musimy (choc MOZEMY) sie obrzezywac.
  • Gość: Jarek IP: 213.155.190.* 04.01.05, 00:11
    Uważam, że GW zrobiła chamówe straszną tym artykułem. Wy piewcy tolerancji,
    opluwacie ruch, kóry wnosi masę pozytywnych rzeczy do tego kraju. Rozpoczeliśmy
    dyskusje nad tym artykułem na innym forum... Zapraszam tych co jeszcze mają
    siłę i czas na rozmowę. Mi po prostą nie chce się nawet tegok komentować.
    af.com.pl/forum/viewtopic.php?t=49
  • Gość: funfel IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 00:13
    najpierw go zona opuscila a czy jego obecna zona byla kochanka jego to nie wiem - byles w ich sypialni? a Bog wybacza - nawet cudzolostwa i rozwody. Dobrze zebys popatrzyl na przeszlosc Samarytanki przy studni z ktora rozmawial Jezus - jak myslisz, dlaczego MIALA 5-ciu mezow a ten z ktorym byla gdy spotkala Jezusa byl jej... konkubinem w dodatku a Jezus jej postepowania nie "zgromil" tylko jej pomogl?
  • Gość: meteor IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 00:17
    a ja mysle ze procz zaprzestania kupowania Wyborczej warto slac do niej emaile, pocztowki, faksy PROTESTUJACE przeciwko tego typu wypowiedziom! BTW: nawet jesli opisana spolecznosc jest do cna zla (a sądze ze nie jest nawet na 20% zla!) to JKIEZ STRASZNE STANOWI ZAGROZENIE 50 osob w malym miescie zdaniem redaktorow Wyborczej??!
  • Gość: meteor IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 00:21
    Andrzej, Boga w sercu mozna szukac dopiero po tym jak sie przyjmie Jezusa - wg Rzymian 10:9-10
  • Gość: mmm IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 00:24
    podporzadkowanie sie... jak to latwo powiedziec - i "bedzie pieknie" - powiedza Ci "jak zyc"... DZIEKUJE, POSTOJE! Z Jezusem i takimi jak ci krytykowani przez GW! Prawda uwalnia! Prawda jest W JEZUSIE!
  • Gość: Ewa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 00:31
    Ale o tym Duży Format pisał świetnie pół roku temu!
  • Gość: kubaa10 IP: *.kalisz.mm.pl 04.01.05, 00:34
    Troche do poczytania jeszcze zostalo :) Np: II Kor 9, 6-15;
  • Gość: pi IP: *.pl / 62.148.81.* 04.01.05, 00:47
    w skrocie jaki jest twoj pomysl na gloszenie ewangelii? czym chcesz sie przebic
    do swiata? wzruszyc swiat swoim ubustwem - przeciez biblijnie ubustwo jest
    wynikiem przeklenstwa.
    jak chcesz glosic ewangelie? wyciagajac pieniadze za zbawienie, ktorego nie
    mozna sobie kupic? odpusty? msze za zmarlych? to juz bylo i to raczej jest
    zenujaca praktyka :(

    > Jeśli robisz to inaczej, niż nakazuje Pismo, to doprawdy trudno Ci się na nie
    powoływać...

    mnie slowo nie osadza poniewaz jestem sprawiedliwy

    >> nie mozna rozdzielac starego testamentu od nowego
    >
    > Można i trzeba,

    co do oddzielania ST od NT polecam Rz 7:12, Rz 7:14 Mt 5:17, to ostatnie
    pozwole sobie zacytowac, tlumaczenie z Nowy Testament z Perspektywy Żydowskiej:
    "Nie sadzcie, ze przyszedlem, aby zniesc Tore czy Prorokow. Nie Przyszedlem
    zniesc, lecz nadac pelnie"
    i Rz 3:31 w tym samym tlumaczeniu:
    "czy wynika stad, ze przez te ufnosc uniewazniamy Tore? Nigdy w zyciu!
    Przeciwnie, my Tore potwierdzamy."
    - fragment komentarza pana Sterna: Mozesz pomyslec, ze stwierdzenie ">>uczynki
    prawa<<" nie maja zadnego znaczenia dla zbawienia, jest to rownoznacze z
    obaleniem Tory, bo przywykles do widzenia w Torze regulaminu, co do ktorego
    mozna stosowac sie mechanicznie, bez ufania Bogu. Dlatego wlasnie Sza'ul, aby
    przykuc uwage tych, ktorzy w tej chwili nie chcieliby go juz dalej sluchac
    (...)udziela odpowiedzi negatywnej najmocniejszej z mozliwych: Nigdy w zyciu!,
    dodajac: Przeciwnie my Tore potwierdzamy. (...)
    Nigdy w zyciu! Gr. me genoito, co w niektorych wspolczesnych przekladach oddaje
    sie doslownie: "Niech sie tak nie stanie!". Ale wtedy zwrot ten traci sile
    idiomu uzytego w Septuagincie do przetlumaczenia hebr. Chalila! (Rodz 44,7.17;
    Jozuego 22,29; 24,16), co znaczy: "Profanacja!", "Niech bedzie przeklete!",
    "Precz z tym!". Chalila to moze byc najmocniejsza w hebrajszczyznie negacja.

    to tyle z Komentarzy do NT z perspektywy zydowskiej. polecam lektore. warto na
    niektore rzeczy spojrzec okiem swiazym, zrozumiec troche kulture w ktorej dany
    tekst powstawal. i co znacza slowa.

    wiec powtazam za Pawlem: "czy wynika stad, ze przez te ufnosc uniewazniamy
    Tore? Nigdy w zyciu! Przeciwnie, my Tore potwierdzamy."
    i dodaje apropo dziesieciny: place ja nie dlatego ze Biblia mi kaze ale dlatego
    ze moje serce dojzalo do tewgo zeby to zrozumiec i nie mam z tym zadnego
    zzmymania, zadnego problemu czego i tobie zycze jesli jestes chrzescijaninem :)

    pozdrawiam

    ps. na marginesie polecma to tlumaczenie wraz z komentarzem, wydane w
    prymasowskiej serii biblijnej :)
  • Gość: dorota IP: 200.69.187.* 04.01.05, 00:50
    sadze, ze autorzy tego reportazu trafili w 10. nie sadze, zeby inne reportaze
    mialy takie powodzenie, nasza wiara jakakolwiek by byla jest silnym punktem
    spornym. Jezdzac po swiecie spotkalam sie z roznymi osobami i czesto mi
    mowiono " ja naleze do religii " ale jakiej , katolickiej, protestanckiej,
    zydowskiej. Takich sekt jest pelno na calym swiecie, przyciagaja
    ludzi "zgubionych " dobry robia biznez to trzeba przyznac. Znam wiele osob
    ktore sie "urodzily " w tej religji- sekcie bo rodzicedo niej nalezeli, ale
    poza tym sa to ludzie upadli, czesto po alkoholu, narkotykach czy innych
    grzechach nagle staja sie religijni i szukaja Boga. Sadze, ze artukul jest b.
    dobry, pokazuje inna strone, bo nic w przesycie to nie dobrze. Jesli cytujemy
    biblie to w pierwszych wersach jest napisane Bog stworzyl niebo i ziemie,
    swiatlo i ciemnosc czyli BALANS w obecnym szybkim, materialnym zyciu potrzebny
    jest nam czas dla nas naszej duszy ale co za duzo ( w drugim spektrum ) to tez
    nie zdrowo. Na ziemi jest miejsce dla wszystkich i wiecej tolerancji tez by sie
    przydalo. dziekuje
  • Gość: LAWRENCE IP: *.bchsia.telus.net 04.01.05, 01:01
    A JA MYSLE ZE ARTYKOL JEST TENDECYJNY I OBSMIESZJACY. W KAZDYM KOSCIELE,
    ZWIAZKU WYZNANIOWYM, SEKCIE, ODLAMIE ITP. - (NIE MOWIE O KULTACH JAK: MORMONS,
    WITNESS OF JEHOWA, CHURCH OF SCIENCETOLOGY) - SA DOBRZY I MNIEJ DOBRZY BO
    KOSCIOL TO LUDZIE - WIEC PATRZMY TROCHE POBLAZLIWIE JAKO ZE NIKT NIE JEST
    DOSKONALY.
    A SKADINAD WSZYSTKO MOZNA OBSMIESZYC JESLI Z TA MYSLA CZY INTENCJA POJECHALO
    SIE ZASIEGNAC W UKRYTY SPOSOB JEZYKA DLA SENSACJI CZY TANIEJ POPULARNOSCI.
    NIE NAJLEPSZA TO DROGA I METODA DZIENNIKARSKA - TANIA I BRUDNA!!!
  • Gość: tragarz IP: 217.97.164.* 04.01.05, 01:33
    Dziennikarz kierujący się etyką powinien opowiadać o świecie, o tym co widzi,
    jak to postrzega. My - czytelnicy wyciągamy z tego swoje własne wnioski. Tak
    samo, jak się piętnuje różne przekręty w największym w Polsce Kościele
    katolickim, tak i powyższy artykuł miał prawo być opublikowany w takiej formie,
    w jakiej go poznaliśmy.
    Co do pastora Mariusza, to czytając o nim, jakbym widział zachowania
    niektórych księży ( i to nie tylko katolickich, ale także prawosławnych). Ileż
    to razy widziałem niechęć co poniektórych do dzielenia sie Dobrą Nowiną w
    sytuacjach, kiedy to nie przynosiło żadnej korzyści finansowej. Wystarczy także
    wspomnieć o opłatach za śluby, chrzty, pogrzeby itp. Oczywiście na szczęście
    nie wszyscy księża kierują sie glosem pieniądza, lecz takich ciężko spotkać.
    Proszę, niech oświeceni wyjaśnią mi, skąd sie wzięły pieniądze w Kościele?
    Tak, św. Pawel pisał o tym, że należy się jałmużna tym, którzy gloszą Słowo
    Boże, ale czy oznaczać ma to przepych? Czy wytłumaczeniem jest to, że budowanie
    struktur kościelnych wymaga poświęcen finansowych? Jak wielu ludzi odwraca sie
    od Kościoła właśnie przez tą wieczną żądzę pieniądza?
    W opisywanym artykule ów Kościół zostal wprost nazwany Firmą. Ja, jako osoba
    wierząca, wyznania prawosławnego (bywająca też w Kościele katolickim)
    dostrzegam podobieństwo w działalności pastora Mariusza do tego, co wyprawiają
    niektórzy kapłani "tradycyjnych" kościołów chrześcijańsich. Miłość do bliźniego
    często przegrywa z kasą. A chyba nie o to w tym wszystkim chodzi... .
    Tak napradę to " Cesarz jest nagi!"
  • Gość: Miś IP: *.client.comcast.net 04.01.05, 01:58
    Gość portalu: marwwa napisał(a):
    > Teraz widzicie, jakie śmieszne były Wasze pretensje do KLERU i KOŚCIOŁA
    > KATOLICKIEGO...

    Zgadza sie. Mieszkam w Stanach. Gdy przyjechalem do Stanow 20 lat temu to
    znajomy ksiadz katolicki mial pensje $600/miesiac, pastor w jednym z kosciolow
    protestanckich $3 tys, a zydowski rabbi $6 tys/miesiac.

    Mieszkalem przez kilka lat w Utah gdzie okolo polowa mieszkancow to mormoni. W
    ich kosciele kazdy wierny ma obowiazek oddawac na kosciol 10% swoich zarobkow.
    Oprocz tego rodzice musza zaoszczedzic aby wyslac swoje dzieci w wieku okolo 20
    lat na dwa lata na misje aby nawracali innych. W rezultacie kosciol mormonski
    jest najszybciej rosnacym kosciolem na swiecie. Mormoni nie pija alkoholu ani
    kawy i nie pala papierosow. W efekcie Utah ma najnizszy procent ludzi
    chorujacych na raka pluc.

    W radiu slyszalem o zaletach wiary dla zdrowia. Ludzie wierzacy i praktykujacy
    zyja dluzej niz niepraktykujacy - biali o 7 lat, a murzyni o 14 lat. Zgaduje,
    ze nie religijni murzyni prowadza nie zdrowy tryb zycia uzywajac narkotykow i
    alkoholu co im skraca zycie.
  • Gość: adam IP: *.nyc.rr.com 04.01.05, 02:05
    wszyscy powinnismy zjednoczyc sily i pracowac na rzecz uswiadomienia ludziom,
    ze boga nie ma, biblia to bajka a jezus to interesujacy obiekt kultury
    sredniowiecznej (i watkow ja kontynuujacych)
    oczywiscie nie stanie sie to zbyt szybko, ale nieustannym wysilkiem w koncu
    ludzie sie przekonaja.
    wiec ten artykul - jesli pomoze otworzyc oczy kilku zagubionym owieczkom, ktore
    musza odczuc dotkniecie jakiegos "pastora" zeby zaczac zajmowac sie powaznie
    wlasnym zyciem - jest moim zdaniem wartosciowy. mam nadzieje ze przynajmniej
    jednej osobie otworza sie oczy

  • Gość: adam IP: *.nyc.rr.com 04.01.05, 02:06
    wszyscy powinnismy zjednoczyc sily i pracowac na rzecz uswiadomienia ludziom,
    ze boga nie ma, biblia to bajka a jezus to interesujacy obiekt kultury
    sredniowiecznej (i watkow ja kontynuujacych)
    oczywiscie nie stanie sie to zbyt szybko, ale nieustannym wysilkiem w koncu
    ludzie sie przekonaja.
    wiec ten artykul - jesli pomoze otworzyc oczy kilku zagubionym owieczkom, ktore
    musza odczuc dotkniecie jakiegos "pastora" zeby zaczac zajmowac sie powaznie
    wlasnym zyciem - jest moim zdaniem wartosciowy. mam nadzieje ze przynajmniej
    jednej osobie otworza sie oczy
  • Gość portalu: gumis napisał(a):

    > Nie ma rzeczy idealnych. Nie powiem, że ten reportaż jest zły, ale jakoś nie
    > rzuca mnie na kolana dlatego drogi(a) Elew bardzo dziwię się twoim wypiekom
    na twarzy.
    > Co do sekt. Jakby nie patrzeć to świetny interes.

    Nie da sie ukryc,ze to jedenz najlepszych interesow.

    > Szkoda, że moja wewnętrzne
    > poczucie uczciwości nie pozwala mi założyć takiego biznesu. Wykorzystywanie
    > ludzkiego nieszczęścia, zagubienia do zarabiania pieniędzy jest karygodne.

    Twoje pole widzenia jest jednak bardzo ograniczone.

    > Innym ciekawym faktem, który zasługuje na uwagę jest manipulacja. Oczywiście
    w takich sektach jest ona bardzo przejaskrawiona. Zastanowiłbym się jednak jak
    > bardzo jesteśmy manipulowani przez zwykły kościół. Nie chcę sugerować niczego
    > złego, no bo przecież manipulacja w zbożnym celu nie jest czymś złym, prawda?

    Widzisz,z kosciolem to jest tak,ze potrafi stac w jednym miejscu przez
    wieki,gorzej sprawa ma sie z partiami politycznymi.
    Wezmy np taki PZPR.Zmienil kilka razy nazwe i dalej jest przy wladzy-to jest
    dopiero sztuka mistyfikacji.
    tow.Kwasniewski za komuny byl szycha i teraz jest szycha.

    > Wszystkie reklamy zmuszają na do kupna czegoś, albo skorzystania z jakichś
    > usług. A gdzie tu jest miejsce na wolną wolę?

    Twoja wolna wola jest ci narzucona przez partie polityczna i bozyszcze
    wszystkich Polakow Alexander the Great Kwasniewski.
  • Gość: byly kleryk IP: *.227.77.83.cust.bluewin.ch 04.01.05, 04:15
    Napisales:
    "Widzisz,z kosciolem to jest tak,ze potrafi stac w jednym miejscu przez
    wieki,gorzej sprawa ma sie z partiami politycznymi."
    Czy nie przesadziles? Kosciol sie zmienia bardzo wolno i nie ma go za co
    chwalic. Jest jeszcze wielu uczonych z podziwianymi teoriami z okresu
    sredniowiecza, ktorzy byli wykleci przez kosciol, czesc z nich zostala juz
    uznana i wycofano nalozona na nich ekskomunike, ale za wieloma ciagnie sie to
    jak... I tak jak kosciol dla zmiany potrzebuje kilkudziesieciu czy kilkuset
    lat, partia zmienia sie z roku na rok dostosowujac do potrzeb spoleczenstwa -
    godzac z wlasnymi zapotrzebowaniami finansowymi. I uwazasz to za dobry objaw
    dla kosciola?
    Ja wycofalem sie z kosciola. Przestalem placic podatki, nie uznaje firmy, ktora
    honoruje ludzi bez prawa przyjmowania sakramentow lecz finansujacych kosciol.
    Ja wierze w Boga. Niech kazdy wierzy jak chce, lecz niech bedzie dobry dla
    innych, a zalozyc kosciol by byc zwolnionym z cla na samochody czy z podatkow
    tego nie bede szanowal.
    Pamietam msze, na ktorych ksiadz czytal kto ile dal na kosciol, by nastepnym
    razem dal wiecej. Ostatnie sprawy z homoseksualizmem wsrod duchownych (ukrywane
    przed laty). Obowiazkowe oplaty za uslugi, sakramenty... Obowiazkowe odnoszenie
    sie do ksiedza z szacunkiem, gdy ten nas "olewa"... To juz nie dla mnie.
    Pamietajcie, ze ksiadz to czlowiek i tak jak sa dobrzy i zli aktorzy,
    inzynierowie, muzycy czy lekarze, to sa tez dobrzy (czastka mlodych
    uduchowionych) i zli - wiekszosc - zerujacy na glupocie ludzkiej ksieza.
    Powtarzam, ja wierze juz tylko w Boga. Uznaje Dekalog, uznaje Ewangelie, lubie
    poczytac Stary Testament, Apokalipse, Listy... Ale ksiedzu w lape nie dam... A
    zonie zakazalem wolania ksiedza na moj pogrzeb. Bog sam zadecyduje co ze mna
    zrobic...
    Niech Bog - a nie ksiadz - ma nas w swojej opiece
  • Gość: glupie pisarczyki IP: *.client.comcast.net 04.01.05, 04:25
    cos mi tu nie gra, pisarczykowie mowia jak to pan pastor sie speszyl? a niby
    czym? oni bardzo chetnie rozmawiaja o swoim dziele. jest to solidny sposob na
    zarabianie pieniedzy. a ze zeruja na glupocie ludzkiej? czym to sie rozni od
    kosciola katolickiego, gdzie ksiadz chce okreslonych sum, za pogrzeb, slub i
    chrzest? porozmawiajcie z ksiezami katolickimi, dlaczego okradaja ludzi, tez
    beda sie czerwienic? czy tez oni okradaja legalnie w imie "prawdziwego " boga?
  • Gość: Watykańska Stonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 04:27
    Gość portalu: adam napisał(a):

    > wszyscy powinnismy zjednoczyc sily i pracowac na rzecz uswiadomienia ludziom,
    > ze boga nie ma,

    O, a jak to zamierzacie zrobić ? Jakimiś dowodami czy po prostu rutynowym
    ględzeniem że Boga nie ma ? Jeśli chodzi o to drugie, to może sobie darujcie, bo
    to już się znudziło.

    > biblia to bajka

    Hmmmm ... Rozumiem, że historycy, archeologowie, lingwiści itd wg ciebie zajmują
    się bajkami. Adasiu ... Ty byś po prostu bardzo chciał żeby tak bylo, jak
    piszesz, bo coś tam cię boli. Ale nie musisz przy tym wciskać kitu na forum, ok?

    > a jezus to interesujacy obiekt kultury
    > sredniowiecznej (i watkow ja kontynuujacych)

    "Obiekt kultury" .. Tak, tak, a ziemi jest płaska. No i ta "kontynuacja". Nie
    wydaje ci się, że te 1000 lat "bajek" i "obiektów kultury", a potem jeszcze
    jakieś 500 lat do dziś na "kontynuację" to się jakoś nie trzyma sensu ?

    > oczywiscie nie stanie sie to zbyt szybko,

    Czasem nawet udaje ci się wpaść na coś sensownego. No i widzisz, to nie jest
    takie trudne, popczątki są trudne (jedno sensowne zdanie wśród kilkunastu), ale
    nie zrażaj się.

    > ale nieustannym wysilkiem w koncu

    Tak, niewątpliwie "nieustannym wysilkiem" mozna sporo zepsuć, ale jak się
    okazuje nigdy do końca. Taka to zywotna bajka.

    > ludzie sie przekonaja.

    No, nie szarżuj tak, jak napiszesz - patrz pytanie wyżej - jak będzie wyglądało
    to "przekonywanie" to potem sobie popyskujesz tutaj ewentualnie.

    > wiec ten artykul - jesli pomoze otworzyc oczy kilku zagubionym owieczkom,

    Uhuhu, gadasz prawie jak jakiś ksiądz. Nie dostaniesz jakiegoś karceru za takie
    gadanie ?

    > ktore
    >
    > musza odczuc dotkniecie jakiegos "pastora" zeby zaczac zajmowac sie powaznie
    > wlasnym zyciem - jest moim zdaniem wartosciowy. mam nadzieje ze przynajmniej
    > jednej osobie otworza sie oczy

    No, efektywność iście proletariacka. Kilkaset tysięcy nakładu, żeby jednej
    osobie "otworzyć oczy". Heh, stary, też bym chciał żeby ta gazeta żydowska dla
    Polaków miała taką skuteczność, rzędu setnych promila. Ale tak nie jest, i
    między innymi dlatego robię ci powyższe korepetycje online.

    No, to oby do lepszego. I mądrzej, na to nie jest nigdy za późno, czasem trochę
    boli, ale ogólnie się opłaca.

  • Gość: Stonka Watykańska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 04:30
    lawrence, to wszystko miło, nawet się trochę zgadzam, ale może by s wyłączył
    caps locka, to taki przycisk po lewej stroni klawiatury. jak są same wielkie
    litery to raze, że wygląda jak byś się wydzierał, a dwa że si niewygodnie czyta.
  • Gość: Stonka Watykańska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 04:31
    Łomatkobosko ... Tu też bredzisz? Sio wyżej, przeczytać, a potem juz buzia w
    ciup i zacząć myśleć. Myśleć uparcie, czytać, nie pyskować przy tym.
  • Gość: Stonka W IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 04:38
    > Osobiście jestem przekonany, że właśnie w tego typu kościołch jest
    > nadzieje dla naszego kraju - uczących szacunku, pracowitości, rozwoju
    > osobistego, dających nadzieję i miłość.

    Leszek, odpuść sobie, chłopie. Ty piszesz "właśnie w tego typu kościołach". GW
    juz obrabiała dupę tylu ludiom, tylu organizacjom itd kłamiac i niaginając fakty
    przy tym zupełnie nieprawdopodobnie, że ja kładę lachę na cały ten artykuł.
    Pabianice, jacyś ludzie - to są fakty, tego nie przekręcili na 99.99%, znaczy
    się nie były to różowe slonie w Madrasie. No, zdziwili by mnie gdyby chodziło o
    różowe slownei w Madfrasie w kazdym razie :-). Reszta - wiarygodność nie do
    oszacowania.

    Skoro nie wiadomo "jakich", to nie pisz, że "właśnie w takich". :-)

  • Gość: BYLY "WIERNY" IP: *.alxndr01.va.comcast.net 04.01.05, 06:55
    MOZE NIE NAJWIERNIEJ ZOSTALO TO WSZYSTKO OPISANE W GAZECIE,ALE ZAWARTE SA TAM
    CYTATY.MOZE TO NIEKTORYCH ZDZIWIC, ALE WLASNIE TAK ZAREAGOWALBY
    MARIUSZ,PONIEWAZ ZNALEM GO OSOBISCIE.
  • Gość: tio IP: *.mofnet.gov.pl 04.01.05, 07:25
    Owszem, mnie reportaż też nie powalił na kolana. Autorka podniecona tym, że
    udało jej się wejść na spotkania sekty nie skupiła się specjalnie ani na jej
    członkach i ich motywacjach ani na przywódcy, sama zresztą też sthórzyła przed
    włożeniem rąk (czyżby strach przed tym, że może coś w tym jest?)
  • Gość: Leszek z Wrocławia IP: 81.219.236.* 04.01.05, 07:57
    Cały artykuł to sprytna kombinacja napisana przez osobę, która jak sama
    twierdzi, poszła do kościoła w Pabianicach z gotową tezą (patrz początek
    artykułu). To nie jest na pewno profesjonalizm.

    Poszperam w Prawie Prasowym i wam tu w punktach przedstawię co zostało
    naruszone.

    Pdstawą funkcjonowania większości kościołów jest Pismo Święte, a nie "widzi mi
    się" jakiegoś człowieka. Autorka pisze o tym co jej się wydaje i nie odnosi się
    merytorycznie do źródła. To by było dopiero wyzwanie... Ponieważ większość
    narodu nie czyta Biblii jest to na rękę Gazecie Wyborczej i takim ludziom...

    Mam nadzieję, że uda się tym z Pabianic od Wyborczej wygrać odszkodowanie i to
    duże.

    Nie znam ich, nigdy tam nie byłem, ale wiem co mówi Pismo.

    POZDRAWIAM WSZYTSKICH FORUMOWICZÓW I ŻYCZĘ SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
  • Gość: BYLY "WIERNY " IP: *.alxndr01.va.comcast.net 04.01.05, 07:57
    BYLEM W TYM"KOSCIELE" PRZEZ OSIEM LAT I NA POCZATKU TO BYL NAPRAWDE DOBRY
    KOSCIOL GDZIE LUDZIE SIE NAWRACALI DO JEZUSA I BYLI DOTYKANI PRZEZ
    BOGA.WIDZIALEM TO I WIEM ,ZE JEST TO PRAWDA, BEZ FANATYZMU, CALKIEM
    OBIEKTYWNIE. JAK SIEGNE PAMIECIA TO PRZEZ OSTATNIE PIEC LAT WSZYSTKO ZACZELO
    SIE PSUC POWOLI.ZACZETO WPROWADZAC NAUCZANIA O FIRMIE,WLASNYM
    BIZNESIE,PIENIADZACH,ZARZADZANIU,EKSPONUJAC JEDNE PRWADY BIBLIJNE A
    POMNIEJSZAJAC INNE,TAKIE JAK MILOSC,WSPOLCZUCIE ,TROSKE O SLABYCH.
    JESTEM PRZEKONANY ZE W POLSCE SA POTRZBNE DOBRE ZDROWE KOSCIOLY, W KTORYCH
    GLOSI SIE PRAWDZIWA EWANGELIE I KOCHA SIE LUDZI BEZ WZGLEDU NA TO KIM SA I ILE
    POSIADAJA W PORTFELU.TAK BEZINTERESOWNIE.GDYZ JEZUS TAKI BYL.NICZEGO NIE
    PRZELICZAL NA TO ILE ZYSKA ON, LECZ ILE ZYSKA CZLOWIEK.CO DO DZIESIECINY TO
    ZGADZAM SIE ZE DOBRZE JEST JA ODDAWAC BOGU ALE NIE POD PRESJA INNYCH I NIE W
    CELU BYCIA CZLONKIEM JAKIEGOS KOSCIOLA.


  • Gość: syfon IP: *.devs.futuro.pl 04.01.05, 08:17
    Ludzie dajcie spokój nie ma co odpowiadać na te wszystkie sekciarskie nawiedzone posty - to zwykly PR. Postów jest już jakieś 150 znaczy że każdy członek tej sekty zdążył już średnio 3 wysłać :). No dobra, to teraz pieńcie się dalej.
  • Gość: meteor IP: *.elknet.pl / 212.244.162.* 04.01.05, 08:31
    a moze to nie jest tak ze jedno drugiemu przeczy? mam nadzieje ze wciaz jestes w jakims dobrym kosciele; moze nasze przyzwyczajenia do tego ze "jest jak jest ale jest jakos zawsze..." blokuja nasze myslenie w kierunku rozwoju? a zawsze jak sie wchodzi w cos nowego moze byc i nadgorliwosc - wiesz to chyba sam... z czasem raczej nastepuje "dostabilizowanie" zwlaszcza gdy sie szuka Boga
  • Gość: SOP78 IP: *.biol.uni.lodz.pl 04.01.05, 09:17
    Zadziwiające, skąd biorą się głupcy. A jest ich, jak widać, niemało. Czyżby byli
    ubocznym produktem laickiej cywilizacji, za wszelką cenę eliminującej z życia
    publicznego Kościół? Głód Boga, zakorzeniony w człowieku od początków ludzkości,
    głupcy zaspakajają delektując sie produktami zastępczymi, podejrzanego
    autoramentu. Proste slowa guru i poddanie się jego woli, zamiast żmudnej drogi
    zgłębiania prawdy i dochodzenia do pełni wiary w Kościele. I do tego naiwność,
    niedojrzałośc emocjonalna i wiara w proste recepty życiowe. Dotyczy to nie tylko
    sekt. Niektóre ruchy w Kościele ocierają się także o sekciarstwo. Wcale więc nie
    dziwi fakt, że do opisanej sekty odeszli bez oporu ...oazowicze. Radosne chwalmy
    Pana i alleluja, zamiast racjonalnego zgłębiania Tajemnicy Boga - to program
    także niektórych ruchów "odnowy" wewnątrz Kościoła. A Bóg jest racjonalny!
    Trzeba Go poznawać nie tylko sercem, ale i umysłem. Bo gdy rozum śpi, budzą się
    demony.
  • Gość: Adomas IP: 213.134.132.* 04.01.05, 09:34
    Czy nie można modlić się samemu albo z przyjaciółmi w domu? To nic nie kosztuje
    przecież. Dlaczego ludzie muszą jak te barany za kimś podążać? I jeszcze płacić
    temu komuś.
  • Gość: Zenek IP: *.chello.pl 04.01.05, 09:38


    Wam sie wydaje, ze bojkotujecie GW, a przeciez wchodzac na gazeta.pl widzicie
    reklamy i nabijacie kase Michnikom - NIE WSTYD WAM ????

  • Gość: Adomas IP: 213.134.132.* 04.01.05, 09:39
    W Biblii napisane jest, że Apostołowie natchnieni przez Ducha Świętego mówili
    "obcymi językami" i w taki sposób, że obcokrajowcy którzy ich słuchali,
    rozumieli wszystko tak jakby to było w ich własnym języku.
    Tymczasem ten bełkot nazywany współcześnie glosalią jest niezrozumiały dla nikogo.
    Prawdziwa glosalia jest zrozumiała dla każdego, nie jest bezładnym bełkotem.
    Celem prawdziwej glosali było zrozumienie przez słuchających Słowa Bożego, a nie
    oszałamianie ludzi "umiejętnością" bełkotania w transie.
  • Gość: oooo! IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 09:45
    >Bog stworzyl niebo i ziemie,
    > swiatlo i ciemnosc

    A gdzież to szanowna Pani przeczytała? Czytam biblię (warszawską, tysiąclecia,
    KJV inne) i tego nie widziałem. Co jeszcze _stworzył_ Ojciec światłości, Ten, u
    którego nie ma nawet chwilowego zaćmienia (list św. Jakuba, rozdz. 1 ,w. 17)?
  • Gość: oops! IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 09:47
    oczywiście chodziło mi o fakt stworzenia CIEMNOŚCI (sic!)
  • Gość: Marek IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.01.05, 09:52
    Niedawno pisałaś, że wybierasz się do piekła, a teraz że jesteś chrześcijanką,
    która będzie się modlić bezinteresownie. Idź może poklikać na jakiś czad
    nastolatków.
  • Gość: Leszek IP: 81.219.236.* 04.01.05, 10:04
    A)
    1 Kor. 14:22
    22. Przeto mówienie językami, to znak nie dla wierzących, ale dla
    niewierzących, a proroctwo nie dla niewierzących, ale dla wierzących.
    (BW)

    B)
    1 Kor. 14:14-18
    14. Bo jeśli się modlę, mówiąc językami, duch mój się modli, ale rozum mój tego
    nie przyswaja.
    15. Cóż tedy? Będę się modlił duchem, będę się modlił i rozumem; będę śpiewał
    duchem, będę też śpiewał i rozumem.
    16. Bo jeżeli wysławiasz Boga w duchu, jakże zwykły wierny, który jest obecny,
    może rzec na twoje dziękczynienie: Amen, skoro nie rozumie, co mówisz?
    17. Ty wprawdzie pięknie dziękujesz, ale drugi się nie buduje.
    18. Dziękuję Bogu, że ja o wiele więcej językami mówię, niż wy wszyscy;
    (BW)

    C)
    1 Kor. 14:2
    <2. Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie
    rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza.>
    (BW)
  • Gość: Marek IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.01.05, 10:14
    Wyobraź sobie, że w opisanym kościele składka wynosi 0%. Dziesięcina nie jest
    składką i w większości przeznaczana jest na działalności charytatywne. W
    podobnych kościołach działają też rady kościelne, tylko twórcą artykułu nie
    zależy za bardzo aby to pokazać - jak pokażą jednoosobową władzę to robi
    wraźenie. Acha, Przy okazji, kupcie swojemu Księdzu nowy samochód bo przy tej
    waszej kontroli to biedny myśli, że być biedny to jest ok. A czy rada kościoła
    może także sprawdezać twoje wydatki czy zastrasza tylko księdza?
  • Gość: annette IP: *.crowley.pl 04.01.05, 11:02
    Słyszałeś kiedyś o ironii? Pewnie nie, bo w Biblii o tym nie piszą.
    A poza tym lubię czadu, bo bardzo śmierdzi, i mam cholerną alergię na błędy
    ortograficzne, gramatyczne i ogólnie rzecz biorąc bełkocik taki jak wypowiedź Lecha.
  • Gość: Wierzący_w_Boga IP: *.pu.kielce.pl 04.01.05, 11:12
    Należy wierzyć w Boga a nie w księży czy pastorów! Bóg nie potrzebuje ani
    pośredników, ani tym bardziej urzędników.
  • Gość: idiotslayer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:41
    How do you do? przeciez one sie juz poznaly? bardzo lubie jak ktos szpanuje
    ledwo co poznanym angielskim i jak zastepuje polskie wyrazy angielskimi.
    ekaunting, menadzment, autsorsing, deratyzacja, biling - sam mjód. a i jeszcze
    to co widzialem w samej wyborczej (he, he)- ekskluzywny wywiad (ekskluzywny od
    exclusieve (ang) - tylko dla). czyli co? kawior podczas tego wywiadu jedli?
  • Gość: Paweł Krzywicki IP: *.net.pulawy.pl / *.net.pulawy.pl 04.01.05, 11:45
    Tak clk, pełnię tę funkcję w Puławach
  • Trzeba byc kompletnym durniem, zeby sie dac wciagnac w takie cos. Wspolczuje
    glupoty!!!
    Trzeba szukac oparcia wsrod tych, ktorzy nie oczekuja dziesieciny, albo wziac
    sie w garsc i ewentualnie zadzwonic do telefonu zaufania
  • Gość: pi IP: *.pl / 62.148.81.* 04.01.05, 12:01
    ups!

    nie rozumiesz slowa 'denominacja' w kontekscie wyznan chrzescijanskich?
    przeciez jestes zorientowana swietnie chrzescijanka
  • Gość: majl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:16
    Jeśl masz chwilkę czasu i możesz to napisz jeszcze coć o dziesięcinie i
    odzielaniu ST od NT.Bardzo dobrze mi się czytało to co napisałeś- merytoryczne
    i przystępnie napisane. Mam przypuszczenia , że z wielką miłością podchodzisz
    do Bożego Słowa. Powiedz też z jakich przekładów korzystasz, bo my z małżonkiem
    najchętniej z Gdańskiej.
    Co do wypowiedzi reszty Forumowiczów: większość podchodzi bardzo emocjonalnie i
    do artykułu(reportażu)i do samego zjawiska chrześcijańskich ruchów
    ewangelicznych, jak i własnego nawrócenia. Nieco spokojniej proszę i bez
    agresji.
    A tak na koniec...Pojęcie sekty jest bardzo nadużywane w naszym kraju, a dla
    większości ma bardzo pejoratywne znaczenie. Moim zdaniem użycie słowa "sekta" w
    stosunku do tej społeczności z Pabianic jest przesadzone,jest dużym
    nadużyciem ,a wręcz w naszych warunkach wyzaniowych jest obraźliwe. W Polsce
    nie funkcjonuje precyzyjnie i jasno zdefiniowane pojęcie sekty(podobnie jak
    pornografii), także prawne, więc obrzucanie ruchów relgijnych czy
    parareligijnych określeniami sekta uważam po prostu za nieuzasadnione i
    obraźliwe.
  • Gość: +Paweł IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.01.05, 12:22
    > jest roznica miedzy tym co zawiera Prawo Mojzesza a tym co przyszlo do Abrahama
    > (rowniez dziesiecina), Abla etc.

    Kiedy właśnie o obrzezaniu powiedział Pan:

    Wszak Mojżesz dał wam obrzezkę [nie iżby ona pochodziła od Mojżesza, lecz od
    przodków] i w sabat obrzezujecie człowieka. (Jan. 7:22)

    świadcząc iż było wcześniej niż zakon, co zresztą potwierdza sam Mojżesz pisząc:

    Nadto rzekł Bóg do Abrahama: Ty zaś, a po tobie wszystkie pokolenia, dochowujcie
    przymierza mego.
    A to jest przymierze moje, przymierze między mną a wami i potomstwem twoim po
    tobie, którego macie dochować: obrzezany zostanie u was każdy mężczyzna.
    (1 Moj. 17:9-10)

    Jak tedy ma się Twój wywód do zacytowanego Słowa?



  • Gość: +Paweł IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.01.05, 12:26
    A jak to się ma do uczenia wiernych, że ich obowiązkiem jest oddawanie pastorowi
    10% ? Przecież apostoł wyraźnie pisze:

    Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu [2 Kor. 9:7}

  • Gość: +Paweł IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.01.05, 12:32
    > Nie sposób nie zauważyć nierzetelności autorki. (Choćby sprawa tzw. glossolali
    > -
    > czyli mówienia innymi jezykami - Czy i Ap.Paweł bełokotał?).

    Apostoł Paweł z pewnością tego nie robić. Wierzącym też dał jasne nakazy:

    Bracia, nie bądźcie dziećmi w myśleniu, ale bądźcie w złem jak niemowlęta,
    natomiast w myśleniu bądźcie dojrzali.
    W zakonie napisano; Przez ludzi obcego języka i przez usta obcych mówić będę do
    ludu tego, ale i tak mnie nie usłuchają, mówi Pan.
    Przeto mówienie językami, to znak nie dla wierzących, ale dla niewierzących, a
    proroctwo nie dla niewierzących, ale dla wierzących.
    Jeśli się tedy cały zbór zgromadza na jednym miejscu i wszyscy językami
    niezrozumiałymi mówić będą, a wejdą tam zwykli wierni albo niewierzący, czyż nie
    powiedzą, że SZALEJECIE?
    Lecz jeśli wszyscy prorokują, a wejdzie jakiś niewierzący albo zwykły wiemy,
    wszyscy go badają, wszyscy go osądzają,
    Skrytości serca jego wychodzą na jaw i wtedy upadłszy na twarz, odda pokłon Bogu
    i wyzna: Prawdziwie Bóg jest pośród was.
    (1 Kor. 14:20-25)


    Jeśli kto mówi językami, niech to czyni dwóch albo najwyżej trzech, i to po
    kolei, a jeden niech wykłada;
    A jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, NIECH MILCZĄ w zborze, niech mówią
    samym sobie i Bogu. (1 Kor. 14:27-28)
    (BW)


    Ale kto by tam się Pawłem przejmował, skoro tak wspaniale się czuję, gdy do
    mikrofonu mówię kirilibirisiokorobondaj sikorobokororoboromondaj. A że nie każdy
    jest tym równie zachwycony? No cóż, jego problem ...
  • Gość: olddog1982@o2.pl IP: *.sdb.krakow.pl / *.sdb.krakow.pl 04.01.05, 12:39
    Sekty, gościo znalazł frajerów i ich wyzyskuje! Dobrze że w kościele katolickim
    są biskupi i jeżeli jeżeli ktoś lata i cwaniakuje to go "pyk po głowce" i po
    grupce cwaniaków. Widziałem takie "cudo" w Kościele dobrze że biskup ich
    rozwiązał bo wiecej smrodu mogli zrobić niż pożytku. A jak u nich było tak jak
    redaktor opisuje !!!
  • Gość: katolik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:40
    wiem że pisał, ale i tak to nic nie dało, chociaż są pogłoski że ich koniec
    jest bliski!!!
  • Gość: katolik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:44
    no tak, ale idąc za Jezusem trzeba przestrzegać wszystkich jego nakazów a nie
    traktować ich wybiórczo, tak jak się to robi w waszej sekcie. Dla przykładu
    przykazane: "czcij ojca swego i matkę swoją" nie zawsze jest przez was
    przestrzegane, chyba że rodzice też są w sekcie.
  • Gość: mejl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 12:51
    Chciałabym prosić Cię jeszcze żebyś skomentował w kontekście "pastorów" różnych
    denominacyj(nie lubię tego słowa, ale jest dziś najchętniej używanym przez
    protestantów)2 Tesal. IIr.6:13. Myślę, że zrobisz to lepiej ode mnie.
  • Parę uwag!
    -chęć dotarcia do prawdy zawiera zaczyna sie zawsze od założenia że to czego
    słucham lub czemu sie przyglądam może coś nowego wnosić w mój sposób myślenia-w
    artykule w/w nie ma nawet cienia rozważań w tym kierunku-jest tylko z góry
    ustalona teza wokół chwytliwego tematu budzącego emocje "sekta a jak sekta to
    pewnie kasa"-rozmowa z pastorem nic by tutaj nie zmieniła i jest mądre że nie
    zabierał on głosu przy takim nastawieniu rozmówców
    - chrześcijaństwo jest doświadczeniem osobistym -osobistą relacją Boga z
    człowiekiem i nie da się jej zaszufladkować a tym bardziej
    opisać .Wszystkie "praktyki religijne" w tym sposoby modlitwy dla ludzi
    niewierzących muszą byc niezrozumiane tak jak niezrozumiany przez sobie
    współczesnych( a i pozostał do dzisiaj dla wielu) był akt śmierci Jezusa na
    krzyżu i Zmartwychwstania -jako fundamentu chrześcijaństwa .Z ewangelii wynika
    że Jezus chociaż swoją działalnością nie krzywdził i nie wykorzystywał(jak
    zarzuca się to bohaterom artykułu) ludzi umierał jako najgorszy zbrodniarz -czy
    coś to nam mówi?!!
    -nikt nikogo nie zmusza do przebywania w takiej czy innej grupie wyznaniowej a
    czym że jest pouczanie na temat wychowywania dziecka przez człowieka którego
    życie obserwuję w obliczu presji jaka funduje nam otaczający świat-reklam które
    wmawiają mi czego potrzebuję do szczęścia ,jaką to jeszce odrobinę luksusu
    muszę sobie podarować,presja wywierana na moje dzieci ,którym mimo dochodowego
    biznesu jaki prowadzimy nie mam zamiaru kupować powozu dla lalek Barbi za 250
    pln(bo za ciężko w tym biznesie ten dochód przychodzi), presji na tolerowanie w
    miejsach publicznych przemarszów ludzi którzy swoją seksualność "muszą" wynieść
    na ulice w imię walki o wolność zachowań z natury rzeczy przeznaczonych do
    zacisza alkowy-a przeze mnie nazywanych za Biblią zboczeniem( zaznaczam
    zachowań nie"ludzi"- Jezus jadał z prostytutkami i wyraźne szukał takiego
    towarzystwa chcąc swoich uczniów czegoś nauczyć...
    -każda działalność wymaga pieniędzy -ciekawe czy w imię dociekania prawdy
    Państwa dziennikarzy jakiś cud przeniósł ich do Koszalina czy też ktoś opłacił
    koszt podróży a zapewne i za czas spędzony na spotkaniu modlitewnym
    -w każdym nawet najbardziej szlachetnym zamierzeniu znajdą się ludzie, którzy z
    jakiś powodów nie potrafia się odnaleźć i budowanie sobie obrazu na podstawie
    wypowiedzi tylko tych rozczarowanych może być bardzo mylące tak jak zawodne są
    nasze emocje które często zmieniaja sie jak w kalejdoskopie-czemu autorzy nie
    przytoczyli wypowiedzi tej zadowolonej części społeczności którą opisali dla
    równowagi lub chociaż próby bycia obiektywnym
    -na koniec myślę sobie że chociaż poziom artykułu żenujący swoją manipulacją to
    może niektórzy własnie dlatego sięgną po Biblię aby samemu POSZUKAĆ
    PRAWDY..czego życzę szcerze przede wszystkim autorom atrykułu
  • Gość: +Paweł IP: *.bielsko.dialog.net.pl 04.01.05, 12:52
    Witam. To by trzeba było cały artykuł napisać. Szczęśliwie już ktoś się
    przyłożył i to zrobił:
    ulicaprosta.chrzescijanie.pl/pl/an_dziesiecina.php
    ulicaprosta.chrzescijanie.pl/pl/an_dziesieciena_22.php
    Chciałbym dodać, że świadectwo historii jest jasne. Do III wielu nijakich
    dziesięcin w Kościele nie praktykowano. Przyszło to później wraz z CHCIWOŚCIĄ
    DUCHOWIEŃSTWA.

    Raná církev – novozákonně i citacemi autorů do 3. století je dokumentováno, že
    se nedály nikdy desátky ve smyslu vybírání de­setiny příjmů. Praxi mladé církve
    se autor snaží později aplikovat na dobu dnešní: Sbírka by se měla konat na
    předem ozná­mený účel, první den v týdnu – neděli, zú­čast­nit se má každý
    věřící, křesťané si dary pře­dem připravují omezeni také tím, nač stačí.
    www.cb.cz/casopis/text.php?0401#recenze1
    >> Powiedz też z jakich przekładów korzystasz, bo my z małżonkiem
    > najchętniej z Gdańskiej.

    Tak - Gdańska jest najsłodsza. I najbliższa prawdy z polskich przekładów całej
    Biblii. Nie mówię o Brzeskiej, bo dokładnie nie czytałem.

    >> Bardzo dobrze mi się czytało to co napisałeś- merytoryczne
    >> i przystępnie napisane.

    Jeśli macie ochotę na wiecej, to zapraszam:

    www.literatura.hg.pl
    głównie tłumaczenia, ale jest też parę moich tekstów.

    Pozdrawiam.

    P.


  • Gość: edik12@wp.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:14
    To wszystko dla beznadziejnie głupich
  • Głupich nigdy nie brakuje
  • Ale to juz przerasta wszystko,jak można byc tak beznadziejnie głupim
  • Potrafię zrozumieć potrzebę człowieka wielbienia Boga i pragnienie zbawienia.
    Niestety na tej płaszczyźnie zawsze znajdowali się oszuści i samozwańcy mówił o
    tym Jezus w I w.n e, gdy był na ziemi. Można przeczytać sobie o tym w ewangeli
    Mateusza 23 rozdziale, polecam.
    Myślę sobie że problem ludzkiego błądzenia w poszukiwania Boga bierze się z
    tego że nie szukamy go tam gdzie jest. Jak sam powiedział dał nam swoje Słowo -
    czyli Pismo Święte i tam chce być szukany. Zadbał o to by po 2000 lat było
    dostępne dla ludzi, jaka inna księga przetrwała tak długo mimo zawieruchy np.
    tzw. świętej inkwizycji? Czy umiemy czytać ?
    Opisana sekta cytuje dla własnych potrzeb słowa z Pisma ŚWIĘTEGO więc wydaje
    się wiarygodna bo to słowa BOGA robią na nas wrażenie i tak miało być, tylko
    kto je cytuje i w jakim celu ? jeśli odnosi z tego korzyści to - oszust.
    Recepta brzmi - czytaj sam Pismo ŚWIĘTE i módl się o zrozumienie i
    kierownictwo duch świętego do Boga a wtedy będziesz umiał odróżnić "plewy od
    ziaren" czyli zło od dobra. I znajdziemy prawdę o Bogu - JEGO PRAWDĘ !!!!!!!!!!
    A Pismo mówi "Poznacie prawdę a prawda was wyswobodzi" - to słowa Jezusa.
  • Gość: kret IP: 217.153.72.* 04.01.05, 13:34
    Ja próbowałem przez kilka lat, i o ile na początku wierzyłem w Boga to teraz już
    mi przeszło. Byłem w takim kościele przez jakieś osiem lat i jestem szczęśliwy,
    że się wyrwałem. Łatwo nie było. Przez te siedem lat doszedłem do następujących
    wniosków.
    1. Faktycznie nowa osoba na początku jest "bombardowana miłością", to rodzi
    zainteresowanie tymi ludźmi.
    2. Następnie osoba taka zaczynająca uczęszcz.. na zgromadzenia, zaczyna mieć
    poczucie, że jest kimś wyjątkowym, wybranym, zbawionym (można odejść ale poznało
    się coś co uważa się za cenne, to taka pierwsza miłość gdzie widzi się tylko
    dobre strony) Na początku od takiej osoby wiele się nie wymaga.
    3. Etap trzeci - systematyczne pranie mózgu. Każde spotkanie z grupą to kazanie,
    modlitwa albo śpiew z muzyką, wszystko to indoktrynuje. I nagle wiesz, że
    dziesięcinę musisz płacić bo "okradasz Boga" (tak mówi Biblia i to jest fakt),
    to nic że reszta Ci nie wystarcza na przeżycie, nikt w to nie wnika. Nastawienie
    jest takie, że Bóg ci to wynagrodzi (obietnice z Biblii dla tych co regularnie
    płacą dziesięcinę). Oprócz tego zbierana jest ofiara - i znów odczytywane są
    odpowiednie wersety. To jest dobrowolne - ale jak już przyjąłeś ten światopogląd
    to musisz dawać na ofiarę, jak nie dasz, wpędzasz się w poczucie winy.
    4. A potem to już jest niewolnictwo. "Nie pomożesz Bratu z kościoła?" oczywiście
    za darmo. To działa tylko w jedną stronę. Poświęcasz swój czas, pieniądze,
    zaangażowanie - wkraczasz w inny świat. Nagle czytanie książek staje się zbędne,
    (no chyba że o Biblii albo samej Biblii), oglądanie filmów itd. Spotkania z
    dawnymi przyjaciółmi już jakoś nie bawią. Mówi się wtedy, "że dawni przyjaciele
    się odemnie odwrócili". Bzdura, to indoktrynacja wytworzyła już uwarunkowania.
    Odczuwa się silne naciski typu "nie idź tam", "nie baw się tym", "nie czytaj tego".
    5. Potem niektórzy zaczynają dostrzegać obłudę, pod ładna pokrywką i uśmiechami
    ludzie są tacy sami jak wszędzie indziej, tylko gadają o Bogu i śpiewają
    religijne piosenki a tak samo jeden drugiego naciąga, oszukuje czy niedotrzymuje
    obietnic. Nie pomyłka nie tak samo, gorzej. Jak moi normalni znajomi się
    spóźnią, nie przychodzą na spotkanie, czy nie dotrzymająobietnicy, to dzwonią i
    przepraszają, tak zwani "wierzący" z tych kościołów nie. Dlaczego? Otóż to jest
    bardzo proste, nie mają za co. Przecież już się pomodlili, porozmawiali z Bogiem
    i On im wybaczył, a skoro wybaczył to po co będą sobie jeszcze tym zawracać głowę.
    Zaczyna się wtedy myśleć o odejściu, ale i na to jest rada z Biblii. Silnie
    siedzi w głowie wtłoczona w dziesiątkach kazań "nie patrz na ludzi patrz na
    Jezusa" i "odejdziesz do świata? stracisz zbawienie"

    Podumowując to jest jak lep na muchy, łatwo wpaść a wygrzebać się trudno. Tym
    bardziej, że twój własny zindoktrynowany umysł działa przeciwko tobie. Wiecej
    masz pełną świadomość i pewność słuszności tego co robisz i pogrążasz się coraz
    bardziej i coraz bardziej tracisz kontakt z rzeczywistością.

    pozdrawiam i przestrzegam
  • Gość: elvis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:39
    Żeby mniej bolało dałem stałe zlecenie do mojego banku. Nie jestem mormonem lecz
    zielonoświątkowcem. Niemniej, bolą mnie zarzuty stawiane mormonom, a zarzut, że
    nie chorują na raka wręcz śmieszy. Jak wiecie sa sięza i księżyska (do tych
    drugich powszechnie zalicza sie Rydzyka i Jankowskiego). Dlaczego nie miałoby
    byC pastrów i ... no właśnie... poj...nych pastorów. Mój pastor to bardzo
    skromny człowiek. Daleko mu do tego naciągacza, o którym mowa w reportażu.
  • Gość: elvis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:48
  • Gość: kret IP: 217.153.72.* 04.01.05, 13:49
    >Czy numizmatycy (cut) sa zniewoleni?
    Widzę pewną różnicę między numizmatykiem, a członkiem sekty, numizmatyzm nie
    wpływa na osąd świata.

    >Wiesz, ja znam tego typu jak krytykowane w GW koscioly od
    >prawie 20 lat "od srodka"

    Ja też. Z czego osiem bardzo czynnie.

    >zdarzaja sie "przeginki"
    Przeginek jest więcej niż normalności. No chyba, że się woli tego nie dostrzegać.

    >wielu w tych kosciolach wyszlo TRWALE z narkomanii, alkoholizmu, depresji
    wielu poza tymi kościołami wyszło z tego TRWALE również, a wielu w tych
    kościołach nie wyszło trwale. Jaki stąd wniosek?
  • Gość: chrześcijanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:52
    Mówiono, że Jezus jest sługą diabła i szarlatanem. Pierwszych chrześcijan
    nazywano sektą, mówiono, że porywają dzieci i zatruwają wodę w studniach.
    Zabijano ich i więziono.

    "(15) Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nic
    nie jest czyste, ale pokalane są zarówno ich umysł, jak i sumienie." List do
    Tytusa 1 rodział.

    Nie wiem co chciał osiągnąć autor tego artykułu, ale jest on bardzo
    tendencyjny. Pomijając wszelkie argumenty, bo nie znam ludzi i nie będę
    oceniać, ale niech autor wskaże mi kościół, który utrzymuje się bez pieniędzy?
    Królestwo Boże to także finanse i rzeczy materialne. Jak misjonarz ma
    podróżować? Jak wydać Biblię bez pieniędzy? Jak nakarmić biednych?

    Jedna rzecz jest też jasna: każdy mógł dobrowolnie odejść. Nikogo nie zmuszano
    do niczego. Czy tak działa sekta? Z chęcią nazwałabym autora tego
    dzieła "pismakiem" ale wtedy niczym bym się od niego nie różniła, wydając
    wyroki na podstawie swoich opinii i pod publiczkę. Mogą go więc tylko i
    wyłącznie błogosławić i wybaczyć w imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, który
    umarł za grzechy nas wszystkich.
  • Gość: born_again IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:54
    ja osobiscie znam jednego z tych "naciągaczy" i powiem Ci że to spoko gość!
    jeden z najfajniejszych pastorów jakich znam; przypuszczam że o Twoim pastorze
    nawet 1/20 Twojej miejscowości nie słyszała - niech spróbuje robić tyle co
    któryś z opisanych w GW pastorów to zobaczysz czy mu sie podobnie nie dostanie!
    wątpię żebyś znał pastora którego tu tak skrytykowałeś! a co do mormonów to
    wiedz że to ludzie o tak pomieszanym nauczaniu że szok! wierzący że "jaki Bóg
    jest teraz człowiek był kiedyś - jaki Bóg jest teraz człowiek będzie kiedyś" -
    to tylko jeden "kwiatek" - inny to... fizyczne zapłodnienie Marii przez Boga! O
    nauce nt. zbawienia już nie wspomne - pomiech z zamiechem! o rasizmie (jeszcze w
    latach 60-tych czarnoskóry nie mógł mieć pełni praw kapłańskich) i innych
    podobnych rzeczach już może nie warto wspominać...
  • Gość: pi IP: *.pl / 62.148.81.* 04.01.05, 13:54
    moje serce dojzalo do zrozumienia tego! uwierz mi - nie oddawalbym ani
    dziesieciny ani ofiary (to dwie oddzielne rzeczy - nie wiem czy zauwazyles),
    jesli byloby to w sprzeczne z moim wewnetrznym przekonaniem, mnei nie osadza to
    czy oddaje czy nie, bo wierze w ofiare Jezusa na krzyzu i to czyni mnie
    sprawiedliwym wobec Boga, nie dziesiecina, nie ofiary, nie odpusty; przy czym
    odpusty akurat ludzie wymyslili, wiec moze nie powinienem w jednej linijce
    wymieniac.
    poprostu dziesiecina jest jak najbardziej biblijna, i nikt nie mowi, ze ma
    wplyw na zbawienie.
    to co pawel podkresla w listach to Tore 'wyryta' na sercu. nie naklaniam cie do
    placenia - to twoja sprawa, kwetsia twojego zrozumienia/objawienia.
    Bog ktorego znam nie rzuca slow na wiatr, powiedzial o dziesiecinie i sie z
    tego nie wycofal, ja to rozumiem. On tez nie osadza mnie z tego powodu co
    slusznie powyzej zauwazyles.

    co do mnie przemawia? a chociazby to:

    Malachiasza:
    (6) Zaiste Ja, Pan, nie zmieniam się, lecz i wy nie przestaliście być synami
    Jakuba. (7) Od dni waszych ojców odstępowaliście od moich przykazań i nie
    przestrzegaliście ich. Nawróćcie się do mnie, wtedy i Ja zwrócę się ku wam -
    mówi Pan Zastępów. Lecz wy pytacie: W czym mamy się nawrócić? (8) Czy człowiek
    może oszukiwać Boga? Bo wy mnie oszukujecie! Lecz wy pytacie: W czym cię
    oszukaliśmy? W dziesięcinach i daninach. (9) Jesteście obłożeni klątwą,
    ponieważ mnie oszukujecie, wy, cały naród. (10) Przynieście całą dziesięcinę do
    spichlerza, aby był zapas w moim domu, i w ten sposób wystawcie mnie na próbę! -
    mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę okien niebieskich i nie wyleję na was
    błogosławieństwa ponad miarę. (11) I zabronię potem szarańczy pożerać wasze
    plony rolne, wasz winograd zaś w polu nie będzie bez owocu - mówi Pan Zastępów.

    szybka, naprawde szybka analiza, analiza pewnych zasad:

    (6) Zaiste Ja, Pan, nie zmieniam się
    - ludzie sie zmieniaja, panstwa, denominacje, doktryny, muzyka, moda ale Bog
    sie nie zmienia.

    (8) Czy człowiek może oszukiwać Boga? Bo wy mnie oszukujecie!

    Bog przemawia jak rabin, przewidujac pytanie i udzielajac odpowiedzi - czyli
    naucza. Stwierdza ze jest oszukiwany - to mocne slowa, ale tak stwierdza.
    Ludzie pytaja w czym? (sugeruje to, ze czlowiek nie jest nawet doinformowany co
    jest nie tak, mysli ze jest w pozadku, gdyby bylo inaczej nie padlo by owe
    pytanie). Bog odpowiada: W dziesięcinach i daninach <- zwracam uwage na
    oddzielne wymienienie, dziesiecina i danina to sa dwie rozne rzeczy.
    Konsekwencje:
    (9) Jesteście obłożeni klątwą, ponieważ mnie oszukujecie, wy, cały naród.
    - kiedy Bog kieruje sowo do calego narodu to dotyczy to tez kazdej jednostki
    odddzielnie.

    to byl szybki komentarz wiec wybacz mi ze nierozdrabnialem sie szczegolowo a
    moglbym. jeszcze raz podkreslam to co pisalem powyzej ze Pismo Swiete jest
    caloscia, ze Jezus wypelnil Tore i w koncu to jest sens placic dziesiecine czy
    inne datki pieniezne tylko i wylacznie ze szczerego przekonania, wszystko co
    sie robi jest warto robic ze szczerego przekonania w posluszenstwie Bogu. jesli
    postepujesz odwrotnie to stanie sie to twoim przeklenstwem, bedziesz w efekcie
    poraniony bo sie dales 'naciagnac' i zamiast radosci żółć i gorycz sie bedzie z
    ciebie wylewac a to jak kwas niszczy ciebie. Bardzo mocnym obrazem takiej
    postawy nieszczerego dawania, oszustwa jest Ananiasz o ktory wspomnialem we
    wczesniejszym poscie. Jesli ktos daje cos Bogu po to zeby dobrze wypasc w
    oczach kogregacji to ma problem i niech czym predzej pokutuje, nie mozna dawac
    dziesieciny bo inni daja. potem w najleprzym razie konczysz jako poraniony,
    rozgoryczony wyrzutek, potem usychasz duchowo... niestety widzialem takie
    przypadki nie raz. wiec jeszcze raz podkreslam szczerosc. co do wypowiedzi
    ludzi ktorzy 'odpadli' od kosciola to czuje dokladnie ten klimat. dali sie
    naciagnac - ale to ich wina. przez samych siebie. placili dziesiecine bez wiary
    i przekonania - cos nie tak w sercu do konca bylo, w efekcie skoczylo sie na
    zranieniu i teraz obrzucaja 'kamieniami' swoich 'braci' w wierze - smutne to.

    wiec reasumujac; jak nie jestes przekonany to nie plac - twoja sprawa ale nie
    glos tez ze to nie biblijne - bo ja taki odwazny i nierozsadny nie jestem zeby
    stawac w opozycji do tego co Bog powiedzial. uwazam ze dawanie dziesieciny jest
    wazne i koniec. proste dla mnei i nie widze tu nic niezrozumialego. twoje serce
    czesto jest tam gdzie twoje pieniadze - to bardzo mocny tester, bo tu juz kocza
    sie ladne slowa i deklaracje a zaczyna sie konfrontacja z prawda. kiedy bylem
    niewierzacy kupe kasy wydawalem na dragi imprezki - nikomu to nie przeszkadzalo
    ntb. - to bylo proste - tam bylo moje serce. znajomy pakuje cala kase w swoje
    hobby: bycie harcerzem - wiekrzosc kasy. inny znajomy w rowery gorskie, inny w
    modelarstwo. moja znajoma w knajpach miesiecznie zostawia jakies 200 pln
    (zarabia 800 - czyli 20%) tam jest ich serce, przy imprezkach, przy zabawie
    itd. ja wiem ze pieniadze ktore klade w kosciol procentuja , chociazby tym ze
    ktos tam moze ludziom biblie za darmo na ulicy rozdawac (bo
    drukowanie 'gedeonek' kosztuje - uwierz mi), wiem ze mozemy wydawac fajna
    gazete ktora moze byc rozdawana za darmo i pakowac dobre podnoszace nauczanie w
    ten narod - a ten narod potrzebuje tego, mozemy wydawac chrzescijanska
    literature, poprawiac jej jakosc. iesz ile kosztuje wydanie ksiazki? ile osob
    musi nad tym popracowac? moim marzeniem jest profesjonalne, nowoczesne
    chrzescijanskie radio, telewizja - wiesz ile to kosztuje? wiesz ile kosztuje
    postawienie nadajnikow? wiesz ile kosztuje zrobienie festynu latem dla ludzi z
    twojego miasta? ile kosztuje zorganizowanie koncertu?
    ja nie jestem zainteresowany egoistycznym zyciem nastawionym na konic mojego
    nosa wywalam egoizm kazdego dnia ze swojego zycia. nie jestem doskonaly,
    dlatego musze go wywalac :) pewien kosciol ze szwecji 'zainwestowal' kiedys w
    to zeby wynajac pociag w rosji wyladopwac go ksiazkami, magnetowidami, biliami
    i nauczaniami na wideo i puscili ten pociag przez cala rosje, po przekatnej - w
    kazdym miescie rodawali materialy za darmo (tzn. ktos iny placil za to - w
    szwecji) wiesz jaki jest owoc? na trasie przejazdu tego pociagu po 12 latach
    powstalo kolo 1000 wolnych kosciolow, szkoly misyjne i biblijne - w
    postomunistycznym kraju? jak sadzisz jaki mieli z tego zysk? -zaden kolego - bo
    jaki mozesz miec zysk z kosciolow w kazachstanie, azerbejdzanie itd... mieli
    inny zysk - powiem ci jaki; jak tylko skonczyly sie dzialania wojenne w
    afganistanie to misjonarze z kazachstanu i uzbekistanu i innych panstw ktore sa
    blisko afganistanu pracowali w afganistanie i pracuja tam do dzisiaj. wiesz
    skad mieli pieniadze na realizacje tego podstawowego poslannictwa? 'Idzcie na
    caly swiat (...)' z dziesiecin i ofiar. jaka mieli alternatywe? pozostac w
    swoim malym kosciolku lokanym, klepac sie po plecach i wciaz rozwiazywac swoje
    kolejne male problemiki jako towarzystwo wzajemnej adoracji, pocieszac sie i
    wciaz pocieszac i pocieszac i nic. ale wybrali dobrze. nie mieli skrupulow zeby
    pojsc na calosc. w starym zyciu szlem na calosc w imprezki i w lewackie ruchy
    teraz ide na calosc za Jezusem i jednym z moich celow jest tak zmieniac swoje
    zycie zbym jak najwiecej robil dla Niego i powiem ci wiecej i mam marzenie jak
    najwiecej kasy klasc na ewangelie na prace kosciola. biedny juz bylem majac 150
    pln na miesieczne utrzymanie. teraz mam ponad 10x wiecej i wiecej pieniedzy
    moge inwestowac w prace mojego kosciola i nieche te pieniadze jak nauczal
    Lester Sumrall, diablu w gardle stana!
    Ty myslisz ze kogo najbardziej boli kiedy kosciol posiada srodki finansowe na
    rozprzestrzenianie ewangelii?
  • Gość: meteor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 13:59
    ojciec nie żyje - życie w kompromisie doprowadziło go do grobu przed czasem (ca
    55-60 lat), mama nie służy Jezusowi - prawdopodobnie ma opory przed radykalną
    zmianą życia ale... to sie zmieni! Nawet teraz jednak nie uważa że przynoszę jej
    wstyd. Przynosiłem go jej gdy żyłem bez Jezusa zaczynając się staczać w wieku
    nastu lat. Wtedy też znalazł mnie Jezus i od momentu nowego narodzenia zaczął
    nade mną pracować - chwała Mu za Jego dobroć!
  • Gość: meteor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:05
    fajnie sie Ciebie czyta :) - i do tego cytujesz Sumrall'a ktorego bardzo lubie!
    BTW: wiesz ze w Gdyni w maju ub.r. byl jego "uczen" Buzzy Sutherlin? Ten to
    glosil..! Jakby co mozesz przez forum AF-a sie skontaktowac moze sie uda
    podeslac jego kazanka - total wypas, mowie Ci!
  • Gość: Liont IP: *.crowley.pl 04.01.05, 14:06
  • Gość: kajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:07
    Z Twojej wypowiedzi przebija żal i gorycz.Do pewnego stopnia to rozumiem, ale
    przymierze z Bogiem , służenie Mu to nie tylko wspólnotowe relacje, niedzielne
    kazanko,oddawanie dziesięciny itd...Przecież wiesz, że to codzienny bój o
    wiarę "raz świętym podaną", karmienie się Bożym Słowem , modlitwa i budowanie
    społeczności z Samym Bogiem ["(...)wnijdę do niego, i będę z nim wieczerzał ,a
    on ze mną"-Obj.3;20]. W życiu każdego wierzącego człowieka są różne, także złe
    i bardzo trudne, smutne momenty lub całe okresy. Miałam ja i wiele bliskich i
    mniej bliskich mi chrześcijan takie- jedni się załamują i odchodzą "celu
    uchybiwszy"a inni bieżą dalej. Może to dla Ciebie czas doświadczeń, a może
    nie.Wielu dzisiejszych duchownych nie przygotowuje nowonarodzonych na trudy
    życia duchowego jak i fizycznego, a bywa niewąsko, oj bywa.Nie chcę Cię
    pocieszać, ani doradzać , bo Cię nie znam, ale życzę dobrego wglądu w siebie i
    chyba więcej modlitwy i poszukiwania samego Boga poprzez jego Słowo. Ja też
    zawiodłam się na wielu duchowych autorytetach( na szczęście nie na
    wszystkich!), ale Bóg nie opuścił mnie nigdy, a i na Biblii też się nie
    zawiodłam.
  • Gość: Liont IP: *.crowley.pl 04.01.05, 14:09
    Ania jesli chcesz to posiadam w swojej ofercie bardzo dobre kremy
    przeciwzmarszczkowe Jesli jestes zainteresowana pisz na adres liont73@wp.pl ;-P
  • Gość: Liont IP: *.crowley.pl 04.01.05, 14:18
    A ja bardzo lubię czytać takie tanie sensacje, bo mam z tego rozrywke. Tylko że
    do tej pory zeby poczytac takie artykuły tu kupowalem Fakt lub Superexpress, no
    ale widze ze i Gazeta Wyborcza zniża swoj poziom i tez epatuje takim kiczem. NO
    i dlataego chyba zaczne ja kupować :-P
  • Gość: kret IP: 217.153.72.* 04.01.05, 14:36
    >Z Twojej wypowiedzi przebija żal i gorycz
    Tak bo dałem się podejść, a właściwie nawet nie ja tylko mi rodzice, żal
    zmarnowanego czasu.

    >Przecież wiesz, że to codzienny bój o wiarę
    No właśnie to osobny problem, to jest właśnie ta indoktrynacja o której pisałem.
    Nie potrzebujesz już kaznodziei, żeby cię prowadził za rączkę sama to napędzasz.

    Na Bibli się zawiodłem na całym froncie. Nie spełniła się żadna z obietnic tam
    zawartych. To tylko zwykła książka, niespójna zresztą w treści i wymowie.

    Nie dogadamy się. Wiem to z doświadczenia, jesteś pewna, że masz rację i moje
    argumenty na nic się nie zdadzą.
    Mógłbym Cie poprosić o pokazanie mi Boga i kazałabyś mi patrzyć w słońce. Na
    pewno rozumiesz co mam na myśli.
  • Gość: majl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 14:42
    Najbardziej w zborze P. Godawy i jemu podobnych(w Słupsku jest filia tego
    zboru) śmieszą mnie plany finansowe tegoż zboru:np." pulpit dla pastora-
    5000zł"- cytuję z pamięci, ale widziałam takie urocze zestawienie na drzwiach
    jednego zboru. Albo to:"nowy sprzęt nagłaśniający dla zespołu uwielbiającego" w
    zborze liczącym 20-30 osób często bezrobotnych, biednych lub poważnie chorych
    podczas gdy uroczy pastor w sile wieku ,często z niewiadomo jakich przyczyn
    niepracujący zmienia kolejny garnitur, komentuje wyniki ostaniego piłkarskiego
    meczu po nabożeństwie tudzież wyprawia uroczystości związane z rocznicą swojego
    ślubu. To są fakty. Ale znam też starszych zboru zasuwających w pocie czoła
    jako hydraulicy, kierowcy,czy prowadzących firmy- ludzi skromnych, oddanych
    Bogu i jeszcze dobrze usługłujących Słowem innym przy każdej okazji.
  • Gość: basz IP: 82.160.71.* 04.01.05, 14:48
  • Gość: lidka.r IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 04.01.05, 14:54
    Łatwo się zagubić lub "zbić z tropu" w tym wszystkim ale pragnę się podzielić
    swoim spostrzeżeniem. Gdy mówimy o wierze w Boga, dociec prawdy można tylko u
    żródła, Biblia tłumaczy wiele dylematów w sposób logiczny. Bibia dzieli się na
    dwie części czy bez powodu? Nie !!! gdyż
    część pierwsza tzn Pisma Hebrajskie opisują dzieje narodu Izraelskiego i jego
    zwyczajów a także wymogów jakie nałożył na nich Bóg między innymi składania
    ofiar ze zwierząt, dziesięcin itd - dzisiaj tego nie robimy.
    za to druga tzn. Pisma Greckie przedstawiają nam Mesjasza kim jest, skąd się
    wzioł i co powiedział oraz jakie przekazał przesłanie dla nas dziś żyjących.

    UNIEWAŻNIŁ "prawo" które obowiązywało Żydów w tym składanie ofiar i dziesięcin.
    Ustanowił nową religię zwaną do dziś chrześcijaństwem. Urodził się w rodzinie
    wyznających judaizm i zmienił to. Jemu było wolno - bo to syn Boga Żywego.
    W zamian ustanowił prawo miłości dając nam dwa przykazania. Miłuj Boga
    nadewszystko a bliźniego swego jak siebie samego. OZNACZA TO że jeśli miłujesz
    Boga to będziesz łożył na działalność ewangelizacyjną nigdy jednak nie z
    przymusu bądź pozbawiając się środków do życia lub kosztem pomyśności rodziny.
    NIKT MI NIE POWIE ŻE TO PO CHRYSTUSOWEMU, nie ma takiego miejsca, fragmentu
    sprawozdania ewangelii w której Jezus mówi o dawaniu pieniędzy za jego
    działalność. Dobrowolne datki tych których serce pobudzi i mają z czego dawać,
    są najlepszym wyjściem i bez listy członków kościoła i zaświadczeń o zarobkach.
    Słusznie ktoś zauważył że Boga nie da się oszukać więc człowiek nie musi nas
    sprawdzać jest to sprawa wyłącznie między Bogiem a nami. I wtedy dopiero jest
    do piękne i konstruktywne.
  • Gość: oooooo! IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:03
    Aj, byłeś i co? Nie byłeś z nich, chrześcijan, prawda?
    Wiesz, ja jestem zbawiony już naście lat. Nikt mnie nie uczył na temat
    dziesięciny. Nie słyszałem o niej w żadnych piosenkach. Dwa tygodnie po
    nawróceniu czytałem biblię i trafiłem na księgę Malachiasza. Pobiegłem do jednej
    ze zwykłych wierzących osób pytając, czy w kościele, w którym się nawróciłem
    jest coś takiego jak dziesięcina. I wiesz co? Byłem zdecydowany dać ją zanim
    usłyszałem odpowiedź. Myślałem, że usłyszę, iż nie, to kiedyś, Stary Testament
    itp. Usłyszałem, że i owszem: kto chce, ten daje. Nikt nikogo nie zmusza. W tym
    kościele nie nauczało się o dziesięcinie. Może raz na rok. A ja po pierwszym
    kontakcie z Żywym Słowem Bożym, jakim jest biblia wiedziałem, co mam zrobić.
    Mówię Ci jaki byłem szczęsłiwy dając, dając i dając... dałem nawet ze wszystkich
    swoich oszczędności i to nawet ponad 10%. I daję dalej takie kwoty, że w banku
    widzę zmieszane twarze pań z okienka. Boli Cię to? Mam nadzieję, że nie :)

    Zapytasz, co z tego wszystkiego mam? Rzucę jeden tylko przykład z mojego życia:

    Tak ja, jak i moja żona pochodzimy z rodzin, których nie było stać na dobry
    start dla swoich dzieci. Nie kupili mi mieszkania, samochodu. Dali mi
    wykształcenie i pieniądze na studia. Kupiliśmy z żoną pierwsze mieszkanie za
    kilkanaście kiloPLN (to było już dawno). Wiesz ile mieliśmy wszystkich
    oszczędności? 1,5kilo. Wiesz skąd miałem resztę? Bo Bóg JEST WIERNY: nagle, jak
    tylko podjęliśmy decyzję o kupnie właśnie tego mieszkania, udało nam się zebrać
    pozostałą kwotę w ciągu tygodnia, czy dwu. A po dwóch latach jedyne, co
    spłacałem to nie kredyt, a dziesięcina od darowanych nam przez ludzi pieniędzy,
    którą rozłożyliśmy na raty chcąc być dalej Bogu we wszystkim wierni. Teraz mamy
    dwa razy większe mieszkanie. W przedzień płatności ostatniej raty, bagatelka 20
    kiloPLN nie miałem ani zeta. Poszedłem spać mówiąc Bogu, że zgodnie z Jego
    Słowem z listu Piotra zrzucam na Niego wszelką troskę i On ma o mnie staranie. I
    miałem dobry spokojny sen sprawiedliwego. To nie był mój wymysł, co do zmiany
    mieszkania, tylko ewidentna potrzeba. Następnego dnia miałem trzy telefoniczne
    propozycje pożyczki 20 kilo złotych. Jedna od człowieka, którego nawet nie
    znałem. Mówię Ci gościu, Bóg jest wierny!!!

    Również pozdrawiam :)
    ak

    Ps. Nie jestem i nie byłem pastorem ani księdzem. Nie jestem z Pabianic,
    Koszalina, Kalisza. :)

    ---------------------------
    Do Redaktora naczelnego GW: oczekuję oficjalnych przeprosin za ten szczeniacki
    wybryk podległych Panu pracowników. Świadomie nie napiszę dziennikarzy, bo tym
    artykułem na takie miano nie zasłużyli. Obrazili oni wielu uczciwych, płacących
    podatki Polaków, którzy zgodnie z Konstutucją RP mają prawo wybrać swoje
    wyznanie. Mam nadzieję, że GW nie będzie więcej dyktować czytelnikom, co jest
    słuszne. Chyba, że GW chce pójść drogą TL (skrótu celowo nie rozwijam :).
  • Gość: Marek IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.01.05, 15:03
  • Gość: kajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:05
    Hm...Nie przypominam sobie ,aby jakiś kaznodzieja prowadził mnie za rączkę,na
    może trochę jak miałam 10-13 lat i nawróciłam się wśród babtystów, jednak
    baptystką nie zostałam i od lat chyba 20 mam z nimi nikły kontakt. Poznałam
    kilka(może kilkanaście spoleczności, kościołów, zborów i innych zgromadzeń)wiem
    co i kto w nich głosi, ale jedno nie zmieniło mi się nigdy:umiłowanie Bożego
    słowa i niezmiennie przemawiający do mnie werset:"obudź się ,który śpisz, a
    zajaśnieje ci Chrystus".Mam wielowyznaniową rodzinę, która nie zawsze potrafi
    się dogadać, wiem, że nie zawsze to ja mam rację (bo cóż mi po mojej
    racji?...Wyższa od tego nie będę).Nie szukałam w Biblii obietnic, a objawienia
    Prawdy. Kto jest Prawdą, Drogą , Życiem- Jezus Chrystus.
    Stoczyłam wiele doktrynalnych i teologicznych bojów słownych, dzięki temu
    lepiej poznałam Słowo, nie moją rolą jest uczenie Ciebie- to działka
    zarezerwowana dla facetów, ale nikogo nie prosiłam o pokazywanie mi Boga- On
    mnie znalazł.Jednych znajduje ,innych nie. Nie wiem dlaczego ani jak to się
    dzieje, to jedna z tych tajemnic, na które nie znam odpowiedzi.Mogę tylko
    zacytować:"Bóg jest , który się serc bada".Myślę, że dalej szukasz i życzę
    wiary i nadziei oraz czegoś czego będziesz mógł się mocniej niż ludzkiej ręki
    uchwycić.Bóg jest Duch, a z istotami duchowymi nigdy niewiadomo.
  • Gość: Marek IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.01.05, 15:06
    Dziesięcina była długo przed nadaniem prawa Mojżeszowego i świątynią Salomona
  • Gość: oooooo! IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 15:13
    A ja daję, nie płacę. I mnie to wcale nie boli :))))))
    Wręcz przeciwnie, czuję radość. :))))))))))))))
    Jesteś pewien, że dajesz szczerze? Była taka fajna książka Marilyn Hickey wydana
    przez Towarzystwo Krzewienia Etyki Chrześcijańskiej, bodajże "Wyzwolenie z
    więzów". Szczerze polecam. TKECh to zdaje się zielonoświątkowa egida??

    ak
  • Gość: kret IP: 217.153.72.* 04.01.05, 15:19
    Widzisz, moich rodziców byłoby stać na to, żeby pomóc mi kupić mieszkanie,
    byłoby gdyby nie kościół. Oni też oddają grubo ponad 10% swoich dochodów. I od
    lat żyją na minusie. Oddawałem dziesięcinę 8 lat, ze wszystkiego. NIGDY nie
    doświadczyłem żadnego działania Boga w moich finansach. Jak sam zarobiłem, to
    pieniądze miałem, jak nie zarobiłem to nie miałem i rodzice też mi nie dali bo
    są tak zindoktrynowani, że wolą oddać pieniądze do kościoła niż dzieciom (mam
    rodzeństwo). Przez wszystkie lata, które zmarnowałem w kościele widziałem tylko
    jedną osobę, której sytuacja materialna się znacznie poprawiła. To kobieta która
    rozesłała po zborach list, że ma raka i prosi o wsparcie. Raka usunięto, list
    gdzieś tam krąży i pieniądze zbiera do dziś.
    Również śpię spokojnym snem sprawiedliwego, wiem że to co mam pochodzi z mojej i
    tylko z mojej pracy.
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-461
(201-300)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.