Ajenci w sieci. Żabka czy ropucha Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chciałoby sie powiedziec
    a to Polska własnie
    --
    Kto powiedział, że Moskale
    Są to bracia dla Lechitów
    Temu pierwszy w łeb wypale
    Przed kosciołem Karmelitów
    • jak mały trzeba mieć rozumek żeby podpisać tak sformułowaną umowę ?????
      czy byli ajenci spali jak w szkole uczyli składania literek w sylaby, sylab w
      wywrazy a wyrazów w zdania ?????
      w tym sporze jestem po stronie żabki, bo może dzięki takim oszustom następne
      pokolenia będą wiedziały, że myślenie nie boli a zanim się zainwestuje własne
      pieniądze warto wziąć karteczkę i ołówek i rozważyć za i przeciw danej
      inwestycji
      • To prawda że Żabce udało się znaleźć "jeleni". Ale takich usiłujących wykorzystać pracownika oszustów jest więcej. Sam byłem świadkiem jak sieć sklepów SNC próbowała wymusić podpisanie przez pracownika weksla in blanco za samochód służbowy.
        Oczywiście pracownik nie był jeleniem i został zwolniony, bo nie pozwolił sobie założyć pętli na szyję. Niech się lepiej każdy dobrze zastanowi, czy lepiej być biednym i nie mieć nic, czy mieć jeszcze długi i weksel do spłacenia.
        Każdy weksel powinien mieć dobrze sformułowaną deklarację wekslową w której opisany musi być sposób jego wypełnienia, bo inaczej weksel można wypełnić na milion złotych.
        Umowę też należy czytać dokładnie bo efekty są takie jak opisane w artykule.

        • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • szacowne gremium handlowcow sie zebralo i nagrode dali..
            druga proponuje dac Siemensowi za super wyniki w produkcji podczas II wojny
            swiatowej.. panowie kapituła.
            po pupach sie poklepuja, nagrody daja, jeden drugiego chwali o aferach ciiii.


            HERMESY "PORADNIKA HANDLOWCA"

            12 maja 2005 roku podczas VII Wiosennych Spotkań Producentów i Handlowców
            organizownych przez wydawcę "Poradnika Handlowca" wręczono statuetki w
            dziedzinie polskiego handlu.

            Wyboru firm nominowanych do nagrody dokonała kapituła, w skład której weszli:
            Pan Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i
            Dystrybucji, Pan Roman Dera, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług, Pan
            Andrzej Lewiński, prezes Polskiej Izby Handlu oraz Maciej Cybulski, redaktor
            naczelny "Poradnika Handlowca".

            W tym roku statuetkę w kategorii "convinience store" otrzymała firma Żabka
            Polska S.A. - za udane opracowanie i wdrożenie standardów HACCP we wszystkich
            sklepach sieci.

            W ostatnim okresie sieć Żabka podjęła zdecydowane działania związane z
            wprowadzeniem standardów HACCP. Warto w tym miejscu zauważyć, że również polski
            konsument staje się (wzorem swych unijnych sąsiadów) coraz bardziej wymagający -
            coraz częściej chciałby mieć pewność, że dba się o bezpieczeństwo jego zdrowia
            nie tylko na każdym etapie produkcji, ale także i dystrybucji. Kupując w Żabce
            tę pewność ma!
      • Cóż, jak widać w większości ajentami są ludzie, którzy nie sprawdzają dokładnie
        ci hest napisane małymi literkami na umowach i co oznaczają niektóre paragrafy.
        Właściciele, którzy mogą sobie pozwolić na najdroższych prawników perfidnie to
        wykorzystali.

        Szkoda, że ludzie, którzy mieli ochotę na własny biznes nie sprawdzili wcześniej
        kim jest Świtalski. Nawet przy liście najbogatszych tygodnika "Wprost" było
        napisane, że jest podejrzewany o oszustwa finansowe, ale jakoś zawsze unika
        aresztowań. I to już od ładnych paru lat...
      • a jednak w kazdym spoleczenstwie wiekszosc to ludzie prosci. w szkolach nie ma
        nawet podstaw prawa, dostep do pomocy prawnej jest bardzo utrudniony, a jej
        jakosc zenujaca. Czy panstwo powinno pozwolic na wykozystywanie ludzkiej
        naiwnosci nie dajac najmniejszej mozliwosci obrony przed wyzyskiem? czy "male"
        biznesy powinny byc dotepne tylko dla tego 40% (w porywach) społeczenstwa ktore
        umie zadbac o soje interesy? Czy lepiej stworzyc czyste, przejzyste reguły gry?
        • Mam to samo spostrzezenie. Mlody Polak konczy mature, potem jakies studia i nie
          ma pojecia jakie sa jego prawa. Tragedia jesli ma podpisac umowe, dramat jesli
          musi pojsc do sadu. Jakos w spadku po komunie ucza etyki, filozofii, nauki o
          spoleczenstwie - szczescie, ze bez przymiotnika marksistowski czy rzczownika
          socjalizmu ale to wciaz nie ta wiedza, ktora moze sie przydac w zyciu doroslemu
          czlowiekowi. Ciekawe czy ktos wreszcie wpadnie na pomysl aby stworzyc ruch
          spoleczny na rzecz uswiadamiania o prawach obywatela, bo nie mozna liczyc na
          tego rodzaju inicjatywe ze strony durnych jak cale spoleczenstwo poslow.
          • Ciekawe czy ty też znasz swoje prawa ?. Każdego roku sejm uchwala dziesiątki
            nowych ustaw (praw), nowelizuje setki starych. Nawet prawnik z wykształcenia
            dobrze zna tylko swoją dziedzinę. A o reszcie ma ogólne pojęcie. Problemem jest
            to, że żyjemy nie w państwie prawa, a w dyktaturze prawa.
      • jan_dreptak napisał:
        > w tym sporze jestem po stronie żabki, bo może dzięki takim oszustom następne
        > pokolenia będą wiedziały, że myślenie nie boli a zanim się zainwestuje własne
        > pieniądze warto wziąć karteczkę i ołówek i rozważyć za i przeciw danej
        > inwestycji

        A ja Panu życzę, żeby Pan się też natknął na oszustów gospodarczych i
        zainwestował w to dużo pieniedzy, i może jeszcze zdrowie, tak jak w opisanych
        tu przypadkach. Może dzieki takim oszustom bedzie Pan wiedział, gdzie sobie Pan
        tą karteczkę i ołówek razem z wyliczeniami opartymi na ich obietnicach może
        wsad--ć.

        Idąc za Pańską logiką to można być nawet po stronie "łowców skór", bo może
        dzięki takim mordercom następne pokolenia będą wiedziały, że myślenie nie boli
        zanim się wezwie karetkę...
      • Praca tylko dla ciebie! - SocialMediaBar.com/epicwin To całkiem łatwe i zyskowne! :)
    • byli glupcami,ze podpisywali taka umowe.
      Ale z drugiej strony. Ludzie nie maja pieniedzy. maja rodzine na utrzymaniu i
      czesto chwytaja sie kazdej okazji. ja generalnie czytam wszystko, co mi
      pracodwaca podsuwa do podpisania, chociaz tez czasem po jego minie widze,ze
      jest niezadowolony.
      Nie wrobilabym sie w taka umowe.
      Jak ktos nie ma srodkow do zycia to moze... jednak, nie ma nic za darmo i w
      zlote gory nie nalezy wierzyc :D nikt nie da ci nic za darmo jak nie
      zapracujesz.

      Inna sprawa, ze Zabka jest winna.

      --
      Darmowe aukcje internetowe | www.swistak.pl/p/99981/
    • Nie ma szans na praworzadność w tym kraju, chyba, że kilku aferzystów zawiśnie
      na latarniach to może reszta się opamięta.
    • Nie bądźcie głupi Wyborcza atakuje kapitał nieżydowski. yborcza to najemnik do
      załatwiania konkurencji np. Wal-Marta, Martensa.
      • czeresnia12 napisała:

        > Nie bądźcie głupi Wyborcza atakuje kapitał nieżydowski. yborcza to najemnik do załatwiania konkurencji np. Wal-Marta, Martensa.<

        No, NO.... czeresnia ja tobie z calego serca zycze, zeby twoje dzieci i wnuki, a najlepiej do siodmego pokolenia, zawsze spotykaly na swojej drodze zycia ludzi pokroju Switalskiego i spolka. I zebys musza czytac brednie, takie jak twoje, w wykonaniu innych ludzi!!!
    • nareszcie wiem dlaczego odwalilo mojej szefowej, powiem wam tylko ze to
      straszne, bo ona niestety msci sie na nas, pracownikach, szkoda, bo wcale nie
      jest mi jej szkoda
    • swego czasu posłowie rozprawiali o praktykach tej frmie w programie E.
      Jaworowicz i gdzie i na zwykłym gadaniu pod publikę się skończyło

    • artykul z wyrazna teza no i ok, przynajmniej odpowiedz drugiej strony tez jest.
      tylko czemu nie zweryfikowano do konca wszytkich zarzutow? Np -
      czarnota: "ajenci zgodnie z umowa moga zwracac towar" gw: "powiedzieli nam, ze
      nie." no i tyle. trudno bylo zerknac na umowy, sprawdzic i napisac jak jest?


      generalnie: niecale sto procesow na 1400 sklepow, przy czym opisanych tylko
      pare przypadkow rzekomego wyzysku, i to takich gdzie ajenci przegrywaja we
      wszystkich instancjach na razie...
      no ale chyba latwiej zaczac zdaniem "zabka ma juz prawie sto ofiar" niz troche
      doglebniej i bardziej bezstronnie zbadac sprawe.
    • Świetnie zorganizowania mafia żerująca na ludzkiej naiwności i biedzie. Obawiam
      się tylko, że nie jedyna w naszym kraju...
      • Ech...głupota ludzka nie zna granic. Pretensje to ajenci powinni mieć do Tego U
        Góry, że im dał takie małe rozumki...a nie do Świtalskiego i Spółki... Kiedy
        się w końcu ludzie nauczą, że gdy gwarantują wielkie zyski w przeciągu kilku
        krótkich miesięcy...to można się tylko spodziewać wielkich długów...które
        będzie trzeba spłacać przez dłuuugie lata? Boże...widzisz...i nie grzmisz...
        Komedia po prostu...
    • Absurdalne skojarzenia w wirtualnej zależności-tak można nazwać wiekszość
      wypowiedzi bo tylko real jest w stanie oddać rzeczywistość-łatwo pisać trudniej
      sprawdzić-sprawdzcie któż to sie procesuje-nieudacznicy i kombinatorzy-taki
      jest real a nie demagogia-nie mam nic wspólnego z Żabą ale znam fakty-
      rzetelność uczciwośc popłaca mimo wszystko-jak Ci się nie uda to krzyk-a
      dlaczego?bo się albo nie nadawałeś albo chciałeś zakombinować-nie te czasy-
      Elektromis jest OKI-czeka nas jeszcze wiele pracy by wyeliminować tych i
      tamtych taka jest prawda-jeżeli to do Ciebie nie dociera to znaczy że nie
      dorosłes jeszcze do tego co nazywa się pracą-zapomnij
      o "pracy"nazywanej"pracą"przez ostatnich 50 lat-trzeba jeszcze paru pokoleń by
      wyeliminować element który tylko krzyczy narzeka a nic nie robi!!! M)))
    • I teraz pytanie:
      1. Czy bojkotować sklepy Żabki ze względu na praktyki kierownictwa?
      2. Czy robić zakupów jeszcze więcej, by dać tym ludziom szansę na wyjście z
      długów?
      • bylam ajentem żabki przez 3 lata. Sama zrezygnowałam. Rozloczyłam się z firmą,
        nie miałam długów i nikt mnie po sądach nie ściga, za granicę też nie muszę
        uciekać. Przez te 3 lata pracowałam ciężko, ale nikt nie mówił, ze to lekka
        praca, nie głodowałam, odłożyłam pieniądze, urządziłam mieszkanie, zdobyłam
        nowe doświadczenie.
        • jaaasne
        • ja też prowadziłam sklep przez 11m-cy. Uciekłam jak okazało się że
          nie zarabiam pieniędzy. Po prostu pracyję za darmo. Potwierdził to
          mój zwierzchnik, iż wie , ze przy mioch obrotach zarabianie
          pieniędzy jest niemożliwe. Na kursie niedopowiedziano wiele rzeczy.
          Gdybym je wiedziała uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Tylko dlatego,
          że tak krótko pracowałam nie poniosłam strat. Mój zarobek mies. po
          rozliczeniu wszystkiego wyniósł 180 zł . Jeżeli możesz to odezwij
          się chciałabym poznać zarabiającego wZabce. Mam wielu znajomych
          prowadzących sklepy. Wielu siedzi, bo nie tak łatwo jest odejść.
          Wiesz,żżżżżżżżżżę trzeba przygotować sobie pieniążki naodejście i to
          wcale nie małe. Pozdrawiam
    • mafia ELektromis ma prokuraturę poznańską w kieszeni???
      panie Olejnik - to przeciez wszystkim w tym mieście wiadomo od 15 lat...
    • A ja jestem ajentem sklepu Żabka:) I nawet nie wiecie jakie bzdury
      wypisujecie!!! Pozdrawiam.
    • Wolny dostęp do zawodów prawniczych (z naciskiem na radców, adwokatów) sprawiłby
      , iż tacy cwanaicy nie mieliby racji bytu w gospodarczej rzeczywistości bo każdy
      z ajentów miałby swojego prywatnego prawnika, który nie pozwoliłby mu podpisać
      takich umów.

      Rynek pracy sam weryfikuje kto jest potrzebny a kto nie - i żadna korporacja
      pracownicza nie powinna wyznaczać ilu ludzi może w danym zawodzie pracować w
      danym np. mieście !!!

      --
      site admin KWPI
      kwpi.glt.pl
      kwpi.w.interia.pl
      • dla ludzi lepiej będzie mieć słabego-średniego prawnika za małe pieniądze niż
        najlepszego korporacyjnego, na którego ich po prostu nie będzie stać z powodu
        sztuczengo ograniczenia podaży.

        (ewentualnie jedyny wyjątek to sprawy karne.)
    • Wolny dostęp do zawodów prawniczych (z naciskiem na radców, adwokatów) sprawiłby
      , iż tacy cwanaicy nie mieliby racji bytu w gospodarczej rzeczywistości bo każdy
      z ajentów miałby swojego prywatnego prawnika, który nie pozwoliłby mu podpisać
      takich umów.

      Rynek pracy sam weryfikuje kto jest potrzebny a kto nie - i żadna korporacja
      pracownicza nie powinna wyznaczać ilu ludzi może w danym zawodzie pracować w
      danym np. mieście !!!

      --
      site admin KWPI
      kwpi.glt.pl
      kwpi.w.interia.pl
    • Cóż moze nadszedl czas aby rozpoczęła swą działalnosć sieć no może ...BOCIAN
      wiadomo bociek raczej przekąsza żabką!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Tak samo dziala (czy tez dzialal) slynny Kolporter. Poprzez swoja spolke corke,
      Kolporter Saloniki Prasowe.
      Naciagnieto mnostwo ludzi. Oddawano im saloniki w niekorzystnych miejscach,
      dawano do podpisywania niekorzystne, poddancze umowy, zniewalajace ludzi bez
      doswiadczenia. Zmuszano do zakupywania niechodliwego towaru. W biednych
      dzielnicach np. sprzedawano drogie, badziewne zabawki itp.
      Saloniki ktore padaly nie likwidowano, ale zatrudniano tam kolejnego jelenia.
      Ustalano godziny otwarcia, choc w danych porach nie bylo klientow.
      Nikt tym ludziom nie pomogl, nikt nie zajal sie przestepcami. Dlaczego gra w
      trzy karty jest karalna, a ten typ naciagania naiwnych nie jest?
    • Prawo nie pomaga, panstwo nie pomaga. Jedyna nadzieja w tym, ze kiedys tacy
      naciagacze trafia na swira, albo kogos z ukladami, kto ich odstrzeli. A
      wczesniej czy pozniej tak sie pewnie stanie. Przeciez ktos wpadnie na pomysl,
      ze zamiast oddawac im tak wielkie pieniadze, lepiej dac chlopakom, aby wyrwali
      chwasta. Albo sam to zrobi, bo klamka nie jest taka droga.
    • ... :(
    • Prawdę mówiąc, jestem w szoku. Koło mojego domu własnie zamknęli Żabkę i
      zastanawiałam się, dlaczego. W końcu punkt w centrum miasta, no i, co
      najważniejsze, Żabka jest otwarta ZAWSZE. Nie wiedziałam, że było to okupione
      takimi kosztami - zarówno finansowymi, jak i psychicznymi. Ci ajenci to
      naprawdę sympatyczni ludzie, ale ostatnio coś marnie wyglądali.

      Pewnie spotkało ich to samo...

      Fakt, że ceny strasznie wyśrubowane, ale kładłam to na karb rekompensaty za
      wydłużony czas działania.

      Współczuję im. Każdy moze przeczytać umowę, ale cwani prawnicy umieją tak je
      sporządzić, aby okraść każdego.



      --
      Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy :)
    • bliski.
      • o czym wy ludzie bajacie? po tylkach i tak dostaje zawsze zwykly kowalski! to
        zamkniete kolo jest, ajent dostaje po pupie i rabia go z kazdej strony a
        odgrywa sie na kim? na PRACOWNIKU! robi z niego wolu roboczego - a ten? myje
        kibel, dzwiga zgrzewki piwa, skrzynki, flaszki, serki, cole, hoopy i inne
        cholery, sprzata sklep, zaplecze jego otoczenie, odsnieza, pilnuje i gania
        zlodziei, jest przy tym mily i usmiechniety, i nie wiem co jeszcze, zeby tylko
        bylo dobrze i zeby dostac pare zlotych. pozniej kiedy wlasnie zaczyna brakowac
        pieniazkow ajentowi ten zaczyna kombinowac, placi albo nie czepia sie
        wszystkiego bo wkurzony na centrale jest, i kolo zaczyna sie zamykac, ale juz
        jest za pozno, bo tak go trzepnelo, ze kupa dlugu wisi mu nad glowa! i slucham
        teraz waszych komentarzy, prosze sie wypowiadac, prosze.
    • WZYWAM DO NIE KUPOWANIA W ŻABKACH!!!!
      • Żabka, Biedronka i inne takie. Przechodzę obok Berdonki a tam taka kolejka że
        głowa boli. Gdyby ludzie nie dali się tak zastraszać i tych "strasznych" danych,
        że takie jest bezrobicie w tym kraju, to i szefowie musieliby spóścić z tonu i
        musieli by albo sami pracować, albo godnie zapłacić pracownikom, a nie tylko do
        swojej kabzy ładować. Strach przed bezrobociem i wizja szybkiego zysku sprawia,
        że naród głupieje i można z nim wszystko zrobić. Bezrobocie i stawka
        wynagrodzenia to też między innymi obraz społeczeństwa. To ludzie którzy dają
        się zastraszać i rozbić z siebie niewolników. Ludzie!: trochę godności. To
        potrwa zanim się coś zmieni, ale cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są
        słodkie. Nic nie zdarzy się od razu. To się tyczy bezrobocia, małych płac,
        sytuacji gospodarczej kraju, mądrego społeczeństwa i polityków. Ale tu się chyba
        trzeba modlić o cud!
    • Mówienie, że Ajenci sieci "Żabka" to półgłówki, nieudacznicy życiowi i oszuści
      jest wielkim nadużyciem.
      Sama byłam Ajentką od 2000 do połowy 2001r. Pierwsza umowa wyznaczała dość
      klarowne reguły gry i właściwego partnerstwa. Warunkiem podpisania umowy, było
      podpisanie weksla in blanco z deklaracją wekaslową. Na blankiecie wekslowym
      było napisane (jest to druk oficjalny, kupowany w US lub banku), że "na kwotę
      wekslową nieprzekraczającą 5.000 zł.". Wysokość kwoty wekslowej potwierdzała
      się z tą, o której była mowa na szkoleniu Ajentów.Ponadto treść daklaracji
      wekslowej też nie pozostawiał wątpliwości - może być wypełniony " na kwotę
      wymagalnego a nieuiszczonego wynagrodzenia i na kwotę szkód w wyposażeniu
      sklepu". Tak dokładnie brzmi zdanie z deklaracji wekslowej, dający podstawę
      Żabce do wypełnienia weksla. Zatem skoro wynagrodzenie zostało w całości
      zapłacone (przelewem) a żadne szkody w wyposażeniu sklepu nie powstały, Żabka
      nie mogła wypełnić weksla. A jednak wypełniła na kwotę ponad 40.000zł. Mimo, że
      blankiet był jedynie do 5.000 a deklaracja, jako odrębna umowa na to nie
      pozwalała. I wtym tkwi problem, że Żabka działa niezgodnie z umowami i
      podpisanymi deklaracjami. Powiedzieć jeszcze trzeba, że tekst pierwotnej umowy
      to jedno, a następne aneksy do umowy , diametralnie ją zmieniające to drugie. A
      jeszcze niezliczona ilość wytycznych i instrukcji, do których bezwarunkowo
      należy się stosować. Tak,że w trakcie działalności człowiek traci orientację
      jaka właściwie umowa go łączy z Żabką, trudno jest w morzu owych wytycznych i
      aneksó skompletować jej prawdziwą treść. I na tym Żabka bazuje na tej
      dezorientacji Ajentów i tak mija dzień za dniem - spirala się nakręca.
      Wracając do weksla- Żabka dochodzi z niego przed sądem w postępowaniu nakazowym
      kwot znacznie wyższych od tej, która umieszczona jest na blankiecie wekslowym i
      to za zapłatę za towar, choć w deklaracji wyraźnie jest, że bedzie on mógł być
      wypełniony z zupełnie innych tytułów (j.w.). W tej materii Żabka twierdzi, że
      kolejne aneksy do umowy zmieniały także treść pierwotnej deklaracji - choć w
      umowach ani słowa o tym nie ma. Zresztą deklaracja wekslowa to także umowa i
      inna umowa tak ot, automatycznie nie może jej zmieniać bez wyraźnej woli stron.
      Reasumując, Żabka działa niezgodnie z umowami i prawem - zobaczymy, czy któryś
      Sąd wreszcie to zauważy.
      Pozdrawiam Panie Dreptak - ma Pan zadziwiającą skłonność do wygłaszania
      ciemnych sądów bez jasnych podstaw - żyszę miłego dnia bez zgryzot(może tylko o
      własną nadpobudliwość).
      --
      Wszystko jest trudne, nim staje się proste.
      • Szanowna Pani
        nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć modus operandi żabki, w tej sytuacji
        akceptowanie umowy bez jasnych reguł, zgadzanie się na jej jednostronne
        aneksowanie i składanie podpisów w ciemno uważam za bardzo dużą nieroztropność.
        Ptrzyznaję, że wypowiedziałem się w sposób skrótowy i uproszczony ale drażni
        mnie ten sposób przedstawiania rzeczywistości jak w rzeczonym artykule, otóz z
        jednej strony potężna i bezwzględna korporacja z drugiej stado bezmyślnych,
        idących na rzeź baranów, jakichś maluczkich, bezwolnych i bezsilnych ludzików,
        uważam, że ludzie są a w każdym razie powinni być wolni, a wolność to także
        odpowiedzialność za siebie, jeżeli się bracie pomyliłeś i wyłożyłeś w biznesie
        to nie zwalaj tego na cały świat, nie roztkliwiaj się i nie wylewaj publicznie
        łez jaki to świat zły a ty nieszczęśliwy tylko przemyśl gdzie popełniłeś błąd i
        bierz się za robotę, dodam, że gdybym był ajentem żabki to nie miałbym
        pretensji do firmy tylko do siebie, że się tak dałem przerobić, na zakończenie,
        przecież te wielkie korporacje 10, 50 czy 100 lat temu nie istniały, był tylko
        facet (lub kobitka) z pomysłem.
        Parafrazując hasło ŚP Jacka Kuronia, nie obrażajcie się na korporacje tylko
        zakładajcie własne,

        • > nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć modus operandi żabki, w tej sytuacji

          oczywiście, po przeczytaniu artykułu każdy może udawać spryciarza i jeszcze się
          cieszyć z krzywdy bliźniego.

          > akceptowanie umowy bez jasnych reguł, zgadzanie się na jej jednostronne
          > aneksowanie i składanie podpisów w ciemno uważam za bardzo dużą
          nieroztropność.

          Czy Pan nie rozumie tekstów pisanych?! cyt. "Pierwsza umowa wyznaczała dość
          klarowne reguły gry i właściwego partnerstwa." klarowne to synonim dla jasne.

          > drażni
          > mnie ten sposób przedstawiania rzeczywistości jak w rzeczonym artykule, otóz
          > z jednej strony potężna i bezwzględna korporacja z drugiej stado bezmyślnych,
          > idących na rzeź baranów, jakichś maluczkich, bezwolnych i bezsilnych
          ludzików,

          ja tu widzę, że ma Pan jakąś fiksację na punkcie bronienia korporacji. tak się
          składa, że GW to też korporacja ...

          Dobrze by było ponownie przeczytać artykul ze zrozumieniem. GWyborcza tutaj
          nie "przestawia rzeczywistości" aby tendencyjnie oczernić kochane przez Pana
          takie biedne i zawsze uczciwe korporacje, tylko cytuje wprost pośredników
          Żabki:

          "Partner 1: - Złych sklepów się nie zamyka. Naszym zadaniem było
          znalezienie "jelenia", który by tam wszedł. Jeśli sklep stał pusty ponad
          miesiąc, zabierali mi z pensji tysiąc złotych kary. Najlepszym kandydatem na
          ajenta wciąż jest ten, co się nie zna na rachunkowości i komputerach."

          "Partner 2: - Najlepsi są ulegli, poddający się rozkazom. Może to być
          bezrobotny, pod warunkiem że coś ma. Wypełniając ankietę, wypytujemy o
          mieszkanie, samochód, działkę itd. Jak nic nie ma, to się nie nadaje, bo z
          czego potem Centrala ściągnie długi?"

          Uważnemu czytelnikowi te wypowiedzi powinny wystarczać, żeby SAMEMU wyrobić
          sobię opinię o działalności tej firmy, bez podpowiedzi ze strony GW. Widocznie
          Pana drażnią ujawnione fakty.

          > uważam, że ludzie są a w każdym razie powinni być wolni, a wolność to także
          > odpowiedzialność za siebie, jeżeli się bracie pomyliłeś i wyłożyłeś w
          biznesie
          > to nie zwalaj tego na cały świat, nie roztkliwiaj się i nie wylewaj
          publicznie
          > łez jaki to świat zły a ty nieszczęśliwy tylko przemyśl gdzie popełniłeś
          błąd
          > bierz się za robotę,

          i tu wyszło szydło z worka. po objawach diagnozuję zaawansowany antyspołeczny
          konserwatyzm, a może nawet libertarianizm. "jesteś wolny! okradli cię? to
          twoja wina! straciłeś wszystkie oszczędności i zdrowie, to teraz bierz się za
          robotę!"

          tak się składa, że ci ludzie się nie "wyłożyli na biznesie". Tak by było, gdyby
          nie potrafili sobie poradzić na wolnym rynku jako samodzielny podmiot
          gospodarczy, który może swobodnie kształtować swoje stosunki zarówno z
          dostawcami jak i z odbiorcami.

          Oni działali w ramach wyłącznej umowy franchisingowej, gdzie dostawca im
          narzucał warunki i ceny. Cały schemat polegal na tym, że warunki początkowe
          umowy były zachęcająco korzystne, weksel był poto aby zerwanie umowy było
          kosztowne (bariera wyjścia), a następnie regulaminami i zmianami cen z ludzi
          były pompowane pieniądze. Jak by ludzie wcześniej wiedzieli z kim mają do
          czynienia...

          > dodam, że gdybym był ajentem żabki to nie miałbym
          > pretensji do firmy tylko do siebie, że się tak dałem przerobić,

          Właśnie we własnych słowach potwierdził Pan, że firma "przerabiała" tych ludzi,
          a wczesniej Pana drażniło, że tak to przedstawia GW. Więc co w końcu? Zgadza
          się Pan z oceną GW, czy nie?

          > na zakończenie, przecież te wielkie korporacje 10, 50 czy 100 lat temu nie
          istniały,
          > był tylko facet (lub kobitka) z pomysłem.

          i tutaj widać że wychodzą z Pana jakieś kompleksy, bo ten komentarz wogóle nie
          ma związku ani z dyskusją, ani z artykułem. Po co Pan to wogóle napisał? Nikt
          tutaj nie atakuje "wielkich korporacji".

          > Parafrazując hasło ŚP Jacka Kuronia, nie obrażajcie się na korporacje tylko
          > zakładajcie własne,

          ale właśnie o to chodzi, że oni założyli własne firmy i zainwestowali własne
          pieniadze. I te pieniadze stracili.

          ŚP Kuroń się pewnie obraca w grobie na myśl do czego jego nazwisko jest
          wykorzystywane. Kuroń zapewne chciałby, żeby w państwie prawa oszustwa
          gospodarcze były karane (ekwiwalentność świadczeń, itd.).
          • widzę, że chyba się nie dogadamy, mimo to spróbuję
            1. Pisze Pani, że: "Pierwsza umowa wyznaczała dość klarowne reguły gry i
            właściwego partnerstwa" a chwilę wcześniej narzeka Pani na niekorzystną umowę,
            no ta jak w końcu było ????
            czy aby nie tak, że umowa zawierała możliwość jednostronnego aneksowania
            poprzez wytyczne i instrukcje, jeżeli tak, to tak skonstruowana umowa jest
            diabła warta, pomimo to zgodziła się Pani ją podpisać, to kto jest winien jej
            skutków ???? krasnale, które ją podpisały czy będący świadom na ciele i umyśle
            dorosły człowiek ????
            3. Sama Pani wspomniała, Zabka to franchising, a jak jest idea franchisingu
            mniej więcej wiadomo, a jak ktoś nie wie to warto się zapytać zanim się w to
            wejdzie, dla firmy matki klientem nie jest odbiorca końcowy tylko operator
            punktu, to z niego próbują wydoić jak najwięcej kasy, wiedząc jak działa
            system nie żyje z klientów tylko wystarczy się rozejrzeć

            2. Jak już wspomniałem, drażni mnie sposób przedstawiania przez większość
            mediów obywateli III RP jak idiotów, których trzeba prowadzić za rączkę, facet
            nie ma pracy to kto jest winien??? oni!!! cały świat tylko nie ten, któremu się
            robić nie chce, zwalanie swojego nieudacznictwa na innych to u nas stała norma,
            a przyznanie się do błędu, nawet przed sobą nie istnieje, ktoś czegoś nie
            doczytał albo nie zrozumiał, kto jest winien, ten, który podłożył do podpisu
            niekorzystną umowę, a druga strona to wcielenie anielskości tylko akurat
            rozumku zabrakło żeby pojąć co się podpisuje,

            3. nie trzeba kończyć wyższych studiów żeby wiedzieć jak działa system
            ajencyjny chociażby w orlenie, mcdonadsie, pizza hut, dlatego wchodzenie w tego
            typu biznes wymaga pewnej roztropności, której niektórym zabrakło ale zwalanie
            całej winy tylko na jedną stronę uważam za czepianie się garbatego, że ma
            dzieci proste

            4. inwestowanie we własną firmę warto poprzedzić pewnym rozpoznaniem faktów, a
            fakty są takie, że 50% małych firm bankrutuje w ciągu pierwszych dwóch lat
            istnienia, można się obrażać na rzeczywistość albo do niej dostosować, Pani
            miała tę nieprzyjemnośc, że znalazła się w tej połowie, której zabrakło
            pomysłu, środków, umiejetności, pracowitośći albi po prostu szczęścia, zamiast
            wylewać gorzkie żale i rozpamiętywać przeszłośc może lepiej spojrzeć w
            przyszłość i wykorzystać zdobyte doświadczenia

            5. jak do tej pory nikt nie udowodnił żabce oszustwa, i podejrzewam, że nikt
            nigdy nie udowodni, na papierze są na pewno w porządku, oszustwa jako takiego
            raczej nie było, nikt nikogo nie okradł, było raczej bardzo dobre sformułowanie
            umowy, żyjemy w (częściowo) wolnym kraju, można podarować swoje pieniądze
            każdemu, nawet żabce jeżeli się ma na to ochotę

            6. jezeli to Panią pocieszy to też mi się zdarzyło utopić w biznesie spore
            piniądze ale nie mam o to pretensji do drugiej strony tylko do siebie, za złą
            ocenę wiarygodności klienta, z błędów trzeba wyciągać wnioski a nie
            rozpamietywac porażki w nieustającym żalu

            7. "i tu wyszło szydło z worka. po objawach diagnozuję zaawansowany
            antyspołeczny
            > konserwatyzm, a może nawet libertarianizm. "jesteś wolny! okradli cię? to
            > twoja wina! straciłeś wszystkie oszczędności i zdrowie, to teraz bierz się za
            > robotę!"
            dokładnie tak, i pytam co w tym złego, przez 40 lat mieliśmy bardzo "społeczny"
            ustrój i jeszcze drugie albo i trzecie 40 lat trzeb będzie odbudowywać Polskę
            po tych "społecznych" eksperymentach,
            osobiście uważam, że: niech każdy zadba o własną głowę a wszystkie głowy będą
            zadbane, zgodzi się Pani, że ma to sens

            7






            • jan_dreptak napisał:

              > 3. Sama Pani wspomniała, Zabka to franchising, a jak jest idea franchisingu
              > mniej więcej wiadomo, a jak ktoś nie wie to warto się zapytać zanim się w to
              > wejdzie

              > 3. nie trzeba kończyć wyższych studiów żeby wiedzieć jak działa system
              > ajencyjny chociażby w orlenie, mcdonadsie, pizza hut, dlatego wchodzenie w
              tego
              > typu biznes wymaga pewnej roztropności, której niektórym zabrakło

              Firma o znanej marce (KFC, McDonalds) nie może sobie pozwolić na takie numery
              jakie wykrecała Żabka. Po pierwszym artykule takim jak w GW nikt na calym
              swiecie nie chcial by juz z nimi dalej wspolpracowac.

              > czy aby nie tak, że umowa zawierała możliwość jednostronnego aneksowania
              > poprzez wytyczne i instrukcje, jeżeli tak, to tak skonstruowana umowa jest
              > diabła warta,

              na każdą zmianę trzeba się zgodzić. At 385 KC.

              co ciekawe, rozwiązania prawne niektórych krajów zabraniają narzucac cen:
              en.wikipedia.org/wiki/Franchising
              "In Russia, under ch. 54 of the Civil Code ... franchisors cannot set
              standards or limits on the prices of the franchisee’s goods."

              Ja bym w ramach polskiego prawa w sądzie argumentował, że Zabka działała na
              szkodę ajentów, powodując u nich straty. W Polsce mozna isc po art. 388 KC.

              W szczególności ta sytuacja:

              "Centrala przywozi ajentowi na przykład karton bombonierek. Jedno opakowanie
              kosztuje w zakupie powiedzmy 10 zł, a należy sprzedawać je po 11 zł. Jednak
              następnego dnia wydaje "Wytyczną", że jest promocja i trzeba sprzedawać je np.
              za 5 zł, bo w centralnym magazynie pojawiły się po 4 zł. Centralny komputer
              obniża ceny wszystkim sklepikarzom. Ajent sprzedaje migiem wszystkie opakowania
              po 5 zł i zamawia kolejne. Tyle że w magazynie bombonierek po 4 zł nie ma.
              Dostaje kolejne pudło czekoladek znów po 10 zł. Wystawia na półkę po 11 zł. I
              tam już zostają, bo są za drogie.

              Partner 2: - Było wiele promocji realizowanych na tej zasadzie. Ajent się nie
              burzył, bo wtedy by natychmiast wyleciał z lokalu z długami. Centrala ma
              przecież na niego bat w postaci weksla."


              > 2. Jak już wspomniałem, drażni mnie sposób przedstawiania przez większość
              > mediów obywateli III RP jak idiotów, których trzeba prowadzić za rączkę,
              facet

              ale oni szukali niedoswiadczonych właśnie.

              I to nie media manipulują rzeczywistością, tylko tak zeznają pośrednicy Żabki:

              "Partner 1: - Naszym zadaniem było znalezienie "jelenia", który by tam
              wszedł. ... Najlepszym kandydatem na ajenta wciąż jest ten, co się nie zna na
              rachunkowości i komputerach."

              "Partner 2: - "Najlepsi są ulegli, poddający się rozkazom. Może to być
              bezrobotny, pod warunkiem że coś ma. ... Jak nic nie ma, to się nie nadaje,
              bo z czego potem Centrala ściągnie długi?"


              > nie ma pracy to kto jest winien??? oni!!! cały świat tylko nie ten, któremu
              się
              > robić nie chce, zwalanie swojego nieudacznictwa na innych to u nas stała
              norma,

              Czy Pan zdaje sobie sprawę jak ZŁOŚLIWE I OBRAŹLIWE rzeczy Pan tutaj wypisuje?
              Czy z artykułu można wywnioskować, że im się "robic nie chce"?

              Cyt. "Wiesław zwolnił pracowników i przez trzy miesiące codziennie przez 18
              godzin sam stał za ladą.
              Ilona dostała "Wytyczną", by - w celu poprawy wyników sprzedaży - pracować nie
              do godz. 23, ale do 24. Potem jeszcze przez godzinę robiła rozliczenia."

              NO tak. Polski Leń nie chciał robić dłużej niz 18h/dobę...

              > a przyznanie się do błędu, nawet przed sobą nie istnieje, ktoś czegoś nie
              > doczytał albo nie zrozumiał, kto jest winien, ten, który podłożył do podpisu
              > niekorzystną umowę, a druga strona to wcielenie anielskości tylko akurat
              > rozumku zabrakło żeby pojąć co się podpisuje,

              Umowa był korzystna. KOlejne wytyczne były niekorzystne.
              Jedno Panu przyznam. Powinni natychmiast iść z tym do prawnika. Zg. z art 385
              KC na tzw. "wzorce" mozna się nie zgodzić. Tylko że niestety jest na to tylko
              miesiąc.

              > 4. inwestowanie we własną firmę warto poprzedzić pewnym rozpoznaniem faktów,
              a
              > fakty są takie, że 50% małych firm bankrutuje w ciągu pierwszych dwóch lat
              > istnienia, można się obrażać na rzeczywistość albo do niej dostosować, Pani

              "Podczas gdy przeciętnie 90% nowych firm bankrutuje w ciągu pierwszych 2 lat
              działalności - tylko 5% franchisobiorców kończy swoje interesy."
              www.umysl.pl/exporter/zarzadzanie/1eksport_koop.html
              > miała tę nieprzyjemnośc, że znalazła się w tej połowie, której zabrakło
              > pomysłu, środków, umiejetności, pracowitośći albi po prostu szczęścia,
              zamiast
              > wylewać gorzkie żale i rozpamiętywać przeszłośc może lepiej spojrzeć w
              > przyszłość i wykorzystać zdobyte doświadczenia

              To chyba jakiś sarkazm jest. Ciekawe jak Pan to sobie wyobraża, gdy oni wszyscy
              toną w długach.

              > 5. jak do tej pory nikt nie udowodnił żabce oszustwa, i podejrzewam, że nikt
              > nigdy nie udowodni, na papierze są na pewno w porządku, oszustwa jako takiego
              > raczej nie było, nikt nikogo nie okradł, było raczej bardzo dobre
              sformułowanie
              > umowy, żyjemy w (częściowo) wolnym kraju, można podarować swoje pieniądze
              > każdemu, nawet żabce jeżeli się ma na to ochotę

              Podarować tak, ale w tym przypadku nie mówimy o darowiźnie, tylko o umowie
              wzajemnej.

              Jeżeli narzucali ceny pod groźbą weksla, to można mówić o wyzysku.

              > 6. jezeli to Pana pocieszy to też mi się zdarzyło utopić w biznesie spore
              > piniądze ale nie mam o to pretensji do drugiej strony tylko do siebie, za złą
              > ocenę wiarygodności klienta, z błędów trzeba wyciągać wnioski a nie
              > rozpamietywac porażki w nieustającym żalu

              Calkowicie mnie to nie cieszy.

              I też mnie nie cieszy, że Pana cieszy, że inni też stracili pieniądze. To
              świadczy o Panu, a nie o mnie.

              > > "straciłeś wszystkie oszczędności i zdrowie, to teraz bierz się za
              > > robotę!"
              > dokładnie tak, i pytam co w tym złego,

              to w tym złego, że jak już się straci oszczędności i zdrowie, to już sie za
              robotę albo własny biznes nie można wziąść. Czy ja naprawdę muszę to tłumaczyć?

              > przez 40 lat mieliśmy bardzo "społeczny"
              > ustrój i jeszcze drugie albo i trzecie 40 lat trzeb będzie odbudowywać Polskę
              > po tych "społecznych" eksperymentach,

              ustroj nie był "społeczny", bo tępił niezależną, samodzielną działalność
              społeczną.
              • Cieszę się jak czytam Pani polemikę zp."dreptak". Kakich strasznie
                rozgoryczony człowiek. Ja prowadziłam żabkę i wiem teraz po fakcie
                jakie pope łniłam błędy na jakim etapie, czego się nie dopytałam.
                Chociaż rozpaczliwie szukałam kogoś, kto mógłby mi wyjaśnić
                wątpliwości. Pod względem prawnym umowa jest w porządku. Tak
                powiedział prawnik. Więc co dalej. Weszłam w to g.... i dopiero w
                pracy okazało się z kim mam do czynienia po drugij stronie.Ne
                jesteem ani nieudacznikiem, aniu przygłupem, ale pewnych rzeczy nie
                można przewidzieć , bo mie znamy księgowości i nie wiemy początkowo
                jak to działa. Dużo by o tym pissać. Najlepiej z drugim takim samym
                żabkowiczem jak ja. Wolnym już cez zobowiązań. Współczuję tym
                wszystkim, którzy muszą babrać się w tym interesie. Nie jest tak
                łatwo z niego wyjść. Trzeba mieć ok. 15000 zł, To tyle do Urzędu Sk.
                Jeżeli nie spłacało się na bieżąco ubytków to trzeba je na koniec
                umowy też doliczyć. Stąd takie duże kwoty np 40.000. Kto może sobie
                pozwolić na odejście z pracy i zapłatę takich pieniędzy. Tworzy się
                błędne koło.
    • zamiast przędzić dziadostwo to na salony jest wpuszczane
    • Nie ma wyjścia, trzeba po prostu u nich nie kupować, a ludzie musza być
      uświadomieni i nie podpisywać z nimi umów. Inaczej to nie upadnie. Podonie
      działała inna franchingowa sieć Rema 1000, tez pare osób poszło z torbami.
    • Można powiedzieć, że identyczny schemat jak żabka tylko "w drugą stronę'
      stosuje Poczta Polska.

      Dyrektor rejonowego urzędu poczty podpisuje z firmą X umowę na sprzedaż np.
      długopisów w okienkach pocztowych. W umowie PP zobowiązuje się (!) do
      sprzedania tych długopisów po ustalonej cenie i w określonej ilości oraz zgadza
      się, że jeżeli długopisy nie zejdą w całości to firma X dotanie "odszkodowanie"
      w wysokości ceny długopisu ustalonej w umowie razy ilość niesprzedanych sztuk.

      Zalety przekrętu:
      1/ właścicielem firmy X jest z regułu ktoś z rodziny lub znajomy dyrektora - on
      ma pewny zarobek bo jak weźmie z hurtowni 100 długopisów po 1 zł a w umowie ma,
      że poczta albo je sprzeda po 3 zł albo zapłaci sama to jest 300-100= 200 zł do
      przodu

      2/ dyrektor poczty dostaje albo "dolę" od znajomego (powiedzmy 40%) albo po
      prostu jest zadowolony, że zięć ma "swietnie prosperującą" firmę. Wszystko
      zostaje w rodzinie.

      Może GW zajmie się żabką pocztową ?
      • PS do mojego posta.

        Oczywiście w czystej formie ten schemat pachnie kryminałem na odległość dlatego
        też dyrekcja Poczty stara się, żeby gowniany towar jednak sprzedać "normalnie".

        Dlatego też w TV można obejrzeć programy o pocztowcach zmuszanych do kupowania
        książeczek z bajkami choć nie mają dzieci, papierosów choć nie palą albo
        długopisów choć piszą piórem.

        Jeżeli termin umowy się zbliża a zalegają np. breloczki albo pocztówki to
        pracownik dostaje "propozycję" - albo zainwestujesz w 10 breloczków i 50
        pocztówek albo zapomnij o premii i awansie.

        Ja dzięki metodzie "na żabkę" zawsze mam pod dostatkiem breloczków i pocztówek
        które dostaję od "pocztowej" części rodziny :))
        • to nic bo ta sama Poczta to wyrabia Państwo czyli nas wszystkich na lepsze
          pieniądze w przypadku wyprawki szkolnej dla dzieci. Nie dość że dostała kontrakt
          z sufitu to jeszcze zażyczyła sobie coby paczka z ksiązkami była paczką prorytetową.
          I na czysto prawie 20% więcej zysku to jest dopiero temat dla naszej leniwej
          prasy.
    • to by było wspaniałe, gdybyśmy wszyscy doprowadzili do plajty tych sieci. to chyba jedyny sposób, żeby ukrócić opisywane praktyki i dac nauczkę wyzyskiwaczom. mam nadzieję, że sporo ludzi myśli podobnie i już nie odwiedzi tych sklepów...
    • w artykule zabraklo info o sluzbie bezpieczenstwa Zabki, bez ktorej te przekrety nie bylyby mozliwe. Oni szukaja tzw. hakow, szantazuja sedziow i inne wplywowe osoby, ktore moga im zaszkodzic, przechwytuja smsy od ajentow (nie jest to mozliwe bez udzialu naszych sluzb specjalnych), ktorzy sa zorientowani w zabkowych przekretach, podsluchuja rozmowy telefoniczne. Switalski lubuje sie w najnowszej technice i ja wykorzystuje do szpiegowania, zbierania poufnych informacji i szantazowania ludzi. Najbardziej opornym jego bandziory wlamuja sie do mieszkan, rozlepiaja szykanujace plakaty na klatkach schodowych, robia grafiti w miejscach zamieszkania, oplacaja pobicia wsrod lokalnych, drobnych przestepcow. Tak lamia zwyklych ludzi od ktorych cos zalezy w ich sprawach i uczciwych sedziow, ktorzy nie chca orzekac na jego korzysc. z drugij strony daja olbrzymie lapowki. Tak zamknieto sprawe Elektromisu. Zamykajac swiadkom usta. Niebyloby to mozliwe bez wsparcia SLD. Aparat sprawiedliwosci i Polija jest za slabo zorganizowana zeby rozwalic to zabie bagno i.. jest kontrolowana przez SLD. Bez specjalnej grupy policjantow i prokuratorow oddelegowanych tylko do rozbicia tego "zabiego bagna" nasz kraj sie sam nie oczysci. Inaczej ajenci moga od razu szukac sprawiedliwosci w Strassburgu w skardze zbiorowej.
    • ..przykro mi się robi kiedy, jako wieloletni wierny czytelnik Gazety widzę, iż
      zmierza ona coraz bardziej w kierunku prasy brukowej pokroju SE oraz
      Faktów..Czy naprawdę domeną prawie wszytkich mediów w Polsce musi być szukanie
      taniej sensacji?!
      Jako osoba nieco zorientowana w temacie mogę stwierdzić, iż został on napisany
      w taki sposób, aby uczynić zagadnienie medialnie nośnym i za wszelką cenę
      uwiarygodnić tezę artykułu: - "żabka jest be!"...
      Szkoda, że autor artykułu tak słabo stara się zauważyć, iż Żabka oprócz tego,
      że stawia trudne warunki Ajentom stawia je także sobie...
      Dla przykładu:..czy oddawanie przez Żabkę do używania Ajentowi w pełni
      wyposażonego i urządzonego lokalu pod sklep Żabka za względnie niewielki
      czynsz, opłacanie kosztów energii elektrycznej zużytej w sklepie, kosztów
      ochrony sklepu, ubezpieczenia jego wyposażenia, darmowe szkolenia oraz pierwsze
      zatowarowanie sklepu w formie kredytu kupieckiego - to mało?!!?!!
      Dla tych, którym się wydaje, iż Ajent decydując się na współpracę z Żabką nie
      wie na jakich warunkch ma być prowadzona współpraca niech będzie wiadome, iż
      aby zostać Ajentem trzeba odbyć blisko miesięczne darmowe szkolenie, na którym
      omawiane są zasady prowadzenia sklepu spożywczo-przemysłowego praktycznie na
      wszelkich płaszczyznach oraz zasady obowiązujące w sieci. Na samo szkolenie, na
      którym omawiane są umowy podpisywane przez Ajenta poświęcone są ponad 4 godziny
      w tym blisko godzina wykładu dotyczy weksla - jego istoty, zasad na jakich może
      zostać wykorzystany przez Żabkę (na marginesie osoba, która piszę na forum, iż
      Ajentom jest wmawiane, iż weksel może zostać wykorzystany tylko do zaspokojenia
      roszczenia w wysokości nadrukowanej na urzędowym blankiecie weksla np: 20.000
      zł - po prostu kłamie!Każdy szanujący się prawnik, w tym również ten ze
      szkolenia, powie Państwu, iż jeżeli mamy do czynienia z wekslem in blanco to
      opłata skarbowa od takiego weksla wynosi 15 zł, a z uwagi na fakt, że nie ma
      specjalnych urzędowych blankietów dla weksli in blanco, to trzeba użyć
      formularza wekslowego zakupionego za 20 zł, na którego marginesie jest
      nadrukowane, iż służy on do wystawiania weksli na kwotę do 20.000 zł, co
      absulutnie nie przesądza, że weksel może zostać wypełniony na kwotę
      nieprzekaczającą 20.000 zł. Powyższe niuanse zawsze były i są na szkoleniom
      Ajentom przedstawiane, a jeżeli któryś z nich ma nadzwyczaj słabą pamięć i
      obecnie trudno mu sobie to przypomnieć niech rzuci okiem do materiałów, które
      otrzymał na szkoleniu, a które szczegółowo te zagadnienie prawne omawiają!)
      Dla uczestników forum, którym się natomiast wydaje, że Żabkowe umowy są trudne
      i napisane małym druczkiem pragnę oznajmić, iż tak NIE JEST! Druk na umowach
      jest całkiem spory (chyba 12), odstępy między wierszami także całkiem duże, a
      sama treść umów jest jasna i przejrzysta (a jeżeli dla kogoś coś nie jest
      kalrowane to ma to łopatologicznie wytłumaczone na szkoleniu). Ponadto, jeżeli
      ktoś nie ufa Żabkowym wykładowcom może sobie wraz ze wzorami umów, które będzie
      podpisywać,a które ma w otrzymanych materiałach, pomaszerować do dowolnego
      prawnika, z którym może sobie dowoli prowadzić długie prawnicze dysputy na ich
      temat!!!
      Nie chcąc dłużej już zanudzać swym przydługim wywodem, na koniec proponuje
      autorowi artykułu zapytać mec. Obarę, wiernego obrońce "poszkodowanych" Ajentów
      i pełnomocnika Stowaryszenia Ajentów Pokrzywdzonych przez ŻABKA POLSKA S.A.,
      które to stowarzyszenie sam założył, ile spraw w których reprezentował byłych
      Ajentów udało mu się wygrać w sądzie?!!...No to ile ich było
      mec.Obara?!....Hmmm!No, właśnie!!! Ależ oczywiście zaraz się od kogoś dowiem,
      iż Żabka i Świtalski to żydo-masono-komuna i wszystkich sędziów mają w garści,
      ale teorie spiskowe to dobry temat na kolejny wpis...
      Na koniec dobra rada dla uczestników forum - troszkę dystansu do informacji,
      które serwują nam media..
      • Miło mi, że nareszcie odezwał się ktoś kto ma pojęcie o tym, o czym pisze.
        Zgadzam się z Panem mip79. Byłam na szkoleniu, nikt mi mózgu tam nie wyprał.
        Świadoma odpowiedzialności podpisałam umowę współpracy i w weksel też. Jeleniem
        nie jestem, czytac potrafię(nawet to co jest napisane malutkim druczkiem).
        Niektórzy uczestnicy tego forum chyba za bardzo rozpędzili się w swoich
        ocenach, a określenia rzucane pod adresem ajentów są conajmniej nie na miejscu.
      • Drogi Panie mip79 - zapewne jest Pan pracownikiem Żabki, bo jest pan znakomicie
        zorientowany w jej pokrętnej argumentacji, której używa w celu obrony przed
        oczywistymi faktami.
        Odnośnie weksla - przeciętny człwiek, nie będący prawnikiem nie wie, że jeżeli
        podpisuje weksel na którym jest napisane "na kwotę nieprzekraczającą 5.000zł
        (czy też 20.000zł. jak w nowszej wersji weksli podpisywanych od 2001r.)to po
        dopłacie opłaty skarbowej będzie możliwe wypełnienie go na kwotę w zasadzie
        nieograniczoną. Na szkoleniu mu się mówi i zapewnia: podpiszesz weksel in
        blanco, który opiewać może na nie więcej niż 5 czy 20 tys. zł. Potem człowiek
        dostaje blankiet , na którym jest napisane "do kwoty..." a więc wszystko gra,
        tak mówiono na szkoleniu i tak jest - firma uczciwa. Ale nie wie ,że podpisuje
        na siebie nieskończony wyrok, bo po dopłacie opłaty skarbowej weksel będzie
        mógł być wypełniony na kwotę większą, znacznie większą. Tego już na szkoleniach
        się nie mówi. A więc co, poprzez złożenie podpisu na wekslu i deklaracji
        wekslowej zgadza się, aby weksel był wypełniony tylko do tej kwoty bo został
        wprowadzony w błąd przez Żabkę a ta następnie ten błąd wyzyskuje. Przeciętny
        Kowalski nie ma pojęcia (zresztą część prawników także nie), że informacja na
        blankiecie wekslowym jest nic nie warta. Ale tu chodzi o wyinterpretowanie woli
        stron przy zawieraniu umowy jaką jest deklaracja wekslowa i sprzężony z nią
        weksel in blanco. Wola przyszłego Ajenta (bo jeszcze nie Ajenta, gdyż Żabka
        bezwzględnie żąda najpierw podpisania weksla a później, gdzieś za 2 tygodnie
        podpisania dopiero umowy, którą weksel zabezpiecza)była skierowana na powstanie
        swojego przyszłego zobowiązania z weksla in blanco do 5 czy 20 tys. zł. i ani
        grosza więcej. I tak też została przedstawiona drugiej stronie umowy, która ją
        przyjmuje mając jednakże w zanadrzu fortel z opłatą skarbową. Więc nie zważając
        na wolę zaciągnięcia zobowiązania (przyszłego i ewentualnego)takiego
        Kowalskiego pozwala sobie wbrew swoim wcześniejszym zapewnieniom i wbrew woli
        tegoż - wypełnić weksel na kwotę wyższą.
        A więc co to jest, jak nie działanie wprowadzające w błąd i wyzyskujące ów błąd?

        Odnośnie sklepu i wyposażenia - istotnie Żabka oddaje do używania lokal ładnie
        komfortowo wyposażony, wizualizacja jest też bardzo w porządku, ale za używanie
        tegoż Ajent płaci - na początku (do września 2000r.) opłacał tzw. opłatę
        licencyjną i to było w porządku. Używasz mojego sprzętu, lokalu, logo, know-
        how - płacisz stosowną opłatę osobno a za towary rozliczasz się osobno. Ale
        teraz umowy są tak skonstruowane, że towary zamawia się z centrum logistycznego
        Żabki w Woli Rakowej i wpłaca się do Żabki już nie opłatę, ale 101,5 %
        codziennych utargów - no czy to nie jest chore? Wszystko co utargujesz danego
        dznia idzie do Żabki - system dokładnie wylicza jaka to kwota, a gdzie twój
        zarobek, z czego pokryjesz koszty pracowników ZUS, podatki, opłaty za tel. wodę
        gaz, księgowego?
        Dużo by pisać tu na temat "żabkowego" fenomenu wyciągania z ludzi pieniędzy.

        Proszę pamiętać Panie mip79 - Pan kiedyś Żabce też przestanie być potrzebny i
        być może za 2-3 lata to Pan będzie ukrywał się w jakimś artykule prasowym o
        Żabce pod postacią "PARTNER1". Życzę miłego dnia.
        --
        Wszystko jest trudne, nim staje się proste.
        • Drogi/Droga ninawie1!
          ..z przykrością stwierdzam, iż ma wypowiedź nie została uważnie przeczytana.
          W swym wpisie wyraźnie wskazałem, iż na szkoleniu dla przyszłych Ajentów -
          informacja, iż weksel może zostać wypełniony na kwotę większą niż ta widniejąca
          na urzędowym blankiecie weksla jest wyraźnie oznajmiana wszystkim słuchaczom!
          Jeżeli nie nazbyt wygimnastykowana pamięć uczestnikom szkolenia nie pozwala mu
          utrwalić tej wiadomości, to może się do niej odwołać studiując otrzymane
          materiały, których po zakończeniu szkolenia nikt jemu nie zabiera!
          Gdzie zatem Drogi/Droga Ninawie1 tkwi element mej "pokrętnej argumentacji", bo
          mnie trudno jest go zauważyć...? Odpowiedz mi też o jakim wprowadzaniu w błąd i
          jego wyzyskiwaniu rozprawiasz zatem Ninawie1???
          • Drogi Panie mip79!
            Po pierwsze wyjaśniam, że jestem płci żeńskiej.
            Po wtóre - bardzo uważnie przeczytałam pański post - i spieszę z wyjaśnieniem,
            że na szkoleniu, które ja przeszłam pod koniec 1999r. nie mówiono o możliwości
            wypełnienia weksla na kwotę wyższą niż ta, która uwidoczniona była na
            blankiecie weksla. Weksel rzeczywiście nam pokazywano i zapewniano, że tylko do
            tej kwoty. Zresztą, jak Pan twierdzi " niewyćwiczeni pamięciowo" przyszli
            Ajenci, byli bardzo zainteresowani wekslem i z pewnością informacja o
            możliwości wypełnienia weksla na wyższą kwotę nie uszłaby ich uwadze (wszak to
            o ich pieniądze tu chodziło. Zatem nie odnosiłam się tu do Pana wypowiedzi, ale
            napisałam o własnym doświadczeniu.
            W materiałach szkoleniowych też NIE MA (!)INFORMACJI NA TEN TEMAT - jeszcze raz
            przejrzałam cały segragator.
            Wiem, że takie informacje zaczęto podawać na szkoleniach dopiero od 2002r.-
            kiedy zaczęły się procesy Ajentów z Żabką i Ajenci zarzucali przed sądem brak
            takiej informacji. A i tak potraktowano te informacje z premedytacją w sposób
            dość marginalny. Z całą pewnością na szkoleniu z moim udziałem informacji
            takiej nie podawano!
            I to jest właśnie ów błąd, w który wprowadzała Żabka, wtedy jeszcze Elektromis,
            i następnie go wykorzystała - wypełniając weksel niezgodnie z zapewnieniami,
            niezgodnie z treścią zapisów na blankiecie i wreszcie niezgodnie z wolą
            podpisanego na wekslu zobowiązanego, który wolą swą chciał zaciągnąć przyszłe
            zobowiązanie jedynie do kwoty 5.000zł.

            Czy Pan uważa, że to jest mało?

            Kiedy rozpoczynałam działalność jako Ajent rzeczywiście niewiele o wekslach
            wiedzialam, poza podstawowymi informacjami, że jest to dłużny papier
            wartościowy zawierający, jako weksel in blanco, niograniczone i bezwarunkowe
            zobowiązanie. Dlatego tak wielką wagę przykładałam do treści deklaracji
            wekslowej - nieodłącznie związanej z wekslem. Teraz, na potrzeby procesu z
            Żabką, nieźle się w wekslach podszkoliłam.
            Dlatego sam weksel to jedno, a deklaracja wekslowa (o której zresztą Pan nic
            nie pisze)to drugie.
            Jak już pisałam gdzieś w wyżej ulokowanym poście - treść deklaracji wekslowej
            przesądza z jakiego tytułu może być wypełniony weksel in blanco. W moim wypadku
            żadna z dwóch podstaw zakrtesu wypełnienia weksla nie zachodziła. Zatem weksel
            został wypełniony bezprawnie, niezgodnie z treścią deklaracji wekslowej. Mamy
            tu więc do czynienia z kolejnym przejawem samowoli Żabki - ja, wręczając weksel
            wraz z deklaracją z moim podpisem drugiej stronie zgadzałam się na wypełnienie
            go tylko z dwóch powodów i żadnych innych. Żabka natomiast wypełnia weksel z
            powodów jeszcze innych, o których nata bene, przy sprządzaniu weksla i
            deklaracji oraz przy podpisywaniu następnie umowy współpracy nie mogły strony
            wiedzieć, że w ogóle będą możliwe. Kupowaliśmy bowiem wtedy towar od wskazanych
            przez Elektromis dostawców a nie od niego samego.

            I to jest mało podstaw do tego, aby powiedzieć, że Żabka działa bezprawnie?

            Pana kwiecisty język, mimo, że miło się go czyta, nie może zaprzeczyć
            oczywistym faktom.
            Proszę przedstawić Pana punkt widzenia odnośnie treści deklaracji wekslowej -
            tej bez poręczycieli i z poręczycielami.
            Ponownie życzę miłego dnia i dobredo samopoczucia.
            -
            Wszystko jest trudne, nim staje się proste.
            • koleżanko ninawie1 - też pracowałam w żabce i było ok' .Rozwadniasz sie o
              wekslu a powiedz ile jesteś winna żabce ? . Przez takich jak ty były wieksze
              kontrole . Skoro prowadziłaś żabke w 1999 r to nie otrzymywałaś towaru z żabki
              ale sama zamawiałaś w różnych hurtowniach i o ilości sama decydowalaś .Masz
              problem z rozliczeniem sie i dlatego wymyslasz problemy z wekslem - oddaj
              pieniadze za towar , który pobrałaś w późniejszym okresie z żabki i sprzedałaś
              klientom . Tymi pieniędzmi8 spłaciłaś dostawców z róznych hurtowni miedzy
              innymi maclejna ( tam tez maiałaś problemy z zapłaceniem za pobrany towar ) .
      • cieszę sie.że ktoś wspomniał o kursie. Ja byłam na kursie i
        największą pretensję mam właśnie do kursu. Po pierwsze. Na omówienie
        umowy nie było ani ninuty chybaże u Pana, gdyby rzetelnie omówiono
        umowę i konsekwecje jakie wynikają dla ajenta wszyscy co mieliby
        trochę pomyślunku- uciekliby. Na omówienie bardzo ważnego tematu
        jakim był "prowadzenie prawidłowo zapasów towarowych" i wynikających
        z trego konsekwencji finansowych dla ajenta poświęcono 0,3 godz.
        Najgorsze jest to. ze my ajenci zostaliśmy"właścicielami" towaru tak
        naprawdę nimi nie będąc. Wobec US jestem włścicielem a ja naprawdę
        świadczę tylko usługe sprzedaży dla Zabki. W ksiązce przych. ama co
        innego a co innego mam w kisszeni. Są to dwa rozliczenia. Na
        kursie . a było na to b.dużo czasu powinny być omawiane zagadnienia
        rozliceń księgowych. I punkt po punkcie powinna być omówiona umowa
        współpracy i KONSEKWENCJE z niej wynikające. Zapewniano mnie na
        kursie , ze będę zarabiać 2.000 zł. Mój partner Zabkowy po pewnym
        czasie spytałmnie czy mam to na piśmie. Przecież nie miałam. Więc
        zgodnie z majestatem prawa byłam białym niewolnikiem do pracy. Jak
        odbywa się otwieranie sklepu i jego zamykanie ?niezgodne zresztą z
        ich instrukcja/, doświadczyłam na własnym grzbiecie. Ale w
        desperacji i ogromnej chęci wyjścia z tego chorego układu zgadzałam
        się na wiele rzeczy.Byleby już rozwiązać umowę. która w przyszłości
        mogłaby mnie pogrążyć. Wiele osób. które prowadzą sklep nie ma
        zielonego pojęcia o księgowości i skutków , które z tej
        nieznajomości kiedyś wynikną. Wyszłam z Zabki bez długów, pomijając
        oczywiście 11000 do U. Skarb. jako podatnik VAT.Praca odpowiadała
        mi.Jestem oczywiście rozgoryczona tym, ze nie znałam prawdy o
        systemie.Mam koleżanki.które nadal prowadzą sklepy i wierzcie mi
        prawie za darmo, Ale trzeba mieć na Vat, a skąd wziążć takie
        pieniądze na rozwiązanie umowy jak wcześniej VAT się przejadło,
        myśląc,że to są zarobione pieniądze. Nobla za wymyślenie, takiej
        konstrukcji wspólpracy
    • Drodzy forumowicze
      Nie jestem związana z Żabką od dawna i nie mogę powiedzieć jak to było kiedyś,
      ale chętnie wytłumaczę jak jest teraz, bo aż trzęsie mnie, jak czytam różne
      artykuły o "wyzysku" i "oszustwach" w Żabce.
      Tak czule nazwany w artykule jeleń, który zazwyczaj nie ma zdolności finansowej
      do inwestycji zostaje "złapany" przez partnera. Sieć, po zweryfikowaniu jego
      kwalifikacji do prowadzenia sklepu wysyła go na szkolenie (na koszt firmy). Uczy
      się tam wszystkiego od obsługi komputera i zasad bhp do wypełniania blankietu
      przelewu czy obliczania urlopów pracowników. Dostaje wszystkie niezbędne
      zaświadczenia umożliwiające zaczęcie pracy (oprócz lekarskich). Po kilku
      tygodniach życia w środku lasu, w warunkach opisywanych już przez inne gazety
      (nie chcę komentować JAKIE to były gazety) wraca do domu by otworzyć sklep.
      Dostaje wyposarzenie sklepu, bióra, magazynu oraz wreszcie towar. Wszystko to
      w cenie od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. I teraz wróćmy do
      tych nieszczęśliwych weksli. Jaki, za przeproszeniem, jeleń powierzył by taką
      sumę człowiekowi z ulicy? Jest to niezbędne zabezbieczenie w tym momencie , jak
      i w czasie dalszej wspólpracy z siecią.
      Teraz dalej. Ajent, oczywiście z pewnymi ograniczeniami zamawia dwa razy w
      tygodniu towar z listy dostarczonej przez sieć . Musi mieć w sklepie pewną iloś
      towarów, choćby po jednej sztuce, by sieć mogła uchodzić za solidną i oferować
      klientom ten sam towar zarówno w Warszawie jak i w Miejskiej Górce. Żabka
      udziela ajentowi kredytu na ten towar i organizuje dostawę, zadaniem Ajenta jest
      sprzedanie tego towaru i oddanie sumy za jaką go zamówił, części zysku oraz
      1,5% na wypadek gdyby po inwenturze okazało się, że trzeba spłacić dużą ilość
      np. skradzionego czy uszkodzonego towaru. Reszta pieniędzy jest jego (minus
      część opłat). Jeżeli ajent kończy współpracę z siecią dez długów to otrzymuje
      ten 1,5% razy czas wpłacania go. Jeżeli natomiast jest winny jakiekolwiek
      pieniądze to firma może odzyskać je za pomocą weksla. A jak zadłużyć się w
      żabce? Wystarczy kilka razy nie wpłacić utargu (każdy wie, jak łatwo jest wydać
      dwa- trzy tysiące).
      Jeżeli wszyscy pracownicy sieci uświadomili by sobie, że obracają cudzymi
      pieniędzmi to może mniej było by pozwów do sądów.
      Wiem, że to co napisałam jest dużym skrótem, ale nikt mi nie płaci za bycie
      rzecznikiem Żabki. Mam tylko nadzieje, że jest to wystarczająco logiczne by
      każdy mógł zrozumieć.
      • > sprzedanie tego towaru i oddanie sumy za jaką go zamówił, części zysku oraz
        > 1,5% na wypadek gdyby po inwenturze okazało się, że trzeba spłacić dużą ilość
        > np. skradzionego czy uszkodzonego towaru. Reszta pieniędzy jest jego (minus
        > część opłat).

        Napisz proszę jaka reszta jest jego. Jeżeli ci rzekomo oszukani, piszą, że
        musieli oddawać 101,5 procenta utargu, to znaczy że nie dość że sami nic nie
        zarabiali, to jeszcze dopłacali. Jaka część zysku idzie do ajenta w takim razie?
        • nie wiem czy t prawda czy nie. ja osobiście nie kupuję w żabce chyba że jest 10
          wieczór i mam ochotę na batonika lub pepsi ale wiem że zatrudniają i prowadzą
          te sklepy ludzie którzy mają przeszłość troszeczkę na bakier z prawem. ja osobi
          ście znam gościa ktry prowadzi żabkę i jest po wyroku i siezdiał. a podobno
          trzeba się okazać nie naganną przeszłością. dla mnie żabka jest za droga. ceny
          mają tam jak z kosmosu.
    • Ratunku!!!!!!!!!!!Na szkolenie pojechała moja znajoma,może ktoś wie jak się z
      nią skontaktowac i ostrzec przed ruiną finansową.
    • Nie zgadzam sie z opinia byłych ajentow sieci Żabka poniewaz jestem pracownica
      Żebki od ponad 1,5 roku i wiem z jakimi problemami sie borykaja ajencji tych
      sieci!!!! Jak sklep upada to jest mozliwosc przeniesienia go w inny punkt
      miasta, tak tez zrobił moj były pracodawca i teraz całkiem niezle mu sie
      powodzi. Trzeba umiec prowadzic interesy, a nie tylko myslec o zarobkach i o
      liczeniu kasy. Pozdrawiam
    • Byli Ajenci!!!Proponuję stworzyć związek pomocy osobom, które zostały oszukane przez firmę "żabka"...Jest nas już tylu, że damy radę ukrócić niesprawiedliwą politykę wzbogacania się przez Ogrodową...
    • poszukuje bylych ajetow sklepow żabka w okresie 2000r 2002r na
      terenie Gdyni i Gdanska.prosze o katakt11997766marta@wp.pl
      • a jak to jest teraz z tymi zabami po takim czasie?mam zamiar
        poprowadzic taka zabke.rozmawialam z partnerem i mowil mi,ze nie ma
        deklaracji wekslowej do weksla in blanco.na moje pytanie czy moge od
        razu zaplacic za towar i inne koszty zeby nie bylo potrzeby
        podpisywania weksla otrzymalam odpowiedz,ze NIE!!!na moje pytanie
        dlaczego nie,przeciez nie bedzie juz potrzeby zabezpieczenia zabki
        polska s.a,bo za wszystko z gory place to rowniez otrzymalam
        odpowiedz,ze nie i juz.a dlaczego nie?nie,bo nie,bo taka jest
        polityka firmy:).wyglada na to,ze weksle te sa potrzebne do
        wyludzania pieniedzy od ajentow.czyzbym sie mylila?jesli tak to
        prosze o oswiecenie.
    • mnie tez wkurzają te opłaty, przez to wszystko jest droższe, na www.polkowe.pl
      jest o tym więcej, o opłatach półkowych
    • JA MAM PROPOZYCJE ZOSTANIA AJENTEM SIECI "ŻABKA" LECZ TERAZ SIE BARDZO POWAŻNIE
      NAD TYM ZASTANAWIAM CZY WARTO SIĘ W TO PAKOWAĆ?
    • Niewiem z kim mam się podzielić swoim problemem a jest on naprawdę
      poważny .Pracuję jako Ajent w sieci sklepów Zabka ale tak naprawdę
      jestem niewolnikiem pracującym bez wynagrodzenia ,nawet niewiem czy
      niewolnikiem bo ten dostawał chociaż jedzenie.To co piszę jest
      najszczerszą prawdą nie jestem w stanie z marży którą mam utrzymać
      pracowników zapłacić wynagrodzenia czynsz Zusy podatki Vat i dochód
      telefon itp dlatego Zabka daje nam nagrody które też nie starczają
      na opłacenie wydatków .Ajenci nie płacą zusów i podataków żeby
      opłacić bierzące wydatki ,przez co z miesiąca na miesiąc popadają w
      zadłużenie .Znam ze 6 Ajentów ze swojego otoczenia którzy
      zrezygnowali mając na karku zus i US ,kończyli współprace z firmą
      zadłuzeni na 20 - 30 tyś. Pragnę nadmienić że to zadłużenie wciąż
      rośnie .Ktoś zapyta dlaczego nie rezygnuję? Nie stać mnie na to o
      czym firma doskonale wie ,bo jeżeli chciałabym zrezygnować musze
      mieć przynajmniej 15 tyś na zapłacenie podatku . Są Ajenci
      nieuczciwi także ale większość to załamani zdesperowani ludzie
      czekający na poprawę i popadający w coraz większe zadłużenie
    • Witam serdecznie. Czy ktoś może mi doradzić w kwestii sklepu zabka?
      Byłam na rozmowie z partnerem, wszystko w miarę wygląda ok, ale
      przerażają mnie te negatywne opinie typu wyłudzenie pieniędzy i
      długi. Mam problem, ponieważ z jednej strony chciałabym spróbować,
      ale z drugiej (patrząc na te opinie) nie wygląda to dobrze. Proszę o
      opinie. Z góry dziękuję.
    • co do makabraa to wg Ciebie te przypadki to pewnie fikcja literacka.
      Ciekawe czyim agentem jesteś...
      Co do marta123 to tak jakbym był parkingowym w wielkiej firmie i wypowiadał
      się jak prezes to nic nie robi.Jako pracownik sklepowy zajmij się lepiej
      towarowaniem.
      Zanlazłem w dzienniku polskim ogłoszenie o możliwości bycia ajentem.
      niestety niezostanę nim... współczuję wszystkim naciągniętym.
    • Od dnia 31.07.2008r. jestem Ajentką Żabki w Łodzi.31.07.2009r. minął rok i
      wystąpiłam do centrali Żabki o rozliczenie finansowe ponieważ od pewnego czasu
      zaczęło mi brakować pieniędzy na wpłaty chcę podkreślić ,że sklep prowadziłam
      rodzinnie.W finansach były duże różnice między marżą na kasie fiskalnej z
      której musiałam się rozliczyć z urzędem skarbowym ,a marżą w programie Żabki
      która była o połowę mniejsza.
      Poprosiłam o pomoc partnera sprzedaży,partnera regionalnego,menagera seniora z
      centrali żaden z tych panów nie miał dla mnie czasu.
      04.09.2009r.powiadomiłam centralę,zamknęłam sklep,że trwa Akcja Protestacyjna
      w tym momencie pojawili się partnerzy i po dłuższej dyskusji sklep został
      zamknięty komisyjnie w obecności Ajentki,Grupy ochroniarskiej Sezam i partnera
      regionalnego.
      ustalono,że 08.09.2009r.zostanie przeprowadzona inwentaryzacja,która jest
      niezbędna do rozliczenia finansowego.
      Do inwentaryzacji nie doszło grupa partnerów jaka się pojawiła naśmiewała się
      z nas że jesteśmy psychiczni,a partner regionalny skwitował i tak zapłacimy
      70.000,00zł.Poinformowaliśmy obecnych ,że idziemy zgłosić o przekrętach
      finansowych Żabki urząd skarbowy.
      Wracając z urzędu podjechałam pod sklep i co się okazało partnerzy Żabki
      włamali się do sklepu Żabka i wywieźli towar,powiadomiłam policję,partner
      regionalny pokazał dokument,że to wszystko jest jego i miał takie prawo włamać
      się do sklepu Żabka.Firma ochroniarska Sezam nie powiadomiła mnie o włamaniu
      ponieważ otrzymała telefonicznie informację o tym ,że nie jestem już Ajentką
      do dnia dzisiejszego nie otrzymałam nic na piśmie,że zostałam zwolniona.O
      całym incydencie powiadomiłam centralę,że nie mogę wejść do sklepu bo zostały
      zmienione zamki,a są tam moje towary regionalne,prywatne rzeczy,dokumenty,kasa
      fiskalna,nie mogę rozliczyć się z urzędami skarbowymi,nie mogę rozliczyć się z
      innymi dostawcami i nie mogę rozliczyć się z Żabką.
      Z dnia na dzień wraz z rodziną zostaliśmy bezrobotni,a ja samotnie wychowuję
      dziecko.
      Co z naszymi nadpłatami, podatkiem Vat nadpłaconym podwójnie co z ukrytym
      zyskiem Żabki w moim obrocie fiskalnym czy znajdzie się ktoś kto pomoże nam to
      wyjaśnić.




















    • człowieku co ty mozesz wiedziec o ajentach ten w Brzeszczch jest niezły
      wyplaty płaci na raty oczywiscie ze spóznieniem o urlopach mozesz zapomnic
      doszlo do tego ze zona chciała mnie zawiesc na zabieg do krakowa na onkologie
      i prosi go o urlop a gosciu mowi ze by zapomniała ze urlop to on moze wyłacic
      40 zł za dzien wiec była mądra i dała mu wypowiedzenie teraz sam musi stac za
      kasa i to jest twoim zadanie dobry ajent żabki
    • www.ajencibezsciemy.fora.pl/Forum Integracyjne Ajentów
    • Jestem ajentem sklepu Żabka od 5 lat przez cała swoja współpracę z
      fimą prowadzilam nie naganie 3 sklepy. Byłam nagradzana i przedstawiana
      jako wzor dla innych ajentow. Przestałam być taka kiedy zaczęłam
      głośno mówic co dzieje się w firmie źle na nie korzyść ajentów. W
      ciągu dwóch godzin została wyczyszczona firmowa poczta mailowa abym nie
      mogła dochodzic swoich roszczeń na drodze Sadowej.
      W chwili obecnej zniszczyla mnie szefowa regionu zmuszajac do
      zamknięcia sklepu. Blokujac moje srodki finasowe ( ok 10 tyś zł) ktore otrzymywałam z firmy za
      prowadzenie sklepow. Bylam szantażowana przez szefową regionu
      Panią Jadwigę Brzozowską i Partnera ds sprzedazy do rozwiaznia umowy
      na nie swoją korzyść. Z dniem 30.09.2010 zmuszono mnie do zamknięcia sklepów gdyż
      nie pozwolon pobrać gotowki na opłacenie koncesji na sprzedaż alkoholu.
      Do moich oplat miesiecznych doliczano mi faktury wystawione nie zgodnie z prawem! Co pogrążało mnie jeszcze bardziej.( rozliczenie wody na podstawie licznika bez leglizacji ok 5 tys ) doliczyli tez mi podnajem lokalu który nie jest mój, znajduje sie na ul Targowej 80/82 Freshmarket. W chwili obenej zostawili mnie w 5 miesiacu ciąży (zagrożonej) z wielkim długami i podatkami. Na dzień dzisiejszy dostarczyli do sklepu kosze i każą mi je pakowac i dźwigac cieżary nie ptrzac na mój stan zdrowia. Zostalam w chwili obecnej sama na sklepie z nienarodzonym dzieckiem i nie wiem co mam dalej począć gdyż nie stac mnie na pracownikow. Stałam się bankrutem dzieki ŻABKA POLSKA. Przez tyle lat współpracy bylam nagradzana jako jedna z lepszych ajentow za pracowitość pomysłowość i
      zangażowanie w sprawy firmy. Moje kłopoty zaczeły sie gdyż nie spodobałam sie nowej szefowej makroregionu gdy mowiłam głosno o problemach nowej sieci sklepów FRESHMARKET gdzie Ona jest osobą odpowiedzialną.

      Wydaje mi się, ze jest to powzana sprawa nie jestem sama z tym probleme
      i sa to długi rzedu klikadzisiat tysiecy. Ludzie tracą mieszkania, dorobek
      całego życia BŁAGAM WAS O POMOC

      Chwili obecej firma Żabka Polska wstrzymała też rachunki moich
      pracowników ktorzy opłacili w sklepie i zostali bez srodków do życia.

      Po nakreceniu reportażu przez Warszawska telewizje ( poinformuje o dacie emisji) wymieniono mi zamki w sklepach. Zabka Polska nie chciała zabrać głosu jako strona czy czegoś sie boi .............? ma coś na sumieniu .............?

      BARDZO PROSZE O KONTAK ABYSMY WSPOLNIE MOGLI COŚ ZROBIĆ
      AGNIESZKA KARCZMARCZYK PIORO

      696-854141
    • Witam wszystkich bylych i obecnych ajentów Żąbki
      Otwierajac zabke to byla najgorsza decyzja w moim zyciu ,stracilam wszystko zostalam z ogromnymi dlugami.Dbalam o ten sklep mialam kontrole zawsze wychodzily bardzo dobrze ,pracowalam bardzo duzo i ciezko,w koncu zachorowalam i musialam podjac decyzje o zamknieciu,poinfofmowalam partnera Jacka Mykite {ktory wpadajac na kontrol w dupie mial problemy zwiazane ze sklepem ,on szedl na zaplecze i porno sobie wlaczał ,byly tez czesto propozycje z jego strony niemoralne} ale on sie nie spieszyl z roztowarowaniem w koncu dalam mu pelnomocnictwo i poszlam do szpitala ,coz koniec taki ze pan Jacek tak roztowarowal ze 53 tys manka wyszlo
      ja mam swiadkow ktorzy widzieli jak w nocy wywozil towar
      zabka go zwolnila i ma w dupie mnie podali do sadu sad przydzielil raty i place ,koszmar powinno sie ich wsadzic wszystkich za te oszustwa towar kaza zamawiac i maja gdzies ze sie nie sprzedaje a potem przeterminowanego nie przyjmuja LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE I NIE OTWIERAJCIE ZABEK ,ZNISZCZĄ WAM ZYCIE
    • szkoda zachodu z nimi nie wygrasz to banda oszustow ,wszystko pieknie wyglada na szkoleniu a potem koszmar i rozpacz,wiecie ile ludzi popelnilo samobójstwa przez zabke,ile rodzin sie rozpadło poprostu ludzie opamietajcie sie i nie wchodzcie w to gó...
      • pomijając to wszystko co dla Żabki trzeba zrobić ( jestem na to gotowa - od 5 lat pracuję w systemie franczyzowym więc wiem jakie trzeba spełniać standardy )

        Będziemy zadowoleni jeśli zarobimy 4tysiące - na czysto. Zatrudniając 2 pracowników ( plus zus za pierwszą działalnośc czyli jakieś 500zł i mój zus 800 zł )
        Jakie szanse ??
        • Kolego twoje obliczenia dotyczące dochodu ze współpracy z siecią żabka są błędne. Jestem byłym ajentem i zrezygnowałem ponieważ sieć płaci ok 5% marżę od miesięcznego obrotu sklepy tej sieci generują ok 100 tyś. zł miesięcznie (obrót netto). Dochodzi jeszcze po stronie przychodów kwota ok 2 tyś. zł za tzw AOS spełnienie wymogów sieci. Koszty to ok. 10 tyś. zł miesięcznie głównie koszty pracy min. 3 pracowników i ajent ponieważ sklepy czynne są 17 godzi dziennie przez 365 dni w roku. Trzeba uwzględni urlopy, zwolnienia, dni kiedy za kasa może stać tylko ajent. Przy tych relacjach koszty-przychody. Ajentom nie opłaca się prowadzić na takich warunkach sklepów. Więcej na blogu i forum ajentów. Są tam konkretne wyliczenia.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.